Kalifornia

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Lis 24, 2014 9:56 pm

Spasiba! - krzyknęła. Po czym udała się do kuchni
Rozebrała się i weszła pod prysznic. Włączyła. Po chwili nalała sobie szamponu (a co tam pożyczy troszkę) i zaczęła myć się wszędzie. Musi się ładnie prezentować i w ogóle. Dość szybko się umyła, wypłukała dokładnie szampon i chwilę puściła zimną wodę. Oj tak to uwielbiała. Wzięła ręcznik i się wytarła. Założyła na siebie go po czym wyszła. Podeszła do torby i zaczęła czegoś szukać.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Pon Lis 24, 2014 10:03 pm

Wstawił frytki do piekarnika, a kurczaczki zaraz zaczął podgrzewać na patelni. W międzyczasie nałożył też talerze i sztućce na stół... na tarasie, a co tam, zrobi jej niespodziankę! Nie wiedział jedynie, co jego luba będzie chciała pić, więc na razie pozostawił nakrycie bez szklanek czy kieliszków i po prostu skupił się na gotowaniu. Oczywiście nie chciał, aby było również cicho, więc zaraz włączył jakaś skoczną muzykę i w oczekiwaniu na ukochaną podśpiewywał poszczególne zwrotki~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Wto Lis 25, 2014 6:47 am

Zaczęła wyciągać ubrania z torby. Nie była zadowolona. Same jesienne i zimowe to też zacisnęła usta, ale po chwili ku jej radości znalazła jakąś niebieską sukienkę. Ubrała bieliznę po czym w nią skoczyła. Zwykła niebieska sukienka z delikatnym dekoltem sięgająca kolan. Wyjęła bambosze i ubrała to jej akurat nie przeszkadzało po czym udałą się do kuchni. Słysząc muzykę i jak Alfred podskakuje to zaczęła się chichrać i przy okazji zdradziła swoją obecność.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Wto Lis 25, 2014 12:14 pm

Podśpiewywał coś tam nakładając na półmiski upieczone już frytki i kurczaczki gdy usłyszał śmiech za plecami. Odwrócił się poprawił na nosku okulary i pokazał jej język.
-Co? Już umyta i ubrana? No to mi pomożesz zanieść, weź fryki. -Sam wziął kurczaki, podszedł do nich i zaraz ucałował ją w czubek nosa -Ładnie wyglądasz, a teraz chodź, pora jeść. -I skierował się na taras.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Wto Lis 25, 2014 3:17 pm

Zarumieniła się wdzięcznie. Jak kazał wzięła miskę z frytkami i zaraz za nim wyszła na taras. Położyła na stole i usiadła na krześle. Włosy miała rozpuszczone z nadzieją że szybciej wyschnie. Rozsiadła się i chwile się zagłębiła w myślach.
- Inaczej troszkę o tym myślałam - pomyślała i spojrzała na Ala wciąż zamyślona.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Czw Lis 27, 2014 9:15 pm

Ułożył wszystko na stole i sam siadł po przeciwnej do Syberki stronie. Na chwilę spojrzał na wodę. Taras praktycznie wychodził na plażę po której biegali weseli ludzie. Gdzieś w oddali pływały łódki i motorówki.
-Podoba Ci się tu skarbie?
Przeniósł wzrok na Syberkę racząc ją przy tym uśmiechem, takim o, typowym dla niego, radosnym. W międzyczasie sięgnął po parę kurczaczków i zaczął je powoli zajadać.
-Tak się cieszę, że Cie tutaj zaprosiłem. Nie chciałem spędzać całego tego czasu zimowego samemu... Choć w sumie w Nowym Yorku też jestem sam.. hmm..

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pią Lis 28, 2014 8:23 pm

Spojrzała się na niego z lekkim współczuciem.
- No ślicznie tutaj... nie powiem. Ale chcę widzieć więcej - puściła mu oko po czym wzięła parę frytek i zjadła. Przeżuła i połknęła.
- Uhh... no no fajnie też się cieszę wiesz że mogłam uciec wiesz... o od tej... szarej rzeczywistości. Strasznie tu kolorowo przypominają mi się lata 60 i 70... wiesz każdy z długimi włosami był aresztowany... hipisi i te sprawy - zaśmiała się. Wzięła kurczaka i zjadła.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Sob Lis 29, 2014 3:02 pm

-Pokażę, pokażę Ci wszystko, co tylko zechcesz. Ale chwilę trzeba też odpocząć, nie? Poczuj ten american style, wolność, swoboda.. -I lenistwo?
Sam spałaszował kolejne porcję jedzenia, w pewnym momencie łapiąc za kawałek kurczaka i podsuwając Syberce pod nos. Romantyczny obiad w wersji McDonaldowej?
-Wam w Rosji brakuje trochę swobody, tak myślę. A hipisi..? Szczerze to ten.. Nie wiem, miałem wtedy zbyt dużo na głowie, aby tym się zajmować. Wiesz, noooo, te lata, zabawa z Twoimi sąsiadami.. Jeśli mógłbym tak to uznać. No i twój braciszek też mi dawał popalić, nie ma co. -Machnął ręką i rozsiadł się wygodnie w fotelu -Teraz mamy XXI wiek i to jest ważne. Okres świąteczny to nie powinni mi tyłka zawracać. Niech się wali, pali, terroryści podbiją pół świata, a Twój brat może najechać nawet i sam Meksyk z Kanadą. Ja mam teraz wolne i chcę spędzić czas tylko z moją śnieżynką, tak?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Gru 01, 2014 1:47 pm

Z zezowała na kurczaka podstawionego przez Ala ale zjadła z uśmiechem.
- Dużo spraw na głowie wtedy miałeś? Gonienie gołych Wietnamek? - wyszczerzyła się do niego ale po chwili machnęła łapką.
- Niech się dzieje co chce? Auuu nie nie niech nic się nie dzieje mój ty lyubovniku ... - wychyliła się i ucałowała go w nosek. Wzięła kolejną frytkę i chwyciła ząbkami przysuwając się do niego i zbliżając się drugą końcówką do niego.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Czw Gru 04, 2014 3:19 am

Ledwo usłyszał słowa Syberki jak się zakrztusił jedzeniem. Powinien zamontować sobie jakiś czujnik, który by go ostrzegał, że ma przełknąć aktualną zawartość buzi, gdyż w innym wypadku się zakrztusi.
Sięgnął zaraz po szklankę i prawie jednym chłystem wypił całą jej płynną zawartość. Następnie spojrzał na Syberkę wzrokiem jakby chciał jej w tym momencie sprezentować solidnego klapsa w tyłeczek.
-Ż-Żadnych g-gołych W-Wietnamek! Znaczy jedna, znaczy yyy... J-Ja Cię wtedy nie znałem, to inne czasy, wtedy byłaś jakby yyyy... ten.. no po stronie wroga i... Znaczy ona też była po stronie wrogiej, ale... yy.... -Oh, jaki uroczy zagubiony chłoptaś! -....no... Nie wiedziałem, że ona jest z Vietkongu i... Myślałem, że jest z Południa, czy coś n-nie wiem kurna, Koree były dwie, od razu ładnie nam podzielili, a tutaj bum wojna i Chiny z cyckami się kąpie na twoich oczach.. -Alfred, pogrążasz się... -Z-Znaczy co ja gadam... Yyy.. To było dawno i nie prawda! Zresztą prawie każdy przespał się ze swoim wrogiem, prawda? T-Taki Yao spał chyba z każdym z kim toczył wojnę i.. i.. i... i żyje! Anglik ch-chyba też... Rusek.. Cholera nie, ja z nim nie spałem.. -W tym momencie wykonał klasycznego facepalma, po którym dość szybko się otrząsnął i zaczął machać rękami -Z-Znaczy NIE ŻEBYM CHCIAŁ, TY JESTEŚ MOIM ŻYCIEM! T-Tylko tak mówię, że... Cz-często s-sypia się z wrogami...? -Przybrał minę niczym pies, który wie, że coś złego zrobił -...Z-Zresztą i tak jesteś od niej piękniejsza i lepsza, i... masz większy biust... Yyyy, znaczy się OSOBOWOŚĆ. T-Tak, osobowość masz lepszą... I nie chcesz mi wpakować kulki w łeb... prawda?
Zaśmiał się histerycznie i zaraz spojrzał na bok drapiąc się po poliku. Zaraz potem jednak spojrzał na tą frytkę w zębach Syberki i przyrumienił się na polikach.
-...jestem kiepski w gadce, wybacz.
Posłał jej delikatny uśmiech i pochylił się zaraz chwytając za tą jej frytkę. A niech ma, w końcu potrafi być romantyczny... tylko jak mówi, to się gubi!


(Musiałam sobie przypomnieć który Wietnam to który i uświadomiłam sobie, że to tak samo jak w Koreach. I w Chinach! Chiny też były podzielone na commie!północ-demokratyczne!południe, tylko to było przed wojną i nikt się tym nie interesował. I jest 4 w nocy, i kocham Cię skarbie ;^; <3
*spała w ciągu dnia, to teraz jej się nie chce*)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Czw Gru 04, 2014 6:46 pm

Przez chwilę patrzyła na Ala jak nauczycielka która pyta dziecko jak wykonać jakieś zadanie. Przybierając jakieś miny. To raz rozbawienie raz zdumienie a raz jakby miała zaraz wybuchnąć śmiechem. Ostatecznie kiedy wziął od niej frytkę tak zrobiła. Najbardziej rozśmieszyło ją to o Chiny z cyckami i z jej dużą... osobowością. Musiała się uspokoić trochę a to jej zajęło. Oparła się o niego wciąż nie może przyjść do siebie. Kiedy znowu na niego patrzy zaczyna się znowu śmiać. Trochę to trwało zanim się znowu uspokoiła ale wciąż dygotała ze śmiechu.
- Jesteś... jedyny w swoim... rodzaju...



(Ja Ciebie też :>)
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Czw Gru 04, 2014 10:00 pm

Zamrugał kilkakrotnie zerkając na nią. Trochę się obawiał reakcji, ale ostatecznie jedynie sam zaczął się śmiać i sięgnął poklepać swoją śnieżynkę po ramieniu.
-Tak, jestem jedyny! W sumie to nie rozumiem tego, bo większość osób jest dość.. oryginalna. Ale i tak miło, że tak uważasz...
Przyrumienił się odrobinę i ucałował jej czoło.
-Ale wiesz.. Mówiłem o tym, że jesteś moim życiem i no... W-Wiesz, że to prawda, tak?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Gru 08, 2014 4:23 pm

- Wiem wiem mówiłeś... - skomentowała i zarumieniła się. Ziewnęła dość głośno więc zaczęła szybko dokańczać co miała do zjedzenia. Wyjęła paczkę papierosów i wzięła jednego i zapaliła.
- Tak więc... co teraz? - puściła mu oczko patrząc teraz na plażę. Wypuściła dym i przez chwile myślała aż.
- To chodźmy na plaże się popluskać! - zawołała entuzjastycznie.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Czw Gru 11, 2014 3:55 am

Na plażę? Spojrzał wpierw na nią, aby potem zerknął na krajobraz przed jego oczami. Westchnął i zsunął wszystkie naczynia na jedną kupkę. Potem się umyje.
Stanął koło Syberkii i ułożył rękę na jej ramieniu.
-Okey, ale pod jednym warunkiem... Ściągasz ubrania i chcę Cię widzieć w samych majtkach! I spoko, tutaj można bez ograniczeń. No więc raz-dwa, pokazujemy to piękne ciałko!
Ah, ten to ma pomysły! Tak czy inaczej zaraz zaczął podnosić jej ubranie do góry. Bo tak, czemu by nie? U siebie jest!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Czw Gru 11, 2014 7:27 pm

W tym momencie troszkę jej buzia odpadła. Ale jak co...?
- Jak bez stanika? chcesz by mnie zaaresztowali? Ta jasne legalne - nabrała powietrza w policzki. Po patrzyła jak już ten ją rozbiera! Westchnęła ciężko to też po prostu zdjęła sukienkę. Miała na sobie niebieski już strój kąpielowy. Oparła się o jego ramię a położyła rękę na policzku i pocałowała go czule.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Czw Gru 11, 2014 9:13 pm

Zdziwił się jej reakcją. No przecież jak mówi, że jest legalne to jest, raczej zna się na prawie. Chodź cholera by wzięła te amerykańskie stany, tu inaczej, tam inaczej, gdzie indziej inaczej. Alfie się do tego nigdy nie przyznał, ale pary razy już go aresztowali za złamanie jakieś pierdoły. Cóż, zdarza się, prawda? Zresztą nikt o tym nie wie, pasem od Anglika po tyłku nie dostał, czyli się nie wydarzyło.
Swoją drogą ładny strój kąpielowy też mu przypasuje. Złapał swoją całuśnicę i przeczesał jej włoski.
-Gotowa na każdą okazję, co?
Sam ucałował ją jeszcze w szyjkę i puścił samemu ściągając część ubrania.
-Kto ostatni w wodzie ten robi drugiemu wieczorem masaż?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Sob Gru 13, 2014 9:08 pm

Przytuliła się do niego i popatrzyła z dziwnym blaskiem na niego.
- Mój ty! - ucałowała go po czym... niczym kamień z procy wystrzeliła w stronę plaży. Pobiegła chichocząc radośnie. Aż nagle poczuła ostry ból w udzie. Tak znajomy i tak porażający że aż ledwo się zatrzymała i zgięła w pół trzymając na lewą stronę. Skuliła się aż oczy zrobiły się wilgotne ale zakryła włosami. Mimo iż to było wiele stuleci temu czuła to... i ten sam niedźwiedź z tym okrutnym rykiem.
-Bol'na - wyszeptała do siebie i starała się wstać
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Sob Gru 13, 2014 9:28 pm

Zaraz za nia poleciał, chcąc być pierwszy. Szybko zauważył jednak, że coś jest nie tak. Zatrzymał się zaraz przy niej i kucnął pochylając się nad nią.
-Wszystko w porządku kochanie? Wzywać karetkę? Lekarza? Grabarza?
Widać, nawet w takiej sytuacji go humor nie opuszcza.. Ameryka, Ameryką, cóż. A właśnie - są w Ameryce. Więc normalną rzeczą było, że zaraz naokoło Syberki i Alfreda pojawił się tłum tak zwanych gapiów pytających się samej dziewczyny czy 'everything is all right?'.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Wto Gru 16, 2014 2:44 pm

Chwile ją strasznie bolała ale po chwili jakoś się po Alfredzie wspięła.
- Wszystko... dobrze... - spojrzała się na tłum. Przez chwilę byłą ogłupiona ale będąc czerwona na twarzy wybełkotała "it's okey" i popatrzyła na Alfreda.
- O co tutaj chodzi...jak grabarz...?! wybełkotowała patrząc dyskretnie czy tum sobie idzie.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Sro Gru 17, 2014 12:23 pm

Tłum słysząc tylko, że wszystko jest okey skinął głowami i spojrzał na Alfreda. Ten pomachał rękami i rzucił parę słów po angielsku, że nie ma co się martwić i tak dalej, więc gapie szybko się rozeszli.
-Nie rób mi takich scen, ja Cię proszę skarbie.
Objął ją mocno i.. podniósł do góry na rękach, od tak. A co się będzie przejmować, przecież nie jest ciężka, uniesie! Przecież nie pozwoli jej teraz się przemęczać, tak?
-I o co ma chodzić? Aaa.. Nie przywykłaś do tego, że jak ktoś padnie na ulicy to naokoło zjawi się tłum gapiów? Czy u Was to od razu strzelają w łeb i mogiła?
Ah te żarciki o Rosji!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pon Gru 22, 2014 8:09 am

Cała sytuacja spowodowała że nie dość że było jej wstyd to jeszcze pomidor mógł pozazdrościć takiego odcienia czerwieni na jej twarzy. Odczekała aż wszyscy pójdą.
- Nie... tylko podchodzi jedna osoba a reszta czeka a nie schodzą się.. jak do kany galijskiej - nadymała policzki. W sumie to jej było wygodnie że Alfred ją tak niesie. Przynajmniej tutaj ją ktoś docenia martwi się o zdrowie. Ale starała sobie odpędzić od siebie te myśli.
- Dobra dobra puść już mnie chyba wstanę... jakoś - dodała.
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Czw Sty 15, 2015 10:50 am

Zgodnie z życzeniem odstawił ją na nogi, otrzepał jeszcze i sprawił jej całusa w same czoło.
-Bo u nas nie ma takich sensacji jak niedźwiedzie na ulicach czy coś, to wszyscy się schodzą jak coś się dzieje, tak?
Poklepał ją jeszcze po głowie i wzruszył ramionami. Niby już by zamilkł, ale coś jeszcze chodziło mu po głowie.
-I tak właściwie... Co to jest ta Kana Galilejska?
Tak, Alfred jest katolikiem. Podobno praktykującym. Tak, prawie wszędzie ma nawiązania do Boga, wiary i innych takich. Tak, w jego kraju w każdym domu ludzie mają Biblię. No ale pamiętajmy, że to wciąż Ameryka. Kraj w którym rzesza ludzi wierzy, że prezydent jest pół-jaszczurem, Kod Leonarda Da Vinci to książka oparta na faktach, a Watykan leży gdzieś w USA.
-Hmm.. W jednym sklepie jakiś gościu sprzedawał wino o nazwie Kana.. Było strasznie cierpkie, ale uznał, ze to 'domowa robota'. Chyba był Turkiem czy coś. -Nope, był Arabem z Izraela.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Pią Sty 16, 2015 7:54 am

Stanęła na nogi ostrożnie i zrobiła przysiady. Kiedy ją ucałował uśmiechnęła się wdzięcznie do niego
- Coś w tym sensie... i nie wiesz co to Kana Galilejska? No według Biblii Jezus przemienił tam wodę w wino... jego pierwszy cud... a skoro o winie mowa... - pojeździła ręką po jego klatce piersiowej - ... to może po lampce? - i cmoknęła go znowu w policzek
- Chyba pomyliłeś osoby - zaśmiała się
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Gość on Sob Sty 17, 2015 12:18 pm

Spalił buraczka gdy dotykała jego klatki piersiowej. Spojrzał w dół niby za jej ręką, choć naprawdę chciał ukryć zarumienienie.
-Emm.. J-Jest dopiero południe i już pić i ten... -Jeszcze ten pocałunek, ach! Podrapał się zaraz po policzku i zerknął gdzieś na bok, o takie ładne widoczki przecież miał!
...ale nie, ładniejszym widoczkiem przecież była ta biuściasta panna przed nim, więc mimowolnie znów wrócił do niej wzrokiem.
-Nie pomyliłem żadnych osób.. A co do wina... To yyyy... Chcesz mnie spić i ochrzcić moją sypialnię, prawda?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Syberia on Nie Sty 18, 2015 8:18 pm

Zachichotała.
- Ochrzcić? Da da! Ale to później... po prostu lubię pić wino po jedzeniu. - wyszczerzyła się do niego i pogłaskała. Spojrzała się w stronę oceanu.
- Dobra druga próba ale bez biegania! - odparła. Chwyciła go za ręka i szli. Kiedy doszła wpierw zamoczyła stopy i nawet się nie wzdrygnęła.
- Łe ale fajna! - wchodziła aż doszła do pasa. Po chwili zanurzyła się i szybko wstała. Od razu zaczęła przecierać oczy i próbowała znaleźć Alfreda bo straciła chwilowo orięntacje
avatar
Syberia

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 90

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kalifornia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach