Stołówka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Stołówka

Pisanie by Gość on Sob Lip 04, 2015 6:01 pm

Największe pomieszczenie w całym więzieniu. Słabo oświetlone lampy sprawiają, że mało kiedy widzicie, co dokładnie macie na talerzu. Czasami może to i lepiej.
Stołówka mieści się zaraz za wejściem, bo poza momentem trzech posiłków dziennie odbywają się tu również spotkania z rodzinami oraz zebrania dla przekazania ogłoszeń. Więźniowie odsiadujący lżejszą karę mogą również wychodzić ze swoich cel by spędzać tu czas wolny, jeśli nie chcą wyjść na dwór bądź akurat pada.
Z przedmiotów godnych uwagi są tu tylko dwa rzędy metalowych stołów i połączonych z nimi ławek, przy których jecie posiłki.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Gryzonia on Nie Lip 05, 2015 9:24 am

Od wizyty gubernatora jej praca była cięższa niż zwykle. A wszystko to z powodu nagłej śmierci jednej dziewczyny i nieobecności kolegi, za którego teraz musiała brać zmiany. Oby chociaż płacę zwiększyli pomyślała, kiedy zaprowadziła więźnia na stołówkę. Miała w tej chwili o tyle łatwiej, że musia mieć teraz na oku tylko jedną osobę. Możliwe, że wręcz się zanudzi przez ten czas, jak Eva będzie "samotnie" spędzać czas z książką. Może i ja powinnam jakąś wziąć? Zaraz jedna skarciła siebie w myślach. Była wzorowym pracownikiem. Nie mogła sobie pozwolić na czytanie podczas służby! Musiała odstawić przyjemniejsze rzeczy na jakąś wolniejszą chwilę.
Zaprowadziła Evę do ławki i tam rozkuła jej ręce – względy bezpieczeństwa. Mogła w końcu ponownie popełnić morderstwo za które została skazana. Takim ludziom w każdej chwili mogło coś odbić. Gdy były same, to mogła po pomieszczeniu poruszać się swobodnie. W razie czego Detta wiedziała jak się obronić i unieszkodliwić Niemkę.
Masz godzinę. – oznajmiła sucho po czym odsunęła się nieco dalej. Niech ma chociaż tyle swobody, że nie będzie stała nad nią jak kat nad biedną duszą.
avatar
Gryzonia

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 28

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Berlin on Wto Lip 07, 2015 11:11 am

Co się tyczy Evy, to śmierć córki gubernatora nie wywarła na niej zbyt wielkiego wrażenia. W tamtym czasie większość jej myśli zajmowała jej prywatna, czarna dziura umysłowa, tak, że na mało który z czynników zewnętrznych zwracała uwagę. Wolała zwinąć się w kłębek i w kącie swojej celi dawać się bez reszty pochłaniać depresji.
Ostatnio było jednak coraz lepiej. Ziejąca czernią przepaść w jej umyśle przestała się wydawać już tak straszna, a nawet... Nawet jakby spłyciła się i zwęziła. Tak, zdecydowanie było lepiej.
A to znaczyło, że teraz przez jakiś czas Eva będzie w miarę normalna.
Dopóki szala nie przechyli się na drugą stronę.
Szła grzecznie obok pilnującej jej kobiety, co jakiś czas rozglądając się dookoła. Ot, po prostu w czystej ciekawości niezbyt radosnego świata, który ją otaczał. Zdążyła się do niego już przyzwyczaić, tak samo, jak do bycia skutą i traktowaną, jak małe, ale niebezpieczne stworzonko. Chociaż do tego ostatniego może najmniej.
Usiadła na ławce, obdarzając przy okazji Dettę przeciągłym, jakby zdziwionym spojrzeniem, a gdy ta oddaliła się nieco, wzięła do ręki książkę. Przekartkowała ją niespiesznie, po czym usiadła w swojej ulubionej pozie do czytania - brodę oparła na splecionych dłoniach, które uprzednio złożyła na blacie stołu, a otwartą książkę ustawiła przed sobą tak, aby zasłaniała jej twarz.
Po kilku minutach lektura, choć niespecjalnie ciekawa, pochłonęła Evę do reszty. Siedziała w kompletnej ciszy, zatopiona w przemyśleniach pewnego filozofa już ponad dwadzieścia minut, gdy w pewnym momencie coś jej przeszkodziło.
Jakieś dziwne, niejasne przeczucie. Jakby ukłucie w głowie.
Uniosła powoli głowę znad książki, wyprostowała się i rozejrzała po pustym - nie licząc jej i strażniczki - pomieszczeniu. Omiotła wzrokiem każdy kąt, znajdujący się w jego zasięgu, ale nie zauważyła niczego - ani realnego, ani stworzonego przez jej umysł, co mogłoby wzbudzić niepokój.
A on, wbrew wszystkiemu, pojawił się i tak.
avatar
Berlin

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 113
Skąd : Kopanica

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Gryzonia on Nie Lip 12, 2015 7:50 am

Miała godzinę na pilnowanie – póki co – spokojnej dziewczyny. Musiała się czymś zająć jak chociażby chodzeniem wte i wewte. Cisza zakłócana jedynie przez buty Detty nie przeszkadzała nikomu ...a przynajmniej jej.
Czas jakoś mijał. Dziewczyna akurat miała o czym myśleć, co analizować...no dobra, niezbyt było o czym prócz o córce gubernatora, której nagła śmierć uwięziła każdego w więzieniu, kto w tym czasie przebywał na terenie budynku. Nie znała się co prawda na "zabawach w detektywa" ale nic takiego...
Za to reagowała na najmniejsze drgnięcie, dlatego też zauważyła, że Eva oderwała się od książki. To jeszcze nie był powód, by obezwładniać, ale wzrok i tak był skupiony już na dziewczynie. Ustala w tym czasie przy ścianie opierając się o nią. Było to strategiczne miejsce między Evą, a wyjściem, czyli ewentualną drogą ucieczki. Każdy co prawda podczas czytania odrywa wzrok, by oczy mogły odpocząć, ale lepiej być czujnym.
avatar
Gryzonia

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 28

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Berlin on Wto Lip 28, 2015 1:21 pm

Eva siedziała wyprostowana, jak struna i tak samo sztywna. Nie drgnęła ani razu. Po prostu zastygła.
Nasłuchiwała.
Dziwny, gryzący niepokój rósł gdzieś tam pod czaszką, zaczynał uwierać. Jeszcze chwila, a rozpełznie się, rozleje, chwyci jej umysł i opanuje. Odłożyła powoli książkę na stół i zamknęła ją ostrożnie. Znów znieruchomiała.
Nie panikuj. Spokojnie. Tylko nie panikuj. Nie daj się zeżreć.
Wiedziała bardzo dobrze, że jak podda się napadowi lęku, przestanie nad sobą panować. Tak było wtedy, z tym człowiekiem na ulicy, którego wnętrzności rozwłóczyła po chodniku. Podobno. Ona sama nie pamiętała nic, za każdym razem pamięć przyćmiewała jej czarna plama.
Teraz to znów przychodziło. Stołówka nagle rozciągnęła się, tak, że jej obydwa końce zniknęły w mroku. Lampy straciły nagle znaczenie, były jak światło słabej latarki w gęstym lesie w nocy. Tak przynajmniej widziała to Eva. Przeczucie, że znalazła się w jednym momencie na otwartej przestrzeni, widoczna, jak na dłoni, spadło na nią, jak ciężkie kowadło i przytłoczyło. Pomimo wcześniejszych wysiłków, panika objęła jej umysł żelazną klamrą.
Nie słyszała już nic, nawet swojego własnego krzyku. W jednej chwili zerwała się z miejsca i, wiedziona odruchem, dała nura pod stół. Zwinięta w kłębek, obejmując rękami głowę, leżała na posadzce, dygocząc. Powieki miała zaciśnięte. Nie chciała ich otwierać. Bała się tego, co może pokazać jej jej własny mózg, gdy to zrobi.
avatar
Berlin

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 113
Skąd : Kopanica

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Gryzonia on Czw Lip 30, 2015 5:35 pm

Obserwowała dziewczynę bez przerwy. Zauważyła każdą najmniejszą zmianę w jej zachowaniu. Jak na zwykłe oderwanie się od książki to była to dziwnie długa przerwa. Zmarszczyła brwi w skupieniu obserwując jak dziewczyna rezygnuje z czytania i odkłada książkę. Dziwne, bo miała czytać godzinę. Dokładnie godzinę. Detta jako rodowitą Szwajcarkę cechowała wielka punktualność. Gdyby chociaż skończyła z pięcio czy siedmiominutową różnicą...
Tymczasem ile one tu już były? Z dwadzieścia minut? może dwadzieścia pięć. To było niepokojące.
Tak samo przerażający był krzyk jaki nagle usłyszała i jakiego się nie spodziewała. Zaraz wyjęła i przeładowała pistolet, by być gotową na każdą ewentualność. Rozejrzała się szybko jeszcze czy nie było jednak jeszcze jakiegoś zagrożenia w pomieszczeniu, przez które mogła nastąpić tamta reakcja...Prócz jej i więźnia to nie było żywej duszy. Dlatego też wycelowała w stronę Evy, która już zdążyła wejść pod stół.
- Wyłaź i wstawaj, ale już! - rozkazała głośnym jak na nią i pewnym siebie głosem. Takie zachowania jak to teraz były niedopuszczalne. Zbliżała się małymi krokami do dziewczyny, by dokładniej przyjrzeć się sytuacji i zwiększyć prawdopodobieństwo na celny strzał.
avatar
Gryzonia

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 28

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Berlin on Sob Sie 15, 2015 1:27 pm

Wstać? Wyjść? To było ostatnie, co Eva chciała i była w stanie zrobić. W uszach jej szumiało, jakby do pomieszczenia wdarł się nagle wiatr i wył w szczelinach, serce waliło, a ją samą zupełnie paraliżował obrzydliwy, lepki strach, niemal zupełnie uniemożliwiając logiczne myślenie.
Wciśnięta w najgłębszą i najciemniejszą przestrzeń pod stołem, nie musiała otwierać oczu, aby wiedzieć, że strażniczka do niej podeszła. Czuła jej obecność, nie widziała jednak i ledwo co słyszała.
- N-nie mogę - wyjąkała, całą siłą woli zmuszając się do wydania z siebie głosu. Spróbowała otworzyć oczy - postać Detty zdawała się być groteskowo wydłużona i pokrzywiona. Zaszlochała cicho, znów wciskając twarz w kolana. - Przestań, ja już nie chcę!
avatar
Berlin

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 113
Skąd : Kopanica

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Stołówka

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach