Assassin's Creed (MG: Turcja)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Assassin's Creed (MG: Turcja)

Pisanie by Austria on Czw Mar 19, 2015 3:04 pm

[20:07:25] * Turcja MG mówi: *nagle nad Waszymi głowami pojawiły się takie złotawe okręgi na suficie które się mieniły i błyszczały, i zmieniały miejsce gdy chodziliście*
[20:07:47] @ Nauru : ...*wyciągnęła rękę, próbując sięgnąć okręgu*
[20:08:01] Włochy Południowe : *wchodzi do salonu i takie wtf... co ja mam nad głową?*
[20:08:14] @ Austria : *Simsy wersja 2.0?, Tur?*
[20:08:17] San Marino : *zerknęła w górę* Jakiś pokaz?
[20:08:22] Syberia : :O Szto to?
[20:08:23] Wyspy Alandzkie : *Spojrzała w górę, gdy nagle zrobiło się jaśniej, patrzy na te kółka, zastanawiając się co to*
[20:08:30] Sparta : *Zerknął na to chujstwo i podejrzliwie obejmuje Transylwanię i osłania. Był gotów ją od tego czegoś obronić*
[20:08:38] @ Austria : *mruży oczy i spogląda* ... *też próbował tego dosięgnąć*
[20:08:48] Transylwania : No, trochę pociągnąłeś je... *westchnęła i zerknęła w górę.* To nie ja.
[20:08:52] Celt : *wersja 5.2.4* ...hm? *zerk na sufit* Ktoś się magią bawił?
[20:09:29] * Turcja MG mówi: *okręgi nie pozwalały się dotykać i zaczęły się powiększać, zajmując cały sufit, a zaraz potem ściany*
[20:09:31] Transylwania : *i zerka na Spartę trochę z nieogarem*
[20:09:35] Sparta : Ja też nie. *upewnił Celta* Nikogo nie wypatroszyłem dziś.
[20:09:36] Włochy Południowe : *trochę strachł* Co to, kurna, jest!
[20:10:15] San Marino : *podeszła do brata, może przy nim bezpieczniej*
[20:10:17] @ Austria : ..... *cofa się do wyjścia, o ile jeszcze jest*
[20:10:56] Syberia : eeee O_O
[20:11:03] * Turcja MG mówi: *To jeszcze dziwnym trafem drzwi były jeszcze nie zajęte ale gdy przyszedł Meks to od razu za nim się zamknęły - takie szybkie wprowadzenie wybacz Meksiu*
[20:11:16] Włochy Południowe : *patrzy na siostrę* Co to... ma, kurna, być? ... *nie ogarnia*
[20:11:31] Sparta : *Zaczął się wycofywać na środek pokoju, nerwowo oglądał się na boki i zawsze jak się denerwował, zaczął klnąc jak najęty*
[20:11:38] Celt : *zerka po ludziach* Dobra, czyja wina?
[20:11:55] @ Nauru : To nie ja *uniosła ręce*
[20:12:04] Sparta : Anglika, kurwa!
[20:12:08] San Marino : Mnie nie pytaj, świecące plamki? Może Anglia zostawił jakieś zaklęcie i ktoś je przez przypadek uaktywnił?
[20:12:23] Transylwania : Moja też nie... *niby zamarła*
[20:12:42] @ Meksyk : *woo, jest*
[20:12:49] Włochy Południowe : Co to za debil, kurna! *załamuje się, bo Anglia*
[20:13:51] @ Austria : Rin, a nie możesz nas... osłonić? *szukał słowa przez chwilę*
[20:14:22] @ Nauru : Na razie święcą... nie wiem, co miałabym przeciw nim zrobić...
[20:14:34] Syberia : *Wyjmuje pistolet i oddaje dwa strzały w to coś*
[20:14:47] San Marino : Chociaż... nie ma go tutaj, trochę chyba nie wypada go tak oskarżać od razu...
[20:14:49] Celt : *okej, Anglika pozwoli obrażać, w końcu adoptowany xd* Lepiej. Nic... *i Syb strzeliła*
[20:15:08] * Turcja MG mówi: *i nagle oślepiło Was potężne światło. Spokojnie, wzroku nie straciliście jeszcze, ani nie zostaliście spaleni. Cali, w jednym kawałku, przenieśliście się do renesansowej Italii, a dokładniej Florencji, gdzie przed Wami pojawił się młody, PRZYSTOJNY Włoch o ciemnych włosach, w białym ubraniu* Evviva! Udało mi się! (włosku: hurra)
[20:15:54] @ Meksyk : *to "jeszcze" brzmi groźnie*
[20:15:59] Włochy Południowe : Ktoś musiał... *mruży oczy, bo światło* Florencja?... *rozpoznaje prawie od razu i mindfuck na Włocha*
[20:16:11] Transylwania : *patrzy na otoczenie i na Włocha z nieogarem*
[20:16:43] @ Nauru : ...możemy już wracać?
[20:16:54] San Marino : *jak zobaczyła, gdzie są, zaczęła się śmiać* Jesteśmy tu z wycieczką?
[20:16:54] Sparta : O... O kur… *Patrzył na to całe miasto wokoło niego. Było podejrzane, było dziwne i obce* .... Co to?
[20:17:03] @ Meksyk : *łoł, łoł, jakie fazy* o_. ¿Que pasa, he?
[20:17:15] Celt : *taki nagły teleport... czy on się na to zgadzał? Nie. To nie ma dobrego nastroju. I to dziwne uczucie, przywołujące nieprzyjemne wspomnienia* Chętnie wrócę.
[20:17:42] @ Austria : *przeszedł tam, by być z nimi w grupie, ale nie odstawać. Zmrużył oczy, kiedy świeciło, jak i wtedy, gdy światło przemieniło się w jasną, rażąco jasną Italię*
[20:18:03] Syberia : ... *przeciera oczy* Gdzie, co i jak?
[20:19:29] * Turcja MG mówi: O, przepraszam, że was tu tak nagle i niespodziewanie ściągnąłem. Chciałbym was prosić o pomoc. *ukłon mały*
[20:19:58] Sparta : *Stracił na chwilę dech w piersiach, wziął za fraki dziwnego gościa, jaki ich powitał, i zaczął nim potrząsać* DO DOMU CIULU
[20:20:42] @ Nauru : List. Email. Można zadzwonić. Sprawdziłabym w kalendarzu czy coś...
[20:20:43] Włochy Południowe : Sorella... *złapał ja za łokieć* P-Pomoc?! Ściągnąłeś nas do renesansu, człowieku!
[20:21:13] Celt : *coś czuł, że się Włochowi należało, ale zaraz podszedł do Sparty, żeby go powstrzymać przed dalszymi rękoczynami* Jak sprowadził, to i odeśle, zostaw go...
[20:21:41] * Turcja MG mówi: D8 PUŚĆ MNIE, GORYLU, BO INACZEJ CIĘ ZABIJĘ I NIE WRÓCISZ DO DOMU! To ja was sprowadziłem i macie się mnie słuchać.
[20:22:14] Syberia : *Chwyta Spartę za włosy i brutalnie odciąga*
[20:22:20] San Marino : Ej, Sparto, z kulturą! *zerka to na brata, to na tego, co ich tu ściągnął* Zapowiada się ciekawy wieczór, co?
[20:22:21] Transylwania : *coś jej nie pasowało. Jasno.... D: naciągnęła szal który miała na szyi i zasłoniła głowę*
[20:22:32] @ Austria : ... *wystarczająco dużo osób przytrzymuje szaleńca, by i on miał się jeszcze dołożyć...*
[20:22:39] * Turcja MG mówi: *a obok Was pojawiła się Gryzonia*
[20:22:50] Sparta : *Popatrzył na Celta, rudego cwela wpierdolki i aż się zdziwił* Ja… ja chcę do domu! Nie chcę pomagać!
[20:23:04] @ Meksyk : *podziwia widoki* 0:
[20:24:01] * Turcja MG mówi: *próbuje odzyskać oddech* To może zapraszam do środka. *i pokazał palcem dom stojący za nim* To lepiej na ulicy o tym nie mówić.
[20:24:11] Syberia : *idzie* ^^
[20:24:28] @ Austria : …Eduardo? *cicho stanął przy Meksiu* Jak spekulujesz, gdzie jesteśmy?
[20:24:28] Włochy Południowe : C-Ciekawy? *aż się zapowietrzył* To jest jakieś chore! Mógłbym teraz jeść pastę!... *look na Włocha* Nie mów mi, co mam robić, kurna!
[20:24:56] Sparta : ...a jest tam żarcie? *Upewnił się, jeśli jest to… to on idzie!*
[20:25:06] Gryzonia : *a więc pojawiła się nie wiadomo skąd*...*rozgląda się*
[20:25:16] Celt : *puścił Spartę* Jaką mamy pewność, że nas nie wykończysz? Pomoc pomocą, ale nigdy nie wiadomo.
[20:25:16] * Turcja MG mówi: *EZIOFCPL na słowa Sparty*
[20:25:38] @ Meksyk : *w życiu nie widział renesansu @@* ...Nie mam pojęcia, he, ale to bardzo dziwne miejsce.
[20:26:18] @ Nauru : *Meks, też nie wiedziała* Eee...*ruszyła w stronę budynku*
[20:26:37] Transylwania : *tak opatulona nieco tym szalem i schowała dłonie, podążając obok Austrii*
[20:26:51] @ Austria : ...hm. *rozgląda się, próbując sobie przypomnieć. I też obserwując Włocha Południowego, czy rozpoznaje miejsce*
[20:27:05] * Turcja MG mówi: Jestem może asasynem, ale nie jesteście na mojej czarnej liście. Nic do was nie mam, poza tym, że potrzebuję pomocy *i poszedł do domu, patrząc czy idą z nim, czy nie*
[20:27:09] San Marino : *pociągnęła brata za przybyszem* Co ci po paście, możemy sobie renesans przypomnieć~
[20:27:34] Syberia : Palacze haszyszu :D
[20:27:41] @ Austria : ... *no poszedł za nim*
[20:27:58] Włochy Południowe : Renesans był głupi... *mruknął* Co się patrzysz, Austrio..? *nieprzyjemny ton i trochę klei się do ręki San*
[20:28:08] Sparta : ...*Wszedł z entuzjazmem do domu* To...Żarcie?
[20:28:15] Celt : *no to poszedł, ale nadal niezbyt pewny słów usłyszanych od tego gościa*
[20:28:36] @ Meksyk : *zerknął na Austriaka, raz jeszcze zaintrygowany przyjrzał się tutejszej architekturze, by następnie pójść za asasynem, pozostając na końcu wycieczki*
[20:28:58] Gryzonia : ... Gdzie ja znowu jestem? *westchnęła* ...*zbliża się do Austrii. Chyba najlepsze wyjście*
[20:29:34] @ Austria : Jesteś stąd, więc zerkam, czy rozpoznajesz miejsce. Sam próbuję sobie przypomnieć, jeno nie bywałem tu tak często jak ty... *wyjaśnił Romano*
[20:30:19] Transylwania : * podąża za Austrią, nieco chowając się*
[20:30:36] San Marino : Głupi? A... a cała sztuka, kultura... *rozgląda się z ciekawością*
[20:30:46] Syberia : *Idzie przodem, bo tak*
[20:30:47] @ Nauru : Europa...*chrząknęła nieco*
[20:31:14] Gryzonia : *słucha o czym rozmawiają. * ...hallo wam.
[20:31:15] * Turcja MG mówi: Żarcie na razie nie... Chyba... *rzekł Włoch, komentując słowa Sparty. Gdy weszli do domu, a Włoch był już stuprocentowo pewny że są bezpieczni, rzekł do nich* Jestem Ezio Auditore da Firenze i, jak mówiłem wcześniej, jestem asasynem, ale to nie o tym chcę teraz mówić... Mam problem odnośnie... *westchnął* Wymazałem przez przypadek wspomnienia paru ludziom i chcę je odzyskać.
[20:31:48] Syberia : A co my mamy do tego?
[20:31:58] Celt : *nie czuł się tam i tak najlepiej, więc tylko trzyma się przy grupie* Było lepiej uważać, co robisz... *nazwiska nawet nie spróbuje powtórzyć*
[20:32:00] Włochy Południowe : Florencja przecież... *wzruszył ramionami jakby to było wielce oczywiste*
[20:32:14] Sparta : ...aha. No to ja mam taki pomysł... przynieś żarcie... i jakiegoś człowieka. Ja mu wyrwę flaki i zobaczę, co można z nich zrobić. Naaai?
[20:32:22] @ Austria : *dobre pytanie Syb. Spojrzał na mówcę, za odpowiedź Romano tylko mu kiwając dziękczynnie głową*
[20:32:54] Włochy Południowe : Co nas obchodzą wspomnienia jakiś ludzi? *egoista mode: on*
[20:33:33] Sparta : no… no i kobiety można by było zaprosić...
[20:33:34] San Marino : A-assassino? *schowała się za bratem* Jak można komuś wspomnienia wymazać?
[20:33:45] Gryzonia : ...*a ona dopiero się dowiedziała, gdzie wylądowała*...Włochy, yh. *skrzywiła się. Ostatnie miejsce, gdzie chciała przebywać*
[20:33:52] @ Nauru : Em, no znam się trochę na magii, ale to chyba nie o to chodzi, prawda?
[20:34:09] @ Meksyk : *ależ oni niesympatyczni. Co z tego, że gość ich praktycznie uprowadził? Meks ma syndrom sztokholmski, jemu to nie przeszkadza*
[20:34:23] Celt : *Gryzia dogadałaby się z Celtem w tej kwestii przebywania gdzieś*
[20:34:32] Włochy Południowe : *omatkosiostrasięboi... pozabija ich!* *udaje odważnego i jakoś stara się nie trząść*
[20:34:55] Transylwania : *stanęła obok Austri i zerka na asasyna*...komu...?
[20:35:36] * Turcja MG mówi: *spojrzał na Spartę dziwnie* Ty na pewno jesteś z przyszłości? Wpisywałem datę powyżej 2000 naszej ery, a nie przed naszą erą. *Już na Spartę będzie uważał i spojrzał po reszcie* Em, no... Jest takie małe fajne urządzono, które ma w sobie magię... i, no... Chciałem przywołać do moich czasów mojego przodka, Altaira... Ale coś skopałem.... I... Stracił on pamięć, jak i reszta ludzi... W tym sam Leonardo, więc nie wiedziałem, do kogo się zwrócić o pomoc... Błagam, pomóżcie mi.
[20:36:31] Włochy Południowe : Kretyn. *skwitował zachowanie Ezia* I ty jesteś Włochem... *załamka*
[20:36:36] @ Meksyk : *i dlatego Meks uważa, że technologia to zło D:*
[20:36:48] Celt : *kompletnie nie wiedział, o kim mowa. Plus, on się na magii nie znał, a jak już, to polegającej na trochę... czym innym*
[20:37:21] @ Nauru : Ale co mam zrobić?
[20:37:26] Sparta : ..*Westchnął* Grunt, iż nie wezwałeś swoich wnuków… templariuszy.
[20:37:50] Gryzonia : *Celt - przynajmniej jeden co by ją zrozumiał. * ... *tak słuchała, co tamten opowiada* ...właśnie, tylko Włoch jest w stanie tak spartaczyć. *skomentowała przy okazji słowa Romano*
[20:37:59] San Marino : Em... Tak... *i jak tu się z bratem nie zgodzić* J-jak ci mamy w tym pomóc?
[20:38:13] Syberia : Ja nie wiem o co tu chodzi jednak ._.
[20:38:36] Włochy Południowe : Co ty masz do Włochów?! *do Gryz*
[20:38:38] @ Austria : *póki co... słucha burzy mózgów*
[20:39:28] Celt : *wtrąciłby trzy pensy o Włochach... ale do jutra by gadał, to milczy*
[20:40:27] San Marino : Ej, właśnie!
[20:40:56] * Turcja MG mówi: *małe fajne urządzonko - chodziło mu o Rajskie jabłko, ale na razie nie chciał Wam o nim mówić.* Spokojnie. Eh... Chciałbym was prosić, abyście jakoś pomogli mi przywrócić ich pamięć, bo teraz sądzą, że są kompletnie innymi ludźmi... Nie wiem, jak ludzie zareagują jak się skapną, że słynny Leonardo da Vinci teraz serio sądzi, że jest piekarzem i od zawsze robił babeczki czekoladowe.
[20:41:19] Syberia : A robi dobre te babeczki? :D
[20:41:35] Sparta : ...mi tam pasuje. Żarcie lepsze!
[20:42:23] @ Austria : Ale jak niby mielibyśmy cofnąć twoje działanie? *mówi spokojnie*
[20:42:40] @ Nauru : Leonardo Da Vinci? Coś o nim słyszałam...
[20:42:41] Włochy Południowe : Jakby to była chociaż pasta... *sigh* Czemu sam nic nie zrobisz?
[20:43:03] Celt : *zerk na Romano* Dobre pytanie...
[20:43:11] Transylwania : ... może dać jakiś bodziec, który pobudzi ich wspomnienia, oryginalne…? *patrzy na Austrię i na asasyna*
[20:43:17] San Marino : *okej, sytuacja nieciekawa, ale jak tu się nie śmiać* Leonardo i babeczki?
[20:43:19] @ Meksyk : *nie ogarnia, podziwia widoki, -60 do koncentracji*
[20:43:43] Gryzonia : Naprawdę mam ci oczywiste rzeczy mówić? *do Włocha* ...jak raz o coś mądrego zapytałeś, brawo.
[20:45:08] Gryzonia : *W sensie do Tomano, o! trzeba jakoś Włochów poodróżniać*
[20:45:20] * Turcja MG mówi: Dałem radę przywrócić prawdziwe wspomnienia Lorenzowi de’ Medici, który jest tutaj władcą... Sądził wcześniej, że grał w balecie.... *zamilkł... Wolał tego nie skomentować* Ale z resztą już nie potrafię.
[20:46:02] @ Austria : Powiedz chociaż, w jaki sposób to zrobiłeś. *zerknął na Transię, rejestrując jej koncepcję*
[20:46:08] Włochy Południowe : *prychnął* Jak miło, że mnie doceniliście. *mruknął zły*
[20:46:20] Sparta : .....O luju, serio? W balecie?
[20:46:41] Gryzonia : Pierwszy i ostatni raz. Zapisz to sobie gdzieś.
[20:47:03] Celt : *lekki uśmiech na słowa Gryzi. Chyba nie docenił jej humoru*
[20:47:38] Transylwania : * i też zastanawia się nad czymś innym* Tak... jak?
[20:47:41] * Turcja MG mówi: Um... Przypomniałem mu, kim jest... Ale z resztą nie potrafię, a próbowałem. Naprawdę. *spojrzał na Spartę, bo usłyszał o tych WNUKACH TEMPLARIUSZACH i się aż martwi, co jeszcze usłyszy*
[20:47:58] Syberia : A gdzie Leonardo jest?
[20:48:02] @ Nauru : Mogę iść do Leonarda?
[20:49:30] @ Austria : Ten, kto znał te osoby, może próbować przypomnieć im ich personalia. Ale nie ręczymy za wszystkich. *pozwolił sobie wypowiedzieć się w imieniu całej grupy*
[20:49:49] Gryzonia : *zastanawia się, czy wszyscy chcą poznać słynnego Da Vinci, czy może jednak mają ochotę zjeść jakieś wypieki*
[20:50:22] Syberia : Ja pierdzielę! Pomachajmy mu helikopterem przed twarzą czy Kodem da winczi i se przypomni!
[20:51:20] * Turcja MG mówi: Machałem mu jego obrazkiem, a nawet go nim walnąłem i nic... To może najpierw załatwimy Leonardo, jeśli chcecie.... A potem resztę, bo ich jest, no, troszkę.
[20:52:24] @ Austria : *kiwnął lekko głową* ...
[20:52:25] Włochy Południowe : ...Stwierdzam, że ma robić obrazy, a nie, kurna, piecze ciastka! *wkurzu*
[20:52:25] Celt : Niewolników żeś sobie znalazł? *"trochę" się wkurzył i pomagać nie będzie*
[20:52:53] San Marino : O mamciu, zaczynam się bać... Ale nic nam nie będzie groziło, jeśli będziemy gdzieś z tobą szli? Znaczy... no bo jesteś… kim jesteś...
[20:53:08] Sparta : ....*Sparta po cichu wyszedł z pokoju. Uciekł gdzieś im, nie chcąc być w tej maskaradzie, nie miał ochoty uczestniczyć*
[20:54:23] Gryzonia : ...Co z tego będziemy mieć? *patrzy na asasyna, krzyżując ręce*
[20:54:24] Transylwania : *lekko się schowała za Austrią*
[20:55:03] @ Nauru : Damy sobie radę. *chyba*
[20:55:37] * Turcja MG mówi: *SPARTO, ZAPOMNIJ ŻE UCIEKNIESZ >D Bo nagle wpadłeś na nikogo innego niż Malika, który sądzi że jest księgowym... A Ezio spojrzał po reszcie* Wrócicie na pewno do swojego świata. Jak nie, to utkniecie na zawsze we Florencji. *szeroki uśmiech*
[20:55:56] Syberia : Ja chcę haszyszu.
[20:56:39] Włochy Południowe : Ej... Mogę spotkać siebie z przeszłości? *nagła myśl*
[20:56:51] Sparta : O stary, dlatego nie chce papierkowej roboty. *westchnął z niemym podziwem* Jak ty sobie radzisz... No wiesz... Tak z jedną rączką?
[20:56:51] @ Austria : *jemu to pasuje. Za kilkaset lat będzie tu panem i władcą ^-^*
[20:57:24] Syberia : *Tyka Roda* :>
[20:57:57] Celt : To może miejmy to juz z głowy? *zostać to on tam nie chciał, mowy nie ma*
[20:58:12] * Turcja MG mówi: *Malik spojrzał na Spartę z miłą chęcią mordu w oczach* Przez pewnego chodzącego debila nie mam ręki. A jak już na mnie wpadłeś, to może byś mi pomógł? Chętnie by mi się pomoc przydała.
[20:58:49] Sparta : …no w sumie. Mogę… ale zależy z czym. Ulżyć ci nie pomogę…
[20:59:06] Gryzonia : ... *Przelicza* ...nie opłaca się.
[20:59:50] @ Austria : *zerk na Sybir* Tak?
[20:59:58] * Turcja MG mówi: *Ezio uśmiechnął się szeroko i założył wielki kaptur na głowę* Oj, spokojnie... Nie zabiją was czy coś. Tylko nie bijcie się ze strażnikami... I na razie omijajcie Connora... Radzę. I skapniecie się, to który jest. *i otworzył drzwi na zewnątrz, pokazując by poszli za nim*
[21:00:29] Syberia : A nic dziwne tu nie? :D
[21:01:02] * Turcja MG mówi: *Berlin! Jeśli nadal chcesz, to spadłaś prosto na stóg siana... obok nich*
[21:01:26] Transylwania : *sama ma szal na głowie jak jego kaptur. Ma nadal obawy… W sumie po prostu wyjdzie*
[21:01:35] San Marino : *westchnęła cicho* Nie podoba mi się to... Powinniśmy chociaż mieć stroje aktualne, bo za bardzo uwagę na siebie zwracamy teraz.
[21:01:58] Gryzonia : I nie chodzić w takiej grupie wielkiej.
[21:02:10] @ Nauru : *ruszyła ostrożnie* Chyba przeżyjemy.
[21:02:22] Włochy Południowe : W sumie i tak mnie to nie obchodzi... *sigh*
[21:03:12] @ Meksyk : *zagapił się na wystrój ;w;*
[21:03:21] * Turcja MG mówi: *Ezio jak usłyszał te marudy dziewcząt, to coś lekko mruknął do siebie* ... *A Malik spojrzał na Spartę* Pomógłbyś mi przenieść te dokumenty? *pokazuje wielką torbę dokumentów* Ciężkie są bardzo.
[21:04:32] Sparta : *z jękiem podniósł torbę* Co, gdzie i jak?
[21:04:43] @ Austria : Zależy dla kogo. *zerka na tego człowieka i też jego zarządzenia. Miał chyba ich gdzieś zaprowadzić, ne?*
[21:04:46] Transylwania : *ona nie narzeka, w swojej długiej sukience nie podpadnie za szybko.*
[21:05:01] Celt : *załóżmy, że pomoże Sparcie*
[21:05:43] San Marino : *dobra, poszła za Eziem*
[21:06:12] @ Nauru : *nie marudzi*
[21:06:14] Gryzonia : *spojrzała na Romano jak na idio... jak zwykle w sensie. I szła za Eziem jak reszta, eh*
[21:06:48] * Turcja MG mówi: *jeśli coś, to jakoś ludzie na ulicy nie zaczęli się zastanawiać, czemu wyglądacie dla nich jak kosmici. Spokojnie doszliście do pracowni Leonarda, a teraz piekarni... I, Meksyk, nie gub się, radzę* Jesteśmy na miejscu... I... Nie przestraszcie się, dobra?
[21:07:16] * Turcja MG mówi: Do mojego biura. *rzekł spokojnie Malik* Zaprowadzę.

[21:07:16] @ Meksyk : *zagapił się, zostanie tu i zgubi się, a potem będzie panikować </3*
[21:07:29] San Marino : Hahah... tego nie można obiecać...
[21:08:00] Sparta : *Spojrzał na Celta, uśmiechnął się. Całą pracę zwalił na rudzielca. Znów uciekł im wszystkim*
[21:08:15] @ Meksyk : *meh, niech będzie, na razie jest z wycieczką ;w;*
[21:09:58] @ Nauru : Pewnie nie jest tak źle. *pokiwała głową*
[21:10:14] Gryzonia : *czeka znudzona*
[21:10:22] Transylwania : Postaramy się. *odrzekła, prawie stojąc obok Ezia*
[21:11:50] Włochy Południowe : Zróbmy coś, bo chcę wracać do domu... *sigh*
[21:12:05] @ Austria : *to pewnie poszedł za nimi. Zerka na ludzi.. Ciekawe, czy Romano da sobie sam radę, czy będzie potrzebował pomocy? Wszak on chyba znał Leonarda najlepiej*
[21:12:22] Gryzonia : Ty akurat jesteś w domu, idioto ...
[21:12:40] @ Meksyk : *a może się zgubi? Drepcze sobie do budynków i podziwia* : o
[21:13:07] * Turcja MG mówi: *Ezio nie otworzył drzwi, gdy nagle otworzył im drzwi młody mężczyzna z włosami do ramion i z czapką piekarza na głowie, i z wielkim uśmiechem na twarzy. I pierwsze co zrobił, to przytulił mocno Ezia* No, wróciłeś, przyjacielu! *i spojrzał na pozostałych* I sprowadziłeś przyjaciół do mojej piekarni! Dziękuję ci, Ezio. A któraś to twoja dziewczyna, może? *patrzy na dziewczyny* I zapraszam was wszystkich na babeczki!
[21:14:24] San Marino : Mamma mia! *patrzy na niego i nie może uwierzyć*
[21:15:02] @ Nauru : *a ona sobie spokojnie weszła do środka* Ekamawir Omo. *przywitała się spokojnie*
[21:16:25] Transylwania : ... Bu... ee... Bonum vesperu... * kojarzyła jak się Świętek witał u Austrii, a on chyba bardziej skojarzy łacinę niż rumuński ;-;*
[21:16:58] Włochy Południowe : Cicho bądź, Gryz... *warknął* Te. Da Vinci, nie mów, że mnie nie pamiętasz. *starał się brzmieć spokojnie i nawet przyjemnie*
[21:17:47] @ Meksyk : *może jeśli się zgubi, znajdą go i wychowają wilki? Albo chociaż ci z futrami wilków, kampiący w kanalizacji*
[21:19:01] @ Austria : Leonardo? *wszedł także, może i jego będzie pamiętał?*
[21:19:06] Celt : *wykrakał chyba tego niewolnika czy co?*
[21:20:32] Gryzonia : Nie uciszaj mnie. *weszła do środka. Darmowe babeczki, trzeba korzystać* I witam.
[21:20:41] * Turcja MG mówi :*Malik patrzył na Celta* To jak? Pomożesz mi zanieść te dokumenty?
[21:21:54] * Turcja MG mówi : Si, si. Jestem Leonardo da Vinci i zapraszam na najlepsze babeczki w całej Florencji, a może nawet we Włoszech. *pobiegł do środka i wrócił do nich z tacą babeczek. na co Ezio patrzył zmartwiony*

[21:22:23] @ Meksyk : *tak tu fajnie! Zapomniał o grupie i spaceruje ;w:*
[21:22:40] San Marino : *poczęstowała się babeczką* Grazie mille ^^
[21:22:50] Włochy Południowe : *załamał się* Idź malować obrazy, a nie pieczesz "babeczki"! *skrzywił się, bo kultura Włoch cierpi*
[21:23:06] * Turcja MG mówi : Zapomnij, Meks, że się oddzielisz. Wpadłeś na Indianina! Tak Indianina.*
[21:23:13] Celt : *westchnął. Został na polu walki sam. I nawet jeśli miał ochotę gościa zadusić gołymi rękoma, to mu jednak pomoże* Dokąd?
[21:24:04] * Turcja MG mówi: *Malik był bez jednej ręki, Celt. Kalekę udusisz?* Do mojego biura. Proszę. *rzekł chłodno*
[21:24:06] Gryzonia : O, grazie! *wzięła jedną i spróbowała* ...przepyszne, ma pan talent *cierp, kulturo Włosko~*
[21:24:49] @ Nauru : *złapała jedną babeczkę* Dziękuję. A jak tam panu idzie z malarstwem?
[21:24:57] Włochy Południowe : To nie talent! Masz malować, kurna! *wkurzu, wkurzu*
[21:25:01] Transylwania : Ja podziękuję... * zagadkowo się uśmiechnęła. Gdyby nie to, że wygląda kobieco, wyglądałaby jak Mona Lisa*
[21:25:05] @ Austria : Podziękuję. *odmówił i patrzy na niego chłodno* To nie powinno być pańskim zajęciem.
[21:25:42] @ Meksyk : *o, tubylcy atakujo!* O-och. Desculpe me. D: *bo trochę w sumie niegrzecznie na ludzi tak wpadać*
[21:25:52] Celt : *udusi. A jakby ku kto dał topór do ręki, to i by ściął mu łeb* Prowadź.
[21:26:13] * Turcja MG mówi : Grazie, amici! (włos. Dzięki, przyjaciele) *spojrzał biedny Leo na nich* Malarstwem? I czemu nie mam się babeczkami zajmować?
[21:26:55] Gryzonia : No jak nie talent, jak talent? ...Mogłabym jeszcze?
[21:27:47] * Turcja MG mówi : *Meks, Indianin spojrzał na Ciebie* Nic się nie stało. Jestem Ratonhnhakéton, a ty?
[21:28:20] San Marino : Em... Signor da Vinci, może pan piec babeczki... Ale... słyszeliśmy również, że doskonale radzi pan sobie z malarstwem i chcielibyśmy to zobaczyć. Specjalnie po to tu przyszliśmy~
[21:28:21] @ Nauru : Czemu nie malarstwo? To całkiem dochodowe. W przeciwieństwie do pieczenia.
[21:28:50] Włochy Południowe : Kogo obchodzi pieczenie babeczek, kiedy ja ci zaraz malowidłem przyłożę! *wkurzu*
[21:28:51] * Turcja MG mówi : *Malik poszedł i szedł obok niego* Pierwszy raz widzę takiego człowieka podobnego do ciebie.
[21:29:32] Transylwania : * podeszła do Vinci’ego* Modelki... pomysły… Jest pan artystą… *niby uśmiech*
[21:30:21] * Turcja mg mówi : *Leonardo na Was dziwnie spojrzał* Od zawsze piekłem babeczki. Nigdy pędzla nie dotykałem! Tym zajmują się malarze, a nie taki piekarz jak ja.
[21:32:01] Gryzonia : *bierze następna babeczkę*
[21:32:14] Włochy Południowe : Odwrotnie. Znam cię od kurdupla i jakoś wolałeś malować, kurna... *irytacja*
[21:32:33] San Marino : Jakoś nie mogę w to uwierzyć, proszę chociaż spróbować, żebyśmy mogli sami się przekonać. Przebyliśmy naprawdę długą drogę, by pana zobaczyć.
[21:33:38] @ Meksyk : *zwiesił się, trawiąc to imię rodem z Tenochtitlanu* E-Eduardo, senor. *i tu obrócił się, spostrzegając, iż się zgubił D:*
[21:33:48] Transylwania : *podeszła do da Vinci’ego* ...mistrzu..? * ciekawe czy to okres, kiedy malował Mona Lisę*
[21:33:53] * Turcja MG mówi : Nawet jeśli, to te farby i płótna to drogie rzeczy... A ja nie mam ich przy sobie... *Ezio wyciągnął z pomieszczenia obok farby*
[21:35:27] @ Austria : *póki co nie ingeruje, zbyt wiele osób obskoczyło sławetnego malarza*
[21:36:06] Gryzonia : *a ona sobie spokojnie je... po co ma się wysilać, jak nic za to nie dostanie?*
[21:36:19] @ Nauru : Wiesz, z pieczeniem jest o wiele więcej zachodu… i koszty w sumie wyjdą większe.
[21:37:56] Celt : *pierwszy raz? To takie rude z koszulami w kratę nie były popularne? Szkoda* To mało żeś widział...
[21:37:57] Włochy Południowe : Widzisz! Masz! To maluj, kurna... *zaczyna konsumować babeczkę na uspokojenie* Wolałbym pomidora... *sigh*
[21:39:26] * Turcja MG mówi : E.... no dobra. …mogę spróbować namalować coś... ale co?
[21:40:18] @ Nauru : Nie wiem, kogoś, coś, krajobraz... w czym się czujesz dobrze?
[21:40:51] * Turcja MG mówi : *Meks* Nazywają mnie Connorem... a raczej nazywał mnie tak dziwny facet z białym kapturze... I mojego nowego kumpla, Arno, też zawołał, co tamten też się zdziwił.
[21:40:59] Gryzonia : Zacznie pan malować, jak coś wymyśli pan.
[21:41:35] * Turcja MG mówi : *Celt* Serio? Ciekawe... Ostatnio miewam dziwne sny i nie wiem, co znaczą.
[21:42:02] Włochy Południowe : Namaluj... *sigh*
[21:42:26] Celt : Sny, mówisz...? *poprawił papiery, żeby mu z rąk nie wyleciały wszystkie. Daleko jeszcze do biura?* Jakie konkretnie?
[21:42:57] * Turcja MG mówi : *Ezio popchnął Transię do Leonarda* Może ją? Zgadzacie się?
[21:43:11] @ Meksyk : Coś sporo dziś widzę facetów w kapturach, he. c:' *się rozgląda* D-dios, co to w ogóle za miejsce? Bardzo sympatyczne, si, ale... nie mam pojęcia gdzie jestem. D: *Arnoooooold*
[21:43:33] @ Nauru : Nie, żebym miała co innego do robienia...
[21:46:07] Gryzonia : Zgadzamy.
[21:47:14] * Turcja MG mówi : *Celt* Że mieszkam w Jerozolimie. Noszę jakieś białe ciuchy z granatowym płaszczem i rozporządzam jakimiś białymi ludźmi w Jerozolimie. I w tym śnie był ten chodzący debil... *Meks* No to chodźmy do niego. Jest jakiś dziwny, bo udaje wielkiego Francuza i gra w teatrze. Jest artystą! Lepiej by było, jakby zapolował... Na przykład na jelenia.
[21:47:21] @ Austria : *kiwnął ostrożnie głową*
[21:49:30] Celt : Chodzący debil? *trochę się zaciekawił, tak nawet wbrew sobie*
[21:50:01] @ Meksyk : ...Bien. *pchany swą samobójczą naturą, znalezienie towarzyszy przeniósł na plan nieco dalszy, za obecny cel obierając sobie nie zgubienie tego-którego-imienia-nie-da-się-wymówić*
[21:53:15] * Turcja MG mówi : *Connor, zapomnij, że będę pisać to na R., zaprowadził go do teatru... gdzie właśnie Arno ćwiczył na scenie swój monolog. Fragment Szekspira z Króla Makbeta* // *Celt* Idiota Altaïr.... Debil, przez którego nie mam ręki. // *Leo zaczął ją malować* Ale to nic z tego nie wyjdzie, uwierzcie.
[21:54:16] Gryzonia : Jak nie wyjdzie, to może pan spokojnie wrócić do swoich babeczek. *pomocna Gryzia*
[21:54:18] San Marino : Nie podchodź do tego tak pesymistycznie. Najpierw spróbuj ^^
[21:54:44] Celt : *kiepska sprawa z tą ręką* ...ale takie zarządzanie to chyba nic gorszego od tego? *skinął na papiery*
[21:56:00] @ Meksyk : *Ratonhaketon ♥* *wszedłszy do pomieszczenia, ponownie jął zachwycać się wystrojem. Potem zwrócił uwagę na człowieka na scenie. Bardzo przystojnego człowieka c////:* To on, he? *zapytał cicho Connora, nie chcąc przeszkadzać temu drugiemu w prowadzeniu monologu*
[21:58:16] * Turcja MG mówi : *Leo maluje i wychodzi Mona Lisa... A raczej Mona Luka xD * // *Malik spojrzał na Celta* Nie... Zarządzanie jest lepsze. Taka sama papierkowa robota,  ale tam ma się władzę. // *Connor cicho rzekł do niego* Yes... Facet mówi, że pochodzi z Paryża i uważa, że to Paryż powinien zostać tym centrum świata kulturalnego... jeśli dobrze pamiętam.
[21:59:43] @ Austria : *stoi gdzieś pod ścianą i myśli, co dalej*
[22:00:37] @ Meksyk : Mh... *kiwnął głową, spoglądając na Arno i uśmiechając się krzywo. Dla niego centrum wszystkiego było w USA. Oh wait- *userka zerka na Connora* :D* Ciekawe, si. Trzeba przyznać, że pasjonuje się teatrem. c:
[22:00:51] Celt : *przełknął parę obraźliwych wyrażeń na tych mających władze, bo mu się coś, a raczej ktoś, przypomniał* To czemu nie spróbujesz? *przypomniał mu się też drugi gość, ten co to ich tu przywołał i kazał przywracać wspomnienia. Celt obstawiał, że takie zarządzanie to może być wspomnienie Malika, to i mu taką myśl podsunął*
[22:01:06] Transylwania : * to się nie rusza*
[22:01:14] Gryzonia : *czyli jest szansa, by Włochy dalej rozkwitały... niech to* ... *podchodzi do Roda* Ilu jeszcze ludzi trzeba "pouświadamiać" by wrócić do domu, nie wiesz?
[22:01:57] * Turcja MG mówi : *i nagle Leonardo da Vinci stanął. Skończył obraz i popatrzył po wszystkich* Kim jesteście? I nie pamiętam, bym miał zamówienie na ten obra... Piękny…
[22:03:08] Transylwania : *lekki zaskok i zerka na Roda i na San* ...
[22:03:10] @ Austria : Podejrzewam, że wielu...
[22:03:28] * Turcja MG mówi : *Malik* Bo tam w tym wspomnieniu jest ten debil. A z tym debilem i oszołomem od ptaszków, Altairem, nie gadam...
[22:04:47] San Marino : My jesteśmy... turystami?
[22:05:14] Gryzonia : Wielu...*skrzywiła się minimalnie*
[22:05:51] Celt : Wiesz, też musiałem mieć do czynienia z pewnym debilem. Ale jakoś go przeżyłem, to i ty możesz.
[22:06:02] * Turcja MG mówi : Yes... *Spojrzał Connor na Meksa* Ale polowania mu więcej kasy dadzą... Lub walka.... eh, tu nie ma mojej wioski. W mojej wiosce dałbym ci spróbować fajki pokoju, bo fajny z ciebie gość.
[22:07:22] * Turcja MG mówi :*Leonardo się na nich patrzy* Turyści?! Tutaj?! I ty, Ezio, zaprowadziłeś turystów do mej brudnej pracowni i nawet mi nic nie powiedziałeś? I... czemu tu są babeczki?

[22:08:09] @ Austria : *obserwuje scenę* ...
[22:08:18] @ Meksyk : Pewnie tak, ale nie można kogoś zmuszać do... *stop. Chwila rozkminy. Fajka pokoju? "Yes"?* ... *klasnął w dłonie. Pewnie przeszkodził trochę Arno ;^;* Jesteś z USA, he? :0
[22:08:22] Transylwania : *woli milczeć i wycofuje się, by stanąć obok Austrii*
[22:08:26] * Turcja MG mówi : *Malik spojrzał na niego* Chcesz zobaczyć tego chodzącego osła?
[22:09:21] Celt : *gorszego od Rzymu kogokolwiek się nie spodziewał, ale i tak...* A muszę?
[22:09:29] Gryzonia : ...a to pan ich nie chce tutaj?
[22:10:26] @ Austria : *po lewicy Luka, po prawicy Detta, pasuje mu to*
[22:10:50] @ Nauru : *a Nau przed? xD*
[22:10:53] * Turcja MG mówi : *Ezio spojrzał na nich, a Leonardo mówił dalej* Znaczy nie, mogą zostać... Od dawna nie miałem tutaj babeczek, to dlatego... No, to w czymś pomóc wam, amici?
[22:11:47] San Marino : *uśmiechnęła się* Nie, chyba już w niczym. Cieszymy się, że mogliśmy zobaczyć twój wspaniały talent malarski na własne oczy.
[22:12:27] Włochy Południowe : Czyli tu kończy się moja rola... *sigh i siada gdzieś, gdzie można usiąść*
[22:12:43] Gryzonia : *Rod, ale ty masz powodzenie na włoskiej ziemi* ...może by pan spróbował upiec babeczki? Trzeba być wszechstronnym w końcu.
[22:15:02] * Turcja MG mówi :*Dobra. …Spojrzał Malik na Celta i już chciał coś dodać, gdy wpadł na nich pewien facet ubrany na biało, z bluzą na ustach, a na jego widok Malik warknął* Przyszedł debil... // *Meks* A co to USA? *i przyszedł do Ciebie i Connora Arno, wściekły* // *XD Leonardo spojrzał na Was* Dziękuję, mili, i widzę już, że ma pan duże powodzenie u dziewczyn. *zaśmiał się cicho, patrząc na Austrię* Nie jesteście stąd. Macie dziwne ubrania.
[22:15:36] @ Nauru : Ja to jestem w ogóle z daleka *machnęła ręką* Wiecie, gdzie jest Oceania?
[22:16:39] Celt : *to jak na nich wpadł, to i pewnie wszystkie papiery wylądowały w końcu na ziemi* ...
[22:18:06] Gryzonia : Przecież już powiedziane było, że myśmy turyści.
[22:18:09] @ Austria : *wywrócił oczyma, zachowując kamienny wyraz twarzy* Jesteśmy z innego kraju. *uciął krótko. Spojrzał na człowieka, który ich tu przyprowadził*
[22:19:48] Transylwania : *kiwnęła delikatnie, nie odzywa się*
[22:19:48] * Turcja MG mówi : *Ezio spojrzał na nich z szerokim uśmiechem* Dobra, wiem, pamiętam! Leonardo, jest sprawa. Bo ci państwo nie mogą wrócić do domu... przeze mnie... i ja nie umiem ich przywrócić z powrotem.
[22:20:06] @ Meksyk : ...N-no, USA jest obok mnie, w Ameryce... *poczuł się zbity z tropu. Jakim cudem ktoś może USA ni znać? XD* He- *zerk na Arno*
[22:20:13] @ Nauru : ...jak tu zostanę, to was zabiję.
[22:20:51] @ Austria : ................................................ *tu zmrużył oczy*
[22:21:13] * Turcja MG mówi : USA... No. *coś Connora rozbolała głowa, bo mu wracały wspomnienia*
[22:22:34] @ Meksyk : Dios- *kmini który jest w ogóle rok* Desculpe me, senor. o": *zerka na Arno*
[22:22:41] Gryzonia : *patrzy znudzona już sytuacją*
[22:23:41] * Turcja MG mówi : *Arno spojrzał na Was *Jestem Arno Dorias... A wy? // *Altair popatrzył na Celta* Hej... Kim jesteś i czemu włóczysz się z tym debilem? *i wytknął język Malikowi* // *Leonardo spojrzał na Was* No jasne. …Pomogę, tylko skąd ich wziąłeś? *spojrzał na Was*
[22:24:07] San Marino : Nau, bez przesady... Zabrałabym cię do siebie... Em... chwila, a ja wtedy nie byłam len... Em.. Nieważne...
[22:24:55] Celt : *popatrzył to na jednego, to na drugiego* ...o Epono, miej mnie w opiece... *jakby zobaczył kopię Rzymu. Takie miał wrażenie*
[22:25:11] Transylwania : * ma obawy*
[22:25:17] @ Meksyk : *co kolejny to z ciekawszym imieniem~* Eduardo Miguel Holquin. Nie chciałem przeszkadzać w próbie, si. C:'
[22:27:24] @ Austria : Lepiej, byście panowie znaleźli drogę powrotną w czasie krótkim... *brew do góry*
[22:27:37] * Turcja MG mówi : *Ezio spojrzał na Was, a potem na Leonarda* No, przyprowadziłem ich z przyszłości... I, no... z 2000-któregoś roku... Powiedzcie wy *I Ezio, tak na wypadek, schował się za Leonardo*
[22:29:13] @ Austria : Dwa tysiące piętnasty...
[22:31:51] * Turcja MG mówi : *Arno popatrzył na Meksa* Dziękuję, człowieku, że nie zrobiłeś tego umyślnie, jak robi tu ten osobnik uważający się za Indianina... // *Altair popatrzył na Celta* Epono? Kto to niby? // *Leonardo spojrzał na Was a potem na Ezia* Dawaj to Rajskie jabłko, czy jak się zwie to urządzenie, którym ich sprowadziłeś... Mówiłem, że masz uważać *Ezio już posłusznie oddał złotą kulkę Leonardo, który się do Was zwrócił, tykając coś na tej kuli* 2015? Dokładnie która godzina i miejsce, skąd was zabrał.
[22:32:56] Celt : Bardzo ważna osoba... *bo co ma wyjaśniać tajniki celtyckich wierzeń byle komu*
[22:33:02] @ Nauru : *zerknęła na Ezia z rozbawieniem*
[22:33:03] Gryzonia : Ktoś patrzył wtedy na zegarek? *o dziwo, ona nie wie, a ma zegarek szwajcarski! *
[22:33:45] @ Meksyk : Ahe- *zerka na obu* On... Zdaję się, jest Indianinem, si. *choć po akcji z USA miał pewne wątpliwości*
[22:36:33] @ Austria : Szósty marca, godzina... *zerk po dziewczynach, czy pamiętają*
[22:36:50] Transylwania : …coś koło ósmej wieczorem…?
[22:37:57] * Turcja MG mówi: *Connor popatrzył na Meksa i Arno* I jestem też asasynem jak on, ale tego nie pamięta. I dzięki, że powiedziałeś o USA... Jakimś cudem zapomniałem o własnym kraju, za który walczyłem. Wybacz mi. *uśmiech, a Arno patrzy zdziwiony na niego* // *Altair spojrzał na Celta i pokiwał głową* Rozumiem. Tak jak ptaki? Ptaki są bardzo fajne. *a Malik jak to usłyszał. to się załamał* Znowu o tych ptakach gada... Niby żołnierz, a o ptaszkach gada. // *Leonardo nadal coś tyka w tej kuli i pojawił się dotykowy ekran w kolorze tej żółtej obręczy* A gdzie wtedy byliście?
[22:38:59] @ Nauru : *wyciągnęła rękę, żeby dotknąć ekranu*
[22:39:21] Celt : *sam był bliski załamania* Co ma ptak do osoby? Człowieku... *dałby mu przez łeb, ale jeszcze się powstrzymuje*
[22:39:27] @ Meksyk : Walczyłeee- ... *znów rozkmina* Jak to o niego walczy- kiedy, he? Który mamy rok, dios, na pewno nie 2015. D:
[22:40:02] @ Austria : ... *woli nie opisywać położenia z doświadczenia*
[22:42:10] * Turcja MG mówi: *Arno spojrzał na Was* No jest czas rewolucji Francuskiej... *Connor aż się zachłysnął śliną* Amerykańskiej! // *Altair popatrzył na Celta* Ptaki są piękne i latają! Chciałbym kiedyś latać jak ptak po niebie! *Malik tyknął Celta w ramię i rzekł* Nie przemówisz mu do jego pustego łba... On tam ma tylko walkę i ptaki, i tak na okrągło. // *Leonardo spojrzał na Was* Co tak milczycie? Chcecie wrócić czy nie?
[22:43:02] Transylwania : No tak… Tylko że to trudno opisać... no domek, konkretnie salon...
[22:43:15] San Marino : Byliśmy w salonie. To dużo nie mówi, co?
[22:43:54] Gryzonia : Ja byłam w domu, piłam kakao... pewnie mi wystygło. *westchnęła* ... A nie, teraz to jeszcze nie istniało.
[22:44:00] * Turcja MG mówi: *Leonardo* Nie… To muszę spróbować inaczej. *to grzebie... w kuli*
[22:44:22] Celt : *trudno, najwyżej. Bo go już nerwy brały, to dał Altairowi przez łeb* Pomogło?
[22:45:11] Transylwania : *to Transia opisuje położenie tak jak pamięta*
[22:45:19] @ Meksyk : Dios! @ @ *dziwnie się poczuł* Jestem całkowicie z przyszłości, si, amigos.
[22:46:05] * Turcja MG mówi: *Altair* Ty debilu! *i rzucił się z pięściami na Celta, a Malik próbował ich rozdzielić* // *Arno i Connor spojrzeli na Meksa dziwnie* Co..........? Jak to?
[22:46:52] * Turcja MG mówi: *Leonardo szybko wpisał położenie i się uśmiechnął* No to zaraz was wyślę. Chcecie coś na pamiątkę ode mnie i od Ezia? *spojrzał na asasyna*

[22:47:47] @ Nauru : Chętnie... ale może nie babeczki.
[22:48:01] Celt : *okej, trochę się tego spodziewał, to i się broni*
[22:48:05] San Marino : Em... autograf?
[22:48:13] Transylwania : Tak, chętnie... *uśmiecha się, nieco zdjęła szal*
[22:48:23] Gryzonia : Ja, chcemy.
[22:48:32] @ Austria : .... *zawahał się, ale... nie, nie będzie prosił. Zaprzeczył za siebie ruchem głowy*
[22:51:44] @ Meksyk : Jestem z... *czuje się jak w jakimś sajens fikszyn* Z 2015, he. Wiem o tym, co się stanie. Wygracie i będzie fajnie, ale zabiją wam szefa. I: *what a spoiler!*
[22:52:10] * Turcja MG mówi: *Leonardzo na Was popatrzył* Serio? No poczekajcie tu sekundę *spojrzał na Edzia, który zaraz podbiegł do pracowni i kilka chwil później wręczył KAŻDEMU – tak, Austrio, Tobie też – paczuszkę* To ciao. Buon viaggio! (włos. szczęśliwej podróży)
[22:52:43] @ Nauru : *pomachała im* Do zobaczenia.
[22:52:49] * Turcja MG mówi: *Arno i Connor zrobili replay* CO?! Jak to?!
[22:53:57] San Marino : Grazie~ ArrivederLa!
[22:54:01] @ Meksyk : *Meks spoileruje XD* Si! Znam przyszłość. *aż się dumny zrobił* Wasz kolega w kapturze ściągnął tu mnie i moich... amigos, he.
[22:54:06] * Turcja MG mówi: *I nagle Wam wszystkim się obraz zamazał, by chwilę później pojawić się w salonie. Teraz każdy, Celt i Meks też, dostali paczuszki... A Was wszystkich bolą głowy lekko*
[22:55:11] @ Austria : .....au. *położył czoło na paczuszce*
[22:55:17] Celt : *ma jakąś paczkę, a chwilę temu z kimś się tłukł* ...co do...?
[22:55:31] Gryzonia : *czyli coś dostała za tę robotę, yay~ ...tylko głowa...* yh....
[22:55:52] Transylwania : ... *dłoń przyłożyła do czoła, nawala nieco* ...
[22:56:12] @ Meksyk : ... *oh wait. NIE! On chciał szpanować! Wróżbita Meksiej by był! QnQ* He? :| *zerk wokół, zerk na paczkę*
[22:56:49] @ Nauru : *potrząsnęła głową... po czym otworzyła paczuszkę*
[22:56:57] San Marino : Uch... *poszła do kuchni i nalała sobie wody*
[22:58:35] * Turcja MG mówi: *Dobra i co kto dostał by nie było: Meks: toporek Connora i małą figurkę Bastylii. Celt: No Ty dostałeś plan Jerozolimy i figurkę orła. Nauru, San, Gryzia - babeczki, mały model helikoptera latającego i nożyk własnoręcznie zrobiony. Trans - TEN obraz, a Austria.... dziwnym trafem ładnie namalowaną mapę terenów Habsburgów w czasie ich największego panowania/złotych wieków...WSZYSTKIE PODPISANE SĄ PREZENTY OD KOGO SĄ*

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach