Paryż, dom Francji + peryferie itp

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Nie Wrz 07, 2014 9:13 pm

Paris, Paris, Paris... Wspaniały, cudowny Paryż! Nie ma jednego słowa aby móc go określić. Miasto dla jednych cudowne, dla innych poprzez za wysokie progi - zgubne. Miasto mające więcej oblicz niż twarz odbijająca się w potłuczonym na drobne kawałeczki zwierciadle. Paryż romantyczny, urokliwy, elegancki, piękny, tajemniczy, próżny i wyniosły. Niczym muza, kochanka i natchnienie dla poetów, malarzy, artystów! Niejeden artysta bowiem bez Paryża tworzyć nie był w stanie! Jednak... cudowny ten twór i nędzny, zgubny, podstępny i niesprawiedliwy bywa. Lecz czy nie czyni go to też czymś jeszcze wspanialszym i bardziej wyjątkowym? Nigdy w stagnacji, życie tli się przez całe dnie, jak i noce - czyż nie kusi, aby przy oknie przystanąć i trwać przy nim odrobinę dłużej? Podziwiać i obserwować, nie patrzeć ale widzieć. Ma swój rytm, ma swoje tępo, dla jednych zbyt szybkie a dla jeszcze innych wręcz za wolne... Miasto nie dla byle jakiej persony, je trzeba czuć, a żeby zrozumieć to czasu i cierpliwości.
Piękna stolica, jeszcze piękniejszego państwa - Francji.

Pogoda była w porządku, nie można było jej nic zarzucić. Zimno? Ciepło? Raczej pośrednio, chmury leniwie sunęły po błękicie nieba, lekki wiatr co jakiś czas przypominał o sobie delikatnie 'czesząc' ludzi, jak i Francisa, który oczekiwał przed lotniskiem na niecodziennego gościa. Odgarnął włosy, które zostały zwiane wprost na jego twarz po raz kolejny już... Pomimo tego, że były związane z tyłu to nadal pozostawały kosmyki, które swawolnie latały przy powiewach wiatru. Francuz co jakiś czas zerkał na zegarek, powoli dochodziła godzina spotkania jego i Austrii. Tak, własnie  Roderich był tym niecodziennym gościem! Po ostatnich 'spacerach' Francis miał zamiar pokazać Austriakowi, że jego miejsca są lepsze, nie tylko pod względem zadbania, ale po prostu lepsze: architektonicznie, gracją, lekkością i tym podobnymi. Wszedł do budynku lotniska i postanowił tak poczekać na towarzysza, wszak komu się śpieszyło? Powinien być już, jednak znając tępo chodzenia jego to będzie za chwilę dopiero... Francja cierpliwy potrafi być.
(Przepraszam, że tak krótko)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Wto Wrz 09, 2014 4:09 pm

Przyleciał samolotem, nie szczędząc pieniędzy na podróż. Wysiadł i spokojnie skierował się po swój nieduży bagaż - wszak, choć nie był tak praktyczny, jak Ludwig, to nie był też tak rozhisteryzowany, by brać miliard rzeczy niepotrzebnych - i z torbą przewieszoną przez ramię oraz z rękoma schowanymi w kieszeniach swego dłuższego, letniego płaszcza, poszedł szukać Francisa. Płaszcz barwy białej był rozpięty i pokazywał białą koszulę i czarne spodnie, w które Rod był ubrany. Pod szyją miał zawiązany z lekkiego szala biały żabot, spięty purpurową broszą, jak zawsze. Na głowie zaś siedział mu czarny filcowy kapelusz.
Chwilę mu zajęło, nim w końcu wypatrzył blondyna w tłumie ludu. Podszedł do niego spokojnie, a przy nim wyjął ręce z kieszeni i skłonił się delikatnie.
- Grüß Gott, gospodarzu. To miłe, że przyszedłeś po mnie.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Wto Wrz 16, 2014 5:35 pm

Stał tak przez chwilę przyglądając się wszystkiemu, tak pięknie wyglądało, obsługa też dobrze podobierana. Cud, miód po prostu! Do tego nie jedną ładną osobę wychwycił w tłumie, to chociaż ma widoki jak trzeba czekać na Rodericha. Oj nawet korciło aby podejść do jednej, czy drugiej panny, jednak lepiej gościa nie przegapić, także Francja musiał swą romantyczność i miłość jakoś na wodzy trzymać. Eh.
Nie minęła jednak dłuższa chwila jak ten się zjawił. Nie trudno było Francisowi wyłapać go w tłumie, wyróżniał się często spośród tłumu, niemal jak Francuz. Można - jak widać można. Aż dziwne, że nie raz tak się wykłócili, jak mają tyle wspólnych cech, choć też bliscy sobie byli przez parę epizodów. Ciekawie było.
- Bonjour~ Cóż, Roderich to żaden problem. Jakże bym mógł pozwolić Ci samemu podróżować przez Paryż do mego domu? Obaj wiemy jak jest i, że cały wyjazd zajęłoby Ci dotarcie gdzie trzeba! - zaśmiał się cicho, ot drobne złośliwości, otoczył go ramieniem i powoli skierował z nim do wyjścia.
- Jak podróż minęła, mon ami? Bez problemów mam nadzieję. Oui?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Sro Wrz 17, 2014 7:54 am

Oj tak, jakakolwiek forma podróży Roda po Paryżu trwałaby długo i namiętnie, bo na każdy kilometr przypadałoby trzy "gdzie ja jestem". Rod nie podjął tematu własnej orientacji w terenie, był jej wystarczająco świadomy. Ruszył z nim w kierunku, gest przyjacielski przyjął, samemu dłonie splatając z tyłu.
- Całkiem... Chociaż istniało ryzyko, że jednak bym nie dotarł. Nad Wiedniem straszna mgła się majaczy, część lotów została odwołana.
Rod pokręcił głową na to wspomnienie. Kiedy wyszli, naciągnął odruchowo kapelusz na oczy, ponieważ słońce jak zwykle jakby chciało wypalić mu źrenice. Rod nie lubił nadmiaru światła.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Sro Wrz 17, 2014 8:13 am

Francuz nie od dziś zna Austriaka, zdążył się na nim poznać w wielu kwestiach, dlatego też nie zdziwił się że ten nie pociągnął tematu jego orientacji w terenie. Obaj wiedzieli jaka jest ta smutna prawda, tyle czasu na tym świecie istnieć, a nadal nie móc złapać tej orientacji. Cóż... Chyba dla takich osób jak Austria wymyślono nawigację i nadajniki GPS, bo jak się taki w dużym mieście zgubi to szukaj wiatru w polu.
- Mon Dieu, to dobrze, że jakoś udało Ci się dotrzeć. Mgła jest zdradziecka i  niebezpieczna... Wiesz, jeśli bym wiedział, że tak ryzykowna ta podróż będzie to bym nalegał byś przyjechał nieco później, pociągiem na przykład hm? - pewnie jakby Roderich jechał pociągiem to by sobie cały przedział, jak nie wagon wynajął, wykupił, tak by był jego i wyłącznie. Ah ten pan wygodnicki ceniący prywatność. Choć z przestrzenią osobistą tak niekoniecznie jest skoro dał się tak objąć ramieniem i nie ma nic przeciw. Cóż. Francji to bardzo pasuje! Zauważył, że ten tak naciągnął kapelusz, a przecież słońce nie raziło aż tak No ale cóż. Zaczął go prowadzić w stronę parkingu, bo nie ma zamiaru tachać Austrii komunikacją miejską, co jak co! W sumie chce się też pochwalić nowym autem, ale to szczegół.
- Masz, mon ami, hotel jakiś zarezerwowany?  Wolę się upewnić, bo zawsze mogę Cię do swego domu wziąć. - i nawet opcja ze zgarnięciem go do siebie mu bardziej pasowała.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Sro Wrz 17, 2014 9:30 am

Te plotki o arystokracji Roda, to chyba już za daleko zachodzą. Albo to Rod zrobił się bardziej tolerancyjny w tych czasach? Rod owszem, podróżował klasą pierwszą, ale nie był aż tak mendowaty, żeby wynajmować cały wagon tylko dla siebie. Poza tym w podróży można było poznać naprawdę ciekawych ludzi.
- Było minęło, Francis, a czasu nie cofniemy. - odparł spokojnie. Szedłz nim, przy okazji rozejrzał się oczyma po samochodach tu zgromadzonych. Był w stanie odróżnić tylko te tańsze i droższe (podobnie z transportem dwukołowym zmotoryzowanym), na tym się jego wiedza motoryzacyjna kończyła. Nie był Niemcem, nie znał się na tym.
Na zadane pytanie jedna przystanął, ściągając brewki w geście niezrozumienia.
- Wart, Frankreich. Przecież sam powiedziałeś, że mam nocować "u Ciebie". Znając Ciebie zrozumiałem, że to w Twoim domu będę nocował. Vergass du? - ruszył znów, oczekując odpowiedzi.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Sro Wrz 17, 2014 10:32 am

Jakie plotki? Toż to sama (niemal) prawda! Którą swoją drogą po części Francja rozprowadza wśród reszty państw, gdy ma okazje. Bo tak widzi Austrię i co zrobisz, jak nic nie zrobisz~ Francis naprawdę by się nie zdziwił jakby Roderich wynajął cały wagon, bo pewnie na osobny pociąg by się nie szarpnął... Choć jeśli samolot prywatny to i czemu by nie prywatny pociąg?
- Oui, też prawda. A szkoda, czasem w sumie cofanie czasu byłoby wiele, bardzo wiele zmienić. - oj jak on zaraz zacznie to rozmyślać... To by tyle rzeczy pewnie zmienił, takich tycich szczegółów! Jak Austriak przystanął to Francuz odszedł dosłownie parę kroczków i zaraz też przystanął i spojrzał na niego pytająco. Przeanalizował sobie jego słowa. Ja tak mówiłem? Tak, chwilowy namysł nad tym, ale starał się nie wyglądać na skołowanego, że zapomniał. Cholera, znów zaczyna mu się zapominanie o niektórych rzeczach. W pewnym momencie zaśmiał się, machnął ręką i również ruszył.
- Oui, oui~ u mnie! Jednak dobrze wszystko pamiętasz! - udajemy, że sprawdzamy Austriaka.. Tak. A, że nie jest byle jakim aktorzyną to nawet mu to udawanie wychodzi! Szli tak szli, aż w końcu Francuz się zatrzymał przy jednym z aut, niebieściutkie ale ładny ten niebieski! Peugeot, bo jak inaczej? Ten z tych nowszych modeli, bo trzeba być do przodu! Więc i na pewno Austrii przypadnie do gustu bo całkiem elegancki. W sumie foch na Niemca był to i mu zapowiedział, że będzie tylko francuskimi autami jeździł to i ma! Nowego sobie załatwił. Wypiął dumnie pierś, dumny nawet z auta o!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Sro Wrz 17, 2014 2:00 pm

Gdyby jeszcze Rod miał swój prywatny samolot... Ale nie miał, nie zamierzał nawet mieć. Po co mu? Taki jeden samolot jest a) drogi, b) strasznie wciągający pieniądze (renowacje, paliwo, miejsce na lotnisku), a przypadek Polskiego Tupolewa pokazywał całemu światu, że samolot musi być dobrze przygotowany do lotu.
Komentarz o cofaniu czasu zbył tylko lekkim westchnieniem. Ile on by chciał cofnąć, to musiałby się mocno zastanawiać, a lista byłaby na pewno bardzo długa...
Uniósł brewki na takie zagranie Francisa.
- Testujesz mnie, Frankreich? Nie podziewałem się po Tobie aż takiej nieufności. - zmierzył go uważnym, acz mocno żartobliwym spojrzeniem. Nie chciał go urazić.
Podszedł do samochodu do bagażnika, ściągając torbę z ramienia, wolał ją schować na czas jazdy.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Pon Paź 13, 2014 9:27 am

Miał, czy nie miał. Co za różnica? Prawda taka, że może i to drogie, ciągnie pieniądze, ale zawsze daje jakieś plusy. Poza tym nie oszukujmy się, Austria to nie Polska, Roderich raczej pilnowałby wszystkiego dokładnie, jak to na Germana przystało - a przynajmniej skoro tak blisko jest z Niemcem, to by to robił. A jeśli nie sam Austria, to Ludwig od czasu do czasu pewno by przypomniał Roderichowi, że trzeba z tym samolotem coś robić. Ale pomijając już ten nieszczęsny samolot, na Boga! Widząc uniesione brwi towarzysza i żartobliwe spojrzenie, sam uśmiechnął się acz lekko wywyższająco, jak to on, przy tym poprawiając włosy.
- Kwestię ufności, czy nieufności pozostawiłbym na boku. To raczej kwestia testowania, nie tyle Ciebie mon ami, co Twej pamięci i zorganizowania. - ahahah ,co z tego, że to Francuz zapomniał. Grunt by zagrać tak, by ten się nie kapnął. Mówił to opierając się o samochód, a widząc, że Rod podchodzi do bagażnika to otworzył mu go nawet nie ruszając się z miejsca, taki to automat, że wystarczy guziczek i się otwiera. Chwila zastanowienia, czy by nie zaproponować pomocy Austrii, ale... nie no, poradzi sobie na pewno! Wsiadł zatem do auta, zapiął jak trzeba i czeka na towarzysza przy okazji trochę się w lusterku po poprawiał.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Sro Paź 22, 2014 11:02 am

Kwestię ufności, czy nieufności pozostawiasz na boku. Czyli mi nie ufasz. Może i to słusznie? Z tą myślą Rod wsiadł do jego samochodu na miejscu pasażera na przedzie. Zapiął spokojnie pasy.
- Frankreich, proszę. Czy kiedykolwiek w przeciągu ostatniego stulecia spotkałeś mnie nieprzygotowanego bądź o czymś zapomniałem?
Słowa "w ciągu ostatniego stulecia" nie były przypadkowe, bo Rod spodziewał się wcześniej wypomnienia bitwy pod Austerlitz. I Rod nie wiedział, co byłoby gorsze - sama gorycz na wspomnienie tamtej porażki, czy obraz ówczesnego Ivana, którym miotała furia z porażką związana. Nawet jeśli to Rosjanin dowodził. Jego złość przyprawiłaby niejednego o wieloletni koszmar senny...

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Wto Lis 18, 2014 5:16 am

Czekał na Austriaka na miejscu kierowcy, swoją drogą wcale nie dlugo, ale juz udało mu się zamyślić w kwestii wyglądu, no bo 'coś by wypadało zmienić'. To, że uznałb za stosowne coś zmienić jednak wcale nie oznacza, że nie wygląda perfekcyjnie! Włosy miał po prostu idealnie poukładane! Austria wsiadł to i po chwili już ruszył, bo i po co tracić czas?
- ... - już chciał się odezwać, nawet lekko rekę podniósł by podkreślić genialność wspomnenia, jak faktycznie dotarły do niego jego słowa. W ostatnim stuleciu... Długo się nie zastanawiając odparł: - Nie martw sie, mon ami, coś by się na pewno znalazło~ - zerknął na niego i puscił mu oczko po czym znów chociaż trochę skupil się na jeździe. Co do samej bitwy pod Austerlitz... Tyle mieć wojska, a przegrać! Hah to tylko dowodzi temu jak wspaniały jest Francja, że z nimi wygrał! Nie ma co zaprzeczać, chodząca wspaniałość!
Trochę powoli im ta jazda autem szła, a dlatego, że pełno jakichś objazdów było i... Chyba tylko Francuz lub po prostu Paryżan sie w tym orientował.
- Pardon, powinniśmy już prawie być. - bo Francis az tak daleko nie mieszkał - Ale ostatnio znów mam strajki i ulice niektóre zamknięte. - po tonie słychać, że jakoś mocno się tym nie przejmuje. Jakby nie było to dla niego codzienność, a przejmuje się też - ale to na swój sposób.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Pią Gru 12, 2014 1:28 am

(sorki za szczerość, ale ja z Paryża pamiętam głównie korki XD)

A no właśnie, Austria niezbyt cierpliwy i jak patrzył na to wszystko, to się zastanawiał, jakim cudem u licha Francja jest ZACHODNI a Austria WSCHODNI? Przecież Wiedeń taki przejezdny, cacko, a tu ile zakrętów, mein Gott! Poruszył się niespokojnie i obserwował leniwie przesuwającą się ulicę.
- Skoro tak... Mam nadzieję, że nie stracimy zbyt wiele cennego czasu w trasie. - odparł neutralnie, splatając dłonie i po prostu trwając. Przeszkadzała mu cisza melodyczna, brak muzyki. Przeszkadzał mu szum silników. Będzie mu przeszkadzał język Francuski, ale podejrzewał, że nie aż tak... Brewka była lekko zmarszczona, widać przez nią było zniecierpliwienie.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Nie Sty 25, 2015 2:23 pm

(... xD)


A co do licha ma wspólnego "wschodni" i "zachodni"? Oboje są, niepodważalnie, częścią "zachodu", tak jak i Polska, tyle że ten ma położenie po środku Europy, a nie na wschodzie. Po co takie rozgraniczanie Austriakowi? Ale jakby iść tym tropem, to faktycznie Francja jest bardziej na zachodzie, czyli jest tym lepszy od niego? Tą logiką idąc tak by wychodziło.
Paryż miał wiele pięknych uliczek pełnych starych kamienic, a wzdłuż nich - przynajmniej niektórych - w rzędzie posadzone były drzewka nadające jeszcze więcej uroku ulicom. Nawet to, że uliczki wiły się i krzyżowały było przemyślane! Więc skoro Austria też wrażliwy na sztukę i piękno - chociaż z całą pewnością mniej niż Francis - to powinien to docenić! Rzeźbione fasady niektórych kamienic, ornamenty, piękne naczółki i gzymsy! Było na co popatrzeć w czasie stania w korku o ile ktoś umiał docenić to co miał w koło siebie~
- Non, Roderich~ - zerknął na niego z lekkim uśmiechem - Ma cher, cóż to za mina? Gwarantuję, że nie minie wiele czasu jak dotrzemy do mojego domu. Mam nadzieje, że nie jesteś mocno zmęczony podróżą. Jednak jeśli tak, to spokojnie większość dzisiejszego dnia możemy spędzić w samym domu, a wieczorem ukazałbym Ci jeszcze większe piękno Paryża, na spacerze~ Bo jutro z rana już ruszamy na spotkania z przepięknymi dawnymi miejscami, przez które udowodnię Ci, że moje są lepsze~ - teatralnym niemal gestem odgarnął delikatnie włosy. A poprzez słowa "moje są lepsze" ma namyśli to, że nie wpadną w żadne krzaki, błoto, ani nie pogubią, a w dodatku będzie co oglądać.
Korek nieznacznie ruszył, ale na tyle by mogli zjechać w jedną z bocznych uliczek. Jeszcze kilka kolejnych zakrętów, ruch szedł sprawniej bo nie były to ulice główne. Teraz już Roderich nie może narzekać na zastój, nudę, ani nic w tym stylu.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Wto Lut 03, 2015 10:50 pm

On był już przyzwyczajony do choć względnego szufladkowania, ostrożności przy jednych i wymagań od drugich. O Zachodzie Europy mówi się, że jest lepszy, bogatszy. A Rod wcale tego tutaj nie dostrzega, jakby był w kraju o podobnym, jeśli nie nieco gorszym poziomie od swojego. Tak tylko spoglądał na wszelkie cudeńka architektoniczne, choć wolałby je poznać z bliska, a może nawet dotknąć, tak, wtedy byłby nimi o wiele bardziej zaciekawiony. A tak.... Dlatego tez nie lubił samochodów, ale to konieczny środek transportu w dzisiejszych czasach.
- Naa, nie jestem zmęczony, dziękuję za troskę. - przymknął oczy, a na jego twarz powróciła neutralność i chłód - To tylko chwilowa gonitwa myśli. Nic, czym musiałby się przejmować, mei' Herr.
Tę kolejną wzmiankę o lepszości i wyższości po prostu zignorował. Jechał z nim, bo co mu zostało.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Gość on Nie Maj 17, 2015 4:35 pm

Cóż, Roderich będzie miał jeszcze wiele okazji by przyjrzeć się dokładnie, lub dotknąć zabytkowych piękności architektonicznych. Już niebawem! Jedynie troszkę cierpliwości mu pozostaje mieć. Francuz wysłuchał go i kiwnął głową na wznak, że rozumie o co Austriakowi chodzi. Zaczął sobie coś nucić, po czym wpadł na genialny pomysł radia - to i je włączył i teraz ze swobodą mógł dalej sobie nucić~ Oczywiście nie grało ono jakoś głośno, Francis nie przepadał za takim czymś w aucie - to tylko rozprasza! Minęła chwila, już wyjeżdżali praktycznie z miasta, a co za tym idzie pojawiało się coraz więcej domów wolno-stojących. Mijali kolejne, aż pod jednym z nich się zatrzymali.
- Voila, jesteśmy~ - czarna, ozdobna brama się odsunęła, gdy tylko pilocik poszedł w ruch i wjechali "przed dom". Austriak może już na wstępie podziwiać chociażby kwiaty, które był w sumie prawie wszędzie. Najwięcej ich będzie za domem, jednak przód też musi wyglądać równie pięknie i okazale! A zważywszy na to, że Francis rękę do roślin miał nienajgorszą... to wyglądało to naprawdę dobrze. Dom był pobielany, z ciemnym dachem. Wygramolił się z samochodu i poczekał na Rodericha, zaraz jednak odwrócił się i skierował do drzwi by otworzyć je.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Austria on Nie Maj 17, 2015 9:58 pm

Muzyka, nie za głośna, ale też nie teatralna, rozproszyła myśli Rodericha skutecznie, na tyle, by nie odezwał się przez resztę drogi, dopóki Francuz nie zakomunikował mu, iż są już na miejscu. Podniósł oczy, obserwując jasny placyk z kwiatami przed domem blondyna o czarnym dachu i białych ścianach. Rod przyznał mentalnie, iż kolorystyka domu Bonnefoy'a i jego samego są identyczne, ale utrzymane w innym stylu. Francis postawił na nieco nowoczesności i smaku tradycji, willa Austrii jest gotycka, z kolumnami i płaskorzeźbami na ścianach. Nie ma też kwiatów przed domem, a krzewy i niewielką fontannę. Jednak to,c o widzi, nie jest ze, wygląda elegancko, to też nie marudził. Wysiadł cicho i zamknął drzwiczki, po czym zerknął za jegomościem kierującym się do drzwi.
- Oh, jaśnie Pan nie zamierza oddać mi bagażu? - zapytał z pewną dozą ironii, kładąc dłoń na bagażniku samochodu blondyna. Wolałby jednak od razu przelokować się do pokoju, by później zwyczajnie nie zapomnieć. Wszak pamięć ma dobrą, dopóki nie zacznie fantazjować o światach lepszych...

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Paryż, dom Francji + peryferie itp

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach