"Difference between the English and the Welsh."

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 11:29 am

Engla zmarszczył nos. Chłopiec używał trudnych słów w swoim rdzennym języku, których ten do końca nie rozumiał. Próbował je wyłapać – oczywiście, ale jego wiedza była ograniczona. Tym bardziej, że sam posługiwał się czymś znacznie innym. Po prawdzie miał wrażenie, że Celtowie bardziej się krztuszą, aniżeli mówią, ale uwagę tę zachował dla siebie.
Wbił zirytowane spojrzenie w swojego rozmówcę.
- Więc mam przestać istnieć? To chcesz powiedzieć? – spytał agresywnie, choć nie robił dużego wrażenia przez swój wzrost.
Mimo to tak właśnie zrozumiał słowa drugiego chłopca. Według niego powinien uciec stąd, przestać istnieć i nie zajmować niczyich ziem, na których osiedlili się jego ludzie.
Ale teraz już nie były niczyje.
Były jego. Engli, Sussexu, Wessexu, i wielu innych.
Oni wszystko stworzyli jego ziemie.
Nie zamierzał dać się z nich wypędzić.
- Urodziłem się tu, a skoro tak, to muszą być moje ziemie! – oznajmił dumnie, choć czuł, że znowu zaczynają szczypać go oczy. – A ty i twoi ludzie chcecie nas przepędzić bo nie charczymy jak wy! Ale jesteśmy silni! Nie damy się!

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 12:36 pm

Przez moment jedynie się mu przyglądał, zastanawiając się, skąd ten dzieciak wyciągnął takie wnioski. Nie kazał mu przecież ani stąd iść ani też przestać istnieć, co byłoby pozbawione sensu, bo co takie słowa by dały. Ten się urodził i tyle, sam z siebie na pewno nie zniknie. Można by pewnie dopomóc, ale na daną chwilę nie widział takiej potrzeby.
- Nic takiego nie powiedziałem. - Wszelka agresja gdzieś mu umknęła albo udawał, że jej nie widzi. I to wychodziło i tak na plus dla Englii, który takim zachowaniem mógłby zarobić darmowe kopnięcie ot takiego Alby. Jeszcze ci to kiedyś nadrobią, ale to także inna historia.
Nie był też na tyle głupi, by nie połączyć pewnych faktów. Skoro chłopczyk uważał, że się tutaj narodził, a szczerze wątpił, by kłamał, to nie mogło się to wziąć znikąd. Najwyraźniej pewne ludy naprawdę zamierzały się na ich Wyspach rozgościć, o ile tego już nie zrobiły.
Zmrużył oczy, przez moment się zastanawiając, kiedy mu to wszystko tak umknęło.
- Jeżeli miałbym być szczery, nie bardzo mnie to obchodzi. - Wydało mu się to pewną koleją rzeczy, niepożądaną i nieprzyjemną, ale nie raz już widział, jak jedne plemiona przejmowały inne. Przy czym Engla nie wyglądał na silnego, więc nie podejrzewałby, że to nie jego faktycznie pogonią. - Pamiętaj tylko, że jeżeli twoi ludzie wejdą na moje ziemie i spróbują nam je odebrać, to wtedy was pogonimy. Poza tym, kto niby charczy?

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 1:10 pm

A jak inaczej miał zrozumieć stwierdzenie, że ktoś inny mieszka już na jego ziemiach? To nie była zresztą prawda. Tereny centralnej i zachodniej Brytanii były już jego. Władza jego ludzi rozrastała się na południe wyspy, ale ponieważ królestwa były rozbite i dopiero raczkowały w historii dziejów – on sam był słaby i mizerny. Nie wiedział nawet, że kraje rosną jak normalni ludzie, nie wiedział wielu rzeczy, ale widząc starszą od siebie personifikację pomyślał, że też chciałby być taki.
Kiedyś.
Zamrugał zaskoczony.
- Nie obchodzi? – spytał niepewnie, patrząc na Arwyna.
Nie do końca tego się spodziewał, ale nie wiedział jak właściwie miałby to wyrazić. Po prostu gapił się na niego dużymi, zielonymi oczyma.
Mimo to słowa drugiego chłopca wbiły mu się w pamięć. Przeanalizował je uważnie, aż wreszcie skinął powoli głową.
- Dobrze. Ale twoi ludzie muszą nie atakować moich! – zastrzegł, choć prawda była taka, że jeśli jakiś król postanowi na Cymru najechać, on nie będzie miał wiele do gadania.
Ale póki co jeszcze sam nie snuł takich ambitnych planów. Jeszcze nie obiecał sobie, że kiedyś będzie potęgą. Był teraz mały i biedny, zaskoczony istnieniem innych duchów. Patrzył na starszego chłopca z podziwem, choć nie umiał się do tego przyznać.
Też chciał być silny.
- Wasz język jest dziwny – stwierdził już pewniej. – Taki chchch!

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 1:34 pm

Cymru to jednak umknęło. Prawdę mówiąc, aż tak nie interesował się dalszym otoczeniem, dopóki naprawdę nie musiał albo jeżeli nie było jakiś większych problemów. O ile słyszał pewne pogłoski o tym, że coś się tam dzieje, to do dziś nie bardzo się nimi przejmował.
Dobrze, teraz też aż tak o tym nie myślał, ale mając przed sobą żywy dowód na to, iż zaszły spore zmiany, ciężko było dalej to ignorować. Tym bardziej, że nadal nie do końca wiedział, co właściwie ma z dzieciakiem zrobić. Warto zaznaczyć, iż bliżej był zaproponowania mu pójścia ze sobą niż zaprowadzenia do jakiejś wioski.
- Nie bardzo - Powiedział ponownie, jakby chcąc całkowicie potwierdzić swoje stanowisko i żeby nie było żadnych nieporozumień.
Złapał to jego spojrzenie, tak dość podobnych oczu i dopiero teraz wyłapał więcej pewnych podobieństw. Nie tylko zielone tęczówki, które i reszta jego braci posiadała, ale też znamienne brwi. Ciężko było określić na ile to dziwny przypadek, a na ile faktyczne powiązanie.
- Na razie chyba nie atakują? - Niby był "duchem swoich ludzi", ale już wcześniej zauważył, że to wcale nie oznaczało, iż wszystko dokładnie wiedział. Pojedyncze przypadki czasami mu umykały, jeżeli te nie były aż tak ważne.
Tego podziwu jeszcze nie do końca wyłapał, ale zauważył, że Engla zmienił chociaż trochę podejście, jeżeli chodzi o jego osobę.
- Chchch? Nie wydaje mi się, by tak brzmiał. - Zastanowił się nad tym i nie, nadal tak mu nie brzmiało. Za to po chwili usłyszał, jak to jemu zaburczało w brzuchu. No tak, w końcu chciał coś upolować do zjedzenia.

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 1:36 pm

Dziwne, uznał Arthur, marszcząc wydatne brwi. Jak kogoś mogło nie obchodzić co się dzieje na jego ziemiach i w jego sąsiedztwie? Wprawdzie Arthur też nie zawsze był na bieżąco, w końcu konflikty wybuchały tak szybko, ale mimo wszystko przysłuchiwał się pogłoskom podróżników, wędrujących przez las (ukryty najczęściej w koronach drzew), albo ludzi w wioskach (przycupnięty za gęstymi krzakami otaczającymi wyrąbaną polanę). Wszystko to stanowiło urywki i strzępki, ale mogło mu wystarczyć. Resztę uzupełniały okresowe ataki bólu, które nigdy nie oznaczały niczego dobrego – zdążył się już o tym przekonać.
- Jesteś dziwny – podsumował więc po prostu wszystkie swoje wątpliwości nadal ze zmarszczoną, zamyśloną pyzą.
- Różni atakują – stwierdził po namyśle. – Nie rozróżniam. Nie wiem czyi są czyi – pokręcił głową. Nadal mówił trochę nieskładnie i obce słowa dziwnie plątały mu język.
Chciałby móc wrócić do swojej mowy. Czuł się z nią jak ryba w wodzie i nie brzmiał tak głupio dziwnym, ciężkim akcentem mordując obce narzecza.
Brzuch Engli zawtórował dość głośno brzuchowi Cymru, a chłopiec zaczerwienił się.
- Brzmi! – powiedział z przekonaniem. – Tak bardzo-bardzo!

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 1:38 pm

Wszystko jest możliwe i to nie tak, że całkiem go to nie obchodziło. Sytuację na własnych ziemiach doskonale znał, a przynajmniej w zadowalającym stopniu i wcale nie wydawało mu się dziwnym, że nie intryguje go zbytnio sąsiedztwo. Jakoś sobie dawał radę do teraz i bez tego, więc czemu miałoby to coś wybitnie zmienić?
Rzecz jasna, nie zależało mu na odpowiedzi i żadnych dowodów też nie chce doświadczyć.
- Nie czuję się dziwny. - A to był główny powód, dla którego go te słowa w ogóle nie ruszyły. W jego odczuciu to Englę można by tak określić i powiedziałby to na głos, ale już nie chciało mu się tego roztrząsać. Poza tym, gdy się tak marszczył, to jego pyzowata twarz wyglądała jeszcze zabawniej.
- Kiedyś pewnie będziesz rozróżniać, ale podobno wszystko w swoim czasie. - Na razie to on był głodny i rozejrzał się ponownie po okolicy, zastanawiając się, czy uda mu się jeszcze coś upolować. Jakiś zając powinien się chyba znaleźć. A słysząc, że nie tylko jego męczyło uczucie głodu, ponownie skupił się na dzieciaku i naszło go pytanie, czy ktoś taki w ogóle umie o siebie zadbać i zdobyć coś do jedzenia.
Oto i kolejny problem.
- Brzmi jak najbardziej normalnie. - Te całe chchch to się chyba dzieciakowi wzięło przez brak jedzenia! - A skoro mój język jest taki, to jak to jest z twoim? - W końcu różnice kulturowe mogły być nawet ciekawe i z miłą chęcią też się dowie, jaką mową się Engla posługuje. Na wszelki wypadek, gdyby kiedyś trafił na jego ludzi, to będzie chociaż wiedzieć z kim na do czynienia. Czekając na odpowiedzieć, chwycił również za swój łuk, by zdjąć go spokojnie z ramienia.
- Umiesz polować?

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 1:43 pm

- Ale jesteś – zapewnił go Engla, kompletnie nie rozumiejąc, że nie powinien tego mówić.
A może rozumiejąc, a i tak będąc szczerym do bólu i krnąbrnym dzieckiem? Trudno było stwierdzić. Grunt, że stał już pewniej na swoich kiełbaskowatych nóżkach i wyglądało na to, że na razie nie zamierzam płakać. To na pewno było czymś w rodzaju wytchnienia dla starszego dzieciaka.
- Jest was więcej? Ilu? – spytał obsceniczne i bez żadnego zastanowienia.
Taka wiedza wydawała mu się bardzo przydatna. Przy okazji spróbował stanąć na palcach. Czuł się za mały i wybitnie go to irytowało!
Fægere! Ic cnāwan nā… Forlǣte mec! – Poczerwieniał na twarzy i odruchowo zaciągnął na głowę ciemny, zielony kaptur za dużego, poszarpanego płaszcza, który miał na sobie.
- O-oczywiście, że umiem! – parsknął, ale jakoś tak mało przekonująco.
Nawet spuścił wzrok i nadął policzki, ale głupio było mu się przyznać, że nie znał się za bardzo na zdobywaniu jedzenia w ten sposób. Próbował wprawdzie zastawiać sidła, ale te zazwyczaj niszczyły się w jego dłoniach, miał też malutki sztylecik z żelaza, ale co mógł nim zrobić dużemu zwierzęciu? O łuku nawet nie śmiał marzyć! Dlatego też żywił się jagodami.
Czasami umierał, ale dzięki temu nauczył się już rozróżniać te, które są dobre od tych, które mogą go zabić.

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 1:47 pm

- W moim odczuciu ty taki jesteś. - Ostatecznie jednak to powiedział, skoro dzieciak nie daje sobie z tym spokoju i mu powtórzył. Jednocześnie liczył po cichu na to, że ten się przez takie coś ponownie nie rozpłacze, bo sam już nie wiedział jak to z nim jest. W tym momencie wydawało się, że najgorsze za nim i nie będzie musiał znowu go pocieszać, ale nie wierzył w tak długie szczęście.
- Sporo, sam raczej wszystkich nie znam, ale najbliżej mi do Kernowa, Alby i Eire. Również mieszkają na tych wyspach. No może ten ostatni na innej, za wodą. - Jeszcze się przez przypadek rozgada i zaleje Englę informacjami o innych osobach, które ten jeszcze w swoim życiu spotka. Ba, będzie miał wiele wspólnego.
Zamilknął jednak, gdy tylko ten zaczął mówić w swoim języku i lekko przechylając głowę, starał się z niego coś wyłapać.
- Twój również brzmi dla mnie... inaczej. - Nawet niekoniecznie śmiesznie, bo nigdy nie rozdzielał obcych mów na takie kategorie. Pewnie dlatego, że to z jego będą się jeszcze kiedyś śmiać, o ile nie robią tego już teraz.
Wracając jednak do kwestii polowania, nie, nie uwierzył chłopakowi. To już nawet nie była kwestia jego mizernego wyglądu, jak bardziej całokształtu.
- Naprawdę? - Nawet nie starał się udawać, że sądzi inaczej i powtórzył wcześniejszy gest, jakim było poklepanie tego po głowie. Kto wie, może nawet w geście pocieszenia, ale tutaj nie można było mieć pewności, bo żadne emocje nie odbiły się na jego twarzy. Trzeba będzie upolować dużego królika. - Co więc powiesz na polowanie?

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 1:52 pm

- Hmph! – Engla nadął policzki, pokazując tym jedno wielkie oburzenie.
Była to o tyle dobra reakcja, że nie oznaczała płaczu, a jedynie wielki (jeszcze nie imperialny) dąs. Nawet tupnął małą nóżką, by podkreślić ważkość swojego prychnięcia!
- Kernowalby i Eire? – powtórzył i zmarszczył brwi. – Są podobni do ciebie? Jak wyglądają?
Czuł, że wypada zapamiętać te imiona. Na przyszłość. Mogą okazać się ważne i groźne, a chłopiec nie zamierzał dać się ponownie podejść. Oczywiście nie mógł nic poradzić na to, że jest frajerem i tak nic nie pójdzie po jego myśli, ale cóż. Przynajmniej próbował! Ktoś naprawdę powinien to docenić.
Inaczej było na tyle dyplomatyczną odpowiedzią, że Engla tylko uśmiechnął się z dumą. Uśmiech ten jednak chwilę później zrzedł, gdy zeszli na dość kompromitujący dla dzieciaka temat.
- O-oczywiście! – mimo tego szedł drżącym głosem w zaparte.
Nawyk, który został mu praktycznie aż po dzień dzisiejszy.
- U-u-ugh, t-teraz? – spytał niepewnie.

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 1:56 pm

Ten gest wydał mu się równie zabawny, co poprzednie i nie miał pojęcia, jak ten to robi, że tak mu to wychodzi. Ironią losu najpewniej było to, że Engla wcale się nie starał być śmieszny, a jak najbardziej poważny, ale co z tym zrobić?
Zanim się powstrzymał, dźgnął go lekko w ten nadęty policzek, zabierając od razu rękę, gdyby ten chciał zrobić użytek ze swoich zębów. To była prawie jak potrzeba wyższa.
- To trzy osoby i trochę chyba są. Jeszcze ich spotkasz. - Zapewnił, nie chcąc się zbytnio silić na opis swoich braci. Po pierwsze, za długo by to zajęło, po drugie, marnowałby ktokolwiek tak czas? Tym bardziej, że postanowił zabrać dzieciaka ze sobą, by sprawdzić co reszta powie o dodatkowej gębie do wykarmienia. Nie zakładał jakiegoś wielkiego szczęścia, ale kto ich tam wie.
Dyplomatyczne odpowiedzi to coś, co zawsze lubił i nawet nie do końca zdawał sobie z tego sprawę. Czasami to wręcz samo do niego przychodziło i czuł potrzebę zakończenia pewnych wątków, ale tak by każdy był w jakimś sensie zadowolony. I nie było więcej problemów.
- Teraz. Jak mówiłem, byłem na polowaniu i chciałbym coś zjeść, a twój brzuch chyba wskazuje na to samo, prawda? - Wskazał końcem łuku na dziecięcy brzuszek, ukryty gdzieś pod tym całym płaszczem. - A jak będziemy zwlekać, to szybciej zrobi się ciemno.

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 2:07 pm

A Engla oczywiście chciał zrobić użytek ze swoich zębów. Gdy tylko poczuł dotyk palca na swoim policzku w oburzeniu kłapnął małymi, perełkowatymi zębami, które zagryzły powietrze. Chłopiec posłał starszej personifikacji rozdrażnione spojrzenie, ewidentnie sugerując, że nie życzy sobie takiego zachowania.
Skinął głową w jakże poważnym, dziecięcym zasępieniu. Trzy osoby – dużo, przeszło mu przez głowę sam nie wiedział dlaczego. Nie był jeszcze pewien, co powinien o tym myśleć. Wiedział tylko, że to wszystko jest nagłe i niespodziewane, a cztery nowe osoby – mimo wszystko obce oraz inne.
- A-ale… - zaczął i nie skończył.
Odwrócił wzrok w zakłopotaniu i wstydzie gdy zdradziecka czerwień wypełzła na jego policzki. Przez moment kręcił się w miejscu, jakby nie wiedział co powiedzieć. Nie chciał się przyznać, że nic nie umie. Czuł się silny! Szkoda tylko, że nie do końca taki był.
- T-tak – przyznał wreszcie, przełykając swoją dumą. Zerknął na starszego chłopca i przesunął spojrzeniem po jego łuku. Coś na kształt zazdrości odbiło się w ich zieleni. – Dobrze, dobrze… Pokażesz mi, jak tego używać? – wymamrotał wreszcie tak szybko, że jego koślawe słowa zbiły się w jeden pomrukliwy ton.
Na domiar złego spuścił głowę i zrobił się już cały czerwony na twarzy, łapiąc za rąbek pocerowanej tuniki z nie wyprawionej wełny.

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 2:32 pm

Zapewne tak właśnie zaczęło się trwające przez kolejne wieki przedrzeźnianie, z tą zmianą, że Engla w odpowiedzi przestanie kłapać swoimi ząbkami a znajdzie inne sposoby, by przedstawić swoje niezadowolenie. Reszta ulegnie tylko delikatnym poprawkom.
Dobrze więc, że oszczędził sobie napomknienie, że tam za wodą żyją jeszcze inni i że sam nie ma pojęcia, kto dokładnie ani w jakiej ilości. Słyszał różne opowieści, z których mógł sobie parę spraw dopowiedzieć, ale pomimo tego, starał się zbytnio w to nie wciągać. Było mu dobrze u siebie a przesadna ciekawość mogłaby go jeszcze wywiać na inny ląd. Wystarczyły mu podróże do Eire, czy nawet do Kernowa, który teoretycznie nie był tak daleko.
Posłał mu tylko wymowne spojrzenie, słysząc jego zawahania i spokojnie czekał, aż ten przełknie gorzką prawdę oraz się w końcu przyzna, jak to dobrze mu te polowania idą. Tak będzie szybciej i nie będzie musiał mu niczego udowadniać, co byłoby tak banalnie proste. Jednak wymagało jakiegoś zaangażowania.
Nauka niby też, ale to powinno przynieść jakieś pozytywne efekty, które mogłyby mu się przydać. Gdyby i tu zdawał sobie z czegoś sprawę...
Kolejne minuty milczał, jakby analizując pozytywne oraz negatywne aspekty tej decyzji, ale ostatecznie i tak skinął głową. Zanim ten całkiem spali się ze wstydu.
- Niech będzie. - Zadecydował ostatecznie, nie mając już teraz odwrotu. - Tylko, że ten łuk może być dla ciebie za duży. Może na początku ci pokażę, jak to wygląda a potem czegoś poszukamy? - I jeszcze zaciągnie tego nad wodę, by zmył to błoto.

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 2:35 pm

Engla wbił wzrok w ziemię, czekając na wyrok. Małymi rączkami chwycił rąbek brudnej, niegdyś barwionej na ciemną zieleń wełnianej tuniki i czekał, miętoląc szorstki materiał w palcach usianych odciskami. Kiedy wreszcie otrzymał odpowiedź zadarł głowę gwałtownie do góry. Zdradził się. Na moment w jego oczach zabłysła radość, którą po chwili przytłumił i spojrzał w bok, by dać sobie czas. Z jego ust wyszedł pomruk, który chyba był bezkształtnym podziękowaniem, na które chłopiec nie mógł się zdobyć. Jego blade, pucołowate policzki zaczerwieniły się, gdy nabiegła do nich wstydliwa krew.
- Hmph…
Potrzebował chwili, choć nadal miał głowę odwróconą w bok.
- D-dobrze – udało mu się wreszcie wymamrotać i dopiero wtedy spojrzał (znów wyzywająco) na starszego chłopaka. – Pokaż! – zadecydował twardo, choć oczywiście wrażenie niwelował nieco jego wzrost i wygląd.
Mimo to naprawdę się starał. Brzmiał prawie władczo.
Prawie.
- Ciężko jest? – spytał, oglądając uważnie łuk. Wreszcie poruszył się i zaczął krążyć wokół Walijczyka – mała kulka z kościstymi kolanami. – To znaczy używać go. Wydaje się ciężki…

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 2:38 pm

I ponownie przeszło mu przez myśl, że dzieciak jest na swój sposób zabawny. Nie miał pojęcia, czemu tak reagował i o co chodziło z tym całym udawaniem, że wcale się nie cieszy, no ale nie zamierzał wnikać. Wystarczyło mu to, że idealnie wyłapał ten moment i on już swoje wiedział.
Plus nadal wszelkie próby przemówienia z takim zdecydowaniem Englii nie wychodziły, jednak i tutaj odpuścił jakiekolwiek komentarze. Nie chciało mu się jakoś bardziej z nim tutaj użerać, a zdążył zauważyć, iż raczej ten należy do dumnych osóbek. Nawet jeżeli nie do końca miał z czego, a takie osoby zawsze najwięcej potem krzyczą, gdy się coś podważa.
- Nie jest to najłatwiejsze zajęcie, ale wszystkiego da się nauczyć. Potrzeba do tego jedynie czasu i cierpliwości, bo na początku to nikomu za dobrze nie wychodzi. - Zerknął ponownie na swój łuk, bez większego pośpiechu wyciągając z kołczanu jedną ze strzał. Teoretycznie mógłby zaprezentować jak się strzela, ale osobiście wolałby już znaleźć jakiś żywy cel. Taki, którego potem można przerobić na jedzenie.
Ponownie, nie pogniewałby się za taką sarnę czy inne mniejsze zwierzę, by się ich dwójka najadła. Byle tylko nie spotkać dzika.
- Trzeba mieć dużo siły, by odpowiednio naciągnąć strzałę i wytrzymać, zanim się wyceluje. Prawdę mówiąc, mógłbym ci to teraz pokazać, ale może lepiej na razie poszukajmy czegoś do upolowania. - Wtedy i dzieciak zobaczy całą praktykę.

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 2:58 pm

Engela złapał się na tym, że zapatrzył się trochę na masywny łuk. Zamrugał gwałtownie.
- O-oczywiście, że da się! – stwierdził z chybotliwym przekonaniem, próbując pokazać, jaki to on pewny siebie nie jest.
Oczywiście była to mierna fasada, od której na dodatek odlatywał tynk. Chłopiec przełknął głośno ślinę. Miał wrażenie, że gdyby chwycił coś takiego w ręce, przygniotło by go samym ciężarem, ale skoro Arwyn sobie radził… Może faktycznie nie było wcale takie ciężkie? Przekrzywił lekko głowę. Mimo wszystko naprawdę wierzył, że potrafi to zrobić.
Ktoś kiedyś powiedział, że jak chcieć to móc i Arthur wziął sobie to do serca. Głównie dlatego, że w swoich oczach nie potrafił niczego i czuł się z tym naprawdę okropnie.
Odruchowo skulił się, gdy zobaczył, jak starszy chłopiec wyciąga strzałę. A co, jeśli go zdradził? Jeśli jednak zmienił zdanie? Pierwotny strach oblał Englę chłodem i sprawił, że ten cofnął się o krok i jakby zmniejszył się w sobie, stając się jeszcze mniej dostrzegalny pomiędzy gęstym listowiem krzewów i wysoką trawą. Nic dziwnego, że tak długo nikt go nie potrafił znaleźć. Jeśli chciał, umorusany błotem, potrafił naprawdę wtopić się w tło.
- D-dobrze – powiedział wreszcie cicho, próbując tym samym nie zdradzić tego wstydliwego niepokoju. Spróbował się wyprostować. Jego oczy błyszczały lekko, a dłonie bawiły się skrajem postrzępionej wełny, ale mimo to nie uciekał.
To był już jakiś sukces.
- Poszukajmy czegoś – skinął energicznie, jak na niego, głową.

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 3:01 pm

Trzymając już w dłoni strzałę, zmierzył Englę spojrzeniem na jego kolejne słowa, bo cóż, chociaż tego nie musiał mu powtarzać czy co gorsze, przekonywać, że da się nauczyć strzelania. To już byłoby o wiele to bardziej uciążliwe i niewarte zachodu, bo nie raz widział ile to problemów jest z takimi osobami, co raz spróbują i jak się nie uda, to od razu się poddają.
- To dobre podejście. - Przyznał, bo sam był jaki był, ale wiedział co to ciężka praca, a samo wyuczenie bardzo dobrego strzelania sporo mu zajęło. Nawet teraz nie powiedziałby, że radzi sobie perfekcyjnie i tylko by dodatkowo burknął, że jeszcze się doucza pewnych szczegółów. Akurat do tego miał i chęci, jakby przyrównać to do innych podobno równie ważnych spraw.
Na cofnięcie się chłopczyka nie zareagował, ale najpewniej odczytał to jako pewna obawa ze strony nowo poznanego. Przez myśl mu przeszło, że to w sumie poprawna reakcja, bo nie powinno być się przesadnie ufnym. Poza tym, ten naprawdę może sobie przypisać do sukcesów fakt, że nie uciekł. Od czegoś trzeba zacząć, prawda?
Wolnym krokiem ruszył również przed siebie, zerkając jeszcze przez ramę, czy i Engla idzie.
- To chodź, jeżeli mamy coś znaleźć, to stojąc tutaj tego nie osiągniemy. Co byś w sumie wolał zjeść? - Zapewne niewielki tak naprawdę był wybór, bo padnie na to co znajdą, ale ewentualnie mógłby wziąć jego zdanie pod uwagę i się za taką zwierzyną rozejrzeć.

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Anglia on Sob Lis 21, 2015 4:10 pm

Engla zastanowił się nad postawionym pytaniem. Dotąd nikt się go nie pytał, co by chciał zjeść. Zazwyczaj jadł jagody i orzechy. Nauczył się je rozpoznawać metodą prób i błędów. Śmierć nie była najgorsza, znacznie gorzej dział się, gdy po prostu godzinami bolał go brzuch. Potem doszło to, co czasami wpadało mu w sidła. Ale też nie zawsze. Miał krzemienny, oprawiony nożyk i inny, z lśniącego żelaza, ale musiał się przemóc by zabić swojego pierwszego zająca. Miał z tym problem, ale gdy wreszcie się udało, pierwszy raz był tak syty. Z rzadka udało mu się dostać coś w wiosce, a i tak całość sprowadzała się do ziarnistego kleiku lub żołędziowej papki. Nikt też nie pytał go wtedy o zdanie. Dostawał to co mieli, nie było mowy o targowaniu się.
Dlatego postawiony przed wyborem nie umiał odpowiedzieć. Rozdziawił usta i popatrzył na Arwyuna, jakby go nie zrozumiał. Albo przynajmniej ten przeobraził się nagle w jakiegoś nocnego stwora. Mimo wszystko jego mała duma zmuszała go do dania jakiejś odpowiedzi. Podrapał się po policzku, który na powrót zaczął niepokojąco różowieć.
- Eeee – zaczął elokwentnie, szukając pomocy w tym, co go otaczało i, naturalnie, nie znajdując żadnej. – Może…
Zawahał się. Wreszcie burczenie w brzuchu i głód przezwyciężyły wstyd i skromność. Poza tym Engla nie był skromny. Chyba nie umiał, co wyjaśniałoby wszystkie późniejsze wieki.
- Takie duże… Jak koń. Sarnę! O, tak! Sarnę!
Nigdy nie jadł sarny, ale wyglądała strasznie apetycznie.

Anglia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 33

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Walia on Sob Lis 21, 2015 4:36 pm

//No, jeszcze by ludzie pomyśleli, że naprawdę mamy tak szybkie tempo pisania!

Jagody nigdy nie będą czymś złym, ale osobiście nie chciałby opierać na nich całej swojej diety, dodatkowo jak się nie zawsze odróżnia jadalnych od trujących. Kiedyś, gdy wzrostem dorównywał Englii, również był skazany na tego typu praktyki, dlatego tym bardziej dzisiaj potrafił docenić posługiwanie się bronią. Szczególnie łukiem, dającym tyle możliwości, że ostatnim czasem rzadko kiedy się z nim rozstawał. Nawet w nocy ten leżał obok niego a sam był gotów chwycić go w każdej chwili. A przynajmniej miał taką nadzieję, że się tego wyuczył i żaden wróg go nie zaskoczy.
Nie zamierzał też pospieszać dzieciaka w wyborze, bo nawet jeżeli nie mieli przesadnie dużo czasu, to też nie było potrzeby, by tego stresować. Wszystko wskazywało na to, że spędzą ze sobą trochę więcej chwil (nawet nie miał pojęcia, o ile to więcej), więc lepiej porozmawiać ze sobą na spokojnie i bez zbędnych zamieszań. A przede wszystkim płaczu, bo wtedy mogą zacząć szukać jakiś roślin do zjedzenia.
- Sarnę… – I tu się ponownie zastanowił, zatrzymując na moment i przyglądając się ziemi, a następnie zerkając na swojego małego towarzysza. – Możemy spróbować, ale będziemy musieli poruszać się bardzo cicho. – Nawet jeżeli się im nie uda, to najważniejsze, by upolować cokolwiek zdatnego do zjedzenia. Arwyn nastawił się dzisiaj na skonsumowanie mięsa, nie zamierzał siebie zawodzić.

Walia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 41

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: "Difference between the English and the Welsh."

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach