Miasto, nie za duże nie za małe~

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Sro Cze 25, 2014 9:47 am

Uczestnicy: Monako, Szwajcaria
Typ: otwarta(?)




Miasto, średniej wielkości. Nie jakaś wielka metropolia, ale gdzie nie gdzie jakieś biurowce i wieżowce były, ale nie w jakiejś zatrważającej ilości. Zdecydowanie było więcej kamieniczek, niektóre odnowione, niektóre jeszcze nie, a przy innych były rusztowania. Były tam również parki, mniejsze i większe. Ogólnie rzecz biorąc dużo zieleni można było tam znaleźć, było gdzie pójść w ciepły dzień, odpocząć na trawie pod jednym z drzew. Prócz parków były jeszcze wały rzeczne, duże i dobre do spacerów. Centrum miasta, rynek, spore z wieloma starymi kamienicami, przy których (w których~) na parterze były różne restauracyjki, cukiernie, lodziarnie. Chodziło się tam po sporej wielkości 'kostkach', takie kocie łby. Były nimi wyłożone ulice rynku i starego miasta. Do tego wszystkiego na głównych placach rynku były sporej wielkości różne fontanny. Ogólnie zwykłe miasto, jak miasto~

.... Cholerne opisy, nigdy ich nie umiem robić .3.



Monako trochę dziwnie się czuła w miejscu innym niż swój dom. Przyzwyczajona do swoich jakby nie było... standardów trochę nie wierzyła, że wybrała się do takiego zwykłego miasta. Ale przecież dawniej również nie miała aż tak luksusowo, to co ma narzekać, oui? Ubrana jak zwykle elegancko, w fioletową sukieneczkę i obowiązkowo fioletową wielką kokardkę przy włosach, ale to u niej normalne. Przecież jest taką Księżną poniekąd prawda? Prawda. Szła sobie ryneczkiem, starając się iść jakby nigdy nic, ale miała z tym trochę problem ponieważ obcasy średnio nadawały się do takich kocich łbów. Ale ona nie da sobie rady? Pff, da radę! Przy okazji rozglądała się i przyglądała kamieniczką i innym ludziom. Naprawdę przyjemne miejsce, dzieci się bawią goniąc gołębie i w ogóle. Miło~ Tak trochę mało uważna była - bo u niej prawie nigdy się nie zdarzają przestępstwa, bo i po co miałby ktoś kogoś okradać jak wszyscy bogaci, oui? Dlatego niezwykle się zdziwiła gdy nagle ktoś ot tak po prostu zabrał jej torebkę i zwiał.
- Mon Dieu! - a dzień tak ładnie się zapowiadał - Pomocy! Złodziej! - sama podbiegła trochę za nim, ale średnio na tych obcasach jej to wychodziło. Liczyła, że ktoś jej z tym pomoże uh!
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Wto Lip 01, 2014 8:31 pm

Złodziej nie miał szpilek, więc jemu ucieczka po kocich łbach nie sprawiała większych trudności. A że nie zauważył, by ktokolwiek zareagował na krzyk okradzionej panienki, był już pewny swego... na tyle pewny, że nie patrzył dokładnie, dokąd biegnie.
Szwajcaria znalazł się w tym miasteczku przez nic innego, tylko przez pracę. Jacyś przedsiębiorcy upatrzyli sobie to miejsce na rozpoczęcie dochodowego interesu i chcieli pozyskać szwajcarskie fundusze na rozpoczęcie działalności. Tym sposobem Vash trafił do jednej z kawiarni, gdzie odbyły się rozmowy w tej sprawie. Na szczęście spotkanie już się skończyło i Zwingli właśnie wychodził z kawiarni. Pora była jeszcze dość wczesna, więc będzie mógł załatwić sprawunki i może poszuka tej obiecanej Lili nowej wstążki...
Układanie w myślach planu zadań do wykonania na resztę dnia przerwało mu pewne niespodziewane zdarzenie. Ledwo dotarł do wylotu uliczki przy rynku, zaraz został potrącony przez jakiegoś obcego człowieka. Nic dziwnego, że odebrał to jako atak. Już po chwili napastnik miał wycelowaną w głowę lufę SIG-Sauera i nie ruszał się pod groźbą strzału.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Wto Lip 22, 2014 9:22 pm

Odrobinę jej wiara w ludzi się zachwiała nie widząc by ktokolwiek zareagował... Czy tylko u niej można bezpiecznie chodzić po ulicy będąc pewnym, że nikt nagle cię nie okradnie?! Nie dość, że wszyscy u niej rygorystycznie przestrzegają prawa to i policję ma całkiem dobrze zorganizowaną. A tu?! Tu ani widu, ani słychu żadnego funkcjonariusza tego odpowiedzialnego zawodu! Tak jak i żadnej reakcji nie można było zaobserwować u ludzi, no... prócz jednej osoby. Która chyba zareagowała aż nazbyt gwałtownie i mierzyła w złodzieja z broni.
Mon Dieu! Gdzie ja jestem?!
Ją od tego wszystkiego głowa rozboli, to pewne.
Tak cudowny dzień miał to być...
Westchnęła w duchu, mimo wszystko nadal truchtała w kierunku, jak się z czasem okazało, Szwajcarii i delikwenta, który ważył się ją okraść, oburzający czyn! Jakby było mało wrażeń to nagle, szybko i sprawnie, podjechał radiowóz... A żeby tylko jeden! Któraś z osób musiała wezwać policję. Nastał ponownie harmider, złodziejaszek podjął próbę ucieczki, ale został szybko złapany i korzystając z chwilowej nieuwagi Szwajcarii, to i Vasha przytrzymano, bo jak się okazało wzięto go za szaleńca z bronią. Tego wszystkiego było już za wiele! Non! Monako nie miała zamiaru pozwolić na to by jej 'bohatera', bo tak go chyba nazwać teraz może, zabrali. Co to, to nie. Bez poczucia skrępowania, ani bez krzty zawahania podeszła do, jak się mogło zdawać po oznaczeniach, najwyżej postawionego funkcjonariusza i podjęła z nim rozmowę. Może i nie należała do głośnych i emocjonujących się panien, ale widać było chociażby po poprawianiu okularów, czy delikatnych acz nerwowych gestów dłoni, że jest ciut sfrustrowana... Bo jak to tak pozwalać na kradzieże?! Odpowiedni argument wypowiedziany dobrą tonacją silniejszy jest od rozwiązań fizycznych czy kłótni to i po dłuższej chwili rozmowy policjant dał koledze znać aby puścił Szwajcara i oddał mu broń. Torebkę naturalnie również odzyskała! To i z torebki wyjęła notes, piękne, drogie pióro i zaczęła coś w nim zapisywać. Ona sobie jeszcze wszystko z policją wyjaśni... Na razie ładnie dygnęła i obróciła na pięcie, podeszła spokojnie do Szwajcara i uśmiechnęła delikatnie, po czym znów dygnęła chwytając w obie dłonie delikatnie materiał sukienki, unosząc go z gracją leciutko do góry.
- Merci beaucoup, Monsieur Vash... - przerwała na chwilę i spojrzała na policję, która powoli zaczynała się zbierać pozostawiając na miejscu jedynie jeden pojazd i dwóch funkcjonariuszy aby jeszcze wypytali kto ich wzywał i aby wypytać o konkretne zajście, bo mimo wszystko Monako potrafiła być przekonująca i to bardzo.
- Mam nadzieje, że w porządku i nic Cię nie boli, gdy potrzebni to szukać wiatru w polach, lecz gdy reakcja rycerska wystrzeli z bohatera to i zaraz się zjawiają i także jemu skrzydła przycinają. - pokręciła głową i poprawiła okulary - Jestem Ci bardzo, ale to bardzo wdzięczna. Dlatego... pozwól się zaprosić na mrożoną herbatę, tudzież kawę w ramach wdzięczności. W taki ciepły dzień to chyba miłe orzeźwienie~ Co o tym sądzisz? - twarz mimo, że zawsze przybierała poważny wyraz teraz trochę rozświetliła się dzięki delikatnemu uśmiechowi.


---
Mózg mnie trolluje, nie wiedziałam jak to rozwiązać... to i rozpisałam to w ten sposób. Mam nadzieje, ze zanadto się nie rozpędziłam i nie masz mi za złe tego. A jeśli masz, to napisz mi na pw/gg to zmienię posta, noł problem ^^"
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Nie Sie 10, 2014 3:12 pm

Zanim Vash właściwie zorientował się, że człowiek, który go 'zaatakował', tak naprawdę nie ma broni, lecz po prostu na niego wpadł, podjechało do nich parę radiowozów. Zwingli widząc to, opuścił broń, ale i tak został po chwili obezwładniony, a SIG-Sauer znalazł się w rękach policji. Nic nie pomagały próby tłumaczeń, stróże prawa najwyraźniej nie chcieli ich słuchać... dopóki z pomocą nie przyszła pewna drobna osóbka, w której Szwajcaria rozpoznał Monako. Zadziwiające, jak policjanci nagle się uspokoili i, co ważniejsze, puścili Zwingliego wolno. Mieli co prawda opory przed zwróceniem mu broni, ale i do tego zostali przekonani przez Jeanne-Marie. Już miał jej za to podziękować, kiedy to ona jemu podziękowała, wprawiając go tym samym w zakłopotanie. Bo w sumie nawet nie wiedział, za co mu dziękuje, on się tylko bronił przed napadem. Chyba że chodziło o tę torebkę... czyżby przez przypadek zatrzymał złodzieja?
- Nie, wszystko w porządku. - odpowiedział, zresztą zgodnie z prawdą. W sumie nic mu się nie stało.
- Zareagowałem normalnie... - te słowa o bohaterstwie również wprawiły go w zakłopotanie, bo bohaterem się nie czuł absolutnie. Ale że głupio i chyba niegrzecznie by było odrzucać zaproszenie Monako, więc na nie przystał.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Wto Sie 12, 2014 2:46 pm

Zauważyła to jego zakłopotanie, ale uznała, że po prostu Szwajcaria jest skromny i tyle. Przecież nawet jeśli to wszystko wyszło przez przypadek to i wie, że u niego się prawa przestrzega i i tak pewnie by w jakiś taki sposób zareagował, zwłaszcza, że nikt inny nic kompletnie nie zrobił.
- To wspaniale, że nic Ci nie jest. - patrzyła tak cały czas na niego, ciut z dołu bo mimo wszystko niższa jest od niego - Normalnie? Na tle tych wszystkich ludzi naprawdę jesteś jak bohater, mon ami~ - przytrzymała się jego ramienia, bo tak jej będzie o wiele wygodniej iść - Mam nadzieje, że nie masz nic przeciwko. - zerknęła na niego, ma na myśli to przytrzymanie się. Ruszyli w takim razie, cóż, nigdy nie sądziła, że będzie szła na kawę/herbatę ze Szwajcarią. Francja tyle opowiadał jaki to on gwałtowny i niebezpieczny nie raz z tą bronią, a teraz przecież ta gwałtowność i kontrolowane wymachiwanie bronią pomogły i to bardzo! Gdyby nie to, to biedna Monako straciłaby dość sporo... To było dla niej niepojęte, jak można kraść? Pfhi. Poza tym, teraz Vash się wydawał taki trochę spięty i zakłopotany, do tego przecież był spokojny, prawda?
- Nie do pomyślenia... takie spokojne miejsce, a taka sytuacja zaistniała. - pokręciła głową i odgarnęła włosy delikatnie.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Pon Sie 18, 2014 9:18 pm

- Bez przesady... - nazywanie go bohaterem jeszcze bardziej go zakłopotało - Nie, nie ma problemu. - pozwolił Monako przytrzymać się jego ramienia, co jak na niego było reakcją dość nietypową, w końcu Jeanne-Marie nie zaliczała się do kręgu najbliższych mu osób. Ale z drugiej strony sama sytuacja też jest nietypowa. W końcu Monako wcześniej mu pomogła. Tak ruszyli powoli jedną z uliczek.
- Mimo wszystko trzeba uważać, nawet w najspokojniejszym miejscu. - odpowiedział - Nigdy nic nie wiadomo.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Czw Sie 21, 2014 12:06 pm

Może przesadzała, może nie. We własnym mniemaniu ani troszkę! W tym momencie także widać jej podobieństw do Francji, trochę przesadzanie ze wszystkim. Choć na pewno ona nie robi tego w takim stopniu jak on. Za dużo z nim przebywa to i się odrobinę upodobniła, eh. Gdy pozwolił się tak trzymać, to złapała się go pewniej. Może naprawdę Francis trochę przesadzał mówiąc o Vashu... Jak na razie zbytnio jego historie o Szwajcarze nie maja pokrycia z rzeczywistością. Westchnęła w duchu... Bajkopisarz od siedmiu boleści... Nie to by brata nie lubiła, ale niezmiernie zaczynało ją to irytować, te niestworzone historie. Jak była mała to w porządku, mógł wymyślać przecież ale na dzień dzisiejszy? Wiadomo, że to początek dnia, pierwsze momenty od spotkania Szwajcarii, wszystko może się zmienić jeszcze tak naprawdę. Dlatego nie przekreślała wszystkich słów brata.
- Oui, to prawda, chociaż w moim domu rzadko naprawdę się takie rzeczy zdarzają. Cóż... muszę większą czujność zachowywać opuszczając dom, nawet na chwilę. - szli tak dalej, a ona rozglądała się, pozmieniałaby trochę w sensie... odnowiłoby się trochę i byłoby jeszcze ładniej. - Jednak jakby zapomnieć o tym niemiłym zdarzeniu, to miejsce wydaje się i tak całkiem przyjemne, nie sądzisz?
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Pią Sie 22, 2014 11:51 pm

Cóż, jeśli Francja opisywał Monako charakter Szwajcarii na podstawie własnych spostrzeżeń i doświadczeń, to raczej daleko to było od bajki. W końcu Francis był jedną z tych osób, które Vash z trudem tolerował i które z łatwością potrafiły wyprowadzić go z równowagi swoim nieodpowiednim zachowaniem. Kolejną rzeczą, na którą warto zwrócić uwagę, to fakt, że Zwingli nigdy by nie podniósł ręki na kobietę, czego Francja mógł przypadkiem nie odnotować.
- Tak, ostrożności nigdy za wiele. - właściwie odruchowo powiedział zdanie, które zwykł do znudzenia powtarzać Lili i Detcie. No ale przecież trzeba uważać zawsze! A poza domem to już szczególnie.
Przytaknął na stwierdzenie Monako, że to miasteczko jest nawet przyjemnym miejscem. Fakt, odnowić by się to trochę przydało, ale nie jest źle.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Sro Sie 27, 2014 12:48 pm

- Oui, to prawda~ - choć głównie u siebie pozwalała sobie na zapomnienie w kwestii ostrożności.  Wszyscy bowiem bardzo pilnują prawa, a policja przez to nie ma zbyt wiele do roboty. Do tego na jednego mieszkańca przypada kilku funkcjonariuszy, dlatego sama Monako bardzo pewnie się u siebie czuje, chyba za pewnie nawet, bo tą pewność też wynosi poza granice swojego domu. Trzymała się go tak nadal i patrzyła po kamieniczkach, momentami mijali jakieś kawiarenki, ale żadna jakoś specjalnie nie przypadła jej do gustu z wyglądu, dlatego też nie hamowała nawet tylko tak szli dalej. Dopiero któraś z kolei przykuła jej uwagę.
- Wydaje się przyjemnie i miło, prawda? - włoska kawiarenka, w szacie graficznej przeważały ciepłe pastelowe kolory, acz wszystko wyglądało schludnie i całkiem elegancko nawet. A wiadomo, jak kawa to dobrze jakby była włoska! Jednak jeśli Szwajcarowi coś nie będzie odpowiadać, to sama Monako zbyt naciskać nie będzie. Ona jest ugodowa czasem aż za bardzo.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Sro Wrz 24, 2014 8:42 pm

Jeśli ma się pewność, że dane miejsce jest bezpieczne, to nie ma problemu. Zdaniem Szwajcara należy jednak pamiętać, że nawet najbezpieczniejsze miejsce może przestać takie być przez zagrożenia z zewnątrz. Zwingli parę razy w swojej historii tego doświadczył i teraz ciężko o to, by mógł chociaż na chwilę przestać myśleć o czyhających zewsząd zagrożeniach.
Dotarli do jakiejś włoskiej kawiarenki i wyglądało na to, że to właśnie ona przypadła Monako do gustu. Vash za Włochami nieszczególnie przepadał, lecz obecnie nie miał powodów, by żywić jakąś antypatię do wszystkiego co włoskie. W końcu nawet zdarza mu się z Włochami współpracować... a sama kawiarnia rzeczywiście sprawiała całkiem miłe wrażenie. Przytaknął więc Jeanne-Marie.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Wto Paź 14, 2014 11:09 am

Fakt, zagrożenia spowodowane czynnikami zewnętrznymi to również zagrożenia i wypada się mieć na baczności. Jednak nie można non stop żyć w lęku, ona przynajmniej nie ma powodów zbytnio zwłaszcza, jak już zauważyła - cokolwiek by się złego nie działo, już Francja jest przy niej, a tutaj to Szwajcar!
Jak zdążyła się przekonać, to zbyt rozmowy Vash nie był. Przytakiwał, bądź kiwał głową, nie miał też pretensji o 'wybrzydzanie' w kwestii kawiarni przez nią. Widząc, że przytaknął znów weszła pierwsza i rozejrzała się po pomieszczeniu, jak to zawsze miała w zwyczaju nie było duże, ale ładne urządzone.
- Zajmiesz, s'il vous plait, jeden ze stolików, a ja zamówię kawę? I jaką preferujesz? - się woli upewnić o wszystko, jeśli Szwajcar powie, że mu obojętnie, lub wzruszy ramionami to ona chyba się załamie. Była typem, który lubi rozmawiać zwłaszcza gdy ktoś ma naprawdę pojęcie o tym co mówi. Miała wrażenie, że chłopak by potrafił jakby chciał, ale wiadomo iż nie będzie ona na siłę go za język ciągnęła. Jeśli woli milczeć to ona raczej będzie przerywać ciszę.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Pią Lis 28, 2014 11:15 pm

- Dobrze. - przytaknął, odnośnie zajęcia stolika - Zwykłe espresso będzie dobre.
Szwajcaria przyzwyczaił się do mocnej kawy, przede wszystkim przez wypełniony pracą tryb życia. I zarywanie przez pracę nocy. Może to nie było zbyt zdrowe, ale na szczęście Gryzonia jeszcze nie wpadła na pomysł, by schować przed nim kawę.
Gdy Monako poszła złożyć zamówienie, Vash rozejrzał się za jakimś wolnym stolikiem. Oczywiście najlepszy będzie taki, skąd świetnie będzie widać całe otoczenie i zbliżające się ewentualne niebezpieczeństwo. Nie, to wcale nie jest paranoja. To jest ostrożność.
Ku zadowoleniu znalazł miejsce, które mniej więcej spełniało wyżej wspomniane kryteria. Z jednej strony stolik był osłonięty przez ścianę, z pozostałych spokojnie można było obserwować wszystko, co się wokół dzieje. Jeanne-Marie chyba nie będzie narzekać.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Pią Sty 23, 2015 5:55 pm

Dowiedziawszy się jaką kawę lubi Szwajcaria, odwróciła się i poszła złożyć zamówienie. Sama przez krótką chwilę zastanawiała się, którą kawę wziąć dla siebie. Miała swoje ulubione kawy, ale też i tu postanowiła zamienić kilka słów z obsługą w kwestii, którą oni by tu polecali. Kątem oka zerkała za Szwajcarem, a widząc, że znalazł stolik który mu odpowiada w duchu się uśmiechnęła i skończyła tą krótką rozmowę. Złożyła zamówienie, zapłaciła także przy okazji, po czym skierowała do stoliczka. Łatwo było się zorientować, iż z tego miejsca pięknie było widać całe pomieszczenie. Vash przesadzał trochę z tą ostrożnością... Bo przecież co może takiego się zdarzyć w kawiarni? Przysiadła na jednym z krzesełek i odgarnęła kosmyk włosów z twarzy.
- Za chwilę podadzą obie kawy. - wygładziła materiał sukienki - Monsieur Vash... Chciałabym zadać pewne pytanie, jednakże też nie chce byś odniósł wrażenie, że o zbyt wiele się dopytuję. Wiem, że bardzo mocno cenisz bezpieczeństwo. Na pewno ma to związek z bankowością, ale sądzę, że nie tylko. Może i to moje wrażenie jedynie, ale czy aby taka czujność w zwykłej kawiarni jest konieczna? Sytuacja jaka miała miejsce niedawno sądzę, że była jednorazowa... Dlatego może mógłbyś się odrobinę wyluzować? Z całą pewnością dobrze by Ci to zrobiło, nie sądzisz? - akurat gdy skończyła mówić podeszła kelnerka i postawiła przed nimi zamówione espresso, oraz latte macchiato, obie kawy również były ładnie przyozdobione. Podziękowała kobiecie i spojrzała na Szwajcara w spokojnym oczekiwaniu na odpowiedź.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Sob Sty 24, 2015 12:58 am

Fakt, przezorność i czasem przesadne środki ostrożności miały nie tylko związek z bankowością. O wiele istotniejszym powodem takiego zachowania było pewne odległe już w czasie zdarzenie, które bardzo mocno odbiło się na psychice Szwajcarii i pozostawiło tam trwały ślad. Jednakże sam Zwingli nie przyzna, że ma z tym kłopot. No bo nie ma, nie? Trzeba być zawsze czujnym, bo nigdy nie wiadomo, co może się wydarzyć. A niebezpieczne sytuacje mogą spotkać człowieka nawet w jego własnym domu. O kawiarniach, do których każdy ma wstęp, nie wspominając.
- Tak, takie incydenty, jak ten dzisiaj, dość rzadko się zdarzają, przynajmniej tutaj. - odpowiedział - Zapewniam cię, że jestem spokojny i nie przesadzam z czujnością. - o ile bardziej by się stresował, gdyby siedzieli w jakimś miejscu wystawionym na potencjalny atak! A co do czujności, to już tak wrosło w szwajcarską psychikę, że często nawet się za bardzo nad tym nie zastanawia, tylko podświadomie szuka możliwie bezpiecznego miejsca.
Inna sprawa, że jest nieco spięty przez towarzystwo Monako. Ale to norma, bo Vash do towarzyskich osób nie należy.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Nie Sty 25, 2015 4:07 pm

Ona sama była dość ostrożna. Dawniej była bardziej czujna, bo przecież takie małe państweko było dość narażone na arenie międzynarodowej, gdzie było tak wiele silnych i dużych państw... Teraz jest trochę inaczej: starszy brat ma z nią unię celną, ma wojska swoje na jej terenie. Wie, że będzie jej bronił co udowadnia fakt, że jak coś złego się stanie u niej, to od razu wiele służb francuskich interweniuje i pomaga. Może na niego bardzo mocno liczyć i liczy. A do tego sumując fakt o niskiej przestępczości, czterech funkcjonariuszy przypadających na osobę, oraz to że ludzie sami też porządku pilnują - to po prostu nigdzie nie czuje się tak pewnie jak u siebie. Tutaj trochę się również zapomniała, przez co może zaistniał taki incydent.
Kiwnęła lekko głową słysząc jego słowa.
- Skoro tak twierdzisz, to znaczy, że dość często tu przychodzisz. Chociaż zarazem to miasteczko nie wygląda na jakieś niebezpieczne.. - napiła się trochę kawy - Bien, może zatem opowiesz mi coś więcej o sobie? - przechyliła lekko głowę. Tak, próbuje go może jakoś rozbujać w rozmowie...
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Sob Lut 07, 2015 5:16 pm

- Zgadza się. - przytaknął Monako - Ta miejscowość się rozwija, więc jest bardzo dobrym polem do inwestycji. - a poza tym nie każdy chce się umawiać na spotkania biznesowe w biurze, czego Szwajcaria nie do końca był w stanie zrozumieć. No, ale jak niektórzy woleli popisywać umowy w plenerze, to nie jego problem. Ważne, żeby zysk z tego był.
Upił trochę kawy, słuchając prośby Jeanne-Marie. Nieco go to zdziwiło.
- O sobie? - powtórzył kłopotliwe pytanie, jakie Monako mu zadała. Bo co właściwie miałby o sobie opowiedzieć? Już pomińmy fakt, że nawet nie bardzo wie, czym miałby ją zainteresować.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Pon Lut 16, 2015 5:42 pm

Słuchała z zainteresowaniem Szwajcara i w pewnym momencie na jej zwykle poważnej twarzy pojawił się na chwilę lekki uśmiech.
- Oui, dobrze jest inwestować w coś co się rozwija. Nieraz można dać tym więcej niż można się spodziewać. - napiła się trochę swojej kawy. Prawda taka, że i ona nie zawsze była tak bogata jak jest teraz. Jednak nie chcąc się pakować w rozmyślania, spojrzała Szwajcarowi znów w oczy i przytaknęła.
- Dokładnie. Nieczęsto jest okazja tak porozmawiać, bo zazwyczaj każdy mocno zabsorbowany jest w swoje zajęcia. A ja chętnie się dowiem czegoś o Tobie. - Szwajcar raczej większością rzeczy da radę ją zainteresować, bo przecież nie jeden temat da się naprawdę dobrze rozwinąć podczas rozmowy, nawet taki pozornie nieinteresujący. Zawsze może znaleźć się coś, o co można rozwinąć nawet błahostkę.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Sob Lut 21, 2015 9:16 pm

Szwajcar miał świadomość, że nawet po zdobyciu bogactwa nie można spocząć na laurach. Przecież może ono w każdej chwili zniknąć i wróci się do punktu wyjścia. Na to zdecydowanie nie zamierzał pozwolić, a jeśli jeszcze przy okazji jakiś region się wzbogaci, to tylko lepiej dla niego. Po to zresztą był ten cały fundusz szwajcarski, który zasilał co biedniejsze państwa. By w przyszłości mogły stać się równymi i opłacalnymi partnerami biznesowymi. Inna sprawa, że przy okazji był to sposób na pozamilitarny wkład Szwajcarii we współpracę międzynarodową, ale to szczegół.
- Tak, praca zabiera dość dużo czasu... - w przypadku Szwajcarii pewnie więcej, niż powinna. Ale taka jego natura, nieco zahaczająca o pracoholizm.
- Co na przykład chciałabyś wiedzieć? - z jednej strony takie pytanie, jakie zadała Monako, dla paranoika wydawać by się mogło bardzo podejrzane. No ale Vash na szczęście aż takim paranoikiem nie był... chyba. Co nie znaczy, że na tak ogólnikowe zapytanie nie bardzo wie, co odpowiedzieć. No i może trochę się boi, że palnie coś, czego nie powinien. Jakby nie było, duszą towarzystwa Vash nie jest.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Czw Mar 19, 2015 10:08 am

To też i prawda, nie ma co spoczywać na laurach, jednak też nie można non stop się zapracowywać. Bo i to mija się z celem. Chociaż może to Monako stała się  zbyt pewna siebie? Mając na tyle stabilną sytuacje to w sumie trochę nie ma się co dziwić, plus obecność Francji obok jest właściwie dużym plusem i minusem w jednym. Bo jaki Francis jest - każdy widzi.  Choć i ona jest cwańsza niż się zdaje.
Po zadanym pytaniu przez Szwajcara chwilę myślała. - Na przykład jakie masz spojrzenie na świat? Zainteresowania może? - nie chciała go jakoś mocno ciągnąć za język  ani męczyć, bo nadal zdawał się być trochę spiętym. A nie o to jej chodziło aby źle się tu z nią czuł, zwłaszcza że był chwilowo jej bohaterem i chciała się odwdzięczyć za pomoc, a nie męczyć go.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Sob Mar 28, 2015 10:33 am

Wziął kawę i upił parę łyków, w ten sposób zręcznie ukrywając zakłopotanie. Wciąż nie jest do końca pewny co to za pytania i czemu mają służyć. Że niby zwykła rozmowa? No, może. Ale przecież nigdy nie wiadomo kiedy jego słowa zostaną wykorzystane przeciwko niemu. A z poglądami to zawsze trzeba ostrożnie, niezależnie od epoki. I Vash dobrze o tym wie.
Na szczęście Monako zadała drugie pytanie. Szwajcar postanowił wykorzystać sytuację. Pominąwszy pierwsze pytanie, uczepił się ostatniego, o co zapytała Jeanne-Marie.
- Jeśli chodzi o moje zainteresowania, to przede wszystkim strzelectwo. Przydatna i całkiem przyjemna rzecz - odpowiedział uprzejmie. - Poza tym, jeszcze bankowość i finanse. Lubię sobie hobbystycznie poprzeglądać giełdę oraz kursy walut, zawsze mnie to relaksuje.
Stwierdził, że wyczerpał temat. Owszem, mógłby jeszcze wspomnieć o innych rzeczach, przecież nie tylko tym się interesuje. Jednak uznał to za najważniejsze, a reszta... no co on będzie sobie język strzępić? Lepiej być oszczędnym w słowach.
- A czym ty się interesujesz? - spytał z grzeczności.
Poza tym, najlepszą obroną przed pytaniami jest atak.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Kornwalia on Czw Kwi 02, 2015 8:28 am

Cóż ona raczej była typem lubującym się w uzyskiwaniu coraz to nowszych informacji o innych. Dzięki temu łatwiej jej było odpowiednio dobierać słowa, oraz minmalnie pewniej poczuć w towarzystwie większych i silniejszych od niej państw, bez obecności nadgorliwego starszego brata. Nie przeszkadzało jej, że Vash odpowiedział na drugie pytanie, a nie na pierwsze. Zdecydowanie będzie milej, a na pewno bezkonfliktowo, bo jak wiadomo - ilu ludzi, tyle zdań i poglądów. Wysłuchała go bacznie i pokiwała lekko głową.
- Rozumiem, strzelectwo z całą pewnością jest umiejętnością przydatną. Hm... a jaką broń palną najbardziej lubisz? - bo i dlaczego nie pociągnąć tego tematu bardziej? - Bankowość również jest interesująca, to prawda. - przerwała i w milczeniu chwilowym na niego patrzyła - Chociaż... Mówisz o hobby, ale zarazem zdaje mi się, że więcej też temu poświęcasz ze wględu na pracę, choć nie twierdzę, że jedno wyklucza drugie, oui? - lekko się do niego uśmiechnęła, ale krótko i napiła trochę swojej kawy.
- Ja uwielbiam balet, zarówno oglądać jak i tańczyć. Również często przesiaduję projektując wnętrza, lub kosmetyki. Bardzo to lubię, wiele czasu można temu poświęcić i zawsze wymyślić coś oryginalnego i nowego.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Norwegia on Czw Kwi 09, 2015 9:53 pm

Otóż to, z poglądami trzeba uważać. Nawet niekoniecznie chodzi o samą Monako, ale kto wie, czy gdzieś tu się nie czai ktoś gotowy daną informację wykorzystać. Teoretycznie Zwingli nie ma nic do ukrycia, ale myśl, że ktoś mógłby coś od niego chcieć sprawia, że niekoniecznie czuje się na tyle swobodnie, by na takie tematy rozmawiać.
Jeanne-Marie najwyraźniej słuchała uważnie, co mówił, przynajmniej takie dawało się odnieść wrażenie. Tym bardziej, że zadała pytanie o konkretną broń. A o parametrach i przydatności poszczególnych modeli Vash potrafił nadawać godzinami. Jak każdy zapaleniec zapytany o swoje hobby. Oczywiście tutaj nie zamierzał się zbytnio nad tym rozwodzić, mając na uwadze to, iż osoba nie będąca w temacie może się szybko znudzić.
- SIG-Sauer P226. Mała broń, kaliber 9 mm, ale ile ma zalet! Jest praktycznie niezniszczalny, bardzo wygodny, ma super spust, zewnętrzny kurek, wysoki łatwy do uchwycenia przy przeładowaniu zamek, no i wszystkie dźwignie i przełączniki w idealnym miejscu. Przycisk zwalniania magazynka tradycyjnie przy kabłąku, zwalniacz kurka również pod samym kciukiem. Nie ma zbędnego bezpiecznika... - no właśnie, tych zachwytów można całą epopeję napisać. Dla Szwajcarii to temat rzeka. Szczegół, że Monako niekoniecznie może wiedzieć, o co chodzi i skąd takie uwielbienie dla małego pistoletu. No, ale Zwingliemu ta broń nie raz uratowała życie, między innym dlatego, że łatwo ją schować, dzięki czemu przez większość czasu może mieć ją przy sobie. Co do bankowości...
- Tak, ma to związek z pracą. - nie ma co tego ukrywać - Ale z reguły człowiek powinien lubić to, co robi, czyż nie? - zawsze jakieś usprawiedliwienie. Zdawało egzamin przed Gryzonią, może i zadziała przy Monako. Na pewno bankowość i finanse są zdecydowanie lepsze od służby w wojskach najemnych, a i taki epizod Szwajcar miał w swoim kilkusetletnim życiu.
Wysłuchał, co Jeanne-Marie miała do powiedzenia na temat swoich zainteresowań. W sztukach takich jak balet nie miał rozeznania, prędzej Austria mógłby się na ten temat wypowiedzieć.
- Zdarzało mi się czasem coś projektować, ale raczej to były czysto techniczne rzeczy. - bo nie o wygląd chodziło, a o praktyczne zastosowanie. - Jeśli chodzi o kosmetyki, to zdecydowanie nie jestem w temacie. Ale myślę, że znam pewną osobę, z którą byś się dogadała.
Dla Vasha to była czarna magia, ale przez mieszkanie z dwoma osobnikami płci żeńskiej chcąc nie chcąc musiał trochę zacząć cokolwiek kojarzyć.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Miasto, nie za duże nie za małe~

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach