Świątynia

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Sie 04, 2014 6:40 pm

Uśmiechała się do niego w tak niewinny sposób. Jakby nie była potomkiem kogoś kto złączył swe geny ze smokiem, tylko z.. królikiem chociażby. Miła i przyjemna dziewczyna, która tylko sobie macha ogonkiem.
-Nie pijemy ich, a wcieramy we skórę. I o mnie się nie martw.. Chociażby o mój organizm. -Machnęła kilka razy ręką -Oh i nie przejmuj się ludźmi.. Mieszkam wśród nich od zawsze, a pierwszy Ty odkryłeś kim jesteśmy... Co zaś się tyczy pychy.. Spójrz na mnie, mogłabym chodzić dumna i z nosem wysoko podniesionym... A tego nie robię. Nie widzę potrzeby.
Wyciągnęła rękę, kładąc ją delikatnie na głowie zwierzołaka. Pogłaskała go chwilę siedząc w ciszy, jedynie z uśmiechem na ustach.
-Mam prośbę... Nie wiem czy powinieneś mówić, co dzisiaj odkryłeś, kim jestem. Ludzie polują na smoki... Nienawidzą ich i... sama nie wiem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Sie 04, 2014 7:34 pm

Odchrząknął przybierając naukowy wyraz twarzy, gdy mówił coś czego musiał się wykuć.
-Oni nie polują na smoki z nienawiści, czy ze strachu, jak na inne niebezpieczne stworzenia fantastyczne.-złożył dłonie w piramidkę i spojrzał na nią.- Polują na nie z dwóch powodów: Po pierwsze- smok by móc dobrze się wyspać potrzebuje złota. Nikt nie wie czemu, ale dla smoków to najidealniejsze łóżko na świecie. Ludzie są chciwi więc chcą złota. A druga rzecz, to smocze ciało. Prawie całe ciało smoka działa na człowieka, i to w taki sposób jakby pragnął. Skóra np. jest ognioodporna, instrumenty z ich rogów wydają najpiękniejsze dźwięki i najczystsze brzmienie. Spożycie ich mózgu pozwala zwyciężyć w każdym sporze, język pozwoli rozmawiać ze wszystkimi zwierzętami, krew pomaga na wszystkie dolegliwości skórne...- odetchnął i oblizał wyschnięte wargi.-Naprawdę wiele daje, a do tego idzie jeszcze zaszczyt bycia Smokobójcą. Dlatego smoków jest teraz bardzo niewiele. Jest podobno nawet pieśń o nazwie "Ostatni Wielki Smok", ale nie mogę jej zaintonować. Mimo wszystko... podejrzewamy iż zwierząt jest zbyt mało, a te które są, są dużo mniejsze od swoich poprzedników, z powodu zmuszenia ich do zamieszkania w zamkniętej przestrzeni grot i gór. Wątpliwe by kiedykolwiek to mogło wrócić do normy, szczególnie, że ludzie wybili już dużo magicznych stworzeń, oraz dali też życie kilku nowym.-znów odchrząknął czując wstyd do swojego rozgadania. A do tego podejrzewał, że ona już wszystko wie, a on w jej oczach staje się kimś w rodzaju dziecka, tłumaczącego swojemu rodzicu działanie czegoś naprawdę prostego.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Pon Sie 04, 2014 8:01 pm

Wsłuchiwała się w jego słowa niczym małe dziecko, które słuchało opowieści starszego opiekuna. Milczała aż do samego końca, ciekawa co jeszcze jej opowie, odczekała kilka sekund i dopiero pewna, że już skończył się odezwała.
-Złoto ma ładny zapach, uspokaja... -Powiedziała wesoło, jakby to była jakaś oczywistość -Zresztą ludzie tez pragną złota, co w tym dziwnego?
Swoją drogą czy ktoś kiedykolwiek widział Yao lub Mei śpiącego we własnym mieszkaniu? Wiadomo tylko, że mieli je nad karczmą, ale nikt tam wstępu nie posiadał. Może trzymali tam jakieś kupki złota na których się rozsiadali i drzemali? Cholera wie.. Nieważne!
-Wiesz, że słowo 'pragnąć ciała' mi się skojarzyło z czymś... czymś... -I w tym momencie na twarzy dziewczyny pojawił się niewielki rumieniec -...em.. No wiadomo czym... Zresztą nie uważasz, że odrobinę przesadzasz? Łuski są bardzo irytujące i zbierają dużo brudu.. Rogi... -Aż tknęła jeden ze swoich zdobiących jej głowę -...możliwe, nie próbowałam.. I nie zamierzam..!  Co się tyczy mózgu to... pozwól, że nie skomentuje.. Poza tym dodam, że bycie zmiennocieplnym jest w pewnym stopniu defektem.. -Fakt, jednak częściowo to gady. Może i Mei wraz z bratem nie są stuprocentowo zmiennocieplni jak jaszczurki czy węże, jednak skrajny chłód nie działa na nich dobrze. -Przynajmniej tak mówię ze swojej strony.. -Wyciągnęła w jego stronę rękę zaciskając przy tym pięść, tak, aby było widać żyły -...chcesz się przekonać, czy o krwi jest prawdą?
Uśmiechnęła się do niego. Czy się droczyła? Być może... Na pewno lubiła rozmawiać i prowokować do dalszych przemyśleń czy też dyskusji.
-Smoki nie są wybite. Może tutaj, czy w innych rejonach. Rodzice opowiadali mi, że tam skąd pochodzimy żyją i mają się dobrze... Jak już wiesz, są na tym świecie krainy, gdzie ludzie nie walczą z magicznymi stworzeniami... I na odwrót.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Sie 05, 2014 1:43 am

Spokojne i ciche miejsce. Gdzieniegdzie spacerowało paru kapłanów, panowała cisza. Budynek wszak był zrobiony tak, aby minimalizować wszelkie odgłosy zewnątrz, głównie po to, aby wsłuchać się w bogów, własne rozmowy i myśli. Tym razem wiadomość nie przyszła jednak od bogów, a ludzi. Dokładniej małego człowieczka, który wpadł do świątyni otwierając drzwi przybytku na obraz nędzy i rozpaczy jaki dział się na ulicach miasta. Sam człowieczek miał przypalone ubranie, a jego skóra była zadrapana.
-Smok! Smok w mieście! Ratujcie, jak możecie! B-Bogowie!
Jego krzyki mieszały się z okropnym hałasem dochodzącym z ulicy - krzyki, płacz, wołania o pomoc. Zaraz do świątyni wpadło kilkoro innych osób padając zaraz na kolana z modlitwą do bogów. Szybko jednak po nich boskie miejsce nawiedził strażnik królewski, który z całą siłą zaczął podnosić ludzi z kolan krzycząc przy tym wniebogłosy.
-To stworzenie zniszczy i świątynie! Wynoście się stąd nim padniecie pod gruzami! Do lasu! -Skoro miasto było atakowane, to jedynym sensownym miejsce były własnie tereny za murami, najwyraźniej nietknięte przez ogień czy niszczycielką siłę smoka. -Pieprzyć świątynie! Ratujcie swoje życia! Kapłanów!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Turcja on Wto Sie 05, 2014 5:21 am

Wpadł do świątyni jak nigdy! Normalnie rzadko zapuszczał się w to miejsce, ponieważ służył innym bogom, o których tutaj ludzie zapomnieli. Sadık nigdy się tym nie przejmował, że nadal wiernie modli się do starych bóstw z rodzinnych stron, które były daleko stąd za wielkim oceanem, a krainach pustynnych, gdzie ciężkie było życie, ale pełne przygód. Przez ubraną kefije zdradzał z jakich dalekich regionów on pochodził. Jednak teraz miał to gdzieś. Padł na kolana przed Mei i Mattem, próbując złapać tlenu w płucach. Czuł się odrobinę bezpieczniejszy. Czyżby starsi bogowie tutaj przybyli, by mu pomóc? Ściągnął kefije z głowy i łapiąc oddech rzekł, ledwo wydobywając z siebie głos
- Smok... Pali... Miasto... Ucieczka... - był bardzo osłabiony biegiem. Przecież miał znakomitą kondycje. Może przez to, że uciekał przed wielgaśnym zagrożeniem, który mało kto przeżył? W myślach cały czas powtarzał słowa, które były na kartce - W razie zagrożenia wziewaj do świątyni.

_________________
Yurtta Sulh, Cihanda Sulh - Pokój w Ojczyźnie, Pokój na Świecie
Kochana flaga~~
avatar
Turcja

Rodzina : Turcy
Liczba postów : 302

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Sie 05, 2014 12:03 pm

-Łaskawie nie kpij ze mnie.-odparł marszcząc brwi. Nie lubił, gdy ktoś go tak traktował. Nagły hałas sprawił, że się poderwał. Nim wbiegli ludzie on już był świadom co to.-Smok. Wielki, choć nie taki jak jego przodkowie. Muszę z nim porozmawiać...-chciał złapać za laskę, ale przypomniał sobie, że jej nie ma. Wyminął przerażonego Turka. Ludzie mieli tendencję, że w obliczu zagrożenia szukali pociechy u bogów. Nic w tym dziwnego.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Sie 05, 2014 12:38 pm

Zaraz się poderwała. Smok? Teraz? Rozejrzała się po ludziach. Już chciała ich uspokoić jak Matt... Uciekł jej!
-Z-Zaczekaj! Dokąd idziesz!? Nie posłucha Cię!
Nie ruszyła się z miejsca, jedynie za nim krzyczała. Ręką starała się uciszyć innych kapłanów. Zapanowało spore zamieszanie gdy.. dostrzegła Sadika. Nie znała go, jednak słyszała z opowieści brata... chyba się dobrze znali. Albo mieli ze sobą interesy, nie wchodziła w to..
-SADIK!? C-Co Ty..!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Sie 05, 2014 2:13 pm

Zatrzymał się więc i zawrócił. Wystarczyło mu, że wyjrzał trochę zza drzwi świątyni by stwierdzić, iż ta ma rację. Wrócił do niej i podszedł do mężczyzny.
-Nie jesteś ranny?-spytał oglądając go uważnie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Turcja on Wto Sie 05, 2014 4:56 pm

Wziął wdech, próbując się złapać oddech. Siedział na podłodze i powoli się uspokajał. Rzekł już normalnym głosem
- Nie jestem ranny. Idealnie zwiałem spod mojego domu, gdy zaczął się armagedon. Smok zaatakował chyba jako pierwszy plac, bo tam zniszczenia są największe. Teraz zajmuje się ulicami i domami zwykłych ludzi. Pali wszystko co napotka. Ludzie uciekają do lasu, chociaż nie uważam, że to dobry pomysł. W lesie jest pełno stworzeń czyhających na ludzi, a jak wpadnie tam multum ludzi to tak jakby dostali obiad za darmo. Byłem w lesie i widziałem jakie są tam stwory, więc... Trzeba się gdzieś ukryć. Najlepiej tam gdzie ogień smoka nie dosięgnie.

_________________
Yurtta Sulh, Cihanda Sulh - Pokój w Ojczyźnie, Pokój na Świecie
Kochana flaga~~
avatar
Turcja

Rodzina : Turcy
Liczba postów : 302

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Sro Sie 06, 2014 9:56 am

Chwilę wpatrywała się w Sadika jak zamurowana. Dobrze, że Matt już się nim zajął, bo ona przez parę dobrych chwil nie potrafiła nic powiedzieć.
-Um.. Ten.. Matt, sprawdź czy aby na pewno z nim okey...
Sama podeszła ich bliżej, delikatnie poruszając skrzydełkami i ogonkiem, jakby była zniecierpliwiona czy poruszona czymś.
-N-Nie sadzę, że zostanie tutaj to dobry pomysł... Las wydaje się najbezpieczniejszy... Wiesz o czym mówię? -Przyjrzała mu się dokładniej machając ogonkiem na boki, niczym ten smok, co właśnie demolował miasto. -Czemu przyszedłeś do świątyni? Nie jesteś wierzący w naszą wiarę chyba...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Sro Sie 06, 2014 4:31 pm

Zastanowił się nad słowami obojga.
-Czy ta świątynia nie została wybudowana na starym kręgu druidów?-zastanawiał się na głos. Jeśli pamięć nie myliła go co do tego miasta, to tak właśnie się stało. A to oznaczało, że niedaleko jest przejście druidów, prowadzące za mury... i powinny tu być podziemia. Zwykła piwnica nie pomoże co prawda przed uduszeniem się, ale świątynne katakumby, mogłyby pomóc.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Turcja on Sro Sie 06, 2014 6:31 pm

Na słowa Matta wiele razy pokiwał głową
- Też o tym słyszałem, dlatego tutaj przyszedłem. A raczej pobiegłem. Mam piwnicę w domu, ale na ogień smoka to byłaby od razu spalona, a ja chciałbym jeszcze trochę pożyć. Las odpada, bo byłem w lesie już kilka razy. Ostatnim razem zaatakował mnie jakiś potwór w takim opuszczonym starym domku. Akurat kiedy zamierzałem wejść na górę, gdzie dochodziły dziwne hałasy. Wolałbym drugi raz tego potwora nie spotkać. I nie droga kapłanko. Wierzę w swoich bogów z moich rodzinnych stron, a ich wizerunków nie spotkałem tutaj, chodź szukałem - wstał i ukłonił się, jednak usiadł, bo trochę osłabł - Szlag... Jednak nadal po tym ataku jestem słabszy... - chodziło mu o walkę z potworem

_________________
Yurtta Sulh, Cihanda Sulh - Pokój w Ojczyźnie, Pokój na Świecie
Kochana flaga~~
avatar
Turcja

Rodzina : Turcy
Liczba postów : 302

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Austria on Pią Sie 15, 2014 11:29 pm

Ostatnim miejscem, do którego miał w planie w tym mieście przyjść, była świątynia. Miejsce kultu obcego bóstwa, na Pająki, jak bardzo sytuacja musiała być zła, że Rod się tu pojawił? Wiele osób tutaj już ściągnęło, pewnie szukając ratunku u swoich Bogów. Rod czuł się tutaj bardzo nie na miejscu, ale ryki potwora nad ich głowami przypominały mu, że lepiej nie marudzić, tyko wmieszać się w tłum... Wypatrzył w nim też kilka postaci...Człowiek...Zwierzołak... Demonica... Sadika znał i nie miał ochoty na konfrontację. Mei poznawał o tyle, że wiedział, że to siostra Yao... Miśka jednak tylko parokrotnie minął na ulicy, to wszystko.
Naciągnął kaptur na głowę, nim ktoś go zaczepi. W drugiej ręce miał swoją laskę. Czuł, że jeszcze może mu się przydać... Przystanął w takiej odległości, by słyszeć urywki rozmowy tej trójki, oczywiście o ile nie szepczą...

_________________
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Nie Sie 17, 2014 5:11 pm

Po kilkuminutowej wędrówce znalazł się w świątyni. Przestrzenna budowla umiejscowiona w sercu natury. Nie wiedział jakiego jest wyznania, ale przecież i tu mógł znaleźć Wszechmogącego. W końcu to jedynie fasada, ozdoba, a wiarę mógł znaleźć w swoim wnętrzu. Gdy tylko przekroczył próg uświadomił sobie, że nie czas na głębsze rozmyślania. Kiedyś tu jeszcze przyjdzie odnaleźć równowagę w ludzkim ciele. Teraz musi dowiedzieć się czy nikt nie ucierpiał z powodu dziwnej, ognistej kreatury.
-Przepraszam czy poinformowana Was już o stanie karczmy i nadciągającym niebezpieczeństwie? Czy wszyscy są cali i zdrowi?
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Nie Sie 17, 2014 5:53 pm

Przyszła też, rozejrzała się wokół, była tu już wcześniej, ale i tak się bała. I okazało się też, że było tu kilka osób, całe szczęście, przynajmniej wiedziała, że nic im się na razie nie stało.
- Właśnie, jakby coś, pomogę poszkodowanym, przynajmniej na ile jestem w stanie...
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Paź 07, 2014 12:16 am

(Z cyklu 'wznawiam event' c: )

W obliczu ogólnego chaosu jaki zapanował w mieście, kilka osób skierowało się do świątyni. W sumie rzecz logiczna - kapłani powinni umieć pomóc, a mury wyglądały na dość grube, aby chociaż na początku stawiać opór bestii.
Coraz więcej ludzi z zewnątrz jednak chciało się dostać do środka, a kapłani zamiast ogarniać sytuację wpadali w panikę bądź uciekali z budynku. Praktycznie jedyną osobą, która jeszcze mogła coś zdziałać pozostała Tajwan.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Paź 07, 2014 12:25 am

Coraz więcej osób zebrało się wraz z nią w jednym miejscu. Reszta kapłanów uciekła, a słowa jakie dochodziły jej uszu mieszały się w jakąś ledwo zrozumiałą papkę. Pokręciła głową próbując skupić się na jednym temacie - świątynne podziemia.
-...jest jedna rzecz ale..
Rozejrzała się po zgromadzonych. W jej głowie świtało parę myśli, głównie przekazanych od brata. Czy powinna go słuchać? A może zrobić po swojemu?
-...Dla niektórych z Was to może być jedynie droga do śmierci... Ż-Żeby nie było, że nie ostrzegałam!
Wahając się przy tym przeszła parę kroków w głąb świątyni zatrzymawszy się dopiero pod samym głównym posągiem.
-Ostrzegam Was, żeby nie było..
Padła na nogi, mrucząc bardziej do siebie. Schyliła się i zaraz otworzyła mimo wszystko wąskie wejście do podziemi. Następnie odwróciła się w stronę zgromadzonych.
-T-To nie jest miejsce dla każdego.. T-To nawet nie jest miejsce n-nas kapłanów.. N-Naprawdę uważam, że las byłby l-lepszy..
Ale skoro chcą wchodzić, to niech wchodzą!

(Utworzona została nowa lokalizacja - podziemia c: Kto się odważy wejść, to zapraszam!)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Turcja on Wto Paź 07, 2014 9:13 am

Turek jednak dobrze myślał, że w świątyni są podziemia. Patrzył jak Mei otwierała drzwi do katakumb, próbując przemyśleć wszystkie poprzednie wydarzenia i dojść do wniosku jaka powinna być najlepsza droga. Po chwili był pewny, że dobrze wybrał i nie ma innej drogi. No innej bezpieczniejszej drogi... Na swoja kapłanki dotknął intuicyjnie swej szabli. Zabrał na wszelki wypadek wiele broni ukrytych szczelnie między fałdami i warstwami ubrań. Turek wszedł jako pierwszy do podziemi. Gdy wchodził uśmiechnął się do Mei i rzekł
- Damy sobie radę. Nie martw się.

[z/t ->podziemia]


Ostatnio zmieniony przez Turcja dnia Wto Paź 07, 2014 9:54 pm, w całości zmieniany 2 razy

_________________
Yurtta Sulh, Cihanda Sulh - Pokój w Ojczyźnie, Pokój na Świecie
Kochana flaga~~
avatar
Turcja

Rodzina : Turcy
Liczba postów : 302

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Wto Paź 07, 2014 1:48 pm

-Jeśli mam wybierać między potworami, a ognistym piekłem... wybieram potwory.-stwierdził wciągając głośno powietrze. Wyciągnął nagle z kieszeni płaszcza drewniany amulet i zaczął mruczeć nad nim chwilę, po czym podał go Turkowi.-Choć to łamanie zasad jesteś teraz moim towarzyszem i ten amulet będzie cię chronić przed stworzeniami neutralnymi, jeśli w ogóle uda nam się na takie trafić w nich.

[z/t-podziemia]


Ostatnio zmieniony przez Kanada dnia Sob Paź 11, 2014 1:24 pm, w całości zmieniany 1 raz

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Wto Paź 07, 2014 7:06 pm

Czyli jednak się nie mylił, co do faktu, iż pod świątynią znajdują się katakumby. Być może uda się uratować miasto nim do cna strawi je pożoga. Miał również przeczucie, że każdy z nich znajdzie tu odpowiedzi na swoje pytania lecz także i wątpliwości, które będą musieli rozważyć. W każdym razie powinni działać, by ocalić zrozpaczonych mieszkańców. Cóż za posłaniec niebios byłby z niego, gdyby nie zechciał pomóc innym. Jak on sam by się z tym czuł? Skinął tylko w pełni świadomie głową i ruszył za nimi w czeluść podziemi. Zatrzymał się na chwilę, jakby czegoś mu brakowało. Zostawił przy figurze część swojego zaopatrzenia leczniczego, by każdy szukający schronienia w świątyni mógł się opatrzyć. Być może pani Maria zostanie by ich pocieszyć. Chciałby być w obu miejscach naraz, ale w postaci człowieka nie może się przecież znajdować jednocześnie w budynku i w podziemiach. Spojrzał za siebie i udał się do podziemi. Echo jego kroków rozbrzmiewało jeszcze przez chwilę w świątyni.

[z/t -> podziemia]
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Wto Paź 07, 2014 7:32 pm

Część osób zeszła do podziemia, ale Maria nie chciała na razie tam iść, szczególnie słysząc, jak wiele razy Mei wszystkich ostrzegała. Z drugiej strony las był miejscem, które wolała unikać za wszelką cenę. Skoro na co dzień był bardzo niebezpieczny, to trudno, żeby nagle to się zmieniło, gdy spanikowani mieszkańcy będą starali się uciekać...
Póki co została w świątyni i opatrywała rannych, chociaż uważnie też obserwowała okolicę, by w razie zagrożenia sama mogła jakoś się uratować... Modliła się tylko cichutko o cud, żeby smok sobie odleciał i zostawił misto i mieszkańców w spokoju...
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Gość on Czw Paź 09, 2014 10:34 am

Ostrzegła ostatni raz ludzi w podziemi, więc teraz przyszedł czas na świątynie. Nawet się cieszyła, że jedynie Sadik zdecydował się na dalszą wędrówkę.
-Jeżeli już chcecie tutaj zostać, to nie bronię, nawet moim obowiązkiem jest zostać z Wami.
Posłusznie skłoniła się przed pozostałymi osobami, jakby chciała pokazać, że w razie jakiejkolwiek sprawy można się do niej zgłaszać. Choć teraz nawet nie wiedziała, co można by zrobić.
-Jest dużo rannych.. A z drugiej strony powinniśmy też się schronić... Świątynia nie jest niezniszczalna..
..A w tle wciąż słychać było krzyki i zamieszanie związane ze smokiem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Pią Paź 10, 2014 7:02 pm

Wrócił z podziemi i usłyszał ostatnie słowa kapłanki.
-Zajmijmy się leczeniem rannych. Jeśli zostaniemy zaatakowani, zaprowadzimy cierpiących do podziemi i będziemy bronić tego miejsca, dopóki ekspedycja naszych współbraci się nie zakończy. Nie możemy pozwolić, by ktokolwiek się tam teraz dostał, dla ich bezpieczeństwa. –zwrócił się do powierniczki tajemnic tego miejsca– Czy są jeszcze jakieś zejścia na dół?
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by San Marino on Pią Paź 10, 2014 7:52 pm

Rozejrzała się wokół... O, czyli jednak nie została sama! Najważniejsze jednak było teraz, by jak najlepiej pomóc rannym, bezbronnym ludziom.
- Możecie na mnie liczyć! - wzięła torbę z opatrunkami i podeszła bliżej do Mei, jeśli zaraz mieliby się rozdzielać, żeby opatrywać rannych.
- Inne zejścia na dół to też jakaś opcja, ale niektórych ciężko będzie tam znieść... Może jest jakieś miejsce na powierchni w pobliżu, chociaż trochę bardziej wytrzymałe, żeby zabrać tam tych w najgorszym stanie? - starała się zachowywać jak najbardziej spokojnie, musiała odwdzięczyć się za wszelką pomoc, której jej udzielono, a przekazywanie tej pomocy dalej mogło być chyba jedną z ważnych rzeczy.
Zerknęła na wejście do podziemi i westchnęła cicho.
- Oby im wszystkim się udało...
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Austria on Pią Paź 10, 2014 9:39 pm

Podziemia nie były mu straszne. Bogowie! On żył w podziemiach wiele lat! Był od nich przyzwyczajony bardziej, niż ktokolwiek inny. Dlatego nie bacząc na inne dusze naciągnął tylko kaptur mocniej na głowę i, podpierając się kijem, poszedł do podziemi czym prędzej.

[z/t -> Podziemia]

_________________
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Świątynia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 3 z 3 Previous  1, 2, 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach