Wingtalia

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Sro Cze 03, 2015 7:13 pm

Falklandy -> Wyspy Alandzkie


Wyspa wyglądała na nietkniętą przez człowieka. Jak okiem sięgnąć nie było śladów cywilizacji. Nigdzie nie stały domy, sklepy, fabryki. Przyroda była zadbana, woda czysta, powietrze świeże. Wszędzie pięknie i zielono. Lasy ciągnące się kilometrami, zamieszkałe przez przeróżne gatunki zwierząt. Łąki pełne pięknych kwiatów, przecinane krystalicznie czystymi rzekami, zamieszkane przez wiele żyjątek. Jeziora, w których bez trudu można było dostrzec dno, pełne ryb. Góry z naturalnymi jaskiniami, otoczone lasami iglastymi.
Właśnie wśród tych gór, nieco na uboczu, miał swoją jaskinię Askel. Miejsce położone dość wysoko, na dużej stromiźnie, uniemożliwiając dostanie się do niego w jakikolwiek inny sposób niż za pomocą skrzydeł. Askel nie narzekał na niedostępność swojego mieszkanka, wręcz przeciwnie - miał tam spokój, nie męczyły go hałasy (nie licząc wiatru i burz, których echo czasami niosło się po jego jaskini), nie musiał się obawiać drapieżników. O jedzenie też się nie musiał martwić, w pobliżu znajdował się strumień, gdzie można było łowić ryby, zaś w pobliskim lesie plątało się trochę zwierzyny. Nie było na co narzekać.
Dziś było tak samo, jak zawsze: rankiem Askel zebrał się i poleciał do lasu, sprawdzić miejsca, gdzie dzień wcześniej zastawił sidła. W końcu trzeba było coś jeść, a taki sposób polowania wymagał minimum nakładu pracy.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Sro Cze 03, 2015 8:04 pm

Zapewne kiedy Askel dotrze już w okolice swoich sideł będzie mógł dosłyszeć dziwne dźwięki. Dźwięki, które były płaczem dziecka. Małej blond dziewczynki, która wyglądała na nie więcej niż osiem lat. Miała bladą cerę, błękitne oczka i skrzydła równie jasne co jej włosy. Uwięziona w sidłach od jakiegoś czasu, teraz już tylko pochlipywała cicho. Jak ona się tu znalazła? Nie pochodziła z tych okolic. By dotrzeć od swojego domu do tego miejsca musiała poświęcić kilka godzin.
Wybrała się ze swoim bratem na małą wycieczkę, ćwiczyć swoje zdolności do latania, a raczej ich brak. Ciągle miała problemy z utrzymaniem się w górze czy lotem w linii prostej. Niestety, jakimś sposobem zgubiła się. Spadła z nieba, a brat nie mógł jej odnaleźć w tym gęstym lesie. Nie wiedział, że Ellen oddaliła się jeszcze bardziej. Mała była pewna, że szła w stronę domu, niestety był on w zupełnie przeciwnym kierunku. Trzymała się całkiem dzielnie, choć bardzo się bała, dopóki nie wpadła w pułapkę. Wtedy pękła i zaczęła płakać.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Pon Cze 08, 2015 10:17 am

Wśród wszystkich dźwięków, jakie Askel się spodziewał usłyszeć podczas sprawdzania pułapek, na pewno nie było płaczu dziecka. Nieco więc go zaskoczyło zarówno doznanie słuchowe, jak i wizualne, gdy dotarł do rzeczonych sideł i znalazł w nich nie jakieś zwierzę, a małą dziewczynkę. Ciekawe, skąd się mała tu przyplątała, w końcu Askel mieszka dość daleko od siedlisk innych, a wątpił, żeby takie małe dziecko samo przebyło taki dystans. No nic, nieważne. Może młoda sama powie, jak się tu znalazła? Odłożył więc martwego już królika na bok, po czym podszedł do pułapki i odwiązał linę trzymającą siatkę, jednak opuścił ją na ziemię powoli, by nie zrobić krzywdy małej. Zaraz też pomógł jej się z tej siatki wyplątać.
- Jak się tu znalazłaś? - zapytał w międzyczasie, może dziewczynka, pomimo tego, że zapłakana, zbierze się w sobie na tyle, żeby w stanie odpowiedzieć na to pytanie.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Wto Cze 09, 2015 9:31 am

Kiedy Ellen usłyszała kroki natychmiast skierowała spojrzenie w ich stronę, mając nadzieję, że to brat wreszcie ją odnalazł i zabierze ją do domu. Choć często go wyzywała i kłóciła się z nim to jednak kochała go bo to w końcu brat. Niestety, zamiast tego zobaczyła jakiegoś obcego mężczyznę. Trochę przypominał jej brata bo też miał blond włosy i jasne skrzydła, ale to zdecydowanie nie był on. Nie ruszyła się kiedy mężczyzna zaczął opuszczać siatkę w dół, nie wiedziała czego może od niej chcieć. Cały czas pochlipywała tylko, bała się.
- Z-zgubiłam brata - odpowiedziała mu cicho, siedząc na ziemi jak ten kołek i patrząc na niego wielkimi, wystraszonymi oczami.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Czw Cze 11, 2015 11:55 pm

Czyli dzieciak najzwyczajniej w świecie się zgubił. No nic, może brat tej dziewczynki gdzieś się tu kręci. Chociaż Askel niekoniecznie rozumiał, po co zabierać dziecko w tak odludne miejsce. No nic, każdy ma swój tok myślenia.
Przykucnął przy małej, uważnie jej się przyglądając. Biedna, wyglądała na wystraszoną. Tak żałosny widok nawet w Askelu uwolnił pewne pokłady współczucia.
- Z której strony tu przyszłaś? - zapytał. Może dzięki temu ogarnie, gdzie szukać brata małej. Ten zabierze dzieciaka i będzie spokój. Jeśli się w ogóle znajdzie. Gdy Askel tu leciał, nie widział nikogo krążącego nad lasem i wypatrującego zguby. Taką taktykę sam by obrał, gdyby kogoś szukał.
- Tak poza tym, to kiedy się zgubiłaś? I jak długo tu wisiałaś? - zadał kolejne pytania, mające na celu dojście do tego, jak daleko może znajdować się opiekun dziewczynki. Może jej nie zauważył przez korony drzew i najzwyczajniej w świecie szuka jej tu gdzieś niedaleko?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Sob Cze 13, 2015 10:27 am

Wybrała się po prostu z bratem na małą wycieczkę po okolicy i dodatkową naukę latania. Powinna w końcu opanować używanie skrzydeł bo inaczej kiedyś sobie zrobi krzywdę. Jakoś tak wyszło, że przylecieli aż tutaj. Nie odrywała wzroku od nieznajomego blondyna, ale nieco się uspokajała bo ten nie wydawał się być groźny i chyba nie chciał jej nic złego zrobić. Na jego pytanie rozejrzała się dookoła, chwilę namyślała się.
- Stamtąd - wskazała palcem. Problem w tym, że jej dom był w zupełnie innym kierunku. Jej orientacja w terenie była zerowa i nie miała pojęcia którędy wrócić do brata.
- Dawno, a wisiałam krótko - cóż, wychodziło na to, że Ellen nie mogła zbytnio pomóc mężczyźnie. To co byłą w stanie mu powiedzieć to było naprawdę niewiele. Jej brat na pewno długo jej szukał, skoro nie było go w okolicy to widocznie odleciał szukać gdzieś dalej. Podniosła się z się z ziemi i otrzepała swoją sukienkę z brudu, ta nadal jednak była nieco brudna.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Wto Cze 16, 2015 5:24 pm

Askel westchnął cicho. Nie powinien się spodziewać, że tak małe dziecko podzieli się precyzyjną informacją. No nic, trzeba będzie młodą odstawić do rodziny. Niby Askel mógł ją tu zostawić, w końcu to nie jego sprawa, ale jednak istniało bardzo duże prawdopodobieństwo, że zanim brat odnajdzie dziewczynkę, zrobi to jakiś drapieżnik, których było zresztą całkiem sporo w tych górach. Mimo wszystko chłopak miał jakieś tam sumienie i coś, co przy dużej dozie dobrej woli można nazwać opiekuńczością. Przyjrzał się uważnie małej, odgarniając jej grzywkę z oczu.
- Zaraz poszukamy twojego brata. Jak sobie radzisz z lataniem? - takie małe to może mieć jeszcze problemy z używaniem skrzydeł, więc warto by było się upewnić, że nic sobie dzieciak nie zrobi. Askel chyba zapomniał, jak to było, kiedy sam był małym szkrabem i ile czasu minęło, zanim udało mu się zupełnie samodzielnie przefrunąć jakiś większy dystans.
Podniósł z ziemi królika, po czym wyciągnął wolną rękę do Ellen.
- Chodź... jak ty właściwie masz na imię? - niby mógł na nią mówić „młoda” albo jakoś tak, ale mimo wszystko chciał poznać imię dziewczynki. Może to zwyczajna grzeczność, może nadzieja, że samo imię powie mu o tym dziecku coś więcej. I wcale tu nie chodziło o te przesądy ze znaczeniem imion. Po prostu niektóre rodziny nadawały swym dzieciom charakterystyczne imiona, a znajomość imienia małej może nieco Askela naprowadzić na właściwy kierunek poszukiwań.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Pią Cze 19, 2015 8:54 pm

Przymknęła na momencik oczy i zamrugała gdy mężczyzna odgarnął jej grzywkę z czoła, wpatrywała się w niego niebieskimi ślepkami. Uśmiechnęła się niepewnie gdy ten powiedział, że poszukają jej brata. Razem na pewno będzie im o wiele łatwiej, szybko go powinni znaleźć.Na pewno martwił się o Ellen bo nie wiedział co z nią się dzieje. Ona o brata też się martwiła.
- Ciągle się uczę, to trudne - odpowiedziała, robiąc lekko obrażoną minkę. To było takie nie fair, dorośli wspaniale latali i robili to z łatwością, a ona ciągle się męczyła i nie mogła utrzymać równowagi. Tak nie powinno być, powinna umieć latać tak jak brat. Wahała się tylko chwilkę, wyciągnęła rękę w stronę blondyna i chwyciła jego dłoń w swoją rączkę.
- Ellen. Ellen Ollsen jestem. A Ty? - jak to dziecko, od razu musiała odbić pytanie w drugą stronę. No i też chciała wiedzieć kogo spotkała.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Nie Cze 28, 2015 3:43 pm

Urocza była ta mała, nawet troszeczkę kogoś Askelowi przypomniała, ale to nieistotny szczegół. Martwiła się i była trochę wystraszona, co było zrozumiałe. Tak samo jak to, że Askel powinien spróbować ją uspokoić. Temu służyło zapewnienie, że poszukają brata dziewczynki, tak samo jak i zmiana tematu na latanie. Wygląda na to, że Ellen niezbyt sobie radzi w powietrzu, co można było wywnioskować chociażby po jej stwierdzeniu i postawie.
- Więc lepiej będzie obrać drogę lądową... - inna sprawa, że dzieciak tak czy siak szybko się zmęczy, a dojrzenie brata małej będzie bardzo utrudnione. Niby spróbować można i z lataniem... No, ale Askel niekoniecznie chciał odpowiadać za nią, jeśli postanowi się rozbić.
- Askel Larsen. - odpowiedział. Nie był zdziwiony tym pytaniem. - Powiesz mi jeszcze jak wygląda twój brat? - w końcu to jego będą szukać, a chłopak niespecjalnie miał ochotę pytać każdą napotkaną osobę o to, czy przypadkiem nie zgubiła siostry.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Pon Cze 29, 2015 10:09 am

Pokiwała lekko głową na słowa mężczyzny.
- Ale jak trzeba to mogę lecieć, postaram się - odpowiedziała poważnym głosem. Cóż, bardzo pragnęła nauczyć się dobrze latać i poza tym nie chciała robić mężczyźnie problemów. On na pewno wolałby lecieć niż iść z nią, a Ellen nie lubiła być problemem dla kogokolwiek. Zawsze starała się ze wszystkim sama sobie radzić. Z góry pewnie szybciej by znaleźli jej brata i szybciej by wróciła do domu.
- Fajne imię - stwierdziła z uśmiechniętą buźką. Było takie bardzo inne od tych, które znała. - Wygląda jak Ty. Tylko ma fioletowe oczy - jakże dokładny opis, prawda? Ale jak to dziecko, nie potrafiła się wdać w szczegóły. A, że jej brat też miał blond włosy i jasne skrzydła to szybko sobie skojarzyła, że Askel i jej brat wyglądają podobnie.
- On pewnie gdzieś tutaj mnie szuka i martwi się. Narobiłam mu problemów - spuściła głowę w dół, patrząc na ziemię.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Sro Lip 01, 2015 9:49 pm

- Mówisz? - spojrzał na nią uważnie. Ciekawe, na ile może młodej zaufać w tym względzie.
- Nie ukrywam, że drogą powietrzną byłoby szybciej. - dodał. A co tam będzie pomijał tak istotne szczegóły. Niby można spróbować, chociaż pewnie i tak skończy się na tym, że Ellen nie wytrzyma zbyt długo. W końcu to dzieciak.
Opis brata małej niewiele pomógł Askelowi. Tak, na pewno szczegółowiej się nie dało. No nic, nie ma co wymagać od dziecka nie wiadomo jak dokładnego opisu.
- Może więc nie traćmy czasu, tylko go poszukajmy. Im szybciej się znajdzie, tym krócej będzie się martwił. - zaproponował, podnosząc z ziemi królika i rozkładając skrzydła. Jednocześnie obserwował zachowanie dziewczynki.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Sob Lip 04, 2015 11:54 am

Pokiwała głową energicznie. Nie była najlepsza w lataniu i nie utrzyma się bardzo długo, ale na pewno da z siebie wszystko żeby nie być problem dla chłopaka.
- I z góry lepiej widać. I jest ładniej - dodała do słów Askela. Szczególnie lubiła widoki, to był najlepszy element latania. Mogła na wszystko patrzeć z góry. Brata niestety dokładniej nie potrafiła opisać, naprawdę wydawał jej się podobny do tego chłopaka.
Sama rozłożyła swoje skrzydła i powoli, powoli udało jej się jakoś unieść do góry. Machanie skrzydłami nie było takie trudne, podobnie utrzymanie się w miejscu w powietrzu. Gorzej było z samym lataniem, szczególnie ze zmienianiem kierunku. Kiedy już była u góry, rozejrzała się, ale nigdzie nie mogła dojrzeć sylwetki innego człowieka.
- Nie widzę go. Może chodzi po lesie - a może wrócił do domu i na przykład jutro będzie dalej szukał. Kto wie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Sob Lip 04, 2015 5:55 pm

Przytaknął jej lekkim skinieniem głowy, po czym odczekał, aż mała wzniesie się w powietrze. Sam też zaczął machać skrzydłami, wznosząc się jednak dość powoli, by młoda mogła nadążyć. No i żeby w razie czego ją złapać, gdyby postanowiła spaść. Ellen jednak sobie całkiem dobrze radziła i nie było potrzeby, by jej pomagać. Póki co.
Również rozejrzał się za bratem dziewczynki, jednak nie wypatrzył nigdzie żywej duszy.
- Możliwe. - przyznał małej rację – A kojarzysz, skąd przyszłaś? Albo w którą stronę jest twój dom?
Spróbować dopytać zawsze może, a nuż młoda rozpozna jakiś charakterystyczny element krajobrazu, albo w ogóle z góry ogarnie drogę do domu.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Pon Lip 06, 2015 10:01 am

Tak, póki co radziła sobie całkiem dobrze. Póki co. Zobaczymy co będzie później, za paręnaście minut. Sama się rozglądała, ale chyba rzeczywiście brat postanowił jej poszukać na pieszo.
- Mój dom? - spojrzała na Askela po czym zaczęła się rozglądać dookoła, zastanawiając się, z której strony mogła przylecieć. Ciężko było cokolwiek stwierdzić kiedy dookoła nich głównie był las.
- Chyba stamtąd - wskazała palcem jeden z kierunków. Nie była tego całkiem pewna. Poza tym przyleciała tu spory kawałek drogi, to była długa wycieczka. Zaraz też opadła powoli na ziemię i stanęła na nogach. Coś musiała sobie zrobić kiedy wpadła w pułapkę chłopaka bo ramię ją bolało i trochę skrzydło. Dopiero teraz, gdy była całkiem spokojna, odczuła ból.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Pią Lip 10, 2015 12:56 pm

Na razie mała sobie radziła, chociaż Askel, mimo że się rozglądał, starał się cały czas mieć ją na oku. Zasada ograniczonego zaufania co do umiejętności malucha musi być. Brata ani widu, ani słychu (a jeśli szukał siostry, to raczej powinien ją wołać), więc może na odnalezienie miejsca zamieszkania Ellen byłyby większe szanse. Askel uważnie obserwował dziewczynkę, gdy ta zastanawiała się nad właściwym kierunkiem.
- Jesteś pewna? - dopytał, gdy wskazała kierunek północno-wschodni. Nie wyglądała na zbyt pewną, czy to właściwa droga. Nie ma co mieć o to do dziecka pretensji. Lasy porastające doliny gór łatwym terenem do rozpoznania nie są. Mała w pewnym momencie zaczęła powoli obniżać lot, chłopak więc uczynił to samo, cały czas ją asekurując przed upadkiem.
- Coś się stało? - zapytał o powód lądowania. Może się Ellen zmęczyła, a może to coś innego?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Pon Lip 13, 2015 2:14 pm

Sama również starała się dojrzeć brata gdzieś w okolicy, ale nikogo nie widziała. Zdecydowanie za dużo tu było drzew, to złe miejsce do szukania. W lesie zawsze trudno znaleźć cokolwiek czy kogokolwiek. Mieli przed sobą nie lada wyzwanie by wypatrzeć go w takim miejscu.
- Chyba tak - odpowiedziała Askelowi, z mocnym podkreśleniem na "chyba" bo jednak nie była zbytnio pewna czy dobrze pokazuje. Właśnie. Drzewa były ogromną zmyłką. Wszystko wyglądało niemal tak samo. Opuściła luźno skrzydła kiedy w końcu wylądowała na ziemi i spojrzała na chłopaka, który zleciał w dół za nią.
- Ramię mnie boli. I chyba skrzydło - obejrzała się do tyłu by spojrzeć na nie, ale sama niewiele mogła sprawdzić. Może nadwyrężone? A może zwichnięte? Nie miała pojęcia co jej było, ale jednego była na sto procent pewna. Bolało.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 3:13 pm

Najlepiej by było przeczesać kawałek lasu w poszukiwaniu jeśli nie brata małej, to chociaż jakichkolwiek śladów jego obecności. Albo polecieć w stronę, gdzie według Ellen znajduje się jej dom. No nic, pewnie się zaraz za to zabiorą, o ile dziewczynka będzie w stanie latać.
Bo teraz nie za bardzo się na to zanosiło. Popatrzył na młodą, po czym przy niej przykucnął.
- Pokaż to. - delikatnie dotknął skrzydła małej – Mów, jeśli będzie bolało. - ostrożnie zaczął sprawdzać, czy skrzydło jest w jednym kawałku. Na zwichnięcie to raczej nie wyglądało – w takim przypadku dziewczynka nie byłaby w stanie wznieść się przez zerwane ścięgna. Bardzo możliwe, że sobie po prostu obiła trochę bark i naciągnęła nieco mięśnie.
Nie było mu jednak dane dokładne przyjrzenie się skrzydłu Ellen, gdyż całkiem niedaleko dało się słyszeć szelest liści, różniący się jednak od tego powodowanego przez wiatr. Prawdopodobnie coś albo ktoś skrył się w pobliskich zaroślach. Askel znieruchomiał, nasłuchując, po czym ostrożnie, bez gwałtownych ruchów rozejrzał się dookoła.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Pią Lip 17, 2015 4:59 pm

Spojrzała na chłopaka i po chwili namysłu pozwoliła mu sprawdzić swoje skrzydło, nie było tu nikogo innego kto mógłby jej pomóc. Stała więc spokojnie choć co chwila odwracała głowę do tyłu żeby spojrzeć co Askel robi z jej skrzydłem.W którymś momencie odsunęła się lekko bo zabolało.
- Tu boli - powiedziała i zaraz się rozejrzała gdy usłyszała coś w krzakach. Brat ją uczył, że tutaj są różne zwierzęta i można wpaść na te groźne. Ellen nie chciała spotkać drapieżnika, zwłaszcza mając obolałe skrzydło.
- Czy to niedźwiedź? - zapytała chłopaka, rozglądając się dookoła. Nie wiedziała jakie zwierzęta dokładnie tu żyją, ale niedźwiedź był pierwszym tym groźnym jaki przyszedł jej do głowy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Nie Lip 19, 2015 7:06 pm

Stał i w milczeniu obserwował otoczenie, szukając źródła szelestu.
- Nie, to nie niedźwiedź. - odpowiedział dziewczynce szeptem. Niedźwiedź, gdy zamierza zaatakować, wcześniej staje na tylnych łapach, a takiego to łatwo byłoby zobaczyć. Po chwili gdzieś z boku trzasnęła jakaś gałązka. Askel od razu spojrzał w tamtą stronę. I wtedy dostrzegł wilka, który właśnie ruszał do ataku. Widocznie musiał być to jakiś chory lub słaby osobnik, skoro nie polował razem ze stadem. Takie były o tyle niebezpieczniejsze, że atakowały też ludzi, co wynikało z najzwyklejszej desperacji. Nie było zbyt wiele czasu na reakcję. Chłopak cisnął w zwierzaka to, co akurat miał pod ręką, a czym się okazał upolowany wcześniej królik. Szkoda trochę obiadu, ale nie było co się nad tym zastanawiać, w końcu życie i zdrowie są ważniejsze. Na pewno króliczy 'pocisk' nieco to spowolni, a przynajmniej zaskoczy drapieżnika. Nie marnując czasu na obserwowanie reakcji wilka, Askel złapał Ellen i czym prędzej wzbił się w powietrze, poza zasięg niebezpieczeństwa.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Sro Lip 29, 2015 5:57 pm

Spojrzała na Askela do góry, a potem na krzaki. Była bardzo ciekawa tego co mogło się tam chować w nich, nie myślała nawet o tym, że może to być coś niebezpiecznego. Jakby nie patrzeć była dzieckiem i w tej chwili była po prostu ciekawa tego co się przed nimi ukrywało. Kiedy więc trzasnęła gałązka z szeroko otwartymi oczami wpatrywał się w to miejsce. Oczywiście widząc wilka pisnęła, wiedziała, że wilki są złe i niebezpieczne. Nie miała pojęcia co robić, ale na szczęście nic nie musiała. Chłopak zareagował szybko i już po chwili byli w powietrzu. Ellen zacisnęła mocno swoje małe dłonie na jego ubraniu i zamknęła oczy.
- Uciekajmy! - pisnęła, trzymając się go kurczowo. Spojrzała w dół na wilka i znów pisnęła zamykając oczy. Pech chciał, że z nogi spadł jej but, niemalże prosto na wilka. Dziewczynka poczuła brak buta na nodze i ponownie spojrzała w dół.
- Mój bucik - zauważyła go na ziemi.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Pon Sie 03, 2015 5:47 pm

Nie było na co czekać, walka ze zdesperowanym drapieżnikiem absolutnie nie wchodziła w grę. Jedynym rozsądnym wyjściem wydawała się ucieczka. A młodą Askel musiał zabrać ze sobą, sama by nie zdążyła się w porę poderwać do lotu, poza tym z przetrąconym skrzydłem daleko by nie zaleciała. Szczęśliwie zwierz nie zdążył dopaść ani Ellen, ani jego, w porę odlecieli.
Gdy dziewczynka zwróciła uwagę, że zgubiła bucik, Askel również się obejrzał na ziemię. Do wilka jednak nie zamierzał wracać.
- Trudno, przepadł. - odpowiedział krótko, ale rzeczowo. Wróci mała do domu, to rodzina sprawi jej nowe buty, o to chyba nie powinna się martwić.
Askel natomiast poszybował z małą ponad lasem. Zamierzał sprawdzić jeszcze jedną pułapkę, zanim zastanowi się, gdzie najlepiej zacząć poszukiwania rodziny dziewczynki.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Pią Sie 14, 2015 6:02 pm

- Mój bucik - powtórzyła smutnym głosem, nie chciała go tracić, ale wiedziała, że nie mogli odzyskać go dla niej. Wilk pewnie zaraz rozerwie go i nic z niego nie zostanie. Schowała twarz w bluzie Askela i zamknęła oczy, trzymając się go mocno. Miała nadzieję, że wilk nie będzie za nimi biegł i nie złapie ich gdzieś indziej, bała się go. Ona nie umiała walczyć, a te zwierzęta były całkiem silne.
- Gdzie lecimy? - zapytała po dłuższej chwili ciszy. Otworzyła wreszcie oczy i rozejrzała się, gdzie są. Ciągle dookoła nich był las, daleko nie odlecieli. Może zauważy gdzieś brata? Powinna uważnie się rozglądać i szukać go, może był gdzieś niedaleko.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Pon Sie 24, 2015 10:46 pm

Wilk prawdopodobnie dość szybko straci zainteresowanie i bucikiem, i Askelem z Ellen, zwłaszcza, że na dzień dobry oberwał martwym, acz świeżym, królikiem. A w końcu o jedzenie się biednemu zwierzęciu rozchodziło. Jednakże królik dla takiego drapieżnika to ledwie przekąska, więc powrotu po bucik dziewczynki Askel wolał mimo wszystko nie ryzykować. Rzucenie w wilka niedoszłym obiadem miało też tę zaletę, że zatrzyma go to na jakiś czas, dzięki czemu będą mogli się od niego w spokoju oddalić.
Askel trzymał małą dość pewnie, nie groził jej zatem upadek z wysokości. No, chyba że by nagle zaczęła się naprawdę mocno wiercić. A tego chyba jednak nie miała na razie w planach.
- Na północny zachód. - odpowiedział na pytanie Ellen – Zastawiłem tam jeszcze jedne sidła, sprawdzimy, czy coś się w nie złapało. - nie wiedział, czy rodzina małej pozwalała, by ta była obecna przy jakimś polowaniu, czy choćby zastawianiu sideł. Bardzo możliwe, że jeszcze mogli ją uznać za za małą na takie rzeczy, ewentualnie stwierdzić, że dziewczynka nie potrzebuje takich umiejętności. Różne na ten temat były poglądy i różne stanowiska. Askel się jednak nie zamierzał jakoś specjalnie tym przejmować, z nim się nikt nie cackał, gdy był smarkaczem, czemu więc widok martwego królika czy innego zwierzaka miałby zaszkodzić Ellen?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Gość on Wto Wrz 08, 2015 10:00 am

Ellen zdecydowanie nie miała zamiaru się wiercić, z nadwyrężonym skrzydłem mogłaby zaraz spaść prosto na ziemię, a tego nie chciała. Dlatego trzymała się mocno chłopaka i nie puszczała go.
- Jak nie to coś upolujemy, a sidła będą na później - odparła z uśmiechem. Nie żeby ona kiedykolwiek była na polowaniu. No, w sumie to była. Ale ona raczej patrzała na wszystko z powietrza niż brała udział w łapaniu jedzenia. Mieszkała prawie z samymi mężczyznami i bardzo chciała zajmować się tym co oni. Kiedyś na pewno coś upoluje i pokaże innym jaka to ona jest silna.
- A Twoja rodzina gdzie jest? - zapytała. Jakoś blondyn jeszcze nic jej nie powiedział o swojej rodzinie i była ciekawa.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Norwegia on Sob Wrz 19, 2015 3:20 pm

I bardzo dobrze, że młoda rozumiała, iż nie należy się wiercić, gdy jest się wysoko nad ziemią. Niby była trzymana przez Askela, ale jednak zawsze lepiej, jeśli sama też się pilnowała. Ataki z powietrza zdarzały się dość rzadko, ale i nie były znowu takie rzadkie.
- Pewnie tak będzie. - przytaknął dziewczynce. Jeśli będzie się musiał wziąć za polowanie, to zapewne postara się, by zrobić jakiś mały zapas. Dzięki temu nie musiałby się martwić o jedzenie, tylko mógłby się skupić na odstawieniu Ellen do domu.
Po jakimś czasie dotarli na miejsce, gdzie miały być drugie z sideł pozostawionych przez Askela. No właśnie, miały być. Chłopak zatoczył nad miejscem kilka kręgów, sprawdzając, czy w otoczeniu nic się nie czai, po czym wylądował i odstawił dziewczynkę na ziemię. Sam zaś podszedł do krzewu, na którym zwisały smętnie resztki sznurka.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Wingtalia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach