Odwiedziny w czasach kryzysu

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Pią Paź 09, 2015 3:59 pm

Kateryna wiedziała, czy ma iść do salonu, czy też nie. W końcu tak się ośmieszyła! Teraz Roderich pomyśli, że te wszystkie stereotypy, że ludzie ze Wschodu to biedacy i "dziady"...
Ukrainka popatrzała przez okno w jadalni. Zauważyła, że pod garażem siedział kot. Zwierzę przychodziło do niej od dwóch lat, jednak dopiero niedawno odważyło się wejść do jej domu. Kobieta bardzo go lubiła i chciała go przygarnąć na stałe. Jednakże, bała się, że kot wystraszy się widoku zamkniętych drzwi i okien...
Kot był mieszańcem zwykłego dachowca pręgowanego i kota norweskiego leśnego. Można to było poznać po tym, że był nieco większy od zwyczajnego dachowca. Zwierzak był koloru brązowego, jednak miał też wielką białą łatę pod głową. Jego prawe ucho było nieco przyklapnięte, a oczy- duże i bystre, w kolorze zielonym.
Jego imię Łatek, po ukraińsku Plastyr...

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Pią Paź 16, 2015 2:37 pm

Rod czekał przez siedem minut, ale dziewczyna nie przychodziła. Z westchnieniem odstawił kawę i podniósł się, by ostrożnie i niezwykle cicho, jak na siebie, przejść do kuchni także. Spojrzał na kobietę, akurat patrzyła przez okno. Mentalnie wziął oddech, po sobie tylko pokazał, że spokorniał.
- Przepraszam. - rzekł i ostrożnie podszedł do niej.

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Nie Paź 18, 2015 3:12 pm

Kateryna zastukała w szybę, przywołując tym kota. Była bardzo zamyślona, więc kiedy Roderich wszedł do jadalni, lekko podskoczyła. Jego słowa wyrwały ją z otępienia, ale jednocześnie jego głos lekko ją wystraszył, bowiem wcześniej trwała w ciszy.
- Nie szkodzi... Sama nawet nie wiem, dlaczego tak zareagowałam... Moja normalna reakcja nie byłaby taka, ale sam dobrze wiesz, co się u mnie dzieje...- odpowiedziała mu, lekko uśmiechając się.
Nagle kocur wskoczył na parapet, znajdujący się na dworze. Zwierzę patrzało z zaciekawieniem na jego opiekunkę i jej gościa.

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Sro Paź 21, 2015 6:16 pm

Oj wiedział, Rod bardzo dobrze wiedział, czym jest taki stres... Choć, dzięki Bogu, nie był postawiony w sytuacji realnego zagrożenia od 1945 roku, to wspomnienie choćby Tureckiego oblężenia budziło się, jeśli ktoś był właśnie w podobnym położeniu. Dlatego też Austria tylko skinął głową na to, o usłyszał i po prostu przystanął obok.
- Nie mam Ci tego za złe. - rzekł cicho, następnie spojrzał na kota - Ou... To Twoje zwierzątko?
Zwykły, niczym niewyróżniający się kocurek... Ale może był ważny? Rod był nauczony, że zwierzęta często były istotne dla ludzi i starał się ich nie odpychać. O ile nie były to pająki, robale abo duże psy...

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Sob Paź 24, 2015 12:56 pm

- To Łatek, inaczej Plastyr. Zjawił się u mnie już dwa lata temu, ale dopiero w ubiegłym roku dopiero dał mi się pogłaskać... Niedawno odważył się wejść do domu, ale i tak przy otwartych drzwiach bądź oknie...- rzekła do niego.
Kot nagle stanął na dwóch łapach i zaczął stukać pazurami o szyby, co wyglądało, jakby je drapał...

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Wto Paź 27, 2015 9:23 pm

- Jak widać, jest bardzo płochliwy. - odsunął się o krok wgłąb domu, co by kot nie skupiał się najpierw na nim. On jest tu nowy, mógłby go spłoszyć nieopatrznie.
- Sam mam kota, ale ma inny charakter. Interesujące.. Nie wiesz, czy Plastyr jest od któregoś z tutejszych sąsiadów?
Tu już spojrzał na Katię, bo może ma takie dane. A jeśli nie, to może coś jeszcze powie ciekawego. Nie rozmawiało się im źle, a sam Austria niezbyt znał Ukrainkę. Z chęcią ją pozna...

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Czw Paź 29, 2015 5:27 pm

- Na początku tak właśnie myślałam... Jednak po pewnym czasie wykluczyłam tę możliwość, ponieważ moi sąsiedzi w większości są właścicielami psów, natomiast takiego kota u nich nie widziałam...- odpowiedziała, a po chwili dodała:- Musiał się skądś przybłąkać do mnie...
Po czym Kateryna wpadła na pewien pomysł. Otwarła okno, za którym znajdował się kot i postanowiła sprawdzić, czy wejdzie do pomieszczenia.

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Wto Lis 03, 2015 8:38 am

Rod zmrużył lekko oczy, słysząc jej słowa. Psy... Brrr. Nie cierpiał ich. Spojrzał na kota także, czekając na reakcję zwierzęcia, gotów odsunąć się jeszcze bardziej. No i zapomniał o kawie i ciastku, co pozostało w salonie.
- Może pozostaw mu jakiś smakołyk, by wszedł? - zaproponował cicho.
Rozejrzał się znów po tej kuchni, wnioskując, że jest dość mała. Na pewno mniejsza od jego, a jednocześnie wystarczająca na wszystko. Cóż... Każdy dobiera swoje rzeczy wedle możliwości.

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Czw Lis 05, 2015 1:15 pm

- To dobry pomysł...- rzekła, po czym otworzyła lodówkę i wyciągnęła kiełbasę. Następnie wzięła nóż i ukroiła dwa kawałki tejże wędliny. Potem rzuciła kiełbasę na podłogę w jadalni.
Kocur zeskoczył z parapetu do środka i zabrał się za jedzenie. Nie bał się nieznajomego albo po prostu nie zwracał na niego uwagi, ponieważ był zajęty konsumowaniem.
- Łatek uwielbia wszelkie wyroby mięsne- szynkę, parówki... Ale najbardziej kiełbasę... Jeśli chodzi o wyroby niemięsne- lubi je mniej, ale i tak zjeść musi...-uśmiechnęła się.

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Wto Lis 10, 2015 10:54 pm

Obserwował kota. Przypomniał mu się nieco Salzie, który też czasem dopraszał się o różne przysmaki, siedząc mu pod nogami. Tutaj kiciuś zajęty szamaniem kawałka mięsa, co w sumie Rod ocenił, jako zdrowe zachowanie. Oby tylko ten kociak nie miał pcheł, trochę go na to ciarki przeszły. Dlatego też Rod nie lubi bezdomnych zwierząt, są brudne i zapchlone...
Na komentarz mentalnie się uśmiechnął,po jego twarzy widać to było w bardzo niewielkim stopniu. Cóż... wszak sam Austria też najbardziej preferował kiełbasę, hm? Jest germańskim ludem, to u niego "normalne".
- Koty preferują mięso, to akurat nic dziwnego. Ten tutaj po prostu wie, które jest najlepsze. - orzekł w odpowiedzi. Zerknął na Ukrainkę - Czemuż musi, ma'ame? I o których wyrobach mowa?
Nie do końca rozumiał, co dziewczyna chciała przekazać, czy że kota dokarmia i czym... Rod wolał się upewnić.

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Sob Lis 14, 2015 1:20 pm

- Chodziło mi o pasztet, czy też ziemniaki, pieczywo... Ogólnie o resztki z obiadu...- rzekła mu w odpowiedzi.
Łatek zjadł swoją porcję i popatrzał na ludzi przebywających w pomieszczeniu. Jego spojrzenie wyrażało zadowolenie ze zjedzenia pysznego mięsa, ale też zdziwienie. Może chciałby więcej?
- Patrzy na mnie tak, jakby chciał więcej... Ale nie chcę go za bardzo utuczyć... Zresztą, teraz jest jesień, czyli pora roku, w której nabiera więcej futra i ciała...- powiedziała do Rodericha, patrząc na kota.

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Sro Lis 25, 2015 7:54 pm

- Des gut. - kiwnął głową - Myślę, że większość kotów mając taki wybór skierowałaby się jednak ku produktom mięsnym.
O czym my właściwie rozmawiamy? Arystokrata splótł palce i oparł je z tyłu, a sam oparł się nieco wygodniej o blat. Zastanawiał się co prawda, o czym będą rozmawiać podczas wizyty Roda w Kijowie, ale na myśl my mu nie przyszło wtedy, że znajdą wspólny temat w postaci k o t a. Sam Rod nie wiedział, czy to absurd, czy niedorzeczność oraz czy powinien się cieszyć z powodu wspólnego tematu, czy też być zły, iż sam chyba utracił część umiejętności w prowadzeniu rozmowy, skoro zeszło na coś takiego.
Spoglądał sobie na zwierzę o bystrym spojrzeniu z lekką zadumą. Z jednej strony to posunięcie było mądre, ale z drugiej...
- Myślę, że jeszcze jedną możnaby mu dać. Faktycznie teraz na zimę powinien przybrać nieco na wadze, pożywienie z pewnością mu w tym pomoże. Oczywiście wszystko w granicach normy, by nie nauczył się, iż wolno mu wszystko.
A zwłaszcza to, że mógłby zostać i już nie chcieć pójść. Rod nie wiedział, czy Katia tego chce, czy przeciwnie, obawia się takiego zwrotu akcji.

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Sob Lis 28, 2015 12:40 pm

- Hm... A co mi tam, niech jeszcze sobie zje...- powiedziała i dała jeszcze jeden kawałeczek wędliny swemu kotu. Kateryna patrzała w okno, po czym wpadła na pewien pomysł...
Zamknęła cichutko okno, po czym szepnęła do Rodericha:
- Sprawdzimy, czy nie boi się być w zamknięciu... Jeśli nie, wtedy może stać się w pełni moim kotem...
Kocur skończył jeść kiełbasę, po czym popatrzał na okno. Było zamknięte, dlatego w jego oczach było widać zdziwienie. Jednakże, Łatek nie popadł w obłęd z powodu zamknięcia wyjścia na dwór. Zdziwiło to Ukrainkę, która rzekła do swego gościa:
- Nie boi się... Naprawdę, nie spodziewałam się u niego takiej reakcji, a raczej jej braku!- kobieta była ucieszona tym, że zwierzę, które przychodziło do niej już dwa lata, nareszcie odważyło się w pełni u niej zadomowić...

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Nie Gru 13, 2015 12:57 am

Rod nie był pewny, czy to nie chwilowa reakcja. Czy myśl kota i dziewczyny jest zgodna, bo być może kot jeszcze nie planuje tu zostać i ucieknie przy najbliższej temu sposobności. Ale to już wyjdzie w praniu... Spojrzał na Ukrainkę.
- Jest Panienka pewna, iż ma Pani przystosowany dom dla kota? - zapytał przezornie. Nie wiedział, czy naszykowała mu wszystko, czy też gości to stworzenie "po słowiańsku", tj. spontanicznie. Oby to pierwsze. W przeciwnym razie Rod winien czym prędzej schować swoje buty.

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Wto Gru 15, 2015 5:23 pm

- Ależ oczywiście! Wszystko naszykowałam już rok temu... Spodziewałam się, że wtedy zadomowi się u mnie... Jednakże, potrzebował czasu...-odpowiedziała swemu gościowi. Następnie pochyliła się nad kotem i pogłaskała go, mówiąc:- Kochany kiciuś...
Nagle kobieta spojrzała z dołu na Austriaka i zaczęła się usprawiedliwiać:
- Wiem, że zanudzam tą rozmową o kocie... Przepraszam więc za to... Mam nadzieję, że to nie stanowi problemu...

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Austria on Sro Gru 23, 2015 7:27 pm

Kiwnął głową, przyjmując informację do świadomości. Oczywiście zakładał, że Ukrainka wie, jak dom dla kota trzeba przygotować i ma na uwadze, że wszystkie górne półki mogą zostać w ciągu kilku dni opustoszałe, a ich zawartość znajdzie się na podłodze. Jeśli nie, cóż... Tylko można westchnąć.
Rod spojrzał na nią i wyraził w pełni, że rozbawiło go to, chociaż tylko delikatnie się uśmiechnął. Wszak nie jest z tych, co nagle wybuchną śmiechem.
- Ależ skąd. - sam przykucnął, spoglądając na kota, który najpewniej był zafascynowany tym miejscem. Sam Rod się jednak nie zbliżał - Ja również mam kota, dlatego taka obserwacja jest dla mnie ciekawa. Lubię te stworzenia, gdyż relacja z nimi opiera się w dużej mierze na szacunku.
Wolał nie dodawać, że jego kot jest dość specyficzny, że nie jest jak większość kotów. Roderich miał swoją hipotezę o genezie takiego stanu rzeczy, ale zachowywał ją dla siebie i tylko kilku najbliższych osób.

_________________

Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Ukraina on Sro Gru 30, 2015 10:54 am

- To dobrze...- odpowiedziała, po czym zamyśliła się. Jednakże, po chwili zdała sobie sprawę, że to trochę niegrzecznie trzymać gościa w jadalni i kuchni na przemian. Najlepiej byłoby wrócić do salonu, jeśli oczywiście Roderich tego chciał...
- Może przejdźmy do salonu... Wiem, że to nieco niekulturalne trzymać swego gościa w kuchni, czy też jadalni...- zaproponowała Kateryna.
Na dźwięk tych słów jej kot poruszył się i udał się w stronę wyjścia do salonu. Kobieta nie spodziewała się, że jej kot jest tak mądry. Uśmiechnęła się tylko i spojrzała na swojego gościa.

Ukraina

Rodzina : Słowianie
Liczba postów : 100
Skąd : Z Kijowa

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Odwiedziny w czasach kryzysu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach