Labirynt w kosmosie, czyli Yass wymyśla na szybko (MG: Zimbabwe)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Labirynt w kosmosie, czyli Yass wymyśla na szybko (MG: Zimbabwe)

Pisanie by Austria on Sro Wrz 16, 2015 2:32 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]

Udział wzięli: Berlin, Irlandia, Słowacja, Szkocja
Nikt nie przeżył

[21:08:16] * Zimbabwe MG mówi: Światło gaśnie.
[21:08:18] @ Słowacja : ...Kto tak niby powiedział? *zerknął urażony na Szkota*
[21:08:37] @ Irlandia : *ledwo przyszedł, a już ciemno* No serio?
[21:08:46] Berlin : *Światło, co ty robisz?*
[21:09:21] Szkocja : Każdy kto ma męską dumę... *no i mu przerwało czytanie, psiakrew*
[21:11:17] * Zimbabwe MG mówi: Stało się całkowicie ciemno. Nie widzieliście nawet własnych dłoni. Zauważyliście, że wszyscy siedzicie na krzesłach, gdy nagle dach zaczął się rozsuwać, ukazując Wam rozgwieżdżone przepięknie niebo.
[21:12:26] @ Irlandia : *zamknął paszczę, bo na taki widok aż mu szczęka opadła* No, niezły bajer...
[21:12:45] @ Słowacja : Jak na razie tylko od ciebie to słyszałem. uU" *i ojej, zgasło, zabłysło, co się dzieje*
[21:12:58] Berlin : *Zerknęła w górę. Ładne. Usiadła sobie tam, gdzie stała.*
[21:13:30] Szkocja : *spojrzał w górę na gwiazdy*...już widziałem ten odcinek.
[21:13:47] @ Słowacja : *podniósł łebek* ... :0 ! *aż mu się wianek zsunął*
[21:14:32] @ Irlandia : *złapał wianek Słowaka. Pomińmy nasuwające się skojarzenia* Coś zgubiłeś.
[21:14:50] * Zimbabwe MG mówi: Czujecie powolny ruch i zauważacie, że gwiazdy delikatnie drgają. Nie. To Wy się poruszacie. Nie ma wokół Was mebli, w ciemności dostrzegacie wyciemnione ekrany i błyszczące lekko przyciski. Ta kabina ma kształt rotundy i definitywnie gdzieś lecicie.
[21:16:31] Berlin : ...Okej. *Chyba się przepracowała i ma halucynacje.*
[21:17:19] @ Irlandia : *rozejrzał się... Nie, wcale nie uważał tego za dziwne. Wcale* Zbiorowe halucynacje podobno nie istnieją...
[21:18:19] @ Słowacja : Och- *zerknął na wianek i wyciągnął po niego łapki, więc nie ogarnął chwilowo że coś się dzieje*
[21:18:39] Szkocja : *zakrył oczy* ...Zaraz rzygnę...
[21:19:14] Berlin : *Odsunęła się od głosu Szkota* A chciałam tylko napić się kawy.
[21:20:03] @ Irlandia : Scott, spokojnie. *bo jeszcze resztę zemdli*
[21:20:06] * Zimbabwe MG mówi: Nad Wami przeleciał duży, DUŻY statek kosmiczny, złożony z wielu dział, napędzany silnikami plazmatycznymi.
[21:20:33] @ Słowacja : *Irek, lamo, oddaj wianek*
[21:21:09] @ Irlandia : *Iru-kleptoman, nie spodziewaj się cudów* *ale dobra, oddał wianek*
[21:22:41] @ Irlandia : *przyuważył statek* Mam nadzieję, że nie będą strzelać...
[21:23:53] Szkocja : Co? Kto strzela ? Niemcy? Rosja? *nadal woli nie odkrywać oczu*
[21:24:04] @ Słowacja : *wziął, założył... i ogarnął w końcu, że coś jest nie tak* E? D:
[21:25:04] Berlin : Ja nic nie ćpałam...
[21:25:55] @ Irlandia : *wyjątkowo dziś był w miarę na trzeźwo* Ciężko stwierdzić, co to i kto to dokładnie jest.
[21:26:09] * Zimbabwe MG mówi: Po chwili ten statek wrócił, a Wasza kapsuła zaczęła zwalniać. W tym statku otworzył się właz, zaś Wy zaczęliście wlatywać w niego i w ziejącą za nim kolejną ciemność.
[21:28:10] Berlin : ...Ej... *zium, poleciała*
[21:28:29] Szkocja : O nie nie nie nie nie! *próbował jakoś latać w drugą stronę, ale coś nie wychodziło*
[21:29:05] @ Zimbabwe : {halo, wy jesteście w jednej kapsule XD}
[21:30:09] @ Irlandia : Poważnie, mam nadzieję, że to nic takiego, pogadają i wypuszczą...
[21:30:56] * Zimbabwe MG mówi: Szkot się dorwał do przycisków przy jednym z pilotów, ale zdołał wyłączyć tylko jeden z ekranów całkowicie.
[21:31:40] @ Słowacja : *przygląda się biernie wszystkiemu, szczerze zaniepokojony i wciśnięty w swoje miejsce*
[21:33:02] @ Irlandia : *żeby to nie było coś ważnego* Jakieś pomysły, strategie, cokolwiek?
[21:33:38] Szkocja : Iruuu, ja nie chceee :C *nie wie co się dzieje*
[21:33:42] @ Słowacja : Powiedzmy, ze przybywamy w pokoju. :'|
[21:34:56] Berlin : *Zupełnie nie ogarnia, co się dzieje*
[21:35:05] * Zimbabwe MG mówi: Właz za Wami się zamknął i włączono białe światło. Jest to hangar, trochę szarawy, trochę ponury. Stoją tu też różne inne małe stateczki, niektóre przypominające bardziej myśliwce, inne przypominające Wasz - a lecieliście klasycznym "talerzem". Spoglądając po sobie, jesteście ubrani w czarne kombinezony poprzecinane szarymi szwami, każdy z Was na piersi ma odznakę, której wcześniej nie widział na oczy. W jednym miejscu zauważyliście w swoim pojeździe mechaniczne drzwi, które teraz się rozsunęły, a na podłoże poprowadzono widmową ścieżkę.
[21:37:18] @ Irlandia : Przyznawać się, kto ostatnio przedawkował Gwiezdne Wojny czy coś podobnego? *zerknął na Szkota* Jak będziemy mieli szczęście, to wyjdziemy z tego jakoś. *gap na to wszystko* Dobra i że niby mamy teraz wyjść, aye?
[21:38:39] @ Słowacja : *w kombinezonie i wianku. Spojrzał po sobie. No, szczyt mody to to nie był*
[21:39:41] Szkocja : *spojrzał na strój* Czemu to nie może być dres... *podszedł bliżej Ira* Może być fajnie w sumie.
[21:41:05] @ Irlandia : *skoro Szkot już się pojawił bliżej, Iru wypchnął go w stronę drzwi. Taka ruda menda z niego*
[21:42:34] * Zimbabwe MG mówi: Świecący most w dotyku jest jak linoleum. Szkot to najlepiej odczuł, upadając na niego policzkiem. Tymczasem - w jednym rejonie hangaru też się rozsunęły drzwi i weszły tu dwa humanoidalne roboty.
[21:43:14] Szkocja : No ty mendo! >:| *skoro już leży na ziemi… to może sobie przerwę zrobi*
[21:43:57] @ Słowacja : *wyjrzał na zewnątrz, uważając, by gdzieś po drodze nie zdeptać rudego placka*
[21:44:07] @ Irlandia : *poszedł powoli za Szkotem i przyuważył roboty* Ee... Ten. My tylko tranzytem tutaj.
[21:48:02] * Zimbabwe MG mówi: Irek i Słowak powoli zeszli na podłogę, po chwili też widmowy most zniknął i Szkot spadł dwa metry w dół na chłodny i twardy metal. Biedne Szkockie pośladki. Roboty tymczasem podeszły do Waszej trójki prawie stojącej. "I-den-ty-fi-ka-cja." - zapowiedział jeden z nich. Były koloru miedzianego, oba miały pokaźne karabiny i patrzyły na Was jednym, czerwonym okiem.
[21:49:38] Szkocja : MOJA DUPA O BOŻE *skulił się, łapiąc za pośladki. Cierpienia gorsze od cierpień młodego Wertera*
[21:50:32] @ Irlandia : *zerknął na Szkota i mruknął coś w stylu "co ty wiesz o bólu dupy"* Panowie co będą sprawdzać?
[21:51:30] @ Słowacja : *obejrzał się na Szkota, ale bardziej niż rudzielec zainteresował go robot* ...co? *poprawił wianek*
[21:52:21] Szkocja : *Fatum bólu było gorsze od tego, które dopadło Edypa* ;___; Moja dupa.
[21:54:36] * Zimbabwe MG mówi: Oko robota zmieniło się na kolor jasnopomarańczowy i przeskanowało najpierw Słowaka, potem Irka, na końcu leżącego Szkota. Wróciło do koloru czerwonego. "Idziecie. Z nami." - jeden stanął po drugiej stronie grupki. "Wstawać." - ewidentnie przekaz do Szkota.
[21:56:05] Szkocja : Wypad gnoju *wystawił mu środkowy palec. Oj grabił sobie...jak Gustav Konrad u Boga*
[21:56:31] @ Irlandia : Scott... *ty debilu* No dobrze, już idziemy, tylko dokąd?
[21:56:48] * Zimbabwe MG mówi: Ten właśnie robot wymierzył w Szkota karabinem.
[21:57:52] @ Słowacja : *przeskanowany, to uwłacza jego przestrzeni intymnej! D:* ...Gdzie, co, po co.
[21:59:11] Szkocja : Se strzelaj. Już niejeden próbował... *machnął ręką, no ale słysząc to "Scott" wstał posłusznie... posłusznie tak jak posłuszny był Wokulski pannie Izabeli*
[22:02:50] * Zimbabwe MG mówi: Berlin została na statku. Zaś roboty Wam nie odpowiedziały, tylko jeden podjął marsz do tych samych drzwi, a drugi z tyłu Was poganiał, byście szli. Korytarz był biały, kręciło się tu kilku ludzi i także roboty. Są drzwi i po lewej i po prawej po kilka sztuk, wy idziecie na wprost.
[22:03:32] @ Irlandia : *rozgląda się po drodze, ale ogólnie to nawet grzecznie idzie gdzie prowadzą. Może tym razem nie powieszą*
[22:04:34] @ Słowacja : *idzie posłusznie i wygląda powabnie w swoim wianku* :c
[22:07:30] Szkocja : *Szedł posłusznie, bo przez swoje dumne a zarazem chamskie niczym szlachta zaściankowa zachowanie mógł sprowadzić na nich zgubę*
[22:10:35] * Zimbabwe MG mówi: Przeszliście cały korytarz, ludzie czasem zaglądali za Wami, zaskoczeni lub po prostu zaciekawieni. Wszedł najpierw ten jeden robot, potem Wy, potem ten drugi. Trafiliście do kokpitu dowodzenia, niektórzy ludzie w ciemnoniebieskich kombinezonach się uwijali przy przyciskach, jeden z nich zaś siedział na podwyższeniu, a na głowie miał taki sam wianek, co Słowak. Widząc Was jednak uniósł brewki i wstał, po czym podszedł do Was. "Dostaliśmy raport, że nikt z "Odważnego" nie przeżył. Kapitanie?" - zwrócił się do Słowaka - "Jak sytuacja, co tam się stało?"
[22:11:23] @ Irlandia : *bardzo miał ochotę coś powiedzieć. Ale się zamknął i pozwolił mówić swojemu "kapitanowi"*
[22:13:37] @ Słowacja : *zatrzymał się, rozejrzał po pomieszczeniu. Następnie namierzył wianek i posiadacza.* *zerknął na pozostałych, nie będąc pewnym, czy to do niego zwraca się jegomość* ... *został kapitanem* Trudno powiedzieć. *wydusił z siebie w końcu*
[22:15:03] Szkocja : *Prychnął cicho, rozbawiony. Ale skoro Słowak został kapitanem to może i on coś będzie z tego miał… pomyślał egoistycznie niczym Lady Makbet*
[22:15:53] @ Irlandia : *tak, Scottie, zostaniesz szeregowym*
[22:17:19] * Zimbabwe MG mówi: "Może nieco szerszy raport?" - zasugerował kapitan, wciąż patrząc na Słowaka.
[22:19:24] @ Słowacja : Niezbyt dobrze orientuję się w sytuacji. *odparł niepewnie, zerkając na bok* Wszystko stało się bardzo gwałtownie, zgasły światła, potem zjawiliśmy się tutaj... Nie mam pojęcia co się stało. I: *mówi prawdę, nie? D:*
[22:20:20] @ Irlandia : Prawda, sama prawda. *przytaknął Słowakowi*
[22:22:05] Szkocja : Taa... *zaczął się rozglądać ciekawsko po pomieszczeniu*
[22:25:52] * Zimbabwe MG mówi: Dwoje z wielu pozostałych zerknęło na Was dziwnie, poza tym obecny tu kapitan ściągnął brwi. Wyjął mały, świecący prostokącik i przejechał nim w niedużej odległości od odznaki Słowaka. Tenże zabłysł na czerwono. "... Fałszywki! Szpiedzy! Brać ich!" – odsunął się zaraz, dobywając rewolweru, maszyny zaś się aktywowały i wymierzyły w Was też karabinami, po czym zaczęły podchodzić.
[22:27:07] @ Irlandia : Nie no, my tu w zasadzie przypadkiem, sami nawet nie wiemy jakim cudem... *schował się za Szkotem*
[22:27:28] @ Słowacja : ... *zrobił się bledszy niż normalnie i zastygł w bezruchu* K-kiedy ja prawdę mówię.
[22:28:20] Szkocja : Znowu...*westchnął ciężko, mało wzruszony sytuacją*
[22:30:08] * Zimbabwe MG mówi: Robot złapał za strój jedną ręką Szkota, drugą Słowaka, aż temu wianek spadł. Drugi Robot złapał Irka. Zaczęły Was nie znów na korytarz.
[22:32:08] @ Słowacja : Nienienienie, mój wianek! *wije się, chce odzyskać własność*
[22:32:51] @ Irlandia : Zapomnij o tym durnym wianku. *prychnął na Słowaka. Wyrwałby się może, ale raczej za mocno go trzymano*
[22:34:49] Szkocja : Te! Gdzie z łapami! *Skoro był trzymany jedną robocią ręką to spróbował się uwolnić i inteligentnie walnąć robota nogą czy ręką*
[22:39:08] * Zimbabwe MG mówi: Szkota będzie boleć i noga i ręka, jak tak kopnął i uderzył robota. Zaś Wy zostaliście wyrzuceni przez drzwi, które się zaraz zamknęły. Będącego tu przed chwilą korytarza nie ma, zaś jest dość szeroka, całkowicie białą sala, na środku zaś lewituje srebrna kulka. Żadnych okien, wentylacji, a te drzwi zlały się ze ścianą.
[22:40:18] @ Irlandia : *wyrzuceni, upadli, z bolącymi tyłkami. Pięknie* Co znowu? *rozejrzał się* A to co za cholerstwo? *wskazał na kulkę*
[22:40:42] Szkocja : *masuje rękę* ...Uff szczęście, że to nie czerwony pokój jakiegoś miliardera.
[22:41:32] @ Słowacja : *zebrał się szybko z podłogi, otrzepał ubranie, przywarł do drzwi* Mój wianek. Q___q
[22:44:30] * Zimbabwe MG mówi: Tak tu spokojnie, aż dziw...
[22:45:31] @ Słowacja : *smuteg, obejrzał się na kulkę* :C ...
[22:45:50] @ Irlandia : *podlazł do owej kulki. Ciekawość go kiedyś zgubi, zobaczycie*
[22:46:24] Szkocja : Iru, nie rób tego! Bo jeszcze się zmieni w jedzenie robione przez Arthura!
[22:46:42] @ Słowacja : *Pfff XD*
[22:47:27] * Zimbabwe MG mówi: Kulka odrobinę większa, od Irkowej głowy, unosi się na wysokości metra. Irek może się w niej przejrzeć.
[22:48:06] @ Irlandia : *za kuchnia boli przez całe życie* Przestań... może coś w niej jest? *co będzie, jeśli jej dotknie?*
[22:49:10] @ Słowacja : *z braku innych zajęć takoż zbliżył się do kulki, ubolewając nad wiankiem. Yass, oddaj ;;*
[22:49:40] Szkocja : Nie tykaj, bo może być gorzej! Może z niej wyskoczyć... Arthur! Albo gorzej... nie... w sumie gorszego pomysłu nie mam... choć zawsze może wybiec armia krzyżacka.
[22:51:29] * Zimbabwe MG mówi: Kulka była jakby z bardzo wodnistej substancji, na lekki dotyk Irka się wgniotła w tym miejscu i taka pozostała. Zaś na suficie pojawiło się dużo małych otworków w odległości co pięć metrów, jakby na narożnikach kwadratów.
[22:51:57] @ Irlandia : *otarł rękę o ubranie* Obrzydlistwo...
[22:53:27] @ Słowacja : *zerknął na sufit* ... :o
[22:56:05] * Zimbabwe MG mówi: Dopóki Wy nic nie robicie, to nic się nie dzieje.
[22:56:22] Szkocja : Hmm... *podszedł do kulki* Fajnie... *no to walnął w nią*
[22:56:48] @ Irlandia : *obrzydlistwo obrzydlistwem, ale... I tu mu Szkot wszedł w paradę* Pięknie, teraz to już całkiem nie wiadomo, co się stanie...
[22:57:30] @ Słowacja : *zerka niepewnie to na nich, to dookoła*
[22:58:55] * Zimbabwe MG mówi: Chlast. Z kulki zrobiła się miska wklęsła tam, gdzie Szkot uderzył, a ten idealny kształt psuje tylko wklęsłość po dotyku Irka. Pod otworami w suficie otworzyły się w tych samych punktach otwory w podłodze.
[23:00:24] @ Irlandia : *przesunął się z dala od tego czegoś w podłodze* I coś narobił?!
[23:00:27] Szkocja : Ooo! *znalazł sobie zabawę. A już się bał, że ta przygoda zmieni go niczym Jacka Soplicę w jakąś wersję księdza Robaka*
[23:04:45] @ Słowacja : *zerka pod nogi* ...E-ej, nie ruszajcie tego. D: *dziury wszędzie, tryporypo*
[23:05:15] @ Irlandia : *próbuje przytrzymać Szkota, żeby nie powtórzył tego sprzed chwili* Ani spróbuj...
[23:06:00] * Zimbabwe MG mówi: Na siłę można stwierdzić, że ta miska ma nos. Może jej coś dorobicie jeszcze?
[23:06:30] Szkocja : *złapał Ira za włosy i pocałował a w chwili jego nieogaru znowu walnął szczęśliwy*
[23:08:28] @ Irlandia : *Szkot w to coś, Iru Szkota przez łeb* Kompletnie ci odwaliło!
[23:09:08] * Zimbabwe MG mówi: No to plask, misa zapadłą się w dół, tworzyć taki jakby uśmiech z jednym zębem. Pomiędzy otworami zapaliły się lasery. Mam nadzieję, że nikt nie stał na otworze.
[23:11:11] @ Irlandia : *nie stał, ale zauważył* ...Allistor, jak matkę kocham, przestań!
[23:12:41] Szkocja : Ał… *pomasował łeb. No ostro jak mu już po Allistorze jeździ* Liam.... spokojnie. *objął go w pasie* Ciekawe co by było jakbyśmy coś tam włożyli, heheheheheh.
[23:12:44] @ Słowacja : *z dala od laserów* QAQ
[23:13:13] @ Irlandia : Ciebie tam zaraz wrzucę... *prychnął, wyrywając mu się*
[23:14:19] Szkocja : Koniczynko moja... nie denerwuj się. Musimy coś z tym i tak zrobić...
[23:14:50] * Zimbabwe MG mówi: Buum, buum, lasery buczą delikatnie i ani myślą przestać.
[23:15:41] @ Słowacja : *wali w ścianę i drze ryj, żeby go wypuścili i oddali wianek*
[23:16:08] @ Irlandia : *obejrzał się na Słowaka* Boże, daj mi cierpliwość...
[23:16:45] * Zimbabwe MG mówi: Ze ściany wysunął się kwadracik o wymiarach 10x10 cm, uderzając Słowaka w twarz i znów się chowając.
[23:18:52] @ Słowacja : *K.O.*
[23:20:22] Szkocja : .. .*podszedł znowu do kulki... byłej kulki i zaczął formować z niej koniczynkę*
[23:21:56] * Zimbabwe MG mówi: Przy pierwszym dotyku zabuczało głośniej, przy drugim niektóre lasery się połączyły, przy trzecim zaczęły formować się korytarze. A, Słowciu, szczęśliwie nie wpadłeś w żaden laser.
[23:22:30] @ Słowacja : *aleś Ty łaskawa~♥*
[23:22:56] @ Irlandia : *zajrzał, co tam Szkot robił* ...nie no, z kim ja muszę pracować. *się zaraz załamie chłopak*
[23:24:32] Szkocja : Walę. Źle. Nie walę. Jeszcze gorzej. Sam sobie z tym radź, panie "wiem co robić, a inni mnie załamują"! *warknął i zostawił formę*
[23:27:58] @ Irlandia : Może byś tak raz pomyślał, zanim coś zrobisz, co? *spojrzał na te korytarze*
[23:29:12] @ Słowacja : *rip*
[23:29:19] Szkocja : To ty coś zrób! Proszę! Droga wolna!
[23:31:35] @ Irlandia : *rzucił okiem na to, co było kulą. Nie, chyba lepiej już tego nie psuć. Podszedł do korytarza i do niego zajrzał* Może damy radę tędy wyjść?
[23:31:49] * Zimbabwe MG mówi: No wolna. A konkretnie teraz ta była kulka zaświeciła na czerwono, a na jej w miarę równej powierzchni włączył się licznik 30 minut i zaczął odliczać. Stoicie na skrzyżowaniu dwóch korytarzy, możecie iść prosto, w prawo i w lewo, bo za sobą widzicie, że w oddaleniu jest ściana laserowa.
[23:32:30] * Zimbabwe MG mówi: Słow, Ty zaś leżysz na rozwidleniu w kształcie litery T. Odzyskujesz przytomność, chociaż boli Cię twarz. Możesz iść w prawo, w lewo lub do tyłu.

[23:34:18] Szkocja : *spojrzał na korytarze... i poszedł w lewo*
[23:35:12] @ Irlandia : *mruknął coś pod nosem i poszedł w prawo. Na złość. Tylko pewnie bardziej sobie niż Szkotowi, ale bywa*
[23:35:41] @ Słowacja : *potarł łebek, podnosząc się* ... ;; *rozejrzał się, otrzepał zwyczajowo i polazł prawilnie, trzymając się z dala od ścian*
[23:37:56] * Zimbabwe MG mówi: Skottie, idziesz. Korytarz jeden, napotykasz jeden zakręt - w prawo. Jeśli nim poszedłeś, to za nim też będzie jeden zakręt - w prawo.
[23:38:25] * Zimbabwe MG mówi: Iro, Ty już po kilku krokach dostrzegasz, że w prawo idzie dość szeroki korytarz, a w lewo nieco węższy. Nic więcej.
[23:39:22] * Zimbabwe MG mówi: Słowciu: idziesz. Wychodzisz w nieco szerszy korytarz i zauważasz, że tutaj schodzą się dwa korytarze z tej samej strony. Nieco dalej można odbić w prawo lub pójść prosto.

[23:40:54] Szkocja : *no to skręca i skręca*
[23:41:41] @ Irlandia : *poszedł w prawo, szerszym, bo co będzie ryzykował, że przypadkiem zaczepi o ścianę*
[23:42:37] * Zimbabwe MG mówi: Szkociu, idąc dalej natrafiasz na rozwidlenie, najpierw możesz odbić w lewo, a nieco dalej możesz w prawo, poza tym można cały czas prosto.
[23:42:56] @ Słowacja : *martwiąc się o swój wianek, próbuje wyczuć jego aurę powabu i wiedziony kobiecą intuicją skręcił*
[23:43:19] * Zimbabwe MG mówi: Irciu, widzisz, że korytarz na wprost dzieli się na dwa, poza tym możesz pójść w prawo.
[23:44:09] * Zimbabwe MG mówi: Słowciu, widzisz przed sobą możliwość iść prosto lub w prawo, nieco dalej zaś jest typowe rozwidlenie w kształcie krzyżyka.

[23:44:28] Szkocja : *będzie lewakiem a co tam*
[23:44:29] @ Irlandia : *nie będzie ryzykował, bo go przetnie jak kraty tego ze Spychowa. Poszedł w prawo*
[23:45:31] * Zimbabwe MG mówi: Szkot - w tym skręcie zaraz dalej ścieżka znów skręca w lewo, a po dłuższym marszu dostajesz wybór: lewo lub prawo.
[23:45:45] @ Słowacja : *okolica wygląda w miarę bezpiecznie. Juz się naskręcał, więc skierował się prosto* H-halo? :c
[23:46:02] * Zimbabwe MG mówi: Iru - idziesz dość długo, nim dostajesz wybór: w lewo lub prosto.
[23:46:31] * Zimbabwe MG mówi: Pozostali słyszą Słowaka hen za sobą. Słowak idzie, idzie... I wszedł w ślepy zaułek.

[23:47:07] Szkocja : *żałuje, że nie ma słuchawek i telefonu ze sobą...* Eh... trzeba było trzymać się razem. *idzie w lewo*
[23:47:44] * Zimbabwe MG mówi: No, marszu nieco masz, Szkociu... Wybór w lewo lub prosto.
[23:48:10] @ Słowacja : ... ;___; Wianeczkuuuu! *zrozpaczony, zawrócił, by wykonać odwrót taktyczny*
[23:48:39] @ Irlandia : No i masz... cholera, nie mogło być prościej? *nic to, idzie prosto*
[23:48:44] * Zimbabwe MG mówi: Słowciu, ponownie wchodzisz w to skrzyżowanie typu plus. W lewo, w prawo, prosto?
[23:49:16] @ Słowacja : *w lewo, dla odmiany. Może nie zginie. I gdzie reszta! D": *
[23:50:05] * Zimbabwe MG mówi: Irek ma wybór w lewo lub prawo. Ale po prawej stronie zauważył Szkota. Zaś Szkot z tego lewego korytarza zauważył Irka.
[23:50:47] * Zimbabwe MG mówi: Słowciu, niedaleko dalej takie samo skrzyżowanie. Lewo, prawo, prosto.

[23:51:22] @ Irlandia : *czyli da się gdzieś pójść w końcu czy niezbyt?* Znalazłeś wyjście? *do Szkota*
[23:51:56] Szkocja : *przystanął i skrzyżował ręce na piersi* Jak na razie tylko ciebie.
[23:52:04] * Zimbabwe MG mówi: Da się. Wyobraź sobie literę T, na jej nóżce stoi Irek, na jej prawym krańcu daszka stoi Szkot, a lewy jest pusty. Tak właśnie stoicie.
[23:52:54] @ Słowacja : ... *za dużo wyborów moralnych. Zaraz się rozryczy i usiądzie w kąciku* ... ;; *prosto*
[23:53:52] * Zimbabwe MG mówi: No cóż ja Ci zrobię, Słowciu~ Widzisz najpierw możliwość skrętu w lewo, zaraz za nią w prawo, zaś możesz też iść prosto cały czas.
[23:54:15] @ Irlandia : Słabe znalezisko, co? *odpowiedział na to i poszedł w lewo*
[23:55:05] @ Słowacja : *najlepiej byłoby wklikać NOCLIP i wylecieć przez ściany* ...Wypuśćcie mnie stąd! ;; *lamentuje i nie zmienia kierunku*
[23:55:41] Szkocja : ... *gdzieś miał nadzieję w środku, że Iru pójdzie z nim... to poszedł w prawo*
[23:57:51] * Zimbabwe MG mówi: Irciu, szedłeś jeszcze trochę, aż Twoja ścieżka miała zakręt w lewo i nie było innej możliwości. Za nim korytarz ciągnął się dłuuugo, bez żadnych możliwości zmiany poza powrotem.
[23:58:39] @ Irlandia : *nie będzie się cofał, mowy nie ma. Taki kawał przeszedł, to i idzie dalej*
[23:58:58] * Zimbabwe MG mówi: Słowciu, poszedłeś prosto i zaraz Twoja ścieżka skręcała w lewo raz, a potem drugi. Wyszedłeś na rozwidlenie krzyżowe, z tym, że na środku unosiła się ta zdeformowana, niedorobiona koniczyna, którą lepił Szkot. I na niej licznik, jeszcze 6 minut.
[23:59:16] * Zimbabwe MG mówi: Szkociu, masz możliwość odbić w prawo lub iść prosto.
[23:59:47] * Zimbabwe MG mówi: Irku, no to po dłuugim marszu masz możliwość iść albo w lewo, albo ciut prosto, ale widzisz już, że to ślepy zaułek.

[23:59:53] @ Słowacja : *no nie ;____; * ... *zrozpaczony podlazł do koniczyny i pacnął ją łapą, zrezygnowany*
[23:59:59] Szkocja : *no to idzie prosto* Wianek! Gdzie jesteś!
[00:00:22] @ Irlandia : *w ślepy się pchać nie będzie, idzie w lewo*
[00:00:56] * Zimbabwe MG mówi: Słowciu, właśnie zamknął się korytarz za Tobą.
[00:01:34] @ Słowacja : ... *zerknął przez ramię na zniknięty korytarz. No trudno. Pobawi się z koniczynką*
[00:02:03] * Zimbabwe MG mówi: Szkotku, idziesz, idziesz, aż tu nagle szeroki korytarz w lewo i dwa w prawo.
[00:02:13] * Zimbabwe MG mówi: Irku, lewo, czy prawo?

[00:02:40] Szkocja : *lewo*
[00:02:43] @ Irlandia : *ot, dylemat.... Lewo*
[00:03:58] * Zimbabwe MG mówi: Szkocie, poszedłeś w lewo i miałbyś wybór: Lewo czy prosto, ale z zabaw Słowka zamknęło Ci się "prosto". Zaś w lewo widzisz, jak on rusza ten już niechętny do deformacji obiekt.
[00:04:29] * Zimbabwe MG mówi: Irku, idziesz w prawo, potem w lewo i potem widzisz możliwość skrętu w lewo, w prawo i pójścia prosto.

[00:05:16] @ Słowacja : *przez pozostałe mu minuty przynajmniej będzie mieć zajęcie, szturcha koniczynkę dalej*
[00:05:31] Szkocja : *no to poszedł do Słowaka* Te, nie dotykaj tego...
[00:05:33] @ Irlandia : ...słowo daję, jak będę musiał jeszcze raz wybrać... Ktoś zginie. *pójdzie w prawo*
[00:06:26] @ Słowacja : ...O! *uradowany widokiem Szkota* Widziałeś mój wianek? D:
[00:06:38] * Zimbabwe MG mówi: Irku, wszedłeś i zaraz za Tobą korytarz się zamknął. Zatem. W prawo, w lewo, czy szeroko prosto?
[00:07:16] Szkocja : Nie widziałem, niestety niewiele tu widać prócz drogi.
[00:07:55] @ Słowacja : *rozczarowany, pacnął koniczynkę* :c
[00:08:11] @ Irlandia : Zabiję go i gdzieś mam zadnie ojca na ten temat. *prosto*
[00:10:30] * Zimbabwe MG mówi: No cóż. Dalej też byłą możliwość prosto, ale już jej nie ma. Można tylko w lewo i widzisz tam też obiekt, Szkota, Słowka.
[00:10:40] * Zimbabwe MG mówi: Zegar odlicza ostatnią minutę.

[00:11:07] Szkocja : *podszedł do koniczynki* A chciałem ją dokończyć....
[00:11:14] @ Irlandia : Scott, ja cię zamorduję, jak słowo daję... *nie, nie podejdzie*
[00:11:22] @ Słowacja : *śmiecha z lekka histerycznie, takie to klaustrofobiczne*
[00:13:02] Szkocja : Ej, spokojnie. *poklepał Słowa po głowie*
[00:13:48] @ Słowacja : W ostatniej minucie życia chciałbym mieć wianek na głowie. ;w;
[00:14:04] @ Irlandia : *stoi i się tylko przygląda*
[00:14:49] * Zimbabwe MG mówi: 3..2...1... Blow up! Nagle wszystko wybuchło, a Wy obudziliście się poobijani i z bardzo bolącą głową w salonie.


----
Jakby ktoś był ciekawy, ja ten labirynt narysowałam i potem zaznaczałam, jak postaci chodzą.
Czerwono-czarne, zaczynające na górnej krawędzi - Słowacja
Różowo-czerwone - Irlandia
Zielone - Szkocja
[You must be registered and logged in to see this link.]

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach