Dom Ludwiga, Monachium.

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Wto Lis 12, 2013 6:32 pm

Przysunął się, by lepiej widzieć zdjęci, ale pomimo tego zachował granicę między nimi, w efekcie czego nie dotykał kuzyna w żaden sposób. Niezależność w tym była dlań istotna, uważał kontakt bezpośredni za prywatny, a takim teraz być nie mógł bez zgody Ludwiga. To po prostu wychowanie...
- Nie zapytałem o to... - poprawił go, spoglądając znów na kuzyna - Zapytałem, jak chcesz sprawić, by padł do Twych stóp. Opisz mi... co byś mu zrobił? Dokładnie~
Budził się w nim dawny nazista powoli. Zabójca w białych rękawiczkach, sprawca wielu zlych rzeczy. Budził się, na nowo żądał krwi...

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Wto Lis 12, 2013 6:35 pm

-Żądasz bym mówił zbyt wiele, Vetter.
Całkowicie przypadkowo i niezamierzenie dla postronnych osób brzmiałoby to złowieszczo. Ale w tej chwili za "złowieszcze" większość ludzi uznałaby myśli Niemca.
-Przede wszystkim stare dobre sposoby. Może bat, igły, skalpel... Kazać mu patrzeć jak umierają jego ludzie.
Jakże słodko było to wszystko sobie wyobrażać.
-A ty, Vetter? Co ty być chciał zrobić?
Lodowo błękitne oczy wbiły się w Austriaka w oczekiwaniu na odpowiedź.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Wto Lis 12, 2013 6:48 pm

Zaś purpurowe oczy przejechały tylko po tych błękitnych i zaraz poleciały na ścianę. Chcesz opisu, Niemcze? Złego opisu złych rzeczy? Oh, obyś tylko nie pożałował...
- Ja się tak bardzo nie zmieniłem od tamtego czasu, mój drogi... - przywołał obrazy sprzed lat w umyśle - Chciałbym móc znów kazać jemu samemu poskładać sobie dom. Spoglądać z rozbawieniem, jak samotnie próbuje ogarnąć wszystkie ściany drewnianej budowli i biczować solidnie tylko dlatego, że jedna mała deseczka odpadła. Chciałbym móc znów nastawiać Polaka przeciwko niemu, mamić tego głupiego blondyna obietnicami wyssanymi z palca, nigdy ich nie spełnić...
Rozmarzył się na to, co sam mówił, widząc, jak akurat na Polaku stosował tę metodykę kar. Oczywiście, to był dopiero początek, a wielu rzeczy Roderich do dziś Ludwigowi nie powiedział. Nie ma zamiaru mówić po dziś dzień.
Przejechał oczyma po pokoju. Wydawało mu się, że Ludwig brał z dołu wino. Czyżby oczy płatały mu figle?

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Wto Lis 12, 2013 8:39 pm

-Bardzo ciekawe sposoby, Ostmark.
Powiedział opierając się wygodniej. Co do wina to stało ono pod stolikiem, a kieliszki na. Ludwig miał w swoim jeszcze trochę czerwonego napoju. Na chwilę odstawił album i podszedł do gramofonu. Specjalnie na tę okazję złożył płytę. Złożył, znaczy tutaj, ustalił jakie utwory miały się na niej znaleźć. I tak "Zehntausend man", "Usere Rommel" przeplatało się z Wagnerem, Bachem, Beethovenem. Jako pierwszy poleciał marsz, chyba najsławniejszy "Ein Heller und ein Batzen". Bo kto nie słyszał Niemców śpiewających na całe gardło "heeeeidiii, heidooo, heida". Usiadł nucąc wesoło i wrócił do oglądania zdjęć. Parady SS, Wehrmachtu...
-To też chciałbym znów zobaczyć.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Wto Lis 12, 2013 9:23 pm

On zaś właśnie wziął sobie kieliszek tego czerwonego trunku. Alkohol tutaj zrobi coś dobrego, pomoże lepiej odegrać charakter. Oby tylko nie było go za dużo, bo naprawdę Rod przemieni się w nazistę. A przecież przy pasie ma broń. Co mogłoby się stać?
- Teraz nasze kraje oddzielnie paradują w swych miastach. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz ramię w ramię szliśmy na jakimś pochodzie. - zatrzymał dłoń na ujęciu, gdy Rod wraz z Ludim szli obok siebie, a z nich biła siła, pewność siebie. Coś, czego teraz bardzo brakowało.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Wto Lis 12, 2013 10:54 pm

-Teraz do byle jakiego wspólnego pochodu przyczepi się Izrael i inni. Żałosne.
Chwycił kieliszek i napił się z niego zadowolony. Wino... Ostatni raz wypił go sporo razem z Fuhrerem i Rommel'em z okazji zdobycia Paryża. Właśnie, Paryż.
-Francisa też bym chętnie zobaczył jak ponownie upada. A tak się szczycił Napoleonem... Niewiele mu z tego przyszło.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Sro Lis 13, 2013 12:25 am

Skrzywił się. Ludwig może nie do końca pamięta czasy Napoleońskie, ale Rod pamiętał je dobrze.
- Niewiele brakowało, że wszyscy mówilibyśmy po Francusku. Po prawdzie... Wtedy od ekspansji tego człowieczka to Ivan nas uratował.
Zerknął ostrożnie na kuzyna, choć on na pewno dobrze to wszystko wie. Ale czy znał taki pogląd na świat Roda? Co prawda nie jest on kompletny, Austria mógłby o tym szerzej opowiedzieć... ale jak na razie nie czuł potrzeby. Wszak nie ten klimat mieli przerabiać.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Czw Lis 14, 2013 9:21 pm

-Niewiele brakowało, a Polen i Izrael nie istnieliby na tej ziemi.
Westchnął, a potem otrząsnął się i znów spoglądał na zdjęcia. Hitler podczas jego przemów. Nawet teraz jego postawa była... Pełna emocji? Sam nie wiedział jak to opisać.
-Czasem myślę, czy teraz nie zaprowadziłby porządku...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Czw Lis 14, 2013 10:24 pm

- Oj tak... bardzo niewiele. - wrócił na chwilę wspomnieniami do swych czasów. Obozy... I wielki obóz eksterminacji Polskiej Inteligencji. Jedyny obóz w Austrii, stworzony właśnie po to, by zlikwidować Polaków. Z biegiem czasu Rod zaczął coraz bardziej żałować tego, oczywiście po okresie, gdy za wszystko obwiniał Ludwiga.
- Um? - zerknął na zdjęcie - Cóż... Teraz czasy są nieco inne. Jeden atakujący kraj mógłby nie przeżyć trzech dni wojny. Ale... Co ja tam wiem o walce.
Odchylił na chwilę głowę do tyłu. Miał rację, w ogóle nie miał armii, zlikwidował niedawno. Więc o walce nic już nie wiedział i nie chciał wiedzieć.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Pią Lis 15, 2013 5:04 pm

-Nie tyle chodzi o armię i ataki co o kogoś tak charyzmatycznego. Nie było za wielu takich ludzi.
Chwycił kieliszek i upił z niego trochę wina. Całkiem niezłe było, trzeba przyznać. Przewrócił kolejną stronę, a tam ulotka propagandowa, która była wysyłana nad Niemcy przez rząd brytyjski. Ludwig parsknął śmiechem.
-Że też myśleli, że to może podziałać...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Sob Lis 16, 2013 1:05 am

Spojrzał na ścianę, czy raczej za nią, rozmyślając nad jego słowami. Ktoś charyzmatyczny, to jego zdaniem zbyt mało. Stanowczo zbyt mało...
- W tych czasach przydałoby się przynajmniej stu niezależnych, charyzmatycznych ludzi. Jednego zatuszują media i inni politycy. Ale na przykład... Grupa ludzi przypuszczająca ataki w sieci, to już jakaś siła. - chwilę podumał nad tymi słowami - W sumie... nie zdziwiłbym się, gdyby kolejna wojna miała być przeprowadzona tylko za pomocą komputerów i internetu.
Zerknął przelotnie na ulotkę, a jego milczenie było bardziej, niż wymowne. Sam napił się wina, przynajmniej jego smak nieco załagodzi wspomnieniu. Przecież niemal identyczną manipulację zastosowaliście na moich obywatelach, mały hipokryto. Duże kółeczko ze słowem Ja i malutkie ze słowem Nein. Czy chcemy się dołączyć do słusznej sprawy Hitlera? Ja, oczywiście! Prychnął w myślach, jednak tylko wyraz w jego oczach lekko się zmieniał, by co chwila powracać do tego chłodnego, tradycyjnego. Tak naprawdę nigdy bym się do Ciebie nie przyłączył, gdyby nie to, że zależało mi na tym, byś pobił świat. Oj, cholernie zależało.

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Pią Lis 29, 2013 7:47 pm

On tak na to nie patrzył. Zresztą nawet gdyby Austriak odmówił to siłą przyłączyłby go do swojego kraju. Hitlerowi zbyt na Austrii zależało, choć nie uważał się za Austriaka. Przewrócił kartkę. Zdjęcie Vichy. Uśmiechnął się złośliwie na ten widok. No tak, zapomniał.
-Francuzi mają dar do stawiania oporu, naprawdę.
Wypowiedział to z oczywistą ironią. Ach, ten duch francuskiego oporu.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Pią Lis 29, 2013 8:15 pm

Francuzi... Jedno wielkie Państwo afer i skandali. Zaczął przypominać sobie całą historię, jaką przeżył wraz z Francisem. Mei Gott, ile tego było...
Upił łyka, zastanawiając się nad komentarzem.
- Francis nie zmienił się przez tysiąclecie całe... Zawsze taki był, od małego...
Nie znał za dobrze małego Francisa, gdyż wtedy trzymał tylko ze Szwajcarem i opcjonalnie obrywał od Węgier. Nie wspominajmy lepiej o domu Germanii...

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Gość on Sob Lis 30, 2013 9:48 am

-Vichy szczególnie mi się podobało. Muszę przyznać, że kiedyś gdy się upiłem przed spotkaniem wysłałem mu zdjęcie z tych czasów. Następnego dnia był dziwnie cichy na spotkaniu.
Powinien takie metody częściej stosować, tylko wtedy Frankreich wiedziałby, kto owe zdjęcia wysyła. A szkoda, chętnie by się z nim znów pobawił. Na następnej kartce było zdjęcie brudnego, chudego Izraela. Skrzywił się lekko.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Admin główny on Sob Lis 30, 2013 5:21 pm

Spojrzał na Ludwiga z rozbawieniem.
- Ty się upiłeś, mój drogi? Przed spotkaniem, doprawdy, to do Ciebie nie podobne. - ostrożnie przygładził mu mankiet munduru na ręku, starając się to uczynić jak najdelikatniej - Jeno to dobrze. Może w końcu przestaniesz żyć tylko pracą~
Odstawił pusty kieliszek na stoliku i spojrzał na zdjęcie. Lekko i cichutko zachichotał, w głowie mu leciutko szumiało. Cóż poradzić, w końcu we dwoje wypili całe wino. (Jak romantycznie...)
- Powinien taki zostać po wsze czasy. Mały, brudny, bojący się powiedzieć choćby "przepraszam". Teraz też nie jest z nim lepiej. Tam, gdzie on żyje, niewielu go lubi. Pomyśleć, że teraz musimy go tolerować...

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Dom Ludwiga, Monachium.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach