Las gdzieś w Finlandii

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Sro Gru 31, 2014 7:36 pm

Przygotowawszy miejsce do spania dla swego gościa wytłumaczył mu jeszcze gdzie i w jaki sposób może dokonać zarówno wieczornej jak i porannej toalety. Odczekawszy, aż ten uda się na spoczynek, uczynił to samo, acz w wyznaczonym dla siebie miejscu. Gdy nastał ranek, otworzył swe oczy, wciąż jednak nie wiedząc, która dokładnie jest godzina, choć słońce ledwie skrywało się za horyzontem.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Pią Sty 16, 2015 11:40 pm

Vash ogólnie miał lekki sen, noc jednak minęła na tyle spokojnie, że nie obudził się ani razu. Sukces dla Fina, miejsce tak przygotował, że Szwajcar czuł się w miarę bezpiecznie. Mimo to, wstał dość wcześnie. Ot, taki nawyk, niegdyś wymuszony przez warunki pracy. Gospodarza jednak nie zamierzał budzić, to byłoby niegrzeczne. Po porannym ogarnięciu się, wziął się za ciche sprawdzenie stanu broni. Trzeba w końcu jakoś zabić czas, a jeszcze lepiej, jeśli wykorzysta go w miarę pożytecznie.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Nie Sty 18, 2015 11:17 pm

Gdy się obudził, usłyszał szczęk broni. W pierwszej chwili wystraszył się, przeczuwając zagrożenie. Jednakże po czasie jaki zajęło rzeczywistości dotarcie do jego świadomości, zrozumiał, iż zapewne dźwięk generowany był przez jego wyjątkowo pracowitego gościa. Postanowił więc w spokoju rozpocząć poranne przygotowania, czując, że, gdy ten młodzieniec jest w pobliżu, nie ma powodu obawiać się czegokolwiek.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Sob Sty 24, 2015 8:25 pm

Usłyszał, że gospodarz zaczął się kręcić już po domku, ale na razie nie ruszył się z miejsca. Skończy najpierw doprowadzać broń do porządku. No i da czas Finlandii, żeby się ogarnął. Po śniadaniu, o ile dobrze pamięta wczorajsze ustalenia, pójdą obejrzeć teren i ustalić granice terenu, poza który nie powinni wychodzić. Ale to na spokojnie, nigdzie się im nie spieszy. W sumie dla Vasha to trochę dziwne. Nie musieć się nigdzie spieszyć po takim czasie... zdecydowanie nie przywykł. Ale co tu się dziwić, gdy żyje się przeważnie pracą i goniącymi terminami?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Nie Sty 25, 2015 8:39 pm

Słońce oświetlało delikatnym światłem otaczający ich las, wpadało do domu poprzez szkło okien. Wydawało się pragnąć zmienić ten świat w miejsce o wiele piękniejsze niż było. Tak, jakby światło dnia miało rozegnać wszelkie mroki nocy, jakby piękno miało zatrzeć okrucieństwo świata. Jednak całe ich życie było dowodem na to, że nie można uciec od tego, co okropne i tragiczne. Broń wciąż ściskana w dłoniach, zakrwawione szaty, zmieniające się na przestrzeni wieków, te same, niezmienne łzy, płynące po wciąż młodych policzkach, mimo upływu czasu. Nawet ten jeden, spokojny dzień był kolejnym krokiem ku zatraceniu się w okrucieństwie.
Zjedli śniadanie, w którego skład wchodziło mięso, a także kilka innych produktów pochodzących od zwierząt. Ludzie, by żyć, musieli zabijać, musieli wykorzystywać innych, by przetrwać. Hodowali zwierzęta, dając im iluzję stabilności, bezpieczeństwa, beztroski, następnie odbierając im dzieci, zabijając je na ich oczach. To samo robili z ludźmi w czasie wojen, już od samego początku istnienia ludzkości. To miało się nigdy nie skończyć. Trwa nawet dzisiejszego, oświetlonego jasnym słońcem dnia.
Gdy nadszedł czas, zaprowadził swego gościa do lasu. Pokazał mu piękno i okrucieństwo świata. Mijali fragmenty zagryzionych zwierząt, pułapki, martwe insekty. Lecz widzieli także ptaki lecące w grupach, słyszeli dźwięki stad zwierząt. Igły drzew raniły, lecz też upiększały świat. Skarpy pojawiające się nagle nad dolinami były piękne, lecz niebezpieczne. Nadszedł czas, by ustalić, jaki fragment tego świata zieleni i bieli stanie się polem iluzyjnej bitwy, gdy już zaschnie krew pozostawiona tu przez pechowe zwierzęta, ofiary drapieżników i kłusowników.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Pią Sty 30, 2015 6:26 pm

Taka kolej rzeczy i to, że w dzisiejszych czasach uznawane jest przez nas za moralnie nieakceptowalne, niegdyś było normą. Tak samo z przyrodą, to, że drapieżnik zabija, to wyższa konieczność. Musi przecież jakoś przeżyć, zaś w interesie ofiary jest zachować życie. Tylko ludzie jakoś tak mają w zwyczaju brać więcej, niż to konieczne. Ale też nie wszyscy. Wielu jest takich, którzy pragną dbać o środowisko, które ich otacza.
Po śniadaniu, wyruszyli na obchód, by Szwajcaria mógł się jako tako zapoznać z terenem. Vash uważnie przyglądał się otoczeniu, starając się zapamiętać jak najwięcej. Czasem też zadawał Finowi jakieś pytania, w końcu to on najlepiej wie, na co trzeba uważać. Trzeba przyznać, że taki spacer na świeżym powietrzu sprawił, że Szwajcarowi poprawił się humor, nawet, jeśli nie było tego po nim widać.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Sob Sty 31, 2015 3:06 pm

Podczas, gdy natura rządziła się prawem silniejszego, zasadą "zabij lub zostań zabity", ludzie mieli wszelkie reguły za nic. Niezależnie od tego jak bardzo się starałeś zdobyć siłę, wiedzę, to, co potrzebne Ci było do przetrwania, zawsze znalazł się ktoś, kto wykorzystał Cię do własnych celów. Ludzie niszczyli psychikę tych, którzy byli tuż obok, nie zabijając ich, lecz sprawiając, że śmierć stałaby się wybawieniem. Zwierzęta zabijają od razu, jedynie po to, by dać sobie samemu szansę na przeżycie. Ludzie zaś zabijają powoli, skrycie, z tysięcy nielogicznych powodów.
Światło tworzy cienie, cienie są dowodem na istnienie światła. Nie może istnieć dobro bez zła, ani zło bez dobra. Wszystkie byty pojawiają się na świecie, by kiedyś z niego zniknąć. Las ukazywał im swe piękno i mroczne tajemnicze. Wkrótce nadszedł czas, by zmienić jego oblicze.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Sob Lut 21, 2015 8:40 pm

Słońce sobie leniwie wędrowało po niebie, jednak nadal było dość daleko do południa. Uroki wczesnego wstawania - ma się więcej czasu. Przynajmniej według Vasha. Więcej czasu na pracę... wróć, o pracy miał nie myśleć. No ale co zrobić, kiedy w domu wciąż czekają na niego liczne obowiązki, dokumenty do wypełnienia i inne takie? Zerknął na swojego towarzysza, który go oprowadzał po lesie i dokładnie ostrzegał przed wszystkimi czyhającymi na nieostrożnych niebezpieczeństwami.
- Skoro już mamy ogarnięty teren i jego granice, może zacznijmy przygotowania do zawodów? - zaproponował.
Bo w sumie to, co zamierzają przeprowadzić, można nazwać zawodami. W końcu opiera się to na rywalizacji, nie?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Czw Lut 26, 2015 9:49 am

Promienie Słońca odbijały się w jasnych oczach i włosach młodzieńca, którego gościł, nadając mu wygląd porównywalny ze sławionymi przez ludzi pięknymi aniołami. Kontrastowało to z jego powagą i siłą, które przerażały tych, którzy nie potrafili go zrozumieć. Jednakże dla młodzieńca wychowanego pośród zimna i boju o każdy dzień życia, postępowanie tego, który żyć musiał pośród gór, za towarzystwo mając jedynie owce, było jak najbardziej zrozumiałe. Można byłoby rzec, że miał nawet powody, by go podziwiać.
Ujrzał w jego oczach mgłę zamyślenia, pojął więc, że znów jego umysł zaprzątają myśli, które miały zostać odsunięte na bok właśnie dzięki temu, co działo się w tejże chwili. Czuł, że nieco przegrywa swą własną walkę, bój o radość w tych szmaragdowych oczach. Postanowił jednak się nie poddawać.
- Masz rację, to chyba najlepszy pomysł, jaki mógł się teraz pojawić. Trzeba jednak pamiętać, że nie tylko musimy rywalizować, ale też przetrwać i nie zniszczyć otoczenia. Jak długo powinny trwać zawody? Za krótkie nie mają sensu, jednak zbyt długie mogą nas zamęczyć, co nie jest zbyt miłe... - cieszył się, że młodzieniec wykazywał zainteresowanie ich wspólnymi planami, że myślał o czymś przyjemnym. To było jedno z jego marzeń, by jak najwięcej osób było szczęśliwych.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Pią Lut 27, 2015 7:28 pm

Urlop ma to do siebie, że powinno się na nim wypoczywać. Odsunąć od siebie wszelką pracę i egoistycznie o siebie zadbać. A mimo to przymusowy urlop zaczynał nieco męczyć Szwajcarię. Owszem, dostrzegał piękno przyrody, cieszył się towarzystwem Fina, który nie narzuca się, nie przejawia oznak ADHD, ani nie hałasuje, za co Vash jest mu bardzo wdzięczny. Zawody też brzmią obiecująco.
A mimo to, co jakiś czas w głowie Vasha do głosu dochodzi myśl o pracy pozostawionej w domu. Nieznośna, irytująca myśl, podsuwająca najczarniejsze scenariusze. Bo przecież ta praca się nawarstwia, nikt tego za Szwajcara nie zrobi. A co, jeśli wypadnie coś nagłego i Gryzia z Liecht sobie nie poradzą? Same kłopoty...
Vash na moment zmarszczył brwi, odgonił złe myśli. Nie, nie może siebie tak zadręczać, musi zająć się czymś konkretnym. Trzeba, żeby te zawody zaczęły się jak najszybciej... a więc trzeba od razu zabrać się za omawianie szczegółów.
Pokiwał głową, słysząc słowa Tino.
- Tak, masz rację - przytaknął mu. - Bezsensowne niszczenie przyrody jest wykluczone, jednak sądzę, że w tym przypadku wystarczy po prostu ograniczyć ilość strzałów, możemy skupić się na celu, iść w jakość, nie ilość.
Urwał, zastanowił się. Tak, to byłoby najprostsze, bo i co więcej można by zrobić w takiej sytuacji? Zawody to zawody. A czas trwania...
- Dwie godziny brzmią idealnie, jeśli chodzi o mnie. Wystarczająco, żeby nacieszyć się zdrową rywalizacją i jednocześnie nie przemęczyć się więcej, niż się powinno. Jak myślisz? - spytał się jeszcze, bo nie chce niczego narzucić.
To tylko jego przemyślenia i propozycje, ale teren jest Fina i to do niego należy ostateczna decyzja w tych kwestiach. Vash gotów jest się dostosować.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Nie Mar 01, 2015 9:27 pm

Martwił się nieco tym, jak bardzo przepracowywał się jego gość. Może nie znał go wyjątkowo dobrze, jednak trudno było nie zauważyć jego zachowania, gdy spotykało się go choćby jedynie raz na długi czas. Zawsze wydawał się gdzieś spieszyć, nie dostrzegać niczego w okół, jakby był zamknięty w niewidzialnym więzieniu. Dlatego Tino wpadł na pomysł wspomnianych zawodów, by uwolnić go spośród krat, które sam sobie stworzył. Powoli zyskiwał nadzieję, że drzwi tej niewidzialnej celi się otwierają, jednak trudno było nie dostrzec tego, że Vash, wbrew oczekiwaniom, wcale z niej nie wychodzi. Czy nie chciał, czy nie mógł, nie było to wiadome. Jednak widok jego zamyślonych oczu był bolesny dla młodzieńca, który chciał ujrzeć jego uśmiech.
- Masz całkowitą rację. Gdyby rozmieścić po lesie konkretne cele, wystarczająco duże, by na pewno w nie trafić, nie uszkadzając niczego w okół, a jednocześnie szczegółowe, by wymagały wycelowania w mały, trudny do ustrzelenia element, moglibyśmy połączyć zadanie wymagające dużych umiejętności z dbałością o bezpieczeństwo otoczenia. Ten, kto więcej razy trafi w najtrudniejszy element, wygra. Oczywiście więcej się osiągnie raz go trafiając niż trzy razy strzelając obok. Można też policzyć ilość oddanych strzałów poprzez ślady na celu, im mniej, tym lepiej... - zamyślił się na chwilę. Czy nie mówił zbyt wiele? Czy nie irytował swego gościa? Ta myśl nieco go zmartwiła, jednak starał się tego po sobie nie pokazywać. - Masz całkowitą rację. Dwie godziny będą idealne. Trzeba jedynie przygotować resztę rzeczy do zawodów i wybrać, o której godzinie się zaczną, o której też skończą.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Nie Mar 15, 2015 12:03 am

Vash pokiwał głową. W sumie to nie ma żadnych zastrzeżeń co do pomysłu Finlandii. Strzelanie do tarczy faktycznie będzie bezpieczniejsze, a i po prostu sprawniej to wszystko przebiegnie. I będzie można w spokoju wrócić do pracy. Nie to, żeby Vash był pracoholikiem, nie, nie, nie! Oczywiście, że nie. Po prostu jest pracowity i dba o swoje interesy. Może tylko czasami myśli o tym ciut więcej niż powinien.
Tak, trzeba skupić się teraz na rozrywce. Strzelanie do tarczy będzie dobre. Strzelanie ogólnie jest dobre.
- Świetnie, więc podzielmy się. Ja przygotuję i rozmieszczę tarczę dla ciebie, a ty porozkładasz tarcze dla mnie. Nie będziemy znać dokładnego rozmieszczenia naszych celów, więc będzie liczyć się nie tylko celność, ale i szybkość oraz spostrzegawczość. Co ty na to? - zaproponował Vash.
Chce jak najszybciej zabrać się za jakąś konkretną robotę, przejść już do rzeczy i sobie postrzelać. Dlatego stara się jak najsprawniej dograć ostatnie ustalenia i przygotować co trzeba.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Nie Mar 15, 2015 3:48 pm

Zauważył powagę w słowach i zachowaniu młodzieńca. Wyglądało to, jakby dla niego nie była to zabawa, lecz część większego celu. Zupełnie, jakby nawet poza pracą przywiązywał do wszystkiego ogromną wagę, nie potrafią cieszyć się beztroską, lecz traktując wszystko jak sprawę życia i śmierci. Było to nieco smutne i przerażające. Czy potrafił on cieszyć się życiem? Czy umiał zapomnieć o cierpieniu, które wypełniało jego tak długie życie? Było to wysoce wątpliwe. Fin pragnął ujrzeć błysk światła w szmaragdowych oczach zasnutych wiecznym mrokiem. Jednak nadzieje na to były nikłe. Pozostawało jedynie nie poddawać się i iść nieprzerwanie raz obraną drogą, nie cofając się, ani nie zatrzymując.
- Masz całkowitą rację. Jednak trzeba pamiętać, by nie rozmieścić ich w miejscach, do których droga jest zbyt niebezpieczna, ani też by ich w takich miejscach później nie szukać. Przecież chcemy stąd wrócić, czyż nie? - uśmiechnął się delikatnie. - Chyba, że chciałbyś również sprawdzić umiejętności radzenia sobie w skrajnych warunkach i doprowadzić do sytuacji, gdy będziemy zdani sami na siebie. Nie zabronię Ci tego zrobić, ale uważaj na siebie, dobrze? - spojrzał mu w oczy z troską. Chciał sprawić mu radość całym tym dniem, wiedział więc, że nie powinien negować żadnego jego słowa, on nienawidził się mylić. Jednak martwił się tym, jakie może on podjąć decyzje. Chciał go chronić, jednak nie mógł mu tego pokazać, by nie uznał on, iż traktuje go jak dziecko. Powoli przestawał rozumieć, co powinien czynić. Zaczynał gubić się w gąszczu własnych myśli i sprzecznych emocji.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Pon Mar 16, 2015 7:45 pm

Świetnie, czyli że póki co się ze sobą zgadzają. Vashowi wyraźnie ulżyło - dla niego znaczy to tyle, że ułatwi to pracę nad przygotowaniami, które dzięki temu przebiegną sprawniej i będzie można szybciej wziąć się za zawody.
- Nie widzę sensu w dokładaniu aż tylu elementów survivalowych, wolałbym skupić się przede wszystkim na strzelaniu, jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko. Po prostu uważam, że sprawdzenie się i rywalizacja w samej tylko celności i szybkości będzie wystarczającym wyzwaniem jak na jeden raz. - odpowiedział po krótkim namyśle.
Szczerze mówiąc wolałby naprawdę uniknąć tego "radzenia sobie w ciężkich warunkach". Owszem, to ważne i przecież zna się i na tym. Ale ostatnio coś nie czuje się na siłach na takie zabawy i jak nie musi, to się nie pcha. A strzelać to zawsze może. Na to zawsze jest dobry czas, w tym jest obcykany.
- Jeśli wszystko już ustalone, to chciałbym zacząć już przygotowywać i rozkładać tarcze. Nie widzę sensu w zbytnim zwlekaniu, jak uważasz? - zerknął na Tino, czekając na jego odpowiedź.
Bo jeśli i tym razem uda się tak szybko dojść do zgody, to będzie idealnie. Akurat czasu starczy na rozmieszczenie tarcz i od razu będzie można przejść do strzelania. Czyli do tego, na co calutki czas czeka Szwajcar.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Sob Mar 21, 2015 8:25 pm

Uśmiechnął się delikatnie, widząc, iż młodzieniec jest zadowolony z przebiegu zdarzeń. Na tym właśnie najbardziej mu zależało. Wiedział jak trudno wywołać radość w tym obojętnym sercu, więc choćby cień jakiejkolwiek pozytywnej emocji był na wagę złota. Usłyszawszy, iż jasnowłosy pragnie zrezygnować z utrudnień w rozgrywce, ucieszył się w duchu. Nieco obawiał się, iż mogłyby one spowodować uszczerbek na zdrowiu jego nowego przyjaciela. O siebie się aż tak bardzo nie martwił, choć znał zagrożenia, jakich mógł doświadczyć. Nie uśmiechała mu się wizja spędzenia nocy w lesie ze złamaną nogą, jednak ważniejsze dla niego było, by coś takiego nie spotkało szmaragdowookiego.
- Masz całkowitą rację. Możemy, jeśli się zgodzić, wypróbować tą opcję innym razem. Teraz najważniejsza będzie celność, przy okazji dzisiejszej rozgrywki możesz nieco nauczyć się otoczenia, prawda? Jeślibyś często tu przyjeżdżał to kiedyś mógłbyś sobie wspaniale poradzić nawet, jeśli coś stałoby się w głębi lasu. Na razie jednak lepiej nie ryzykować. Bądź co bądź, jeśli potkniemy się o jakieś korzenie w lesie i skręcimy kostkę to albo będziemy musieli wrócić wiele kilometrów mimo bólu, albo zostaniemy tam na zawsze, bo nikt nas nie znajdzie... A miło by było wrócić i to powtórzyć, prawda? O ile nie masz nic przeciwko... - spojrzał w jego oczy z nadzieją. -Jeśli pozwolisz, to pomogę Ci z przygotowaniami, dobrze? Im szybciej wszystko zrobimy, tym wcześniej będziemy mogli zacząć najlepszą część tego dnia - na myśl o wspólnym strzelaniu wydawał się być radosny jak dziecko idące w kierunku choinki, chroniącej setki prezentów przygotowanych specjalnie dla niego.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Sob Mar 28, 2015 1:01 pm

Szwajcaria uśmiechnął się lekko na moment.
- Tak, następnym razem chętnie wypróbuję tę opcję, tym razem jednak pozostańmy przy tarczach, jak już ustaliliśmy - potaknął.
I nie widząc większych przeszkód postanowił wziąć się do roboty, w końcu takie przygotowania też zajmują sporo cennego czasu. Nie ma co się ociągać.
- Chętnie, właśnie tak myślałem, żeby zrobić to razem, to sprawniej pójdzie - po raz kolejny zgodził się z Finem, zadowolony, że tak łatwo można się z nim dogadać i nie ma przy tym żadnych zbędnych komplikacji. Tego by mu brakowało... no, ale na szczęście jest dobrze i całkiem przyjemnie. I oby tak pozostało.
Kiedy wszystko zostało już omówione Vash zabrał się do roboty, nie ociągając się, lecz wkładając w to należny wysiłek. W końcu tarcze muszą być porządnie porozmieszczane, tak, żeby wszystko mogło się udać i przebiec tak, jak to razem z Finlandią ustalili. Wiązało się to oczywiście z tym, że trzeba było poświęcić więcej czasu na takie przygotowania, ale Szwajcar nie żałuje, jak już coś robi, to lubi robić to porządnie i dokładnie. Minęło więc sporo czasu zanim wszystko zostało przygotowane, jednak kiedy już skończyli, to mogli być z siebie dumni. Szwajcaria odetchnął, z zadowoleniem człowieka, który wie, że wykonał kawał porządnej roboty.
- No, to by było wszystko gotowe, czyż nie? - dopytał jeszcze Fina.
Bo może coś mu umknęło i poza tarczami trzeba coś jeszcze przygotować? Lepiej się dopytać i razem chwilkę zastanowić, niż odwalić fuszerkę. Jednak jeśli faktycznie wszystko jest już gotowe, to nie pozostaje nic, jak przejść do samych zawodów. Czego Vash nie może się już doczekać, bo pomysł faktycznie bardzo mu się podoba.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Nie Mar 29, 2015 1:44 pm

Obserwował go przy pracy, co dawało mu nieco szczęścia. Widział, jak przykłada się do swego zadania, jak wkłada w nie całe swe serce. Wcześniej bał się, że praca męczy młodzieńca, jest dla niego utrapieniem, na które sam się skazuje. Jednak teraz widział delikatny blask w jego oczach i rozumiał, że jest ona jego radością, sensem jego życia i światłem jego egzystencji. To było dla niego przepiękne, nie potrafił tego opisać słowami, lecz czuł miłe ciepło w sercu, gdy patrzył na niego, pogrążonego w jego zajęciu.
- Zrobiłeś wszystko tak idealnie, że już nic więcej nie trzeba - uśmiechnął się delikatnie, gdy Słońce, będące już w zenicie, odbiło swe promienie w szmaragdowych oczach jego towarzysza.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Sro Kwi 01, 2015 11:53 am

Jeszcze raz spojrzał na swoją pracę. No dobrze, nie na całą, tarcze są ładnie porozmieszczane po lesie, raczej popatrzył w kierunku, w którym je porozmieszczał. Musi być dobrze!
Na słowa Finka na króciutki moment uśmiechnął się lekko. Ot, przyjemnie było usłyszeć, że ktoś docenia jego pracę i nie ma mu nic do narzucenia. A Tino z pewnością powiedziałby, gdyby coś było źle. A skoro nie poprawia, a wręcz przeciwnie - chwali, to musi znaczyć, że nic nie zostało pominięte! Szwajcaria może czuć się dumny z siebie. I tak jest!
- Dziękuję - kiwnął lekko głową. - Mam nadzieję, że będziemy się dobrze bawić. To... nie ma co czekać, nie?
Spojrzał uważnie na Finka. Ale nic mu nie przychodzi do głowy, co mogłoby przeszkodzić w tej chwili w rozpoczęciu zabawy. Wyciągnął więc rękę w stronę Finlandii, aby uściskać jego dłoń.
- Jeśli tak, to zaczynajmy. Powodzenia. Niech ta gra będzie wspaniałą rywalizacją. - dodał jeszcze.
Bo i co tu więcej dodawać? Nie ma co, czas sobie życzyć dobrej zabawy i brać się do pracy! Aż się cieplej na sercu robi, gdy się myśli o tym, że zaraz będzie można użyć tego cacuszka, tej kochanej broni, ktrórą Vash tak bardzo ceni.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Czw Kwi 02, 2015 7:41 pm

Przyglądał się towarzyszowi i kierunkowi, w którym ten patrzył, ich wspólnemu dziełu. Wydawało się to być w pewien sposób piękne, współpraca, rywalizacja, to, na czym powinien opierać się ten świat. Mieli zmierzyć się w sprawiedliwych zawodach, a własnie sprawiedliwości tak bardzo brakowało w dzisiejszym społeczeństwie. Można było więc uznać, iż tworzyli własną, nie mogącą istnieć nigdzie indziej utopię. Ujął dłoń, wyciągniętą przez młodzieńca.
- Oby wygrał najlepszy, a ten dzień stał się pięknym wspomnieniem - uśmiechnął się delikatnie. Ta rywalizacja była spełnieniem wielu jego marzeń.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Czw Kwi 09, 2015 9:58 pm

Szwajcaria skinął głową.
- Z pewnością będzie co wspominać - przytaknął.
Faktycznie, co do tego to nie ma większych wątpliwości. W końcu zawody strzeleckie zawsze miło mu się wspomina, bez względu na osiągnięte wyniki (to, że często są wysokie jest zasługą tylko i wyłącznie jego ciężkiej pracy oraz godzinnych ćwiczeń, ale jak nieraz się przekonał - warto).
A teraz może się wykazać, zaprezentować to, co tak wytrwale ćwiczy. I przy okazji dobrze się przy tym bawić. Bo chociaż "dobrze się bawić" oraz "Vash Zwingli" nie występują zwykle razem, to jednak... czasem się zdarza.
- Ruszamy jednocześnie na jakiś sygnał, chociażby najzwyklejsze "Start", czyż nie? - spytał jeszcze.
Tak go oświeciło, że wypadałoby zacząć w tej samej chwili. Żeby szanse były w miarę równe, żeby to porządnie wyglądało.
- Jakbyś mógł, jako gospodarz, czynić honory i dać sygnał, to byłoby świetnie. - dodał więc, prosząc Finka o oficjalne rozpoczęcie. I jednocześnie mocniej ściskając w dłoniach broń, szykując się do startu, do rozpoczęcia tego, na co cały czas tak czeka.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Pon Kwi 13, 2015 9:50 pm

Był szczęśliwy, wiedząc, że wkrótce ujrzy całkowicie inny świat, miejsce, w którym szmaragdowe oczy, zwykle wypełnione powagą, miały błyszczeć radością, pośród pięknej przyrody, nie zaś na polu walki, czy wpatrzone w niezliczone papiery zapełnione raportami. To było niczym spełnienie marzeń, wkroczenie w świat snów, które były zbyt piękne, by stać się prawdziwe.
- Gdy tylko będziesz gotowy, powiedz mi o tym, a wtedy ja nadam sygnał, dobrze? Chcę, byśmy obaj byli sprawiedliwie przygotowani i spodziewali się tego, co nastąpi. Zaskoczenie jest dobre w walce na śmierć i życie, jednak teraz byłoby oszustwem, a tego chcemy uniknąć, czyż nie? - uśmiechnął się, spoglądając ku niemu.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Sob Maj 02, 2015 9:24 pm

- Jestem gotowy - odpowiedział niemalże od razu.
Nie ma zamiaru zwlekać, przecież bardziej gotowy już być nie może! Wręcz przeciwnie, nieco się niecierpliwi. Bardzo chciałby już rozpocząć zabawę, zrelaksować się przy tym dobrym ćwiczeniu na celność.
Pokiwał tylko głową, bo przecież pod tym względem całkowicie się z Finem zgadza i ma nadzieję, że Fin zdaje sobie z tego sprawę, zaś potaknięcie zostanie przez niego spostrzeżone.
W tej chwili faktycznie nie było najmniejszego sensu w bawienie się w elementy zaskoczenia i inne niewinne sztuczki, gra ma być jak najbardziej fair play i dla Vasha jest to oczywista oczywistość.
Jednak teraz jest jeszcze bardziej oszczędny w słowach niż do tej pory - widać, że wyciszył się już i przygotował do zawodów, do wspólnego sprawdzenia siebie nawzajem. To nie tak, że nie chce rozmawiać z Finlandią - przecież bardzo chętnie, czemu nie. Ale teraz jest czas na coś innego. I właśnie na to naszykował się już Szwajcar - na działanie, a nie kolejne dyskusje. Dlatego, po potwierdzeniu, że jest gotowy i czeka, stoi niemalże bez ruchu, bez żadnego słowa, i po prostu czeka na sygnał.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Pon Maj 04, 2015 8:10 pm

- Tak więc... Start! - powiedział to głosem pełnym radości, jednakże również niepewności. Był szczęśliwy, że mógł już wkrótce rozpocząć jedno z najpiękniejszych wydarzeń w jego życiu. Jednakże bał się, iż jego towarzysz zbytnio zanurzy się w odmęty własnej psychiki i utraci wszelką radość płynącą z otaczającego go świata.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Norwegia on Czw Maj 07, 2015 12:49 am

Więcej mu do szczęścia nie trzeba było. Start to start. Vash nic już nie powiedział, tylko na sam sygnał ruszył, bez zbędnego zwlekania.
Prosto do lasu, do przygotowanych tarcz. Na szczęście jest w te klocki dobry... tyle lat ćwiczeń, kto by się tego nie nauczył? Z palcem w nosie może strzelać do tych tarcz. Jednak nie może sobie pozwolić na lekceważenie Finlandii.
W końcu z Fina też jest całkiem dobry strzelec, tak więc konkurencja jest jak najbardziej godna i na poziomie. Dlatego też Szwajcaria nie ociąga się, tylko sprawnie i szybko przemierza wyznaczoną trasę, oddając strzały do tarcz najcelniej, jak tylko jest w stanie.
I to mu się podoba! Spokój, skupienie, strzały, bieg. Sielanka. No i rywalizacja, ach tak. Ale to w sumie nie jest istotą tego wszystkiego. Najważniejsze jest to, że Vash wreszcie czuje się... zrelaksowany. Podoba mu się to, a samo zwycięstwo nie jest dla niego najważniejsze. Chociaż, oczywiście, byłoby bardzo miło wygrać i należy się postarać, aby się udało. Bo czemu by nie, czemu by przy okazji nie pochwalić się swoim profesjonalizmem?
Pogoda im sprzyja, warunki są przyjemne i aż miło brać w czymś takim udział. Tak, Szwajcar nie pamięta kiedy ostatnim razem tak dobrze spędzał czas. Warto było... chociaż może nie należy chwalić dnia przed zachodem słońca?
Będąc już przy jednej z ostatnich tarcz, Szwajcaria usłyszał bardzo niepokojący dźwięk. Coś jakby... coś jakby bardzo szybko biegło w jego stronę. Ale to nie był z pewnością Fin! Nie, Finlandia nie biega w taki sposób – nie jest taki ciężki i Vash nie przypomina sobie, aby Fin potrafił galopować na cztery kopyta. Z tych względów, Szwajcar odpuścił sobie ostatnią już tarczę i zamiast tego wstrzymał się. Nie strzelił, lecz uskoczył sprawnie w krzaki i obserwuje. Zrobił to w ostatniej chwili, bo spłoszony łoś o mało go nie stratował.
A następnie zwierzak pogonił dalej. W pierwszej chwili Szwajcaria chciał po prostu odpuścić i wrócić do swojego zadania – strzelić do tej ostatniej tarczy i dobiec na metę. Ale zaraz coś sobie uświadomił. Że łoś pobiegł prosto w miejsce, gdzie Vash rozłożył część tarczy dla Finlandii. Niedobrze, bardzo niedobrze! Ale przecież Fin powinien sobie poradzić, prawda? Jest w tym obeznany, to nie jest nowicjusz! Jednak każdemu zdarza się popełniać błędy, czy też zwyczajnie zagapić. A Szwajcar się o Fina martwi. Że coś mu się stanie przez tego spłoszonego łośka. Z tego też względu, machnął ręką na ostatnią tarczę, zabezpieczył broń i pognał prosto do miejsca, gdzie spodziewa się spotkać Finlandię – do tych paru ostatnich tarcz dla niego przeznaczonych, przy których powinien już być... i najprawdopodobniej powinien być już i łoś.
Vash rzucił się w szaleńczy bieg w tamtą stronę. Oby na marne, oby zwierzak pomknął gdzieś bokiem, albo Fin sam sobie poradził! Ale lepiej się upewnić. Szwajcaria nie chce krzyczeć po lesie, poza tym niewiele by to dało. Co najwyżej jeszcze bardziej spłoszyłby tym łosia. Dlatego biegnie w ciszy, żeby jak najszybciej dobiec na miejsce. Po krótkim biegu, który i tak wydawał mu się wiecznością, niemalże dotarł na miejsce.
- Wszystko w porządku? - spytał głośno, chociaż nie krzyknął. Fin powinien gdzieś tu być, już zaraz... może go słyszy? Zresztą, zaraz podbiegnie bliżej... łosia też już słychać, biegnie tuż przed nim i podniesiony głos Vasha – chociaż nie krzyk – chyba i tak niepotrzebnie zestresował zwierzaka.
Jest źle.


Ostatnio zmieniony przez Szwajcaria dnia Sob Maj 16, 2015 6:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Finlandia on Pon Maj 11, 2015 10:53 am

Skupiał się całym sobą na zadaniu. Chciał jak najlepiej wypaść przed swym towarzyszem, pokazać, iż zależy mu na tym, co robią wspólnie. Bał się, że jeśli będzie miał zbyt mało trafień to nie dość, że ośmieszy się przed towarzyszem to jeszcze ten pomyśli, iż nie przykłada on wagi do tego wydarzenia. Nie chciał go zasmucić.
Po krótkim czasie wydawało mu się, iż istnieje jedynie on i tarcze. Zwinnie omijał wszelakie przeszkody, jakby ich w ogóle nie było. Nie słyszał niczego, nic go nie zatrzymywało. Jego strzały były celne, wymierzone dokładnie. Jednak przez swe pogrążenie w wirze rywalizacji nie słyszał niczego co było w okół, nie wyczuł zagrożenia.
W czasie, gdy celował do kolejnej tarczy, tuż obok niego przebiegł ogromny zwierz, zahaczywszy go rozłożystym porożem, pobiegł dalej. Zaś on upadł na ziemię w sposób niekontrolowany, jakby nie posiadał władzy nad własnym ciałem. Głowa uderzyła o korzeń, niczym nie chroniona, a świat przed jego oczami zatonął w nieprzeniknionym mroku. Słyszał jeszcze w oddali znajomy głos, aż nagle otaczała go jedynie pustka i nieświadomość.
avatar
Finlandia

Rodzina : Ugrofinowie
Liczba postów : 71

Zobacz profil autora http://hetalia-bad-trio.blogspot.com

Powrót do góry Go down

Re: Las gdzieś w Finlandii

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach