Zamek w Trokach i jego okolice.

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Lis 30, 2013 11:00 pm


Zamek w Trokach, położony na jeziorze Galve w Litwie w miejscowości Troki. Wzniesiony został w XIV–XV w. przez wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta i jego syna Witolda, który w 1430 zmarł na zamku. Troki były w tym okresie ważnym ośrodkiem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jest to gotycki zamek warowny, jednak po zakończeniu wojen z Krzyżakami zamek stracił swoją funkcję wojskową i przekształcił się w rezydencję książęcą i wewnątrz został bogato udekorowany. Następnie przebudowany w styl renesansowy, a po zdobyciu go przez Moskwę i zniszczony już nie został odbudowany. Dopiero wiele lat później został znów wzniesiony.


Siedział na ławce i czekał na przyjazd Białorusi. W prawdzie niby mieli się spotkać w Wilnie, ale ostatecznie spotkanie przenieśli do Trok. Spojrzał na zegarek, niedługo powinna się zjawić, a był prawie pewien, że ona drogę znajdzie, bo przy oznakowaniu nie było mowy by się pogubiła.
Westchnął cicho i spojrzał w niebo z lekkim uśmiechem. Może i Białoruś się nim bawiła i dawała mu jakieś nadzieje, ale... jakoś wybitnie mu to nie przeszkadzało. Cieszył się z każdej chwili z nią spędzonej, którą nie została zakończona żadnym uszkodzeniem. Obserwował w takiej zadumie płynące po niebie chmury. Wiedział, że ona woli Rosję pod każdym względem, ale przecież on z nią był praktycznie prawie całe życie, więc chyba tak źle nie było skoro nie dawała oznak zniechęcenia i nie uciekała. To było dla niego nadal dziwne, ale kto kobietę zrozumie? No i dodatkowo Białorusinkę? Trochę trudne...
Sam dawno nie jeździł, więc zapewne konie będą im trochę brykać jak to z nimi zazwyczaj jest. Zaczął sobie w myślach układać cały plan gdzie pojadą i kiedy wrócą. Obok stała również torba z rzeczami by się przebrać przed jazdą, bo wiadomo, że potrzebny jest odpowiedni sprzęt by było wygodnie i by koń wszystko dobrze czuł i nie denerwował się.



------------------------
Uczestnicy: Białoruś i Litwa.
Typ: Raczej zamknięta.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Lis 30, 2013 11:27 pm

Sama do tej pory nie wierzyła, ze dała się mu namówić na ten cały bzdurny przyjazd. Miała mu tylko dać trochę złudnej nadziei a ostatecznie przyjechała do niego.
Trochę irytował ja fakt, że musiała jechać na jakieś zadupie a ni do Wilna. Może i Troki nie były zadupiem, ale dla niej i owszem. Zła, że musiała tu jechać bo miała małe problemy. Dawno tu nie była to i drogi zaczęły jej się mylić. 
Jechała jakimiś bocznymi uliczkami i w terenie zabudowanym... W którym za pewne można jechać tylko 50 km/h. Jej to nie przeszkadzało by jechać 100 km/h. Zawsze jeździła jak wariatka, w sumie ona nią jest wiec i wszystko pasuje. Do tego miała jeszcze wielkie terenowe auto... To musiało wyglądać trochę przerażająco mimo wszystko. 
Po jakimś czasie z piskiem opon zatrzymała się przed zamkiem. Litwa miał w sumie szczęście, że w niego nie wjechała... Mało brakowało. Wysiadła  z auta.
- Dobraje ranica. - Przywitała się z nim nawet i od razu spojrzała na zamek. - Tu będę mieszkać? Może być... Podoba mi się. - Spojrzała na niego. - Mój bagaż jest w bagażniku... Zajmij się nim.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Lis 30, 2013 11:42 pm

Siedział tak spokojnie i zamyślony kiedy nagle coś z piskiem opon zahamowało obok niego. Spojrzał zdziwiony na samochód i miał się odezwać już, gdy z niego wysiadła Białoruś i zaczęła coś o mieszkaniu w zamku. Moment... On chyba bardzo czegoś tu nie zrozumiał. Chwile tak trwał w takim nieogarnięciu i spojrzał na zamek i na nią znów. Wstał i w końcu się odezwał.
- Laba diena. Tu chcesz... Em... To się chyb... Jeśli bardzo chcesz to załatwię Ci to. - uśmiechnął się do niej z lekkim zakłopotaniem. Chyba sobie trochę ją idealizował w myślach wcześniej... Spojrzał znów na samochód.
- A może jednak podjedziesz nim na parking? - wymownie spojrzał na parking niedaleko, nawet ludzie zmierzający na most łączący wyspę i zamek z lądem nieco krzywo się patrzyli.
- Nalegam, panienko. - a w czasie gdy ona pójdzie odstawić samochód on dodzwoni się do odpowiednich osób by załatwić jej to co chce...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Lis 30, 2013 11:55 pm

Ponownie przeniosła wzrok na zamek i przez dłuższy czas na niego patrzyła. Nie wiedziała czy powinna go znać czy nie, ale chyba raczej tak. Widziała wiele  zamków i niektóre  do tego były podobne... To mogło jej się coś pomieszać. W dalszym rozmyślaniu przerwał jej Litwa. Westchnęła tylko i na niego spojrzała. 
- Tak lepiej to załatw. Zostaję u ciebie tylko trzy dni, ani jednego dnia dłużej. Mam nadzieje, ze nie będę się nudzić. Jeśli będzie beznadziejnie to na pewno wyjadę wcześniej. - Też zwróciła uwagę na ludzi, którzy się krzywo patrzyli. Już miała ochotę im coś powiedzieć do słuchu, ale nie chciała mówić po litewsku... Wtedy by wyszło na jaw, ze jeszcze pamięta ten język, a tego nie chciała. Więc ostatecznie darowała sobie. - Zaraz tam pojadę. - Skoro on nie miał zamiaru wyciągnąć bagaż... I po co komu taki facet? Sama wyciągnęła z bagażnika dość sporą czerwoną walizkę i położyła przed nim. - Przydaj sie na coś... - Wsiadła z powrotem do auta i z pełną prędkością pojechała w stronę parkingu.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Nie Gru 01, 2013 12:09 am

Zauważył, że Natalia dużo przygląda się zamkowi, eh... oby tylko nie zachowywała się jak wielka księżniczka, bo przetrwanie tych dni będzie zarówno niesamowite jak i męczące na tyle, że jak położy się by odpocząć to za szybko nie wstanie.
Spojrzał jak wyciąga rzeczy z bagażnika i zrobił aż krok w jej stronę by jej przerwać, ale ta szybciej położyła to przed nim. Wyciągnąłby to za nią, nawet zaniósł na najwyższą wierze gdyby sobie zażyczyła. Tylko... nie był za bardzo pewny, czy uzyska taką zgodę, więc nie chciał wyjmować wszystkiego i tak się tarabanić. Miał się znów odezwać, ale ona najwyraźniej nic nie da sobie powiedzieć na tę chwilę i rządzi się i rządzi i tak pojechała na ten parking. Westchnął i pokręcił głową zaraz wyjmując telefon i dzwoniąc.
Rozmowa może długo nie trwała, ale Litwin zdążył chwilowo się już załamać. Dostał opieprz od każdego po kolei z kim musiał pogadać bo 'to zabytek i co to ma w ogóle znaczyć?!'. Jednak co chciał uzyskać to uzyskać, dodatkowo nawet udało mu się przekonać pracowników by na czas zwiedzania wzięli rzeczy Białorusi do siebie, a później zanieśli do odpowiedniej sali. Dziękował akurat im i uzyskiwał wszystkie informacje i spojrzał za nią, czy już wraca, wszak parking daleko nie był.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Nie Gru 01, 2013 12:29 am

Odstawiła auto na parking i wróciła do niego. Nie była zbytnio zadowolona bo jakos wolała teraz być w Mińsku... I patrzeć na tych wszystkich skazanych na śmierć, a później na wykonywanie wyroki. 
Nie była do końca pewna, dlaczego tu przyjechała. Pewno tylko dlatego by jej prze kolejne dni nie truł by do niego przyjechała. Jakoś specjalnego interesu w tym wszystkim nie miała. 
- Załatwiłeś co trzeba? - Wyciągnęła z kieszeni swoich krótkich spodenek telefon i napisała szybko sms-a, po czym znowu na niego spojrzala. - Mam nadzieje, ze tak. I nie zmarnuj tych dni. - Nie ma to jak pozytywne nastawienie. Przysiadła na ławeczce i tak na niego sobie patrzy. Nie podobało jej się teraz jak była ubrana. Zawsze w sukience miała pochowane pełno noży. A teraz jak ma na sobie tylko krótkie spodenki i top to nie zbyt można je schować. Mogła się nie słuchać szefa, który mówił, ze tak będzie jej wygodniej. I jeszcze ta bluzka miała dosć spory dekolt. I po co komu taki? Tego też do końca nie rozumiała. W sumie jak Batiuszka powiedział, ze tak jest idealnie czyli jest i tak ma być i nie ma dyskusji. 
Teraz grzecznie czekała na to co on zarządzi. Niech ma chłopak coś w końcu dopowiedzenia.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Nie Gru 01, 2013 12:41 am

Poczekał na nią, jeszcze sobie pomyślał chwilę no i przyszła jego księżniczka ,za dychę, więc od razu się do niej uśmiechnął. Od razu przybrał postawę, że nic się nie stało i wcale nie ma przechlapane u niektórych osób.
- Nie martw się, załatwiłem. Będziesz miała najpiękniejszą komnatę. - tak, jej pozytywne nastawienie aż raziło... Przyjrzał się jej, wyglądała całkowicie inaczej niż normalnie. Choć w sumie niezależnie od tego jak była ubrana to zawsze była piękna. Odlepił w końcu wzrok od niej, bo zaraz będzie miała i o to do niego wąty...
- Bardzo zmęczona jesteś? Chciałabyś chwile odpocząć, napić czegoś chłodnego? Czy raczej wolałabyś już do koni pójść? Malina i Dziauksmas na pewno się ucieszą gdy Cię zobaczą, bo konie pamiętają każdego kto był dla nich dobry. - on się postara by nie było nudno. Tylko teraz pytanie - czy jej to będzie odpowiadać? Kto to wie. Jednak Litwin miał nadzieje, że uda mu się ją zadowolić, bo jednak on miał interes w tym, że ona jest.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sro Gru 04, 2013 4:18 pm

Już chciała go opieprzyć za to, że się na nią patrzy, ale w porę oderwał wzrok. To już mu darowała. 
Ten się nagle rozgadał. Chcąc nie chcąc musiała go wysłuchać. Westchnęła, ale nagle na niego spojrzała... "... Kto był dla nich dobry?" trochę ją teraz zaskoczył. I konie się ucieszą? Niemożliwe. Ona nie jest dobra i konie nie powinny ją lubić. To teraz zaburzyło jej światopogląd. Patrzy tak dalej na niego i po chwili przemówiła, ale teraz nie swoim zwykłym wyniosłym i cierpkim tonem... Zaczęła mówić zwyczajnie, jak na nią nawet  normalnie. 
- Nie, nie jestem zmęczona... Nie chce pić, ani nic tam więcej. - Wstała. - Możemy iść od razu do nich. - Chciała już iść do nich, ale nie wiedziała gdzie... To czekała aż Litwa się ruszy. - Pewny będzie mnie tyłek bolał. Dawno nie jeździłam na koniach. Nie miałam czasu ani okazji. Nawet już własnego konia nie mam. 

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Czw Gru 05, 2013 4:18 pm

Dostać opieprz, że się patrzy. To by przeszła chyba sama siebie w tym. (xD)
A, no rozgadał. Ale mimo to obserwował jej reakcję i jak się zachowa. Bądź co bądź momentami nie wiadomo co jej nagle się może nie spodobać i w wyniku tego mieć połamane coś. Eh.. Gdzie mu się podziała ta dawna Natashka? Jednak chyba nie przepadła tak, przemknęła mu taka myśl gdy usłyszał... Normalny ton? Uśmiechnął się do niej lekko.
- W porządku. - wstał również, zgarnął torbę - To chodźmy. - minął ją i ruszył wzdłuż jeziora, bo tam dalej plus trochę w lasku stała stajnia.
- Możliwe, że będziesz trochę obolała, ale to raczej Ci szybko minie. - chciałby, ale nie... nie złapie jej za rękę.. Jeszcze nie teraz.
- Rozumiem, jednak nie martw się. Nie zapomina się takich rzeczy... Nie masz? Oddałaś go komuś? - spojrzał po niej nieco zdziwiony, bo pamiętał, że dawniej lubiła siedzieć przy koniach i przy nim. I sie znów zaczyna rozmarzać...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Czw Gru 05, 2013 4:58 pm

Szła za nim z założonymi rękami na piersiach. Jej mina jak zwykle nie wyrażała żadnych emocji. Co jakiś czas rozejrzała się po okolicy. Uznała, że nic ciekawego tu nie ma i wszytko wygląda tak jak wszędzie. 
Nie odpowiedziała mu od razu, nawet zbytnio go nie słuchała. Po chwili w końcu łaskawie na niego  spojrzała i przemówiła. 
- Zdechł ze starości. A na kolejnego nie mam czasu. Mam ważniejsze sprawy na głowie. Teraz zamiast konia to mam dziecko Batiuszki. Muszę go pilnować. 
Więcej już nic nie mówiła. I tak za dużo powiedziała jak na nią. W sumie i tak nic istotnego nie powiedziała a jak by nawet powiedziała, to wiedziała, że on nikomu nic nie wypaple. A teraz to chyba nawet trochę odleciał i nie była pewna czy ją w ogóle słucha. 
Patrzyła tak na niego i się zastanawiała o czym tak rozmyśla... Zawsze było to po nim widać, kiedy kontaktuje bardziej lub mniej. Ona głupia nie była i wiedziała, ze na pewno o niej. Tyle może...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Pon Gru 09, 2013 5:04 am

Prowadził ją tak między polami, wzdłuż jeziora, na którym w oddali na wyspie dumnie stał zamek. Dobrze, że został odbudowany, teraz nadaję więcej czaru temu miejscu. Zerkał na nią co jakiś czas, ale jak zwykle - po niej nie było widać by coś się podobało. Choć przyzwyczaił się, że po jej mimice czasem całkiem nic nie widać, więc w sumie różnie i teraz mogło być.
- Suprantu. - odparł krótko, bo co tu się rozgadywać? Dał do zrozumienia, że rozumie i jest dobrze. Nie wnikał w to opiekowanie się dzieckiem, wolał nie. Białoruś mimo tego, że jest kobietą i na pewno ma - a przynajmniej powinna mieć - dryg do dzieci to... ciężko mu wyobrazić sobie ją z dzieckiem, którym by się zajmowała... W dodatku jeśli Ukraina miała jakiś czas pod opieką Rosję i ją i to co z nich powyrastało... To co by wyrosło spod opieki Białorusi? Ukraina przecież jest kochana, a do Białorusi momentami strach podejść... Chyba już ma za duże rozkminy.
Tak szli w ciszy kawałek, no i w końcu zastali lasek i typową małą, wąską dróżkę prowadzącą wgłąb niego. Spojrzał jeszcze raz na Białoruś, tak jakoś dla upewnienia się, czy ta tam jest. Mimo, że wiedział, że tam będzie - jakiś taki odruch.
- Już blisko. - uśmiechnął się do niej lekko i poszedł dalej.



(A tak serio, to opisałabym stajnie teraz, ale mam za 20 minut wyjść, więc... Nie podołałabym. XD

Szli tak polną dróżką, a po obu swoich stronach mieli gęsty las mieszany. Igły jak zazwyczaj wydzielały swój typowy przyjemny zapach - o ile ktoś lubi - Litwin lubił takie miejsca. Nie minęło sporo czasu jak z gęstwiny po prawej stronie wyłonił się padok, dwie ujeżdżalnie i stajnie kawałek dalej. Nie była oto duża stadnina, jednak nie była to też i taka mała.
Konie pasące się na padoku odwróciły głowy w kierunku idących i obserwowały ich intensywnie, po czym wróciły do trawy.
Toris zbliżył się nie co do Natalii i wskazał jej konia.
- Ten jest dla Ciebie. Pójdziemy razem go przyprowadzić, tak jak i mojego. - wskazał innego z uśmiechem.

Po edytowaniu... No jestem zajebista, napisałam i zdążyłam mimo ogarniania się jeszcze! XDDD

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Pon Gru 09, 2013 11:58 am

Szła za nim już trochę bardzo znudzona... Chyba już nawet wolała się bawić z dzieckiem Batiuszki. A nigdy tego nie robi. Tylko pilnuje, bardziej nadzoruje. I ona sama uważa, że zajmuje się nim idealnie. W końcu to może być jej następny szef, nigdy nic nie wiadomo. 
Szła w pełnym milczeniu i nawet na niego nie spojrzała ani razy. Bo po co się na niego patrzeć jak można poobserwować krzaki? To było według niej bardziej interesujące...
Jej to było obojętne czy tu jest las czy go nie ma... Mogła by być sobie nawet pustynia. Najważniejsze dla niej było to by tam dość, pojeździć chwilę na tych koniach, pospać w tym zamku, może nawet zrobi małą demolkę i pojechać do siebie. Jakoś jej się coraz mniej podobało, ze musi z nim spędzić tyle czasu i to sam na sam... W sumie dobrze, ze będą te konie. 
Gdy tylko on się trochę do niej przysunął to odruchowo ona się odsunęła, ale spojrzała w kierunku, który jej wskazał. Był tam konie... A konie jak konie nic nadzwyczajnego. Tak bardzo pozytywne nastawienie i chęć spędzenia z Litwą czasu... Aż to razi. 
- Dobrze.
Już chciała mu powiedzieć co się głupi cieszy i tu do niej uśmiecha, ale sie powstrzymała i tylko wlepiła wzrok w konie i zaczęła iść szybciej w ich stronę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sro Gru 11, 2013 11:54 am

Wiedział, że ta się zaraz odsunie, ale to mu jakoś nie przeszkadzało. Chyba się przyzwyczaił po tylu latach spędzonych z nią u Rosji.
Widać było, że momentami nie chce tu być i również momenty, że jest w miarę okej. Dało się to zauważyć po jej zachowaniu i tonie mówienia.
Gdy tak nagle i szybko ruszyła to poszedł za nią w stronę tych koni. Entuzjazm? Czy raczej chce już wszystko mieć za sobą? Nawet jeśli to ta druga opcja, to może jednak Litwie uda się sprawić, że tej się spodoba.
- Spokojnie, nie uciekną. - zażartował i zrównał się z nią krokiem.
- Może jednak wolałabyś pierw się trochę przebrać? - myślicie, że on wziął tylko swoje rzeczy do tej torby? A błąd, przewidział co się dało i ma nawet dla niej spodnie do jazdy konnej. Bo otarcia, czy inne obrażenia po siodle nie są przyjemną rzeczą. Zwłaszcza, że w razie co ta sobie nie da pomóc i będzie wszystko później źle wspominać. O tak, lepiej zapobiegać takim sytuacjom.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Czw Gru 12, 2013 11:46 am

Jaki Litwa się dowcipny zrobił, no żeby nie czasem. Już chciała mu coś wrednego powiedzieć, ale po raz kolejny się powstrzymała. Już nie będzie taka. A może on się postara i naprawdę będzie fajnie. W sumie on zawsze się stara, tylko jej zawsze wszystko nie pasuje. Tak bardzo refleksje. Postanowiła być dla niego teraz trochę milsza, ale tylko trochę. 
- Tak, tak wiem. - Podeszła do pierwszego konia. Pogłaskała go po mordce. - Przebrać. Tak przydało by sie. - Jakoś nie pomyślała by wziąć ubranie na zmianę. A tak szczerze mówiąc to miała nadzieję, że i tak nie będą jeździć na tych koniach. Bo według niej miało byc tak: Przyjeżdża, strzela focha, Litwa ją przeprasza za nie wiadomo co, ona dalej się focha i ostatecznie nic nie robią. - Tylko wiesz ja nie mam żadnych rzeczy. Jakoś tak nie wzięłam, zapomniałam. - Spojrzała na niego a później na torbę. - Pewno ty coś dla mnie masz. - Była tego pewna, że on coś ma. - Jak zwykle przygotowany i o wszystkim pamiętasz. - To się teraz postarała, niech to zapamięta lepiej. Bo chyba nigdy taka miła nie była. Może i to też super miłe nie było, ale jak na nią to mega miło musiało brzmieć.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Czw Gru 12, 2013 4:21 pm

Podszedł do koni także i przytrzymał konia za kantar by nie próbował uciekać i lekko pogładził po ganaszu. Głaskał tak go delikatnie przez jakiś czas, aż zwierzę zaczęło lekko przysypiać i przymykać oczy. Jednak słuchał jej cały czas. Spojrzał dopiero po chwili na nią, był zadowolony z tego, że ona jednak ma momenty bycia milszym.
- Owszem, mam też dla Ciebie rzeczy. - uśmiechnął się lekko i puścił konia.
- W takim razie dajmy im jeszcze chwile posiedzieć na pastwisku, a Tobie pokażę stajnię i gdzie co jest. - miał chwilę zawahania przy słowie "Tobie", odruchowo chciał do niej powiedzieć "panienko". Westchnął cicho i pokręcił głową. Oczywiście przy siodłaniu konia też miał zamiar jej pomóc, ale dobrze by się zaznajomiła trochę z miejscem.
- Chodźmy. Przebierzesz się i dopiero konie przyprowadzimy. - nadal się do niej lekko uśmiechał i powoli ruszył w stronę stajen, zerkając czy ona za nim idzie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Pią Gru 13, 2013 12:55 pm

Jej to tam było obojętne. Może iść z nim oglądać tą stajnię albo się przebrać i od razu iść do koni. Szła za nim ba ona szła obok niego nawet. Niech się Litwa pocieszy i poczuje, że ma coś do gadania. 
- Dobrze niech będzie. 
Tak szła dalej obok niego i nie zbyt wiedziała czy ma coś mówić czy raczej nie. W sumie nigdy się jakoś tym specjalnie nie przejmowała. A tam nic nie będzie mówić bo i o czym miała by z nim rozmawiać? W sumie tyle czasu z nim zawsze spędzała to i pewno jakiś temat coś by się znalazło. Ona się tam wysilać  nie będzie. Jak on coś chce to niech on mówi. Też ma się czym przejmować. Nigdy się takimi pierdołami nie przejmowała a tu teraz. Litwa na nią zdecydowanie źle działa. 
Patrzyła tak na niego. Czym dłużej się na niego patrzyła, to się zaczynała zastanawiać dlaczego to Rosja nie ma takiego charakteru. Było by jej łatwiej go omotać i być z nim razem. Wprawdzie ona potrzebowała tylko Rosję do tego by się nią opiekował. Mieć kogoś ważnego i znaczącego za sobą. Do tego tylko on był potrzebny. Dlatego za nim latała a nie, że go kocha. W sumie coś tam go kocha bo niby brat... Jak by ten łajzowaty Litwin był taki jak kiedyś to było wszystko łatwiej. Już chciała go opieprzyć za to, ze jest teraz beznadziejny, ale się po raz któryś powstrzymała.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Gru 21, 2013 2:37 pm

Uśmiechnął się do niej widząc, że tak idzie tuż obok. Cieszył się z jej obecności, było prawie jak dawniej, prawie, bo dawniej ona się częściej uśmiechała i więcej mówiła. Tak przynajmniej to wyglądało jego pamięci. Może było inaczej, ale nawet jeśli to i tak bardzo dobrze wspomina tamte czasy.
Długo iść nie musieli, jak dotarli do stajni.  Stajnia jak stajnia, co tu dużo mówić? Boksy dla koni po obu stronach, a jak się szło kawałek dalej trafiało się do siodlarni. Jak sama nazwa wskazuje był tam rząd jeździecki: siodła, ogłowia, czapraki, wszystko to potrzebne. Plus był również taki, że wszystko było podpisane imieniem konia, więc nie trzeba było być jakimś geniuszem by wiedzieć co do czego. Wszystko jak najbardziej zadbane.
- Te schody prowadzą do pokoju, jaki jest na górze. W innych godzinach, gdy są tu prowadzone lekcje jazdy konnej, to przesiadują tu różni ludzie i dzieci. Teraz w stajni jest paru stajennych, jednak oni tu nigdy nie wchodzą, więc.. - podał jej rzeczy, a w sumie  same spodnie i buty do jazdy - Spokojnie możesz się tam przebrać. - Uśmiechnął się do niej i poczekał, aż ta wejdzie do góry i sam poszedł się przebrać do łazienki na dole, a co. Dużo czasu mu to nie zabrało, więc w sumie czekał już na nią na dole.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Pon Gru 23, 2013 12:15 am

Nie interesowało ją nic więcej poza tym gdzie może się przebrać. Ta informacja była najistotniejsza a nie ta cała reszta wcześniej. 
Pokiwała głową, ze rozumie. Wzięła torbę i poszła do owego pokoju by się przebrać. Nawet jak by jej tam ktoś wszedł to by się raczej średnio przejęła. Tyle wieków już żyje... Całe swoje życie spędziła praktycznie z mężczyznami. Jedyną kobietą z którą miała najwięcej wspólnego była Ukraina a reszta to sami faceci. Wojny nie wojny to przy nich też musiała się przebierać. Więc na pewno jak by jakiś facet wszedł to by nie rumieniła sie jak jakaś dziewica. Ją tak naprawdę bardzo mało rzeczy zawstydza jak widać. 
Jak na kobietę to przebrała się szybko i sprawnie. Strój jak strój, nie miała do niego żadnych zastrzeżeń. Związała jeszcze tylko włosy w wysoki kucyk i zeszła na dól. Podeszła do niego a tak  w sumie stanęła za nim. Tak jakoś wyszło. Nie chciała go straszyć po prostu tak stała w ciszy czekając aż ten się ogarnie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Czw Gru 26, 2013 12:03 pm

Tak czy inaczej, czy wychowała się przy samych facetach to i tak dla niego powinna mieć osobne miejsce do przebrania się. By nikt nie przyszedł, bo po prostu to tak nie wypada. Przynajmniej według niego Białoruś pomimo tego, że była twardą kobietą, to na pewno ma jakąś swoją słabość i wewnątrz siebie jest tą kochaną dziewczyną co dawniej.
Tak sobie o niej rozmyślał, aż nagle ona go zaszła od tyłu. W końcu wyrwał się z zadumy i odwrócił by spojrzeć, czy może nie idzie... a ona stała tuż za nim. Nieco się wystraszył, ale tylko nieco, zaraz się też do niej uśmiechnął.
- O, jesteś już, to w takim razie chodźmy - puścił ją przodem. A później za nią ruszył. Przy okazji pokazał jej który boks zajmuje jej koń. Dodatkowo przy boksach były zawiązane tak zwane uwiązy, lub jak kto woli linki. Z jednej strony przyczepiało się uwiąz do kantaru i później prowadziło się konia. Jednak nie mówił jej tego wszystkiego, bo pewno pamiętała to i wiedziała.
Gdy tylko linki wziął, to jedną jej włożył do ręki i uśmiechnął się.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Gru 28, 2013 12:32 pm

Jeszcze raz dokładnie rozejrzała sie po stajni. Zawsze  musiała wszystko dokładnie obaczyć. Mniej wiecej wiedziała już co gdzie jest. Wzięła od niego tą linkę i poszła za nim.
Jak zwykle nic nie mówiła tylko w ciszy szła. Coraz bardziej zaczęła się nudzi. Na drugi raz na pewno do niego już nie przyjedzie. Litwa jest nudny jego konie pewno tez. W ogóle wszystko co litewskie jest mega inne i własnie nudne.
Tak dalej się fochała i gadała na Litwę w myślach aż w końcu doszli do tych koni. Nie, nie, nie... Foch ona chce do domu o tak. Zaraz coś odwali i się skończy. 
- Ja chce do domu. - Naburmuszyła się i stanęła w miejscu bo nie chciała już nawet bliżej podejsć do koni. - Nie podoba mi się to miejsce. 

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Gru 28, 2013 12:49 pm

Szedł tak cały czas, w sumie nie zdawał sobie sprawy z tego, że ona nagle takiego focha puści. Fakt, Białoruś jest Białorusią, ale jakby chwilowo o tym zapomniał. Chyba za szybko się ucieszył z tego, że ona tu jest.
Byli już przy tych koniach i nawet do jednego już podszedł i złapał kiedy nagle ją usłyszał. Odwrócił się do niej nieco zdziwiony.
- Przecież dopiero co... Spokojnie jeszcze pojedziemy w inne, nie zostaniemy tu. -a nuż uda sie ją przekonać? Podszedł do niej razem z koniem i dał jej do ręki uwiąz.
- Pamiętasz jak podobała Ci się jazda i pewne miejsce w lesie? - był ciekawy w sumie czy pamięta - Bardzo lubiłaś tam przychodzić i jak się zdenerwowałaś na Feliksa to tam chodziłaś i nikt prócz mnie nie wiedział gdzie jesteś. - uśmiechnął się lekko do niej, złapał ją lekko za rękę i położył na chrapach konia, który był chętny do głaskania.
- Jeśli naprawdę chcesz jechać do domu... to pojedź ze mną jeszcze raz w tamto miejsce, a później zatrzymywać Cię nie będę... Dobrze?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sro Sty 01, 2014 10:32 pm

Ona pamiętała wiele rzeczy, ale nigdy sie do tego nie przyznawała a szczególnie przy Litwie. Przy nim to lepiej nie mówić o takich rzeczach ani sytuacjach. Litwa chyba zaczyna się robić zbytnio sentymentalny... On chyba zawsze taki był, ale teraz to już w ogóle.
Złapała jedną ręką uwiąz a drugą pogłaskała konia po mordce skoro chciał. Spojrzała na Litwę i tak zaczęła się zastanawiać nad tym co on do niej powiedział. On za dużo o niej wie... On wszystko dokładnie pamięta co było kiedyś... To nie jest tak do końca dobre. 
- Niech będzie. Pójdziemy tam.
O łaskawa pani zgodziła się. Litwa znowu wygrywa w zycie i niech tego lepiej nie spieprzy. 
W sumie była ciekawa czy to miejsce się zmieniło czy nadal jest takie samo. 
- Zmieniło się tam coś?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Czw Sty 02, 2014 9:22 am

Uśmiechnął się lekko widząc, że trochę zmieniła zdanie. Widać to też było po jej twarzy, więc mu ulżyło. Cóż, pamiętał dużo i był sentymentalny to prawda. Jednak to chyba przychodziło takimi falami. Coś musiało się stać, aby mu się przypomniały jakieś zdarzenia. Wtedy to już zacznie gadać i gadać, rozmarzy się w przeszłości i masz. Nawet to Białoruś przekonało. To w sumie dobrze.
Również pogłaskał tego konia i złapał drugiego. Ma nadzieje, że Białoruś AŻ TAK się nie zmieniła i wewnątrz nadal jest tą kochaną dziewczyną, trochę zazdrośnicą. Aż się w myśli zaśmiał. To były czasy wtedy. Fakt, niby trochę po chamsku wtedy się stało... Bo zawsze siedział z Natalią, a później nagle zjawił się Polska, unia za unią i tak trochę bardzo zaczął z nim siedzieć niż z nią, a ona się obrażała i fochała i chodził za nią by trochę się uspokoiła. Niby to działało, ale mimo to miał wyrzuty sumienia.
- W sumie to nie za bardzo. Tamtych terenów nie dawaliśmy ani pod zabudowę, ani nic, więc spokojnie. - uśmiechnął się lekko do niej i poprowadził już konia do stajni. W sumie koń Białorusi widząc, że jego towarzysz jest prowadzony do stajni to również ruszył, więc Natalia też już musiała pójść. 
W stajni wprowadził konia do dobrego boksu i po drodze wskazał, a właściwie otworzył odpowiedni boks dla niej.
- Tu go wprowadź, Tasiu. - jak dawno tak do niej nie mówił, aż dziwnie się poczuł, choć to z jednej strony urocze było. Gdy sam już zaprowadził gdzie trzeba konia to poklepał go i poszedł po siodła, które też zaraz zaniósł Natalii.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Sob Sty 04, 2014 11:09 am

Ucieszyła się nawet na wiadomość, ze  to miejsce praktycznie się nie zmieniło. To dobrze, nawet bardzo dobrze... Bo teraz ciągle wszystko się zmienia, a ona nie zbyt lubi zmiany i jakoś nad tym wszystkim nie nadąża. Jak dla niej to wszystko dzieje się za szybko dlatego dalej tkwi w takim ustroju a nie innym, dlatego ma takie prawo i jako jedyne państwo w Europie wykonuje karę śmierci. Przez to wydaje jej się, ze jest ciągle tak samo... Nic się nie zmienia. A tak naprawdę tak wiele sie zmieniło aż za dużo. 
Teraz to "jej" miejsce skojarzyło jej się jeszcze z czymś. Ten głupi przeklęty Polska. Zabrał jej jego Litwę. A Litwa w sumie też głupi bo wyszedł za tego tępego Polskę. Przez swoje przemyślenia aż spojrzała na Litwę z wielkim wyrzutem. Ona jest bardzo pamiętliwa, chyba aż za bardzo nie raz. 
Wzięła tego konia i poszła z nim... Jakoś średnio spodobało jej się, ze nazwał ją "Tasią" niech tak nie mówi i idzie sobie teraz do tego Polski. Teraz spojrzała na niego ze złością. Kobiecie ciężko niektóre rzeczy przetłumaczyć a białoruskiej kobiecie to już w ogóle, nie da się prawie niczego przetłumaczyć. Ona zawsze wie swoje i lepiej. Może i większość rzeczy nadinterpretowała, ale taka już była.
- Nie Tasiuj mi tu i idź sobie lepiej do tego mojego tępego różowego kuzynka.
Sfochana poszła dalej z tym koniem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Gość on Pon Sty 06, 2014 2:07 am

Zauważył to jej spojrzenie, ale zanim zdążył odpowiedzieć ta się odezwała. Trochę to go zbiło z tropu, jednak zaraz się ogarnął, bo Białoruś poszła dalej z koniem, a nie weszła do boksu z nim.
- Chyba nie rozumiem. - no bo nie zrozumiał, zatrzymał jej konia i przytrzymał za kantar. Popatrzył po niej - Czemu wspomniałaś Polskę? - pogłaskał zwierzę, ale po chwili się do niej znów uśmiechnął, aczkolwiek trochę zmieszany.
- Proszę, daj z nim spokój... Poza tym, nie psujmy miłej atmosfery. - bo zawsze gdy pojawiał się temat Felka to robiło się mało przyjemnie. Białoruś go nie lubiła i Litwa dobrze o tym wiedział. Tak samo Toris miał momentami bardzo mieszane uczucia względem przyjaciela i byłego męża. Raz lubił sobie to wspominać, a innym razem gdy wspomniało się coś kontrowersyjnego zmieniał nastawienie i tak jak nie lubił Polski za Wilno... tak i nie lubił go za wiele innych rzeczy. Dlatego zazwyczaj był neutralny względem niego.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek w Trokach i jego okolice.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach