Le verdad dolor

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Czw Kwi 04, 2013 3:20 am

- Hah, też racja... Ale nie zmienia to faktu, że i tak mnie to ciekawi - parsknął cicho. Kto mógłby pomyśleć, że nagle się okaże, iż osoba tak dobrze znana, nagle okazuje się mieć tyle tajemnic i zagadek? Tonio zaś miał ochotę każdą z nich odkryć, poznać, zrozumieć. Im więcej wiedział o swojej (a niby kogo innego, co?) Włoszce, tym bliżej niej sie czuł.
Widząc jak dziewczyna spiekła buraka, miał ochotę zachichotać, jednak powstrzymał się, więc znów skończyło się na zaledwie parsknięciu. Wydawała się dosyć swoją gafą zakłopotana, co jednak Antonia nie dziwiło. Słysząc jednak kolejne jej słowa, uśmiechnął się ciepło do Lovi.
- No to źle myślałaś - ponownie musnął jej wargi. Przeszło mu przez myśl, że jej ust kosztować mógłby bez końca. Choć wszystko stało się tak nagle i bez zapowiedzi, Hiszpan nie czuł zakłopotania ani niepewności. Zachowywał sie, jakby po prostu czekał na tę sytuację, zawsze będąc pewnym, że kiedyś nadejdzie.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Czw Kwi 04, 2013 9:10 pm

Parsknęła prowokacyjnym śmiechem, jak dawniej. - Naprawdę tak sądzisz? - pomimo tej całej sytuacji, nagłej zmiany całego ich nastawienia do siebie i zburzenia obecnej relacji, po to, by weszła na zupełnie inny tor... oni tak naprawdę się nie zmienili przecież. Ona dalej pozostawała pewną siebie, nieco arogancką kobietą z iście południowym temperamentem, on miłym, nieco dziecinnym, aczkolwiek diabelnie namiętnym mężczyzną. Nic się nie zmieniło. Świat istniał dalej w tej samej formie co wcześniej. Z niewyłączonego radia sączyła się wciąż cicha muzyka. Słońce powoli osuwało się z nieboskłonu. Więc pomimo tego, że nic się nie zmieniło, dlaczego wszystko wydawało się inne?
Nagle Włoszka ponownie spoważniała. - Antoś, ja... muszę ci coś powiedzieć... - Jak widać nie był to koniec wyznań. Hardo patrzyła się w oczy partnera, starając się ukryć pewne zażenowanie. Przysunęła się bliżej niego, tak by móc mu szeptać do ucha -bo widzisz... tak naprawdę, to ja jeszcze z nikim no... to był nawet mój pierwszy pocałunek. -westchnęła, mówiąc coś, co potencjalnie rzecz jasna nie miało sensu. - Wcześniej wszystko było na pokaz... ale do niczego nigdy nie doszło.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Pią Kwi 05, 2013 3:40 pm

- Naprawdę~ No przecież mnie znasz! - ucieszył się, widząc, że ta zaczyna zachowywać się jak zwykle. Może i taka zagubiona Lovi jak przed chwilą była urocza, ale to przecież mimo wszystko to za jej charakterek ją kochał. Charakterek, który wielu ludzi irytował, a Hiszpana jedynie skłaniał do jeszcze większego zabiegania o względy Włoszki. Był też duży plus w tym, że był jednym z niewielu, który akceptuje w ją pełni taką, jaka jest - dużo mniejsza konkurencja. Chociaż Tonio i tak nigdy nie dopuszczał do siebie myśli, że ktoś mógłby mu ukochaną ukraść sprzed nosa, zanim zdąży jej o swoich uczuciach powiedzieć.
Zdziwił się jednak na kolejne jej słowa.
- Pierwszy? Serio? - szczerze nie spodziewał się tego, jednak szybko na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech - Hah, aż się wyjątkowy poczułem~ I wiesz, nie ma się w tym czego wstydzić, a mi to już zupełnie nie przeszkadza~ Sama zresztą zobaczysz, że nie ma w tym żadnej filozofii - znów musnął jej usta. Czyżby nowe hobby?

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Go?? on Pią Kwi 05, 2013 7:04 pm

Potwierdziła cicho. "Pierwszy"... temat tabu, słowo klucz. Wielki sekret. A jednak czuła się co raz pewniej, i tym razem z większym zdecydowaniem oddała pocałunek, gdy ten już nadszedł.
Westchnęła cicho, bo czuła się dziwnie mała i bezbronna w ramionach Antonia. Po raz pierwszy od dawna wydawał jej się taki... wielki. Motyle w jej brzuchu goniły się uparcie, nie dając spokoju. Kącik ust uniósł się nieświadomie w uśmiechu. Spokojnie oddała się przyjemności czerpanej z pocałunku. Oddech zaś stał się niższy, bardziej gardłowy, chrapliwy. Niewinna dziewczyna z każdą chwilą stawała się bardziej kobieca. Każdy jej ruch nabierał stopniowo pewności, dojrzałości. Wtuliła się w partnera, kochanka, jeszcze niedawno opiekuna, przyjaciela, mrucząc cicho. Usta Antonia były ciepłe i miękkie, zadziwiająco przyjemne. Zamknięta w uścisku czuła się bezpiecznie. Rozgrzany oddech pieścił podniebienie, a rumiane policzki zdradzały wagę sytuacji. Jeszcze kilka minut temu nie uwierzyłaby, że będzie potrafiła się tak namiętnie całować. Co innego marzyć, co innego wprowadzać marzenia w czyn.

Go??
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Le verdad dolor

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach