Świątynia

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Lip 14, 2014 5:44 pm


Aby dość do świątyni należało skręcić w jedną z uliczek odchodzących od Głównego Placu. Nie Nie była to budowla skomplikowana - Jeden główny hol, gdzie wznoszono obrządki wraz z przyłączonymi pomieszczeniami służbowymi. Naokoło samej świątyni rozchodził się duży plac pełen drzew.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Lip 14, 2014 6:20 pm

Rankiem zawędrowała do świątyni jak zawsze. Niestety dzień słodkiego lenistwa dobiegł końca i trzeba było wrócić do obowiązków. Nawet lubiła swoją pracę w świątyni, zawsze było to lepsze od biegania z kuflami pełnymi bimbru po karczmie brata.
Tym razem jednak nie zastała codziennego widoku pustego placu i hali. Ludzie biegali wokół i udzielali pomocy paru rannym. No tak, słyszała o nocnych problemach z lasem. Głupcy wybierają się po ciemku.
Gdy tylko jednak zrobiła jeden krok w stronę świątyni została dorwana przez niskiego człowieczka. Posługa królewski. Szybko uzyskała informację, że król ją wzywa. Cóż, czyli z pracy na dziś nici. Ogarnęła tylko wzrokiem plac świątyni i skierowała się w przeciwną stronę aby zmierzyć do zamku... A po drodze pewnie w parę miejsc wstąpi.

[z/t]

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Pon Lip 14, 2014 6:37 pm

Poprzedniego dnia okazało się niestety, że zlecenie, którego Maria chciała się podjąć, już było wykonane przez kogoś innego, co trochę ją zasmuciło, ale nic nie mogła na to poradzić. Jednak nowy dzień nie przyniósł wcale poprawy nastroju. Pobiegła do świątyni, gdy tylko usłyszała to polecenie i od razu zabrała się za pomoc rannym biedakom, którzy próbowali swoich sił na leśnych ścieżkach. Uspokoiła się tylko, że nie spotkała nikogo znajomego. Co prawda wiedziała, że las był tajemniczym miejscem, ale nie mogła uwierzyć w coniektóre historie o przyczynach obrażeń.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Lip 14, 2014 6:43 pm

Od rana pełnił swój obowiązek wiernie, pomagając medykom i samemu lecząc co prostsze rany. Współczuł tym ludziom, współczuł im do końca. Akurat siedział przy jednym wojowniku, który złamał rękę. Medycy już mu ją nastawili, Safir teraz ją wiązał dokładnie, a przy okazji słuchał jego relacji o potworze, który go napadł. Nie było do końca wiadome, czy ten potwór był naprawdę, czy tylko człowiek go sobie uroił w innym, mniejszym stworzeniu, ale faktem było, że on go zranił i trzeba było mu pomóc. Safir nie miał zamiaru zostawić ani jednej duszyczki, chciał pomóc każdemu!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Pon Lip 14, 2014 7:02 pm

Na prośbę medyka spisała występujące najczęściej obrażenia, było ich trochę. Przechodząc z dokumentami do innego lekarza, zauważyła Safira, podeszła więc do niego i ukłoniła się z szacunkiem, uśmiechając przy tym delikatnie.
- Witam! Jak samopoczucie? Mam nadzieję, że nie nabawiłeś się wczoraj obrażeń? - rozejrzała się szybko po ludziach.Nie wyglądało już na to, by ktoś potrzebował najpilniejszej pomocy, to mogła na chwilę przystanąć i porozmawiać.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Lip 15, 2014 1:07 am

Nowy głos przykuł jego uwagę, podniósł czarny łepek, a kaptur spadł mu z łysinki.
- O-ojej! - uśmiechnął się szeroko. Na chwilę wrócił do rannego, pocieszył go i delikatnie poklepał, a następnie wstał i zwrócił się do dziewczyny - Maria tutaj, Świątynia wita!
Odkłonił jej się i zaraz splótł dłonie z przodu, jako dobry człowiek.
- [n]Nie nie, Safir całkiem w porządku, wczoraj nic złego. Maria tutaj pomaga?[/b] - przechylił główkę, wciąż się uśmiechając. Przyznać trzeba, że nie spodziewał się jej tutaj.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Wto Lip 15, 2014 8:28 am

Uśmiechała się do niego, o wiele przyjemniej można rozpocząć dzień, gdy ktoś jest taki miły dla ciebie.
- Świątynia nie jest najczęściej odwiedzanym przeze mnie miejscem, ale też nie znajduje się na liście adresów, które omijam szerokim łukiem~
Poprawiła pas na tunice, choć raczej z potrzeby zajęcia czymś rąk, niż z konieczności.
- To dobrze, że nic się nie stało, naprawdę. A pomagam, przynajmniej na ile jestem w stanie. Nie znam się na medycynie tak jak lekarze, chyba zostałam poproszona o przyjście tutaj, żeby pocieszyć tych biednych ludzi. I ewentualnie owinięcie ramienia czy nogi bandażem - pokiwała głową, zastanawiając się chwilę nad czymś. - Wiem, że las kusi wiele osób, by go odwiedzać, chociaż chyba nigdy nie zrozumiem tego pragnienia zdobywania doświadczeń i przeżywania przygód... - powiedziała cicho, nie chcąc chyba urazić tych, których pomagała teraz z Safirem opatrywać...
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Lip 15, 2014 4:42 pm

Pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Safir też nie rozumie ale nie martwi się tym~ - zerknąłna inną z osób, wyraźnie teraz cierpiącą.
Przeprosił San na chwilę i skoczył do stolika, by na szybko przygotować wywar, który uśmierzy choć trochę ból. Nie chciał widzieć cierpienia, a po to tutaj właśnie był, prawda? By leczyć. Zaraz wrócił do człowieka i poprosił San, by przytrzymała mu głowę, a gdy spełniła polecenie, pomógł rannemu wypić miksturę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Wto Lip 15, 2014 7:37 pm

Podeszła do rannego i pomagała Safirowi. Mikstura musiała być odpowiednio przygotowana, bo poszkodowany niebawem wydawał się już spokojniejszy i w lepszym stanie.
- Jeśli kiedykolwiek będę potrzebowała skutecznych leków, od razu się do ciebie zgłoszę! - zapewniła Safira.
Ciekawiło ją, czy jeszcze ktoś się zaraz nie zgłosi w poszukiwaniu pomocy. Ale też ile osób mogło się jednej nocy wybrać w podróż po lasach?
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Lip 15, 2014 9:05 pm

Zachichotał cicho, odstawiając misę na bok.
- To tylko doświadczenie, Mario~ - odparł, spoglądając na nią pogodnie, po czym rozejrzał się.
Nikt nie potrzebował pomocy póki co, chyba. Nie był wołany. Usiadł sobie pod kolumną, uśmiechając się cały czas.
- Ciekawe, jak Bogi patrzą na tych śmiałków... - mruknął właściwie do siebie niźli do dziewczyny.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Wto Lip 15, 2014 9:42 pm

- Może i doświadczenie, ale nawet na targu można czasem kupić fałszywy produkt. A w twoim wypadku mam pewność, że wszystko zadziała~ - usiadła blisko Safira, choć nie na tyle, żeby miał się z tym źle czuć. Nie usłyszała dokładnie, co chłopak powiedział, ale to chyba nie było nic bardzo ważnego, bo chyba by nie powiedział tego aż tak cicho.
- Ciekawe, czy usłyszymy dzisiaj jeszcze jakieś polecenie, czy też mamy wolne... - westchnela cicho, miała nadzieję, że na ewentualną decyzję i postanowienie nie będzie musiała długo czekać.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Sro Lip 16, 2014 8:10 pm

Zaśmiał się rozkosznie i podrapał po łysince, zakłopotany. Uważał to po prostu za swoją pracę, nie za coś, w czym jest "dobry", ale słowa Sani były miłe.
- Safir dziękuje, stara się! Zawsze chce pomóc! - zaśmiał się cicho ponownie i z westchnieniem ułożył się wygodniej - Safir nie wie... Pewnie i tak tu będzie, tu często Safir.
Odpowiedział jej na tę drugą wolną myśl, samemu przez chwilę nad tym dumając.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Sro Lip 16, 2014 9:04 pm

- Jak tu ciebie nie lubić? Każdy rozsądny człowiek z pewnością woli mieć w tobie przyjaciela - uśmiechała się wciąż przyjaźnie, polubiła tego chłopca i miała nadzieję, że z wzajemnością.
- Dla Ciebie to może mała różnica, ale dla mnie dosyć istotna niestety... - przyznała cicho. Nie chciała się tłumaczyć, żeby nie być źle zrozumianą przez Safira. Wolała chwilową ciszę...
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Czw Lip 17, 2014 5:06 pm

Tu się mały nomada zdziwił, patrząc na dziewczynę przez chwilę.
- Ale... czemu? W co Safir lepszy od inny człowiek? - nie pojmował, czemu inni mieli by go lubić "bardziej", niż... innych ludzi (czemuż słownik Polski jest tak ograniczony?)
Wstał i przeszedł się kawałek, by wrócić zaraz.
- Safir rozumie, nie trzyma. Może króla tylko zapytać? - przechylił lekko główkę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Pią Lip 18, 2014 9:00 pm

- Hmm... W czym jesteś lepszy... Chociażby jesteś znacznie milszy niż większość ludzi z miasta - pokiwała głową, myśląc o kilku osobach, między innymi z dawnej grupy artystów, do której należała. Złapała wisiorek i zaczęła się nim machinalnie bawić, nawet nie zauważając tego, co robi. Na wspomnienie króla potrząsnęła od razu głową.
- Nie, nie ma sensu. Zazwyczaj wolę nie zwracać na siebie uwagi króla. Nie jestem przecież kapłanką czy potężną czarodziejką, żebym pełniła w mieście ważną rolę, ani też nie jestem zdeterminowaną pracownicą na roli, by błagać króla o nie wiem, wyczarowanie deszczu na przykład - zaśmiała się sama na takie stwierdzenie, ponieważ od razu zobaczyła oczami wyobraźni władcę w swoich strojnych szatach tańczącego wokół ogniska jak szaman i śpiewającego pieśni na przywołanie odpowiedniej pogody. Nie, jak najszybciej należało spoważnieć. Gdyby ktokolwiek poznał jej myśli, mogłaby mieć jakieś nieprzyjemności. Po chwili odetchnęła i już spokojnie dokończyła swoją myśl - Już wolę poczekać na jego polecenia. Zdecydowanie.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pią Lip 18, 2014 9:44 pm

- Safir zna kilka osób, które do Króla o wszystko biegają. - odparł jej pogodnie.
Już nie siada, a rozglądał się z zaciekawieniem. Dwóch rannych rozmawiało, jeden chyba się modlił... Świątynia wracała do dawnego tempa "pracy". Podszedł na chwilę do starszego kleryka i po chwili wrócił z niedużą notatką.
- Safir musi na targu zioła kupić... Maria potowarzyszy? - spojrzał na nią tymi czarnymi, wesołymi oczkami.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Pon Lip 21, 2014 11:52 am

- Też znam niestety... Mam wrażenie, że niektórzy nie potrafią o niczym sami zdecydować. Ale kto ich tam wie - westchnęła cicho. Naprawdę trudno było jej zrozumieć niektórych ludzi.
- Bardzo chętnie. Przy okazji sama kupię coś do zjedzenia. Obiad sam się nie ugotuje~ - uśmiechnęła się do niego promiennie. Nie mogła już się doczekać małej wspólnej "wycieczki".
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Lip 22, 2014 6:04 pm

Jedzenie, hm... Safir stwierdził pod nosem, że sam jest głodny. Ale to później. Uśmiechnął się do niej szeroko, kiwnął głową i chwycił ją za rękę, idąc ku wyjściu. Był zadowolony że ma towarzystwo. Nie lubi biegać sam, to było takie.. smutne na swój sposób. Zdecydowanie lubił towarzystwo.

[z/t -> Targ]

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Sob Lip 26, 2014 1:20 am

Nastał dzień 3.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Sob Lip 26, 2014 4:33 pm

Choć nie był kapłanem, ani osobą szukającą porady u tego boga, przyszedł tutaj. Przyciągnęła go tu większa ilość drzew niż przy punktach kontrolnych. A wyglądał mimo wszystko komicznie. Jego zwykle biała szata była brudnoszara, a zwykle towarzyszący mu kij gdzieś się zapodział przez co ręce zwisały mu smętnie. Jego skóra była naciągnięta na sterczących kościach, a całe ciało wciąż zdawało się chore. Dodatkowo utykał na lewą nogę. Pamiątka po spotkaniu z potworem magików. Matthew nawet nie próbował myśleć jak mocno uszkodził go jad potwora. Jakiś dziwny rodzaj rozpaczy i bólu przyćmiewał mu myśli więc jego niedźwiedzia część na gwałt szukała jakiejś lesistej lub górskiej kryjówki na wylizanie ran. Niestety strażnicy prędzej sami by się zabili niż wypuścili niedawno cudem ozdrowionego zwierzołaka. Zmęczony więc nieświadomie wręcz przeobraził się w niedźwiedzia i ułożył pod jednym z drzew.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Nie Lip 27, 2014 7:37 pm

Dzień jak codzień, nic tylko zapaść się w pracę i nie wychodzić z niej aż do nastania zmroku. Mei dość szybko wyszła z domu (zresztą kto chciałby tam przebywać? Zawsze jak leje, to karczma jest wręcz zatłoczona) i chroniąc się pod płaszczem przed deszczem pobiegła szybko ku świątyni. Nie zdążyła się nawet dobrze rozejrzeć, jak ujrzała, że tuż obok miejsca jej pracy leży... niedźwiedź. Cholera, co robi niedźwiedź w środku miasta!? Nie.. Z lasu przyjść nie mógł, strażnicy pilnują, ludzie by zaraz powiedzieli, czyli musi być magiczny niedźwiedź. Magiczne niedźwiedzie zwykle gadają, tak... Więc można podejść! (ah ten tok myślenia Mei...)
Spokojnie podeszła do zwierzaka, zakrywająć się bardziej płaszczem, aby nie zmoknąć. Takie okrycie zawsze było dla niej niewygodne - jak się ma rogi i skrzydła to ciężko ciągle na nich trzymać fałdy materiału.
-Em... Przepraszam?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Nie Lip 27, 2014 7:43 pm

Brudny, wychudzony niedźwiedź zdający się drzemać. Zwierzę otworzyło ślepia patrząc na nią fioletowymi tęczówkami. Z jego gardła uleciał pomruk. Zmusił się do wrócenia do swej ludzkiej postaci. trzymając się drzewa podniósł się z ziemi na nogi.
-Witam kapłanko.-nie miał siły nawet na to by się skłonić. Cholera, jednak nie jest za dobrze.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Nie Lip 27, 2014 8:20 pm

Cofnęła się o krok, gdy zwierze wróciło do swojej ludzkiej postaci. Czyli jednak miała rację.. W sumie to Matta już poznała, więc nawet zbytnio się nie zdziwiła.
-Pomóc w czymś? Nie wyglądasz dobrze... No i strasznie pada, jesteś przemoczony...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Lip 28, 2014 10:00 am

Dopiero na jej słowa zorientował się, że ma racje. Rozejrzał się zmęczonym spojrzeniem.
-Miałem małą potyczkę...-mruknął cicho.-Nienawidzę czarodziejów, którzy bawią się życiem.-znów zadrżał w spazmie bólu.-A co u ciebie?-wbił paznokcie w korę drzewa.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Lip 28, 2014 10:41 am

-Nie, nie, nie, nie, nie! -Zaraz do niego podeszła, prawie wtrącając się w jego słowa. -Najpierw zabiorę Cię do środka i osusze, potem będziemy rozmawiać.
Wyjęła w jego stronę obie ręce, jakby chciał się na niej podeprzeć.
-I jaka potyczka? Czarodzieje..?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach