Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pią Lip 10, 2015 5:15 pm

- Ałaaa... - Dania stęknął teatralnie i przeciągnął się, prostując plecy - Askel, mówiłem, że tam trzeba było skręcić w prawo. Zaraz się zacznie ściemniać i nie znajdziemy już tej ścieżynki.
Z miną bardzo smutnego męczennika zszedł z roweru i oparł go o najbliższe drzewo. Zaczął robić skłony i się generalnie gimnastykować, próbując trochę rozciągnąć obolałe mięśnie.
Przy całym swoim ADHD Duńczyk i tak miał pewne limity w machaniu nogami. Oczywiście to był jego pomysł z urlopem w losowo wybranym miejscu, byle daleko, byle z Norwegią i byle z czymś ciekawym do roboty. Padło na rowery i wypady z motelu po okolicy, czy to na piknik czy nad jakieś jeziorko, rzeczkę, dowolny inny zbiornik wodny, wyprawy do pobliskich wsi czy planowanie, gdzie się dalej przenieść. Chciał dobrze, wyszło jak zawsze - oto tkwili na skraju jakiegoś lasu z dala od samochodu i jeszcze dalej od jakiegokolwiek noclegu, a niebo mimo letniej pory już zaczynało ciemnieć. No i nie mieli namiotu, bo po co im namiot skoro poszli się tylko kawałek przejechać. W założeniu mieli zaraz wrócić do samochodu, w którym zostały wszystkie bambetle. Ważne bambetle. Bez mapy, dokumentów i śpiworów przy sobie... Cóż, jakoś będą musieli sobie radzić. Duńczyk nawet komórki nie wziął, bo po co. Za to wpakował do plecaka czteropak piwa, kawał sera i jakieś bułki. Przy jego szczęściu, gdyby dobrze przegrzebać plecak, powinien znaleźć się też portfel i może jakieś inne, dziwne ale przydatne drobiazgi.
Do repertuaru stękania i rozciągania dołączyło kręcenie biodrami. Głośno strzyknęło. Mathias zrobił jeszcze bardziej żałosną minę i zerknął na przyjaciela.
- Pomasujesz? - jęknął błagalnie.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pią Lip 10, 2015 6:12 pm

- Z tego, co pamiętam, to upierałeś się, by pojechać prosto. - odparł Norwegia – Nie moja wina, że ścieżka się urwała. - co nie przeszkodziło obu personifikacjom pojechać dalej. Kto by się tam przejmował, nie pierwszy raz szlak tracił oznaczenie, by za kilkanaście-kilkadziesiąt metrów mogli znowu natrafić na ciąg dalszy drogi. Tym razem było inaczej.
Askel poszedł w ślady przyjaciela, skoro się już zatrzymali, i również zszedł z roweru. Chwila postoju nie zaszkodzi, tym bardziej, że ostatnie parę godzin spędzili na szukaniu drogi powrotnej. Która jakby zapadła się w ziemię. Cóż... Norweg może nie chciał dać tego po sobie za bardzo poznać, ale pokonane dzisiaj nadprogramowe kilometry trochę go zmęczyły. Ogólnie lubił wycieczki, ale co za dużo, to niezdrowo. W dodatku nie zanosiło się na to, by zdążyli wrócić przed zmrokiem. Askel przeciągnął się parę razy, po czym wyjął telefon, z zamiarem sprawdzenia godziny – na złapanie internetu nawet nie liczył, zasięgu od paru godzin nie szło uświadczyć. Z cichym westchnięciem stwierdził, że bateria jest na wyczerpaniu.
Spojrzał na stękającego Duńczyka, który właśnie poprosił o pomoc.
- Sam nie możesz? - mruknął, patrząc na ciemniejące już niebo. Trochę chmur się plątało, ale raczej nie zanosiło się na deszcz.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pią Lip 10, 2015 6:57 pm

- Prosto, ale skręcić! - jęczał dalej Den. Żeby podkreślić swoje racje podszedł uwiesić się Norwegii. Widać nie był aż tak zmęczony, skoro mógł ruszać łapami i jeszcze na ludziach bezczelnie zwisać.
- No, weź! Potem się odwdzięczę, ale teraz jestem tak obolały, że nawet usiąść nie mogę, a bym chciał! Askeeel..! - nadawał Norwegowi prawie do ucha. - Mój tyłeeek!
Duńczyk gapił się chwilę na niebo, ale myślami musiał błądzić gdzie indziej, bo nie odpowiedział.
- Ej, jak masz GPS, to weź ogarnij gdzie jesteśmy, hmm? - zaproponował, całkiem normalnym, nie tak jękliwym tonem, widząc znikający w kieszeni telefon Askela.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pią Lip 10, 2015 7:21 pm

- To czemu tak nie pojechałeś? - odparował Norweg. Nie, żeby chciał się kłócić, po prostu nie lubił się przyznawać, że nie ma racji. A w tym konkretnym wypadku ciężko stwierdzić, kto ją miał, a kto nie. Askel zachwiał się pod ciężarem przyjaciela.
- Masz pięć sekund, by mnie puścić. - burknął do Mathiasa. Zdecydowanie nie przepadał za takim wieszaniem się na nim, zwłaszcza, gdy był zmęczony.
- A tyłek sobie możesz sam rozmasować. - dodał jeszcze.
Bez problemu wychwycił zmianę w głosie Mathiasa.
- Gdybym miał taką możliwość, to bym to zrobił. - westchnął ponownie – Bateria za słaba, żadnej aplikacji nie udźwignie. - a wolałby zachować resztkę baterii na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, czy telefon alarmowy nie będzie jedyną deską ratunku. Co prawda Norwegia nie zakładał, że spotka ich tu jakiś kataklizm, ale przezorny zawsze ubezpieczony.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pią Lip 10, 2015 8:01 pm

Za kataklizm można by spokojnie uznać samo towarzystwo Duńczyka...
- Hm. - odmruknął rzeczowo, dając znać, że zrozumiał. Powiercił się chwilę, pomarudził jeszcze pod nosem, rzucił coś o masowaniu Norweskiego kija w dupie, ale w końcu niechętnie zlazł z Askela.
Najpierw gapił się na Nora dziwnie zamyślony, potem zaczął kopać jakąś biedną niewinną szyszkę, potem zaczął obłazić dookoła drzewa. Jak skończył tą część zajęć, zabrał się za wyglądanie na polankę, zerkanie co jakiś czas na niebo, zbieranie i odrzucanie napotkanych kamyków, aż w końcu wrócił, przykucnął grzecznie obok roweru, popatrzył znowu na niebo i zapytał:
- Idziemy poszukać lepszego miejsca? Bo... Tak sobie myślę... Że nie damy rady dzisiaj wrócić, nawet jakbyśmy owinęli siodełka bluzami. Więc... Możemy albo zostać tutaj albo iść gdzieś licząc na więcej mchu do spania. - zerknął wyczekująco na Norwega. - Zależy czy będzie padać, czy w tej okolicy ktoś mieszka, czy w tym lesie coś żyje, jak bardzo jesteś zmęczony i czy w ogóle chce nam się gdzieś ruszać.
Klapnął wygodniej na tyłek i dodał:
- Mam piwo, więc nie będzie tak źle! - wyszczerzył się radośnie.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pią Lip 10, 2015 9:07 pm

Do tego rodzaju kataklizmów Norweg był przyzwyczajony. Gorzej z tymi kwalifikującymi się do grona zjawisk pogodowych i tym podobnych.
Z zadowoleniem zarejestrował, że Mathias wziął pod uwagę jego ostrzeżenie i w końcu z niego zlazł. Duńskie marudzenie puścił mimo uszu, w końcu nie pierwszy raz je słyszy, a teraz nie było na tyle uciążliwe, by trzeba było na nie zareagować.
Skoro miał już spokój, usiadł sobie pod drzewem, po czym zajął się przyglądaniem poczynaniom przyjaciela.
- Zacznijmy od tego, że nie wiemy, którędy wrócić. - mruknął. Fakt, nawet, jakby jakimś cudem odnaleźli właściwą drogę, to i tak dzisiaj nie zdążyliby wrócić. Więc w pewien sposób Duńczyk ma rację.
- Fakt, lepiej znaleźć jakieś bardziej osłonięte miejsce. - na wypadek wspomnianego deszczu, czy nawet zwykłego wiatru. Askel przez ostatnie lata zdążył się nieco rozleniwić i nieszczególnie mu się uśmiechało nocowanie na gołej ziemi. A pomysł poszukania jakichś ludzkich siedzib był całkiem dobry, choć tego Mathiasowi nie przyznał. Norweg wstał więc akurat, gdy Duniec sobie klapnął, ale to szczegół i go ponaglił:
- Chodźmy w takim razie, zanim się ściemni zupełnie. - już był gotowy do poprowadzenia roweru – o jeździe nie było już dzisiaj mowy. Na piwo jedynie skinął głową. Fakt, chociaż o tym Mathias pomyślał.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pią Lip 10, 2015 9:39 pm

Mathias przez chwilę miał minę jakby miał znowu zacząć głośne narzekanie, że dopiero co usiadł, a już mu każą wstawać, ale nic nie powiedział. Stęknął parę razy dźwigając zad do pionu, złapał rower i ruszył w stronę polanki. Cofanie się nie miało sensu - tę część lasu już obwąchał i obsikał obejrzał.
Bez gadania wytrzymał całkiem długo, mniej więcej kwadrans, po czym zaczął pogwizdywać jakąś skoczną piosenkę, która w oryginale na pewno brzmiała lepiej, bo mniej fałszywie. Rozglądał się przy tym dookoła jak dzieciak na szkolnej wycieczce, więc nic dziwnego, że się potknął i wyrżnął na twarz, nakrywając się prowadzonym rowerem.
O dziwo nawet nie jęknął. Skrzywił się obrażony na kłodę, o którą się potknął, ale nie poskarżył się na nic. Wyplątał się jakoś z roweru i podniósł do siadu. Zerknął w trawę, po czym zerknął jeszcze raz.
- Nor... Spójrz. - odgarnął ręką trawę. Im oczom ukazała się ułamana, ale ociosana, drewniana belka z przerdzewiałym gwoździem.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sob Lip 11, 2015 7:39 pm

Szczęśliwie nie musiał słuchać narzekań Mathiasa, który ograniczył wydawanie dźwięków do zaledwie paru stękań. Szybko się pozbierał i ruszył pierwszy. Askel dał mu prowadzić, niech w końcu Duńczyk ma możliwość wykazania się. No i w razie czego będzie na niego, nie na Norwega. Nawet pogwizdywania towarzysza nie skomentował, co mogło sugerować, że jest na tyle zmęczony, że nie chce mu się nawet czepiać. Ten w miarę spokojny spacer przerwało wykopyrtnięcie się Mathiasa, a cóż innego. Chwaliło się Duńczykowi, że nawet nie jęknął. Askel ze stoickim spokojem obserwował, jak przyjaciel próbuje się wygrzebać spod roweru.
- Idziemy, czy zamierzasz się gapić na tę trawę? - zapytał zniecierpliwiony duńskim wpatrywaniem się w podłoże. Zaraz jednak posłuchał Mathiasa i sam spojrzał, co tak zaintrygowało Duńczyka.
- Hm... - kawałek belki wyglądał na dość stary. Ciekawe... Rozejrzał się dookoła. Jeszcze się nie zdążyło ściemnić jakoś bardzo, jednak zapadający zmrok stopniowo ukrywał przed ich wzrokiem coraz więcej szczegółów otoczenia. Mimo wszystko, nie za bardzo widać było, żeby tutaj akurat znajdowały się ślady nawet dawnych siedzib ludzkich.
Gdyby nie był zmęczony, pewnie zaproponowałby poszukanie reszty drewnianej konstrukcji, której część znaleźli, na to jednak nie za bardzo miał w tym momencie siłę i ochotę. Za to obszedł znalezisko Danii dookoła, szukając jakichś podobnych fragmentów. Prawie jak wypatrywanie grzybów, z tą różnicą, że prawie po ciemku i szuka się spróchniałego drewna. Nic nie znalazłszy, westchnął cicho i spojrzał na Mathiasa.
- Nic więcej tu nie ma, chodźmy.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Sob Lip 11, 2015 8:55 pm

- Ładna trawa, to sobie patrzę... - odmruknął na uszczypliwą uwagę.
Trochę chwiejnie, ale w końcu się spionizował po upadku i też zaczął przeczesywać okolicę.
- Tu może nie, ale może być blisko! Askel, może tu ktoś mieszka! Albo chociaż jest jakiś kawałek ściany i dachu! - jak zwykle Duńczyk tryskał nadmiernym entuzjazmem. - A jak nie, to będzie suche drewno na ognisko!
Po chwili poszukiwania oznak... czegokolwiek w trawie, podszedł do roweru i odczepił lampkę przednią. Pstryknął włącznikiem i podstawił ją sobie pod brodę.
- Buu! - zabuczał nisko, po czym zachichotał jak dzieciak, ciesząc się z durnego żarciku, i skierował wątłe światełko na trawę pod nogami. Teraz mogli zdecydowanie szybciej iść dalej.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 12:10 pm

Askel nie wnikał w duńskie kanony piękna dotyczące trawy, westchnął tylko zniecierpliwiony.
- Jak masz siłę, to szukaj... - z jednej strony Norwegowi zwyczajnie nie chciało się zajmować takimi głupotami, z drugiej zaś strony znalezienie jakiegokolwiek śladu cywilizacji byłoby mu bardzo na rękę. Nawet wspomniany przez Duńczyka kawałek dachu, gdyby jednak postanowiło się rozpadać, stanowiłby całkiem spore udogodnienie.
- Próchnem to ty ogniska nie zasilisz. - zauważył – Już lepiej byłoby suchych gałęzi nazbierać.
Z politowaniem popatrzył na wygłupy przyjaciela, po czym ruszył za nim, prowadząc swój rower.
- Swoją drogą, jakoś tu cicho... - pomijając oczywiście hałas, jaki miał w zwyczaju robić Mathias. Ogólnie o tej porze powinno być słychać świerszcze czy inne stworzenia, które wychodzą ze swych kryjówek wraz z zapadającym zmrokiem. A tu cisza, nie licząc odgłosów ich kroków i szumu liści poruszanych od czasu do czasu przez lekki wiatr, który, im dalej w las, zdawał się słabnąć.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Lip 13, 2015 4:20 pm

- Mm, w sumie racja - zgodził się rozglądając się znowu wszędzie dookoła zamiast patrzeć pod nogi. Nie minęło wiele czasu, zanim znowu się potknął, ale tym razem ustał jakoś na nogach. Ucieszył się i szybko zaczął szukać nowych szczątków zabudowań, ale tym razem to był tylko korzeń.
- Tak sądzisz? - na krótką chwilę przymknął jadaczkę i spróbował posłuchać lasu. - Ee tam, wydaje ci się. Po prostu jest spokojnie i nie ma w pobliżu niczego, co by chciało nas zeżreć! - uśmiechnął się szeroko i szybko odwrócił głowę. Przez te kilka dziesięcioleci mało kłamał i wypadł z wprawy. Nigdy nie był mistrzem w te klocki, ale były czasy, gdy nie dało się czytać z jego twarzy jak z otwartej księgi. Cóż, te czasy dawno minęły.
Znowu zaczął pogwizdywać jakąś pioseneczkę, ale nawet w jego uszach brzmiała zdradliwie niepewnie, więc finalnie się po prostu zamknął. Było za cicho. Gdyby rzeczywiście było tak bezpiecznie jak sam o tym zapewniał, to słychać byłoby szmery i nocne życie stworzeń, które czułyby się w tym miejscu bezpiecznie.
- Nor? - zagadnął w końcu, nie mogąc znieść tej ciszy. - Jak sądzisz, znajdziemy tu coś?

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 5:18 pm

Kolejnym potknięciem się Danii nawet się nie przejął, zwrócił na nie uwagę jedynie z tego względu, by się w porę zatrzymać i nie wpaść na niego. Zresztą, było do przewidzenia, że się potknie, jak patrzy wszędzie, tylko nie pod nogi.
- Nie słychać też tego, co nie jest mięsożerne. - odparł. Mathias mógł udawać, że wszystko jest w porządku, ale Askela to nie przekonywało. Poza tym to zwyczajnie było czuć. Norwegia, zapytany o to, co jest nie tak, zapewne nie umiałby wskazać konkretnej przyczyny poza nienaturalną ciszą.
- Mogłeś jeszcze ewentualnie wystraszyć wszystko swoją obecnością. - mruknął do przyjaciela, ale raczej w formie drobnego przytyku, niż z czystej złośliwości. Sam zaczął się rozglądać, starając się jednak przy tym o nic nie potknąć. Szli tak sobie przez parę minut ciszy, którą dopiero przerwał Duńczyk.
- Nie wiem. - odpowiedział mu, zresztą zgodnie z prawdą – Ciężko stwierdzić, jak nawet nie wiemy, czego szukamy... Uważaj. - nagle złapał Mathiasa za ramię i szarpnął go do tyłu. Tuż przed Danią był dość płytki wąwóz. Lessowe podłoże zostało wymyte przez wodę, najprawdopodobniej przez ulewne deszcze. Dno wąwozu obecnie mogło być suche, jednak Norwegowi niekoniecznie uśmiechało się, żeby Duńczyk do niego zleciał i przy okazji uszkodził sobie kostkę czy cokolwiek innego. Dlatego też spróbował go w porę zatrzymać.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Lip 13, 2015 5:42 pm

Mathias zachichotał radośnie.
- Tak! Dokładnie! Wszystko, co żyje wie, że ze mną lepiej nie- - urwał, nagle szarpnięty do tyłu. Zerknął pod nogi i mina mu całkiem zrzedła. Już nawet nie próbował ukrywać, że bardzo mu się to miejsce nie podoba.
- Dzięki... - wybąkał, dalej patrząc w dziurę przed nim. W końcu oderwał wzrok od wąwozu i spojrzał błagalnie na Norwega.
- Askel, chodźmy stąd. - poprosił. Nie żeby mieli dokąd pójść, ale Den zwyczajnie chciał jak najszybciej oddalić się od tego miejsca. Znaleźć jakiś przyjemnie hałaśliwy zakątek, trochę suchej ziemi i się przespać, zanim zwyczajnie obaj padną ze zmęczenia.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 6:12 pm

Szczęśliwie Mathias zareagował i się zatrzymał, dzięki czemu nie pociągnął Askela za sobą. Skoro 'niebezpieczeństwo' zostało zażegnane, to Norweg mógł z czystym sumieniem puścić ramię przyjaciela.
Błagalne spojrzenie towarzyszące prośbie Duńczyka nie uszło jego uwadze. Najwyraźniej i do niego dotarło, że coś w tym miejscu jest nie tak. Bo chyba się nie wystraszył metrowego dołu, jakich pełno po lasach.
- Dobrze, idziemy. - lepiej się będzie wycofać, zwłaszcza, że w międzyczasie zdążyło się już całkowicie ściemnić. Askel zawrócił rower, po czym ostrożnie ruszył, jak mu się wydawało, tam skąd przyszli.
No właśnie, wydawało... Trochę problematyczne okazało się rozpoznanie kierunku, w którym powinni podążać. A ciemności wcale tego nie ułatwiały. Askel w pewnym momencie zatrzymał się i rozejrzał trochę zdezorientowany.
- Kojarzysz to miejsce? - zapytał cicho.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Lip 13, 2015 6:33 pm

Duńczyk trzymał się teraz zdecydowanie bliżej Askela.
- A powinienem..? - spytał cicho, uważnie rozglądając się dookoła. Nagle klepnął Norwega w ramię i wskazał coś na bok od nich.
- Patrz! Patrz! - zaraz też wpadł na pomysł jednak poświecenia marną lampką we wskazanym kierunku.
W oddali między drzewami majaczył zarys drewnianej chatki, stojącej na zakrzaczonej, zapuszczonej małej polance. Domek był pochylony na bok, niczym staruszek, który upuścił gdzieś laskę i nie może bez podpory się wyprostować; okna ciemne i matowe od kurzu nie mówiły nic o wnętrzu. Powyginane deski sugerowały, że jeśli ktokolwiek tam mieszkał, to od dawna nie przejmował się detalami.
Mathias zerknął na Norwega. To spojrzenie sugerowało, że podporządkuje się, cokolwiek ten postanowi. W rzeczywistości było podświadomym zrzuceniem odpowiedzialności. Den już wystarczająco dużo jak na jeden urlop spieprzył i nie chciał być jedynym winnym w wypadku kolejnych upierdliwości.
Chatka nijak nie podnosiła na duchu, ale zawsze były to dach i jakieś ściany, dodatkowe linie obrony przed dzikimi zwierzętami, jeśli jakieś się tu zapuszczały.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 7:05 pm

Odpowiedź Mathiasa nie nastrajała optymistycznie. No i dawała jasno do zrozumienia, że chyba jednak Askel ma rację i nie za bardzo wiedzą, gdzie są. Czyli zgubili się jeszcze bardziej. Wspaniale.
- Właśnie nie wiem... - westchnął cicho, starając się znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji, szybko jednak rozmyślania przerwał mu Dania. Spojrzał więc na to, co tak zaaferowało Mathiasa.
Domek nie wyglądał zachęcająco, Askel nawet zastanawiał się przez chwilę, czy powinni się do niego zbliżać, z drugiej strony był już na tyle zmęczony, że po prostu nie chciał się już dłużej włóczyć po lesie po ciemku. Jeśli będą mogli się zatrzymać na te kilka godzin w jakimkolwiek osłoniętym miejscu, to warto z tej możliwości skorzystać.
Wyłapał spojrzenie Mathiasa, rozumiejąc że ten pozostawia decyzję w jego rękach. Niech będzie. Powoli ruszył w stronę chatki, by przyjrzeć się jej z bliska. Przede wszystkim należało sprawdzić, czy budynek jest zamieszkany i czy byłaby możliwość przenocowania w nim.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Lip 13, 2015 7:23 pm

Chwilę zajęło im niepewne, powolne podejście do chatki. Nie stało się kompletnie nic. Świecenie w okna też nic nie zmieniło.
Den poszedł do drzwi, krzywy ganek zaskrzypiał głośno pod jego stopami, i zapukał. Odpowiedziała im kompletna cisza. Odczekał chwilę i uderzył drzwi mocniej, a te z hukiem wypadły z zerdzewiałych zawiasów. Odruchowo odskoczył z miną "To nie ja!", ale nikt nie wybiegł z krzykiem, nic nie zaczęło złowrogo trzeszczeć. Zero reakcji.
Wnętrze chatki było ciemne i ciche. Niepewnie poświecił prowizoryczną latarką do środka. Podłoga była trochę pokrzywiona od wilgoci i zakurzona, ale cała i sucha. Gdzieniegdzie sterczały malutkie, uschnięte kępki trawy. Pod sufitem kłębił się kurz, resztki starych ptasich gniazd i pajęczyny lekko falujące od niemal niewyczuwalnego przeciągu. Wyglądało na to, że las zaczął powolutku odzyskiwać zabrany niegdyś przez człowieka teren. Tyle, że w zasięgu latarki nie było widać kompletnie żadnego żywego stworzenia. Nawet ćmy czy pająka. Tylko dwóch intruzów i dożywająca swego czasu drewniana konstrukcja.
Naprzeciw wejścia był dawno wygasły kominek, ale tuż obok leżało kilka miejscami nadpróchniałych kłód drewna. Pomieszczenie wyglądało na całkiem niegdyś przytulny salon.
- Co o tym sądzisz? - spytał w końcu Askela, chociaż nie był pewien czy chce znać odpowiedź. Wszystko czego teraz chciał to napalić w tamtym kominku, usiąść, wypić piwo, które dźwigał cały dzień i pójść spać. - Ej, może w którymś pokoju będzie łóżko..! - dodał z nadzieją w głosie.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 9:41 pm

Gdy dotarli do chatki, oparł rower o drzewo i poszedł za Duńczykiem. Niby to on podjął decyzję, ale tak czy siak Mathias wyrwał się do przodu, po części dlatego, że miał ze sobą źródło światła. Askelowi w sumie to niespecjalnie przeszkadzało. Wyważania (nawet przypadkiem) drzwi, jak to zrobił Dania, nie pochwalał, ale na szczęście chatka wydawała się być pozbawiona właściciela, który zapewne nie byłby zachwycony takim dobijaniem się do jego domu.
Norweg ostrożnie zajrzał do środka, korzystając z tego, że jego towarzysz poświecił trochę latarką. Po chwili wszedł do środka. Nie dało się nie zauważyć tej samej ciszy przenikającej również las, zupełnego braku żywych stworzeń.
- Wygląda na opuszczoną... - odpowiedział na pytanie prawie szeptem, jakby głośniejsze dźwięki mogłyby kogoś obudzić. Nikogo i niczego tu nie było, nawet stworzeń uznawanych za byty paranormalne. A przynajmniej Larsen ich nie wyczuwał. Pozostawał jedynie jakiś cień niepokoju, ale skąd się on brał, tego Norwegia nie potrafił określić. Zresztą nie był to na tyle silny niepokój, by zaprzątać sobie nim głowy. Być może to tylko skutek zmęczenia.
- Jeśli jest, to pewnie zjedzone przez korniki. - mruknął cicho. Nawet na czepianie się pomysłów przyjaciela powoli brakowało mu chęci.
- Chcesz sprawdzać, to sprawdzaj. - on sam zaczął się rozglądać za jakimś miejscem, gdzie mógłby usiąść chociaż na chwilę.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Lip 13, 2015 9:53 pm

- Pff! Pewnie, że chcę! - odparł półszeptem, włażąc tuż za Askelem. Podłoga skrzypiała i pojękiwała pod ich ciężarem, ale nie zapadła się. Den szybko podskoczył do drew przy kominku i ułożył je w zimnym popiele, po czym klepnął się po kieszeniach raz, drugi i bezradnie odwrócił do Nora.
- Eeem... - zaczął niepewnie - Masz może zapalniczkę..? I rozpałkę..? Albo chociaż pstryknij palcami czy coś..?
Jako, że nie mógł z "ogniskiem" zrobić nic więcej, wstał i zaczął zwiedzać raczej pustawy salon. Stary fotel, przewrócony stolik, przy ścianie zapadnięty pod własnym ciężarem regał z książkami. Otwarte przejście do kuchni i zamknięte drzwi. Poczuł zimny dreszcz, gdy zobaczył te drzwi ze spękaną białą farbą, ale też nie umiał wyjaśnić czemu, więc udał, że ich nie widział i przeszedł do kuchni. Tam zachował się większy stół i jedno z trzech krzeseł oraz zlew, w którym w dość oczywisty sposób nie było wody i opleciona pajęczynami lodówka. Nie tykał rupieci. Drzwi frontowe nie przetrwały, więc te starocie też by się raczej rozpadły. Jedynie miotłę wziął z kąta i wrócił do salonu trochę zamieść podłogę z kurzu, skoro zamierzali tu przekoczować noc.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Lip 13, 2015 10:17 pm

Przyglądał się przez chwilę poczynaniom Mathiasa, kiedy ten dał do zrozumienia, że nie da rady rozpalić w kominku. Askel westchnął ciężko.
- Może coś mam... - zaczął przeszukiwać kieszenie w poszukiwaniu zapalniczki bądź chociaż zapałek. Używania magii do tak błahej rzeczy jak rozpalenie ogniska wolał uniknąć. Szczęśliwie zapalniczka się znalazła, przykucnął więc przy kominku i zaczął użerać się z niezbyt skorym do współpracy drewnem. Trochę czasu mu to zajęło, ale w końcu dopiął swego. Drewno zajęło się lichym płomieniem, kopcąc przy okazji co niemiara. Zadowolony z tego małego sukcesu, Askel spojrzał na wracającego do pomieszczenia Mathiasa.
- Znalazłeś coś ciekawego? - zapytał, zerknąwszy na miotłę trzymaną przez Duńczyka w dłoni. Ogarnięcie tu trochę podłogi na pewno się przyda, Askel więc powoli wstał, otrzepując spodnie z kurzu. Nawet nie zauważył, że gdy się ruszył, kopnął jakiś mały przedmiot, który cicho zabrzęczał na deskach. Dopiero ten dźwięk sprawił, że Norweg zaczął się uważnie przypatrywać podłodze, niczego jednak nie dostrzegł w tak mizernym świetle.

Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Lip 13, 2015 10:31 pm

- Nie, chyba, że masz jakiś pociąg do starych mebli i kranów - wyszczerzył się. - Co to było? - spytał mając na myśli brzęknięcie. Podszedł bliżej i zaczął świecić po podłodze wypatrując metalicznego blasku.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Wto Lip 14, 2015 11:50 am

- Tych staroci lepiej nie ruszać. - mruknął, wspomniawszy los drzwi, które wyleciały z zawiasów pod niezbyt przecież mocnym uderzeniem Duńczyka. Spojrzał na Mathiasa, gdy ten zapytał o brzęknięcie, i wzruszył ramionami, po czym wrócił do poszukiwań. Światło latarki, którym poratował go przyjaciel, okazało się być bardzo pomocne. Przynajmniej nie nadweręży sobie jakoś mocno wzroku. Po chwili poszukiwań Norweg w końcu się schylił. Nie było co prawda metalicznego blasku, ale był za to metalowy przedmiot, który też zaraz został podniesiony przez Askela. Nieduży, pokryty rdzą kluczyk. Norwegia przyglądał mu się przez chwilę, po czym pokazał znalezisko Danii.
- Ktoś zgubił klucz. - stwierdził. Nie ma to jak oznajmiać oczywiste rzeczy. Poza tym, o czymś sobie przypomniał.
- Jak wziąłeś już tę miotłę, to pozamiataj tu trochę. - na dobrą sprawę jedyne, czego Askel w tym momencie chciał, to móc się w spokoju położyć i zdrzemnąć. Nawet niespecjalnie interesowało go pochodzenie klucza. Zainteresuje się tym jutro. Albo wcale.


Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Wto Lip 21, 2015 6:02 pm

Ochoczo przytaknął, bo też chciał się już tylko położyć i trochę przespać. Miotła na szczęście była plastikowa, więc bardziej zamiotła kurz i pył, niż nagubiła włosia. Gorzej, gdyby były słomiana. Postawił ją w kącie, wyszedł przed domek i wrócił z naręczem przesuszonego drewna na opał.
- Trochę tego jest obok ganku. Wystarczy do rana. - Zakomunikował, bardzo ze znaleziska zadowolony.
Zaraz też klapnął na zamiecioną podłogę i przetrząsnął plecak, z którego wydobył jeden, trochę lichy koc i dwie puszki piwa. Jedną wyciągnął do Nora. Uśmiechał się od ucha do ucha, chociaż cienie tańczące teraz razem ze światłem po pomieszczeniu mocno uwydatniały zmęczenie na jego twarzy.
- Zastanawia mnie tylko jak to ognisko zagasimy. Nie chciałbym się sfajczyć na takim zadupiu, w cudzej chacie. - Stwierdził głośno.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Nie Lip 26, 2015 11:25 am

Przyglądał się przyjacielowi, jak ten zajął się doprowadzaniem podłogi do względnego porządku. Gdy już Mathias z grubsza pozamiatał, Askel znalazł sobie miejsce, gdzie deski nie były przegniłe ani zbytnio spróchniałe, a jednocześnie nie było zbyt daleko od kominka. Siadł sobie, opierając ostrożnie plecy o ścianę. Tak, naprawdę brakuje mu odpoczynku po dzisiejszej drodze. Zerknął na Danię wnoszącego do pomieszczenia drewno. Z aprobatą skinął mu głową. Jednak Mathiasowi zdarza się od czasu do czasu pomyśleć o czymś istotnym.
Puszkę piwa przyjął z cichym „dziękuję”, na razie jednak jej nie otworzył, zajęty słuchaniem stwierdzenia Mathiasa i przyglądaniem się kominkowi.
- Palenisko wygląda na solidne, raczej nie powinno być zagrożenia pożarem. - odpowiedział – Trzeba tylko się pilnować przy dokładaniu drewna, żeby nic nie wypadło na podłogę. - o takich rzeczach, jak trzymanie koca z daleka od kominka nie wspominał, gdyż wydawało mu się to oczywiste.


Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Sro Lip 29, 2015 8:55 pm

- Obyś miał rację - uśmiechnął się, siorbiąc piwo z puszki.
Powiercił się chwilę, w końcu rozłożył koc na podłodze, znowu się powiercił, tym razem na kocu i pochylił, próbując odciążyć nieco plecy.
- Myślisz, że w nocy zrobi się zimno? A może jesteśmy dość daleko na południe, żeby nie?
- Bo tak się zastanawiam -
Podjął po krótkiej przerwie na łyk piwa. - czy będzie trzeba dokładać drewna w nocy. Bo wtedy mógłbyś się teraz trochę przespać, a ja tu popilnuję i potem cię zbudzę, żebyś mnie zmienił.

Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach