~ Jak kot ukradł królika

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Kornwalia on Wto Sie 25, 2015 2:28 pm

Hogwart, w szkole magii rozpoczął się we wrześniu ostatni rok szkolny dla Vincenta, oraz przed ostatni rok Rosena. Dwójka uczniów raczej na co dzień wspólnych lekcji nie miała, ale bywało, że praktycznie codziennie się widywali - w szklarni, bibliotece, na błoniach lub przy lesie. A wszystko przez rośliny, które naprawdę bardzo mocno złączyły tę dwójkę. Dlatego łatwo się domyślić, że w tym roku MUSIELI coś zrobić, coś wyhodować. Wiele godzin spędzonych nad książkami trzeba spożytkować w praktyce! A teraz, bo... przecież Vincent kończy szkołę szybciej od Puchona i nie można tego tak zostawić.
Listopad - było wyjątkowo deszczowo i chłodno, więc więcej czasu Rosen przesiadywał w bibliotece w wolnym czasie. Chciał wiedzieć jak najwięcej o ich roślince, którą razem będą hodować w tym roku. Wiele dni tak spędził, dla wielu mogło to się wydawać wręcz chorobliwe, ale... musiało być jak trzeba! Grunt, że miał spokój i tak...
W końcu nadszedł ten dzień! Kiedy Krukon zdobył odpowiednie sadzonki! Lekcje się skończył, chapsnęło się coś z obiadu i był gotowy! Więc z toną notatek w torbie i książką pod pachą Kornwalijczyk ruszył do szklarni. Nie mógł się doczekać! Co z tego, że padało? Co z tego, że niemiłosiernie wiało przez co zdawało się być jeszcze zimniej? A nic, kto by się tam tym teraz przejmował, co? Przybiegł do miejsca pełnego wszelakich roślin, ciekaw był czy Krukon już tam będzie, czy też może trochę się spóźni? Nie przyuważył go w Wielkiej Sali, albo po prostu był zbyt już roztargniony dlatego Holendra przeoczył w tłumie innych ludzi?
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: ~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Gość on Czw Sie 27, 2015 4:18 pm

Kto by pomyślał, że ktoś taki jak Holender może się jednak z kimś zakolegować. A jednak była jedna osoba z która rozmawiał, co więcej osoba z która spędzał wiele czasu. Jak nie w bibliotece to w szklarni. A szczególnie w szklarni. Nie spodziewał się tego nigdy, ale jednak spotkał i udało mu się nawiązać kontakt z osobą, która tak samo jak on uwielbia rośliny. Z jednej strony to dobrze, bo chociaż nie spędzi całych siedmiu lat w Hogwarcie samotnie.
Dużo czytał i zajmował się ostatnim pewnym zagadnieniem. Nie tylko on, bo i Rosen również. Mieli dzisiaj zamiar to wypróbować w praktyce. A to, ze Vincent nigdy się nie spóźniał. Czy ktoś widział spóźniającego się Holendra?! Nie... On już był w szklarni i czekał na Puchona. Oczywiście nie był sam, bo ze swoim króliczkiem. Miffy siedziała przy jednej doniczce i obserwowała Vincenta, który w danej chwili szukał odpowiedniej doniczki. Jakoś nic u nie pasowało, to i postanowił jedna przerobić, ale w tej samej chwili pojawił się Rosen. Spojrzał w jego stronę, teraz akurat się wyprostował, to i było go widać. W sumie Holendra mimo wszystko było ciężko przeoczył. Pomachał mu na przywitanie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: ~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Kornwalia on Czw Sie 27, 2015 9:48 pm

Ledwo wszedł do szklarni, w której panowała niezła duchota przez co było ciut cieplej? Tak mu sie zdawało, do tego zapach ziemi i niektórych roślin był tak miły, że na chwile aż się zawiesił. Ale oczywiście Holendra chociaż tu nie przeoczył! Wziął się w garść, poprawiając przy tym torbę na ramieniu.
- Cześć. - Przywitał się zaraz i podszedł niezauważając swojego kota, który smacznie spał, a raczej już tylko drzemał bo zjawili się jacyś ludzie i ośmielają zakłócać mu sen. - Długo tu jesteś? Co robisz? - spojrzał na doniczki jakie stały przy Krukonie. W sumie domyślił sie odpowiedzi na drugie pytanie. Zaraz rozejrzał się po szklarni. Jednak nadal "futrzak" pozostawał niezauważony pośród jakichs roślin. - Jakaś duża i okrągła by sie przydała chyba... nie widze tu takiej. - postawil torbe na blacie, na który zaraz odłożył książke. Pogłaskał lekko króliczka.
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: ~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Gość on Czw Sie 27, 2015 9:57 pm

Znowu zajął się doniczką, a Puchon podszedł bliżej. Nie od razu mu odpowiedział, bo teraz miał ważniejsze zajęcie. Po chwili stała przed nim odpowiednia doniczka. Odpowiednia szerokością, dlugością i wielkością. Tak jest idealna. Dopiero teraz mógł spojrzeć na Rosena.
- Nie. Jakieś pięć minut. - Jak zwykle się rozgadał i wskazał ma doniczkę. Czyli w domyślę "Czy taka może być?". Bo i po co dużo mówić. Nawet jakby powiedział nie, to by nie zmienił. W końcu była idealna.
A królik jak to królik, dał się pogłaskać i teraz patrzył na nich z większym zainteresowaniem. A Vincent podszedł do swojej torby i również wyciągnął swoje notatki. Nawet niektóre rzeczy miał dokładnie rozrysowane. W końcu Holender, wszystko musiał być dokładnie i idealnie zaplanowane. Nie mogli przecież niczego pominąć.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: ~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Kornwalia on Sob Sie 29, 2015 12:27 pm

Obserwował go i delikatnie głaskał króliczka przez ten czas. Skinął głową gdy Vincent powiedział, ze długo nie czeka. Minęła chwila i... tak oto pojawiła się idealna doniczka! Dosłownie, wymiary, kształt, wszystko. Jakby wyjęta z podręczników, aż wymksnęło mu się ciche "wow". Holender był w transmutacji chyba równie świetny co w zielarstwie. Zostawił w spokoju Miffy i kucnął przy donicy.
- Świetna. - uśmiechnął się lekko - To co ter-... Comollen! -   zauważył kota czającego się do skoku i szybko sięgnął w strone blatu, spróbował złapać królika nim kotka to zrobi, ale... nie udało się. Bo na dźwięk swego imienia kot ruszył i w dwóch susach juz był na blacie przy króliczku, którego pochwycił i zaczął uciekać. Przy okazji zrzucając kilka doniczek z roslinami. Aż Rosen nie wiedział co robić, łapać kolejne doniczki, czy kota. Wybór skomplikowany, ale ostatecznie spróbował chwycic kota chociaż za ogon, co... skończyło się potknięciem o rozbitą doniczke i upadkiem, oraz kocią ucieczką przez dość szeroko uchylone okno.O nie... nie, nie, nie... nie jest dobrze...! - ... T-Trzeba ją złapać. - Stwierdził odkrywczo, ale i cicho i zaczął się zbierać z podłogi. Taki bajzel i królik porwany...!
avatar
Kornwalia

Rodzina : Brytyjczycy
Liczba postów : 40

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: ~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Gość on Nie Sie 30, 2015 4:10 pm

Właśnie podniósł doniczkę i chciał ją postawić na stół, gdy nagle Rosen zaczął krzyczeć. Dlaczego on tak krzyczy i... Spojrzał na niego, później w stronę kota. Aż sam ruszył w stronę Miffy, przez co upuścił doniczkę, ale i tak był za daleko, bo kot porwał mu królika! Jak to?! Czy ten kot zwariował? Ruszył za nim, ale za daleko nie pobiegł, bo w drzwiach szklarni stał nauczyciel. Świetnie, pewno jeszcze to widział. Został zatrzymany. Nauczyciel był średnio zadowolony z tego co zobaczył. To prawda był bałagan i to niezły. Westchnął cicho, bo teraz musieli wysłuchać nauczyciela. Nie miał na to czasu, on chciał znaleźć kota i odebrać mu swojego królika! Spojrzał tylko na Puchona, a ten wzrok wcale nie był miły. Bo kto normalny trzyma takie popaprane koty? Co on go nie karmi, że musi polować na króliki?!
Nauczyciel kazał im to wszystko posprzątać, ale bez magi. Do tego mieli przesadzić kilka rośli. I do tego też magi nie mogli użyć, po czym nadal niezadowolony wyszedł.
- Świetnie... - Burknął i zabrał się za zbieranie popękanej donicy. - Lepiej by Miffy żyła...

(Pogrubiłam dialogi ~Austria)

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: ~ Jak kot ukradł królika

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach