Le verdad dolor

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:27 pm

Nie podpięte włosy przeszkadzały jej, opadając na przodu pasmami. Złapała długie kosmyki w kitkę. Jeszcze raz upewnić się, może się wycofa? Oczywiście, że nie odpuści, ale istnieje jednak szansa, że przyjmie to po prostu bez tłumaczenia. Chociaż złudna normalność jaką żyła od dawna i w jakiej utrzymywała całe swoje otoczenie, kilka minut temu pomachała jej haftowaną chusteczką na pożegnanie, odchodząc w całkowite zapomnienie. Nie było już mowy o tym, by powiedzieć, że to się nie zdarzyło.
- Na pewno chcesz wiedzieć? - westchnęła ciężko



Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:40 pm

Czekał cierpliwie. Chyba jeszcze nigdy nie chciał się dowiedzieć niczego tak bardzo. Dlatego też jej pytanie było dla niego wręcz nie na miejscu, choć grzecznie odpowiedział.
- Tak. Nawet nie wiesz jak... - to mu nie dawało spokoju. Pewnie nie poddałby się, póki nie dowiedziałby się całej prawdy. W końcu taka jego natura. W dodatku chodziło o jego kochanego Włoszka.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:41 pm

Zrobiła się nagle taka mała i speszona, w końcu miała teraz odsłonić swoje "wnętrzności" i wyjaśnić dlaczego kłamała. Najtrudniej jest zacząć mówić. Zacisnęła dłonie na koszuli. - Nikt poza Felicjano nie wie... - rozpoczęła cicho, szeptem, nawet nie pewna czy Antonio ją usłyszy.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:43 pm

Te słowa wystarczyły mu jako ostateczny dowód tożsamości dziewczyny. Teraz już nie był pewny. Teraz wiedział. Choć tajemnica jego... Jej płci dopiero miała zostać odkryta do końca. O co w tym wszystkim chodzi i dlaczego? Nie odpowiedział nic na jej słowa, tylko czekał na to, co powie dalej.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:46 pm

Westchnęła po raz wtóry nad swoją dolą. - Jeszcze dziadek wiedział, ale tę tajemnice zabrał ze sobą do grobu. - kontynuowała, zacieśniając uścisk ramion wokół kolan. - Nikt nie wiedział, bo strzegłam tej tajemnicy jak oka w głowie. Gdyby się dowiedziała jedna osoba, dowiedzieli by się wszyscy. - tu przerwała na chwilę czując, że znowu zbiera jej się na płacz, jednak zdusiła go w sobie. - Nawet nie wiesz jak trudno mi było... a zwłaszcza przed tobą. Wcześniej kłamałam ze strachu przed wykorzystaniem, a potem... potem już nie mogłam przestać, bo bałam się, że oni, że ty mnie... - znienawidzisz - dopowiedziała już w myślach, milknąc i ocierając gorące, słone łzy.


Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:48 pm

Czyli... Lovino zawsze był kobietą. Zawsze. Czy Tosiek na prawdę był tak głupi, że nie zauważył tego przez kilkaset lat..? Ekhm... Jednak! Nie to teraz było ważne. Bez znaczenia jakiej płci, to wciąż była Lovino. Jego Lovino. Która go okłamywała przez tak długi czas... Westchnął i wstał. Otworzył drzwi, wchodząc na poddasze i spojrzał na skuloną i zapłakaną dziewczynę. Usiadł obok niej i spojrzał przed siebie.
- Szczerze? Jesteś idiotką - uwaga, uwaga! Antonio po raz pierwszy, świadomie i dobrowolnie określił Lovino negatywnym słowem! To trzeba gdzieś zapisać! Jednak oczywiście ma to swoje wyjaśnienie. - Naprawdę myślałaś, że coś się między nami zmieni, jak powiesz mi prawdę? Że zacznę traktować Cię inaczej? Posłuchaj, teraz ja Ci coś powiem... - wziął głęboki wdech.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:49 pm

Podniosła oczy, jednak zabrakło jej odwagi by na niego spojrzeć. Wpatrzyła się w swoje stopy, notabene całkiem bose. Podkuliła palce, wzdychając ciężko. Bała się tego co powie ten idiota, naprawdę bała, bo chociaż nie wyglądała na taką, to cholernie przejmowała się słowami innych, tylko, że w środku, obudowana murem zewnątrz. Przeklinała w tym momencie dzień w którym przyszło jej do głowy skłamać na temat swojej płci. Zastygła w bezruchu, czekając na osąd.


Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 9:55 pm

To co teraz chciał powiedzieć, wstrzymywał w sobie od dawna. Nigdy nie powiedział tego wprost, chociaż wiele razy można to było zauważyć. W sposób w jaki Antoś traktował Lovino, jak się do niej zwracał, jak bardzo się troszczył... Nie zwlekając więc dłużej, zaczął.
- Odkąd pojawiłeś... Znaczy, pojawiłaś się w moim domu... Można by nawet powiedzieć, że od zawsze... Kochałem cię. Z początku było to uczucie trochę innego rodzaju, jakby rodzicielskie, ale szybko ukształtowało się to prawdziwą miłość... I uwierz, nie obchodzi mnie nawet to jakiej jesteś płci. Przecież wciąż jesteś tym samym Romano, który był niegdyś moim podopiecznym, prawda? Chociaż muszę przyznać, przestawić mi się będzie ciężko... - zaśmiał się na koniec lekko.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:03 pm


Głos zamarł jej w gardle, westchnienie umarło na granicy uwolnienia. Zacisnęła mocno powieki, by ostatnie krople potoczyły się na dół. Odczekała chwilę w bezruchu, po czym nieświadomie przesunęła językiem po wargach, łapiąc słone łzy - Ale, mówisz poważnie? - upewniła się lekko chrapliwym tonem, wreszcie podnosząc na niego dziecięce, w pełni "rozwalone" spojrzenie, zielonych, błyszczących oczu. Całkowicie bezbronna, naga psychicznie, bez punktu podparcia i trzymająca się kurczowo jego słów. Odsłoniła się przed nim jako całkowicie inna osoba.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:05 pm

- Jak najbardziej poważnie. Chciałem ci to powiedzieć już wcześniej... Ale jakoś nie potrafiłem. I nawet chyba lepiej, że się teraz dowiedziałaś - uśmiechnął się do niej czule. Gdy tylko powiedział jej o swoich uczuciach, od razu poczuł się lepiej. Tak jakby kamień, który dotąd zalegał mu na wnętrznościach nagle się ulotnił. A płeć Romano zupełnie przestała mieć znaczenie.
- I pamiętaj, mi zawsze możesz wszystko powiedzieć...

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:13 pm

Potarła rękawem koszuli powieki, wzdychając ciężko. Ona jeszcze swojego ciężaru nie zrzuciła w pełni. Przygryzła nerwowo wargę, bębniąc palcami o drewniane panele podłogi. - Antonio, ja... - Zaczęła, ale urwała, znowu milknąc na chwilę. Biła się w środku z myślami, z resztkami dumy i przyzwyczajeniami. W końcu nabrała powietrza w płuca, bo czuła, że kolejna fala łez czai się gdzieś blisko - ja ciebie też... kocham... - chciała na końcu dodać "chyba", ale powstrzymała się. Po co było znowu kłamać?

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:18 pm

Gdyby ktoś mu wczoraj powiedział o dzisiejszej sytuacji - nie uwierzyłby, gdyby ktoś mu powiedział, że Romano jest kobietą - nie uwierzyłby, ale że Ona odwzajemnia jego uczucie? - tutaj wykraczało to poza granice jego wiary całkowicie. Oczywiście często myślał, że to możliwe. I fantazjował po nocach. Ale żeby Ona powiedziała to na głos i się do tego przyznała? Tosiek był prawie pewny, że Lovi resztę życia spędzi, ukrywając wszystkie pozytywne uczucia za swoją codzienną maską. A tu taka niespodzianka! Radość Hiszpana była wręcz nieopisana. Nie przejmując się jak zareaguje dziewczyna, pocałował ją w usta.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:24 pm

Patrzyła na niego lekko pijanym z emocji wzrokiem. Kiedy nagle się ruszył, nie zdążyła zareagować. Trwała przez ułamek sekundy w letargu. Nagle dotarło do niej co się dzieje. Zdziwiła się i przestraszyła, na tyle, że delikatnie się od niego odsunęła. W końcu, mój boże... to był jej pierwszy pocałunek - A-antonio, ja nie wiem... - Zaczęła, jednak widząc jego ciepłe i kochane spojrzenie, zmiękła i zamilkła, patrząc na niego jedynie i rumieniąc się obficie.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:26 pm

Rozbawiła go lekko jej reakcja, Taka mała i niewinna istotka~ Po chwili pocałował ją ponownie, zupełnie ignorując fakt, że ta coś mówiła. Tym razem jednak pocałunek był o wiele czulszy i bardziej namiętny. W końcu skoro wiedział teraz, że ta odwzajemnia jego uczucia, to co miałoby go hamować? Antoś nie znał ani jednej takiej rzeczy.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:33 pm

Szok zmieszał się z uśmiechem i dziwnym łaskotaniem w podbrzuszu. Jakby taki mały chochlik zaczął skakać jej po kiszkach, chichocząc niemiłosiernie. Spięła się lekko, marszcząc lekko nosek. Czerwieniąc się bardziej, oddała pocałunek, nieśmiało, niezupełnie wiedząc jak to się robi. Lekko drżały jej ramiona i dłonie.



Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:35 pm

Podobała mu się ta jej niepewność. Starał się robić wszystko tak, aby nadążała. Spokojnie, powoli, a potem coraz bardziej intensywnie. Wiedział, że tu nie trzeba żadnych lekcji, a za chwilę sama zrozumie o co chodzi. Cieszył się jednak, że to on ma ten zaszczyt, by wprowadzić ją w te konkretne dziedziny. Uśmiechnął się lekko pod nosem, nie przerywając pocałunku.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:36 pm

Westchnęła cicho w jego usta. Dobrze, że siedziała, bo gdyby stała, nogi zapewne by się pod nią ugięły. Było jej gorąco, tak, jak nigdy dotąd. Czuła jego usta na swoich, i w sumie już nawet nie wiedziała co robi. Spełniał się jej sen, który śniła już od dawna. Oderwała się od niego, by mu to powiedzieć. - Wiesz, że śniło mi się to? Już dawno temu... Ty i ja, tutaj, tak jak teraz... - szepnęła nieśmiało, spoglądając mu w oczy. Kolejny sekret do kolekcji. Czy można już mówić o nic jak o parze? Nie zdążyła o tym w sumie jeszcze pomyśleć, a może warto?

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:37 pm

Z początku niezbyt był zadowolony z przerwania tej jakże przyjemnej czynności, jednak uznał, że to co mówiła Lovi było nawet tego warte. Zachichotał. W końcu o razu na myśl przyszły mu jego własne sny... O których wolał nie wspominać, by nie psuć romantycznej atmosfery.
- Ciesze się, wiesz? - szepnął, po czym musnął jej usta. Były one słodkie niczym najlepsze wino. I równie mocno upajały...

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:49 pm

Mruknęła cicho. Ale nie tak zwyczajnie i oschle, tylko miło. - Mhm... ja też - odrzekła cicho, jak gdyby bojąc się że głośniejszym tonem zburzy piękno chwili. Uśmiechnęła się. Po raz pierwszy szczerze. Było inaczej niż zwykle. Czuła rzeczy, których na co dzień nie dostrzegała, ot chociażby zapach Antonia, ten przyjemny zapach mężczyzny. Po raz pierwszy ktoś ją całował, ktoś ją dotykał... chociaż w sumie to nie był ktoś. To był ON. Niesamowite, prawda? Normalnie nie pozwoliłaby mu zbliżyć się tak bardzo. Dotychczas kochanie, było dla niej określeniem dosyć odległym. Kochała go gdzieś tam w środku, w sobie, nie do końca świadoma tego jak mocne to uczucie było. A teraz? Siedziała jakby zupełnie inna, cicha, nieśmiała, grzeczna, odpowiadająca mu bez zbędnych przecinków typu "kurna" "ty debilu" albo "idioto".

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Wto Kwi 02, 2013 10:54 pm

Ta chwila była także wyjątkowa dla Antonia. Może na co dzień zachowywał się jak idiota, ale nie znaczyło, że nim był. I że nie potrafiłby docenić uroku tego krótkiego momentu, gdy Lovi był... Była kimś całkiem innym, niż zwykle. Ale wciąż tą samą osobą.
Jak ona ślicznie się uśmiecha... I rumieni... - tego typu myśli cały czas wypełniały głowę Hiszpanii. Jakoś nie sprawił mu problemu fakt, iż jego Romano jest dziewczyną. Może i nawet to lepiej? Ale jeśli już o tym mowa...
- A właśnie.. Jak ja mam się teraz do ciebie zwracać? - spytał, dając jej kolejnego całusa w usta. Bo przecież, gdy była maleńka musiała mieć jakieś imię, jako dziewczynka. A Tosiek był bardzo ciekaw jakie ono było...

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Sro Kwi 03, 2013 2:56 pm

Przymknęła oczy, starając się odczytać myśli Antonia. Zazwyczaj był taki do bólu przewidywalny, jednak czasami... Czasami był jakby kimś zupełnie innym. Zdziwiła się pytaniem, które w końcu musiało paść. Przeczesała palcami włosy, czując jak jej cała twarz płonie z emocji. Po prawdzie nie myślała nad tym, a przecież było to rzeczą istotną. Imię - nasza tożsamość. Człowiek bez imienia tak naprawdę nie istniał na świecie. Zatrwożyła się na chwilę. by zaraz się uśmiechnąć. - Wiesz, w sumie nic się nie zmieniło pod tym względem. Imię zostało to samo - odrzekła, zgodnie z prawdą. Co z tego, że imienia które nadał jej ojciec nie używała nigdy? Nawet przedstawiając się w mieście jako kobieta używała jego zamiennika. Dla niej imieniem pozostawało "Lovino", bo to z nim wiązała się jej przeszłość. To które widniało gdzieś w starych spisach, było jedynie zbitkiem liter o wartości mniejszej informacja o zaginionym piesku staruszki z innego kontynentu.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Sro Kwi 03, 2013 8:15 pm

Cały czas nie potrafił oderwać wzroku od ukochanej, kontemplując jej niebanalną urodę. Zawsze uważał, że Romano był zbyt dziewczęcy, delikatny, kruchy jak na chłopaka... I teraz w końcu dostał odpowiedź czemu tak jest. Serio, musiał być ślepcem. Będąc tyle lat blisko Włoszki, a nie odkryć prawdy.
- Ale zarówno Lovino i Romano to imiona męskie - stwierdził. Bardzo inteligentnie jak na siebie. Cóż, zwykle by się takim drobiazgiem nawet nie przejął... Ale! Teraz to było ważne! Bo w końcu chodziło nie o byle kogo, ale o jego ukochaną! - Jak byłaś maleńka, to musiałaś mieć jakieś damskie...

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Sro Kwi 03, 2013 8:42 pm

Przekrzywiła głowę, a długie pasma włosów zaczęły pchać się na jej buzię. Na darmo kilkakrotnie odgarniała jej dłonią. I tak wciąż opadały. Nie rozumiała zarówno nich, jak i dociekliwości Antonia. - I co z tego, że męskie? Po co bym miała zmieniać ciągle imię, skoro i tak tylko ty i Feliciano o TYM wiecie? - wzruszyła ramionami, w dalszym ciągu próbując nieco oczyścić swoje pole widzenia. Słysząc drugie pytanie roześmiała się. - Wszystko jest na swoim miejscu, mogę ci to zagwarantować. Nic nie zmieniałam. I tak, są DAMSKIE. - odrzekła, kładąc nacisk na określenie płci. Zrozumiała opacznie słowa Tonia to fakt.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Sro Kwi 03, 2013 9:04 pm

- Nie mówię, żeby zmieniać, tylko żebym wiedział jak się do Ciebie zwracać na osobności. No bo po męsku to teraz tak dziwnie będzie... - powiedział, tłumacząc swoje pytania. W końcu skoro Lovi jest kobietą, to niezręcznie byłoby ją teraz nazywać tak, jak kiedyś. A przynajmniej w mniemaniu Antonia.
- ... - zatkało go, słysząc co tam mówi. - Ale miałem na myśli wciąż imiona...
Zaczerwienił się lekko. Nie ulegało wątpliwości, że skoro jego Włoszka jest jednak płci damskiej, to ma damskie także TO miejsce. Tyle że nie o to Hiszpanowi chodziło. To nieporozumienie było troszkę dziwne. Jednak z innego punktu widzenia... Zabawne. Tak więc Tonio parsknął śmiechem.
- Ale skoro imię pozostaje jakie było, to przynajmniej mi zapamiętać będzie łatwiej~

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Sro Kwi 03, 2013 9:33 pm

- Jeśli będziesz się do mnie zwracał inaczej przy ludziach, inaczej na osobności, to w końcu się pomylisz i wszystko wyjdzie na jaw... - uzupełniła zaraz po jego słowach. Usłyszawszy jednak, jaką gafę strzeliła kolejną wypowiedzią, spiekła raka. Uciekła spojrzeniem w bok. - Wiesz, tak w sumie, myślałam, że będzie gorzej... - Powiedziała pośpiesznie i drżącym głosem, opierając się czołem o czoło Hiszpana. Myśli zaczęły zataczać koła i zbaczać na nieodpowiednie tory. Codziennie myśląc jak facet, dusiła wszystkie swoje oznaki kobiecości, dosłownie. A teraz nagle wyzwolił się nie tylko jej biust, ale i hormony, które buzowały, i interpretowały każde słowo, każde spojrzenie, na TEN jeden sposób, pchając tym samym każdą myśl ku jednemu skojarzeniu. Czerwieniła się nie dlatego, że palnęła głupotę, ale dlatego, że w głowie sobie COŚ wyobraziła. Plus jeszcze było jej cholera wstyd za własne skojarzenia.


Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach