Świat szkicu (MG: Turcja)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Świat szkicu (MG: Turcja)

Pisanie by Austria on Sob Mar 28, 2015 3:17 pm

[20:05:43] * Turcja MG mówi: To event start! *nie, nie ma skojarzeń teraz z SAO* Zapadliście wszyscy w głęboki sen >D*
[20:06:17] @ Nauru : *zasnęła, zanim zdążyła odpowiedzieć. Ale jakby co, to tak*
[20:06:22] Rumunia : *a zupa wystygnie D:*
[20:06:26] Mołdawia : *zasnął, zanim zaczął jeść :C*
[20:06:56] Transylwania : *głowa opadła na ramię Turka*
[20:06:58] Berlin : *No to śpi, teleportowała się tam nie wiadomo kiedy i jak*
[20:07:05] Celt : *no paczcie, ledwo przyszedł, a już coś go zmuliło*
[20:10:00] * Turcja MG mówi: Obudziliście się wśród kartek... wielkiej kupy kartek o różnych formatach - od A5 do B0... Wszystkie kartki były wypełnione rysunkami - mangowymi, realistycznymi, szkicami dłoni, stóp, dziwnych twarzy, zwierząt, chibików... W skrócie wszystkiego. Wśród tej góry kartek znajdowała się ścieżka prowadząca dokądś. I mała uwaga. Jesteście rysunkiem. Nie macie kolorów, tylko jesteście chodzącym rysunkiem w 3D! A każdy z Was jest ubrany w swój strój najbardziej znany z Hetalii :3 Czyli najczęściej w mundur, a w wypadku Celta, Berlin, Nauru i Transi... Co tam Wy im wybraliście jako główne stroje. No! Witajcie w mojej głowie >D*
[20:10:57] Mołdawia : *obudził się, rozgląda się jeszcze nieco nieprzytomnie dookoła*
[20:11:34] Transylwania : *obudziła się, kartki jej zaszurały. Wstała. ...... coś tu mocno nie tak... popatrzyła na siebie... cholera*
[20:11:47] Berlin : *Powiedzmy, że Bercia w niemieckim mundurze. Otworzyła oczka, rozejrzała się dookoła i zaczyna się zastanawiać, co ona ostatnio piła.*
[20:11:48] Rumunia : *obudził się, rozejrzał dookoła, po czym spostrzegł, że nie ma jedzenia* ... mój barszcz ; ;
[20:12:25] Celt : *ocknął się, rozejrzał... wstał, a dopiero po chwili się zorientował, że gdzieś mu starą dobrą koszulę wcięło, ale za to jest w stroju sprzed... cholera wie jak dawna* Poważnie? Teraz?
[20:12:26] Mołdawia : Gdzie jedzonko? D: *podbił do Rumuna i trzyma się blisko niego*
[20:13:06] Transylwania : *jest w swoim regionalnym *prawie* stroju*
[20:13:13] @ Nauru : *obudziła się i podniosła. Zerknęła na siebie ostrożnie i poklepała siebie. Em... przynajmniej ma swój standardowy strój - koszulkę na krótki rękaw i spodenki* Myślicie, że się możemy pokolorować?
[20:13:50] Celt : ...nie mam przy sobie urzetu akurat, wybacz. *do Nau*
[20:14:19] Rumunia : Gdzie my jesteśmy tak w ogóle?
[20:15:07] * Turcja MG mówi: *dookoła siebie słyszycie dziwne głosy - szuranie, przeklinanie pod nosem, że się zaspało, ubieranie szybkie butów, podnoszenie ciężkiej teczki, głośne tupanie, przypominające trzęsienie ziemi... Czyli normalny ranek według Tupacza. Po prawej stronie macie ścieżkę. I nie możecie się pokolorować*
[20:15:28] Berlin : *Patrzy po sobie uważniej. Mundur czarny i coś tak jej się przypomina, że kiedyś taki już nosiła. Poznaje te takie naszywki...* Może w jakimś składzie papieru, czy coś... *Do Rumuna*
[20:16:13] @ Nauru : *smutek* Możemy iść coś znaleźć...*ruszyła tą dziwną ścieżką*
[20:16:26] Transylwania : …nie wiem jak wy… ale mi się wydaje... że to bardziej coś z rysunkiem... coś... *myśli o miejscu... i gapi się na strój* wieki tego nie nosiłam
[20:16:46] Mołdawia : *wtul w brata* Nie podoba mi się to miejsce :c
[20:17:15] Celt : *stać jak kołek nie będzie, poszedł za Nau. Może faktycznie coś się znajdzie? Albo stamtąd wyjdą?*
[20:17:52] Rumunia : Drogę do kuchni najlepiej... *ciągnie ze sobą Mołdka* Chodź, nie ma na co czekać. *zerk na Trans* Idziesz?
[20:18:30] Transylwania : ...taa. Idę. * mruknęła i podążyła jakoś tak smętnie za wszystkimi*
[20:18:34] Berlin : *Ignorowane stworzenie, drepta za Nau i Celtem, a nuż widelec coś się znajdzie*
[20:18:35] Mołdawia : Na pewno...? *idzie za bratem, ale ma pewne obawy, wolałby nie iść-*
[20:19:13] Rumunia : No... tu jedzenia nie widzę, a ty? Luka, coś taka smutna?
[20:19:42] Transylwania : A nic... Dziwnie się tu czuję… *odpowiedziała*
[20:20:48] Mołdawia : Też nie widzę... *wzdych*
[20:21:42] Rumunia : No właśnie, więc trzeba je odnaleźć. *to młodego chyba zmotywuje* To znaczy? *wgap w siostrę*
[20:21:54] * Turcja MG mówi: *W pewnym momencie zauważyliście wielgaśnego pająka rodem z Minecrafta >D *
[20:22:18] * Turcja MG mówi: *3D pająka...Też się rusza jak Wy*

[20:22:32] Berlin : D: *Onieonieonie, pająk.*
[20:22:43] Transylwania : Właśnie to! *pokazała na pająka. Nie lubiła pająków.*
[20:22:58] @ Nauru : Em... *zatrzymała się ostrożnie* Dzień dobry, panie pająku.
[20:23:05] Mołdawia : ...duuży! Można go ugotować i zjeść! :D
[20:23:50] Berlin : *Chowa się za Transią, bo może*
[20:23:56] Rumunia : *to teraz wgap w pająka, potem zerk na Mołdka* ... nie najesz się tym, frate. *ma nadzieję, że pająk nimi też nie zamierza*
[20:24:27] Mołdawia : ...a to chociaż pogłaszczę! Na pewno jest mechaty!
[20:24:32] Transylwania : Ale, ale.. *dlaczego za nią? Patrzy na to stworzenie dużymi oczami*
[20:25:26] Celt : *nie wiedział, co powiedzieć na słowa Nauru* Chyba nie mówisz poważnie...
[20:26:12] Berlin : Ten pająk jest straszny ;_; *Za nią, bo najbliżej była*
[20:26:26] * Turcja MG mówi: *pająk popatrzył na Was i zrobił czerwone oczy - Też nie jadł obiadu, jak Mołdek, i myślał o zjedzeniu wszystkiego co się rusza*
[20:27:00] @ Nauru : *rozejrzała się za czymś, co można by użyć jako broni*
[20:27:02] Transylwania : *aaaa kuwa kuwa uciekać;^;* .........* nie rusza się w ogóle*
[20:27:32] Celt : *chwila... jak miał swój stary strój, to może i miał też broń? Przydałaby się*
[20:27:32] Mołdawia : ...ma oczka czerwone jak ty, frate! :D
[20:29:20] Rumunia : *przytrzymał smarkacza, żeby nawet nie myślał o zbliżeniu się do pajęczaka* To nie jest dobry znak, Dragos... :I *w sumie to nie wie, co robić, może ich akurat pająk nie ruszy?*
[20:29:31] Berlin : Proponowałabym taktyczne wzięcie tyłów. *Nadal za Transią*
[20:30:02] Mołdawia : ...nie? Ale może to jakiś nasz kuzyn?
[20:30:08] Transylwania : *mojego tyłu nie brać!* *dalej się nie rusza*
[20:30:25] Rumunia : ...czy ty siebie słyszysz?
[20:30:29] * Turcja MG mówi: *NIE MACIE BRONI, bo Tupacz zapomniał narysować XD Pająk już zaczął na Was zmierzać, gdy nagle... zapadł się pod ziemię. I został wielki kleks na kartce, na której stał pająk*
[20:30:44] Rumunia : Chociaż fakt, do Włocha podobny.
[20:30:54] Mołdawia : ...och, chyba poszedł spać :c
[20:30:57] Celt : *podchodzi powoli do tego kleksa, czy co to tam było*
[20:31:02] @ Nauru : ... *podeszła ostrożnie do kleksa i go lekko dotknęła*
[20:31:33] Transylwania : *westchnęła. I chwyciła za ramię Berlin*...lepiej stąd uciekać…
[20:33:25] * Turcja MG mówi: *kleks złapał Nauru za rękę i chciał ją wciągnąć do środka jak poprzednio pająka*
[20:33:48] Celt : *złapał Nau i chciał ją odciągnąć od tego... czegoś*
[20:33:52] Rumunia : *zerk na Trans i Berlin* Ale może się nie oddzielajcie od grupy, to najgłupsze co można zrobić w obcym miejscu. *a Mołdka trzyma nadal, żeby go nie zgubić*
[20:34:16] Mołdawia : *patrzy się na kleksa*
[20:34:25] * Turcja MG mówi: *No i wpadł za Transią i Berlin Meks - JAKO RYSUNEK. A, i nie ma w tym świecie Magii. Na razie*
[20:35:11] @ Nauru : *próbowała szarpnąć, ale nie za mocno. Jak się rozerwie, to też nie będzie dobrze!*
[20:35:24] Berlin : Tak. Ja temu kleksowi nie ufam. *Odwraca się i widzi Meksia. Huh ;-; *
[20:35:27] @ Meksyk : *hm... pojawił się~ @@ A userka nuci "Rysunkowa postać" Lady Pank, o*
[20:37:15] * Turcja MG mówi: * A za Meksem, Transią i Berlinem pojawił się wilk XP*
[20:37:41] Transylwania : * także odwraca się i patrzy* …aha... *i na Romanię i brata*... to się ogarnijcie, jeszcze nas te kleksy zeżrą ><
[20:38:04] Mołdawia : ...frate, patrz, jaki fajny wilk! *ogarnął, że nowe zwierzątko jest*
[20:38:14] Berlin : Może się odwróć... ;_; *Pokazuje na wilka, co to za Meksiem stoi*
[20:39:21] @ Meksyk : *och, zatem spojrzał po sobie* ... *potem na Berkę* ...? *następnie obrócił się i dostrzegł wilka* ...! D: *wycofa, wycof*
[20:39:45] Celt : *zerknął przez ramię, bo coś się chyba pojawiło*
[20:40:07] Transylwania : *o nie, najgorsze zwierzę*..... ja się chyba załamię... Biegiem!!
[20:40:21] Berlin : *Też się cofa. Za Meksiem. Rozgląd dookoła* Może w te stosy kartek się da uciec?
[20:41:51] @ Meksyk : Co tu się w ogóle dzieje? '^' *zerka na wspomniane kartki, potem na wilka*
[20:43:28] Berlin : Nie wiem. Ale mi się to nie podoba. Ten piesek tym bardziej. *Kartki wydają się coraz lepszym pomysłem*
[20:43:44] * Turcja MG mówi: *Kleks wypluł Nauru z dziwnym tekstem: "niesmaczna coś" i zwiał od nich*
[20:44:05] Rumunia : *najrozsądniej byłoby uciec, ale no, Mołdek za szybko nie pobiegnie*
[20:44:06] Celt : *jeden z głowy, został tylko wilk*
[20:44:32] Mołdawia : Frate, przygarniemy go?
[20:44:36] @ Nauru : ...*rzuciła coś w stronę kleksa, ale jak nie mówiliście po nauruańsku, to nie zrozumieliście* ...kolejny? *zerknęła na wilka*
[20:45:01] Rumunia : Zgłupiałeś? Mowy nie ma.
[20:45:53] Celt : Złapiemy go i oddamy Germanii. *genialny plan*
[20:45:56] Mołdawia : Wygląda na samotnego i smutnego...
[20:46:12] * Turcja MG mówi: *Wilk zaczął powoli do Was podchodzić. Powoli... I tak patrzy na Mołdka*
[20:46:14] @ Meksyk : I głodnego ewentualnie, si. I:
[20:46:31] Mołdawia : *a Mołdek gapi się na wilka, prosto w wilcze ślepia*
[20:46:57] @ Nauru : A jak zamierzasz nas... odrysować?
[20:47:15] Berlin : Ehm, naprawdę. Chodźmy stąd, sytuacja jest nieładna ;;
[20:47:20] @ Meksyk : *a to się wycofuje, może w sumie Bercia dobrze kombinuje*
[20:47:32] Rumunia : *chowa Mołdka za sobą, nie da go na pożarcie wilkowi*
[20:48:40] Berlin : *Chowa się za Meksiem i też pomalutku wycofuje*
[20:48:51] * Turcja MG mówi: *i za Wami pojawił się drugi wilk, taki sam ale czarny cały... i królik z wielgaśnymi uszami! Widziałam takiego wczoraj pod akademikiem *^* *
[20:49:43] @ Nauru : *spróbowała zagwizdać*
[20:49:46] Berlin : Ponawiam propozycję zwiania w kartki ;_;
[20:50:11] @ Meksyk : *To Meks wolałby schować się za nią...! D: Ale niech będzie, robi za odważnego, zasłoni señorę swym ciałem, o! B^)* Bardzo dobra propozycja, si. :I
[20:50:37] Berlin : *To ten, tak jakby powoli wycofuje się w bok*
[20:51:00] Mołdawia : ...drugi! Ale fajnie, tyle zwierzątek! Więc już nie będzie samotny ten jeden...
[20:53:18] Rumunia : ... *gorączkowo myśli (tak, myśli, zdarza mu się), co zrobić i jak zabrać brata z zasięgu zagrożenia*
[20:53:46] Mołdawia : Frate? Przygarnijmy psiaki, a z króliczka zróbmy pasztet C:
[20:54:20] * Turcja MG mówi: *Wilki na Was skoczyły! I czarny złapał Mołdawię i go zabrał, zmieniając się w wilkołaka >D I tak trzymając Mołdawię zabierają go*
[20:54:44] @ Meksyk : *próbuje naraz iść, obserwować wilki i kminić, co w ogóle się dzieje. Zaraz się biedak przegrzeje i dokona samozapłonu. D:* ...! D: *ifydysrdhddry spiernicza*
[20:55:11] @ Nauru : *złapała Celta, próbując odciągnąć ich od wilków*
[20:55:30] Mołdawia : ..ooo *nieco się wystraszył w pierwszej chwili... ale jednocześnie jest okropnie ciekawy*
[20:56:16] Rumunia : *myślenie nie pomogło, peszek* Fraaaate! *biegnie za kradziejem rodzeństwa*
[20:56:53] Mołdawia : Virgiiil! *macha do brata*
[20:57:13] Berlin : *Zwiewa za Meksiem pomiędzy kartki*
[20:57:58] @ Meksyk : *tak naprawdę to doskonale zaplanowany i dopracowany odwrót taktyczny*
[20:58:16] @ Nauru : *Meks, na z góry upatrzoną pozycję*
[20:59:07] * Turcja MG mówi: *To jak Meks i Berlin zwiali pod kartki to trafili do... pracowni rysunku. Pełno sztalug dookoła i... drzwi się za nimi zamknęły na klucz*
[20:59:44] Rumunia : *biegnie, musi jakoś odzyskać brata*
[21:00:11] Berlin : Nie ma tu nic, co by mnie mogło pozbawić skalpu? *Rozgląd*
[21:01:49] Transylwania : *biegła i się potknęła
[21:01:56] * Turcja MG mówi: *na razie nic Berlin. Pełno sztalug, okna są ukryte za dziwnymi ścianami ze stołów... potężna sala i strasznie duszno i można się dusić będąc w tak wielkim pomieszczeniu - Tupaczowe wspomnienia z zajęć rysunku. Mołdek! Jesteś niesiony przez wilkołaka aż do wielkiego zamku. Oczywiście wszystko to jeden wielki rysunek*
[21:02:35] @ Nauru : *a ona?*
[21:02:37] @ Meksyk : Mam nadzieję. *Meksiu moze, jak bardzo chcesz~♥* *rozejrzał się* Jeszcze ciekawsze miejsce, si.
[21:03:41] Rumunia : *nosz kurczę, gdzie ta pokraka Dragosia niesie! Rumun przyspieszył*
[21:03:45] Berlin : Tu jest coś do rysowania. *Podłazi do sztalugi i przygląda jej się* Myślisz, że jakbym coś narysowała, to stałoby się to realne?
[21:03:50] * Turcja MG mówi: *A do Nauru i Celta bo tam został... usłyszeliście krzyk i wołanie o pomoc za sobą*
[21:03:57] Mołdawia : *rozgląda się, widzi zamek* ...łooo!
[21:04:27] Mołdawia : *czuje się jak księżniczka, którą zaraz zamkną w wieży*
[21:04:39] @ Nauru : *pociągnęła Celta w kierunku wołania*
[21:05:23] Rumunia : *ta, Roszpunka, kurczę. Tylko po tych kucykach to nikt się nie wdrapie*
[21:05:24] @ Meksyk : Biorąc pod uwagę okoliczności... nie wykluczałbym takiej możliwości, si. *podszedł do Berty* To by było ciekawe.
[21:05:50] Celt : *pociągnięty przez Nau*
[21:07:25] @ Nauru : *pociągam Celta xD*
[21:07:31] * Turcja MG mówi: *Meks i Berlin... Usłyszeliście dziwny odgłos.... Znajdował się za drzwiami po przeciwnej stronie pokoju. Nauru, Celt! Zobaczyliście kartkę położoną ten no... poziomo i narysowane kraty. A za kratami znajdowała się Hatsune Miku błagająca o pomoc. A Mołdawia został zaprowadzony nie do zamku - wybacz - a za nim do ogrodu z wielkimi cierniami i schowany na samym końcu wytworzonego labiryntu z cierni*
[21:08:52] Mołdawia : *o, to jednak Minotaurem został*
[21:08:59] @ Meksyk : *Nau, to tylko złudzenie, tak naprawdę on też cię nie chce*
[21:09:32] Berlin : *Patrzy na te drzwi. Odgłos jej się nie podoba* Spróbuję coś namazać.
[21:09:50] @ Nauru : *spróbowała potrzeć kraty, coby je wytrzeć*
[21:10:21] Celt : *przyjrzał się, co robiła Nau* ...hm. *w sumie niegłupie, może się uda*
[21:10:26] * Turcja MG mówi: Obok Transi pojawiła się WBN! Jesteś rysunkiem w rysunkowym świecie bez kolorów*
[21:10:39] Rumunia : *przyspieszył, żeby tylko nie stracić Mołdka z oczu*
[21:10:49] @ Meksyk : Najlepiej portal do normalnego świata. :I *zerka na drzwi*
[21:12:15] * Turcja MG mówi: *Nie da rady tak, Meks. A odgłos zmienił się w głos... męski... XD*
[21:12:51] Wyspa Bożego Narodzenia : *pojawił się ;-; *
[21:13:03] Berlin : Nie wiem, czy to podziała, nawet nie wiem, czy to nie jest normalny świat, który po prostu za długo przebywał pod wpływem Czarnobyla. :I *myśli chwilkę* ...Magnum czterdzieści cztery? *bierze ołówek do łapki i dafuq, coś zza drzwi gada D:*
[21:13:35] Wyspa Bożego Narodzenia : *rozejrzał się, kiedy nagle gdzieś się zjawił. Nie bardzo wiedział o co chodzi* Umm? *rozgląda się*
[21:14:31] Mołdawia : *nie ogarnia, ale bawi się w Minotaura*
[21:14:37] * Turcja MG mówi: *Nauru krata zaczęła się powoli wymazywać, ale ręka już Cię swędzi. Rumunio, przed Tobą pojawiła się biała sarna, a Mołdek, za Tobą pojawiła się też wielka kartka z narysowanym Turkiem w kajdankach, ale on był tylko rysunkiem*
[21:15:02] @ Nauru : *zmieniła rękę*
[21:15:24] Celt : *ha, miał swój płaszcz... czy pelerynę... whatever. To przez materiał ściera kraty*
[21:16:44] Mołdawia : Ojć... *patrzy na rysunek i zastanawia się, czy da się coś zmienić, pomóc narysowanemu Turkowi*
[21:17:40] @ Meksyk : Też może być. D: *spoziera. Co to za głos?*
[21:17:44] * Turcja MG mówi: *Dobra... :< Trans zjadł kleks :< A do WBN podszedł... Um.... Czerwony kapturek 8D*
[21:17:50] Rumunia : *aż się zatrzymał, gdy mu ta sarna nagle wyskoczyła. Co to ma być, on chce brata ratować!*
[21:18:43] Berlin : *No to rysuje wcześniej wspomnianego strzelacza* ...Co to tak gada? ;-;
[21:20:04] Wyspa Bożego Narodzenia : *patrzy na dziewczynkę, której nie zna* Dzień dobry? *przechylił łepek i uśmiechnął się*
[21:20:59] * Turcja MG mówi: *Berlin, Meks: Odezwał się nagle... Jakiś facet, zaczynając gadać* Ile tej tkaniny muszę jeszcze wydziergać niby?! Ta wełna z Anglii jest tragiczna dzisiaj! Jak niby ma się to sprzedać?! Nauru, Celt: Kraty znikły, a do Was podbiegła, tuląc Was mocno, Miku. "Dziękuję wam, dziękuję! Pomóc wam może w czymś?"*
[21:21:23] @ Nauru : Tak właściwie, to szukamy wyjścia...*i mogłaby się na początek odsunąć*
[21:22:00] Celt : *za bardzo wylewne dziewczę było, to też się odsunął właśnie* I to w miarę jak najszybciej.
[21:22:03] @ Meksyk : Nie mam pojęcia, ale lepiej być gotowym na wszystko i... shh! *sam siebie uciszył, yep* ... :o *zrobił kilka kroków w kierunku drzwi i słucha*
[21:22:17] Berlin : ...Co? Wełna z Anglii? Ale że ktoś ogolił Arthura? *Aż przestała rysować*
[21:22:20] Mołdawia : Emm... coś nie tak? *gada do Turka na kartce*
[21:22:21] * Turcja MG mówi: Rumunio, Mołdawio: Sarna podeszła bliżej Rumuna i się gapi na niego, i się nagle odzywa ludzkim głosem: Pomóc ci? A obok Mołdawii pojawiła się gumka. Normalna zwykła... szkolna.* WBN: *Czerwony Kapturek się uśmiechnął* Witaj! Zgubiłam się, pomożesz mi?
[21:22:43] Mołdawia : *chwycił gumkę* Hm... *spróbował wytrzeć nią kajdany, które ma Turek*
[21:22:47] Rumunia : Da, jeśli wiesz, gdzie wynieśli mi brata. D:
[21:23:16] Wyspa Bożego Narodzenia : *skinął głową, uśmiechając się szerzej* Sam nie wiem, gdzie jesteśmy, ale mogę Ci pomóc w odnalezieniu drogi.
[21:24:43] @ Meksyk : *zgolili mu brwi i zrobili wełnę ;-;*
[21:24:53] * Turcja MG mówi: Meks, Berlin: *Facet mówi nadal* Leonardo, idź z tymi babeczkami! Muszę to skończyć. Ta tkanina jest okropna dzisiaj... Eh, gdyby dało radę jakoś to naprawić. Co tym chorym studentom przychodzi do głowy, kiedy siedzą na wykładach. To się w głowie przewraca... Nauru, Celt: Miku mówi: Nie da się wyjść. Jesteście jej pracami. Zostajecie tutaj na zawsze! Zostaniemy przyjaciółmi! *Tuli mocno*
[21:25:34] @ Nauru : *teraz to ona z kolei odsunęła się* Em, myślę, że jednak damy sobie radę... tylko wskaż nam drogę
[21:26:10] Berlin : Czekaj, czekaj, on coś z sensem mówi... *Nasłuchuje*
[21:27:03] Celt : *dałby dziewczynie porządnie przez łeb, to by się może uspokoiła. Ale, właśnie - dziewczyna. To mu się kłóciło z zasadami. Westchnął* Jakoś tu trafiliśmy, to i wyjdziemy.
[21:27:08] * Turcja MG mówi: Mołdawia, Rumunia: Sarna: To chodź za mną. Zaprowadzę cię do brata najszybszą drogą. I nagle za nią pojawiła się jaskinia i tam weszła powoli Sarna. Nagle Turek się obudził i uśmiechnął się szczęśliwy do Mołdawii, pogłaskał go po głowie... i zmienił się w wielkie stado motyli i odfrunęły motylki w stronę słońca! WBN: Czerwony Kapturek: Wiem, że muszę iść gdzieś tam *pokazała zamek, za którym jest Mołdek* Pójdziesz ze mną?
[21:27:10] @ Meksyk : *tryb tryb* Możliwe. Jakaś czarna magia czy coś. Na pewno. O czym oni gadają, he? *przystanął tuz przy drzwiach* ... *słucha*
[21:28:40] Berlin : Ty słuchaj, a ja dokończę. Tak na wszelki wypadek. *Kończy rysunek.*
[21:29:04] Mołdawia : ...motylki! *patrzy na nie z rozbawieniem*
[21:29:33] Wyspa Bożego Narodzenia : *skinął głową* Oczywiście, chodźmy *złapał ją za rękę. Dzieci, więc powinni trzymać się razem. I ruszył w stronę zamku*
[21:29:40] Rumunia : *niezbyt pewnie idzie za sarną wgłąb jaskini* Ej, ale to na pewno dobra droga?
[21:30:16] * Turcja MG mówi: *Facet nadal mówi: Jeszcze ci templariusze. Widziałeś, co ona wymyśliła? Tańczących templariuszy w balecie! Ten wykładowca powinien uważać jak mówi, bo ona zaczyna dziwnych pomysłów na rysunki dostawać!" Berlin, rysunek nie stał się prawdziwy, szkoda. Nauru, Celt: *Miku zaprowadziła Was do jakiejś dziwnej sceny gdzie... właśnie tańczyli tacy templariusze, z Prusakiem tańczącym wśród nich, ale to nie był Wasz Prusak, więc nie słucha Was...*
[21:31:38] @ Nauru : ...tym bardziej chcę stąd wyjść... *odsuwa się od sceny*
[21:32:02] @ Meksyk : ...Que? *przystawił głowę do drzwi, bo jakieś dziwne rzeczy słyszy* I jak, he? *rzucił ku Bercie*
[21:32:36] Celt : *stanął jeszcze dalej niż Nau. Nie, nie jego bajka, zdecydowanie*
[21:32:43] Berlin : *Nie udało się, szkoda. Ale rysunek ładny. I zawsze ma ołówek, może nim kogoś dziabnąć w oko* Nic, nie działa. Normalny rysunek... Mówią coś?
[21:33:36] * Turcja MG mówi: Rumunia, Mołdawia: *Sarna: Na pewno. Chodź. A do Mołdawii przyleciał talerz z barszczem!* WBNL: *Czerwony Kapturek szedł z nim i dotarli tak do… Mołdawii* :3
[21:33:59] Mołdawia : Łoo! *-* *chwycił talerz z barszczem*
[21:35:23] Wyspa Bożego Narodzenia : *szedł z dziewczynką za rękę i rozglądał się z zaciekawieniem. I zobaczył kogoś przed nimi* Hello *zawołał doń*
[21:36:16] @ Meksyk : *zrezygnowane westchnięcie* Szkoda. Mówią, si. O templariuszach w balecie i babeczkach, si.
[21:37:47] Rumunia : *nie, wcale się nie boi mroku jaskini. Jest po prostu ostrożny. Idzie za sarną*
[21:37:52] * Turcja MG mówi: Meks , Berlin: *nagle drzwi się otworzyły i z nich wyszedł... Ezio który szył na drutach tkaninę z wełny, a za nim Leonardo da Vinci z babeczkami - nie pytajcie. Nauru, Celt. Za Wami pojawiła się jaskinia*
[21:38:12] Mołdawia : ...o, cześć *zerk zerk*
[21:38:57] Berlin : ...Co. *Podeszłaby do drzwi, ale skoro te się otwierają, to woli zostać w miejscu. Wgap w Ezia* Uhm... Chyba ich kojarzę skądś.
[21:39:02] Celt : *tknęło go przeczucie, to się odwrócił* ...co znowu?
[21:39:39] @ Nauru : *też odwróciła się* Em... a bo ja wiem. Wejdziemy?
[21:40:23] * Turcja MG mówi:* Rumunio. Sarna zaprowadziła cię przez jaskinię aż do Mołdawii i WBN*
[21:40:35] @ Meksyk : *miał stać przy drzwiach... Ale odskoczył @@* ... D: *atakujo!*
[21:41:13] Celt : Tamto cię niczego nie nauczyło? *mówił o kleksie* Lepiej nie podchodzić.
[21:41:14] * Turcja MG mówi: *a Czerwony Kapturek wyparował!*
[21:41:44] * Turcja MG mówi: *A templariusze wraz z Prusakiem zmienili się w kleksy! I zaczęli do Was iść*

[21:42:40] Rumunia : Frate! *biegnie do Mołdka*
[21:42:49] Mołdawia : ...frate! *biegnie do Rumuna*
[21:42:55] @ Nauru : ...ok, to chcesz zostać z kleksami?
[21:43:49] * Turcja MG mówi: *Ezio i Leonardo spojrzeli na Was i spojrzeli po sobie. Ezio: Ich też narysowała eh... Pomóc Wam może?*
[21:44:24] Wyspa Bożego Narodzenia : *zerknął na mężczyznę, który do nich przyszedł, a dziewczynka mu zniknęła. Lekki szok* Co się dzieje?
[21:45:26] @ Meksyk : *zerknął na Bertę, na Leo, znów na Bertę i ponownie na Leo* My... Narysowała? Que? :'1
[21:48:01] Celt : Dobra, niech będzie. *idzie w stronę jaskini*
[21:48:23] Berlin : Ahm... *Zafrasowało się dziewczę* Ale kto nas narysował?
[21:49:34] Rumunia : *zaraz sprawdza, czy dzieciak cały i zdrowy* Nic ci nie jest?
[21:49:57] Mołdawia : *wtulił się w brata* Dobrze! Zrobiłem z Turka motylki!
[21:50:31] * Turcja MG mówi: Meks, Berlin:* Ezio: No ona... nie znacie jej? * , RUMUNIO, Mołdawio tam macie WBN, Celt, Nauru... *Jaskinia się zamknęła jak weszliście i od razu w środku pojawiły się latające pochodnie dające światło*
[21:51:00] Celt : ... *rozejrzał się* Zadowolona? Teraz stąd nijak nie wyjdziemy.
[21:51:16] @ Nauru : *tym razem nie dotknie* Wolałeś zostać z kleksami?
[21:51:17] Wyspa Bożego Narodzenia : *tja, jest tam. Sam, dziewczynka mu zniknęła i znieogarnił*
[21:51:46] @ Meksyk : Zależy kim jest "o n a", si. I:
[21:52:08] Mołdawia : *kiedy ochłonął, przywitał się z bratem, przypomniał sobie o tym, że nie są tu sami* ... *zerk na Wyspę Bożego Narodzenia*
[21:52:27] Celt : *może kleksy były gorsze, nie wiedział, ale w sumie... Sięgnął do jednej z pochodni*
[21:52:51] Rumunia : Coś zrobił z Turkiem? o_O I co to za dzieciak? *wskazał głową na WBN*
[21:53:17] * Turcja MG mówi: Nauru, Celt: *Pochodnie odsunęły się od Was i zaczęły Was prowadzić do wyjścia.. czyli do Rumuni, Mołdka i WBN XP*
[21:53:37] Berlin : Cóż...Tak. *Patrzy to na Meksa, to na Ezia i Leo*
[21:54:51] Mołdawia : Nie znam go *przyznał* A Turka wytarłem i zrobił się motylkami!
[21:55:07] * Turcja MG mówi Meks, Berlin: *Ezio westchnął a Leo zaczął mówić* To wielka artystka! Twórczyni tego świata! Ona sama teraz poszła na zajęcia i, znając życie, wróci z kolejnymi naszymi znajomymi, ale jest tu w tym świecie ona sama, jako rysunek, i pomaga nam, swym dziełom*
[21:55:50] Celt : *no to chyba poszli za tymi pochodniami, nie?*
[21:56:48] @ Nauru : *ruszyła za Celtem*
[21:57:26] Wyspa Bożego Narodzenia : Jestem Joshua *przedstawił się mężczyźnie bo zauważył, że o nim mowa* Gdzie jesteśmy?
[21:58:23] Celt : *a jak poszli, to i zaraz przyszli do reszty* Co za zbiorowisko?
[21:59:09] Rumunia : *nie ogarnia tego, co Mołdek mówi, nic to, pewnie jest w szoku po porwaniu. Spojrzał na WBN* Miło mi pozn-... Ej, światło nam ucieka! *złapał też WBN i ciągnie oba dzieciaki, próbując dogonić pochodnie*
[21:59:30] @ Meksyk : Nas nie stworzyła, ja jestem prawdziwy, si! *odparł z urazą, krzyżując łapki na piersi* Więc co tu robię?
[22:00:38] Mołdawia : *wtul w Rumuna*
[22:01:47] @ Nauru : *zerknęła na Rumuna, Mołdka i ...na...Joshuę* Joshua?
[22:01:53] * Turcja MG mówi: Rumunia, Celt, Mołdawia, WBN, Nauru... *pojawiła się obok Was mumia*
[22:02:02] Berlin : Ja też jestem prawdziwa... Lub byłam przynajmniej.
[22:02:22] Mołdawia : ... *wgap w mumię* ...brzydal
[22:03:00] Celt : *zerk na mumię... Jedno skojarzenie - Egipcjanka* ...nie, ja się z tego wypisuję.
[22:04:00] Rumunia : ... *no nie, jeszcze łażących trupów im brakowało*
[22:04:52] @ Nauru : *spróbowała posłać jedną z pochodni w stronę mumii*
[22:04:54] Wyspa Bożego Narodzenia : *pociągnięty, biegnie za Rumunią. A widząc mumię chowa się za nim.* Potwór *pisk*
[22:06:00] * Turcja MG mówi: Meks, Berlin* Nagle z drzwi wyskoczył kleks i zaczął się do Was zbliżać a Ezio i Leonardo zniknęli, szybko uciekając. Wyjście jest za drzwiami*
[22:06:01] Mołdawia : *o, WBN piszczy, to Mołdek też zaczął piszczeć, tak do towarzystwa!*
[22:06:59] Rumunia : *też by piszczał, ale mu nie wypada :c *
[22:07:25] Berlin : TO TEN PAJĄK :I *chowa się za Meksiem* Musimy go obejść...
[22:07:25] @ Nauru : *...faceci...*
[22:07:36] Celt : Cicho tam! *takie piski to był zły pomysł* ... *dostrzegł drzwi* Może tamtędy?
[22:07:45] * Turcja MG mówi: *mumia na Was idzie... A za nim pojawił się znowu Pająk*
[22:08:56] Wyspa Bożego Narodzenia : Co to jest? *macha łapką na pająka* D:
[22:10:50] * Turcja MG mówi: *Wielki olbrzymi włochaty pająk! From WŁADCA PIERŚCIENI! XD*
[22:11:22] @ Nauru : Może gdziekolwiek byle dalej? *to dobry pomysł*
[22:11:24] Celt : *da się jakoś podejść do drzwi?*
[22:11:38] Rumunia : *zgłupiał, nie wie, co robić. Innymi słowy sparaliżowało go ze strachu*
[22:11:58] Mołdawia : *piszczy dalej, bo fajna zabawa*
[22:12:57] * Turcja MG mówi:.... *i nagle wszystko zbladło Wam przed oczami i znaleźliście się w dziwnym białym pokoju - wyglądał jak salon normalny nasz, ale nadal byliście rysunkami... Wszyscy już tam jesteście*
[22:13:00] @ Meksyk : Que? D: *nie lubi pająków* Niby jak?
[22:13:22] Celt : *rozgląd* ...a tym razem co to ma być?
[22:13:45] Wyspa Bożego Narodzenia : *piszczy razem z Mołdkiem x3 I nie widzi, że już bezpieczni. Tak jakby*
[22:13:57] @ Meksyk : *i po kleksie ;-; Meks go pokonał swym egzystowaniem, ha*
[22:14:23] Berlin : *Nadal schowana za Meksem.*
[22:14:24] @ Nauru : ...już możecie się uciszyć...
[22:14:56] Rumunia : *usiadł tam, gdzie stał. Musi odpocząć*
[22:15:24] @ Meksyk : *ma swoją własną damę w opresji, och-*
[22:16:39] * Turcja MG mówi: *niby wszystko jest bezpiecznie... delikatnie wiał wiatr w pokoju... Okno było otwarte*
[22:16:56] Berlin : Zrób coś z tym kleksem ;-; *Nie patrzy, nie ogarnęła, co się stało*
[22:17:01] Mołdawia : *usiadł Rumunowi na kolanach >c*
[22:17:10] Celt : Nic już tu nie ma... Na razie.
[22:17:28] @ Meksyk : Wróciliśmy, si! *moment* ...A-albo i nie. *trochę zbyt rysunkowo jak na pierwotne realia*
[22:17:46] Wyspa Bożego Narodzenia : *to się uciszył skoro Mołdek też i rozejrzał się dookoła* Co to za miejsce?
[22:18:26] @ Nauru : Oby nas nie wywiało...
[22:18:49] Berlin : *Patrzy po sobie i widzi mundur SS* ...Nie wróciliśmy. *Wygląda zza jego ramienia* Nie ma tego kleksa w końcu? I znów nas przeniosło?...
[22:18:51] Rumunia : Co ty robisz, frate?
[22:18:56] Celt : *to może zamknie okno?*
[22:19:13] * Turcja MG mówi: *za otwartym oknem pojawił się kleks... i wszedł przez okno do środka i idzie powoli do Was*
[22:19:13] Mołdawia : Siedzę
[22:20:18] Wyspa Bożego Narodzenia : Co to jest? D: *macha łapką na kleksa czy plamę czy innego cosia. Rozgląd i chowa się za Celtem*
[22:20:53] Celt : *nabawi się urazu do atramentu dzisiaj chyba*
[22:21:55] @ Meksyk : Nie, raczej go nie... JEST. D:
[22:22:21] Rumunia : *tak, ucieczka jest jak najbardziej na miejscu. Podniósł Mołdka i ucieka*
[22:22:49] Mołdawia : *no nie, a już sobie usiadł D: *... *ucieka za bratem*
[22:24:03] @ Nauru : *stara się odsunąć jak najdalej od kleksa*
[22:26:01] Berlin : Weź go! *Histeria w głosie*
[22:26:40] Celt : *rozejrzał się za czymś, czym dałoby się w kleksa rzucić, na ten przykład*
[22:26:42] * Turcja MG mówi : Kleks do Was idzie. Za Wami są schody na górę.
[22:27:33] @ Meksyk : M-może lepiej zamiast go brać, oddalimy się w tempie natychmiastowym, he? *wskazał na schody*
[22:27:44] @ Nauru : *pociągnęła Celta schodami na górę*
[22:28:01] Celt : *znowu go ciągną. No co za los*
[22:28:35] Berlin : Jestem za. Bardzo za. *Oddala się w tempie natychmiastowym w kierunku schodów, ciągnąć za sobą Meksia*
[22:29:51] * Turcja MG mówi : *Na górze jest tylko jeden pokój... zamykany na klucz*
[22:31:01] @ Meksyk : *niczym Celt p.p Ale biegnie posłusznie za Berta, choć bieganie to... to nie jest jego najlepsza strona*
[22:31:54] Berlin : *To nie Berta jest, no :c * *Wali w drzwi* Zamknięte ;_; *Jakże odkrywczo*
[22:31:55] Wyspa Bożego Narodzenia : *biegnie w stronę schodów, nie wie co to za plama, ale jak inni uciekają to on też*
[22:32:41] @ Meksyk : *ale... Berlin - Bercia - Berta! Uwielbiam to imię ;;* Que? Jak to? D: *próbuje otworzyć*
[22:34:14] Berlin : *No dobra, uwielbiaj Bercię, niech ci będzie* Normalnie ;_; *Patrzy w dół, czy kleks nie idzie* Może da się je jakoś wyważyć?
[22:35:14] * Turcja MG mówi : *na podłodze leży klucz*
[22:35:35] Berlin : *Owowowow, to podnosi ów klucz i sprawdza, czy pasuje do zamka*
[22:36:16] @ Meksyk : Może, si, si. *miał spróbować, gdy także dostrzegł klucz* ...albo można otworzyć, si.
[22:36:32] Celt : *patrzy, czy kleks został na dole, czy poszedł za nimi*
[22:37:02] * Turcja MG mówi :*pasuje... Za drzwiami jest wielki i przestronny pokój z biurkiem i przy nim rysuje dziewczyna... pokolorowana, a Wy też kolorki zyskujecie jeśli weszliście do pokoju*
[22:37:52] Celt : *w końcu kolory... tak, wszedł. Skoro była okazja...*
[22:37:53] Berlin : *Włazi do tego pokoju, paczy na dziewczynę, paczy.* To ty nas narysowałaś?
[22:38:38] Wyspa Bożego Narodzenia : *wbiegł do pokoju* Zamknijcie drzwi szybko D:
[22:39:17] @ Nauru : *weszła ostrożnie do pokoju*
[22:41:38] * Turcja MG mówi: *Dziewczynka na Was spojrzała kiedy wszyscy znaleźli się w pokoju ... * Witajcie. Tak *uśmiechnęła się wesoło*
[22:42:32] @ Meksyk : *wpełzł do pokoju zaraz za Ber. O, kolory. W końcu. Jeszcze trochę czarno - bieli i by zwariował*
[22:42:39] Wyspa Bożego Narodzenia : *spojrzał na dziewczynę* A Może pani zniknąć kleksa? Taki nas goni D:
[22:42:52] @ Nauru : Możesz nas odrysować?
[22:43:13] Celt : Odrysować? Odesłać do domu najlepiej od razu.
[22:44:24] Berlin : Tak. Zniknąć kleksa na amen. *Na wszelki wypadek chowa się za Meksem. Bo co będzie, jeżeli dziewczyna wyczaruje nowego, zamiast starego zniknąć?*
[22:45:27] * Turcja MG mówi: Oczywiście *wzięła kartkę i wrzuciła do kosza... A kleks za Wami zniknął* Chcecie coś jeszcze? *uśmiecha się* Bo z powrotem do domu to będzie kłopot.
[22:45:47] Berlin : ...Dlaczego kłopot? *Wygląda zza Meksa*
[22:46:16] Celt : *naprawdę miała szczęście, że była dziewczyną, bo inaczej by sobie z nią Celt pogadał*
[22:46:37] @ Meksyk : Kłopot? He, nie wystarczy zgnieść resztę kartek tak samo, jak tej z kleksem, he? *obrócił się ku znikającemu kleksowi*
[22:48:13] * Turcja MG mówi: Nie, bo wtedy byście umarli na zawsze i nigdy nie powrócili do waszego świata *roześmiała się* Ale wam się nie podoba mój wymyślony świat?
[22:48:41] Celt : Widziałem lepsze.
[22:49:31] Berlin : Wolę prawdziwy... Chociaż... *Zamyśliła się* Tu nie ma Włocha. A skoro nie ma Włocha, nie ma migren...
[22:49:34] Wyspa Bożego Narodzenia : No to jak mamy wrócić do siebie w takim razie?
[22:49:58] @ Meksyk : Jest całkiem w porządku... nie licząc wilków, dziwnych facetów, wściekłych kleksów i braku kolorów. *skrzywił się*
[22:52:04] * Turcja MG mówi: *dziewczynka się zasmuciła.*: No wiecie co...? Nie umiem jeszcze tak dobrze rysować by dodawać kolory do swoich prac. Ale niech wam będzie. *narysowała coś na kartce i za nią pojawiły się drzwi* To droga do waszego świata. Do widzenia.
[22:52:37] @ Nauru : *pomachała jej* Do zobaczenia... i rysuj coś... mniej groźnego *przeszła przez drzwi*
[22:52:59] Celt : *mimo wszystko trochę mu się jej zrobiło żal* ...kwestia wprawy. *i poszedł za Nau*
[22:53:42] Berlin : *Patrzy na dziewczynkę* Gniewasz się?
[22:54:05] Wyspa Bożego Narodzenia : Rysuj kraby, są bardzo miłe *podpowiedział dziewczynie i ruszył do drzwi*
[22:54:13] * Turcja MG mówi: *dziewczynka* No jasne *zrobiła smutną minkę do nich*
[22:54:27] @ Meksyk : Si. Kiedyś się nauczysz. c: *poklepał dziewczę po głowie* Musisz po prostu ćwiczyć, si?
[22:55:48] * Turcja MG mówi: *uśmiechnęła się* Będę ćwiczyć, obiecuję. A teraz idźcie przez drzwi, bo inaczej was tu uwiężę na zawsze. Liczę do 3. 1....
[22:56:46] Berlin : *Wyszła przez te drzwi, myk*
[22:57:38] @ Meksyk : Bien. Adios. c: *odwrócił się i polazł za Bertą*
[22:58:24] Wyspa Bożego Narodzenia : *przebiegł przez drzwi D:*
[22:58:43] * Turcja MG mówi: *Wróciliście do Waszego świata. Do salonu. W kolorach. Normalni. Bez kresek i kleksów... Dziękuję, że wytrzymaliście do końca, a w nagrodę coś dostaniecie wszyscy jutro albo w niedzielę :3 Zależy kiedy się za to wezmę i kiedy Was spotkam. Event END.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach