Zielony las

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Zielony las

Pisanie by Gość on Pią Sie 22, 2014 4:43 pm


Las w sumie nie wyróżniał się jakoś szczególnie wśród innych. Ot, był od wieków, zielony i gęsty. Każdy chętny mógł przejść się do niego w chwili ukojenia, przyjść nazrywać świeżych jagód i poziomek, czy też podejść nad urocze jeziorko.
Kryształowo-niebieska woda zachęcała do kąpieli czy choćby chwili ochłody. Często jednak można było spotkać tam dziewczynę, która zdawała się pilnować jeziora.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Pią Sie 22, 2014 5:08 pm

Przemierzając las konno, rozglądał się dookoła, podziwiając okoliczną zieleń i oczywiście uważając, by nie oberwać przez przypadek gałęzią. Niby nic takiego, ale od dziecka kochał obserwować naturę i właśnie dzisiaj udało mu się znaleźć czas, by wyrwać się z dość tętniącego życiem miasta. Chwila odpoczynku na pewno mu się przyda, a poza tym, obiecał tamtejszemu zielarzowi, że za drobną opłatą pozbiera parę ziół. A że każdy zarobek jest jak na wagę złota, to tym bardziej podjął się tego zadania. W końcu to nie mogło być coś trudnego, prawda?
Będąc niedaleko jeziora, zatrzymał swojego konia i z niego zsiadł, głaszcząc jeszcze po pysku i ponownie się rozglądając. Wydało mu się, że znalazł idealne miejsce na odpoczynek, dlatego przywiązał lejce do jednego z drzew i z wesołym uśmiechem powędrował nad linię brzegową. Potem poszuka tych ziół, na razie chciał sobie popatrzeć na wodę, a może nawet i do niej wejść.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Pią Sie 22, 2014 5:18 pm

Biegła szybko do swojego jeziora. Życie nimfy, istoty nadprzyrodzonej, było o wiele lepsze niż życie damy czy nawet zwykłej chłopki. Ona nie musiała pracować czy troszczyć się specjalnie o swoje życie, nie obchodziły jej też bogactwa czy drogie materiały. W lesie miała wszystko, czego jej było potrzeba - jedzenie, przyjaciół (rozmaite zwierzęta) no i dom. Teraz biegła, ubrana w swoją bladozieloną sukienkę, trzymając ja w materiale sukienki. Wpadła na polanę, chcąc dobiec do jeziora i wskoczyć do niego, zatrzymała się jednak, widząc, iż ktoś obcy przybył tu wcześniej niż ona. Zerkała na niego, puszczając sukienkę, która opadła, zakrywając jej nogi, a jabłka potoczyły się po ziemi we wszystkie strony.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Pią Sie 22, 2014 5:27 pm

On w tym czasie zdjął już buty i sobie moczył nogi w wodzie, w ogóle nie przeczuwając, że zaraz będzie miał gościa. Czy może raczej, że to on nim będzie i to niezapowiedzianym. Usłyszał jednak rżenie konia, który pokręcił się niespokojnie, gdy spostrzegł biegnącą postać i sam spojrzał w tamtą stronę. Zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, zobaczył dziewczynę, a następnie turlające się po ziemi jabłka.
- ...Witaj? - Nie bardzo wiedział jak zareagować, bo wydało mu się, że dziewczę się go chyba przestraszyło? - Nie martw się, nic ci nie zrobię. Tak tylko tutaj odpoczywam. A poza tym, jestem Cian. - Pierwsze wrażenie podobno najważniejsze, tak.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Pią Sie 22, 2014 5:41 pm

W sumie, jeśli patrzeć na to z tej strony, że Cian moczył nogi w jeziorze, to on właśnie znajdował się (częściowo) w jej domu. Rzuciła się na ziemie, by pozbierać owoce, żeby żaden się nie zmarnował. Ona zawsze pilnowała takich rzeczy. Zgarnęła do siebie jabłka, zerkając niepewnie na mężczyznę. Nie wydawał się mieć złych intencji, ale nigdy nie było nic wiadomo.
-Cian - powtórzyła ostrożnie wyjątkowo dźwięcznym głosem, przekrzywiając głowę. Wianek z pałek wodnych przekrzywił się nieco na jej czarnych włosach.
-Ja jestem Rinyalushin

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Pią Sie 22, 2014 6:12 pm

Gdyby wiedział, to zapewne na początku by zapytał, czy może wejść, ale niestety nie było mu to dane! Zaraz jednak wyszedł z wody i chciał dziewczynie pomóc w zbieraniu tych jabłek, ale ta sama sobie doskonale poradziła. Mając okazję, przyjrzał się jej uważnie i musiał przyznać, że emanowało od niej coś... innego. Jakby nie do końca była człowiekiem. Zmarszczył na moment brwi, odganiając od siebie te myśli i ponownie się uśmiechnął. W końcu wianki z pałek wodnych, to nic aż tak dziwnego.
-Łał, bardzo ciekawe imię, chociaż odrobinę długie. - Zastanowił się przez chwilę. - Hm, mógłbym mówić do ciebie "Rin"? Po prostu nie chciałbym zrobić jakiejś gafy i coś przekręcić.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Pią Sie 22, 2014 10:24 pm

To nie było tak, że wszyscy wiedzieli, kim jest. Ba, najczęściej pozostawała w cieniu, obserwując innych jak spędzali czas przy jeziorze. Jeśli ktoś był kulturalny, wtedy nie przeszkadzała mu, jeżeli jednak było inaczej, zawsze sprawiała tej osobie (wcale nie tak małego) psikusa. Teraz jednak była nieostrożna i nie wiedziała, co zrobić.
-Możesz mówić - pokiwała głową i odsunęła się nieco. Nie miała nadal do niego zaufania i śmiałości - nie znała jego celu wizyty.
Wyciągnęła ostrożnie jedno z jabłek w jego stronę, czekając na reakcję.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Sob Sie 23, 2014 2:28 pm

Uśmiechnął się do niej delikatnie, lecz trochę niepewnie, bo w dalszym ciągu nie potrafił określić, z kim ma do czynienia. Niby dziewczyna wydawała się bezbronna, ale ile razy się już słyszało, że taka ignorancja wprowadziła niejednego do grobu. Zerknął przelotnie na jabłko, po czym wyciągnął po nie rękę, zaraz też je przechwytując.
-Dziękuję, wygląda naprawdę apetycznie. - Skinął jej również w podzięce głową, zostawiając jednak zjedzenie owocu na później. - A więc, Rin, mieszkasz gdzieś tutaj w okolicy? Czy może jak ja, po prostu przyszłaś tutaj odpocząć?
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Sob Sie 23, 2014 7:02 pm

Póki Cian zachowywał się w porządku wobec niej, to i ona nie miała powodu, żeby zrobić mu cokolwiek. Jeśli jednak wykona jakąkolwiek akcje, która ma na celu skrzywdzenie jej, albo otaczającego ją świata - nie będzie wahała się użyć swoich mocy aby się bronić. Chociaż musiała przyznać, że nie wyglądał na takiego, który chciałby zrobić jej krzywdę.
-Ja mieszkam tutaj...a ty? - zerknęła na jezioro, ale szybko wróciła do niego wzrokiem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Nie Sie 24, 2014 4:33 pm

Zrobienie jej krzywdy było ostatnim, co by mu przeszło przez myśli. Po pierwsze, nie miałby z tego żadnego pożytku, chyba że o czymś nie wie, ale nawet jeśli, nie zrobiłby czegoś takiego. Nie był mordercą, tylko zwykłym młodzieńcem, który próbował jakoś wiązać koniec z końcem.
-Tutaj? W sensie, że w lesie? - Początkowo to chyba miał być taki żart, ale z drugiej strony, może Rin po prostu gdzieś tutaj miała jakąś chatkę czy coś takiego. Równie dobrze mogła być druidką, a z tego co słyszał, ci to pomieszkują w lasach. Przez to zamyślenie umknęło mu jej zerknięcie na jezioro, więc nie skojarzył, że w ogóle może o nie chodzić. - A ja w pobliskim mieście, na pewno o nim słyszałaś.


Ostatnio zmieniony przez Irlandia Północna dnia Nie Sie 24, 2014 11:07 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Nie Sie 24, 2014 8:04 pm

Nie mogła tak od razu zaufać każdemu człowiekowi. Gdyby tak było, zapewne byłaby teraz martwa - zbyt długie oddzielenie jej od jej domu sprawiało, że traciła swoje życie. A pewnie wielu zapłaciłoby niemałe pieniądze za zobaczenie nimfy. A to, że mogła przebywać ciągle pod wodą dodałoby tylko prawdziwości jej pochodzeniu.
-Nie. W jeziorze- wytłumaczyła spokojnie, patrząc na niego i jego reakcję. Po wzmiance o mieście kiwnęła głową - kojarzyła je, ale nigdy się tam nie zapuszczała.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Nie Sie 24, 2014 11:02 pm

Delikatny uśmiech nie znikał z jego twarzy, ale czekał aż ta powie te magiczne słowa, że tak sobie żartuje. Później załapał, że jest jak najbardziej poważna i miał mały problem. Zerknął wtedy odruchowo na jezioro, szukając na nim jakiegoś domku czy czegokolwiek, ale oprócz tafli wody, niczego innego nie dostrzegł. Przeniósł więc spojrzenie na dziewczynę, nie bardzo wiedząc, co ma powiedzieć.
-Em, ale jak w jeziorze? To tak troszkę chyba nierealne, wiesz, trzeba oddychać, no i byłoby zimno... - Nie załapał, że ta może nie być człowiekiem.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Pon Sie 25, 2014 12:58 pm

Nie miała zamiaru powiedzieć, że żartuje, bo przecież nie żartowała. Widziała po jego reakcji, że jej nie wierzy i nie bardzo rozumie, w sumie chyba się mu nie dziwiła. Nie co dzień ktoś ogłasza Ci, że mieszka w jeziorze. Ruszyła w stronę jeziora, pilnując, by być cały czas przodem do niego. Szła powoli, spokojnie, nie śpiesząc się. W pewnym momencie jej stopy przestały czuć trawę, a pod jej stopami znalazła się zimna tafla jeziora. Szła jednak dalej, dopóki nie stanęła po środku jeziora i czekała na reakcję Ciana.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Pon Sie 25, 2014 6:30 pm

Mógłby zaryzykować stwierdzeniem, że tylko raz w życiu można coś takiego usłyszeć, chociaż kto tam wie te wszystkie magiczne stworzenia... Śledził spojrzeniem Rin, już chcąc pytać, co ta robi, ale wcale nie musiał - wszystko idealnie widział. Aż go zamurowała i poczuł, jakby ktoś zabrał mu na moment umiejętność wysławiania się. Dziwne uczucie.
- ... - I niby co ambitniejszego miał powiedzieć? - K-kim... czym jesteś? - Teraz był przekonany, że na pewno nie człowiekiem, bo żaden nie potrafiłby czegoś takiego zrobić.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Wto Sie 26, 2014 10:50 pm

Stwierdzeniem można by ryzykować wtedy, kiedy Cian zamierzał żyć krótko. Na pewno coś go jeszcze nie raz w życiu zaskoczy (niekoniecznie tak jak zrobiło teraz, ale to może i lepiej dla młodzieńca). Opuściła sukienkę, a jabłka powpadały do wody. Nie wypłynęły jednak na powierzchnię, tak jak powinny, a powoli osiadły na dnie. Oprócz jednego, które trzymała w ręce.
-Ja jestem Rinyalushin. Nimfa tego jeziora - nie mogła się nie uśmiechnąć na widok jego miny. Była naprawdę zabawna!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Sro Sie 27, 2014 9:55 pm

To również prawda, więc może lepiej nie ryzykować i tego nie twierdzić, ale podejrzewał, że mało co mogłoby go tak jeszcze zdziwić, jak dziewczyna chodząca po wodzie. Obserwował ją uważnie, a już szczególnie te jabłka, które zaginęły w ciemnościach wody. Zapewne gdyby ktoś inny mu wyznał coś takiego, wyśmiałby go, uważając to za świetny żart, ale kto miałby odwagę zrobić coś takiego przy osobie, która naprawdę stała na jeziorze?
-Nimfa? - W ten sposób jego głupia mina przerodziła się w jeszcze głupszą, pełną początkowo niedowarzenia, następnie zadumy i rozmyśleń a na końcu akceptacji. - Nimfa.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Czw Sie 28, 2014 7:40 pm

Ah, gdyby w tych czasach robili aparaty, albo chociaż był tu artysta, który by szybko uwiecznił minę Ciana... Ona sama chyba po raz pierwszy od wejścia na polanę uśmiechnęła się,a potem roześmiała. Zaraz potem jednak spoważniała i przeszła na stały grunt. Ostrożnie wyciągnęła rękę w jego stronę i powoli ruszyła w jego kierunku. Zawsze interesowało ją, jaki był człowiek w dotyku i chciała to sprawdzić. Nie była jednak pewna, czy nie ucieknie ani nie wyciągnie broni.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Pią Sie 29, 2014 6:41 pm

Zapewne sam miałby potem ubaw, bo nigdy nie przypuszczał, że jego mina mogła być aż tak zabawna. Niestety jednak nie będzie okazji się o tym przekonać, już nie mówiąc, że w tym momencie w ogóle o tym nie myślał. Za to przemknęło mu przez umysł stwierdzenie, że dziewczyna naprawdę ładnie się śmieje i o wiele lepiej jej z tym uśmiechem. Nie zmieniło to faktu, że zachowywał czujność i gdy tylko ta zaczęła się zbliżać, odruchowo zrobił krok w tył. Oczywiście posiadał przy sobie broń i był gotów w każdej chwili ją wyciągnąć, ale ciągle miał wrażenie, że Rin również nie ma złych zamiarów. Właśnie dlatego stał już w miejscu, nawet jak nimfa była coraz bliżej niego.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Pią Sie 29, 2014 11:10 pm

Nie zamierzała się wyśmiewać na razie z Ciana (na razie, pewnie na to wspomnienie jeszcze nie raz się uśmiechnie), bo zajmowały ją inne sprawy. Nie dziwiła się, kiedy mężczyzna zrobił krok w tył - ona byłaby chyba równie przerażona co on. Dotknęła ostrożnie jego policzka. Jemu mogło się wydawać, jakby właśnie strużka wody dotknęła jego polika - jej ręka nie była zimna, jedynie przyjemnie chłodna. Natomiast ona poczuła pod palcami ciepło, jakiego nigdy wcześniej nie znała. Zaraz jednak zabrała rękę i cofnęła się, przyglądając się mu z zainteresowaniem. Nie musiał czekać długo, a już wyciągnęła rękę, by dotknąć jego rudych włosów.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Nie Sie 31, 2014 5:12 pm

To było dziwne uczucie, aż się delikatnie wzdrygnął, jednak nie zrobił żadnych gwałtowniejszych ruchów. Przypatrywał się za to dziewczynie uważnie, zastanawiając się, jak to możliwe, że jej dotyk był tak podobny do muśnięcia wody. Niby to powinno być logiczne, skoro to nimfa, ale czując to osobiście, nadal wydawało mu się wyjątkowo dziwne. W takim samym stopniu też intrygujące. Po chwili nawet się do niej uśmiechnął, widząc, że ta sięga do jego włosów.
-I jak wrażenia? - Sam odruchowo chciał dotknąć jej dłoni, ale na razie się powstrzymał i może potem spróbuje.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Nie Sie 31, 2014 8:30 pm

Może to dziwne, ale dopiero teraz poczuła się zawstydzona i zmieszana. I to właśnie dlatego, że potraktowała człowieka, tak jak on normalnie potraktowałby nimfę. Zabrała zaraz rękę, chwytając dłonią nadgarstek i zaczerwieniła się nieco.
-Ciepło. Przyjemne ciepło - powiedziała, uśmiechając się do niego niepewnie. Chyba normalny człowiek często tego nie słyszał.
-Przepraszam, jeśli Cię przestraszyłam, ale inaczej byś nie uwierzył. No i przepraszam, że dotknęłam bez pozwolenia. Mogę? - spytała, wskazując jego włosy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Sro Wrz 03, 2014 8:19 pm

Nadal nie spuszczał z niej wzroku, wyłapując wszystkie zmiany, jakie zaszły na jej twarzy i które wydały mu się naprawdę interesujące. Wychodzi na to, że nimfa ma mimo wszystko wręcz ludzkie odruchy, o ile można to tak nazwać. Jego uśmiech zaraz się powiększył i przerodził w naprawdę ciepły, pełen zrozumienia.
-Nic nie szkodzi. Widząc twoją reakcję, wychodzi na to, że ta sytuacja jest tak samo dla ciebie nowa, jak dla mnie, co? - Może dlatego łatwiej było mu się w tym odnaleźć i nie uciekł, gdzie pieprz rośnie.
-Jeżeli chcesz, to nie będę cię powstrzymał. Jednak czy i ja mogę twoich dotknąć?
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Sob Wrz 06, 2014 6:43 pm

W głębi ducha cieszyła się, że nie zareagował ucieczką i krzykiem, czy też wyciągnięciem broni. Nawet jeśli była na swoim terenie, nie mogła mieć całkowitej pewności, że mogłaby go pokonać. Ot, taka różnica w sile pomiędzy nimi. Jednak Cian nie prezentował złych zamiarów, rozluźniła się więc, a napięcie zniknęło z jej twarzy.
-Jesteś pierwszym człowiekiem, z którym rozmawiam - a widziała ich naprawdę wielu. Na jego pytanie uśmiechnęła się szeroko i pokiwała głową.
-Oczywiście, nie mam nic przeciwko - chyba nawzajem byli dla siebie czymś nowym. Ostrożnie dotknęła jego włosów. Były inne niż jej, suche. Jej włosy ciągle były wilgotne, jak gdyby dopiero co zostały umyte.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Irlandia Północna on Pon Wrz 08, 2014 6:16 pm

Chyba był pod zbyt wielkim wrażeniem, by pomyśleć, że działa odrobinę lekkomyślnie od razu ufając nimfie oraz nie wyciągając żadnej broni. Nie wiedząc czemu, nadal miał przeczucie, że ta naprawdę nic mu nie zrobi i nie ma większych powodów do obaw. Oby się tylko nie pomylił.
-Nie wiem, czy uwierzysz, ale ty też jesteś pierwszą nimfą, z którą rozmawiam. - Przyjazny uśmiech nie schodził mu z ust i nawet sobie odrobinę pożartował, bo czemu by nie. Liczył, że załagodzi to trochę atmosferę, by ta była jeszcze przyjemniejsza.
Dostają to pozwolenie, poszedł w ślad za Rin i również przejechał palcami po jej długich włosach. Jego mina wyrażała teraz skupienie i chyba zastanawiał się, czy ta dopiero co wyszła z wody, czy zawsze ma takie wilgotne włosy.
avatar
Irlandia Północna

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 95

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Gość on Pon Wrz 08, 2014 7:51 pm

Na jego słowa roześmiała się, chociaż gdyby ją spytać, to sama nie odpowiedziałaby, co ją tak śmieszy. Wiadomo jednak, że w którymś punkcie uznała to za zabawne.
-Och, nie wątpię. Inaczej nie miałbyś tak śmiesznej miny, jaką miałeś niedawno. Poza tym, być może to jedyna okazja, kiedy spotykasz nimfę. Zazwyczaj staramy się nie mieć kontaktu z ludźmi - wiadomo, zawsze było ryzyko złapania, jednak teraz jakoś zaufała Cianowi. I miała nadzieję, że nie będzie tego żałować. Nie było jednak tak, że istoty nadprzyrodzone w ogóle nie kontaktowały się ze zwykłymi ludźmi - bywały takie przypadki, najczęściej spowodowane zrządzeniem losu. Albo miłością.
Po chwili z jego włosów przejechała na jego brwi, podążając ich kształtem, by następnie najzwyczajniej przytulić się do niego. Od niej bił lekki chłód, od niego przyjemne ciepło.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zielony las

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach