"Mafia? E tam! Chcesz jeszcze trochę gnocchi?" - Sycylia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

"Mafia? E tam! Chcesz jeszcze trochę gnocchi?" - Sycylia

Pisanie by Gość on Sob Cze 20, 2015 12:30 pm

Imię i Nazwisko: Alessandra Vargas

Dzień i miesiąc urodzenia (wydarzenie wyjaśniające):  17 marca (1861 – Zjednoczenie Włoch)

Wygląd:
Alessandra jest siostrą-bliźniaczką Romano, więc nie dziw, że istnieje między nimi ogromne podobieństwo. Jest niewiele niższa od niego, mierzy sobie około 163 cm. Cerę ma oliwkową, lekko opaloną, tak charakterystyczną dla mieszkańców basenu Morza Śródziemnego. Grube, sztywne, lekko pofalowane i niemal niemożliwe do opanowania włosy sięgają jej aż do pasa, znak rozpoznawczy włoskiej rodzinki – loczek, odstaje radośnie po prawej stronie jej głowy, troszkę ponad uchem, a przydługawa, w większości zaczesana na prawo grzywka opada czasem na niezwykłe oczy dziewczyny. Co w nich takiego niezwykłego, pytacie? Otóż oprócz niepowtarzalnego, wiecznie płonącego w nich płomyka prawdziwej, sycylijskiej pasji, mają one również bardzo niecodzienny kolor – złocista barwa miodu miesza się w nich z jasną zielenią i nielicznymi, delikatnymi akcentami ciemnego brązu. Wykapany braciszek!...No, plus trochę kobiecych kształtów, oczywiście. Nie za dużo, nie za mało, w każdym razie ona twierdzi, że w sam raz. Generalnie jest dość drobna, dzięki temu zwinna - co jednak nie zmienia faktu, że potrafi nieraz potknąć się o własne nogi!
Nie toleruje na sobie makijażu, stroni też od wysokich obcasów; jak to tłumaczy - woli, żeby było naturalnie i wygodnie.
Jeśli chodzi o ubiór, jej wybór prawie zawsze pada na spódnice i sukienki, z reguły długości do połowy łydek, czasem aż do kostek; zwiewne i kolorowe. Do tego dochodzą lekkie koszule i koszulki, czasem z drobnymi haftowanymi akcentami; oraz buty na płaskim, bądź bardzo niskim obcasie(najwyżej 2-2,5cm). Jej ulubionym dodatkiem do strojów jest duża, kolorowa, trójkątna chusta z bawełny, ozdobiona frędzlami, którą przewiązuje sobie w pasie. Ta sama chusta czasem też świetnie służy jej do okrycia ramion w chłodne wieczory! Preferuje raczej ciepłą kolorystykę ubrań: brązy, czerwienie, czasem z akcentami białego, czarnego, zielonego i niebieskiego. Wszystko zależy od okazji i humoru.
Zdarza jej się nosić kolczyki, czasem skromne, czasem trochę bardziej kolorowe, ale nigdy zbyt duże. Za to przenigdy nie rozstaje się ze srebrnym medalikiem, który nosi na szyi. Przedstawia on Św. Rozalię – Patronkę Palermo; a jest prezentem od Romano.
Jeśli Sycylijka ma na sobie coś bez rękawów, lub są one bardzo krótkie, zazwyczaj wtedy na jej lewym ramieniu można zobaczyć zawiązaną szeroką, elegancką tasiemkę. To dość nietypowa „ozdoba”, ale pełni ważną funkcję: zasłania niezbyt przyjemną bliznę po ranie postrzałowej, która to jest ponurą pamiątką po jednej z przygód Alessandry z mafią sycylijską.

Charakter:
Alessandra to zdecydowanie pogodna, trochę roztrzepana dziewczyna o przyjaznym nastawieniu i przeważnie optymistycznym spojrzeniu na sytuację. Lubi zabawę, taniec, śpiew, spanie i jedzenie (szczególnie cannoli. Zdaje się, że nigdy nie ma ich dość). Chętnie spędza czas z innymi, jest towarzyska i otwarta, ale lubi również spokojne chwile w pojedynkę.
Jest osobą bardzo troskliwą i empatyczną, nie potrafi przejść obojętnie obok czyjegoś cierpienia, nieraz potrafi wyciągnąć pomocną dłoń nawet do wroga. Jej dobroduszne, pomocne nastawienie często sprawia, że dziewczyna bierze sobie za dużo na głowę i potem ledwo daje radę związać koniec z końcem; jednak jakoś zawsze potrafi się z tarapatów wygrzebać, ponieważ, wbrew pozorom, kiedy trzeba, potrafi pracować ciężko i wytrwale. W rozwiązywaniu niektórych sytuacji pomagają też inne cechy, które dziewczyna posiada – spryt, rezolutność i kreatywność.
Przez jej radosne, lekkie podejście do życia i tendencję do nie myślenia o dalekiej przyszłości, a także filozofię „każdy pretekst do zabawy jest dobry”, Alessandra może wydawać się wręcz niebezpiecznie lekkomyślna, ale z reguły wie, gdzie są granice (chociaż i tak, jeśli musi coś zrobić, przeważnie odkłada wszystko na ostatnią chwilę). Siesta to coś, czego nie może sobie odpuścić za żadne skarby.
W stosunku do innych ludzi jest bardzo otwarta, serdeczna i gościnna. Chętnie porozmawia, pozna kogoś bliżej, okaże zainteresowanie, czasem opowie coś sama - jednak trzyma także swój dystans. Dopóki nie zdobędzie się jej najgłębszego zaufania, na niektóre tematy twardo będzie trzymać  buzię na kłódkę, a jeśli rozmówca mocno trafi w niewłaściwy punkt, może go czekać bardzo nieprzyjemna reakcja ze strony dziewczyny. Generalnie Sycylia jest osobą raczej skłonną do pokojowych rozwiązań, nie lubi konfliktów i stara się załatwić wszelkie sporne sprawy na spokojnie. Jednak jeśli ktoś zalezie jej za skórę, Alessandra potrafi walczyć o swoje, ostro i wytrwale. Lepiej mieć w niej przyjaciela, niż wroga.
Rodzina to dla niej rzecz zdecydowanie najważniejsza. Uwielbia spędzać z nią czas, a za każdym jej członkiem z osobna bez wahania skoczyłaby w ogień, nieważne, co by się działo. Pomimo jej szczerej otwartości i śmiałości do innych, kiedy jest przez dłuższy czas otoczona przez obcych, a w pobliżu nie ma nikogo z jej najbliższych, czuje się trochę nieswojo i pomimo, że nadal będzie pogodna i otwarta, może się wydać trochę bardziej wycofana, po cichutku szukając wsparcia.
Jest silna, ale też wrażliwa i łatwo ją spłoszyć – boi się nagłych hałasów, ale nie tylko o to tu chodzi. Nie najlepiej znosi wszelkiego rodzaju odtrącenie, odstraszają ją ponurzy, natrętni, czy bezpodstawnie agresywni ludzie...a oczywiście wystraszenie jej kończy się z reguły płaczem. Chyba, że ktoś zagraża jej rodzinie, czy najbliższym.
Wtedy zmienia się we wściekłą lwicę, która rozszarpie na strzępy kogokolwiek, kto odważył się wyrządzić krzywdę, czy choćby zagrozić tym, którzy są najbliżsi jej sercu. Nie radzę zachodzić jej za skórę, bo jest pamiętliwa i bywa mściwa, jeśli coś szczególnie ją zaboli. Jest pod tym względem trochę nieprzewidywalna – raz będzie tylko po cichu trzymać uraz i starać się danej osoby unikać, lub traktować ją neutralnie; a raz jest w stanie toczyć z takim kimś otwartą wojnę. Co nie znaczy, że nie umie przebaczać. Po prostu nie zawsze przychodzi jej to łatwo.
Alessandra to kobieta dumna i niemożliwie uparta. Ciężko jej przyznać się, że czasem potrzebuje pomocy. Jako jedna z najstarszych z rodzeństwa, miała zawsze poczucie obowiązku opieki nad młodszymi, a że nie chciała ich za żadne skarby zawieść, prędzej zatyrałaby się na amen, niż przyznała, że niecałkiem sobie radzi.
Dzięki jej lekkiemu, pozytywnemu podejściu do życia, właściwie niewiele rzeczy jest w stanie ją zmartwić; ale jak już coś takiego ją uderzy - to nie uśnie.
Inną jej cechą jest ogromna ciekawość świata – która, prawdę powiedziawszy, czasem jej wyjdzie na dobre, ale nieraz przysporzyła jej także wiele kłopotów! Łatwo ładuje się w tarapaty, a jej brawura i zacięty upór w nie proszeniu o pomoc tworzą razem wręcz wybuchową mieszankę.
Jest dość niewinna, jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie, można powiedzieć, że łatwo ją na tym polu zawstydzić. A jak wygląda zawstydzona Sycylijka? Jeśli będziesz mieć szczęście, zrobi się tylko czerwona jak pomidor, ucichnie i wycofa; jeśli jednak szczęścia braknie i palniesz coś bardzo niewłaściwego...cóż...przygotuj się na dużo obelg, krzyku i płaczu, ewentualnie na zostanie żywą tarczą strzelniczą, jeśli ta temperamentna dama znajdzie pod ręką coś, czym można rzucać.
Uwielbia muzykę, kocha taniec i śpiew. Ma dość dobry, choć nie wytrenowany głos, ale nie śpiewa, chyba że tylko w towarzystwie rodziny i najbliższych. Często śpiewała swojemu rodzeństwu kołysanki, kiedy tylko mogła. Największą jej pasją jest zaś taniec - i tu czuje się już pewniejsza. Czy to radosna tarantella, czy klasyczny walczyk, czy jakikolwiek inny taniec - możecie być pewni, że go zna i próbowała, albo przynajmniej chętnie spróbuje; a ulubione ćwiczy niestrudzenie, tańczy kiedy tylko nadarzy się okazja i kocha to ponad wszystko. Jeśli kiedyś w tańcu uchwycicie jej roziskrzone spojrzenie - zrozumiecie, co mam na myśli.
Jest dumna ze swojej kultury i tradycji, a kuchnię włoską, przede wszystkim sycylijską, uważa za tę najlepszą. Jej wrodzona ciekawość skłania ją do spróbowania niemal wszystkiego, jednak do zagranicznych specjałów podchodzi z pewną ostrożnością. Jej zamiłowanie do zabawy sprawia, że wręcz uwielbia brać udział we wszelkiego rodzaju festiwalach związanych z włoską kulturą i tradycją. Chyba nie ma takiego, który by przepuściła. Nie tylko sama jest ciekawa odmiennych kultur, ale i żywo zachęca innych do poznania jej własnej, głównie poprzez kuchnię.
Sycylijka mówi głośno, szybko i z mocnym akcentem, oczywiście żywo przy tym gestykulując, co czasem nie pozwala rozmówcy zrozumieć jej tak dobrze, jakby obie strony tego chciały. Zdarza się nieraz, że kiedy zacznie opowiadać o temacie, który ją fascynuje, jej słowotok jest niemal nie do powstrzymania. Czy raczej - ona sama nie do końca jest w stanie to zrobić, momentami wręcz może mówić, póki nie zabraknie jej tchu; więc w takich sytuacjach dobrze jej czasem przypominać, żeby się tak drastycznie nie rozpędzała. Praktycznie nie kontroluje głośności swojego głosu, na pewno nie przy jakiejś żywszej rozmowie. O tym też jej czasem trzeba przypomnieć.
Czymś godnym podziwu, choć nieraz postrzeganym również za nieodpowiedzialne, niebezpieczne, a nawet niepotrzebne; jest nastawienie Alessandry do mafii od czasu, kiedy ta stała się potężną organizacją przestępczą. Podczas kiedy jej bracia od zawsze się mafii obawiali i raczej schodzili jej z drogi, chyba, że byli przyparci do muru; tak Alessandra nie pozwalała sobie w kaszę dmuchać i bywało, że starała się krzyżować plany Cosy Nostry na własną rękę, co niestety przysporzyło jej też wielu problemów i bólu. Jednak nigdy tego nie żałowała, uważa każdy z tych trudów za wart swojej ceny.
Jest odważną i dumną dziewczyną, o ogromnym poczuciu honoru, ceni sobie szacunek do innych, poczucie sprawiedliwości i wierność przyjaciołom oraz rodzinie.

Il Natale con i tuoi, la Pasqua con chi vuoi - Relacje z innymi:

Włochy Południowe Najukochańszy brat-bliźniak Alessandry. Przez bardzo długi czas dziewczyna była oddzielona od większości rodzeństwa, ale nie od Romano. Ta dwójka była praktycznie nierozłączna. Wiele cech charakteru mają podobnych, czy takich samych, choć na pierwszy rzut oka różnice mogą się wydawać ogromne. Ci, którzy znają oboje lepiej, zdecydowanie są w stanie zauważyć podobieństwo w gestach, sposobie wyrażania się, czy reagowania na wszelkie sytuacje.
Jeśli ktoś zna Alessandrę naprawdę dobrze, to właśnie Romano. Zna jej przyzwyczajenia, preferencje, marzenia i obawy, jest jej powiernikiem, podporą i najbliższym przyjacielem. Nikomu nie da jej skrzywdzić, a jeśli tylko Sycylijka potrzebuje pomocy, on jest tuż obok, gotowy zrobić dla niej, co w jego mocy. Takie samo oparcie również on znajduje w niej. Wie, że siostra zawsze go przyjmie do siebie, wysłucha, utuli, pomoże i nie będzie niczego oceniać.
Przeszli razem przez wiele złego – ale i dobrego! Nikt Alessandry nie rozbawi tak, jak jej kochany brat! Jeśli nagle z niczego zaczną się razem śmiać, nie przejmujcie się, oni tak mają.
Są tak przyzwyczajeni do życia razem, że praktycznie mają drugi dom u siebie nawzajem, a ich wizyty są w większości spontaniczne i na porządku dziennym.
Alessandra uwielbia, jak Roma gra na gitarze ale nikt nie musi o tym wiedzieć.

Hiszpania Jakoś tak to śmiesznie bywało, że raz była pod jego opieką, raz nie, różne dziwne rzeczy się działy. Oprócz kilku incydentów, Hiszpania zawsze traktował zarówno ją, jak i jej brata z dość dużym pobłażaniem(tak samo traktował z reguły też bałagan, który bliźnięta potrafiły narobić, kiedy miały sprzątać). Nie wszystkie decyzje opiekuna podobały się dziewczynie, a jeśli tak się zdarzało, oświadczała to głośno, wyraźnie i z wielkim uporem, co nieraz prowadziło do sporych kłopotów. Potrafiła dać Hiszpanowi w kość równie dobrze jak i jej braciszek, mimo to jednak zawsze miała i ma ogromną sympatię do tego nierozgarniętego, pociesznego Latynosa. Jest mu wdzięczna za to, że zawsze, w razie potrzeby, mogła liczyć na jego wsparcie (nawet jeśli to wsparcie bywało mało efektywne, ale przecież liczą się intencje!) i po dziś dzień, jeśli ma kłopot, Hiszpania to druga osoba, której potrafi tak zaufać i na niej polegać, choć nie aż tak bardzo jak na swoim rodzonym bracie.
Zawsze się cieszy, kiedy ma okazję się z nim spotkać, porozmawiać, porobić coś miłego, a i sama zawsze jest skora do pomocy, kiedy Antonio czegoś potrzebuje. Zawsze uwielbiała słuchać opowieści o jego przygodach z czasów, kiedy był wielkim podróżnikiem. Trzeba też przyznać, że Hiszpan trochę ją rozpieszczał, ku nieskrywanej radości dziewczyny, która oczywiście zawsze pamiętała, żeby podziękować! (no, chyba, że euforia związana z prezentem była tak ogromna, że jedyne, co mała Sycylijka była w stanie robić, to skakać i tańcować z owym prezentem, zachowując się przy tym niebywale głośno).
Istnieje między nimi jakieś częściowe, choć niewielkie pokrewieństwo, co dodatkowo wzmacnia ich relację, choć i bez tego Alessandra traktowałaby Antonia bez wątpienia jak członka swojej rodziny.

Włochy Północne Kochany młodszy braciszek! Nie dane im było spędzać zbyt wiele czasu razem w dzieciństwie, ale wystarczająco, żeby obojgu zostało parę pięknych wspomnień. Mały Feliciano uwielbiał, kiedy Sycylijka śpiewała mu kołysanki, a ciepły uśmiech i buziak w policzek zawsze sprawiały, że ból po nawet najbardziej zdartym kolanie znikał.
Do dziś Alessandra lubi dopieszczać braciszka różnymi tradycyjnymi słodyczami i przysmakami, chętnie spędza z nim czas, a każda taka chwila razem jest dla niej wręcz bezcenna. Niewinny uśmiech i radosny głos jej braciszka jest w stanie rozwiać najczarniejsze chmury wiszące nad głową dziewczyny.
Nieraz bywało jej trochę przykro, że Feliciano zawsze poświęcano trochę więcej uwagi, odsuwając zarówno Romano jak i ją na drugi plan, w dodatku wymagając od bliźniaków nieraz więcej, jednak nie ma tego młodszemu bratu za złe. Raczej stara się go wspierać, jak może, bo dla Alessandry nie ma nic piękniejszego, niż szczery, radosny uśmiech kogoś, kogo tak bardzo kocha.

Starożytna Grecja Sycylijka, jeszcze jako maleństwo, spotkała Grecję, kiedy ta przybyła skolonizować wyspę. Od razu pokochała całym serduszkiem tą ciepłą, mądrą, piękną kobietę o łagodnym usposobieniu, czuła się bardzo dobrze pod jej opieką, wtedy nigdy nie było nudno! Grecja była dla niej wzorem, to ona zaszczepiła w Alessandrze miłość do sztuki, a także tak silną opiekuńczość i protekcyjność wobec swoich najbliższych. Mała Włoszka kochała w niej wszystko – jej ciepły głos, miękką skórę, zabawnie kręcone, ciemne włosy, którymi nieraz się bawiła (choć Grecja nie zawsze była z tego całkiem zadowolona, ale czego się dziecku nie wybacza!); fascynujące historie, które jej opowiadała, piękne rzeczy, które jej pokazywała, których ją uczyła...
Niestety, sprawy się pokomplikowały, wybuchła kłótnia o Sycylię między Grecją a Fenicją i Kartaginą, co przysporzyło zarówno Heladii, jak i Alessandrze wiele przykrości i problemów. Później dzięki Rzymowi sprawa się rozwiązała, ale nie było już tak spokojnie, jak na początku.
Alessandra była wtedy jeszcze bardzo malutka, więc czasy te pamięta jak przez mgłę, ale ciepła i nauk Heladii nigdy nie zapomni. Czy w sercu Sycylii kobieta ta również znalazła miejsce, jako Mama Grecja? Zdecydowanie tak.

Starożytny Rzym Kochany dziadziuś, jakoś zdaje się być od zawsze w niejasnych odmętach pamięci Sycylii, a jednak nie do końca. Opiekował się nią, bronił przed Kartaginą i nosił na barana. Co prawda poświęcał jej mniej czasu, niż Feliciano, a także zdawał się trochę więcej od niej wymagać, ale Sycylijka i tak wspomina go z uśmiechem na ustach i łezką w oku. Jako małe dziecko, lubiła mu pokazywać, jak próbuje tańczyć, a i w dzisiejszych czasach chętnie by to zrobiła, dziadziuś zawsze się tak wtedy cieszył!

San Marino „Powinnam ją lepiej poznać” – to główna refleksja Sycylii odnośnie jej jedynej siostry. Niby rodzina, a jednak były tak bardzo od siebie oddalone i odcięte, że okazje do spotkań można praktycznie policzyć na palcach jednej ręki. Mimo to, Alessandrze Maria zawsze wydawała się być przyjemną i ciekawą osóbką.

Seborga Kolejny członek rodziny, z którym Alessandrze nie było dane się wiele widywać. Z chęcią jednak nadgoni te zaległości, a i dom brata chętnie odwiedzi, jako, że słyszała, że wiele ciekawego tam można zobaczyć. Podoba jej się lekkie i otwarte podejście Marcello do ludzi.

Grecja Mama Grecja poznała ich ze sobą, kiedy byli mali. Spotkań było niewiele, ale zdecydowanie należały one do tych przyjemnych. Jako dzieci, lubili się razem bawić, natomiast teraz bywa, że nieraz odwiedzają się nawzajem, czasem nawet coś ciekawego wspólnie wykopią...no i oczywiście oboje lubią koty.

Turcja Relacja nie należy do najłatwiejszych, za to jak najbardziej pasują do niej takie określenia jak „chaotyczna” i „głośna”. Nie dość, że kilka razy napadł, okradł i zwiał, to jeszcze pewnego dnia stwierdził, że, a, Romano i Sycylijka, takie fajne dzieciaki! I sobie ich porwał. Mała Włoszka broniła się zębami i pazurami, mimo to Turek jednak spokojnie i cierpliwie (w miarę) znosił jej mini-furie. Później różnie między nimi bywało i różnie nadal bywa, ale, jak to się mówi, kto się czubi, ten się lubi, więc raz się poszturchają i pogryzą (dobra, prawdę powiedziawszy, głównie to ona szturcha i gryzie, Turka zazwyczaj to po prostu bawi), a raz pośmieją się razem, pobawią, może nawet wykombinują wspólnie coś fajnego do jedzenia.
Ojcowskie zapędy Przyjacielska troska Turka oczywiście dotyczy również Sycylii, a jakże! W dawnych czasach Turcja pomógł Sycylii pięknie się rozwinąć, nauczył ją także wielu nowych, przydatnych rzeczy, za co po dziś dzień Alessandra jest mu wdzięczna i ma do niego ogromny szacunek. Szanuje jego wiedzę, ale także postawę, jaką prezentuje, jego respekt do innych. Ów respekt to jeszcze jedna rzecz, którą sobie dzięki niemu przyswoiła.

FrancjaWiele złego się między nimi podziało. Sycylia została zmuszona do podporządkowania się Francji, a francuskie rządy wcale nie były lekkie dla Sycylijczyków. Alessandra nigdy nie była w stanie wybaczyć Francuzowi wszystkiego, co się wtedy działo, całej tej nietolerancji, wykorzystywania finansowego i kompletnego braku szacunku. Nie docenił małej. Choć młodsza, znalazła w sobie niezwykłą siłę, zbuntowała się w końcu, dała Franckowi porządnego kopa i wywaliła ze swojego domu na zbity pysk. Ale i sama nie wyszła z tej potyczki bez szwanku. Sycylia z tamtego czasu pamięta wiele i wiele rzeczy nadal bardzo ją boli. W chwili obecnej, stara się zachować dystans i neutralne nastawienie do mężczyzny, choć trzeba przyznać, że Francis łatwo może ją rozdrażnić, nawet niechcący. Kiedy sytuacja do tego zmusza, dziewczyna jest w stanie z nim współpracować, co jednak jest dość ryzykownym przedsięwzięciem.

USA Podczas rewolucji industrialnej, wyjechała do domu Ameryki, razem z Romano, żeby tam pracować. Przypadł jej do gustu żywy charakter Alfreda, jego optymistyczne podejście do życia, a także skłonność do śmiechu i żartów.
Czasami Alessandrze zdaje się, że Alfred odczuwa w stosunku do niej swojego rodzaju respekt z nutką strachu, najpewniej z powodu niektórych przejść związanych z działalnością Mafii w Stanach...Mimo to, uważają siebie nawzajem za przyjaciół. Niecodzienna to przyjaźń, ale przyjaźń. Przy wrodzonej ciekawości obojga, oraz talencie do ładowania się we wszelkiego rodzaju tarapaty, niejedno razem przeszli i niejedno wspominać mogą ze śmiechem.
Trochę przeraża ją to, czym Amerykanin się odżywia, nawet kilka razy podsunęła mu małe coś-niecoś jej własnej roboty, tak dla odmiany. Smakowało! To najważniejsze!

Austria Styczność Sycylii z Austriakiem była dość krótka, ale wystarczyła zdecydowanie, żeby ją nieźle wystraszyć. Głównym problemem była lekka wybuchowość mężczyzny i sztywność wobec ustalonych zasad. Po prostu nie nadawali na tych samych falach, a może Roderich miał do niej trochę niewłaściwe podejście. W dzisiejszych czasach może i by się dogadali, ale nie było po temu jak na razie okazji.

Święte Cesarstwo Rzymskie Niewiele mieli okazji do spotkań, ale Sycylia zapamiętała, że był zawsze grzeczny w stosunku do niej i okazywał jej szacunek, czym zaskarbił sobie jej sympatię i odwdzięczenie się taką samą postawą ze strony Alessandry.

Fenicja i Kartagina Czasów wczesnego dzieciństwa z reguły nie pamięta się zbyt dobrze. Za to pamięta się emocje. W przypadku tych dwóch, nie można powiedzieć, żeby zapamiętane przez Sycylię odczucia były bardzo pozytywne. Co prawda nauczyła się od nich kilku przydatnych rzeczy, za to nigdy nie pozbyła się negatywnego wrażenia, jakie na niej wywarli, kłócąc się i walcząc o nią z Mamą Grecją, a później starając się przemocą odebrać małą Sycylijkę Rzymowi. Od tamtego czasu chciała  mieć z nimi jak najmniej do czynienia. Jeśli pojawią się na horyzoncie, a w dodatku, nie daj Boże, zaczną zaczepiać Sycylijkę – chowajcie się, gdzie się da! Huragan stulecia nadchodzi!

Niemcy Prawie w ogóle go nie zna, ale mawia „Kto jest przyjacielem mojej rodziny, jest i moim przyjacielem!”, tak więc jej nastawienie do Niemca można określić neutralnie-przyjaznym, z dużą dozą ciekawości.

Prusy Głośny, radosny braciszek Niemiec o specyficznym wyglądzie. Kolejna interesująca osobistość, o której Alessandra więcej słyszała, niż wie z własnego doświadczenia. Jego głośnej egzystencji wręcz nie da się nie słyszeć, ale Alessandrze wcale to nie przeszkadza. Tak długo, jak tylko będzie miał do niej należyty szacunek, jak i ona do niego, wszystko będzie dobrze.

Japonia Troszeczkę go zna, troszeczkę o nim słyszała, głównie od Feliciano, ale niewiele. Ten tajemniczy, spokojny mężczyzna, wychowany w tak bardzo odmiennej kulturze, absolutnie fascynuje Sycylię, więc zapewne jeśli tylko będzie miała okazję, zasypie go pytaniami.
Romano kiedyś jej wspomniał, że Kiku bardzo dobrze radzi sobie w kuchni.

Kraje Afryki pn. Ostatnio wielu ludzi z tamtego regionu przybywa do jej domu, szukając pomocy i oczywiście ją otrzymując, choć bywa z tym coraz ciężej. Sycylijkę powoli zaczyna to trochę męczyć, ale cóż, proszą o pomoc, to trzeba zrobić, co się da. W chwili obecnej Sycylia sama chętnie przyjęłaby jakąś pomoc na tym polu.


Ciekawostki wszelkiej maści

Parli italiano? - czyli o języku włoskim i sycylijskim słów kilka:
~Za osobę, która ukształtowała współczesny język włoski, uważa się Dantego Alighieri -  autora znanej na całym świecie "Boskiej Komedii". O ile w większości krajów ledwie pobieżnie omawia się fragmenty tego wielkiego pod wieloma względami dzieła, w szkołach włoskich spędza się kilka lat na dokładnym analizowaniu całego utworu, wers po wersie.
~"Boska Komedia" pokrótce jest często opisywana jako opowieść o piekle, czyśćcu i niebie; jednak tak na prawdę, skrywa w swoich wersach o wiele więcej. Śledząc uważnie tekst, można odkryć zaszyfrowany opis życia samego Dantego, a także i inne rzeczy! Ot, chociażby, na przykład, w pierwszych wersach Alighieri zgrabnie skrywa informację o swoim wieku.
Uwierzcie mi, są ludzie, którzy latami nad tym siedzieli, żeby cały utwór odcyfrować, do dziś się go jeszcze bada. To jest dopiero czytanie między wierszami!
~Bywa, że zależnie od regionu szyk zdania w niektórych wypadkach się zmienia. Na północy na przykład mówi się raczej "anch'io" ("ja też"), a na południu "io anche".
~Język włoski posiada zadziwiającą ilość dialektów, różniących się zależnie od regionu, a nawet miasta! Spośród wszystkich dialektów za najtrudniejsze uważa się sardyński, oraz, wbrew pozorom – sycylijski!
~Czasem na Wikipedii można znaleźć strony tłumaczone nie tylko na różne języki, ale i poszczególne dialekty włoskie. Zdarzyły się np. wenecki, neapolitański i sycylijski.
~W dialekcie sycylijskim nie ma czasu przyszłego. Po prostu, nie ma! Nie używają takich słów, jak „będę”, „zrobię”, „pójdę”...jak się umawiają, w takim razie? Używają czasu teraźniejszego i dodają datę lub godzinę spotkania. Bez wyjątków.
~Generalnie czasy w dialekcie sycylijskim są prostsze, do omawiania zdarzeń przeszłych używają tylko czasu „prostego przeszłego” – passato remoto, który za to we włoskim funkcjonuje tylko jako czas używany do opisywania zdarzeń historycznych oraz mitów.
~Sporo słów w sycylijskim jest dość podobnych do włoskiego, ale ogromna ilość różni się wręcz drastycznie. Tak na przykład słowo „bambini” (dzieci), nagle w sycylijskim zmienia się w „carusi”.
~Między sycylijskim a włoskim często można zauważyć ciekawą zależność: co we włoskim kończy się na „o”, w sycylijskim najpewniej kończy się na „u”.
~Żywe gestykulowanie Włochów podczas rozmowy to nie objaw ADHD, to integralna część rozmowy i pomoc w wyrażaniu się. Każdy gest coś oznacza i ma na celu dodanie mocniejszego i jaśniejszego znaczenia słowom, a czasami nawet niektóre słowa zastępuje. Co ciekawsze, przychodzi to Włochom całkiem naturalnie, nikt ich tego specjalnie nie uczy!

Cui va 'n Palermu e 'un vidi Murriali, si nni parti sceccu e torna armali. - Tradycje i kultura:
*Sycylijskie przysłowie w tytule mówi: „Kto odwiedza Palermo, a nie zobaczy Monreale, przyjeżdża tam jako ignorant, a wyjeżdża jako głupiec”. Jest to odwołanie do przepięknej zabytkowej katedry Monreale, zbudowanej w latach 1172 – 1267. Architektura katedry jest o tyle niezwykła, że w piękny sposób łączy w sobie sztukę trzech różnych kultur, żyjących niegdyś razem na Sycylii: arabską, bizantyjską oraz normandzką.
*Każde miasto i miasteczko na Sycylii ma własnego świętego patrona. Jest on darzony przez mieszkańców szczególną sympatią, a raz w roku, w dzień poświęcony temu patronowi, przez miasteczko przechodzi procesja z figurą świętego, są zbierane datki dla kościoła, a wieczorem na rynku są tańce, śpiew i oczywiście, jedzenie!
*Święta Rozalia jest patronką Palermo - stolicy Sycylii, a także świętą chroniącą od zarazy. Według legendy, gdy została zmuszona do wyjścia za mąż, uciekła przed ślubem i jako pustelnica, żyła skromnie w jaskini w pobliżu Palermo, oddając się służbie bożej. Kiedy kilka wieków później Palermo nękała zaraza, jednej z mieszkanek ukazała się św. Rozalia, nakazując jej przynieść do miasta relikwie, które kobieta miała znaleźć w dawnej pustelni świętej. Zaraza ustąpiła, kiedy tylko relikwie znalazły się w kościele Palermo.
*Typowa Wielkanoc na Sycylii to z reguły wielki, w pełni domowej roboty obiad z całą rodziną. Przy czym "cała rodzina" oznacza około 30-50 osób razem przy stole, śpiewająca grająca, tańcząca i bawiąca się do późna razem, w pogodnej, żywej atmosferze.
*Powiedzenie „Il Natale con i tuoi, la Pasqua con chi vuoi” znaczy „Świętuj Boże Narodzenie z rodziną, a Wielkanoc, z kim tylko zechcesz”.
*Najczęściej spotykane, tradycyjne dekoracje sycylijskich domów, to ręcznie malowane ceramiczne talerze i ozdoby, które można postawić na półce, lub powiesić na ścianie.
*We Włoszech, a szczególnie na Sycylii, kobiety darzone są wielkim szacunkiem. Oprócz śmiałego okazywania sympatii i kontemplowania urody, Włosi w stosunku do swoich kobiet – czy to ukochanych, czy sióstr, matek, kuzynek, córek – są bardzo protekcyjni. Więc jeśli zamierzasz obrazić jakąś sycylijską damę – zastanów się dobrze, bo parę słów może na ciebie ściągnąć większe kłopoty, niż byś śnił w najgorszych koszmarach.
*Mówi się, że mieszanka kulturowa, która na przestrzeni wieków powstała na Sycylii, doprowadziła do stworzenia najbardziej niezwykłych i nieszablonowych dzieł architektury na świecie.
*To w cieśninie pomiędzy włoskim „butem”, a Sycylią, według mitów, miały mieszkać dwa straszliwe greckie potwory – Scylla i Charybda.

Unni mancianu dui, mancianu tri – „Gdzie może zjeść dwoje, może i troje.”
Kuchnia
:
~We Włoszech bardzo popularna (szczególnie wśród dzieci) jest pizza z frytkami. Jakkolwiek abstrakcyjnie to brzmi, podobno jest bardzo dobra!
~Do pizzy nie dodaje się keczupu. Nie. Po prostu NIE.
~Cannoli to tradycyjne sycylijskie słodycze. Są to rurki z kruchego ciasta, wypełnione kremem z sera ricotta oraz wszelkiego rodzaju owocami i innymi dodatkami, jak czekolada, cynamon, czy cukier-puder.
~Arancini - kolejne typowe danie sycylijskie - mogą kojarzyć się z nazwy z pomarańczami, jednak smakiem w ogóle ich nie przypominają! W takim razie, co to takiego? To panierowane w bułce tartej kulki ryżowe, wypełnione farszem, zależnie od rodzaju, składającego się z mozzarelli oraz mięsa, ryby, groszku, bądź owoców morza. Panierka po usmażeniu kulek nabiera koloru pomarańczy, stąd więc nazwa potrawy.
~Myślicie, że pizza to zawsze płaski placek z ciasta? A nie! Istnieje specjalny typ pizzy, o nazwie calzone, który kształtem przypomina wielkiego pieroga. Ciasto i sposób przygotowania jest dokładnie taki sam, jak w innych rodzajach pizzy, a to, co we wnętrzu calzone, też niewiele się różni od tego, co znajdziemy na wariantach „otwartych”. We Włoszech często można spotkać „miniaturowe” calzone, mniej-więcej wielkości kanapki, które świetnie nadają się na szybką, pożywną, ciepłą przekąskę, jeśli nie masz czasu na porządny obiad.

Isola del tesoro - Przyroda:  
*Sycylia to największa wyspa na Morzu Śródziemnym (ma powierzchnię 25 710 km2). Tylko jeden z trzech uznawanych za sycylijskie wulkanów faktycznie znajduje się na głównej wyspie – jest to Etna; zaś pozostałe dwa wulkany to osobne, drobne wysepki – Stromboli oraz Vulcano.
*Na wyspie istnieje tylko jedno jezioro – Lago di Pergusa, natomiast najważniejszymi rzekami dla Sycylijczyków są Simeto, Salso, oraz Alcantara. Sycylia ma również dość nietypowy klimat: roczne opady są stosunkowo niskie, natomiast ulewa może równie dobrze rozwiać się w ciągu kilku minut, jak i trwać nieprzerwanie przez kilka dni.
*Z wulkanami nie ma żartów. Szczególnie z Etną. Ten mierzący sobie 3329 metrów n.p.m. wulkan jest uznawany za aktywny od przeszło pięciuset lat. Pomimo tego, ludzie mieszkają w pobliżu niego i uprawiają tam ziemię. Wulkany użyźniają glebę, jednak równie dobrze potrafią wszystko w jednej chwili zniszczyć.
*Etna w latach swojej młodości była wulkanem tarczowym – takim, jak te na Hawajach; co oznacza, że kiedyś jej wybuchy były niezwykle łagodne, ale i prawie nieprzerwane. Natomiast Matce Ziemi w Czwartorzędzie coś się odwidziało i tak oto powstał wulkan stożkowy – Etna, jaką znamy dzisiaj, czyli okrutny, nieprzewidywalny wulkan o śmiercionośnych, gwałtownych erupcjach.
*Istnieje rasa psów wyhodowana na Sycylii, jedna z mniej znanych, a nazywa się ona Cirneco dell'Etna. Są to psy przypominające Psy Faraona(i prawdopodobnie pochodzące od nich), średniej wielkości, o bardzo delikatnej, szczupłej sylwetce. Ich inna nazwa to Chart Sycylijski, rasa ponoć była wykorzystywana do polowań na króliki. Najstarsze jak dotąd odkryte dowody ich istnienia na Sycylii pochodzą sprzed około 2500 lat.
*Na Sycylii żyją jeżozwierze afrykańskie. Innymi ciekawymi przedstawicielami fauny wyspy są ptaki takie jak dudek z piękną fryzurą, oraz szczudłak zwyczajny, który wygląda trochę jak miniaturka bociana z trzy razy cieńszymi nóżkami i dzióbkiem.
*Na terenie wyspy niegdyś występowały dwa wymarłe już gatunki zwierząt: Hipopotam Karłowaty, oraz Sycylijski Słoń Karłowaty.
*Na Sycylii rośnie najstarszy znany kasztanowiec. Po włosku nazywa się Castagno dei Cento Cavalli, po sycylijsku – Castagnu de Centu Cavaddi, natomiast polskie znaczenie tej nazwy to „Kasztanowiec Stu Koni”. Wiek drzewa szacuje się na 2 000 do nawet 4 000 lat.
*Jeśli wam się zachce wędrować po dzikich terenach wyspy – uważajcie, gdzie stawiacie nogi!! W niektórych miejscach żyją żmije żebrowane, ich jad ma siłę podobną do tego, który posiada jej polska krewniaczka – żmija zygzakowata. Sycylijskie żmije są mało agresywne, ale w razie zagrożenia, ukąszą we własnej obronie.

La Mafia:  
-Mafia na początku była dobra. Serio! Powstała jako zorganizowany ruch oporu podczas francuskiej okupacji, miała na celu ochronę zwykłych ludzi i walkę o pozbycie się najeźdźców. Ponoć sama nazwa "mafia" to skrót ówczesnego motto Sycylijczyków: "Morte Alla Francia Italia Anela" - można to tłumaczyć jako "śmierć Francuzom hasłem Włochów".
Powstanie mafii jest związane z wydarzeniem nazywanym Nieszporami Sycylijskimi. Było to krwawe powstanie mieszkańców Palermo przeciwko Francuzom, które wybuchło w poniedziałek wielkanocny 30 marca 1282. Rebelia błyskawicznie rozrosła się na teren całej Sycylii i wkrótce francuscy okupanci wycofali się całkowicie z wyspy.
-Na Sycylii niegdyś był zwyczaj, że ten, kto ma choć trochę oleju w głowie, nie wymawia słowa "mafia" na głos przy obcych. Jeśli już trzeba ich wspominać, nazywało się ich "Przyjaciółmi".
-Mafia to nie jedna wielka wesoła rodzinka. Jest kilka głównych organizacji mafijnych operujących we Włoszech, każda z własną  strefą wpływów. Obecnie największe mafie to: na Sycylii La Cosa Nostra (nazwa pozostała niezmiennie ta sama od samych początków organizacji); w rejonie Neapolu - Camorra; w Kalabrii - 'ndrangheta; Apulią rządzi Sacra Corona Unita, natomiast rejonem Rzymu - Mafia Capitale. Spośród nich najbardziej wpływowe i niebezpieczne są Camorra i Cosa Nostra.
-Wielce obiecującym, młodym członkom mafii, szybko pnącym się w górę po szczeblach hierarchii, nadaje się często przydomek "Ricottaro".
-Wbrew utartej opinii "Ojciec Chrzestny" to nie szczebel w mafijnej hierarchii. Najwyższą pozycją jest Don, natomiast wybitnie przebiegłym Donom, którym udało się rozwinąć władzę na ogromnym obszarze, zarówno w znaczeniu geograficznym, jak i metaforycznym - przysługuje zaszczytny przydomek "Capo dei tutti Capi".
-Mafia kieruje się ścisłym kodeksem własnych zasad. Zasady te zwykle nazywane są zbiorczo "La Regola". Do najważniejszych zasad należały od zawsze lojalność, nietykalność niewinnych dzieci i kobiet; oraz Omertà - zmowa milczenia za wszelką cenę, której złamanie grozi praktycznie śmiercią.
-Z definicji, mafią może być nazywana tylko taka organizacja, do której najwyższych szczebli dopuszczani są tylko rodowici Włosi i Sycylijczycy; oraz taka, która kieruje się swoim własnym, ściśle określonym, tradycyjnym kodeksem - La Regola.

Tutte le altre cose - inne ciekawostki :
~Imię Alessandra oznacza „ta, która broni ludzi”.
~Tak jak i jej bracia, kiedy przychodzi czas na siestę, jeśli tylko ma chwilę, żeby gdzieś usiąść, Sycylijka zaśnie prawie wszędzie.
~Loczka nie należy raczej tykać. W najlepszym wypadku może ją to doprowadzić do płaczu i gwałtownego wycofania się w kąt, a w najgorszym dziewczyna zwyczajnie przyłoży.
~Bardzo lubi zwierzęta, czy to dzikie, czy domowe. Nieraz chętnie angażuje się we wszelkiego rodzaju działalność mającą na celu pomoc właśnie zwierzętom, sama czasem też tymczasowo przygarnia przybłędy i szuka dla nich stałego domu.
~Alessandra ma kocurka imieniem Dante, który jest dość ciekawym mieszańcem o szmaragdowo zielonym, głębokim spojrzeniu, puchatej, błękitno-szarej sierści z lekko ciemniejszymi pręgami na ogonie, białym nosku; oraz spokojnym, powiedziałbyś, rozmarzonym usposobieniu filozofa. Jemu się nigdy nie spieszy. Chyba że wyczuje kocimiętkę - wtedy potrafi pędzić za nią jak błyskawica.
~Sycylijka nie fatyguje się z zakładaniem tasiemki na ramię tylko, kiedy spędza czas z najbliższą rodziną. Oni wiedzą swoje i im to nie przeszkadza, a ona czuje się spokojnie. Jeśliby ją spytać o tasiemkę, tudzież bliznę, wytłumaczy, ale specjalnie rozgadywać się nie będzie.
~Blizna po postrzale jest bolesnym symbolem i przypomnieniem, że mafia to nie stara bajka dla reżyserów Hollywood – to nadal ogromny, palący problem, zarówno dla Sycylijczyków, jak i wszystkich Włochów.
~W Palermo istnieje muzeum mafii. Jest miejscami tak drastyczne, ze wprowadzono ograniczenie wiekowe – może tam wejść tylko osoba, która ukończyła 16 lat.
~Niby ma autonomię(oficjalnie od 1946r.), ale specjalnie na to nie zważa. Naród włoski nie ma zbytniego poczucia integralności, za to patriotyzm lokalny jest u nich silniejszy. Są dumni ze swojej kultury, kuchni, języka, przyrody i tradycji, szczególnie tych lokalnych.
~Jeśli kiedyś będziecie się przemieszczać samolotem do, z, lub poprzez Włochy, nie zdziwcie się, gdy po lądowaniu usłyszycie gromkie brawa. Włosi potrafią klaskać z byle powodu, a co lepsze, ten radosny odruch bardzo szybko się roznosi po najbliższym otoczeniu.
~Przed kolonizacją Sycylii przez Fenicjan i Greków, żyły tam trzy plemiona: Sykanowie, Sykulowie, oraz Elymowie. Ponoć właśnie od ilości tych plemion wywodzi się stara nazwa Sycylii – „Trinacria”. Inną teorią na tą nazwę jest również fakt, że kształt wyspy przypomina trójkąt – „tri”=”trzy”. Niektórzy wiążą tę nazwę również z mitem o Odyseuszu i wyspie, którą odwiedził – Thrinacia.
~To Fenicjanie założyli Palermo – wtedy nazywane przez nich Panormus; a było to w XI w p.n.e.
~Przez pewien czas, kiedy Sycylia była osobnym państwem (Regnu di Sicilia – Królestwo Sycylii), stała się ona ponoć najbogatszym i jednym z najbardziej wpływowych królestw Europy swoich czasów, bogatszym nawet od Królestwa Anglii.

Nagroda dla wytrwałych
Ostatnia ciekawostka: W 2005 roku na Sycylii - konkretnie w jaskini Grotta Lunga, w pobliżu Palermo – znaleziono pierwszą na wyspie kość dinozaura! Była ona niewielka, więc udało się określić tylko tyle, że zwierzę należało do grupy Teropodów(inni jej przedstawiciele to np. Tyranozaur i Tarbozaur).





Obrazek postaci dołączę do kp za kilka dni.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: "Mafia? E tam! Chcesz jeszcze trochę gnocchi?" - Sycylia

Pisanie by Austria on Nie Cze 21, 2015 6:18 pm

Każdy z adminów przeczytał KP, jednak jest u nas zwyczaj, że najbliżsi danej postaci, którzy byli na forum wcześniej, wyrażają też swoją opinię na temat relacji. Tak więc czekamy na San Marino, Seborgę i Romano, na ich opinie, gdyż będą miały one wpływ na ocenę.
Z mojej strony - nie sprawdzałam jeszcze relacji na poziomie politycznym i historycznym tego regionu.W samej KP zaś zauważyłam, że w relacjach opisujesz nie tylko stosunek Sycylii do danego kraju/tworu, ale też stosunek tej drugiej strony do Sycylii. O ile wynika to z historii, czy polityki, to dobrze, ale jeśli to relacja postaciowa, to nie patrzę na to przychylnym okiem. Każdy z userów ma prawo do własnego zamysłu na relacje i nikt nie lubi, gdy mu się to narzuca. Będę prosiła o przepisanie relacji tak, by ograniczyć je do tego, co Sycylia myśli o danej personifikacji i do tego, co ją łączy historycznie/politycznie z daną personifikacją.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Mafia? E tam! Chcesz jeszcze trochę gnocchi?" - Sycylia

Pisanie by Austria on Nie Sie 02, 2015 10:20 pm

Wiem, że KP była pisana od nowa, ale czasu już za dużo. Jeśli nie wejdzie korekta do 9.08.15, to kasuję konto.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Mafia? E tam! Chcesz jeszcze trochę gnocchi?" - Sycylia

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach