Kalifornia

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kalifornia

Pisanie by Gość on Sob Lis 22, 2014 11:39 pm


Pada śnieg, pada śnieg... Pewnego dnia Alfred po prostu wstał z łóżka, otworzył okno i ujrzał te diabelskie nasienie - śnieg. Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, Ameryka nie znosił zimna, zimy i białego puchu. Jedynym okresem w roku, gdy nie przeszkadzał mu trzaskający mróz był tydzień na same święta, poza tym okresem tak bardzo unikał odmrażania tyłka, że miał jedną stałą zabawę - gdy tylko ujrzał, że ulice robią się białe, to zaraz pakował rzeczy i łapał pierwszy samolot do Californi.


Plaża, słońce, palmy, mały raj na ziemi. Alfred nie musiał wyjeżdżać poza granice aby znaleźć ciepełko i przytulne gniazdko do przeczekania zimy. Kalifornia była stanem Ameryki leżącym na południowym-zachodzie. Jest to też najbogatsze miejsce w całym kraju, co można było zobaczyć wręcz gołym okiem, gdyż obrzeża Los Angeles to wręcz lasy willi, rezydencji, przepychu i amerykańskiej rozpusty.


Ameryka posiadał jeden tych domków, które ciągnął się wzdłóż ulicy z jednej strony wychodząc na drogę, z drugiej zaś na ciepłą plażę. Sam budynek nie był jakiś wypasiony, ot zwykła chałupka jakich było setki na tej drodze, z wyjściem na plażę. Taki tam przytulny domek na przeczekanie zimy. W miłej, chodź dość gwarnej okolicy, blisko centrum miasta (a przynajmniej blisko dla kogoś, kto miał samochód w garażu), z widokiem na ocean i plażę, po której biegały dzieci sąsiadów, ludzie się opalali i spędzali dni.

Alfred cieszył się z tego, że tym razem zaprosił do siebie Syberkę. Nie chciał spędzać kolejnej zimy gapiąc się na ludzi na plaży, grając w gry wideo i popijając drinki. Uradowany jak małe dziecko wręcz wychodził z siebie czekając aż jego ukochana wreszcie przyjedzie (przyleci? Z Syberii trochę daleko, to raczej samolot!). Jako, że było prawie ponad 20 stopni, ubrany był w jakieś krótkie dżinsowe spodenki i jasną narzuconą koszulę z jakimiś śmiesznymi wzorkami. Na głowie miał wsunięte okulary przeciwsłoneczne.. co wyglądało dość komicznie biorąc pod uwagę fakt, że na nosie miał drugie, już zwykłe okulary, ale kto mu zabroni? Witamy w Ameryce!


(Jak to pisałam to mi się zachciało tam zamieszkać ;^; )

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Nie Lis 23, 2014 9:17 am

Syberia bardzo się ucieszyła że leci do Ameryki. Przede wszystkim Ameryka kojarzyła się jej z 3 rzeczami: Dolar, Coca Cola i dużo wieżowców. Zresztą zrobić Alfredowi przyjemność i zobaczyć jego minę... ojojo! W takim razie po przekonaniu Rosji i Putina że jedzie wspierać komunizm w Kalifornii (no cóż..) spakowaniu się wsiadła w kolej trans-syberyjską i udała się do Władywostoku by promem dopłynąć do Tokio by tam samolotem wylądować wprost w LA. Problem polegał na tym że oprócz tego że Al mówił tylko kiedy przyjedziesz nie wiedziała jak się ubrać. W internecie wyskoczył jej NY (biedaczka nie rozróżnia żadnego miasta w USA. Wszystkie wyglądają dla niej tak samo). Dlatego spakowała jesienne ubrania. I wsiadła do pociągu. Podróż trwała osiem dni. W między czasie oprócz kaca nie zdarzyło się jej nic ciekawego. W Władywostoku wsiadła na prom i popłynęła do Japonii. Bywała tutaj od czasu do czasu więc nie przerażały ją te dziwne napisy. Na lotnisko trafiło bez problemu. Zakupiła bilet po czym wsiadając w samolot wystartowali do Ameryki. W samolocie była praktycznie sami Japończycy ubrani w krótkie rękawki to też dziwnie się na nią patrzyli. Kiedy samolot podchodził do lądowania przykleiła się do szyby obserwując co się da. Dla niej to był istny szok kulturowy. Znalazła się w królestwie kapitalizmu! Oczywiście nie mogła też znieść już tego że podczas odprawy już ktoś ją próbował poderwać. Przypominając sobie że jednak że podobno tutaj nawet dzieci w wózku mają broń to się opanowała. Wyszła po odprawie szukając Alfreda wzrokiem.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Nie Lis 23, 2014 4:21 pm

Stał na lotnisku wgapiając się w tablicę przylotów międzynarodowych. 3 samoloty z Ottawy, jeden z Mexico City... Nie, to raczej nie te. Honduras? Tegucigalpa? CO TO DO DIABŁA JEST? Hawaje? Zaraz, co hawaje robią w lotach MIĘDZYNARODOWYCH? Pekin, yhy... Chyba nie to. Tokio? Chwilę się zastanowił, ale uznał, że Rosja jest na wschód, a Tokio na zachód, to mu nie pasuje. Reszta lotów praktycznie się powtarzała, ciągle w kółko Kanada-Meksyk-Japonia-Chiny-Kanada-Meksyk-Japonia-Chiny, gdzieniegdzie wcisnął się jakiś Honduras czy inne cholera-wie-co-to-za-państwo. Przez chwilę Alfie poczuł się nawet trochę osamotniony, że do każdego ma tak daleko, ale szybko usunął te myśli przypominając sobie, że musi wziąć się w garść i odebrać Syberię.
Okey, metoda odrzucania! Kanada nie, Meksyk nie, Hon.....NA PEWNO NIE, zostaje Chiny i Japonia.. Ale obie są na zachodzie, a to wschód... -Oj ktoś tutaj spał na geografii chyba. -Dobra, z Japonii przyleciał pierwszy, sprawdzę tam, a jak nie, to pójdę na ten drugi!
Dumny ze swojego geniuszu poprawił włoski i pomaszerował w stronę bramki, skąd zaczęli wręcz wypływać Japończycy. Oparł się o jedną ze ścianek i po prostu zerkał na ludzi licząc, że Syberka go wypatrzy (jeśli dobrze trafił!).
A same lotnisko, cóż.. Duże, Amerykańskie i pełno reklam uderzających z każdej chwili. Zbliżały się święta, więc pomimo tego, że za oknami ludzi witały palmy i upał, a większość osób spacerowała krótko ubranym, pół holu zdobiły choinki, łańcuchy, lampki świąteczne, WIELKIE NAPISY i reklamy. Dosłownie wszędzie, na tematy rozmaite - a tu krem przeciwzmarszczkowy, a tu nowa Coca-Cola, a tam 10 powodów aby kupić nowego Jeep'a, gdzieś dalej lalkie Barbie, jakiś wielki banner zapraszający do odwiedzenia Nowego Yorku i co najmniej kilkanaście plakatów roznegliżowanych panien reklamujących bieliznę/rajstopy czy ubrania. A pośród tego Alfie wyraźnie znużony czekaniem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Nie Lis 23, 2014 8:41 pm

Wyszła z Japończykami zresztą.... mocno się wyróżniała. No to że była od nich większa to była najbardziej widoczna różnica. Ogólnie gapiła się na te wszystkie reklamy z otwartymi oczami wręcz się śliniąc. Owszem bywała w różnych krajach itp ale tutaj te reklamy miały te swoje... coś. Gapiąc się na wyjątkową ciekawą reklamę na temat bielizny zauważyła swojego znudzonego chłopaczka. Podeszła do niego będąc troszkę... dziwonie ubrana. Miała na sobie czarne kozaki bez korków. czarne jeansy z koszulką "I Love Sex" (tak dostała od Alfreda). Położyła swoją torbę podróżniczą i kurtkę na nią po czym przytul;iła go bardzo mocno
- Zdrastwojcie ! - tyle zdołała powiedzieć ale po chwili. dodała -... muszę się przebrać ja zaraz się tu uprażę...
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Nie Lis 23, 2014 8:49 pm

Zaraz ją zauważył. Gdy tylko zobaczył tą pocieszną twarzyczkę uśmiechnął się szeroko, a jego oczka się zaświeciły jak u małego dziecka. Troszkę go zdziwiło, dlaczego jest tak.. ciepło ubrana, jednak uznał, że zapytać czas przyjdzie potem. Rozłożył szeroko ręce i mocno uściskał, gdy tylko poczuł swoją śnieżynkę w ramionach.
-Hello my dear! -Pokiwał głową na jej słowa i zaraz ją wycałował po policzkach i kilka razy w same usta, oj się stęsknił chłopak. A zresztą, jest u siebie, może sobie pozwolić, tak? -Co Ty taka poubierana? Na zewnątrz jest 25 stopni, kochanie..! -Sprawił jej jeszcze kilka całusów i wyściskał -Jak minęła podróż? Bardzo męcząca? -Oj, on jej chyba tak szybko nie wypuści, co?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Nie Lis 23, 2014 8:57 pm

Kiedy Al zaczął ją tak obcałowywał zrobiło się jej jeszcze cieplej. Pozwalała i co jeszcze lepiej sama pogłębiała pocałunki. Objęła go za szyjkę i mocniej uściskała. Oj tak bardzo się stęskniła.
- Teraz wiem że jest gorąco.... ale myślałam że będzie śnieg... - ucałowała go słodko ... podróż? A jak podróż... praktycznie cały czas spałam, jadłam.... - i się uśmiechnęła pocierając noskiem o jego.
- Gdzie mnie teraz porwiesz...mmm? - zamruczała
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Nie Lis 23, 2014 9:04 pm

Sam tęsknił za nią niesamowicie, więc teraz aż nie mógł się powstrzymać od całusów. Na szczęście to lotnisko, wokół nich pewnie było wiele par, równie za sobą stęsknionych i witających się pocałunkami. Dość urocze miejsce.
-Moja śnieżynka.. -Zaraz się roześmiał -W Nowym Yorku i na północy jest pół metra śniegu. Ale my jesteśmy w Californi, skarbie. -Poklepał ją po pleckach -...Jadłaś i spałaś? Długo leciałaś? Niestety już tak mieszkam, że daleko wszędzie. -Pomiział jej nosek, ucałował i zaraz potem puścił -...Teraz? Porwę? Teraz zapraszam panienkę do samochodu, zabiorę Cię do domu, żebyś się przebrała, możesz się też umyć, a potem jak chcesz pójdziemy do miasta czy coś.. Bo tu nigdy nie byłaś, yes?
Posłał jej całusa i zaraz wziął za jej rzeczy, nie pozwoli przecież pannie samej nosić tobołki.
-Chodź i uważaj na siebie, to lotnisko jest dość duże, nie chcę abyś się mi już pierwszego dnia zgubiła, tak?
Trzymajac jej rzeczy zaraz ruszył przed siebie zerkając przez ramię, czy za nim idzie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Nie Lis 23, 2014 9:14 pm

Na myśl o kąpieli aż jej oczka zaświeciły. O nic więcej tutaj nie marzy.
- Oj da da da - pokiwała głową. Jaki dżentelmen skoro bierze jej rzeczy! Idzie za nim
Ile...? No hmm właściwie to jak przekroczyliśmy linię czasową to zgłupiałam... -westchnęła ciężko. O samochód! Ciekawe jaki ma zastanawia się Syberka. Oczywiście jej głowa chodzi we wszystkie strony i złapała go za ramię by się nie zgubić.
- Jeju... a ha myślałam że Moskiewskie jest większe... - odparła mu.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Nie Lis 23, 2014 9:26 pm

Jedną ręką ciągał jej rzeczy, drugą złapał ją pod rączkę jak damę. Jednak umiał się zachować, prawda? Po drodze skradł jej całuska z policzka.
-Wiesz, de facto cofnęłaś się w czasie kochanie, bo u mnie jest dokładnie dzień i dwie godziny do tyłu względem końca Rosji. -O proszę jaka magia! -Moskiewskie? Niee, tutaj lata dużo samolotów.. Ale większe jest na przykład w Nowym Yorku. Też Cię tam kiedyś zabiorę, co ty na to? Ale wpierw California, tak?
Wyprowadził ją z lotniska na parking, gdzie zatrzymał się przy Chryslerze. Ładne, chodź dość duże autko srebrnego koloru.
-I jak Ci się podoba, co? Jest bardzo fajne jak na tutejsze standardy.
Zaraz otworzył bagażnik, gdzie walały się już jakieś dziwne torby, siatki i panował ogólny nieporządek na który jeszcze dorzucił rzeczy Syberki.
-Pakuj się do przodu skarbie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 7:54 am

Przysłuchiwała się mu to się troszkę zdziwiła. No tak faktycznie cofnęła się w czasie bo minęła tą całą strefę... zresztą u niej było aż 9 stref czasowych to po prostu westchnęła ciężko. Obeszła samochód do okola go oglądając kiedy w między czasie on pakował rzeczy do bagażnika. Sprawdziła top i owo przy samochodzie.
- Całkiem niezły.... a ja myślałam że przyjedziesz Fordem Mustangiem - wyszczerzyła się do niego po czym wpakowała się na miejsce pasażera.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 5:45 pm

-Czym?
Słysząc jej słowa zaraz podniósł głowę znad bagażnika i zamknął pokrywę. Podszedł do przodu i siadł na miejscu kierowcy.
-Jeżdżę tym, co mi się podoba. Zresztą mam drugi z Nowym Yorku, bo ciężko by było tak wodzić.. No i przecież nie będę po Hollywood jeździć byle czym, nie?
Sam Alfie jeździł dość... przepisowo. W miarę spokojnie, bez szaleństw, jedynie może trochę przekraczając prędkość.
-Rozglądaj się skarbie, może znajdziesz jakieś różnice między USA a Rosją.
Rzucił bardziej żartobliwie oczywiście, różnice pomiędzy jednym i drugim widoczne były praktycznie gołym okiem. Ulice zdobiły rzędy posadzonych wysokich palm, domy były dość urokliwe, wszystkie jakby budowane dla ludzi którzy nie muszą się martwić życiem. Panny chodziły ubrane... właściwie bardziej rozebrane niż ubrane, dzieciaki biegały praktycznie jak wolna amerykanka, bezstresowe wychowanie, zewsząd uderzały reklamy i jedynie ten kusz i gdzieniegdzie trochę brudu amerykańskiego grajdołka psuło efekt.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 6:18 pm

- No jak czym? Ford Mustang? - uniosła brew po czym tylko machnęła ręką.Oglądała wszystkie te domki ludzi i w ogóle masę pytań cisnęło ją w głowę.
- Dziwne... ale w sumie to strefa gdzie zimą jest ciepło... więc chyba nie ma się co dziwić... ale kurde dziwne uczucie ludzie w kolorach tęczy... powiedziała widząc tylu "różnorodnych" Podrapała się po głowie.
- Ożesz - otworzyła okno i wyjrzała. - A nie coś mi się zdawało... - powiedziała do siebie dziwnie się uśmiechając.


Ostatnio zmieniony przez Syberia dnia Pon Lis 24, 2014 6:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 6:40 pm

Trzymając kierownicę jedna ręką, drugą poklepał ją po ramieniu.
-Nie podoba Ci się mój samochód? Mhm, może powinienem się cieszyć, bo wiesz jak to mówią... Im samochód lepszy tym w gaciach większe rozczarowanie. -Roześmiał się pod nosem i wrócił do zwracania uwagi na drogę. -Strefa, gdzie zimą jest ciepło? Ana, jesteśmy na południu, ty cały czas jest upał, taki mamy klimat.
Posłał jej całusa w powietrzu i włączył cicho radio z którego zaraz poleciała jakaś chwytliwa piosenka.
-Ludzie w kolorach tęczy? W sensie geje? Nie, nie przejmuj się nimi tutaj to dozwolone, właściwie to ich ich jedno ze skupisk jest tutaj. -Tęczowi ludzie Amerykańcowi kojarzyli się oczywiście z homoseksualistami. A że akurat byli w Los Angeles, gdzie znajduje się jedna ze stolic dla ludzi o innej orientacji, to od razu rzucił, co miał w głowie nie myśląc nawet o co właściwie Syberce chodziło.
-Ożesz? Jak coś Ci się spodoba to mów, możemy się zatrzymać kochanie. -Pierwszy jej dzień w słonecznej Kalifornii, to trochę poszaleć mogą, tak?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 6:58 pm

Machnęła ręką i wystawiła rękę za okno robiąc tz "zimny łokieć". Przy okazji wzięła sobie tak o okulary przeciwsłoneczne, Alfreda i założyła. Wyglądała na bardzo wyluzowaną.
- I jak wyglądam? Wiesz co? Czuje się jak bym miała milion dolarów na kącie. - powiedziała ruszając głową do rytmu muzyki. Oczywiście pochłaniała całe Los Angeles wzrokiem. Nagle sobie coś przypomniała.
- Hej! Skoro to LA to jest tutaj Beverly Hils? No wiesz... Hollywood i te sprawy? Albo nie pwpierw plażaaa! - zawołała entuzjastycznie.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 7:10 pm

Roześmiał się widząc jej zachowanie i na chwilkę skradł jej całusa z polika zaraz wracając do skupiania się na drodze.
-No, no, widzę, że zaczynasz się czuć jak ryba w wodzie.. A może ty jednak przejdziesz na moją stronę, co..? -Zażartował sobie, w końcu ma luz, może się troszkę podroczyć. -I tak, Hollywood jest w Los Angeles, to taka dzielnica.. A plażę mamy pod domem, zresztą zobaczysz to już niedaleko.. Potem jak się ogarniesz możemy się przejść plaża do Hollywood, ale.. Skąd Ty wiesz co to jest? Czyżby ktoś po kryjomu oglądał amerykańskie filmy, coo?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 7:24 pm

Uśmiechnęła się i skradła mu całusa.
- Tiaaa a może ty oddaj mi Alaskę co? - parsknęła po chwili zauważyła mcdonalda i zgłodniała ale stwierdziła że woli co innego.
- Ej no każdy zna Hollywood! A filmów mało oglądam bo nie mam czasu no... ej długo jeszcze? Głodna jestem i w ogóle musisz zająć się mną - powiedziała poklepując go po brzuszku. Zaczęłą się wiercić i zachowywać troszkę jak dziecko... co jej się dziwić? Znalazła się w nowym świecie i przeżywa to bardzo.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 7:42 pm

Zadrżał aż słysząc o tej Alasce. Nie odda! Ba, przecież on nawet jej nie zabrał! On ją KUPIŁ. Uczciwie, zgodnie z prawem kij, że za śmieszne pieniądze.
-Ale Alasce u mnie dobrze przecież... Nic Ci nie oddam.. Za to ty możesz oddać.. siebie.
Skręcił w boczną od głównej uliczkę wjeżdżając w jakieś osiedle.
-Nie, już blisko, jeszcze ze 3 minutki? Nie marudź, bo Cię wysadzę i będziesz musiała pieszo się przejść. -Poklepał ją ręką po kolanku, które potem pogłaskał -...Ja się muszę Tobą zajmować? Aaa... Tak, jesteś moim gościem skarbie, upichcę Ci pyszny obiad, mam w domu frytki i nuggetsy. -Oj niech się Syberka przygotuje, że teraz już sobie pierożków i smacznego mięska nie poje, Alfred kucharzem dobrym nie jest i raczej na mrożonkach jechać będzie.. No chyba, że go ukochana wyciągnie do sklepu. -I ten.. Będę mieć prośbę do Ciebie.. Taką głupią trochę.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 7:53 pm

Nabrała powietrza w usta na temat Alaski.
- Ivan sprzedał za moimi plecami... burknęła - Wiesz.... z "lekka się zdenerwowałam". powiedziała. Pamięta to jak dzisiaj. Zmasakrowała 3/4 pałacu carskiego bijąc kogo popadnie. Ledwo ją powstrzymali. Na oddanie siebie zalała się rumieńcem.
- Ej ej i co? Chcesz by jacyś Meksykanie się do mnie dobrali? Czy emmm "niggasy"? powiedziała robiąc słodkie oczka. Ale na słuch o obiedzie to lekko zbladła. Ma nadzieję... chociaż nadzieja matką głupich że zrobi mu coś dobrego. Trudno wyciągnie go do sushi baru albo coś...
- Jaka prośba? - tutaj się zdziwiła.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 8:09 pm

A Alfred? Właściwie nie wiedział czemu kupił Alaskę. Miał taką dziwną manię kupowania czego popadnie, aby poszerzyć swoje terytorium. Tu Alaska, tam Hawaje i się rozrósł raz-dwa.
-Spokojnie kochanie, spokojnie.. Złość piękności szkodzi, a Ty jesteś jak diament bez rysy, więc uspokój się tak? Jesteś w takim pięknym miejscu.
Wolał ją uspokoić chodź.. do końca nie wiedział jak dokładnie. Uznał, że na tą chwilą wystarczą tylko słowa i miły, łagodny ton.
-Meksykanie tutaj nie mieszkają, już bardziej Azjaci, upodobali sobie zachodnie wybrzeże.. Ale to chyba Twoje klimaty, nie powinnaś mieć problemu. -Wzruszył ramionami. W sumie cała Ameryka to był taki jeden wielki misz-masz wszystkich możliwych kultur, kolorów skóry i chorób psychicznych jakie można było spotkać na świecie -...Niggasy? Nie mówimy tak tutaj, taka moja rada słonko. -Oh ta Amerykańska poprawność polityczna! -...raczej Afroamerykanie.
Podjechał pod jeden z domków i zatrzymał się na podjeździe - najwyraźniej o garażu architekt zapomniał. Zgasił silnik i spojrzał na Syberkę łapiąc ją zaraz za rękę.
-Prośba, yy... Co powiemy moim sąsiadom jak się spytają kim jesteś? Narzeczona? Żoną..?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 8:23 pm

Kiwa głową wesoło no i dojechali. Popatrzyła na jego domek to w jej oczach rozbłysły gwiazdki. Tak sobie to wyobrażała! Domek plaża.... gdyby ona miała takie miasto w życiu by się z niego nie ruszyła. I nagle dotarła do niej prośba Ala. W pierwszej chwili zastygła i po chwili dostała nagłych ataków chichotów. A później odparła.
- Jak się bawić to na całego... - po czym wyjęła portfel pogrzebała i wyjęła złotą obrączkę jednocześnie nakładając na lewą rękę po czym oparła się i go pocałowała.
- Mężu...? Prowadź do domku!


Ostatnio zmieniony przez Syberia dnia Pon Lis 24, 2014 8:52 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 8:26 pm

Zamrugał zdziwiony od tej obrączki. Ona ciągle to nosiła?! Zaraz, czy on był naprawdę takim kretynem, że nie domyślił się, czego pragnie Syberka? Westchnął cicho.
-Masz dla nas obu..?
Pokręcił głową i wstał z samochodu nawet nie czekając na jej odpowiedź. Zamknął drzwi i zaraz obszedł samochód otwierając z jej strony.
-Proszę żoneczko, oto nasze nowe gniazdko...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 8:45 pm

Zachichotała i poczekała aż jej drzwi otworzy.
- Mam frezy... jak mi załatwisz troszkę złota... - pokazała mu język. Oooo domek na plaży! Zaraz zdjęła buty. W tej chwili już myślami była pod prysznicem. Ale zerknęła na słońce. Kurde nie pomyślała o kremie do opalania. No trudno tutaj się kupi. Zaczęła się rozglądać.
- Jak to wygląda w Usa z sąsiadami? Jak w filmach? Że tak super itd? I czy wiedzą czy jesteś krajem? - dodała to już cicho.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 9:24 pm

Otworzył jej drzwi i zaraz wziął się za jej walizki z bagażnika.
-Fezy? A co to takiego?
Nie kryjąc zdziwienia przytachał torbę pod drzwi domu. Wyciągnął z kieszeni pęk wielu kluczy (nosi na raz zarówno te do domu, jak i mieszkania.. chyba nie wie, że tylko kusi tak złodzieja!) i otworzył drzwi otwierając Syberce drogę do urokliwego mieszkanka typowego samotnego kawalera.
-Jak to wygląda? Eh.. -Położył bagaże w przedpokoju, potem się je przesunie do sypialni czy co. -Normalnie.. Po jednej stronie jest miłe małżeństwo z dzieckiem, po drugiej jakaś młoda para. Mili ludzie, zawsze coś pomogą, na grilla zaproszą.. -Ogarnął wzrokiem pomieszczenie przypominając sobie czy na pewno wszystko wysprzątał -...Na dole jest kuchnia, łazienka i salon, na piętrze pokoik z sypialnią i widokiem na morze.. B-Bo będziemy spać razem.. żonko. -Przeczesał włoski głośno oddychając. Jednak musiał do tej 'żonki' przywyknąć. -...A ten.. Krajem? Nie, nie, nie wiedzą.. Tutaj jestem po prostu Alfred. Studiuję, a dom mam od taty, który ze mną nie mieszka. Na codzień mieszkam w Nowym Yorku i... i w sumie tyle wiedzą.. Plus teraz do historyjki będę mieć żonę z Rosji..?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 9:36 pm

Kiwała głową i go słuchała.
- Fajni sąsiedzi nie ma co... a nie Fezy tylko frezy do obróbki metalu... mniejsza o to... - machnęła ręką. No mieszkanie miał ładne. Ona osobiście uznała jego dom za... nowoczesny. Sama w swoim domku posiadała elementy pamiętające średniowiecze. Zresztą nieważne. Podeszła do swojego plecaka i zaczęła czegoś szukać.
- Pozwolisz że wpierw się wykąpię co? Bo ten no... niezręcznie się czuję! A ten no powiedz tylko że wiesz... emmm powiedz że jestem pochodzenia ale poznałeś mnie na Uniwersytecie w... Paryżu o żeby wiesz romantyczniej było - no i wyjęła ręcznik. I poszła do łazienki.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 9:42 pm

Dla niego tam fezy brzmiały jak nazwy jakiś ciasteczek. Z bitą śmietaną. Albo bezą! Albo bezą i bitą śmietaną, o! I duża porcją cukru. Cholera, aż zgłodniał przez to gadanie.
-Ta.. Metal... Wiesz, możemy też podjechać do jubilera, kupię obrączki, aby pasowało do naszej opowieści czy coś.
Sam zaraz pootwierał okna i drzwi na taras, aby wpuścić do domu ciepłego słońca. I pomyśleć, że w Nowym Yorku teraz jest pół metra śniegu, a jego praży w nos słoneczko!
-Jasne, kąp się, masz tam jakieś żele czy szampon, czy coś.. -Syberka pachnąca Alfredem? No no..!
-Uniwersytet w Paryżu? Calm down skarbie, powiem, że poznałem Cię w Nowym Yorku, wystarczy. I miłej kąpieli! -...a on przez ten czas zrobi im obiad~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach