Zakopane

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Zakopane

Pisanie by Gość on Wto Gru 24, 2013 12:55 am


Zakopanemiasto i gmina w województwie małopolskim , siedziba powiatu tatrzańskiego. Według danych z 31 grudnia 2010 r. miasto miało 26 737 mieszkańców i było drugim co do wielkości po Nowym Targu miastem Podhala.

Zakopane jest największym ośrodkiem miejskim w bezpośrednim otoczeniu Tatr, dużym ośrodkiem sportowo zimowym. od dawna nazywane nieformalnie zimową stolicą Polski. W granicach administracyjnych miasta znajduje się także znaczna część Tatrzańskiego Parku Narodowego (od Doliny Suchej Wody do Doliny Małej Łąki).





Dom Polski znajdujący się w Zakopanym. Cały wykonany jest z drewna jak i zewnątrz tak i wewnątrz. Znajduje się na uboczu dzięki czemu jest cisza i spokój. Dom posiada na dole salon, kuchnię i dość sporą jadalnię. Na górze znajdują się trzy sypialnie i jadalnia. Typowy góralski domek. 


W tym roku to Polska postanowił zorganizować święta i miał zamiar je spędzić ze  swoją rodziną. Mieli przyjechać jego bracia czyli Słowacja i Czech. Nie mógł się już doczekać kiedy w końcu się pojawią. 
Wszystko było przygotowane. Widać było, ze Polska bardzo się starał. Stół wigilijny wyglądał niesamowicie. Były na nim wszystkie 12 potrafi. Ładnie nakryty czekał teraz tylko na gości. 
Polska właśnie kończył dekorować ogromną żywą choinkę gdy za oknem zaczął padać śnieg. Bardzo go to ucieszyło. W całej Polsce nie było śniegu tylu tu w Zakopanym i dla tego tu przyjechał. Bo jak to święta beż śniegu? Polska jakoś sobie nie mógł tego wyobrazić. Pewno jego bracia zostaną jeszcze na pierwszy i drugi dzień świąt, więc akurat ten śnieg jak znalazł. Pewno wybiorą się na jakiś stok i trochę pojeżdżą. Był ciekawy czy w tym roku go zasypie czy nie. Bo gdy spadnie śnieg i będzie padał przez kilka dni to może być z tym problem. Dom jest dość wysoko i na uboczu i póki tu pług przyjedzie to moze mu to zająć trochę czasu. 
Położył jeszcze kilka prezentów pod choinką i uznał, ze wszystko jest idealnie przystrojone i zrobione. Był naprawdę dumny z siebie. Teraz tylko sie jeszcze przebrać i czekać na gości! 
Poleciał na górę do swojego pokoju i zaczął się przebierać. Chciał sie ubrać trochę luźniej, ale wiedział, ze to nie przejdzie. Nie przepadał zbytnio za eleganckimi strojami, ale jak trzeba to trzeba. Ubrał na siebie eleganckie czarne spodnie, czerwoną koszulę, czarny krawat, czarną kamizelkę i oczywiście buty i był już gotowy. Marynarki nie miał zamiaru zakładać w
ogóle. To by było już mu za bardzo nie wygodnie. Przeczesał jeszcze włosy placami i uznał, ze wygląda świetnie. 
Zszedł na dół i czekał na gości.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Uczestnicy: Polska, Słowacja i Czechy (W tej kolejności piszemy) 
Rodzaj rozgrywki: Otwarta. W końcu to wigilia i może pojawić jakiś niespodziewany przybysz. Jedno wolne miejsce czeka c:

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Wto Gru 24, 2013 12:14 pm

Jakiś czas się nie widział z rodziną, więc gdy dostał zaproszenie od brata na święta to bardzo się ucieszył! Bo jak tu się nie cieszyć? Kilka dni i spędzonych ze starszym rodzeństwem, no i dodatkowo to święta! A jak wiadomo w święta jest... magia! Dlatego może nawet nie będzie sprzeczek? I spędzą te dni w miłej rodzinnej atmosferze? Kto wie! Może tak będzie.
Ucieszony jak się tylko da przyjechał do tego Zakopanego. Tyyle śniegu! Czuł się prawie jak u siebie, w sumie też bardzo lubił góry, śnieg, stoki, to bardzo dobra zabawa no i można zarobić na turystach~
Szedł tak z karteczką i patrzył na adres, co chwila też zerkał na tabliczki czy może to w końcu ta ulica. Szedł tak i szedł, przy okazji ciesząc się śniegiem, aż natrafił na ''ulicę'', której szukał. Cóż... W oddali było widać jakiś dom.
Na pewno to Felka!
Pomyślał, poprawił dosyć sporą torbę wypchaną po brzegi, schował karteczkę do kieszeni swojej grubej kurtki i poszedł w tamtą stronę. Nie mógł się doczekać spotkania~ Święta są tak fajne i jeszcze spędzić je u Polski! W końcu dotarł do domu i zapukał. Gdy Polska otworzy to zobaczy kurdupla stworzonko, owinięte szalikiem, z czapą, która prawie zasłania mu oczy, ale i tak fajna! I grubej kurtce, grubych butach i rękawiczkach, plus toboły, które wyglądały ciężko, jednak w sumie aż tyle nie ważyły. Może tak zimno nie było... ale przezorny zawsze ubezpieczony i cieplutko mu było!
Ciekawe, czy już Petr jest~
Myślał sobie i z radością czekał aż Polka otworzy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Sro Gru 25, 2013 8:35 pm

On też dostał zaproszenie więc się ucieszył i począł się pakować. Zapakował podarunki i ciasto własnej roboty do swojej czarnej Fabii i ruszył w drogę. Denerwowały go korki, które zaczęły się już w Pradze no i jeszcze jakiś dostawczy samochód zataranował drogę. Czech czekał cierpliwie jednak wszystko szło tak wolno, że obawiał się że się spóźni. Chciał poinformować brata, że są korki i nie dotrze ale jak na złość padł mobil. Petr włączył radio by posłuchać wiadomości i ciągle patrzył czy ten ogonek się posuwa na przód. A tu dupa, nawet drgnie. Na domiar złego zaczął padać gęsty śnieg co już Czecha wyprowadziło z równowagi. Nagle w radiu pojawił się komunikator o wypadku na torach i że tej drogi nie przejedzie, więc Petr musiał pojechać inną, dłuższą. No ale ta już była bez korków. Tylko trzeba uważać bo ślisko się robiło. W końcu dotarł do Zakopanego i teraz tylko musiał znaleźć dom brata. Ale to już było łatwe. Wysiadł z Škody wziął pakunki i podszedl do domu Polaka. Przed drzwiami spotkał Słowaka.
- Ahoj bratr! - zawołał - w końcu dodarłem, masakra z tymi korkami

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Sro Gru 25, 2013 9:04 pm

Akurat zamulał trochę przy kominku gdy ktoś nagle zadzwonił do drzwi. Zerwał się jak oszalały i poleciał by otworzyć. Prawie się po drodze z tego wszystkiego by wywalił, ale ostatecznie jakoś dał radę i dotarł do drzwi. Otworzył je i kogo zobaczył? No kogo on mógł zobaczyć?! O jejku pierwszy był jakiś śnieżny człowiek... Tak chyba coś w tym stylu. Tak jakiś pozawijany i w ogóle, aż tak zimno to w sumie nie jest. Przyjrzał mu się bardziej i okazało się, ze to ta mała kuleczka, czyt. Słowacja. Spojrzał na niego a tam o proszę i drugi brat! Jak fajnie, ze razem się pojawili i tak równo. 
- No hej! Wchodźcie, wchodźcie. - Wpuścił ich. - A już myślałem, ze się spóźnicie albo w tej ciemnicy zgubicie, ale daliście radę! Jak się cieszę, ze was widzę!. 
 Przesunął się trochę by im miejsce zrobić w przedpokoju, by im było łatwiej było się ogarnąć. 
I jeszcze ten maleńki Słowak z takim wielkim workiem. To wyglądało trochę komicznie, ale też przeuroczo. Zaczął się bujać na piętach i na nich patrzeć. I oczywiście cieszył się jak to on.
- A jak wam tam droga minęła? Mam nadzieję, ze nie mieliście problemu z dotarciem do mnie! - Zaśmiał się. - Fajnie, ze jesteście. 
Chciał ich uścisnąć, ale niech się najpierw rozbiorą i trochę ogarną bo tak to lepiej na nich się teraz nie rzucać z tulem. To jak na niego wyjątkowo grzecznie czekał kiedy się porozbierają. A w sumie nie fajnie jest tulać ludzi, którzy akurat przyszli z podwórka... W końcu są zimni.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Czw Gru 26, 2013 11:43 am

A jednak okazało się, że przyjechał pierwszy, bo nagle Czech pojawił się obok niego.
- Ahoj Petr~ - ucieszył się z widoku brata - Korki? Trzeba było pociągiem~ - długo również nie czekali ponieważ z wnętrza domku słychać było jakieś tarabanienie się, a później drzwi się otworzyły, a w nich pojawił się Feliks. Zaraz się do niego szeroko uśmiechnął.
- Ahoj Feliks! - to złapał Czecha za łapkę i wciągnął do środka, a tam tak fajnie ciepło! Postawił toboły na podłodze, gdzieś na uboczu by nie torować przejścia i w ogóle. Ściągnął czapę i ogólnie 'kuleczka' zaczęła się rozwijać z tego co miała na sobie - Też się cieszę, że was widzę, a jeszcze bardziej się cieszę, że spędzimy razem święta! - zaśmiał się i pozbył się grubych ciuchów, można powiedzieć, że wrócił do normalnych rozmiarów i był ubrany niby też w koszule, białą, jednak na niej miał brązowy sweter z perfidnymi reniferami na samym dole. Do tego jakieś spodnie i jest w porządku.
- Co Ty, ja nie miałem żadnego problemu. Pierw trochę sobie pojeździłem u siebie na pożyczonych nartach, a później je oddałem i w pociąg~ A później z pociągu się przeszedłem tutaj, trochę mi to zajęło, ale fajnie tak! - odwiesił rzeczy i teraz... tuul Felka! Zaraz też i Czecha przytuli, a jak!
- A Tobie bracie? Jak minęła droga prócz korków? - zapytał Petra, czekając aż też się rozbierze i będzie mógł go przytulić.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Pią Gru 27, 2013 7:47 pm

- Ale ja wolę moją Fabcią, pociągiem wolę nie, jeszcze ktoś by mnie porwał i zażądał okupu. Wiesz, że gram w mojej reprezentacji jako bramkarz - uśmiech.. - A podróż minęła dobrze no poza ogonkiem, ale zjechałem w inną drogę i już w porządku. - też ściągnął swoje rzeczy. Ubrany był na sportowy styl ale z torby wyciągnął swoje narodowe ciuchy, chciał się przebrać ale najpierw wtulił się do braci. Tak chwilkę postał, o tak stęsknił się za nimi. Po dłuższej chwili ich puścił i zabrał swoje torby w końcu tam miał prezenty i strój Krecika, tak na wieczór przebierze się w świątecznego Krecika
- No to dobra, ja lecę się przebrać... A Feliks jak masz jakiegoś grzańczyka na rozgrzanie to ja chętnie kieliszeczek - radosny uśmiech i Czech skierował się do łazienki.

(właśnie wyobraziłem sobie siebie chodzącego po mieście w stroju Krecika i rozdającego jakieś ulotki czy coś w tym rodzaju xd

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Sob Gru 28, 2013 11:16 am

Zaczął się cieszyć jeszcze bardziej i ich mocno utulał. Tulał i tulał aż w końcu puścił. 
Teraz dopiero ogarnął słowa Czecha. Kto by chciał go porwać? Taka pierwsza myśl przeszła mu przez głowę. No bez jaj i brawury. I jeszcze uznał, ze on się najbardziej odwalił ze wszystkich. Po co tak? W końcu święta to trzeba ładnie, ale jak widać nie wszyscy tak uważają. A zresztą pieprzyć to. 
- To dobrze, że dojechaliście i nic wam się nie stało po drodze. - Zaśmiał się. - Mam tylko wódkę. Mogę ci najwyżej zrobić herbatę z prądem. - Zerka na Słowaka. - Tobie nic nie dam mocniejszego, jesteś niepełnoletni. - Pogłaskał go po głowie. - Dobra niech się Czech tam ogarnia a my nie będziemy stać w tym przedpokoju. 
Złapał go za rękę i pociągnął do salonu w którym było już wszystko przygotowane. Pokój był ładnie przyozdobiony  w sumie tak jak cały dom, ale salon i tak najlepiej. Była wielka ładna choinka, stół już ze wszystkimi potrawami itp. itd. 
Nie zasiadał jeszcze przy stole bo to trzeba ze wszystkimi razem. To usiadł sobie przed kominkiem i pociągnął za sobą Milana.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Sob Gru 28, 2013 12:15 pm

Ciesząc się, wyprzytulał ich obu. Posłuchał słów najstarszego brata i tak trochę zbaraniał, przy czym przechylił głowę na bok. Zaraz jednak znów na jego twarz powrócił uśmiech i przytaknął Felkowi.
- Racja, najważniejsze to to, że w ogóle tu wszyscy jesteśmy i na czas~ - a tu wszedł temat o wódce. Lekko się skrzywił, nie przepadał jako szczególnie za wódką to i nawet dobrze, że Polska nie chce mu jej dać. Wolał zdecydowanie piwo, ale skoro jest tylko wódka to trudno~
- W porządku, w porządku. - pogłaskany, przytaknął na słowa Felka i zaraz za nim poszedł. Oczywiście jeszcze złapał torbę i z nią zawędrował do salonu. Siadł przed kominkiem razem z Polską i rozejrzał się.
- Rety, jak tu ładnie! - a choinka tak ładnie święciła, że od niej oczu przez chwile nie mógł oderwać. Po chwili dopiero odwrócił się do Polaka i zrobił dzióbek z nieco niezadowoloną miną - Czemu sam ubierałeś? Też bym chciał z Tobą... - teraz zrobił wyjątkowo nieszczęśliwą minę i tak wpatrzył w niego.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Pon Gru 30, 2013 8:05 pm

Po kilku chwilach wyszedł przebrany i stanął w progu obserwując rodzeństwo. Potem zwrócił uwagę na choinkę.
- Ale wielgachna - w głosie Czecha brzmiał zachwyt. - Tylko jakoś tu pusto, widać że Mikołaj gdzieś się zgubił w tych zaspach - zaśmiał się siadając na kanapie i grzejąc się przed kominkiem. - A był bym zapomniał, to dla was oczywiście jeszcze poza Mikołajem - wręczył im dwa vipowskie bilety - To na mój mecz, będziemy grali z Niemcami po Nowym Roku także was serdecznie zapraszam. No i liczę na wasz głośny doping. I zachęćcie też wasze femki, niech Słowianki dopingują swoich. Niemcy pewnie będą mieli swoje rosłe dziewoje - puścił im oczko. - No w każdym razie dobrze że was widzę. Opowiadajcie co u was, jak wam sie wiedzie? - zapytał. - Szkoda że częściej nie możemy się widywać - dodał

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Czw Sty 02, 2014 2:30 pm

Bardzo się ucieszył, że braciom podoba sie wystrój. W sumie musiał im się podobać bo bardzo się starał by wszystko wyglądało jak najlepiej. Zaczął się trochę bujać na boki i spojrzał na Słowaka. 
- Bo tak! - Zaśmiał się. - Tak jakoś wyszło. Następnym razem ubierzmy ją razem. - Pogłaskał go po głowie i się uśmiechnął. 
Pod choinką było już kilka prezentów, wiec i nie było tak pusto. Teraz to spojrzał na Czecha i wziął to co mu dał. Obejrzał dokładnie ten bilet. On zazwyczaj nie chodził na mecz bo i w sumie po co? Nie było czego oglądać. A sam tak do końca nie przyznawał się do swojej reprezentacji bo to tylko wstyd. 
- O dzięki! Tak na pewno przyjdę. Mam nadzieję, że nie będę miał mega totalnego kaca... Jesli to po nowym roku. - Zaczął się cieszyć czyli jak zwykle. - A u mnie wszystko po staremu. W sumie nie ma co opowiadać. Nie jest najgorzej. Jak na moje standardy to jest super! Niby tak blisko siebie mieszkamy a tak rzadko widujemy. Faktycznie trochę lipa.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Pon Sty 06, 2014 12:45 pm

- No niech bęęędzie. - taaka łaska, nadal ma i tak taką nieszczęśliwą minę, ale zaraz się roześmiał gdy go Polska pogłaskał. - Będę Cię trzymał za słowo~ - spojrzał na Czecha, który wyszedł z łazienki, to się brat odwalił, hoho~ Tak jak Polska wziął ten bilet i dokładnie obejrzał.
- Dzięki~  Też na pewno przyjdę i będę kibicować, tak! - podniósł obie ręce do góry ciesząc się i zerknął na Polskę i lekko go dźgnął w bok.
- No bez przesady, piwa się napijesz i kac minie. - zaśmiał się i lekko wzruszył ramionami na pytanie Czecha.
- W sumie jest jak jest. Nowe stoki otwieram! I będzie tak fajnie! - tak, bo najlepiej wydawać wszystkie pieniądze na stoki i tym podobne niż na inne rzeczy, heh, ale przetłumacz mu to. Nie da się.
- Hmp... Faktycznie mało się widujemy. Może innym razem wpadniecie do mnie na narty, co? Wiecie jakie to fajne będzie? - totalna radocha aż do momentu, w którym mu trochę zaburczało w brzuchu.
- ... Kiedy będziemy jeść? - tak, tak bardzo wyczekiwane pytanie i w ogóle. Trochę mu głupio było, ale bycie głodnym to normalna rzecz przecie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Sro Sty 08, 2014 6:51 pm

- W sumie dlaczego Słowacja nie ma skoczków narciarskich, przecież macie na to rewelacyjne warunki - spojrzał na Słowaka tak nagle mu to przyszło na myśl . - Jak nawet Bułgar skakał co mnie już całkiem rozwaliło bo niby skąd u nich skocznie? No i ja chętnie wpadnę, i tak muszę pojechać do Bratysławy, także poproszę cię o nocleg - uśmiech - Jeść? Ja nie mogę się obżerać, także dla mnie porcje jak dla wróbla - zaśmiał się. - Raz, że ziemia nie może mnie przyciągać, dwa muszę się podobać dziewczynom, a co - spojrzał na braci. - A właśnie piwa z Czech dla was przywiozłem, mam nadzieję, że ty też coś przywiozłeś z Słowacji, brachu - podał im ładne butelki z zawartością jakże dobrego napoju.


Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Sro Sty 15, 2014 8:57 pm

Spojrzał na to piwo i nie wziął butelki. Polska lubił sobie popić i to nawet bardzo, ale w taki dzień to nie wypadało i to bardzo nie wypadało. Mimo tego, ze większość Polaków lubiło pić podczas świąt to Polska nie. Dla niego ten dzień był naprawdę święty. 
- Nie ma picia. Najpierw się pomodlimy czy tam tylko ja pomodlę. - Nie był pewien czy jego bracia się modlą. Niby u nich juz wiara chrześcijańska nie jest tak jak wcześniej, ale nigdy nic nie wiadomo. - Później podzielimy opłatkiem i dopiero jemy. 
Wstał z podłogi pociągnął za sobą Słowaka i poszedł w stronę stołu. Miał nadzieję, ze Czech też pójdzie za nim. Przeżegnał się i zaczął odmawiać modlitwy. A zaraz nadejdzie ta gorsza część czyli składanie życzeń. Chyba żaden Polak tego nie lubił, bo zawsze nie wiadomo co powiedzieć. Najlepiej to się mówi "nawzajem" albo "wszystkiego najlepszego", ale bracią powiedzieć coś takiego? To trochę nie wypada.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Gość on Wto Lut 11, 2014 5:25 am

- Skocznie i tym podobne nie są dla mnie... Wolę standardowe narty i jak widać nie tylko ja, bo i moi ludzie też, skoro nie biorą udziału~ I nie ma sprawy przenocuję Cię u siebie, Petr! - o jaka radocha z tego powodu. No totalna.
A on wziął butelkę, tyle, że nie miał zamiaru teraz jej otwierać. Święto to święto tak czy inaczej. Uśmiechnął się do brata i skinął głową w podzięce.
- Siebie przywiozłem od siebie! Hahahah! - roześmiał się i odstawił gdzieś na bok butelkę - Mam, mam. - uśmiechnął się szeroko do nich. Zasalutował w żartach Polsce - Tak jest~! - pociągnięty wstał i ponaglił Czecha ręką, w Słowacji religia była nadal dosyć istotna, to wiedział o co z tym wszystkim chodzi, więc Polska nie musiał mu przypominać o kolejności~ Również się przeżegnał i mówił te same modlitwy co Feliks, tyle, że po swojemu. W sumie to musiało nieco komicznie brzmieć te ich języki razem zmieszane w jedno. Zerknął jeszcze pobieżnie na opłatek.... Taki zwykły biały? No jak to? A gdzie miód i czosnek?
- ... - chwila zastanowienia i gdy się przeżegnał po skończonej modlitwie tak wpatrzył smutno w niego. Nie był pewny, czy zabrał swój, a torba przerażała swoim wypchaniem...
- Chwila! - podbiegł do torby i otworzył ją, przeszukał, wyjął schludnie zapakowane... ciasto. Tak jak i jabłko, Czech powinien wiedzieć po co i dlaczego to jabłko. Wziął wszystko i ładnie też ustawił na stole. Trochę jednak zawiedziony, że nie zabrał opłatka, ale ten Felkowy też się nada, a co~
- Przepraszam, że tak przedłużam i przerywam, ale... Feliks, liczę, że masz miód i czosnek... Masz? Bo miód to symbol słodkiego życia, a czosnek zdrowia i trzeba z opłatkiem... - widać, że mu głupio, że tak przerwał. Pokroił ładnie jabłko bo nim też się dzieli(!),a vanoczkę - białe ciasto przypominające wyglądem i smakiem chałkę z bakaliami, postawił gdzieś na stole, ale tak by nie przeszkadzało. To jest to co od siebie przywiózł.



(nyanyanya, bożonarodzeniowe w lutym, tak bardzo zrobić zastój ; ; praszam...)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zakopane

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach