Irish coffee

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 16, 2013 1:20 pm

Uczestnicy: Irlandia, fem!Włochy Północne
Rodzaj: zamknięta

Seamus już od bardzo, bardzo dawna nie zapraszał żadnej pięknej kobiety na kawę. Żadnej mniej pięknej również nie zapraszał, a że uważał, że każda kobieta ma w sobie piękno... wychodziło na jedno. Tym bardziej cieszył się, że prześliczna Włoszka przyjęła jego zaproszenie. Nie wiedział, w jaki sposób udało mu się poderwać tak ładną dziewczynę z jego aparycją okrąglutkiego, rudego i piegowatego jak przepiórcze jajo leprechauna. Tylko czy to miało znaczenie?
Nie miało. Irlandczyk wielce zadowolony czekał na Alicię. Na razie nie wiązał z nią żadnych wielkich planów, po prostu jak każdy mężczyzna lubił od czasu do czasu spędzić czas w towarzystwie kobiety. A przy tym wypić kawę... sama przyjemność!
Przysiadł na murku. Dopiero zdał sobie sprawę z tego, że zapomniał o kwiatach. Z drugiej strony, to tylko wyjście na kawę, nie randka! Kwiaty niepotrzebne.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 16, 2013 1:29 pm

Dziewczyna podekscytowana możliwością wyjścia gdziekolwiek z nowo poznanym przyjacielem, podskakiwała niczym dziecko w krainie tęczy otoczona jednorożcami. Bardzo dawno nie wychodziła z ludźmi na miasto, kawę.. bo albo jej nie pasowało, albo komuś.. No cóż jest okazja to korzysta ^.^ Alicia wystroiła się jak na randkę, chociaż miała świadomość, że to spotkanie randką nie jest. Skakała odziana w białą sukienkę sięgającą do kolan, trzymającą się na ramiączkach. Buty.. no a jakie by mogły być.. ? Balerinki ~! Włosy spięte jak zawsze w wysokiego kitka, a na szyi wisiał sobie wisiorek z wąsami. Dziewczę w pełni szczęścia z daleka wypatrzyła Irlandczyka , przestała skakać żeby go nie przestraszyć. Była już w miarę blisko -Ciaaaao~! Krzyknęła i podeszła do niego z szerokim uśmiechem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 16, 2013 1:50 pm

Irlandczyk przede wszystkim cenił sobie wygodę, choć był świadomy tego, że nie powinien pojawiać się na takich spotkaniach w wymiętej koszulinie. Założył zamiast tego koszulkę na krótki rękaw, z kołnierzykiem i paroma guzikami pod szyją. Żaden szczyt elegancji, ale mogło być gorzej.
- 'llo! - Ucieszył się, uśmiechając się szeroko, jak to miał w zwyczaju. - Pięknie wyglądasz!
I rzeczywiście tak uważał. Jak jakaś nimfa, rusałka, czy inny polny duch. Zaoferował jej ramię:
- Dobrze cię widzieć! Czekałem tutaj, a-ale w sumie nie wiem, czy pasuje ci ta kawiarnia, czy jakaś inna może?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 16, 2013 1:56 pm

Przytuliła go dokańczając powitanie. Patrzy się na niego. -Molto grazieLekko się ukłoniła i ucałowała go w policzek. Skorzystała z zaoferowanego ramienia. -A może najpierw jakiś spacer, a dopiero potem kawka ? Ew lody po drodze ~ Rozplanowała sobie całe to spotkanie, chciała żeby to było jedno z lepszych spotkań dla obu stron. ^.^ W planach najpierw miała dłuuugi spacer , w między czasie jakieś lody i na słodkie zakończenie dnia kawka z jakimś ciastkiem. Cały czas z uśmiechem na ustach patrzyła na niego.. i dookoła.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 16, 2013 7:03 pm

- Oczywiście!
Nie wiedzieć czemu rozplanował sobie wszystko wcześniej inaczej, ale i tak mógł przystać na jej propozycję. Z racji spotkania nie robił dodatkowych planów ani nie umawiał się z innymi, nawet z kumplami wieczorem w barze. Kto wie, może jeszcze dojdzie do tego, że pójdzie na piwo razem z Alicją? O ile dałaby się zaprosić...
- Gdzie chciałabyś iść? Tutaj bardzo niedaleko jest fontanna, wiesz?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sro Lip 17, 2013 9:09 am

Może da, może nie da. Włoszka jak to Włoszka..-No..nie wiedziałam.. Spojrzała gdzieś w przestrzeń i znowu na niego. -Chodźmy tam gdzie nas oczy poniosą ~! Niech ten spacer będzie długi i milutki Na prawdę widać, że ma dobry humor. Nie muszą trzymać się jej planu... Mogą robić cokolwiek. Jednak po chwili namysłu stwierdziła gdzie chce iść. -Chodźmy do tej fontanny~ A potem ustalimy co dalej

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Czw Lip 18, 2013 5:01 pm

- To najpierw do fontanny, a potem zobaczymy!
Mimo, że się uśmiechał, czuł się dość niezręcznie. Nie nawykł do towarzystwa kobiet, nie, gdy byli sam na sam. Poza tym, mógł się spodziewać, że Włoszka będzie inna od charakternych Irlandek czy nawet lubiących dominować Szkotek.
I przede wszystkim była ładniejsza od kobiet z Wysp. Na tyle, że ciężko było mu oderwać od niej wzrok.
- Powiedz, jak ci ranek minął? Ja trochę za późno wstałem, bo wczoraj zasiedziałem się w pubie, więc ledwie zdążyłem oporządzić konia, zanim tu przyszedłem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Czw Lip 18, 2013 6:20 pm

Ciągle z uśmiechem na ustach i oczami "wplepionymi" w każde miejsce jakiego jeszcze nie zna. Dla niej towarzystwo mężczyzny to prawie codzienność~
-Wstałam dość wcześnie.. potem zjadłam Bruscciette na śniadanko.. Ach.. była pyszna.. Jeśli raz się zje prawdziwą włoską Bruscciette , to wiesz, że drugiej nie powiesz nie xD
-A potem.. no.. co ja potem robiłam..ach tak..Wzięłam prysznic, szukałam sukienki, przez godzinę chyba. Potem buty.. to było straszne... nie mogłam ich znaleźć. Następnie związałam włosy tak jak je teraz widzisz.. i wypiłam kubeczek kawy. Prawie normalny poranek Mówiąc to wszystko.. jej wolna ręka latała we wszystkie strony, gestykulując. Kończąc swoją jakże interesującą opowieść, spojrzała na niego z lekkim uśmiechem.
-Troszkę za dużo mówię... czyż nie.. ?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sob Lip 20, 2013 12:14 pm

- Co to brusccietta? - Miał nadzieję, że dobrze wypowiedział nazwę. Choć w Irlandii, tak jak i w innych państwach, popularne stawały się kuchnie państw z innych części świata, Seamus wolał miejscowe dania. Ziemniaki, baraninę, ziemniaki, jakiś ser, ziemniaki, owsiane i jęczmienne wypieki... I jeszcze trochę ziemniaków.
Słuchał jej ze swoim zwyczajowym uśmiechem.
- Nie, wcale nie! Ludzie mówią, że czasem ja za dużo mówię, więc w jakiejś mierze cię rozumiem~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Nie Lip 21, 2013 10:37 am

-Bruscietta to chlebek z pomidorami i potartym serem, który się zapieka. Mówię Ci to jest pyszne ~ ! Troszkę się zdziwiła słysząc jak on wypowiada tą nazwę, powiedział dobrze. U makaronów jest zupełnie inaczej ich kuchnia góruje nad pozostałymi , więc rzadkością jest spotkanie np. polskiego dania we włoskiej restauracji. Ona akurat według "nałogu" je makaron, pomidory, swoje sery i inne takie.
-Nie ? Na pewno.. ?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 23, 2013 12:04 pm

- Oooch... - Wydał z siebie przeciągłe mruknięcie, wydając się rozumieć, czym bruscietta jest. - Brzmi smacznie! Gdybym miał okazję, na pewno bym spróbował!
Pomyślał o bruscietcie, nawet w myślach nazwa rozbrzmiała z wyraźnym, irlandzkim "r", którego tak nie cierpią Anglicy. To zabawne, jak Irlandczycy czasem mówią celowo jak najbardziej niewyraźnie, żeby tylko zdenerwować swoich dawnych ciemiężycieli.
- Na pewno! A powiedz, co lubisz? Lubisz ryby? I ziemniaki? Ziemniaki są wspaniałe! W mudnurkach, w zapiekankach, tłuczone z masłem i cebulką, placki, ciasta, zupy! Albo z porami i jarmużem na Samhain! A do tego Guinness albo Jameson wypity przy świeczce~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 23, 2013 7:15 pm

-Brzmi ? E'deiziosa ~ ! ( jest pyszna) Przeanalizowała to co od niego usłyszała.
-Jak będziesz miał czas to do mnie wpadniesz ~ Venezia jest taka bella~. Uśmiech znikł z jej twarzy, ucałowała jego policzek i w ramach zachęty do odwiedzin i w ramach "spotkaniowej radości" . Cóż jego pytanie nie należało do prostych. We Włoszech każdy rejon jada inaczej.. taka prawda .-.
- Ryby? Si, bardzo lubię. Ryby najczęściej są po antipasto i pasta, jako danie główne. Chociaż zamiast ryby można też zjeść drób a to wszystko z sałatką~ Jak do mnie wpadniesz to Ci wszystko przygotuję ~ Uwielbiam gotować . Zachichotała.. Mogło to zabrzmieć jakby zależało jej na czymś więcej.. bo może i tak jest ? A kto Alicję tam wie ~ Makarony to naród nieobliczalny. ( Antipasta i pasta = przystawka i coś jak polskie pierwsze danie c: )
-Wiesz,  że bardziej w winie gustuje~ Przez to opisywanie jak obiadek u niej wygląda zgłodniała.
-Ziemniaków to za bardzo nie lubię... Są takie... bez smaku   Lekko się skrzywiła.. ziemniaki już nie raz jadła i za każdym razem były nie dobre, więc woli ich unikać.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sro Lip 24, 2013 11:23 am

- Oczywiście! Z chęcią! Dawno nie byłem we Włoszech! A-a może nigdy nie byłem? Rzadko wypuszczałem się gdziekolwiek, chyba, że za ocean, do Alfreda!
A wtedy Amerykanie mówili, jak leniwym, brudnym i głupim narodem są Irlandczycy i w skrajnych przypadkach sterylizowali ich lub nawet traktowali na równi z Murzynami, ale to inna historia. Eire cieszył się z tego, co miał, nawet jeśli posiadane przez niego wspomnienia nie zawsze były różowe. Cóż, w dużej części nie były różowe.
To jednak nie był czas na rozmyślania o przeszłości! Seamus cieszył się również z chwili obecnej. Podobała mu się otwartość Włoszki.
- U mnie albo ryby, albo baranina~ Od wieków hodujemy owce! I konie. Lubisz konie? Piękne stworzenia~
Uwagi o ziemniakach nie skomentował. W końcu o gustach się nie dyskutuje!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sro Lip 24, 2013 7:35 pm

-Do Ameryki.. Ciche westchnienie..Nie za bardzo go lubi , ale jak kto woli.. Nie będzie oczerniać ludzi, których nie lubi.
-Ve!Nawet jeżeli byłeś to ze mną ta wycieczka będzie przyjemniejsza ! Jej kiszki po cichu marsza grają, a ona stara się to ukryć. Dopiero co opisywała mu śniadanko które zjadła , a tu już obiad.. ? Poczeka aż i on zgłodnieje i wtedy się zobaczy, może nawet przystanie na Guinessa albo Jameson'a... kto wie.. kto wie ?
-Owieczki to tylko na południu tak samo jak i krówki.. Konie ? Jak można byłoby ich nie lubić ? Fakt, że w hodowli nie występują zbyt często.. U nas jak ktoś ma konia to ściga się albo skacze.   Tak o gustach się nie dyskutuje ! Szczególnie, że ta parka to dwa różne światy ~ !


Ostatnio zmieniony przez Włochy Północne dnia Czw Lip 25, 2013 8:34 pm, w całości zmieniany 1 raz

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sro Lip 24, 2013 10:47 pm

- Uhum, do Ameryki za pracą!
I za życiem. Seamus nie miał się czego wstydzić. Ludzie chcieli pracować, a przede wszystkim żyć. A to mogło być trudne biorąc pod uwagę głód, który nawiedził Irlandię w XIX wieku.
- Zapamiętałbym, gdybym był z tobą, chyba po prostu... nie miałem okazji. Ale widziałem pływające miasto! Wtedy, jak mi Dublin zalało! Zresztą, co parę lat zalewa~ Wtedy kicham i prycham! A tobie nic nie jest, nawet jak całym rokiem woda stoi?
Irlandia jednak nie jest zbyt spostrzegawczy, dlatego nie zauważył, że dziewczyna może być głodna.
- Ja mam konia! I tak właściwie... ani się nie ściga, ani nie skacze.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Nie Lip 28, 2013 9:23 pm

-Uff va bene, że za pracą.
U niej problemy klęsk głodowych występowały aż za czasów Starożytnego Rzymu. (Pierwszy tak ok 400 r.p.n.e ) Z dala chyba słychać jakieś ciekawe melodie, bo aż ją kusi , żeby z nim zatańczyć ~
-Możliwe. Wzruszyła ramionami. -Nic mi nie jest.. Chociaż ostatnimi czasy woda przybiera w wysokość.. i wtedy mam problem.. Troszkę jej smutno z tego powodu. Żywioł chcę zalać jej ukochaną Wenecję... To takie niesprawiedliwe wobec biednej Al. Niestety bardzo prawdopodobne, że za kilkanaście no może kilkadziesiąt lat , miasto będzie drugą Atlantydą.
-To co on robi.. ? Głupie ale prawdziwe pytanie.. Jak nie skacze i nie ściga.. to co on robi ?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Lip 30, 2013 1:25 pm

W mieście pełnym turystów normą było, że gdzieś coś grało, ktoś popisywał się na deptaku zbierając na piwo, a ludzie ciągnęli wielką liczbą z obu stron. Irlandia być może nie przepada za tłumami, ale z drugiej strony, też mu one nie przeszkadzają. 
- A po co innego? - Uśmiechnął się. To znaczy, uśmiechnięty był cały czas. Teraz uśmiechnął się nieco szerzej. - Ameryka nie jest taka ciekawa, jak mówią. Woda przybiera, ale potem zaraz opada, nie? Będzie dobrze!
A jak nie będzie, to znajdzie się inne wyjście. Nie ma co się zastanawiać. 
- Mój koń? A... ostatnio zajmował się klaczą  sąsiada, j-jeśli wiesz, co mam na myśli. Niedługo będzie źrebak~ A ogólnie to chodzi po łące i żre trawę. 
 

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sro Sie 07, 2013 8:43 pm

-Bo dużo ludzi jedzie tam na wakacje albo, żeby mieszkać... Westchnęła ciężko, bo we Włoszech coraz więcej amerykanów. Nie żeby coś, ale ma jakieś drobne wąty/ wonty do tego państwa.
-No ba ! Jest dużo więcej na prawdę ciekawych miejsc...a ludzie mówią, że są mało interesujące. Czasami wydaję mi się, że to przez to, że Ameryka to młode państwo.   Zachichotała i wyprzedziła go o krok.. stanęła przed nim.. i patrzy mu w oczy....
-Mój problem polega na tym, że woda bardziej przybiera niż opada. ~ Oby ! Szeroko się uśmiecha, patrząc na niego. Polubiła go.. nawet bardzo.
- R-rozumiem ! Mały psotnik. Pokażesz mi go kiedyś ?

( w internecie znalazłam , że pisze się "wąty " i "wonty" i w sumie nie wiem co jest poprawne... bo oba są podkreślone xD )

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sro Sie 14, 2013 3:37 pm

Przepraszam, że dopiero teraz, nie zauważyłam wcześniej odpowiedzi... ; ;

- W Ameryce nic ciekawego nie ma. - Powtórzył się, dodatkowo kiwając sobie głową. Bo co z tego, że to cały kontynent, góry, jeziora, śniegi, wybrzeża, pustynie, lasy, wielkie miasta i wielkie pustkowia?! Zapewne każdy znalazłby coś dla siebie. Seamus jednak wszystko, czego potrzebował, miał w Irlandii, więc Ameryka nie interesowała go za bardzo, o ile nie chodziło o mniejszość irlandzką. - Wiesz? Bo to najczęściej nie doceniają tego, co jest zaraz za rogiem, a patrzą daleko, na przykład za ocean. To, co jest dalej, wydaje się ciekawsze. T-tak sądzę. Pojechałem kiedyś do Australii. Ale tam było gorąco i strasznie! 
Na samo wspomnienie kangurów i wielkich pająków przeszedł go dreszcz. 
Uśmiechnął się do niej i stanął, gdy i ona przed nim stanęła. 
- Ale w końcu opadnie, prawda? Zawsze tak jest~! Przypływ, odpływ! - Zaprezentował nawet rękoma. - A koń wcale nie taki mały, miałem problem, żeby się na niego wdrapać, jak już urósł~ I nie ma problemu! Pożyczymy klaczkę od sąsiada i pojedziemy konno na wycieczkę! 

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Pią Sie 16, 2013 11:20 pm

-Nie byłam tam i się nie wybieram ~ Chyba tam nie byłam.. A przynajmniej nie pamiętam żebym była.. No nic. Obojętnie czy to obce kraje zimne, gorące czy jeszcze jakie. Każdy znajdzie coś dla siebie, ale i tak wszyscy wiemy, że w domu najlepiej.
-Kiedy jest gorąco jest fajnie. Można się opalać , pływać w morzu, można robić wszystko ~ Ona inaczej to odbiera bo u niej cały rok jest gorąco.
Skoro już przed nim stoi to co teraz.. ? A tak... Patrzy mu w oczy. I co dalej ? to nie randka.. ale mogłaby.. nie.. a może.. nie.. On pewnie by nie chciał, stupido.   A jednak głupie zachcianki wzięły nad nią górę i się do niego mocno przytuliła. Zrobiła to tak mocno, że gdyby tylko inaczej złapała Seamus mógłby się pożegnać ze swoimi żebrami, po prostu by je złamała. Przytulanie kiedyś będzie bronią masowego użytku. Swoją drogą tylko niektóre osoby zasłużył sobie na tak mocny uścisk z jej strony, więc niech uważa !
-Chciałabym żeby opadła.. Mocno przytulona do niego , pokręciła głową tym samym miziając jego klatkę piersiową przez koszulkę z krótkim rękawkiem i guziczkami pod szyją.
- Trzeba być wygimnastykowanym. Zachichotała słodko.
-Konno ? Bardzo chętnie. Skoro o wycieczce konnej mowa.. To Włoszka będzie musiała jeszcze wrócić do domu. Przecież bez odpowiednich rzeczy na koniu się nie jeździ ! .Znając ją od strony romantyczki coś wykombinuje, żeby było słodko milutko i inne takie... Zobaczymy, oj zobaczymy co Al jeszcze do głowy wpadnie ~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Nie Sie 18, 2013 2:48 pm

- Wiesz, tylko gorąco gorącu nie równe. Tam była... pustynia! Nawet jednego krzaczka! - Może troszkę przesadził, bo australijskie pustynie to nie Sahara, jednak można się spodziewać, że dla Zielonej Wyspy było to wielkie przeżycie. 
Nie spodziewał się tego, co nastąpiło zaraz później. Nie był przyzwyczajony do tego, by kobiety miały do niego słabość - wręcz przeciwnie. Uścisk odebrał mu oddech. 
- Opadnie, opadnie... - Nie do końca wiedząc, co powinien zrobić, poklepał ją lekko po plecach. Obycie z kobietami na stopniu wyższym niż przyjacielski nie jest czymś, czym może się pochwalić. - Konno... i to nie moja wina, to on taki wyrósł!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Pon Sie 19, 2013 2:10 pm

-No tak. To akurat jest prawda. To jakie temperatury tam były ? Cóż ciekawość ją zjada i to w całości. Po niedługiej chwili odsunęła się na pół kroku i uśmiechnęła do niego.
- Nie było za mocno.. ? A może za lekko.. ? Patrzy na niego z uśmiechem, w jej odczuciu to było takie średnie znając jej możliwości przy na prawdę mocnym uścisku mogłaby go zabić.
-Mam nadzieję, że opadnie. No to konno, później się ustali gdzie, kiedy i inne takie. Zaśmiała się cicho. - Si, si nie twoja wina ~ Wyśpiewała mu to ostatnie zdanie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Czw Sie 22, 2013 3:16 pm

- Gorące! - Ciężko, żeby Seamus pamiętał szczegóły. Był wtedy tak wymęczony temperaturą, że nie trudził się, by doczłapać do termometru, o ile jakikolwiek znajdował się tam w tamtych czasach. - Pomyślałem, że Bóg stworzył takie miejsce, żeby dać ludziom przedsmak piekła. Lepiej być dobrym, t-tak sądzę. 
Uśmiechnął się, gdy zapytała o przytulenie. Nie powstrzymał się, by pomasować obolałe żebra. 
- Kto by pomyślał, że  w takiej kobietce drzemią takie siły? Jesteś silniejsza ode mnie~ Ale to też nie moja wina! To wina piwa... i słodyczy. - Ostatecznie poklepał się po brzuchu. Nie można mu było zarzucić, że jest płaski, ale Seamus tym się nie przejmował.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Wto Sie 27, 2013 10:01 pm

-Gorące.. Lubi takie klimaty, na prawdę. Gdyby miała okazję do wyjazdu pojechałaby od razu. Jeszcze możliwość zwiedzania i sfotografowania zwierząt, które przy odrobinie szczęścia widziała w zoo ?
-Lepiej być dobrym, żeby w świecie nie mieć wrogów ~ ! Patrzyła na niego z uśmiechem kiedy on pomasował obolałe żebra też to zrobiła.. znaczy pomasowała jego żeberka.
-Nie przesadzaj Machnęła ręką rozbawiona. -Myślisz, że ja ze słodyczami nie mam problemu. ? Słodycze, wino.. czasami wpadło jakieś piwo.. kiedy nie było wina..

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Gość on Sob Sie 31, 2013 10:44 am

Uniósł lekko ręce, żeby Włoszka miała lepszy dostęp do jego boków. To było nawet zabawne! 
- Jestem dobry i nie mam wrogów! Ale miałem! Zawsze ktoś się mnie czepiał! - Złożył usta w skierowana ku dołowi podkówkę. - Jak nie Arthur, to Alfred! 
Prawdę mówiąc, poza angielską agresją, Irlandia nie miała zbyt wiele na głowie, jeśli chodzi o wojny i najazdy. Kiedyś, dawno, dawno temu, byli jeszcze Wikingowie... ale to i tak niewiele. Każdy jednak mierzy swoją miarą i Seamus uznawał, że to dużo. 
- Bo nie ma powodu, żeby sobie ograniczać. Prawda? 

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Irish coffee

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach