Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Pon Maj 20, 2013 5:52 pm

Uczestnicy: Syberia, Austria
Typ: Zamknięta
Czas: Czasy współczesne.

Tobolsk (ros. Тобольск) – miasto w Rosji, w obwodzie tiumeńskim, u ujścia rzeki Toboł do Irtysza. Podbite przez Rosję w 1587, stanowiło ważne centrum podboju Syberii i uważane było wtedy za jej stolicę. W mieście znajduje się rzymskokatolicki kościół Trójcy Przenajświętszej wybudowany w latach 1900-1907 ze składek rosyjskich Polaków
Liczba mieszkańców: 98 957 (2010)
Do 1917 Tobolsk był stolicą guberni tobolskiej.

Domek Anastazji znajduje się na przedmieściach. Jedno piętrowy domek który jest dość charakterystyczny bo jest koloru żółtego. Obok domu znajduje się same pola gdzie rosną warzywa takie jak: sałaty, buraki czy w tamtejszych lasach grasują sobie niedźwiedzie i wilki.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Pon Maj 20, 2013 6:12 pm



No cóż. Pewnego razu Anastazja zaprosiła Rodericha na niekrótki pobyt i "ucieczkę" od cywilizacji do niej do Tobolska. Właściwie Rosja to ogromny kawał kraju więc tutaj albo jeździ się pociągiem albo lata samolotem. Kiedy Austria przybył na lotnisko w Moskwie, bardzo się ucieszyła. Zabrała go zdziwionego na pas startowy gdzie stał zasłużony, stary radziecki samolot Ilyushin IL-2. Schowała jego rzeczy do przedziałku gdzie dziewczyna ponad 70 lat temu zrzucała bomby. Austrię usadowiła do tyłu na miejscu strzelca a sama zasiadła za sterami. Cóż... maszyna może i stara ale jara. Lecieli całą noc. Samolot burczał i wydawał dziwne dźwięki jak by się zaraz miał rozlecieć, ale Syberia świetnie się bawiła. Nad ranem dolecieli do Tobolska. Anastazja obleciała miasto by Roderich mógł je podziwiać z góry.
- Widzisz ten kościół?! - krzyczała starając się żeby było ją słychać przez ten silnik.- To kościół trójcy przenajświętszej! Rzymskokatolicki! pokaże Ci go! - powiedziała i skierowała się na lotnisko. Lądowanie było dość twarde a samolot, ostro zakołysał. Kiedy się zatrzymał, silnik się zakrztusił i się wyłączył.
- Ale jaja! Paliwo się skończyło! - zaśmiała się i otworzyła komorę gdzie wyleciały rzeczy Rodericha. Syberia wyskoczyła z samolotu wzięła karabin i bimber i stanęła obok Austrii.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Pon Maj 20, 2013 6:32 pm

[tutejsze posty były pisane jako Austria, kolejne już z nowego konta. Sprzątam forum ~Yass]
On przyleciał bardzo chętnie do Moskwy. Był tu już kilka razy, ale kogo innego odwiedzał. Teraz miał zaś zobaczyć dom Anastazji. Miał tylko jedną torbę, choć był paniczykiem, nie potrzebował wielu rzeczy. Praktycznie same ubrania. W końcu to facet.
Słyszał od Sybirki, jak się dostaną do Tobolska, ale nie myślał, że będzie aż tak źle. Z początku się bał i pytał się, czy to na pewno bezpieczne, po jakiś dwóch godzinach jednak przywyknął i zaufał jej. A nawet nieźle się bawił, choć może nie okazywał tego aż tak. Rozglądał się. Był ciekawy tego wszystkiego. Pod koniec jednak trochę zbielał i zaklął cicho, gdy wylądowali twardo. Odetchnął na twardym lądzie i wyszedł,a  wtedy zjawiła się obok dziewczyna.
- Kto Ci dał kartę pilota, kobieto? - zadał pytanie z ironią, choć po części był na nią zły. Ale obiecała mu przygodę i słowa dotrzymała.


Ostatnio zmieniony przez Austria dnia Pon Lip 14, 2014 11:07 pm, w całości zmieniany 1 raz

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Pon Maj 20, 2013 6:43 pm

Wyszczerzyła się do niego.
- Podczas wojny miałam tygodniowe przeszkolenie! - powiedziała z radością, biorąc łyczka bimbru. Zarzuciła karabin na plecy i oddalili się od samolotu. Żeby dojść do miasta właściwie obrzeża musieli przejść przez las. Mogło dla Austrii się wydawać że to jest dziwne ale każda osoba którą mijali miała karabin, bądź pistolet. Baaa nawet patrzeli się na Rodericha ze zdziwieniem że sam broni nie ma. Szła sobie spokojnie nucąc jakąś piosenkę po rosyjsku.
- Jeszcze z dwa trzy kilometry i będziemy u mnie - powiedziała.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Pon Maj 20, 2013 7:25 pm

- Jakże długie... - mruknął z ironią i poszedł za nią. Odległości nie były dla niego kłopotliwe. Sam dużo u siebie wędrował przecież... Rozglądał się. Nie podobało mu się jedno.
- Czemuż wszyscy tutaj noszą... broń?
Czuł się przez to nieswojo. Jakby dalej była wojna. Zjawisko dla niego niespotykane. Pomijając już fakt, że u niego trzeba mieć pozwolenie na broń. Zerkał raz za razem za uzbrojonymi ludźmi.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Wto Maj 21, 2013 9:33 am

Szlła sobie wesoło kiedy Roderich zadał dość ciekawe pytanie.
- hmm? Ah tak! No cóż... ostatnimi czasu jest plaga wilków. Wiesz to każdy nosi broń. Zagryzają kury, krowy i ogólnie trzodę. To ludzie się wkurzyli i każdy ma tutaj karabin. Po za tym futra przydadzą się mimo wszystko na zimę. - powiedziała biorąc kolejnego łyka bimbru. Po chwili minęli las i wyszli na obrzeża miasta gdzie stały domki.
- Tarara! O to mój domek! - powiedziała i wskazała na żółty dom. Po za tym widniały białe wzorki które świetnie kontrastowały z drewnianym płotem, który był pomalowany w różne wzorki.
- Wchodź śmiało - zachęciła go dziewczyna otwierając furtkę.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Czw Maj 23, 2013 10:06 am

Pokiwał głową, choć, z racji, że to Rosja, to... nie uwierzył. Przezorny zawsze ubezpieczony, jak mawiają. Gdy zaś wyszli na widok domków delikatnie się uśmiechnął. Wyglądało podobnie, jak w Tyrolu, co mu odpowiadało. Dobre pierwsze wrażenie. Domek Anastazji jednak go dość ubawił.
- Wyróżnia się... - mruknął, gdy przechodził przez bramkę. - Nie no, ładny jest.
Pochwalił na koniec. Poprawił niesioną torbę na ramieniu i spojrzał na dziewczynę.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Czw Maj 23, 2013 11:31 am

- Wiedziałam że tak zareagujesz - parsknęła śmiechem. Otworzyła drzwi i weszła pierwsza. W przeciwieństwie do zewnętrza, wewnątrz panował lekki półmrok. Okna były tak zamontowane że praktycznie słońce nie wpadało. Mimo to panował tutaj niezwykły porządek. Po przejściu niewielkiego korytarza znajdował się duży salon. Na pierwszym planie był olbrzymi kominek. Naprzeciwko stała duża kanapa i dwa fotele. Nad kominkiem był olbrzymi obraz przedstawiający nastoletnią dziewczynę na koniu w stroju mongolskim. Miała związane dwa warkocze. Dziewczyna siedziała na koniu, patrząc na pasmo górskie i trzymała w ręku małe dziecko. W kącie stał telewizor i nie duże radio. Pod obrazami był zawieszony karabin skrzyżowany z szablą. Na półce stały zdjęcia w ramkach.
- To ja - wskazała na obraz uprzedzając pytanie Rodericha - Niezła ze mnie była dzierlatka? - wyszczerzyła się do niego dzióbiąc go w żebra.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Pią Maj 24, 2013 3:21 pm

Półmrok mu pasował. Nawet bardzo pasował. Lubił ten stan rzeczy. Gdy weszli do salonu, położył ostrożnie torbę na podłodze pod ścianą tak, by nie przeszkadzała i rozejrzał się. Miłe, przytulne miejsce skąpane w cieniach dawało mu poczucie... hm, bezpieczeństwa? Czegoś znanego? On sam nie umiał dokładnie tego określić, ale wiedział, że to odczucie było pozytywne.
Przyjrzał się obrazowi i delikatnie uśmiechnął.
- O wiele lepiej jest Ci po Europejsku, niż Azjatycku, Fraulahn...-odparł szczerze i pogłaskał ją spokojnie. Trochę nie ten charakter na takie przekomarzanki. Mimo wszystko był po prostu miły.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Pią Cze 07, 2013 9:08 am

Oj lubi być głaskana ale po chwili odgarnęła włosy.
- Rozgość się jeśli chcesz coś zjeść to mi powiedz. Będziesz spał w pokoju gościnnym... jest bardzo duży. - powiedziała. Cóż pokoje gościnne to one duże miała. Odłożyła karabin i na chwilkę gdzieś zniknęła. Pod wielkim obrazem znajdowały się zdjęcia w ramkach. Było ich strasznie dużo. Część zżółkłych, część czarno białych i też kolorowych. W pewnym momencie się zrobiło troszkę jaśniej. Anastazja odsunęła zasłony z okien wychodzących na ogród.
- No troszkę lepiej - skomentowała - A dzisiaj prawdopodobnie sąsiedzi robią imprezę na ogrodzie... lubię ich obserwować... zresztą sam zobaczysz - powiedziała z tajemniczym uśmiechem.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Wto Cze 11, 2013 5:27 pm

Pokiwał głową na jej słowa. Jeść nie chciał, na razie przynajmniej. Przed wylądowaniem zjadł posiłek w samolocie. Tym, co leciał do Moskwy oczywiście. Jedzenie, gdy Anastazja jest za sterem mogłoby być ryzykowne...
Zerknął za okno przelotnie.
- Robisz sąsiadom za monitoring..? - podsumował ją, unosząc lekko brewki.
- So wie so... Nie zapowiada się, by mieli się bawić od razu. Cóż będziemy robić więc do tego czasu? Może się przespacerujemy?
Nie odczuwał jak na razie zmęczenia, tak więc do wędrówek był skory.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Czw Cze 20, 2013 4:41 pm

Uśmiechnęła się do niego. 
- Jaki monitoring? Po prostu rzucają się w oczy zobaczysz! - powiedziała radośnie. Po chwili się zmieszała. Miała zaplanowaną wycieczkę na jutro a to dopiero południe. 
- Dzisiaj... eee właściwie to sama nie wiem. Tutaj jest okolica mieszkalna więc wiesz... jutro zabiorę Cię do centrum! - spokojnie skomentowała. 
- Wybacz muszę zajrzeć do mojego bimbru. Cholerny Putin robi ustawę ograniczającą kupno alkoholu czyli no jest droższy. Ale przynajmniej można legalnie pędzić spirytus... - powiedziała lekko zirytowana i odsłoniła klapę do piwnicy. Wzięła latarkę i skoczyła w dół. 
- Ohoho! Jest w sam raz! - dobiegł jej głos z piwnicy
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Pon Lip 01, 2013 8:06 pm

Więc nie mają co robić.
Gdy Anastazja zeszła do piwnicy, Rod tylko przysiadł na pierwszym schodku, zerkając za nią.
- Ograniczenie w kupnie alkoholu? To ile wypijecie? - zapytał zdziwiony.
Przy okazji rozglądał się, cóż ona tam jeszcze ma. Jego piwnice... Cóż, nie były dawno otwierane. Może to i lepiej? Na pewno ma o wiele większy dom...

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Wto Wrz 17, 2013 6:03 pm

Po chwili z piwnicy pojawiła się jej głowa.
- Mój Boże... nie! Po prostu głupia ustawa antyalkoholowa! Pijemy ile... możemy. - powiedziała wychodząc z piwnicy i biorąc litra czystego spirytusu. Poszła do kuchni troszkę ubrudzona.
- Chcesz może jednak coś zjeść? Znalazłam pierogi! -krzyknęła z kuchni. Wlała spirytus to malin po czym zakorkowała. Po paru chwilach przez rurki zaczęła spływać tajemnicza, czerwona substancja.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Sro Wrz 18, 2013 12:13 am

"Ile możemy". W sumie Rod od czasu do czasu też pił "ile mógł", ale szczerze wątpił, by był w stanie wypić choćby w połowie tyle, ile oni pili.
- Cóż... chyba każdy tak mówi, hm? A powiesz konkretniej?
Wstał i ruszy za nią, może coś pomóc? Na komunikat o pierogach faktycznie nieco mu śliny do buźki naciekło. Pierogi? Hmmm.....
- Co rozumieć przez "znalazłam"? - to było pierwsze pytanie, jakie chciał jej zadać. Bo przecież mogły być niejadalne już, w jego mniemaniu... Ogólnie jego żołądek jest bardzo mało wytrzymały... No, dobrze, może nie zwraca wszystkiego od razu, ale jednak to arystokrata i mało kiedy brał w usta, co popadnie. Stanął w wejściu do salonu i zawisł w ramie drzwi.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Pon Paź 07, 2013 7:45 pm

Syberia już wrzucała pierogi do garnka.
- No myślałam że zjadłam wszystkie kiedy, wiesz no jechałam po ciebie! - odpowiedziała uprzejmie. Kuchnia była duża. Czysta i schludna. Ale pod ścianą było ustawione kilka garnków i jakaś dziwna aparatura która na myśl przywodziła jakieś laboratorium. Z tego ostatniego unosił się zapach malin. Anastazja wyciągnęła też z lodówki dość duży, solidny kawał mięsa.
- Robimy kotlety... mam baraninę jak nie pogardzisz. Od znajomego. - uśmiechnęła się do niego.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Wto Paź 08, 2013 11:27 pm

Obejrzał, co ona robi. Nie nie zamierzał pomagać, ale też on się nie prosił - był tu gościem wszak. Usiadł na krześle i obserwował ją.
- Nie nie przeszkadza nawet lubię ten rodzaj mięsiwa, ino zastanawiam się, czy to nie będzie ciut za dużo jak na dziś... Każdy ma swoje ograniczenia w przyjmowaniu jedzenia jednak.
A Rod miał też nieduże te możliwości. On był chudziutki i chciał taki zostać, to raz, dwa, jego żołądek nie był duży i nie przyjmował wielkich ilości jedzenia. Rod wie, ile taki Ludwig albo Ivan mogą zjeść i on nie był jednym z nich, oj nie...

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Wto Paź 15, 2013 3:50 pm

Wyjęła nóz i z zgrabnością kucharki zaczęła traktować mięso, ostrzami. Okazało się że wyszły z kawałka mięsa dwa kotlety. Kiedy mówił że za dużo nie zje spojrzała się na niego z dziwnym uśmiechem na twarzy.
- Kiedy zaczniemy pić, wyjesz mi całą spiżarnię! - powiedziała rozbawiona. Wrzuciła kotlety do żółtka a następnie do bułki tartej. Kiedy na patelni olej zaczął nabierać odpowiedniej temperatury wrzuciła kotleta. Nuciła jakaś piosenkę. Jej uwaga była skupiona na jedzeniu.
- A coś chcesz pić? Jesteś moim gościem to powiedzmy ja się zaopatrzę w twoje upojenie. Więc... mam wódkę... nalewkę i grog. Spirytusu ci nie dam bo potrzebuję ale chyba wasze żołądki tego nie zniosą...z? - zapytała patrząc się na Austriaka.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Sro Paź 16, 2013 11:07 pm

Ot, zastanawiające. Ale cóż, trafił do Rosji, czego się tu spodziewać? Spoglądał przez chwilę na nią.
- Skąd taka pewność? Niewiele razy razem piliśmy coś... Czas pokaże. - rozbawiła go następnie - W każdym kraju, do jakiego pojechałem, najpierw proponuje się kawę bądź herbatę, dopiero później alkohol. Jedynie blok wschodni się tu wyróżnia. Zawsze się zastanawiałem, dlaczego, skąd się bierze ta różnica... Nalewki poproszę.
Nie traktował tego jako coś złego, po prostu gdybał. Dlaczego tak jest i skąd to się bierze, ile lat musiała się formować kultura Rosji i krajów Wschodniosłowiańskich, by w efekcie dać coś takiego. Był raz na Ukrainie, przywitano go bimbrem. Był w Polsce, po kilku chwilach zaoferowano mu wódki. To już Niemcy wpierw zaproponuje soku, nim poda piwo. Co jest z tym rewirem nie tak? A może to z Rodem jest coś nie tak?

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Pią Lis 01, 2013 3:22 pm

Przewróciła kotleta na drugą stronę. Po czym wzięła sporego łyka z butelki stojącej w kącie. Skrzywiła się nieznacznie.
- Nalewka, da? Dobrze... powiedziała. Słuchała go a po chwili oznajmiła.
- Wiesz... u nas inaczej to wygląda. Każdy tu pije. Jak spotkasz abstynenta to jak znaleść pole pełnej ropy naftowej. I nie ma że nie pijesz. Musisz pić bo to brak szacunku dla gospodarza... Najbardziej bawią minie ci z zachodu. Przyjadą i myślą że Rosjanki nie piją a tu niespodzianka... biedaczyska. - dodała z uśmiechem na twarzy. Po chwili coś w domu można było słyszeć jakieś dziwne hałasy jak by... szczekanie? Dziewczyna zamarła.
O cholera! Józek! Przypilnuj steki, dobrze? - powiedziała do Rodericha po czym wypadła z kuchni.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Nie Lis 03, 2013 3:33 am

Słuchał jej, naturalnie, słuchał i nieco się dziwił. Chciał to skomentować, chciał powiedzieć swój punkt widzenia, doświadczenie w tej kwestii, ale nie było mu to dane. Nie zrozumiał, co się stało dokładnie, ale prośba, to prośba, a on się na kuchni znał. Nie był Anglikiem przecież, z tym paniczem wiązały go jedynie naprawdę dalekie więzi kuzyńskie. Wstał i podszedł do kuchenki, ostrożnie przesuwając po patelni kawał mięsa, by się nie sfajczył w żadnym miejscu. Jednocześnie zaglądał przez drzwi, zaciekawiony, co się stało.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Wto Lis 19, 2013 5:15 pm

Po jakiś dziesięciu minutach Anastazja przyszła z lekkim poirytowaniem.
- Już jestem. Mam nadzieje że nic się z kotletami nie stało? - powiedziała dziewczyna do Rodericha. Ale... nagle w drzwiach od kuchni pojawiła się głowa... psa. Husky syberyjski. Wyglądał trochę jak wilk. Zaczął węszyć. Prawdopodobnie wyczuł Austriaka.
- To mój pies...Józek. - skomentowała. Ale Józek po chwili był przy swojej pani. Widocznie ludzie go nie obchodzili ale krwiste mięso które leżało na stole.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Pią Lis 22, 2013 5:16 pm

Spojrzał na dziewczynę i już miał pytać, cóż się stało, gdy zwierzę słusznych rozmiarów raczyło zajrzeć do środka.
- To... Twój pies? - oj, zdziwił się. I w sumie lekko przestraszył, takie zwierzęta zawsze w Austriaku budziły co najmniej respekt. A zwierzak do najmilszych nie należał, przynajmniej tak nie wyglądał.
Poprawił mięso na patelni i zerknął na zwierzaka, tak dla pewności.
- Lepiej schowaj swoje zapasy, jeśli nie chcesz, by skończyło w psiej paszczy~

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Syberia on Sro Lis 27, 2013 11:07 am

- Cóż... on nie tylko chce mięsa. Zobacz zresztą... - powiedziała ucięła kawałek krwistego mięsa i rzuciła psu. Józek zjadł to z istnym wilczym apetytem. Tymczasem dziewczyna wzięła jakąś miskę i wlała do niej... piwa po czym położyła na ziemi. Pies podszedł do miski po czym czując aromat chmielu zaczął chliptać dopóki miska była dosłownie sucha. Pies spojrzał się na panią a potem na Rodericha. Podszedł do Austriaka i zaczął wąchać jego nogę. Dziewczyna w tym czasie wyjęła steki na talerz i jakieś warzywa z lodówki.
- Te warzywka są z mojego ogrodu... wiesz jak to się mówi na zachodzie? Ekologiczne o - dodała z uśmiechem i poszła do salonu.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Admin główny on Nie Gru 01, 2013 4:03 pm

Zerkał raz za razem na psa, co nieco pomagając Anastazji. Nie chciał być bezużyteczny. I to już nie te czasy, kiedy się rządził.
- Wódki też mu dajesz, Anastazjo? Pewnie dlatego jest taki duży.
Spojrzał za dziewczyną, dopóki wilczur nie podszedł, by go obwąchać. O nie, nie pozwoli być mu za blisko.
- Halt a' mi weg. - syknął niemal na psa i czmychnął za Syberią.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Tobolsk (niedaleko domku Anastazji)

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach