Widzieliście mój ogon? (MG: Berlin)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Widzieliście mój ogon? (MG: Berlin)

Pisanie by Austria on Nie Sie 30, 2015 10:57 pm


(uczestnicy: Afganistan, Turcja, Rosja, San Marino, Gryzonia, Germania, Wyspy Alandzkie. Przeżyli wszyscy.)

[20:17:14] * Berlin MG mówi: Okej, bubelki, kończymy rozmowy o Greyu. Na pewno macie teraz dużo bardziej interesujące sprawy na głowie... Na przykład, dlaczego na naszym przytulnym CB nagle zrobiło się tak zimno. Ba, czujecie nawet wiatr, chłodny, rześki i świeży. Czy dobrze słyszycie? Czy to śpiew ptaków?... Dziwne, dziwne. Niemal równie tak, jak to, że nagle zachciało wam się spać. Tak bardzo, że po prostu nie możecie się powstrzymać. Zasypiacie na stojąco. Dosłownie.
[20:18:25] Afganistan : R-rozumiem... Musiałeś czuć się... samotnie, huh
[20:18:39] Gryzonia : *Więc sobie razem jedzą ser* kozi *powiedziała tylko, by wyjaśnić specyfike smaku* ...*Przełknęła kawałek sera tak jak Śnieżka połknęła jabłko co wywołało podobny efekt. Na jej fart nie rąbnęła w podłogę tylko w Germana*
[20:18:52] @ Turcja : *no i zasnął... Śłodko spał jak kotek. Czyli tak jakby się za dużo upił*
[20:19:08] @ Germania : *zimno, chłodno wiatr i smak sera... To nie są czynniki, po których chce się spać, ale dziwnym trafem Germana bardzo zmuliło. Zdołał złapać dziecinę i samemu z nią usiąść, wtedy już usnął całkiem*
[20:19:13] Afganistan : *cóż... nim zdążył się porządnie zdziwić, także zasnął*
[20:20:33] Berlin : *Nie dość, że stojąc na cb wybitnie mało ogarniała, to teraz jeszcze poczuła, że musi się położyć. Co z tego, że na podłodze.*
[20:20:34] Wyspy Alandzkie : *nikt jej nie odpowiedział, a ona zasnęła. Kiepski początek :c*
[20:27:07] * Berlin MG mówi: Budzicie się powolutku, choć niechętnie. Całkiem przyjemnie wam się spało... Pod plecami czujecie miękką, wilgotną od rosy trawę, słyszycie dookoła szum potrącanych delikatnym wiatrem gałęzi. Gdy otwieracie oczy, staje się oczywiste - jesteście w lesie. Pnie drzew są grube i poskręcane, ale dookoła panuje raczej przyjemna atmosfera. Przez liście prześwituje złote światło słońca... Jednak coś jest nie tak. Z wami.
[20:28:32] Afganistan : E-ech...? *wciąż nie do końca rozbudzony, rozglądnął się wokół. Las...? Co się dzieje? Przecież nie brał dziś opium...*
[20:30:00] @ Germania : *patrzy przed siebie w niebo. Jest jasne i przyjemne, a szum drzew stał się miły dla jego uszu. Woli nie wstawać jak na razie, tak jak jest teraz, jest najlepiej*
[20:30:31] @ Turcja : *otworzył oczy... las... Idę spac dalej*
[20:32:55] * Berlin MG mówi: Afganku... Masz na sobie tylko długą, czerwoną koszulkę (spokojnie, nie widać ci tyłka). Masz straszną ochotę na miód... I chyba wyrosły ci małe, niedźwiedzie uszka. (Kubuś Puchatek). Alandko, zaczęłaś się nagle bardzo bać. Zmalałaś i zrobiłaś się... Różowa. Uszka i kręcony ogonek są obecne. (Prosiaczek) Gryziu, nagle zachciało ci się skakać... Ale wiesz, że nie możesz ich tu zostawić. Nie podoba ci się ta sytuacja. (Kangurzyca). Rosyjko, poczułeś się nagle solidnie poirytowany. Czym? Może tymi króliczymi uszami i ogonkiem, które ci nagle wyrosły? (Królik) Turku. Poczułeś rozpierającą cię od wewnątrz energię. I radość. Coś ci przeszkadza w leżeniu - zapewne ten pręgowany ogon. (Tygrysek) Germańcu, u ciebie niewiele się zmieniło. Oprócz tego, że masz skrzydła... Sowie. (Sowa) Eva gdzieś znikła.
[20:33:18] Rosja : *otwiera paczałki* ... hm.
[20:35:23] KubuśPuchatek!Afganistan : *rozglądnął się wokół. Każdy wyglądał... dziwnie. Chyba rzeczywiście się naćpał... tak, to wszystko wyjaśnie. I, cholera... zjadłby trochę miodu*
[20:35:52] * Berlin MG mówi: San, ciebie nagle wszystko to przestało obchodzić... Czujesz się radosna i beztroska. Zmalałaś, bardzo zmalałaś... Ale jakoś ci to nie przeszkadza. I tak, jesteś Maleństwem.
[20:36:25] @ Tygrysek!Turek : *obudził się* Um...Naszła mnie ochota na zabawę....*rzekł do siebie*
[20:36:45] Królik!Rosja : *rozgląda się* ... Co się dzieje?
[20:37:07] @ Sowa!Germania : *podniósł się jednak powoli i rozejrzał... Machinalnie jako rozpostarł skrzydła i dopiero wtedy je ujrzał* ...*złożył je jednak*
[20:37:13] Królik!Rosja : *czyli ma królicze uszy, króliczy ogon itd?*
[20:37:38] Prosiaczek!Alandka : *jest prosiaczkiem, ale wcale nie tchórzliwym. Alandka niczego się nie boi i nie pozwoli tego zmienić >c*
[20:38:06] Kangurzyca!Gryzonia : *Otworzyła oczy. Drzewa...więcej drzew...Gdzie jej torebka z zapasami sera?! Ano ja wam powiem gdzie, na brzuchu! Podskoczyła i rozejrzała sie po wszystkich* Nic wam nie jest?
[20:38:39] Prosiaczek!Alandka : *ocknęła się i rozejrzała, wszystko nagle było dziwnie duże. Rozejrzała się* Co jest?
[20:39:11] Maleństwo!San Marino : *przybiegła do wszystkich w podskokach* Dlaczego tak podrośliście?
[20:39:41] * Berlin MG mówi: Jeżeli ktoś z was się rozejrzał, zapewne zauważył, że stoicie na niedużej polanie. Na pniu najgrubszego drzewa przybito świstek papieru, na którym ktoś nagryzmolił niewprawnie: "Ówaga! Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie! Zniknął Kłapouchy, ostatnio widziany w sfoim szałasie. Dla znalascy nagroda - Krzyś." Pod ogłoszeniem zaś przybito inną rzecz. Długi, fioletowy, zakończony czarnym pędzlem i kokardką ogon...
[20:39:49] Królik!Rosja : A dlaczego ty jesteś taka mała?
[20:41:00] KubuśPuchatek!Afganistan : *nie, chyba nie chce brać udziału w tym... czymś. Podreptał sobie jednak w stronę Turka*
[20:41:07] @ Tygrysek!Turek : *spojrzał zza siebie. Ogon... Stanął. Próba lotnictwa nr 1! Zobaczył czy może na nim skakać, bo to dobry sposób by się pobawić*
[20:41:14] @ Sowa!Germania : *widzi tę kartkę, ale widzi też innych, równie dziwnych,co on. Dajcie mu chwilę, niech biedny stary German przyswoi to, co widzi*
[20:42:07] Królik!Rosja : *podchodzi do Sowy* Szto to?
[20:42:10] Maleństwo!San Marino : Ja mała? *przyjrzała się sobie* A rzeczywiście, dziwne to trochę *podbiegła do Gryzi i się przytuliła*
[20:42:55] KubuśPuchatek!Afganistan : *ach... Turek zaczął skakać. Cóż, dziwne to wszystko... drepta więc jak najdalej od całego towarzystwa*
[20:43:19] Kangurzyca!Gryzonia : Nie skacz tak szybko, bo sie spocisz! *wypaliła ni z gruchy to Sanleństwa, które ją przytuliło. Następnie zauważyła wiadomość i znajomy ogon* hm...
[20:44:15] @ Tygrysek!Turek : *to podskoczył do Afganka na swoim ogonku* COś taki smutny? Masz fajne uszka
[20:45:00] KubuśPuchatek!Afganistan : N-nie jestem smutny *burknął, poprawiając przy okazji, za krótką jak dla niego, koszulkę*
[20:45:16] Maleństwo!San Marino : Dobrze, mam... Gryziu *przystanęła na chwilę*
[20:45:37] @ Tygrysek!Turek : Ale minę masz nieciekawą? Pobawmy się w coś wesołego!
[20:45:52] Prosiaczek!Alandka : *przygląda się reszcie. Patrzy na małą San, która wygląda jak kangurek* Co się z nami stało?
[20:45:53] @ Sowa!Germania : Was..? *spojrzał na zająca*
[20:45:53] KubuśPuchatek!Afganistan : N-nie chcę się bawić... jestem głodny
[20:46:58] @ Tygrysek!Turek : Głodny? A co chciałbyś jeść? *podskakuje dookoła Afganka*
[20:47:39] KubuśPuchatek!Afganistan : *to wszystko wina haju, to wszystko wina haju...* ... miód
[20:47:41] Królik!Rosja : *patrzy na kartkę*
[20:48:45] @ Sowa!Germania : *w sumie też spojrzał na kartkę. Czyli poszedł za królikiem* hm.
[20:49:13] Królik!Rosja : *bierze kartkę i czyta, ale daje też Sowie czytać*
[20:49:27] Kangurzyca!Gryzonia : Grzeczna dziecina *Pogłaskała nawet troskliwa mamcia* Co tam właściwie jest? *prosta kobita, nie czytata eh*
[20:49:37] Prosiaczek!Alandka : *to podeszła do królika i sowy? Do Ruska i wujka* Co tam macie?
[20:50:02] Maleństwo!San Marino : Właśnie, właśnie, co to za kartka?
[20:50:35] KubuśPuchatek!Afganistan : *niezbyt go interesują jakieś tam kartki... jest głodny*
[20:50:43] @ Tygrysek!Turek : Miód? *aż spadł na ziemie* Miód? *i spojrzał kątem oka że coś mają* Co tam macie? *i wzrok na Afgnaka* Od kiedy miodu chcesz?
[20:51:38] KubuśPuchatek!Afganistan : Po prostu... mam ochotę na miód *burknął*
[20:52:07] Królik!Rosja : Wygląda na to, że kogoś tu brakuje... *spojrzał na Tygryska* Hej!
[20:52:35] @ Sowa!Germania : Osioł się zgubił.
[20:53:05] @ Tygrysek!Turek : To trzeba zrobić ekipę poszukiwawczą! *PRZYGODA!*
[20:53:37] @ Tygrysek!Turek : Spokojnie. Znajdziemy miód. Jesteśmy przecież w lesie *usmiech*
[20:54:04] Kangurzyca!Gryzonia : *Wzieła maleństwo na ręe i podskoczyła do Sowy i Królika* Ale jak to osioł? Biedny...oby nic mu sie nie stało.
[20:54:46] Królik!Rosja : A on będzie cały czas tak skakać i przeszkadzać... *burknął* Najpierw musimy znaleźć Kłapouchego, a nie miód.
[20:55:05] * Berlin MG mówi: Jedynym miejscem, w którym Kłapouchy mógłby być, jest jego szałas... Zresztą tak wspomniano w ogłoszeniu. Chyba wam wszystkim musiało to przyjść do głowy.
[20:55:27] Maleństwo!San Marino : *ej... w górze* Hmmm trzeba go znaleźć!
[20:56:01] @ Sowa!Germania : Pamięta ktoś, gdzie on mieszkał? *mrukliwym, Germańskim głosem wymruczane*
[20:56:19] KubuśPuchatek!Afganistan : Zanim się pójdzie kogoś szukać, trzeba najpierw zadbać o siebie *burknął*
[20:56:52] @ Tygrysek!Turek : A nie w szałasie?
[20:57:25] Prosiaczek!Alandka : Osiołek? *podrapała się po głowie* Gdzie niedaleko na pewno.
[20:58:39] Kangurzyca!Gryzonia : Hm...*zastanowiła się* On często zmieniał miejsce zamieszkania. Biedak miał taki niestabilny dom...*zastanawiała sie dalej. * Na polanie którejś
[20:58:50] Królik!Rosja : Hm... *drapie się po głowie* W jakimś... czymś z patyków...
[21:00:45] @ Sowa!Germania : *zerk na Tygryska* Prowadź.
[21:01:06] Maleństwo!San Marino : To co, ruszamy? Tylko pooostaw mnie *do Gryzi*
[21:01:21] Królik!Rosja : O nie, jak on będzie prowadził, to na pewno nigdzie nie dotrzemy. =J=
[21:02:01] KubuśPuchatek!Afganistan : *nie ma ochoty nigdzie iść i kogokolwiek szukać... rozglądnął się po drzewach wokół*
[21:03:37] @ Tygrysek!Turek : Mały ma racje *cos takiego Tygrysek gadał w bajce* Trzeba iść dopóki trop jest swieży! *i spojrzał na Puchatka*
[21:04:15] Kangurzyca!Gryzonia : ah...jasne*postawiła na trawce małą San* A jaki my mamy trop?
[21:04:41] Królik!Rosja : No właśnie mamy tylko tą kartkę.
[21:06:26] Maleństwo!San Marino : Dziękuję~ *czeka na nich gotowa do drogi*
[21:06:34] * Berlin MG mówi: No więc ci, którzy się ruszyli, poszli. Szałas Kłapouszka nie był daleko, bez problemu tam dotarliście już po niedługim czasie. To zwykła, trochę większa polanka na wzgórzu. Widzicie szałas z oddali, ale naokoło jest pusto.
[21:07:17] Prosiaczek!Alandka : *to ruszyła za ludźmi* To chyba tam, jego dom. Ciekaw czy tam jest.
[21:07:19] KubuśPuchatek!Afganistan : *niech sobie idą... też poszedł, ale w inną stronę, wciąż rozglądając się po koronach drzew*
[21:07:54] @ Sowa!Germania : *w sumie nie szedł, a leciał, zapewne wraz z Tygryskiem i dwoma kangurkowatymi. Wzbił się nieco wyżej i spróbowałzatoczyć koło nad szałasem, by coś wypatrzeć z góry*
[21:08:08] * Berlin MG mówi: Kubusiu, idziesz, ale nie znajdujesz niczego ciekawego. Las tylko robi się gęstszy i trudniejszy do przebycia.
[21:08:17] Kangurzyca!Gryzonia : *Nie tyle poszla, co skakała xd *
[21:08:35] Królik!Rosja : *idzie z całą gromadą* ...
[21:08:40] KubuśPuchatek!Afganistan : *idzie twardo dalej >:C Było się już w okropnych warunkach, las go nie pokona. BYLE ZNALEŹĆ TEN PRZEKLĘTY MIÓD*
[21:08:45] @ Tygrysek!Turek : *już chciał podskoczyć ale spojrzał tylko za Kubusiem zmartwiony.... I ten ma problem. ść za resztą czy za Kubusiem*
[21:09:14] @ Sowa!Germania : *Afganku, las pokonał Cesarstwo Rzymskie, więc lepiej uważaj c: *
[21:09:45] * Berlin MG mówi: Kubuś zaraz zapewne zawróci, bo właśnie potknął się niemal o leżące, puste pszczele gniazdo... Pełne miodu. Germaniec niczego nie wypatrzył - z tak daleka nie widać wiele.
[21:09:58] KubuśPuchatek!Afganistan : *a Afganistan wykopał ze swoich ziem każde cesartwo i imperium, jakie go najechało, więc jest co najmniej na równi z lasem >:C*
[21:10:30] @ Tygrysek!Turek : *Tygrysek czeka na Puchatka* Misiu? Jesteś tam?
[21:10:55] Maleństwo!San Marino : O, domek! Osiołku?! *moze usłyszy*
[21:10:59] KubuśPuchatek!Afganistan : *potknął się? Cóż, niepotrzebnie tak cały czas w górę patrzył. Ale... zaraz! Czy ma aż takie szczęście? Obserwuje i sprawdza, czy gniazdo nie jest podpuchą*
[21:12:37] Królik!Rosja : *zagląda do szałasu* Hop hooop?
[21:12:52] @ Sowa!Germania : *to zleciał i usiadł obok szałasu* Kłapouchy?
[21:13:17] Prosiaczek!Alandka : Chyba go nie ma *podchodzi bliżej i zagląda do środka*
[21:13:26] Kangurzyca!Gryzonia : hm...zostańcie lepiej*podskakuje bliżej domku*
[21:13:48] @ Tygrysek!Turek : *brak odzewu... * Puchatku... *zmartwiony, ale podskakał do Puchatka*
[21:14:15] * Berlin MG mówi: Gniazdo jest prawdziwe, Puchatku. Możesz je nawet wziąć ze sobą i dołączyć do reszty. Chyba, że chcesz się zgubić. Kłapouchego zaś w szałasie najwyraźniej nie ma... Za to na podłodze leży spora warstwa liści. To dość dziwne, ponieważ Kłapouchy nigdy nie dbał o to, czy ma wygodne posłanie, czy nie...
[21:16:23] KubuśPuchatek!Afganistan : *ani nie chce dołączać, bo go szukanie Kłapoucha nie interesuje, ani nie chce się gubić. I skoro gniazdu prawdziwe... zaczął się zajadać. Po chwili podskoczył do niego Turkotygrysek* ... nie poszedłeś z resztą?
[21:17:32] @ Tygrysek!Turek : Tutaj jesteś... Chcesz się zgubić? Lepiej byśmy się tutaj nie zgubili. *mruknął jakby był Turek zły, chodż to nie było widoczne na jego twarzy*
[21:17:34] Królik!Rosja : *rozgrzebuje liście, a nuż coś znajdzie?*
[21:17:40] @ Sowa!Germania : *spojrzał na liście, to na szałas i brak osła. Fajnie, ale liście są wszędzie, wszak wokół las... I tak sięrozejrzałbardziej*
[21:17:57] Maleństwo!San Marino : *podskakuje niedaleko Gryzi*
[21:19:16] KubuśPuchatek!Afganistan : Ja się nie gubię *mruknął, dalej zajadając*
[21:19:24] * Berlin MG mówi: Tak rozgarnąłeś te liście, Króliku i widzisz coś na kształt kraty z powiązanych ze sobą patyków. Pomiędzy nimi widać wielką dziurę, nie widzisz dna...
[21:19:27] Prosiaczek!Alandka : Nie ma go, może poszedł sobie na spacer? *serio mają go teraz szukać? W tym malutkim ciele niewiele zdziała*
[21:20:38] @ Tygrysek!Turek : Nie gubisz się bo ja tu jestem! I użyję tego ogona byśmy znaleźli resztę!
[21:21:04] @ Sowa!Germania : *o, krata, a to ciekawe. Podszedł do królika, zaglądając w rzecz*
[21:21:30] KubuśPuchatek!Afganistan : ... nie, podziękuję *burknął*
[21:22:23] @ Tygrysek!Turek : Oj Puchatku... Weź ten miodek ze sobą i idziemy na przygodę!
[21:22:28] * Berlin MG mówi: Germanio, nie widzisz, co tam jest. Za to dostrzegłeś, że kratę można łatwo odsunąć, a o jeden z brzegów dziury oparto drewnianą drabinkę.
[21:22:56] KubuśPuchatek!Afganistan : ... kiedy ja nie chcę.
[21:23:35] Kangurzyca!Gryzonia : ...myślicie, że to bezpieczne? *odezwała się widząc dziurę w szałasie*
[21:23:36] @ Tygrysek!Turek : Oj nie marudź... *zabrał mu miodek* Dostaniesz jak znajdziemy Kłapouchego
[21:23:48] KubuśPuchatek!Afganistan : O-oddaj...!
[21:24:13] @ Tygrysek!Turek : To chodź... Będziesz dostawał co kilka minut
[21:24:16] Królik!Rosja : To co, mamy wleźć do tej dziury?
[21:24:20] @ Sowa!Germania : A mamy wybór? *spojrzałna Kangurzycę*
[21:24:23] KubuśPuchatek!Afganistan : ... nie >:I
[21:24:27] @ Sowa!Germania : *i na Królika przy okazji*
[21:25:03] Królik!Rosja : Kto pierwszy? :I
[21:25:24] @ Sowa!Germania : Właśnie się zgłosiłeś.
[21:25:50] Królik!Rosja : Ja? Zapomnij.
[21:26:11] Prosiaczek!Alandka : Ja tam nie wejdę, w tym głupim ciele pewnie się połamię jak spadnę na dół *Skrzyżowała ręce*
[21:26:51] @ Tygrysek!Turek : Nie... Dostaniesz jak mnie złapiesz! *odskakuje na kilka kroków*
[21:26:56] Maleństwo!San Marino : Ja mogę! To tylko kilka skoków pewnie~
[21:27:05] Kangurzyca!Gryzonia : Ty nie możesz!
[21:27:27] @ Sowa!Germania : ... tchórze. *odsunął sobie tę kratę i zleciał jako pierwszy. Przynajmniej on ma skrzydła*
[21:27:37] KubuśPuchatek!Afganistan : ... *nie, nie wygląda, by miał na to ochotę* Nie chcę nigdzie iść. I nie lubię być do czegoś zmuszanym na siłę. Chcę po prostu zjeść i odpocząć.
[21:28:35] Królik!Rosja : *zajrzał w dziurę, za Sową* ... *ciekaw czy coś usłyszy, jak krzyknie do tej dziury*
[21:29:01] @ Tygrysek!Turek : *podskoczył do neigo* To może... Ja cie podrzucę tam! *myśli czy Tygrysek podrzuci Kubatka do nich XD*
[21:29:21] KubuśPuchatek!Afganistan : POWIEDZIAŁEM, że NIE CHCĘ *robi się zły*
[21:29:42] * Berlin MG mówi: Germanio, zleciałeś na dół. Stanąłeś na suchym, twardym gruncie - to naprawdę głęboka dziura, właz widziany z dołu to mały prostokącik. Jest kompletnie ciemno... Ty jednak widzisz - jesteś w końcu sową. Widzisz więc dwa tunele - jeden po prawo, drugi, po lewo. Z tego po prawo bije delikatna łuna, jakby paliło się gdzieś tam światło...
[21:30:18] Prosiaczek!Alandka : Taki z Ciebie mądrala bo umiesz latać! *krzyknęła za Germanem*
[21:30:18] Kangurzyca!Gryzonia : I co tam jest? *Krzyknęła do dziury*
[21:30:56] Maleństwo!San Marino : ... *skoro sama nie może, to wskoczyła do torby Kangurzycy*
[21:31:22] @ Tygrysek!Turek : *zrobił się smutny. Bardzo smutny* No jak chcesz *położył mu miodek i podskoczył do reszty. Oj Afganek...Tygrysek się obraził*
[21:31:26] @ Sowa!Germania : Są dwa tunele. *odpowiedział głośniej, a głosu cichego raczej nie miał* Znajdźcie lepiej sobie linę, wysoko tu. *i następnie poszedł lewo*
[21:31:50] * Berlin MG mówi: Jest drabinka. Możecie zejść.
[21:32:12] KubuśPuchatek!Afganistan : *nie chciał urazić Turka, jednak... serio, zmuszanie kogoś do robienia tego, czego nie chce, i granie mu na uczuciach nie jest w porządku* ... *coś tam mruknął pod nosem*
[21:32:15] Prosiaczek!Alandka : *z kosmosu mają wyciągnąć linę? Kiedy tu nic nie ma*
[21:33:15] Kangurzyca!Gryzonia : *Maleństwo bezpieczne w torbie, ale jej ciężej skakać. * Który z miłych mi tu osób następny?
[21:34:26] @ Sowa!Germania : *widać on drabinkę pominął wzrokiem. Albo się schowała w cieniu. W każdym razie German idzie w mrok*
[21:34:41] Prosiaczek!Alandka : *zauważyła drabinkę którawidoczniegdzieśtamleżałachoćniktjejwcześniejniezauważył* Użyjemy tego?
[21:35:13] @ Tygrysek!Turek : *Tygrysek wrócił do kompasi* Wróciłem. Kto tęsknił?
[21:35:39] Królik!Rosja : *ok, wlazł w końcu do tej dziury*
[21:36:21] KubuśPuchatek!Afganistan : *cóż, został sam... Wziął gniazdo w ręce i rozglądnął się... gdyby znaleźć jakieś miejsce, gdzie można się schować... jakąś małą jamę czy coś*
[21:36:25] Kangurzyca!Gryzonia : Witaj kochany Tygrysie. *uśmiechnęła sie. Zaraz wzrok znowu wrócił do dziury*
[21:36:29] Maleństwo!San Marino : Ja, ja! *zgłasza się, jak uczeń*
[21:36:59] @ Tygrysek!Turek : Na co patrzycie? *wzrok na dziurę*
[21:37:01] Prosiaczek!Alandka : *obejrzała się* O, hej. Znaleźliśmy jakąś dziurę zamiast osiołka.
[21:37:32] * Berlin MG mówi: Idziesz, Germańcu, naprzód... A tu nagle zostałeś zmuszony do zatrzymania się. Drogę porasta oset, wysoki i rozgałęziony. Raczej nie przejdziesz, chyba, że dasz się dosyć boleśnie pokłuć. Ci, którzy zleźli na dół, nie mają już tak dobrze, nie widzą w ciemności. Łunę bijącą po prawo jednak dostrzegają. Oświetla drogę na tyle, że widzicie rozgałęzienie drogi na te dwa tunele.
[21:38:52] KubuśPuchatek!Afganistan : *idu idu... dalej rozgląda się za jakś jamą, po drodze podjadając miód*
[21:38:54] Królik!Rosja : Hej! *woła Germana* Sowo... czy tam kimkolwiek jesteś! Gdzie jesteś?!
[21:39:18] @ Sowa!Germania : gh... *nie no, masochistą nie jest.* Sprawdzam jedną ścieżkę. *odpowiedział i wraca do nich*
[21:40:08] Kangurzyca!Gryzonia : Kto następny?
[21:40:30] @ Tygrysek!Turek : Ja mogę. *i bez słowa wskoczył do dziury... Wprost za królika?*
[21:41:11] Maleństwo!San Marino : Mogę teraz ja? *chce przygód, skakania, a tu nie pozwalają*
[21:41:23] * Berlin MG mówi: Tygrysku, nawet na Królika. Kubusiu, nie ma żadnych jam.
[21:42:07] * Berlin MG mówi: Tygrysek zeskoczył z drabinki gdzieś pod koniec. Nie zabił się. Ale Królika przewrócił.

[21:42:09] Królik!Rosja : ... *pod Tygryskiem* złaź ze mnie!
[21:42:15] KubuśPuchatek!Afganistan : *jak to nie ma >:C *
[21:43:27] @ Tygrysek!Turek : *ale on nie zeskoczyłz drabinki. On nawet nie widział drabiny! Użył swego ogona i miał mięciutkie lądowanie. Na króliku. SPojrzał na dół skąd dobiegał głos* Mój brzuch ma glos Królika?
[21:44:04] Prosiaczek!Alandka : *ona tam zeszła po drabince normalnie, mimo wszystko jest sobą i nie ma zamiaru zrobić sobie czegoś*
[21:44:22] Kangurzyca!Gryzonia : Nie, nie możesz. Chowaj sie do torby.
[21:44:50] Królik!Rosja : *zepchnął go z siebie* ==
[21:45:19] @ Sowa!Germania : *podszedł do nich i patrzy, co oni wyprawiają*...
[21:45:25] @ Tygrysek!Turek : *spojrzał na Krołika* O... królik. Nie widziałem cię tutaj. Co tutaj robisz?
[21:45:46] Maleństwo!San Marino : Dobrze, dobrze... *schowała się bardziej... przynajmniej będzie wygodna podróż*
[21:45:47] Królik!Rosja : To samo, co reszta?
[21:46:23] * Berlin MG mówi: Podczas waszych wesołych rozmów, zauważyliście, że łuna od światła zamigotała, jakby ktoś na nią dmuchnął. Jeżeli się nie ruszycie, za chwilę zostaniecie w ogóle bez światła.
[21:46:58] KubuśPuchatek!Afganistan : *idzie dalej po lesie, idzie, rozgląda się... *
[21:47:41] @ Tygrysek!Turek : Światełko pokoju znika... *pokazał palcem światło*
[21:48:28] @ Sowa!Germania : Chodźcie. *mini dowódca, poszedłswoim sowim krokiem w kierunku światełka*
[21:48:39] Prosiaczek!Alandka : *rozejrzała się choć niewiele widziała, ale jeden tunel jaśiejszy to idzie w jego stronę*
[21:49:14] Kangurzyca!Gryzonia : *Więc teraz ona zaczeła schodził normalnie po drabinie do reszty*
[21:49:36] @ Tygrysek!Turek : *podskakiwał za sową*
[21:50:02] Maleństwo!San Marino : *jest w torbie, ale choć nasłuchuje co się dzieje*
[21:50:56] @ Sowa!Germania : *zauważył schodzącą Kangurzycę* Jeszcze się wleczecie?
[21:51:26] * Berlin MG mówi: Królik stwierdził, że ma do roboty ważniejsze rzeczy, niż szukanie osła i po prostu zawrócił do domu. Wy zaś idziecie naprzód - tunel jest niski, więc wyżsi z was mają problem. Idzie w dół, dość stromo. Nie uszliście daleko, jak zobaczyliście źródło światła - lampę karbidową.
[21:53:17] @ Sowa!Germania : *no to on pewnie miał problemy z iściem prosto, ale czego nie da rady Germanin... Przysłonił sobie oczy ręką*
[21:54:04] Prosiaczek!Alandka : *skudruplona, więc nie ma problemów z iściem tym tunelem, jedyny plus bycia kurduplem.* Nic tu nie ma *tylko jakaś głupia lampa*
[21:54:15] @ Tygrysek!Turek : *a on już nie mógł skakać na ogonie T^T Więc po prostu szedł... A chodzenie jest iście niewesołe*
[21:54:33] Kangurzyca!Gryzonia : Mam troche do dźwigania *stwierdziła. Podskoczyła następnie w stronę światła *
[21:55:39] KubuśPuchatek!Afganistan : *w końcu znalazł jakieś zagłębienie między konarami, o. Niech inni sobie łażą na przygody, on się zdrzemnie. W sumie, nie wiem, czemu zrobił się tak zmęczony, no ale... (misiowych cech jednak trochę ma)*
[21:56:39] Maleństwo!San Marino : Jestem ciężka? *zmartwiona minka, to zaraz wyskoczyła z torby i skacze za Prosiaczkiem*
[21:58:06] * Berlin MG mówi: Okej, szliście sobie dalej spokojnie... Germania jako pierwszy. Więc on jako pierwszy również doświadczył niemiłego wrażenia utraty równowagi i poleciał na twarz. Ktoś ci podstawił nogę... A raczej coś. Usłyszałeś cichy szmer i tuż przed twoimi oczami ze ściany tunelu wystrzelił korzeń, gruby i sążnisty. Nie potrzebujesz światła lampy, aby widzieć, co tam jest napisane - "Jesteś do niczego".
[22:00:55] @ Sowa!Germania : ph..! *zerwał się zaraz i odskoczył od korzenia,pewnie pod inną kamienną ścianę. Pewnie nie ma tam wiele miejca*
[22:01:46] Prosiaczek!Alandka : Nic Ci nie jest? *obejrzała się na Germana*
[22:02:40] KubuśPuchatek!Afganistan : *już powoli zaczął zasypiać... aż nagle się zerwał ze zdyszonym okrzykiem. Cholerne robactwo... otrzepał się, sprawdzając swoje miejsce, czy nie ma tam jakichś kolejnych niemiłych niespodzianek*
[22:03:20] @ Tygrysek!Turek : *Szok... * Co sie stało?
[22:03:24] Kangurzyca!Gryzonia : *I tak nie umie czytać. Dla niej to szlaczki*
[22:04:17] Maleństwo!San Marino : *skacze wokół wszystkich*
[22:04:18] @ Sowa!Germania : Żyw. *i czujny przy okazji*
[22:04:42] @ Tygrysek!Turek : *spojrzał na kartke* Co tam pisze?
[22:05:04] * Berlin MG mówi: Faktycznie, nie ma tam dużo miejsca. Kolejny korzeń wystrzelił ze ściany i trzepnął Tygryska w głowę, przy okazji zawadzając o Kangurzycę. Nie widzieliście napisów, ale usłyszeliście obydwoje w swoich głowach głos - "I tak wam nic nie wyjdzie".
[22:06:22] Prosiaczek!Alandka : Lepiej stąd chodźmy, te korzenie są chyba żywe *bo ich atakują*
[22:06:34] KubuśPuchatek!Afganistan : *cholera... się okazało, że tam jest cale gniazdo robactwa. Cóż, aż odechciało mu się spać... usiadł obok i postanowił dojeść miód, by nie musieć dalej nosić gniazda*
[22:07:26] @ Tygrysek!Turek : *upadł na ziemie* Na Teutatesa co to było!... Szlag nie ta bajka. Ał.... *lezy jak długi*
[22:07:37] @ Sowa!Germania : *póki ma chwilę, to szuka jakiejś dalszej drogi z tej sali, da się?*
[22:07:58] * Berlin MG mówi: Korzeni było coraz więcej. Z cichym szelestem zaczęły się rozrastać, i to dość gwałtownie, nie przejmując się tym, czy coś im stoi na drodze. Jeżeli nie ruszycie naprzód, prędzej czy później coś was przebije.
[22:08:15] * Berlin MG mówi: Tak, da się, to w końcu wciąż tunel. Wystarczy iść naprzód.

[22:08:40] Prosiaczek!Alandka : *znowu przydaje się mały wzrost, omija korzenie i leci do przodu żeby od nich uciec*
[22:09:02] @ Sowa!Germania : *no, tego opisu było mi trzeba. Ale zgarnął lampę ze sobą i leci dalej*
[22:09:25] KubuśPuchatek!Afganistan : *MG o nim zapomniał (>:C), więc skończył miód i lezie dalej*
[22:09:56] Kangurzyca!Gryzonia : *Dostała korzeniem. Skoro "przy okazji" to pewno bolało, ale nie straciła równowagi* Co jest?! *Bierze maleństwo do torby i skacze szybko przed siebie*
[22:09:58] * Berlin MG mówi: MG o nim zapomniał, ponieważ zbuntowanego Kubusia nie miała w planach. Las jest spokojny i pusty, jak zawsze, Afganku.
[22:10:32] @ Tygrysek!Turek : *NOGI ZA PAS I WIAĆ!*
[22:10:41] @ Tygrysek!Turek : *na przód oczywiście!*
[22:10:49] KubuśPuchatek!Afganistan : *nie każdy lubi przebywać wśród dużej grupy ludzi :c *
[22:11:19] Maleństwo!San Marino : *Gryzia mnie ubiegła, ale co tam, jest w torbie*
[22:13:29] @ Sowa!Germania : *pędzimy naprzód~!*
[22:15:33] * Berlin MG mówi: Korzenie nie goniły was. Zarosły tylko szczelnie pewien odcinek tunelu, który w dalszej jego części robi się coraz węższy i coraz bardziej wilgotny. Czujecie wilgoć w powietrzu, niekiedy wdeptujecie w kałuże, ślizgacie się też zapewne. Ci z was, którzy poszli przodem, zauważyli, że tunel kończy niespodziewanie nagłym uskokiem, choć niewysokim. Nie wzięliście lampy, więc tylko Sowa coś widzi - dość sporą salę, pooraną dziwnymi wgłębieniami, głębokimi na mniej więcej półtora metra.
[22:16:14] KubuśPuchatek!Afganistan : *w sumie... podszedł do drzewa, na które łatwo się wspiąć i zaczął na nie wchodzić. Lepiej ogarnąć wszystko wokół z wysokości*
[22:16:47] Maleństwo!San Marino : Ale się Kłapouchy schował...
[22:16:50] * Berlin MG mówi: Puchatku... Drzewo okazało się być spróchniałe. Widzisz, że jest puste w środku.
[22:17:37] @ Tygrysek!Turek : *musiał chodzić. Nie mógł skakać. nie wesoło jest. idzie taki zmizerniały... a tu nagle... Czarno?* Huh? Koniec?
[22:17:38] KubuśPuchatek!Afganistan : *spróchniałe? I puste w środku? Hm... zaglądnął przez szczelinę do srodka, po czym wsunął się*
[22:17:44] Prosiaczek!Alandka : Nawet nie wiemy czy tu jest, może idziemy niepotrzebnie *wspina się na uskok*
[22:19:07] Kangurzyca!Gryzonia : Zgadza sie *głaszcze Sanleństwo* Myślicie, że to on wykopał ten dół?
[22:19:34] @ Tygrysek!Turek : A kto inny jak nie on? Dziura była pod jego domem
[22:20:00] Prosiaczek!Alandka : To osioł, a nie kret. Nie ma szans, że ta dziura to jego dzieło *potrząsnęła głową*
[22:20:11] Maleństwo!San Marino : Może to taka zabawa w chowanego?
[22:20:12] * Berlin MG mówi: Skoro wzięliście, to widzicie. Sala jest nisko sklepiona, ale długa. Jest wprost podziurawiona tymi dołkami, nie da się ich w żaden sposób obejść. Do tego czujecie się dziwnie... Nieswojo. Najchętniej zawrócilibyście, nagle przestało was to wszystko obchodzić.
[22:20:55] KubuśPuchatek!Afganistan : *jest coś ciekawego w srdoku tego drzewa? Nie, chyba nie... ale można się tu zwinąć w kłębek i spokojnie zasnąć*
[22:21:34] @ Sowa!Germania : *powoli idzie na środek tej sali. najwtyżej zginie zjedzony przez wielkiego robala*
[22:21:54] * Berlin MG mówi: Puchatek zaś, który wsunął się do spróchniałego pnia, pojechał w dół nadspodziewanie długą zjeżdżalnią i wypadł... Zaraz za resztą. Tunel w suficie miał dziurę, której nie zauważyliście przez ciemność. Misiowi nic nie jest, jak to w bajkach bywa.
[22:22:17] Kangurzyca!Gryzonia : ...Czemu my go właściwie szukamy?
[22:22:27] @ Tygrysek!Turek : O! Patrzcie! Puchatek! *obudził się*
[22:22:50] Prosiaczek!Alandka : JA tam nie mam pojęcia *małe nóżki to i moja dziury. Obejrzała się, słysząc hałas* Nasza zguba.
[22:23:14] KubuśPuchatek!Afganistan : ............?! *TEGO SIĘ NIE SPODZIEWAŁ, CO JEST Z TYM DRZEWEM? Już modlił się do Allaha i czekał na wstąpienie do krainy mlekiem i miodem płynącej, aż tu... łup, wylądował na ziemi, ale żyje. Rozglądnąłsię, ale ledwo widzi, bo jeszcze nie przyzwyczaił się do ciemności* Ech...?
[22:23:58] * Berlin MG mówi: Ledwo Germania ruszył naprzód, wpadł do dołu. I poczuł, że nagle wszystko traci sens. Ta wyprawa, życie, wszystko. Chciałbyś się teraz tylko zwinąć w kulkę i zasnąć.
[22:25:28] Maleństwo!San Marino : Trzeba go znaleźć, to nasz przyjaciel!
[22:25:36] @ Sowa!Germania : *zamrugał, będąc w dołku, także emocjonalnym. Potrząsnął głową, nie no, gdzie wielkiemu wojownikowi w takie rozterki wpadać. Zaraz wyleciał*
[22:28:21] Prosiaczek!Alandka : Skąd wiesz? Nawet nie wiemy czy to prawdziwy Kałpouchy czy jeden z nas. Jak nie jeden z nas to nie powinniśmy się nim interesować.
[22:28:35] * Berlin MG mówi: ...I wleciał w następny dołek. Teraz dla odmiany poczułeś głęboki wstręt do samego siebie. I masz dość.
[22:28:59] KubuśPuchatek!Afganistan : *on tam się nie odzywa. Trochę już ogarnął, siadł na ziemi i tylko patrzy po wszystkich wokół*
[22:29:08] Kangurzyca!Gryzonia : ...eh...*skacze do miejca, gdzie zniknął Gersowa * hm...
[22:29:40] * Berlin MG mówi: To samo w takim razie poczuła Kangurzyca. Dwie osoby w jednym dole, niepięknie. Tylko mocniej to poczuliście.
[22:30:36] @ Tygrysek!Turek : Um?... Trzeba tez skoczyć ale no... gdzieś bez dołu...
[22:30:52] Maleństwo!San Marino : *a z Kangurzycą i Sani* Ouu.... *pociąga nosem, zaraz się rozpłacze*
[22:31:52] * Berlin MG mówi: Wybacz, nie zrozumiałam intencji. Czyli Sowie udało się bezpiecznie przelecieć nad dołami, resztę jednak czeka przeprawa przez nie. O ile w ogóle się ruszą.
[22:32:10] Prosiaczek!Alandka : *ona malutka więc powoli mija te dołki*
[22:32:20] Kangurzyca!Gryzonia : ...*Pitoli to wszystko. Ma własny dołek :c *
[22:32:34] @ Sowa!Germania : *póki co unosi się tak na środku tego pola, skierował im lampę na dołki, by widzieli dokłądniej*
[22:32:40] @ Tygrysek!Turek : *no to zaczyna robić skok przez PŁOT! ... a raczej przez doły*
[22:33:38] KubuśPuchatek!Afganistan : *cóż... wszyscy idą, on tu też raczej nie zostanie. Jako ktoś, kto żyje w ciężkich warunkach, ma doświadczanie w omijaniu przeszkód (ćwiczył na minach!), więc jakoś lawiruje w kierunku wyjścia*
[22:37:18] Maleństwo!San Marino : Chyba powinniśmy szukać Kłapouchego... *ale dalej siedzi, dołuje*
[22:37:36] * Berlin MG mówi: Prosiaczku, udało ci się przejść pomiędzy dołami i dołączyłeś do Sowy. Kilka razy się zachwiałeś, ale nie wpadłeś. Turku, z tobą gorzej - wbryknąłeś się prosto do dołu. Ogarnia cię nagle melancholia, a twoja energia ucieka, jak powietrze z balonika. Kubusiu, udało ci się dobrnąć mniej więcej do trzech czwartych sali, gdy straciłeś równowagę i wciapałeś się do dołu. Był płytki, ale mimo wszystko. Straciłeś ochotę do czegokolwiek.
[22:38:25] * Berlin MG mówi: Kangurzyca i Maleństwo wciąż siedzą w dole.

[22:38:44] Prosiaczek!Alandka : *stanęła po drugiej stronie dołów* Chodźcie szybciej.
[22:38:59] KubuśPuchatek!Afganistan : *... tak jakby od początku miał ochotę na cokolwiek. Chce tylko iśc spać i tyle. Ale skoro tu trafił, przydałoby się iść dalej. Próbuje się wygramolić z dołka*
[22:39:13] @ Tygrysek!Turek : *w dole ;-; zaczęło mu się smutno robić i tak bez ochoty*
[22:39:30] @ Sowa!Germania : *pokiwał światełkiem na boki, może tak ich zmotywuje*
[22:42:43] Kangurzyca!Gryzonia : *Dół, depresja. Samotna matka z dzieckiem*
[22:42:56] * Berlin MG mówi: Światełko lampy jakoś was nie zachęciło do wyjścia. Więcej, tylko was poirytowało. Co ten skrzydlaty kretyn sobie wyobraża? Że wyjdziecie, jak wam zamacha? Niedoczekanie.
[22:43:39] Prosiaczek!Alandka : *usiadła na ziemi i czeka na nich* No ruszcie się.
[22:43:58] Maleństwo!San Marino : Ale nie ma sensu...
[22:44:12] @ Sowa!Germania : *najwyżej wyjdą, by mu dać w mordę. Czy im się uda, to inna sprawa*
[22:45:40] KubuśPuchatek!Afganistan : *cóż, jeśli MG nie ma nic przeciwko, to się wygrzebał z dołka (powód wspomniany w poprzednim poście). I dalej próbuje iść*
[22:45:46] * Berlin MG mówi: Cóż... Kiepsko sprawa wygląda. Do tego Sowa może zauważyć, że w przeciwległym końcu sali, z miejsca, z którego tu weszli, zaczynają wyłazić korzenie... Znów.
[22:45:59] @ Tygrysek!Turek : *i to było motywacja dla Turka. walnac sowe*
[22:46:25] KubuśPuchatek!Afganistan : *.... wow, tak idealnie! Prawie perfekcyjnie! Doszedł więc spokojnie do końca, naburmuszony cały*
[22:46:36] * Berlin MG mówi: Kubusiu, myśl o pysznym miodku spowodowała, że pokonałeś emocjonalny dół i bez przeszkód dotarłeś już do końca.
[22:47:35] @ Sowa!Germania : No dobrze.. Jest nas trzech.
[22:47:51] * Berlin MG mówi: Motywacja na Turka NIE podziałała. Zaczął na dodatek o sobie myśleć o paskudzie, która jako motywację do działania wybiera sobie krzywdzenie innych. Pożałowania godne. Czujesz do siebie coraz większy wstręt. A korzenie pełzną, powoli, ale pełzną...
[22:48:49] Kangurzyca!Gryzonia : ...*westchnęła* Czym jest życie
[22:49:35] KubuśPuchatek!Afganistan : ... weźcie wyjdźcie z tych dołków i chodźcie, bo, nie wiem czy widzicie, ale nie mamy czasu, by na was czekać >:C
[22:50:10] @ Tygrysek!Turek : Afganek? *spojrzał spod dołu*
[22:50:23] KubuśPuchatek!Afganistan : Tak, ja. Chodź >:C
[22:50:46] Prosiaczek!Alandka : *podniosła się* Ruszcie dupy i wyłaźcie z tych dziur! *zdenerwowała się :c*
[22:51:09] @ Tygrysek!Turek : *Turek wrócił do siebie a nie do bycia Tyrgyskiem i powoli do niego idzie*
[22:51:33] @ Tygrysek!Turek : *chociaż chwila.. trochę Tygryskowaty nadal jest ale już mneij niż był*
[22:51:33] * Berlin MG mówi: Puchatek spojrzał na was wzrokiem pełnym pretensji. Tak, że poczuliście się winni, że siedzicie bezczynnie. Co wy tu w ogóle robicie? Mogliście spokojnie wyleźć z dziur i dołączyć do reszty.
[22:53:05] Maleństwo!San Marino : *spróbowała wyjść, by w razie czeog pomóc Gryzi jeszcze*
[22:53:07] @ Sowa!Germania : *mach mach mach skrzydłami. suie to wylądował, w miarę bezpiecznie oczywiście*
[22:54:16] @ Tygrysek!Turek : *wrócił do nich znów wesoły*
[22:55:22] * Berlin MG mówi: Wszyscy znaleźliście się po drugiej stronie sali. Jeżeli się obejrzycie, zobaczycie wlot kolejnego tunelu, który tym razem, o dziwo, jest suchy i szeroki. Zakręca on ostro w prawo, tak, że nie widzicie co jest dalej. I tak jakby pnie się pod górę...
[22:55:23] Prosiaczek!Alandka : No nareszcie *wstała i idzie dalej*
[22:56:20] KubuśPuchatek!Afganistan : *wszyscy są, miło. Burknął coś bod nosem i idzie dalej*
[22:56:30] @ Tygrysek!Turek : Wyjście tam jest? *pokazał palcem*
[22:56:38] @ Sowa!Germania : *poszedł z nimi, teraz starając się iść blisko nich i świecić im drogę*
[22:57:02] Kangurzyca!Gryzonia : *Skoro tak to spróbowała i ona wyjść i iść za resztą*
[22:57:48] * Berlin MG mówi: Szliście tym tunelem pod górę wyjątkowo długo. Nic was tu nie zaatakowało, chociaż nie czujecie się najlepiej po przeprawie przez doły. W końcu jednak widzicie przed sobą ciężkie, dębowe drzwi.
[22:57:52] Maleństwo!San Marino : *w podskokach idzie za resztą*
[22:58:51] @ Tygrysek!Turek : *on też podskokach trzyma się reszty* Drzwi...
[22:59:05] KubuśPuchatek!Afganistan : *otaksował drzwi spojrzeniem* Cóż... chyba trzeba przez nie przejść, innej drogi nie ma *mruknął, kłądąc na nich dłoń, zmarszczył brwi* Nie wiem, czy w pojedynkę da się radę, wydają się naprawdę ciężkie
[23:00:09] Prosiaczek!Alandka : Hmm *ciekaw czy ma nadal swoją siłe. W razie czego pomoże z otwarciem drzwi*
[23:00:57] @ Sowa!Germania : *sam podszedł do drzwi i dotknął ich, obserwując dokładnie. Spróbował nacisnąć klamkę*

[23:02:52] Kangurzyca!Gryzonia : *Obserwowała ich. Dopiero wychodziła psychicznie z dołka*
[23:03:07] KubuśPuchatek!Afganistan : *cóż... nie ma co stać, pchnął mocno drzwi. A przynajmniej spróbował*
[23:03:45] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: Klamka, o dziwo, ustąpiła i drzwi otworzyły się ze zgrzytem zawiasów. Stanęliście na progu niedużego pokoiku skalnego. Jedynymi rzeczami w środku są kolejna lampa i drewniana skrzynia... Na której siedzi znana wam postać. Jest zawinięta ciasno w koc, ale poznajecie Evę, mimo wszystko, choć poznać ją trudno - włosy ma czarne, skórę fioletową, a z głowy sterczą jej ośle uszy... Podniosła na was zmęczone spojrzenie, ale nie odezwała się.
[23:05:07] KubuśPuchatek!Afganistan : ... i przechodziliśmy przez to wszystko tylko po to? *mruknął* A gdzie jest jakieś wyjście?
[23:05:16] Maleństwo!San Marino : K-kłapouchy? *podbiegła do Ber* Nareszcie jesteś!
[23:06:16] @ Tygrysek!Turek : Kłapouchy! *też utulił*
[23:06:29] @ Sowa!Germania : Pewnie zaraz będzie. *podszedł też do osiołka. Ale.. trzci nie będzie potrzebny, więc tylko obserwuje*
[23:06:58] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: - Wyjście? - Przeniosła spojrzenie na Puchatka. - Co ty pleciesz... Nie ma wyjścia. Uch... - Pozwoliła się tulić, ale zawinęła się szczelniej w koc. - Macie może mój ogon?
[23:07:20] KubuśPuchatek!Afganistan : .... jak to nie ma?D:<
[23:08:42] Prosiaczek!Alandka : Jak to nie ma wyjścia? Na pewno jest jakieś.
[23:09:05] @ Sowa!Germania : *w sumie on, wiedziony ciekawością, obszedł tę skrzynię*
[23:09:41] Maleństwo!San Marino : *skacze wokół Evy* Musi być wyjście, w ogóle dlaczego tak się ukryłaś?
[23:09:52] @ Tygrysek!Turek : Niedaleko twojego szałasu był...

[23:10:35] KubuśPuchatek!Afganistan : *zły, chodzi po pomieszczeniu* Ja się nawet o to nie prosiłem...
[23:10:43] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: - To... Nie wzięliście go? Mogłam się tego spodziewać... - Powiodła wzrokiem za Germańcem, ale nie zrobiła nic innego. - Wiecie... Stąd nie ma wyjścia.
[23:11:08] Kangurzyca!Gryzonia : *Obserwuje spokojnie ich* Ja to nie ma?
[23:11:46] Prosiaczek!Alandka : Weszliśmy to i wyjdziemy, nie gadaj głupot.
[23:12:06] @ Sowa!Germania : *próbował uchylić wieko*
[23:12:11] KubuśPuchatek!Afganistan : *robi rekonesans pomieszczenia, wszystko sprawdzając*

[23:13:56] @ Tygrysek!Turek : Ej no... Jak weszliśmy i cie znaleźliśmy to też stąd wyjdziemy
[23:14:59] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: Kłapouchy spojrzała tylko na Germańca. W sumie miała na sobie tylko i wyłącznie ten koc, którym się owijała, a ten jej tu z łapami... Obdarzyła go tylko niezbyt przyjemnym spojrzeniem, po czym wróciła do reszty. - Nie ma... Bo zawsze był ogon. To było i wyjście - wzruszyła ramionami. - Chowam się tu, jak mam dość... To wszystko, co tam widzieliście, to złudzenie... - machnęła ręką.
[23:16:05] Maleństwo!San Marino : Czyli teraz będziemy tu siedzieć?
[23:16:54] @ Tygrysek!Turek : Um... To sie weźmiemy przez ramie i wyjdziemy tamtą drogą powrotną
[23:16:56] KubuśPuchatek!Afganistan : ... no chyba nie *warknął* To przez ciebie trafiliśmy w całą tę sytuację, a teraz siedzisz, jak gdyby nigdy nic, i mówisz, że nie ma wyjścia. To sobie tu siedź, ja wracam *warknął i ruszył w kierunku drzwi*
[23:17:27] @ Sowa!Germania : *to zaplótł ręce na piersi i spojrzał na Ber tylko groźnie*
[23:18:38] Prosiaczek!Alandka : To jak wychodziłaś niby bez ogona?
[23:18:54] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: - To wszystko ja wymyśliłam... Jak byłam smutna. A jak mam ogon, to wystarczy, żeby się poprawiło i żebym mogła normalnie wrócić. Teraz też tu zeszłam i myślałam, że mam ogon, ale w pewnym momencie okazało się, że go znów zgubiłam... - wzruszyła ramionami. - Myślałam, że go weźmiecie. Ale mogłam się spodziewać, że nie pomyślicie. - Drzwi przepuściły Puchatka, ale wylot tunelu był zarośnięty korzeniami.
[23:19:34] Kangurzyca!Gryzonia : ...To niezbyt dobra wizja.
[23:19:50] KubuśPuchatek!Afganistan : ..... *wrócił się* Czyli rzeczywiście jesteśmy tu uwięzieni przez ciebie, tak? I, z tego co słyszę, wystarczy żebyś sie po prostu ogarnęła >:I
[23:20:31] KubuśPuchatek!Afganistan : Wszyscy tutaj *nie licząc jego* chcieli cię uratować, więc to powinno wystarczyć, byś nie czuła się smutna i mogła pozbyć się tej... tego czegoś, przez co nie da się wyjść
[23:20:42] @ Tygrysek!Turek : A czemu jesteś smutna?
[23:21:51] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: Znów wzruszyła ramionami. - Tak, tak, zrzucajcie na mnie winę... Nikt wam nie kazał tu wchodzić... - Spojrzała na Puchatka i Tygryska. - Jestem smutna... Bo zgubiłam ogon. A zresztą, to już nieważne...
[23:22:20] KubuśPuchatek!Afganistan : On nie jest zgubiony, jest w jednym konkretnm miejscu. Jeśli stąd wyjdziesz, będziesz go mieć, ALE MUSISZ WYJŚĆ.
[23:22:31] Prosiaczek!Alandka : Ech, może wróćmy tą samą drogą po prostu?
[23:22:42] @ Sowa!Germania : *po prostu milczy i daje reszcie budować dialog*
[23:22:57] @ Tygrysek!Turek : Mówie o tym cały czas.... Jest obok domu twego
[23:23:12] Maleństwo!San Marino : *podeszła do Gryzi*
[23:23:45] * Kłapouchy!Berlin MG mówi: W tym momencie całe otoczenie nagle zaczęło wirować wam przed oczami. Zdążyliście jeszcze tylko zobaczyć, jak Kłapouchy wzrusza ramionami, a potem... Potem padliście, jak dłudzy. Obudziliście się tam, gdzie upadliście wcześniej na cb. Wyglądacie już normalnie... Tylko Germaniec trzyma w ręku ogon. Kłapouchego.

_________________
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach