Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Kanada on Pią Lip 31, 2015 6:10 pm

Imię i Nazwisko:Matthew Williams
Dzień i miesiąc urodzenia (wydarzenie wyjaśniające): Urodził się w 1497 roku (Anglia do niego przyjechał po raz pierwszy), a 1 lipca* obchodzi urodziny (rocznica proklamowania federacji).
Wygląd: Kanada ze swoim wyglądem nie rzadko jest mylony z Alfredem. Nic dziwnego, zważywszy na to, że wyglądają prawie jak bliźniacy. Są nawet tego samego wzrostu. Jeśli ktoś chce to może ich obok siebie ustawić i pobawić się w "top 10 różnic". Zabawa będzie przednia, o ile nakłonicie USA do stania w jednym miejscu.
Matthew ma dłuższe do policzków, puszyste, jasnoblond włosy z których zawsze wystaje charakterystyczny loczek zwisający w dół z którym nie daje sobie rady ani żel, ani spray do włosów. On się nie zamierza inaczej układać i Kanadyjczykowi to wcale nie przeszkadza. Posiada też duże oczy w subtelnym, fioletowym kolorze, który wydaje się ciemniejszy lub jaśniejszy w zależności od odległości w której stoi dana osoba. Ot perspektywa. Ma dość typową, miłą buzię, zwykle z delikatnym, trochę niewinnym uśmiechem. No po prostu aż krzyczy do każdego zaufaj mi!". Nosi też okulary, jednak w przeciwieństwie do brata ma lekką wadę wzroku i po prostu ich potrzebuje.
Nie ma "standardowego" stroju, gdyż w beżowej kurtce jest mu po prostu za ciepło by chodzić w niej cały czas, ale zawsze jest on obsypany od góry do dołu liśćmi klonu, oraz bielą i czerwienią. Nie ważne czy to Sweter, golf, T-shirt czy inne okrycie. Zawsze musi być liść klonu lub biel z czerwienią, a najlepiej jak są oba. Są tylko malutkie wyjątki od tej reguły, choć stara się by było ich jak najmniej.


Charakter: Choć pod względem wyglądu są do siebie podobni prawie jak dwie krople wody, to jednak ich charaktery są kompletnie przeciwne. Kanada jest cichy. Bardzo cichy. Tak cichy, że wielu po prostu go nie dostrzega, lub udaje, że nie dostrzega. Jest też powolny. Kiedy nie musi się śpieszyć trudno znaleźć wolniejszego od niego. Lubi spacerować, bieganie niepotrzebnie go męczy i stresuje, bo gdy biegnie to na pewno jest spóźniony, wszyscy będą źli itd.
Matthewowa wiara w siebie wynosi minus dwadzieścia i ciągle spada, choć ratuje ją rzadkie przejawy sympatii. Mimo to gdy dochodzi do konfrontacji z kimś nieprzyjemnym, chamskim i ordynarnym Matt jakby dostaje skrzydeł. Jest kulturalny, cichy i spokojny, ale za to stanowczy i ciężko jest go nakłonić do zmiany zdania. Gorzej gdy ktoś jest miły, wesoły, lub po prostu lubiany przez Kanadyjczyka. Wtedy ciężko mu jest czegokolwiek odmówić i skoczyłby nawet w ogień.
Jest bardzo kulturalny i jego zakres brzydkich słów jest bardzo ubogi, a sam Matt stara się ich unikać jak tylko może. Zdawałoby się, że ma nieograniczone pokłady cierpliwości, czy to do brata, czy też innych osób. Stara się zawsze sprawiać przyjemność osobom, które po prostu lubi, a tych za którymi nie przepada stara się nie zaczepiać i nie prowokować.

Relacje z innymi:
Ameryka- Ewidentnie brat. Alfred bywa u niego bardzo częstym gościem i na odwrót. Co prawda Amerykanin tak jak prawie wszyscy inni na Kanadę nie zwraca zbyt wielkiej uwagi, szczególnie gdy jest wielu "bardziej ciekawych" od niego, to gdy zostają razem potrafią się nawet dogadać. Kanada często dokarmia go swoimi naleśnikami, lub innymi specjałami jakie wpadną mu do głowy. Brat robi mu troszeczkę za świnkę eksperymentalną w sprawie jedzenia.
Alfred jest jednym z jego najważniejszych partnerów biznesowych, co do tego nikt nie ma wątpliwości. Niemniej wprost nienawidzi gdy ktokolwiek myli go z nim, bo biedna personifikacja nie raz obrywała za swojego nadpobudliwego brata po głowie. Choć czasami miało to dobre skutki... (pacz: Kuba)
Anglia- czasami miał wrażenie, że ten go jak wielu innych nie pamięta. Ba! Wręcz unika. Niestety jak to już bywa z osobami, z niskim poziomem oceniania własnej wartości zamiast szukać powodu u Anglii, Kanadyjczyk wynajdywał tysiące powodów, dlaczego ten nie chce się z nim widywać. To bardzo raniło młodą nację i jak łatwo się domyślić by ulżyć w cierpieniu opiekunowi... po prostu schodził mu z drogi. By nie denerwować i nie wpędzać w problemy.
Mimo to zawsze starał się utrzymywać z nim ciepłe relacje. W końcu to przecież rodzina prawda? A rodziny się nie wybiera...
Francja- drugi papa. Kiedyś powiedział, że będzie walczyć o niego do ostatniej kropli krwi... już wtedy mały Matthew mógł się przekonać jak przewrotny jest język Francuza. Walka nie trwała nawet pół godziny. Mimo, że niejednokrotnie zawiódł jego zaufanie, to Kanadyjczyk w dalszym ciągu darzy Francisa uczuciem. On jako jeden z niewielu zdaje się o nim pamiętać, a nawet czasami mówi mu naprawdę miłe słowa. Więc Kanada chcąc nie chcąc nie potrafi się na niego gniewać.
Alaska- największy stan USA. Jako że sąsiadka chciał zachować miłe relacje, ale strasznie kuło go, że ta wciąż myli go z Alfredem. Próbował tak jak umiał wytłumaczyć, wyjaśnić i pokazać, że Ameryką nie jest. I chyba w końcu jego starania odniosły skutek. Traktuje ją z pobłażaniem, jako część Alfreda. Choć czasami zdarza mu się cicho zgrzytać zębami, że jednak nie jest jego częścią.
Angielskie rodzeństwo (czyli wszystko co na i przy Wyspach Brytyjskich się mieści)- no cóż rodzina. Stara się być miłym, przygarnąć do serca, wziąć na kolana itd. Wysłucha, pomoże jak może i nakarmi w razie czego. Raczej nie mają powodów by narzekać. W końcu to on jest ten "milszy brat".
Grenlandia- Jeden z bliższych przyjaciół, też sąsiad! Lubi z nim pogadać, a Kuroryjek może mieć swoje pięć minut sławy. Często pyta go też jak lepiej dbać o swego podopiecznego (bo to zawsze można poprawić). Jak zwykle wyszła tu na jaw chęć pomocy tym, którzy są dla Kanadyjczyka sympatyczni. A sam Matthew... no cóż, przynajmniej może się cieszyć, że ktoś jeszcze go lubi!
Holandia- kolejna osoba, która go widzi i nie myli z Alfredem! Dodatkowo dostaje od niego od groma pięknych kwiatów, więc tym bardziej jest szczęśliwy. Holandię bardzo lubi... choć naprawdę trzeba ze świecą szukać osób, których ten tak naprawdę nie lubi.
Meksyk- Chyba... jakiś daleki krewny? Cholera wie z czym to się je i jak. Jak łatwo się domyślić z Meksykiem też stara się mieć dobre relacje, a że nie ma z nim granicy, to nie jest wcale tak źle... Niemniej lubi z nim pożartować z Alfreda.
Kuba- Jeden z najlepszych przyjaciół. Niestety też jeden z tych, którym trudno odróżnić Matthewa od Alfreda. Nie raz w tej "pięknej" przyjaźni Kanadyjczyk musiał się salwować ucieczką, by nie skończyć jako kastrat albo gorzej. Mimo to, Kuba zawsze wie jak go przeprosić i wszystko wraca do normy, aż do kolejnej pomyłki Kuby.
Prusy- dokarmia tego niemieckiego pasożyta zawsze gdy tej do niego wpadnie. Bo żeby się naleśniczkiem nie podzielić...
Belgia- jedna z większych partnerek biznesowych. Niemniej Kanada z wielką radością rozmawia z nią o innych rzeczach niż tylko eksport i import. Darzy ją sympatią i zawsze chętnie widzi w swoich progach. Z radością też poczęstuje naleśniczkiem... a wróć, on każdego poczęstuje naleśnikiem.
Chiny- jeden z partnerów handlowych. Ani go nie grzeje ani nie ziębi. Szczerze powiedziawszy ich układy prywatnie są tylko o ton cieplejsze. Ot jeden z partnerów, wielkie mi halo. Czasami można pogadać o słodyczach, zwierzakach lub innych rzeczach.
Rosja- kolejny ważny partner handlowy. Łączą ich, jako dwóch największych krajów na świecie wspólna współpraca praktycznie we wszystkich możliwych dziedzinach. Sytuacja pogorszyła się po kryzysie krymskim. Kanada potępia imperialistyczne popędy Ivana i bardzo sprzeciwia się jego karygodnemu zachowaniu.

Ciekawostki, dodatkowe informacje:

- Posiada misia o zacnymi imieniu Kura... Kuro... No coś na pewno na K! Jest żywe, jest białe a jego ulubionym słowem jest "Kto ty?",
-  Stara się wszelkie konflikty rozwiązywać drogą pokojową,
- Codziennie używa masy produktów ze swoim symbolem narodowym,
-Natomiast po wojnie u Kanadyjczyka nastąpiło tzw. „Baby boom”. Nagle narodziło się 6 milionów osób!
- Jedna z bitew która śni mu się w nocnych koszmarach to bitwa pod Sommą w czasie I wojny światowej zginęło tam 24 000 kanadyjskich żołnierzy.
- Kanadyjczycy podobno boją się ciemności. To bzdura! Oni jej po prostu nie lubią.
-Jego uprzejmość jest wręcz zasadowa. Trzeba mieć talent Ameryki by sprawić by ten się wkurzył.
- Należy do NAFTA,


Ostatnio zmieniony przez Kanada dnia Sob Sie 01, 2015 9:21 am, w całości zmieniany 1 raz

Kanada

Rodzina : Dawne kolonie Anglii
Liczba postów : 11

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Austria on Pią Lip 31, 2015 9:22 pm

Prosiłabym tylko o dopisanie w relacjach Holandii. Swego czasu wysłali do Kanady słuszną ilość tulipanów (w KP Hola jest to rozpisane).

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Meksyk on Sob Sie 01, 2015 12:24 am

Szkoda, ze nie ma slowa o NAFTA, to by wzbogacilo relacje z Meksykiem i USA.

_________________


http://thebest404pageever.com/swf/Das_Boot_Ze_Beer.swf
"Towarzyszu, on doniósł na was, że wy nie donieśliście na niego."

Meksyk

Rodzina : Mieszkańcy Ameryk Środkowej i Południowej
Liczba postów : 242
Skąd : Z krainy agawy, fiesty i wiecznej mañany.

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Gość on Nie Sie 02, 2015 10:59 am

Do tej pory wysyłają tulipany. Co roku 5 maja. I moje relacje do Kanady sa bardzo ogólne.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Austria on Nie Sie 02, 2015 12:05 pm

Akceptuję~

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Turcja on Nie Sie 02, 2015 8:42 pm

Mam tylko jedno pytanko

"a 1 lipca* obchodzi urodziny " <- szukam po całej kp do czego ma odnosić się ta gwiazdka i nie wiem. Tak z ciekawości się pytam.

Ale akcept :3

_________________
Yurtta Sulh, Cihanda Sulh - Pokój w Ojczyźnie, Pokój na Świecie
Kochana flaga~~

Turcja

Rodzina : Turcy
Liczba postów : 302

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Gość on Pon Sie 10, 2015 8:17 pm

Jestem małym(DUŻYM) wrednym dzieciakiem i napiszę swoje uwagi :c
Tym razem, na szczęście do treści nie mam zażaleń, jednak jezyk mnie troche boli, a najbardziej rażący błąd( co do reszty- moze nie są najdrobniejsze, ale da sie żyć :"D):
"-Jego uprzejmość jest wręcz zasadowa"
Sory brat, ale zasadowy to moze być roztwór, nie wiedziałem, ze z Ciebie taki chemik.
No,w każdym razie lepiej by było np. "Jego uprzejmość jest stareotypowa" ew " Jego uprzejmość następuje z zasady..." i później wytłumaczyć, ze Kanadyjczycy to miły naród :"D
Tyle ode mnie </3
God bless America.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Kraina syropem i naleśnikiem płynąca

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach