Biblioteka

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Biblioteka

Pisanie by Gość on Sob Lip 12, 2014 7:59 pm



Dlaczego ktoś uparł się, by zbudować czteropiętrową bibliotekę w dzielnicy mieszkalnej nie było do końca jasne, ale skoro już tam powstała, to już nikt nie zamierzał jej ruszać. Budynek był zbudowany z białego kamienia, w starym, zabytkowym stylu. W środku liczne, drewniane półki były wyłożone książkami oraz zwojami. Liczne schody mogły zgubić nawet najbardziej wytrwałego, a lewitujące w powietrzu książki nie dziwiły już nikogo nie dziwiły. Na podwyższeniu naprzeciw wejścia widać było coś podobnego do gniazda, zrobionego z piór, w którym Rinyalushin śpi.


Ostatnio zmieniony przez Nauru dnia Nie Lip 13, 2014 1:26 pm, w całości zmieniany 1 raz

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Sob Lip 12, 2014 8:27 pm

Pokiwał na zgodę głową i udał się w wskazany kierunek. Drzwi chyba zdołały poczuć bijący od żywiołaka chłód, gdyż nim zdołał wejść po schodach na górę te już stały otworem. Wszedł przez nie, a te cicho się zamknęły. Rozejrzał się i spojrzał na gniazdo. Uśmiechnął się z przekąsem.
-"Więc tak orlątko śpi."-pomyślał rozbawiony. Podrapał się po policzku i nagle drgnął.-"Cholera zeszła mi skóra."-pomyślał czując mocniejszy powiew zimna od strony policzka, wyciągnął z torby podróżnej flakon własnej roboty i od razu przeklął w myślach brak jakiegokolwiek dbania o tą głupią ciecz. Wykorzystał resztkę z buteleczki jednak czuł, że jest go za mało.-Rin, gdzie jesteś?- spytał myśląc czy mógłby prosić ją teraz o pomoc. W końcu mimo wszystko nie chciał zniszczyć, żadnego z cennych woluminów, z powodu, że stare strony popękałyby mu w palcach, z powodu nagłego zamrożenia.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Sob Lip 12, 2014 8:34 pm

Rozwinęła skrzydła i wzleciała wysoko, zataczając kilka kół. Czuła się świetnie, mogąc latać, a w mieście było to dość trudne ze względu na tłumy. Rozłożyła w pełni swoje skrzydła, które jednak, jak było widać, zajmowały bardzo dużo miejsca.
-Tu jestem. Czy chcesz obejrzeć jakiś konkretny tom? A może z jakiejś kategorii? - spytała, a kilka tomów przemknęło koło nich, układając się samoistnie na półkach.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Sob Lip 12, 2014 8:37 pm

Schylił się ewidentnie trochę przestraszony. Magia to było coś z czym ten zadzierać nie chciał. A nawet bardzo, bardzo nie chciał.
-Nie do końca. Potrzebuję nowej skóry, bo stara już mi się zużyła... ale potrzebuję jakiegoś garnka by móc to paskudztwo zrobić...- trochę głupio było mu się przyznawać do takowej niedyspozycji.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Sob Lip 12, 2014 8:45 pm

Nie mogła się powstrzymać, żeby nie zachichotać. Większości osób taka prośba mogła wydawać się dziwna, ale jak dla niej była najzupełniej normalna. Wszystko, co niezwykłe było dla niej normalne. Tyle lat już przeżyła przecież na tym świecie. Machnęła ręką i garnek przyleciał, lądując ostrożnie przed Siemomysłem.
-Jeszcze czegoś potrzeba?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 8:04 am

Uśmiechnął się zadowolony, choć niezbyt przyjemnie mu się zrobiło słysząc jej śmiech.
-Potrzebna mi woda, kminek, pieprz, trochę czarnego bzu, oraz korzeń mandragory. Resztę koniecznych składników mam.-odparł zerkając na nią. Musiał przyznać, że biblioteka była wprost idealnym miejscem dla niej. Dopiero teraz mógł w pełni odczuć magiczne drganie powietrza w miejscach, na których osiadła jej magia.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 1:35 pm

Powoli spłynęła na dół, siadając na swoim podwyższeniu, na którym mogła obserwować ludzi z góry. Było to całkiem wygodne, bo mogła obserwować, kto wchodzi i wychodzi z biblioteki i czy czasem czegoś nie zabiera.
-Obawiam się, że tym prośbom sprostać już nie mogę. W końcu to jest biblioteka - bo i nawet jeżeli Rin tu mieszkała, to garnek miała tylko i wyłącznie dzięki uprzejmości Marii, która przynosiła jej jedzenie. Nie trzymała tu rzeczy, które mogłyby zabrudzić książki, albo nietrwałych ozdób. Nie wydawała się zbytnio zasmucona tym faktem,ale oprócz niezdrowego zaciekawienia i rozbawienia, na jej twarzy nie widywało się zbytnio uczuć.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 3:49 pm

Westchnął. A już było tak pięknie.
-No trudno. Muszę sobie poradzić bez tego.-wyciągnął kilka fiolek w tym tą w której trzymał sztuczną skórę w płynie i wlał do garnka kilka substancji. Ciecz była czarna jak węgiel w piwnicy bez okna. Zdjął rękawiczkę.-Lepiej odwróć wzrok. Istoty żywe zwykle źle reagują na to co robię.-pociągnął za skórę, która pękła i oderwała się od ciała. Ewidentnie wyglądało to strasznie, ale zamiast krwi widać było tylko jasnoniebieskie lodowe ciało. Siemomysł dotknął dna garnka dłonią, a zawartość zamarzła by w krótkim czasie rozpaść się w pył. Wsypał go do fiolki i wlał trochę wódki z manierki.
-Teraz najmniej fajna część...- już miał ściągnąć szal gdy przypomniał sobie, że nie jest sam.-Znalazłby się jakiś ukryty kącik bym mógł rozprowadzić to bez widowni?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 4:35 pm

Pierwsza zasada życia - nigdy nie dostaniesz tego, czego ci potrzeba. Przyglądała się z istotną ciekawością, bo nawet jeśli żyła tu, zanim jeszcze zbudowano bibliotekę, to nigdy w tym budynku nie było takiego wydarzenia. Z drugiej strony, jako istota dość brutalna, lubowała się we wszelkiej makabresce, więc obdzieranie się ze skóry stanowiło bardzo ciekawy element, który urozmaicił nieco jej dzień. Odchyliła się do tyłu, używając rąk jako podparcia.
-Pewnie gdzieś za biblioteką

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 6:45 pm

Spojrzał na nią. Jej obecność krępowała go póki do reszty nie pozbył się starej skóry i nie założył nowej, ale mimo to... teraz i tak nie za bardzo chciał by widziała jak powoli ściąga z siebie ten materiał.
-Mogłabyś wskazać mi tylne wyjście z niej?- spytał mrugając i patrząc na nią w oczekiwaniu. Szczerze nie miał ochoty na obejście całego budynku.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 6:52 pm

Spojrzała na niego, jakby właśnie powiedział coś bardzo interesującego.
-Tylne wyjście? Przykro mi, ten budynek projektował ograniczony umysłowo człowiek -powiedziała, poprawiając włosy i machając skrzydełkowatymi uszami - Nie ma tu tylnego wyjścia. Chyba że z okna na czwartym piętrze - może ktoś chciał, ale o ile nie miałeś skrzydeł zdolnych do latania, nie było to zalecane.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Nie Lip 13, 2014 7:04 pm

Słysząc o oknie uśmiechnął się szeroko.
-Okno też może być.-odparł.-Którędy do niego?-zapytał wchodząc na pierwszy stopień schodów i znów spojrzał na nią.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pon Lip 28, 2014 1:23 am

{Nastał dzień 3 v.v }

Safir niepewnie wszedł do biblioteki. Ogrom tego miejsca zawsze go nieco przerażał, ale była to jedna wielka kopalnia wiedzy. Rozejrzał się, widział już gniazdo, teraz jednak szukał tutejszej Pani.
- Dzień dobry..? - powiedział niepewnie, odsłaniając kaptur swojej szaty.
Rozejrzał się raz jeszcze i ostatecznie wniknął między regały, szukając Flügela.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pon Lip 28, 2014 7:45 pm

Czy to było gniazdo? W sumie brakowało tam nieco gałęzi i owalnego kształtu, ale może i było. Nie chciała w to wnikać, bo i nie byłoby po co.
Nie ważne, gdzie była w bibliotece - zawsze wiedziała, kiedy zawita do niej gość. Znajdowała się obecnie na najwyższym piętrze, dlatego też sfrunęła płynnie na dół, lądując delikatnie przed Safirem.
-Witaj - uśmiechnęła się do niego -W czym mogę pomóc?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Wto Lip 29, 2014 2:12 pm

Uśmiechnął się szeroko, widząc ptaka. Dużo go z nią łączyło i brakowało mu trochę tej obecności. Kogoś, kto by go pilnował i lekko sprowadzał na ziemię, jeśli Safir by wychodził myślami zbyt daleko.
- Safirowi kazano się poduczyć. - mruknął z nutką nudy, ale zaraz uśmiechnął się znów - Potrzebuje książek o trujących roślinach. Silnie trujących.
Spojrzał czarnymi oczyma na postać bibliotekarki.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Wto Lip 29, 2014 7:32 pm

Lubiła Safira, może dlatego, że nawet jeśli był człowiekiem, to miał w sobie dużo prostoty i cierpliwości, której tak bardzo brakowało gatunkowi ludzkiemu. Dlatego bardzo się cieszyła, kiedy chłopiec przychodził do niej i mogła go uczyć.
Uniosła jeden palec filozoficznie.
-Trujące rośliny, parter, zachodnie skrzydło. Idziemy, czy wolisz polecieć? - nie była taka słaba i ewentualne podniesienie go i polecenie na miejsce nie byłoby problemem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Sro Lip 30, 2014 12:49 am

Zamrugał zaskoczony pytaniem.
- Um, ale... Safir nigdy nie latał. - nie rozumiał w 100 procentach.
Prawdą było, że umiejętność latania była chyba w każdym podgatunku ludzi znana i przez wielu uznawana za marzenie najwyższe. Dlatego taka propozycja pod pewnym względem wydawała mu się atrakcyjna i pewnie chciałby spróbować... No ale prosić wprost tak nie wypada, trzeba być grzecznym! Spojrzał na nią z zaciekawieniem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Czw Lip 31, 2014 6:12 pm

Uśmiechnęła się, wiedząc, że Safir jest zbyt skromny i nieśmiały, by wprost powiedzieć, iż chce polatać. Dlatego też
, nie zastanawiając się długo, chwyciła go w pasie i odbiwszy się mocno od ziemi, poszybowała w stronę regałów. Trochę lawirowała, by chłopak mógł się nacieszyć lotem, by w końcu wylądować z wdziękiem przed regałem. Machnęła ręką, a trzy książki wyskoczyły ze swojego miejsca.
-Proszę. Te będą najlepsze na początek. Chętnie też mogę coś opowiedzieć~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pią Sie 01, 2014 5:52 pm

Zakrzyknął wesoło, chwycony. Rozłożył ostrożne ręce, rozglądając się na boki. Latał, naprawdę latał! To uczucie było bardziej, niż niesamowite, to uczucie było fantastyczne! Podobało mu się to i kiedy wylądowali, zgrabnie się jej ukłonił.
- Safir dziękuje za przygodę! - następnie spojrzał na książki i ujął je, przeglądając ich zawartość. Spojrzał na Rin - A jeśli tylko Pani chce~
Uśmiechnął się znów.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pią Sie 01, 2014 8:04 pm

Uśmiechnęła się, co więcej, w pewnym momencie nawet się roześmiała. Rozbrajała ją ta szczera radość Safira. Może dlatego, że choć i ona uwielbiała latać, traktowała to jako coś codziennego, bez czego trudno byłoby jej żyć, ale na razie tego nie odczuwała. Tak samo jak z ręką - nie wiesz, jak bardzo jest ci potrzebna, dopóki jej nie stracisz.
Zerknęła na niego, po czym pokazała ręką na szeroką ławę pod ścianą.
-Muszę zacząć o czymś, o czym pewnie już wiesz, ale co wymaga zaznaczenia - będziemy mówić o silnie trujących roślinach. Problem jest w tym, że trucizną albo lekarstwem może być wszystko. To zależy tylko od dawki. Dlatego też niektóre z tych roślin w odpowiednich ilościach mają właściwości lecznicze. A znasz już jakieś silnie trujące rośliny?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pią Sie 01, 2014 10:15 pm

Usiadł przy ławie, kładąc obok książki i spoglądał na nią, słuchając dziewczyny. Oczywiście to co mówiła, wiedział doskonale z podejścia praktycznego. Nie raz nie dwa ucierał odpowiednie rośliny, by uzyskać substancję leczącą ból, czy gorączkę.
- Bieluń, Czermień albo Konitrut. - odpowiedział jej na pytanie, szperając za tym pierwszym w książce, co by się upewnić. Następnie spojrzał znów, patrząc na nią.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pon Sie 04, 2014 6:15 pm

Gdy w końcu siedzenie w tawernie mu się uprzykrzyło, korzystając z jednej z ostatnich mikstur zdołał dosłownie przeciec przez szparę w drzwiach. Deszcz w cale nie był taki zły, gdy przemierzałeś świat jako kałuża. Do biblioteki dotarł w miarę szybko. Cieszył się dodatkowo z tego, że ciecz w końcu nabrała konsystencji galarety dzięki czemu dziwnie, niebieska kałuża zmieniła się w parzydełkowca, bez parzydełek.
Stoczył się w jakimś kącie, ale ku swojemu przerażeniu stwierdził, że po za jego nową znajomą ktoś tu jest. Troszkę wypłynął zza regału i obserwował tą dziwną parkę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Pon Sie 04, 2014 7:17 pm

Zastanowiła się, pocierając w zamyśleniu brodę. Problemem dla niej nie był brak wiedzy, tylko raczej jej nadmiar. Musiała stwierdzić, które są najbardziej zagrażające najogólniejszej liczbie gatunków i na które było się najczęściej narażonym.
-Warto zwrócić uwagę jeszcze na Blehoris. Jest bardzo trująca i z pozoru wygląda jak śliwka, dopiero po dokładnym przyjrzeniu się można stwierdzić występujące na owocu delikatne plamy. Tylko owoc jest trujący, ale ze względu na łudzące podobieństwo dochodzi do częstych zatruć. Śmierć następuje w przeciągu sześciu godzin po spożyciu surowego owocu, obróbka termiczna spowalnia truciznę. Do czterech godzin możliwe jest podanie odtrutki bez efektów ubocznych. - mówiła powoli i dokładnie, aby miał czas wszystko zapamiętać.
Biblioteka była jej "królestwem", bez problemu więc wyczuła gościa. Rozwinęła skrzydła, jednym z nich owijając Safira.
-Mamy gościa - powiedziała do niego ciszej, po czym głośno odezwała się.
-Proszę wyjść do nas

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Wto Sie 05, 2014 1:43 am

W pewnym momencie z ulicy zaczęły dochodzić niepokojące odgłosy - krzyki, płacze, przekleństwa. Jakby za murami budynku działo się piekło. Jakby tego było mało - kilka razy rozlegał się potężny odgłos, niczym krzyk, który ranił uszy w najbardziej dotkliwy sposób, aż budynek mógł się zatrząść. Chwilę potem do biblioteki wpadł jakiś strażnik królewski, który najwyraźniej się spieszył - trzasnął drzwiami momentalnie zaczynając krzyczeć.
-SCHOWAJCIE SIĘ! ZOSTALIŚMY ZAATAKOWANI! -Na chwilę jego głos został zagłuszony przez kolejny odgłos krzyku katującego uszy -S-SMOK ZAATAKOWAŁ MIASTO! KRYJCIE SIĘ, DO LASU! TAM NIC SIĘ NIE PALI!
...I jak szybko wpadł, tak równie szybko uciekł zostawiaj ac otwarte drzwi. Widać rolą strażnika biegać po budynkach i informować o armagedonie jaki nastał. Otwarte drzwi jednak ukazały obraz nędzy i rozpaczy - chaosu, zamieszania, ognia i gruzu. Panika, strach i gniew. Budynki stawały w płomieniach lub zapadały się pod siebie i choć najbliższa okolica biblioteki jeszcze się trzymała, to nigdy nie wiadomo, czy bestia nie zechce nagle zabawić się w kolejnej części miasta.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Gość on Wto Sie 05, 2014 12:52 pm

Jeśli już mowa o panice... Galareta, która już skostniała i przybrała wzrost dwumetrowej górki, teraz w panice szukała drogi wyjścia. Zwykle spokojny i odważny Siemomysł, się przeraził. Ogień był wszystkim czego nienawidził, a zarazem kochał. Uwielbiał dawane przez nie ciepło, a zarazem bał się tego co mu może zrobić. Roztopienie się na serio nie jest fajne. Przestraszony zastanawiał się jak przez chaos i ogień możnaby wyjść z tego miasta. Jego oczy zostały na nowo utworzone. Trochę, żałował, że nie miał na sobie, skóry, ale teraz tym nie zamierzał się martwić. Spojrzał na nich.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Biblioteka

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach