W pogoni za marchewką - Jazz Jackrabbit 2 (MG: Austria)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

W pogoni za marchewką - Jazz Jackrabbit 2 (MG: Austria)

Pisanie by Austria on Nie Paź 11, 2015 1:40 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]

Udział wzięli: Irlandia, Meksyk, San Marino, Seborga, Transylwania, Turcja
Nikt nie zginął.

[20:35:58] * Austria MG mówi: Spoglądacie po sobie, rozmawiacie, wspólnie się bawicie. Ale jakoś tak każdy stwierdza, mentalnie lub na głos, że w sumie ma ochotę na... marchewkę. Nawet jeśli do tej pory nie lubił tego warzywa, to teraz stwierdza, iż w sumie nawet by zjadł.
[20:37:03] Transylwania : *zastanawia się. Wrzuciłaby coś na ząb*
[20:37:08] @ Turcja : Um... Chciałbym coś zjeść.
[20:37:09] @ Meksyk : *marchew. Natychmiast. Trzasnęło go jak w evencie z simsami* ...Anni, a może by tak zapoznać cię z roślinną dietą? C: *pogłaskał psa po łebku i zerknął w stronę kuchni*
[20:37:23] @ Irlandia : *marchew? W sumie... nie przepadał, a do tego czy to nie jest jakaś ironia propos jego rudych włosów?*
[20:37:24] Seborga : Ach, różne rzeczy się dzieją~ Nawet chorowałem trochę. A wiesz co? Zjadłbym marchewkę.
[20:37:46] Seborga : Chyba skoczę po nią do kuchni~
[20:37:53] San Marino : Co jest, doktorku? *zachichotała* Na chorobę pewnie marchewka pomoże ^^
[20:38:23] @ Turcja : Ja też chciałbym marchewkę zjeść.
[20:39:03] Seborga : Komuś jeszcze przynieść marchewkę? *udał się w stronę kuchni*
[20:39:13] Transylwania : ... *usiadła aż na kanapie*
[20:39:45] * Austria MG mówi: A tak przy okazji, jak już myślicie o marchewce, każdego z Was zaczyna nieco swędzieć głowa. Jednych mniej, innych bardziej. Wyprzedzając - nie, nie macie wszy.
[20:40:25] @ Irlandia : *zerk na Seborgę* ... *kurna, łeb swędzi. Ale się nie przejmuje, w zasadzie dzisiejszy dzień to dla niego jedna wielka zagadka*
[20:41:01] San Marino : Ja poproszę, braciszku. *podrapała się odruchowo*
[20:41:34] @ Turcja : Mi marchewkę! Poproszę. *i zaczął coś się drapać po głowie*
[20:41:39] @ Meksyk : *potoczył się za Sebem w stronę kuchni, jednako stwierdzając, iż możliwie czas umyć swój łeb i Annibala, bo a nuż wszy, a nuż coś gorszego D: Ale marchew najpierwej!*
[20:42:41] Seborga : *No to wszedł do kuchni, po drodze drapiąc się po głowie i po chwili wrócił z trzema marchewkami. Jedną podał Sani, drugą Turkowi, a trzecią sam szamie*
[20:42:45] Transylwania : *dobra, swędzi ją, to drapie się. Aż ją dziwi to*
[20:43:32] San Marino : Grazie~ *wzięła marchewkę i chrupie*
[20:43:56] @ Turcja : Teşekkür ederim *je marchewkę i go swędzi*
[20:44:24] * Austria MG mówi: Powoli, bo powoli... Zaczynacie zmieniać kolorki. Niby nic przeszkadzającego, wręcz to wygląda śmiesznie. Skóra Turka i Irka staje się powoli zielona, Sebcia i Meksia czerwona, zaś Transi i Sani żółta, tak bardzo żarówniasto żółta. Zwłaszcza u Transi widać tę dziwną zmianę.
[20:44:31] @ Meksyk : *dobył marchew i powrócił na salony, próbując jedną uraczyć psa, ale jako że Annibal stawiał zażarty opór, to Meks sam się jedzonkiem uraczył*
[20:45:26] @ Irlandia : Co do... o nie. Nienienienie, nie teraz, proszę... *kojarzy mu się ta zieleń, a bardziej samo zielenienie z czymś zupełnie innym*
[20:45:48] Seborga : *I nagle niekontrolowanie poczerwieniał.* Sorella, zmieniasz kolorki~ *Samego siebie nie zauważył*
[20:45:48] San Marino : *patrzy po wszystkich* Ej, ludzie... czy w tych marchewkach nie było barwników spożywczych?
[20:46:22] @ Meksyk : *zatem jego pies ocalił się przez kameleonizmem* ...Que? Chińskie marchewki. D: Mogłem się domyślić. *ale żre dalej, bo pazerny i łakomy*
[20:46:31] Transylwania : ...Ja nie jadłam marchewki… *zerk na siebie… Jeezu. Przerażenie w oczach*
[20:47:13] * Austria MG mówi: Powoli, bo powoli robi się ciemno. Nie, nie zasypiacie, ot światło raczyło przygasać.
[20:47:17] @ Turcja : *Spojrzał na nich a potem na marchewkę* Em.... No nie żartujcie se... *nie skapnął się że robi się zielony*
[20:47:42] Seborga : *Chrup chrup chrup* Chyba coś jest nie tak z oświetleniem.
[20:48:02] @ Meksyk : *znowu dzikie fazy nadchodzą, tak spekuluje*
[20:48:28] @ Irlandia : *wbrew temu, że powinien sam uciec, poszedł do ludzi* Słuchajcie, powinniście ucieka... *urwał, bo jeszcze (chyba) mógł zobaczyć kolorowych ludzi*
[20:50:47] San Marino : *zerk na światło* Emmm...
[20:51:44] @ Turcja : Em... Kto zgasił światło?
[20:52:20] * Austria MG mówi: No i zgasło całkiem. Całkiem teraz się nie widzieliście. Nagle jednych główki bardziej zaswędziały, innych wręcz zabolały… A inni po prostu poczuli, że każdemu wyrastają długie, królicze uszy. Każdemu, bez wyjątku. Stoicie w miarę blisko siebie, przed Wami nagle został oświetlony jeden stolik.
[20:53:41] Seborga : *Maca się po łebku* Ej, ja jestem królikiem! *Zaciesz*
[20:53:50] @ Meksyk : *Anni zaczął mu się w ramionach wiercić, bo ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie* ...Eeeh? D: *MUTUJE W SPRINGTRAPA, WIEDZIAŁAM ;-;*
[20:54:09] @ Turcja : *tyka głowy gdzie swędziało* Em... Króliczek?
[20:54:20] Transylwania : *usiadła na podłodze. Boli... Nic nie rozumie*
[20:54:42] * Austria MG mówi dalej: Na tymże stoliczku ktoś położył trzy duże płaty materiału w Waszych kolorach, a na nich rewolwery. Ale nie byle jakie! Na zielonej płachcie leżą dwa błękitne, długie o dość cienkiej lufie. Na tej czerwonej, inne, krótkie i zielone, o dość mocno poszerzonej lufie. Zaś na żółtawej leżą dwa rewolwery czarne z czerwonymi zdobieniami, o lufie średniej długości, ale dziwnie spłaszczonej.
[20:55:31] @ Irlandia : *kurna, został królikiem i w dodatku ktoś mu chyba sugeruje, że ma wziąć do ręki broń. Takiej jazdy na kacu dawno nie miał*
[20:56:21] Transylwania : *wstała. Uszy. Jest królikiem. Podchodzi i widzi broń*
[20:56:26] @ Turcja : Um... Broń dla nas?
[20:56:27] San Marino : O mamciu, króliki? *patrzy na bronie* Eeeee…
[20:57:10] * Austria MG mówi: Jest ciemno, głucho, tylko lampa nad stolikiem i te rewolwery.
[20:57:18] @ Irlandia : Pytanie... które dla kogo i... nie, wróć, co tu się w ogóle dzieje?
[20:57:52] Seborga : *Zerka na stolik*
[20:58:32] @ Meksyk : *zastrzygł uszami, dotknął jednego. Matko bosa* Nie powiem, żeby była to jakaś wybitnie dziwna sytuacja. *mruknął do pieska* Dziwniejsze rzeczy się widziało, si? *pogłaskał chihuahuę, który trząsł się bardziej niż zazwyczaj, i poddreptał do stolika*
[20:59:51] @ Jazz!Turcja : *patrzy na broń i no... wziął ją do ręki* Długa.
[21:00:15] * Austria MG mówi: Meksiowy piesek zaszczekał parokrotnie, po czym schował się pod stolikiem. Chwilowo jednak przez głowę Meksia przebiega myśl, że tu będzie bezpieczny.
[21:00:20] Lori!Transylwania : *machnęła uszkiem i wzięła pistolet.*
[21:00:49] @ Jazz!Irlandia : *Turkowi ręka nie odpadła, to i po drugą broń, przypuszczalnie swoją, sięgnął*
[21:01:23] Lori!San Marino : Ten drugi jest dla mnie? *nie ogarnia* Po co nam one?
[21:01:25] Spaz!Sebo : *Zgarnął przypuszczalnie swój pistolet*
[21:02:12] Lori!Transylwania : Nie wiem, ale lepiej wziąć.
[21:02:53] * Austria MG mówi: Sani, przyglądając się tej broni jednak dochodzisz do wniosku, że jest ona całkiem ładna. c:
[21:03:57] Lori!San Marino : *wzięła pistolet i przygląda się mu* Hmm.
[21:04:04] @ Jazz!Turcja : Um... A jak coś nam wyskoczy przed nosy?
[21:04:24] @ Jazz!Irlandia : Nie podtykaj broni sobie pod nos, to będzie dobrze.
[21:07:30] * Austria MG mówi: Po dłuższych dywagacjach każdy jednak uznał, że broń warto wziąć. Wszak po wielu przeżyciach wiecie na pewno, że bywa w takich dziwnych sytuacjach niebezpiecznie. Każda z broni ma spust, nie widzicie możliwości zmiany magazynku, ale nie niepokoi Was to. Oświetlenie w końcu się poprawiło. Z trzech stron otaczają Was ciemnopurpurowe ściany, w jedną stronę biegnie korytarz. Podłoga jest z turkusowych kafelków. Na końcu widzicie, jakby podłoga się urywała...
[21:09:28] @ Jazz!Irlandia : *obserwuje otoczenie* Jasno. Ale może tym korytarzem da się wyjść? *pokazuje*
[21:09:29] Lori!San Marino : *idzie niepewnie* Ciekawe, gdzie to prowadzi...
[21:11:49] @ Jazz!Turcja : To chodźmy tam a nie stoimy *to jako pierwszy zaczął iść w stronę korytarza*
[21:12:20] @ Jazz!Irlandia : *polazł za Turkiem, osłaniając sobie ślepia od światła uszami*
[21:12:28] Spaz!Sebo : *Idzie w jedynym możliwym kierunku*
[21:12:32] Lori!San Marino : *przyspieszyła kroku i idzie za nimi*
[21:12:58] * Austria MG mówi: "Przepaść" jest na wysokość jednego metra. Na końcu korytarza, tuż przed przepaścią rozszerza się on tak, że możecie stanąć obok siebie. Niżej widzicie, że zamiast podłogi jest jakby osiem szarych, przypominających beton płyt. Przed Wami, na ścianie w małym oddaleniu jest rysunek. Widzicie właśnie takiego humanoidalnego, jak Wy, królika, który podskakuje, podwija nogi i z impetem uderza w podłogę, rozbijając ją na końcu.
[21:13:45] @ Jazz!Turcja : *patrzy na rysunek* Mamy zrobić jak ten no królik?
[21:14:11] @ Jazz!Irlandia : Instrukcja obsługi? *kto wie, kto wie*
[21:14:18] @ Spaz!Meksyk : *rip Annibal* *ma broń, ma władzę. Obejrzał z każdej strony, zadowolony ze zdobyczy, a potem ruszył przed siebie. Albo w prawo, w zależności od punktu patrzenia* *zatrzymał się przy przepaści, spojrzał na symbol. Wygląda ambitnie* No, połamania nóg. c; *dla wszystkich planujących papugowanie rysunku*
[21:14:44] Lori!San Marino : I sobie nogi połamać? *ale w sumie, tu nic nie jest normalne*
[21:16:03] Spaz!Sebo : *Próbuje tak podskoczyć w miejscu. Ciekawe, czy to dobry pomysł.*
[21:16:48] * Austria MG mówi: Sebciu w miejscu podskoczył, uderzył z małym hukiem o podłogę, nic mu nie jest. Ale to nie to podłoże można rozbić~ Więc wciąż stoi obok Was.
[21:17:27] Spaz!Sebo : *Przestraszył się huku* Jestem aż taki ciężki?
[21:17:49] @ Jazz!Irlandia : *jęknął. Stan "kotku, nie tuptaj"*
[21:18:23] @ Jazz!Turcja : Em... To chyba mamy rozbić tę podłogę na dole, wiecie?
[21:18:35] @ Jazz!Turcja : *i po chwili skoczył w dół jak było w instrukcji!*
[21:18:58] @ Spaz!Meksyk : *macha łapką za Turkiem, bo białej chustki akurat ni miał*
[21:19:31] * Austria MG mówi: Bum! Zielony Turek rozbił jedną z płyt, ta się rozsypała w drobny mak. Turek cały i zdrowy, widzi tutaj oświetlone miejsce, widzi też z dołu, że wszystkie osiem płyt tutaj prowadzi, to taki jakby sufit.
[21:20:06] Lori!San Marino : *skoczyła. Raz królikowi śmierć najwyraźniej*
[21:20:14] Spaz!Sebo : *Zeskoczył za Turkiem, skoro jemu się udało, to może i Sebkowi*
[21:20:25] @ Jazz!Irlandia : *ludzie skaczą... cóż, pożałuje zapewne, ale też skoczył*
[21:20:29] * Austria MG mówi: Zaś miejsce, gdzie Turek jest, przypomina nieco tor wyścigowy. Przed nim korytarz oświetlony schodzi łagodnie w dół, po czym wraca do poziomu i biegnie dalej. Obok Turka stoi tabliczka z napisem "Rozpędź się!"
[21:20:48] * Austria MG mówi: Tak więc każdy kolejny wskakuje na ten pas startowy.

[21:20:49] @ Spaz!Meksyk : Oo. *widząc to, tknął go carpediemizm i śmignął w dół na podobieństwo reszty*
[21:21:58] Spaz!Sebo : Hm, rozpędź się. A co mi szkodzi spróbować~ *Kroczek, dwa, trzy do tyłu i biegnie*
[21:22:02] @ Jazz!Irlandia : *jeśli widzi tabliczkę, to odczytał polecenie na niej* Ta, poproszę jeszcze dokładnie prędkość, wczoraj założyłem sobie licznik...
[21:22:23] @ Jazz!Turcja : *spojrzał i spróbował* Ciekawe jak szybko dam radę... *No i bieg*
[21:22:36] @ Spaz!Meksyk : *galopuje za Sebem jak dzika gazela na sterydach*
[21:23:48] Lori!San Marino : *biegnie za nimi, już chyba zaakceptuje wszystko, co tu się dzieje*
[21:24:59] * Austria MG mówi: Ze zwykłego biegu zauważacie, że zaczynacie biec bardzo szybko, nienaturalnie szybko, a korytarz miga Wam przed oczyma, jak w grach wyścigowych. Ciekawym faktem jest też to, że dwa czerwone króliczki biegną nieco szybciej od pozostałych. Widać mają wprawę w uciekaniu~
[21:25:38] Lori!Transylwania : *skoczyła tuż za nimi i zaczęła podążać w opisanym kierunku*
[21:25:47] Spaz!Sebo : *Zerka do tyłu. Jakoś tak on z Meksiem biegną szybciej, niż inni.*
[21:26:24] @ Jazz!Irlandia : *biegnie, może tylko przez te widoki nieco mu niedobrze, ale co tam*
[21:26:48] * Austria MG mówi: Po chwili biegu przyuważacie duży napis na tablicy wystającej z sufitu "WOLNIEJ!". Po kolejnych kilkuset metrach dobiegacie do rozwidlenia. W ogóle się nie zmęczyliście~
[21:27:22] * Austria MG mówi: Przy jednym wejściu wisi czerwona wstążka, przy drugim zielona i żółta. Obok tabliczka: "Spotkacie się przy wyjściu."

[21:27:38] @ Spaz!Meksyk : *mignęło mu polecenie, toteż zwolnił nieco, choć rozwijana prędkość wybitnie mu się podobała. Przyjemne uczucie, ot. Wolał jednak uniknąć zderzenia z czymkolwiek*
[21:27:48] @ Jazz!Turcja : No to... Biegnę z tobą, San *uśmiech*
[21:28:28] Lori!Transylwania : *westchnęła cicho gdy zwolniła by nie wpaść na San i Sadika* ....Okej...
[21:28:49] Lori!San Marino : *zwolniła* O, to super. W grupie raźniej~
[21:29:08] Spaz!Sebo : *Spróbował wyhamować piętami na rozwidleniu*
[21:29:48] * Austria MG mówi: nawet Ci wyszło, Sebciu. c:
[21:31:18] @ Spaz!Meksyk : *pewno się zakurzyło aż, jak w kreskówkach. Zerka na wstążeczki*
[21:32:07] Spaz!Sebo : *Czyta napisy i zerka na wstążeczki. Chyba powinien iść tam, gdzie czerwona. To w takim razie znowu się rozpędził i wbiega do swojego tunelu.*
[21:33:31] * Austria MG mówi: Sebciu śmignął do swojego korytarza, ale że się rozpędził, to śmignął obok kolejnej instrukcji i poleciał kilka metrów w dół na poduszki przygotowane na taką ewentualność. Jest to przepaść między platformami. Przy jednej jest tylko wyrzutnia, by wrócić na górną krawędź.
[21:33:59] @ Spaz!Meksyk : *patataja radośnie za Sebulbą*
[21:33:59] @ Jazz!Turcja : To idziemy, nie?
[21:34:23] * Austria MG pyta: Meks też się tak rozpędził, że nie zdąży wyhamować przed przepaścią? :D
[21:34:48] Spaz!Sebo : *I zleciał na poduchy. I znając to zakichane szczęście, Meks pewnie na niego.*
[21:35:24] Lori!Transylwania : * to poleciała przez własny korytarz, zatrzymując się przed krawędzią*
[21:35:33] @ Spaz!Meksyk : *DDDDDDDDDDDD8 spada jak ten gostek, co trzepnął w śrubę Titanica. Na szczęście nie było żadnej rury, za to był Seb, na którego istotnie zleciał*
[21:35:59] @ Spaz!Meksyk : *Titanic ze śmigłami. ;_;*
[21:37:26] @ Jazz!Turcja : *No to powoli kica, bo jakoś mu się nie chce. Czeka kiedy wykorzysta broń*
[21:37:26] Spaz!Sebo : Ugh! *No niby na poduchach lądowanie było miękkie, ale jak Meksiu na niego zleciał z wysokości to aż stęknął*
[21:38:48] * Austria MG mówi: Tak. Transia widzi właśnie też krawędź, za nią przepaść i dalej jakby kontynuację ścieżki. Obok wydrapana instrukcja: Królik, skacze do przodu w przepaść, po czym zaczyna kręcić uszami jak śmigłem i tak powoli opadając przelatuje na drugą stronę.
[21:39:45] * Austria MG mówi: Obok Transi zaś stanął Turek i widzi to samo.

[21:40:16] @ Jazz!Turcja : *patrzy. Wiec jako samiec alfa skoczył i wypróbował ową instrukcję*
[21:40:33] @ Spaz!Meksyk : *sturlał się z Sebobebo* Przepraszam. D: *podniósł się, otrzepał, wyciągnął łapę, coby Sebobebo pomóc wstać czy coś*
[21:41:08] Lori!Transylwania : *hopsnęła i spróbowała.. Dziwnie jakoś*
[21:41:49] * Austria MG mówi: Tako i Turek przemknął nad poduszkami, kręcąc uszami jak śmigłem. Za nim zaś Transia. Dalej jest kolejne rozwidlenie, tym razem ścieżka dla żółtych i zielonych idzie osobno.
[21:42:51] @ Jazz!Irlandia : *gdzieś tam zapewne z nimi był i się dziwił, jak tak można. Tego nawet Latający Mentol Anglii nie potrafił*
[21:43:18] * Austria MG mówi: Zwierzątko Anglii może nie, ale Ty owszem, Irku! Też tak potrafisz! c:
[21:43:21] Spaz!Sebo : *Wstał z pomocą Meksia.* Musimy uważać, bo za każdym razem będziemy tak lądować~ *Śmiech* Teraz tylko musimy stąd wyskoczyć... *Zerka dookoła*
[21:43:32] @ Jazz!Turcja : *no to skacze do swojego tunelku*
[21:44:02] * Austria MG mówi: Jak opisywałam, Sebciu, Meksiu. Jesteście w dziurze na kilka metrów, wypełnionej poduszkami, ale przy jednej ścianie jest wyrzutnia. Taka platforma na sprężynie, koloru zielonego.
[21:44:05] @ Jazz!Irlandia : *Polak... Tfu, Irlandczyk potrafi!*
[21:44:13] Lori!Transylwania : *pomachała za braciszkiem i poleciała do swojego*
[21:44:36] @ Jazz!Irlandia : *kieruje się do ścieżki dla zielonych*
[21:45:04] @ Spaz!Meksyk : *wskazał ponad ramieniem wyrzutnię*
[21:45:14] Lori!San Marino : *podąża za pozostałymi, skręciła w ścieżkę dla żółtych*
[21:46:05] * Austria MG mówi: Turek i Irek idą ramię w ramię chwilę. Dochodzą do kresu i spoglądają ponad siebie, widząc zielone bloki nad sobą. Obok instrukcja. Królik przykuca, szykuje pięść, po czym wyskakuje mocno do góry, rozbijając blok.
[21:46:44] Spaz!Sebo : Hm~ *Wskoczył na wyrzutnię tak, jak rozbijał wcześniej podłogę*
[21:46:46] @ Jazz!Irlandia : *zerk na Turka* ...dlaczego?
[21:47:01] @ Jazz!Turcja : Eh... Ile mamy je wybijać? *wybija jak w instrukcji*
[21:47:07] * Austria MG mówi: Transia i Sani zaś idą swoją ścieżką przez moment i natrafiają na zielone bloki przed sobą. Widzą obok rysunek, jak damska wersja królikoida przykuca, po czym odbija się przed siebie z impetem i pięścią rozbija przeszkodę.
[21:47:14] @ Jazz!Turcja : Nie wiem. Chcę już postrzelać.
[21:47:34] @ Spaz!Meksyk : *potruchtał po podusiach za Sebem i powtórzył za nim ten cyrkowy wyczyn. Na koniec świata i jeszcze dalej!*
[21:47:39] * Austria MG mówi: Niepotrzebnie, Sebciu, ale wyskoczyłeś na wysokość taką, że możesz się spokojnie dostać na tę wyższą kondygnację.
[21:47:42] @ Jazz!Irlandia : *no cóż, nie zostaje nic innego jak pójść w ślady Turka*
[21:49:00] Spaz!Sebo : *To i się dostał. I przesunął się zapobiegawczo troszkę w prawo.*
[21:49:03] * Austria MG mówi: Sebciu, Meksiu. Widzicie 5 metrów dalej dalszą część swojej ścieżki, a obok szkic, jak królikoid wyskakuje w przepaść, po drodze jednak robiąc serpentynkę i tym samym odbijając się "wyżej", by wskoczyć na wybrane miejsce.
[21:49:31] Lori!San Marino : Może to już będzie koniec... *wykonała polecenie z instrukcji*
[21:49:49] @ Spaz!Meksyk : *wylądował tuż obok* Ale odlot. @^@
[21:50:22] Spaz!Sebo : Dawno się tak nie ubawiłem~ *Zaciesz. Próbuje wykonać manewr z instrukcji.*
[21:50:29] * Austria MG mówi: Irku, Turku, przeszliście przez bloki jak przez masło, a nawet dalej, niemalże Was nie spowolniły. Skoczyliście dziwnie wysoko, kilka metrów w górę, po czym... machinalnie chwyciliście się uszami liny wiszącej pod sufitem. Prowadzi ona w jedną stronę.
[21:50:49] Lori!Transylwania : *przykuca i rozbija pięścią przeszkodę*
[21:51:48] @ Jazz!Irlandia : *czepił się liny uszami, ale po jaką cholerę, nie wiadomo. Obserwuje okolicę, próbując zgadnąć, co ma dalej zrobić. Tak, nie pomyślał o oczywistym*
[21:52:17] @ Jazz!Turcja : *zaczął się wspinać* Wiesz... Coś czuję, że te uszy bardziej wiedzą co robić niż my.
[21:52:46] @ Spaz!Meksyk : Zaczekaj na mnie! *zastrzygł uszami, podreptał za Sebem, wymachując łapami tak, że dziw, iż jeszcze nie wypuścił pistoleciku. Przegalopowawszy pięć metrów spojrzał na szkic, chwilę kontemplował, następnie skoczył i zaserpentynkował radośnie*
[21:53:16] * Austria MG mówi: Dziewczęta obie poczuły niezwykły impet, kiedy tak zaatakowały przeszkodę. Za nią ścieżka idzie do góry.
[21:54:38] Lori!San Marino : Oj, Transiu, to chyba nadal nie wszystko, co tu na nas czeka... *wspina się*
[21:55:02] * Austria MG mówi: Pięknie, dwa moje czerwone skoczki! Przechodzicie przez przejście, a za nim widzicie unoszące się na świderkach ramy. One prowadzą w górę, każda jest odległą od poprzedniej o metr. Widzicie tylko szkic, że taki królik może się trzymać uszami takiej ramy.
[21:55:43] Lori!Transylwania : …Chyba… nawet nieźle. *więc się wspina*
[21:56:10] @ Jazz!Irlandia : *wspina się za Turkiem* I to mnie martwi...
[21:56:19] Spaz!Sebo : O, to już wyższy poziom... *Pacza na instrukcję.*
[21:56:40] @ Spaz!Meksyk : *zerknął na szkic, raz jeszcze majestatycznie zastrzygł swoimi trapowymi uchachami i podrapał się po głowie. Prawie jak w Kangurku Kao. A nie, wait, Kao był później*
[21:57:50] @ Jazz!Turcja : Że na końcu będzie wielki potwór, a my zamiast z nim walczyć będziemy unieruchomieni i zostaniemy zjedzeni żywcem? *spojrzał na niego dziwnie wesoło i idzie dalej*
[21:58:15] @ Jazz!Irlandia : Wiesz, tak się czuję, że to może by był nawet nie taki zły koncept...
[21:58:36] @ Jazz!Turcja : Kac słyszę czy mi się zdaje?
[21:58:39] * Austria MG mówi: Lina zielonych królików prowadziła na szeroką platformę, na którą też zaraz wyszły dwie żółte króliczki. Widzicie w duuużej odległości od Was inną platformę, za daleko, by którykolwiek Jazz mógł się do niej dostać. Przy Was zaś stała jedna metalowa skrzynia. I obok tabliczka: "Rozbij to, by uformować most."
[21:59:20] @ Jazz!Irlandia : Odczep się od mojego kaca i lepiej rozwal tę skrzynię...
[21:59:44] Lori!San Marino : O, witajcie znowu~
[22:00:11] @ Jazz!Turcja : *no to na nią skoczył*
[22:00:15] @ Jazz!Turcja : *na skrzynie*
[22:00:27] * Austria MG pyta: Czyżby dwa Spazy rozmyślały, gdzie ich alkohol, że tak stoją~?
[22:00:54] Spaz!Sebo : Raz królikowi śmierć. *Rozpędził się, skoczył i próbuje siłą woli chwycić się uszami*
[22:01:41] * Austria MG mówi: Pac! Skrzynia rozbita przez Turka. Widzicie promień światła, który odsłania kamienny most prowadzący na tamtą platformę. Słyszycie też to Sebciowe "Raz królikowi śmierć", właśnie się do Was próbuje dostać z dołu~
[22:02:04] @ Spaz!Meksyk : *czemu by nie. Tyle już przeżył, to i wspinaczka mu niestraszna. Poszedł w ślady Seba, chwytając się... czegośtam. Cokolwiek tam było* YOLO. :"D
[22:02:32] Lori!Transylwania : *uśmiechnęła się i patrzy na innych*
[22:03:09] * Austria MG mówi: Raz po raz! Czerwone króliki skaczą po unoszących się chwytakach, byle się dostać na gorę. Widzieli naturalnie ten błysk światła i formującą się ścieżkę.
[22:03:27] @ Jazz!Turcja : I stworzyłem most!
[22:03:31] Spaz!Sebo : Udało się! *Przeskakuje na kolejne ramy*
[22:05:43] * Austria MG mówi: Hop, hop, hop! Już po chwili Sebcio i Meksiu dołączają do reszty kompanii stojącej przed kamiennym mostem.
[22:05:58] Lori!San Marino : Brawo!
[22:06:14] Spaz!Sebo : Czołem, drużyna~ *Zaciesz*
[22:07:22] @ Jazz!Irlandia : *pewno trzeba most przejść?*
[22:07:35] Lori!Transylwania : *uśmiecha się, widząc innych*
[22:08:18] @ Jazz!Turcja : To idziemy przez most?
[22:08:25] * Austria MG mówi: No za bardzo innej ścieżki nie ma, Irciu~
[22:09:52] Lori!Transylwania : *westchnęła cicho*
[22:10:07] Lori!San Marino : Jasne, chodźmy~ *ruszyła i ogląda się za nimi*
[22:10:12] Spaz!Sebo : To chyba jedyna droga. Kto pierwszy po drugiej stronie? *Tyka Meksia*
[22:11:06] @ Spaz!Meksyk : *wdrapawszy się na górę, rozejrzał się po pozostałych* A, dobry. c: *pomachał łapką i spojrzał na ścieżkę* Ba, że ja. ;3 *ziuuuu, struś pędziwiatr*
[22:11:42] Spaz!Sebo : *Pędzi też z Meksiem, nie da się pokonać tak łatwo*
[22:11:57] @ Jazz!Turcja : *EM... No on bez pośpiechu tam idzie*
[22:12:13] * Austria MG mówi: To tak ruszyliście sobie spokojnie, a tu Meksiu i Sebek śmignęli niczym strzały przez most i na koniec "pocałowali" szary blok z wymalowaną gwiazdką.
[22:12:14] Lori!Transylwania : * idzie za nimi, żeby nie być ostatnią*
[22:12:21] * Austria MG mówi: "PLASK"
[22:12:57] @ Spaz!Meksyk :
[*]
[22:13:23] * Austria MG mówi: Ale tak będąc konkretnym, to pierwszym plackiem był Meks.
[22:13:25] Spaz!Sebo : *I wpadli na blok* I tak byłem pierwszy! *Słychać go niewyraźnie, bo przyklejony do skały*
[22:13:35] @ Spaz!Meksyk : *HA*
[22:14:01] Spaz!Sebo : *Ćśś, Seb myśli, że był pierwszy*
[22:14:25] @ Spaz!Meksyk : Chyba od końca. *pewnie by go szturchnął czy coś, ale najpierw trza się odkleić od ściany*
[22:14:43] * Austria MG mówi: Pozostali przyszli spokojnie. Widzą całą ścianą wyłożoną w tych blokach. I obok tabliczka. "Strzelaj w bloki, by dostać się do wyjścia. Uważaj! W świecie czeka pełno przeciwników!"
[22:15:01] Lori!San Marino : *pobiegła za Meksiem i Sebkiem, ale wyhamowała w odpowiednim momencie* Nic wam nie jest?
[22:15:32] @ Jazz!Turcja : *A ON STRZELIŁ W GWIAZDĘ*
[22:16:18] * Austria MG mówi: No i rozbiłeś jeden z bloków, Turku! Konkretyzując: Przejście jest wyłożone czterema blokami w szerz i wzwyż, zaś na głębokość jest po pięć bloków.
[22:16:24] Spaz!Sebo : *Odlepił się, aż było słychać taki dźwięk mokrego mięsa odlepiającego się od ściany*
[22:16:50] * Austria MG mówi: Sebciu, Meksiu, pył Wam się sypnął na głowę.
[22:16:53] Spaz!Sebo : *Sprawdza, czy wszystko ma na swoim miejscu*
[22:17:19] @ Jazz!Turcja : *strzela dalej 8D WRESZCIE STRZELANKA*
[22:17:53] * Austria MG mówi: Oczywiście, nic Wam nie jest. Jesteście wyjątkowo wytrzymałymi króliczkami~ Ale radzę uciekać, bo Turek strzela w Waszą stronę.
[22:18:02] Lori!Transylwania : *raczej stoi za Turkiem i patrzy*
[22:18:29] Spaz!Sebo : Aaa! *Biegnie gdzieś, gdzie Turek nie celuje*
[22:18:41] Lori!San Marino : *odsunęła się* Ej, nie mogłeś chwilki zaczekać?
[22:19:03] @ Jazz!Turcja : *Spojrzał na San* No ale no... *smutnie wyglądał*
[22:19:59] Lori!San Marino : *wycelowała w blok, przed którym nikt nie stał i też strzeliła* ...
[22:20:59] * Austria MG mówi: Strzały z pistoletu Lori błyszczały na srebrno, zaś te z pistoletu Jazza bardziej przypominały klasyczną amunicję rewolwerową. Oczywiście, rozbijacie blok za blokiem, tworząc sobie przejście.
[22:21:44] @ Spaz!Meksyk : *odkleił się, cudownym sposobem wciąż w całości, i pacnął na glebę* Uch-
[22:24:46] @ Jazz!Turcja : *strzela dalej*
[22:25:35] * Austria MG mówi: Chwilę Wam to zajęło, ale po kilku kolejnych blokach błysnęło Wam w oczy światło. Wyjście? A może tylko przejście?
[22:25:58] @ Jazz!Irlandia : Zgaście tę żarówkę, błagam... *zasłania oczy*
[22:26:38] Spaz!Sebo : *Skoro da się przejść, to przechodzi. Niezbyt to mądre, noale~*
[22:26:48] Lori!Transylwania : *zmrużyła oczy i sama wyciągnęła pistolet, strzeliła do bloku*
[22:26:54] @ Spaz!Meksyk : *podniósł się, unikając śmigających mu nad łbem pocisków* Ach- *światłość! Czy jednak nie przetrwał zderzenia czołowego ze ścianą?*
[22:27:22] Spaz!Sebo : *W sensie niezbyt mądre tak się pchać jako pierwszy*
[22:27:42] @ Jazz!Turcja : *no to kica w tamtą stronę do wyjścia*
[22:28:20] @ Spaz!Meksyk : *ale za to bardzo spazowe, a Meks podreptał zaraz za czerwonym kompanem*
[22:29:21] Lori!San Marino : *poszła za nimi*
[22:29:35] @ Jazz!Irlandia : *podczepił się do Sani i tak oto zyskał przewodnika w świecie, który jasnością nie pozwalał się oglądać*
[22:29:51] Lori!Transylwania : * dobra, poszła za resztą*
[22:31:17] * Austria MG mówi: Otoczyło Was światło... Jasno, jak cholera, ale zaraz się rozeszło. Wychodzicie jakby ze skały, a przed Wami... trawa. Trawiaste podłoże prowadzi przed Was, po lewej las, po prawej las, tylko niebo jakieś takie... purpurowe? Przed Wami zaś siedzi sobie kobieta, wyglądająca jak człowiek, ale ma afro ma łbie. I pali fajkę wodną, po czym wypuszcza z ust kółka dymu~
[22:33:22] @ Jazz!Turcja : ....Turecka fajka wodna? I pali ją kobieta w afro?....
[22:34:00] @ Jazz!Irlandia : *ma za przewodnika San, Turka za komentatora, czego chcieć więcej?*
[22:34:31] @ Spaz!Meksyk : *przystanął, coby, nie daj borze, nie wpaść jeszcze na kobiecinę*
[22:34:32] Spaz!Sebo : *No to podchodzi do kobiety* Ciao, bella~ *Mało go obchodzi, czy ona bella, czy nie bella, zawsze lepiej miło zacząć znajomość*
[22:35:08] * Austria MG mówi: Kobieta tak spojrzała na Sebcia.. Wypuściła dym na bok. "Cześć mały~".
[22:36:13] @ Spaz!Meksyk : *podąża wiernie za Sebobebo* C;
[22:37:37] @ Jazz!Turcja : Co tutaj robisz, kobieto, sama na polanie?
[22:37:53] Spaz!Sebo : Nie taki ja zaraz mały, jak się panience wydaje~ *Uśmiech*
[22:38:17] @ Jazz!Irlandia : *zerknął na sytuację jednak* ...waa?
[22:38:30] Lori!Transylwania : *zerka na kobietę.*
[22:39:05] * Austria MG mówi: Jest możliwość, by ją ominąć, ona siedzi na kilku niedużych grzybkach. Za nią kręci się kilka żółwi w purpurowych skorupach, wielkości dużego psa. Kręcą się to w jedną, to w drugą stronę. Zaś wracając do kobiety, ta spojrzała na pozostałych, co podeszli. "Relaksuję się~" - odparła Turkowi i nagle puściła kółko dymu w jego stronę. A że dym definitywnie nie był legalny w Waszym świecie, to Turkowi świat zamigotał kolorystycznie, a gdy chciał iść w lewo, to poszedł w prawo.
[22:41:01] @ Spaz!Meksyk : *grzybki, dymki, faza, taka sytuacja. Zerka na żółwiki* Wygodne pewno te grzybki.
[22:41:03] @ Jazz!Turcja : *próbował jakoś zyskać równowagę* CO jest?.... Ja żadnego LSD nie brałem ani innych narkotyków...
[22:41:32] @ Jazz!Irlandia : Kac nie jest zaraźliwy. *dorzucił, bo może*
[22:42:10] @ Spaz!Meksyk : *wyjątkowo to nie przez Meksia ludziom się świat kręci* :3
[22:42:37] * Austria MG mówi: "Wygodne" - kobieta uśmiechnęła się i zaciągnęła się znowu, puszczając kółka w bok, jakoś tak na ścieżkę, gdzie moglibyście ją ominąć.
[22:42:51] Spaz!Sebo : *Typowe Spazowe zachowanie, tyka żółwia i zobaczymy, co się stanie*
[22:43:40] Lori!San Marino : *idzie pomału i ogarnia, co się dzieje*
[22:44:04] Lori!Transylwania : *Cofa się nieco i idzie w stronę tej ścieżki. Zerka na Irka i Sebcia*
[22:44:34] * Austria MG mówi: Sebciu, żółw się odwrócił do Ciebie i nagle ugryzł Cię w rękę. Auć~~ San i Transia szły obok siebie i jakoś tak obie oberwały dymem. Tyyle kolorów na raz przed oczyma!
[22:44:35] @ Jazz!Turcja : *Ukucnął i próbuje jakoś dojść do reszty, ale coś mu się kierunki mylą ciągle* Wy jesteście na lewo czy na prawo w końcu?
[22:44:56] @ Spaz!Meksyk : *jemu fazy niestraszne* A można by usiąść obok i zdegustować? .w.
[22:45:11] Lori!Transylwania : * nie pierwszy raz nie ostatni ;-; już raz miała fazy przez Meksia*
[22:45:22] @ Jazz!Irlandia : *kombinuje, jak tu się wydostać stąd, cos mu się nie podoba. Zastrzygł uszami*
[22:45:32] Spaz!Sebo : Au! *Odskoczył od żółwia, trzymając się za ugryzioną rękę*
[22:46:22] Lori!San Marino : Ou... Ale kolorowo ^^
[22:46:51] * Austria MG mówi: Turku, to Ci po chwili przechodzi. Sebciu, żółw zaczął krążyć wokół Ciebie, raczej nie ma dobrych zamiarów. Kobieta spojrzała na Meksia. "Hm... nie." - odparła i ponownie się zaciągnęła.
[22:48:08] @ Spaz!Meksyk : Nie? Jakże to tak, wszystkie grzybki dla siebie? *zmarkotniał nieco i odchyliwszy głowę w tył, spojrzał na pozostałych* ...Ale faza. o :
[22:48:09] @ Jazz!Turcja : Ten dym to narkotyk! *juz przestało i spojrzał na dziewczyny. Odciągnął je od tego dymu jakoś*....*Starał się odciągnąć*
[22:49:23] @ Jazz!Irlandia : Kac, narkotyki.... Panie, za co? *z dala od dymu, z dala od dymu*
[22:49:44] Lori!San Marino : *dla niej fazy to nowość, nie ogarnia totalnie*
[22:50:00] Lori!Transylwania : *cofnęła się, czując czyjś chwyt i usiadła. Przymknęła oczy*
[22:50:04] * Austria MG mówi: Tylko ostatecznie kobieta dmuchnęła w Meksia. Masz, skosztuj tej fazy. W tym momencie Turek przeciągnął dziewczyny dalej, a tu jeden z żółwi się nimi zainteresował. Dziewczynom też to powoli przechodzi.
[22:50:16] Spaz!Sebo : *Próbuje uciekać od żółwia, czyli rozpędził się w stronę ścieżki*
[22:51:19] @ Jazz!Turcja : *Turek spojrzał za siebie prosto na żółwia*
[22:51:49] @ Spaz!Meksyk : ...Aahaha- @__@ *o panie, dzień jak co dzień. Zrobił niezgrabny piruecik i poleciał na glebę, machając łapkami* KOLORKIIIII.
[22:52:00] @ Jazz!Irlandia : *hm, a żeby tak żółwiowi kopa sprzedać, naskoczyć na niego... strzelić? Coś się da?* ...nah. *nie będzie ryzykował*
[22:52:47] Lori!San Marino : *otrząsnęła się* O r-rany, to było dziwne... *zerk na żółwia* Śliczny zwierzak~
[22:53:22] * Austria MG mówi: Sebek POLECIAAAŁ! Przemknął tak między żółwiami i pobiegł dalej, prawie wypadając w przepaść. Jego ścieżka urywa się nagle, widzi trzy metry w dół jedną ścieżkę i dziwnie lewitującą ścieżkę metr nad sobą. Którędy pójdzie?
[22:53:44] * Austria MG mówi: Żółw idzie do Turka, mrużąc ślepia. Zamierza go ugryźć~

[22:54:13] @ Spaz!Meksyk : *toczy się radośnie*
[22:54:39] @ Jazz!Irlandia : *bo te żółwie to wampiry. Syl, no offence*
[22:55:38] Lori!Transylwania : *i’m not even mad*
[22:55:44] @ Jazz!Turcja : *wyciągnął broń* Ani kroku dalej *groźnie*
[22:55:57] Lori!Transylwania : * Dobra, uspokoiła się to wstała, patrzy na żółwie*
[22:56:50] * Austria MG mówi: Przechodzi Ci, Meksiu. Kobieta tylko pali i patrzy się na Ciebie. Turku, żółw się nie przejął i podchodzi, jest już bardzo blisko. Rozdziawił paszczę~
[22:57:03] Spaz!Sebo : Hmm... *Zeskoczył na tą na dole*
[22:57:16] @ Spaz!Meksyk : *przemyślawszy swoje życie, poturlał się miedzy żółwiami*
[22:57:18] @ Jazz!Irlandia : *raz królikowi i tak dalej. Skoczył na żółwia przy Turku*
[22:57:26] @ Jazz!Turcja : *No to strzelił :< *
[22:58:07] * Austria MG mówi: Dziewczyny tylko widzą, jak Irek tąpnął na żółwia, po czym zaraz dostał w klatę pociskiem od Turka. Zabolało, ale... nie krwawi.
[22:58:49] @ Jazz!Irlandia : *padł i nie ogarnia* ...kac morderca...
[22:58:51] Lori!Transylwania : *Drgnęła i patrzy na nich. Wzięła łapkę San* ...musimy stąd uciekać. Wszyscy.
[22:58:56] * Austria MG mówi: Sebciu, zeskoczyłeś na dół i widzisz tylko trzy humanoidalne jaszczurki w kapeluszach i frakach, co chodzą sobie z herbatą i jakby ze sobą rozmawiają. Spacerują sobie.
[22:59:13] @ Spaz!Meksyk : *toczy się jak kula z Indiany Dżąsa*
[22:59:24] * Austria MG mówi: Meksiu zaś legł między dwoma żółwiami, aż idą do niego.
[22:59:54] Lori!San Marino : Łatwo mówić... co mamy zrobić?
[23:00:16] Spaz!Sebo : *Wyglądają na przyjazne, ale na wszelki wypadek upewnia się, czy nadal ma pistolet w łapce*
[23:00:20] @ Jazz!Irlandia : *próbuje się podnieść jakoś*
[23:00:37] @ Jazz!Turcja : ....NIE właź w linię strzału, Irek *bo on zawału dostał* Wiecie... Te zwierzęta chyba chcą nas zabić, więc no…
[23:00:38] @ Spaz!Meksyk : *podniósł łeb, rozejrzał się, ŻÓŁWIE* Eee, to nie mój przystanek! *toczy się dalej*
[23:01:49] Lori!Transylwania : ...wiecie co... Biegiem! * zarządziła i sama ruszyła ścieżką*
[23:02:31] * Austria MG mówi: Masz, masz, wszyscy mają swoją broń przy sobie. Żółw idzie za Meksiem. c: Jeszcze dwa. Ogólnie są jeszcze 3 żółwie na tej ścieżce. Irku, podnosisz się.
[23:02:32] @ Jazz!Irlandia : *odwrót taktyczny. No cóż, jak się nie ma co się lubi...*
[23:03:03] Lori!San Marino : *strzeliła do żółwia, który ścigał Meksia*
[23:03:09] @ Jazz!Turcja : *no to strzela w jednego z żółwi, które gonią Meksa*
[23:03:21] * Austria MG mówi: Brawo dla Sani, żółw się schował w skorupę i ani myśli wyjść~
[23:03:28] @ Spaz!Meksyk : *toczy się i strzela w żółwie, Matrix jebanany*
[23:04:03] * Austria MG mówi: Meksiu skasował kolejnego żółwia~ Jeszcze jeden jest. c:
[23:04:31] Lori!Transylwania : *teoretycznie pobiegła ścieżką, ignorując żółwie*
[23:04:47] @ Jazz!Irlandia : *biegnie z innymi*
[23:05:23] * Austria MG mówi: No to... Transiu i wszyscy za Transią. Jedna ścieżka dwa metry pod Wami, druga unosi się metr nad Wami. Na tej pierwszej stoi Sebciu i patrzy przed siebie. Co robicie?
[23:06:00] @ Jazz!Irlandia : Góra, dół? *rozgląd*
[23:06:28] @ Spaz!Meksyk : *toczy się majestatycznie tam, gdzie wcześniej polazł Seb*
[23:06:51] * Austria MG mówi: Sebciu, obok Ciebie zeskoczył Meksiu.
[23:06:54] Spaz!Sebo : *Idzie w stronę jaszczurów, może mu nic nie zrobią*
[23:07:11] Lori!Transylwania : *skacze w dół*
[23:07:44] * Austria MG mówi: Przykro mi, Sebciu. Jak podszedłeś bliżej jednego z kapeluszników, to ten spojrzał na Ciebie. Nagle z jego filiżanki wyszło coś, co plunęło w Ciebie kwasem. Auć~~
[23:07:57] @ Spaz!Meksyk : *JEB* No hej! *podnosi się z ziemi, NADAL CAŁY*
[23:08:02] * Austria MG mówi: Transia wylądowała obok Meksa i widzi, co się dzieje z Sebciem.
[23:08:16] @ Jazz!Irlandia : *a z góry widać?*
[23:08:37] * Austria MG mówi: Powiedzmy, że widać jeszcze ten fragment.
[23:08:57] Lori!Transylwania : *coś zauważyła, to odruchowo podniosła broń*
[23:09:01] Lori!San Marino : *skoczyła za Transią*
[23:09:16] @ Jazz!Turcja : *podąża za Transią*
[23:09:39] @ Jazz!Irlandia : *to i była okazja zobaczyć* No ja do kwasu schodzić dobrowolnie nie będę, za cenne futro mam... *wszyscy poszli na dół i dylemat. A, co tam...*
[23:09:40] @ Spaz!Meksyk : *filiżanka obcy! ;-;* D: *szczela w kapelusznika* OSZ TY!
[23:09:41] * Austria MG mówi: No to na górze został tylko Iru c; I wszyscy widzą, że jaszczury raczej nie są przychylne Sebciowi, co ten właśnie do nich podszedł.
[23:10:00] @ Jazz!Irlandia : *a on skoczył na górę*
[23:10:22] Spaz!Sebo : Aaaaa! *Odskakuje do tyłu* Koniec, już nie będę taki dobry! *Strzela na ślepo w stronę jaszczurów*
[23:11:04] * Austria MG mówi: Jednak na jednego jaszczura trzeba po trzy strzały, żeby padł, to też jak na razie koalicja Sebcia, Meksa i jak mniemam, Transi, skasowała dopiero jednego osobnika.
[23:11:23] * Austria MG mówi: Irciu, wskoczyłeś, ale widzisz w oddali więcej wędrujących żółwi. c:

[23:11:50] Lori!San Marino : *strzela do stworów* ...
[23:12:00] @ Jazz!Irlandia : *jeśli ma jeszcze taką możliwość, będzie do nich strzelał. Łatwo skóry nie sprzeda*
[23:12:33] Lori!Transylwania : *żeby nie było, strzela i do innych jaszczurów*
[23:13:05] @ Spaz!Meksyk : *szczela jak Dżejms Bąd*
[23:13:13] * Austria MG mówi: A na spokojnie, Irku, generalnie naboje Wam się nie kończą, całkiem jak w filmach akcji. Widzisz za tymi żółwiami coś błyszczącego na ziemi, Irku. Dziewczyny, jak widzę, powzięły za zadanie usunąć z drogi kulturalne potwory.
[23:13:47] @ Jazz!Irlandia : *ooooh, shiny~* Hę? *podchodzi i patrzy, co to tam było*
[23:14:23] * Austria MG mówi: Monety, Irku. Całe trzy srebrne monety, na każdej jest wymalowana wartość "jeden".
[23:14:33] @ Spaz!Meksyk : *rzuca się i szczela, dziko drąc paszczę*
[23:14:36] @ Jazz!Turcja : *no to on pomaga dziewczynom*
[23:15:16] @ Jazz!Irlandia : *jeśli jeszcze jest tam jeleń, znaczy że znalazł własne stare funty* Przydadzą się, ale... *kieszeni nie ma, gdzie on je schowa?*
[23:15:50] Spaz!Sebo : *Sebuś bez przerwy strzela*
[23:16:43] Lori!Transylwania : *oczywiście patrzy, gdzie strzela*
[23:16:44] * Austria MG mówi: Może masz jakiś mały plecaczek, Irku? // Pozostała grupo, usunęliście chodzącą przeszkodę. Dróżka ciągnie się dalej, widzicie tam stojący DUŻY kapelusz, rondlem do góry.
[23:17:43] @ Jazz!Turcja : *Turek podszedł do kapelusza*
[23:18:43] Lori!Transylwania : *idzie tuż za Turkiem, nie chowając broni*
[23:19:02] @ Spaz!Meksyk : *idzie, znaczy toczy się jak dzika pralka w stronę kapelusza. No świstoklik jak nic*
[23:19:06] @ Jazz!Irlandia : *może się coś znajdzie. To schował monety do plecaka. Idzie dalej?*
[23:19:38] * Austria MG mówi: Kapelusz jest tak wysoki, jak Wy. Ale oczywiście jesteście w stanie na niego wskoczyć. Zaś nad nim... Pojawił się kot. Ni z tego, ni z owego. I po chwili zniknął. I po chwili znów się pojawił...
[23:20:43] * Austria MG mówi: Irciu, idziesz, idziesz i widzisz przed sobą ścianę skalną. Ścieżka schodzi w dół, dalej w jaskinię w tej skale. Zauważasz, że nad Tobą zaś lewituje sobie platforma, a nad nią coś jest~

[23:20:58] @ Spaz!Meksyk : *pierdyknął w kapelusz. I wcale go nie przeteleportowało do Vielokonta. Lipa*
[23:21:55] Lori!San Marino : Kicia?
[23:21:56] Spaz!Sebo : *No to wskoczył na kapelusz, skoro może*
[23:22:09] @ Jazz!Irlandia : *kica sobie zielony królik, a tu znowu dylematy* A, wskoczę. *jak powiedział, tak zrobił*
[23:22:25] @ Jazz!Turcja : Ten kot... Nie wyglądał podejrzanie, nie? Nic a nic?
[23:22:44] Lori!Transylwania : Wyglądał. *nadal trzymie broń, ale nie strzela*
[23:23:15] * Austria MG mówi: Sebciu stanął sobie na rondlu kapelusza. Spojrzał w środek kapelutka i dostrzegł, że jest to ciemny tunel, który wylatuje na polanę niżej. Kot znów zniknął, a po kilku sekundach się pojawił, lekko ruszając ogonem, ale jakby Was nie dostrzegał.
[23:24:03] * Austria MG mówi: Irciu wskoczył na platformę. A tu proszę, skrzynka, ale taka inna, drewniana.

[23:24:31] Spaz!Sebo : Ej, tu się da wejść~ *Zaciesz. Zanurkował do tunelu w kapeluszu*
[23:24:42] @ Spaz!Meksyk : *wdrapal sie na gore, do swego Sebeusza*
[23:24:44] @ Jazz!Irlandia : *skrzynka, skrzynka drzewniana, w środku sęk... bo i sęki były, nie?* A tu co? *obwąchuje skrzynkę*
[23:25:30] Lori!Transylwania : *.... to wskoczyła za chłopakami prosto do tunelu*
[23:25:40] @ Jazz!Turcja : No i pobiegł... Eh *no wskoczył do kapelusza*
[23:28:09] * Austria MG mówi: Od wąchania wiele nie przyjdzie, Irku. Możesz skrzynkę otworzyć. Zaś trzy króliki upadły na miękką trawę i zauważyły przed nimi... Dość wysoką polanę, kapelusz "kończył się" tak ze trzy metry w górę. Gdy podeszli kilka kroków, sufit podniósł się, a ich oczom ukazał się diament. I to DUŻY diament, lewitujący bezwładnie na wysokości pięciu metrów.
[23:28:41] @ Jazz!Irlandia : *to próbuje jakoś się do środka skrzynki dostać*
[23:29:28] @ Spaz!Meksyk : *boziu, co tu się czyni*
[23:29:39] * Austria MG mówi: Otworzyłeś bez problemu. Zauważasz nakładkę, a przy niej jest karteczka, by to nałożyć na lufę od rewolweru.
[23:30:06] Lori!Transylwania : *wstała i podeszła... o ja...*
[23:30:10] @ Jazz!Irlandia : Tłumik czy turbo? *głośno myśli, ale zastosował się do instrukcji*
[23:30:57] Spaz!Sebo : Ale wielki~ Ciekawe, czy dosięgnę~ *Użył podwójnego skoku i próbuje dotknąć diamentu*
[23:31:09] * Austria MG mówi: Grupo, diament diamentem, a przed Wami też ścieżka prowadzi prosto. Widzicie też lewitującą sobie marchewkę, dalej ścieżka wchodzi do jaskini skalnej, a przy tym wejściu kręci się taka żółtawa dwunożna jaszczurka, uśmiechnięta od ucha do ucha.
[23:31:44] * Austria MG mówi: Irku, jak nie wypróbujesz strzału, to wiedział nie będziesz. Sebciu, klepnąłeś go tylko w ściankę.

[23:32:11] @ Jazz!Turcja : Tamam... To za co się bierzemy?
[23:32:53] @ Jazz!Irlandia : *wycelował gdzieś w bok, mając nadzieję, że nikomu nic tym nie zrobi*
[23:33:08] * Austria MG mówi: Irku, strzeliłeś soplem lodu. c:
[23:33:30] @ Spaz!Meksyk : *zerka na diament* Ciekawe czy dużo warty. O: *spoziera na jaszczura i marchew. Marchew!*
[23:33:57] @ Jazz!Irlandia : *mam tę moc, mam tę moc~ A tak serio, da się gdzieś tą ścieżką czy trzeba wrócić?*
[23:34:00] Spaz!Sebo : *I nagle stracił zainteresowanie diamentem, bo tam jest MARCHEWKA.*
[23:34:25] Lori!Transylwania : *...MARCHEWKA! Ale tylko biegnie*
[23:34:45] * Austria MG mówi: Tak jak mówiłam, ścieżka, na której poprzednio byłeś, Irku, schodzi łagodnie w dół i wchodzi do jaskini w skale.
[23:35:14] @ Jazz!Irlandia : *prawda, moje niedopatrzenie. Tak więc podąża tąże ścieżynką do celu*
[23:35:16] @ Spaz!Meksyk : *zdobędzie marchew pierwszy! >C*
[23:36:19] Spaz!Sebo : *Biegnie!*
[23:37:16] * Austria MG mówi: Sebciu będzie pierwszy.
[23:38:20] * Austria MG mówi: Irciu, po wejściu do jaskini ścieżka dalej schodzi w dół, a na niej stoi dwoje jaszczurów w kapeluszach i rozmawiają, sącząc to coś z filiżanek. Widzisz, że nad Tobą w ścianie skalnej są zielone bloki.

[23:38:57] Lori!Transylwania : *to się po prostu wywróciła*
[23:39:10] @ Jazz!Irlandia : *napadły go myśli egzystencjonalne na temat, po co tu te bloki?*
[23:39:16] @ Spaz!Meksyk : *jebutnął Sebkowi pod nogi, bo się we własne zaplątał*
[23:39:57] @ Jazz!Turcja : *a on pobiegł do diademu*
[23:40:44] Spaz!Sebo : *Yay, zdobył marchewkę!*
[23:40:54] * Austria MG mówi: Mniemam, że do diamentu, Turciu. Cóż, podskakujesz, możesz go klepnąć dłonią, ale to jakby nie chciało go ruszyć.
[23:41:45] @ Jazz!Irlandia : *dobra, dość myślenia. Strzelił w jeden z bloków*
[23:42:00] * Austria MG mówi: Nic, Irku. Zero reakcji.
[23:42:23] @ Jazz!Irlandia : Ehh... *próbuje przejść niezauważony koło jaszczurek*
[23:43:14] * Austria MG mówi: ... no nie. Jaszczury spojrzały na Ciebie ze zdziwieniem, jeden tylko wystawił, jakby od niechcenia, swoją filiżankę, z której nagle w Ciebie chlapnął kwas.
[23:44:07] Lori!Transylwania : *wstała i strzeliła, chyba w kierunku diamentu*
[23:44:23] @ Jazz!Turcja : *próbuje ruszyć*
[23:44:30] @ Jazz!Irlandia : *zaklął, po czym strzelił w kierunku jaszczura*
[23:44:44] Spaz!Sebo : *Regeneruje hp*
[23:44:48] @ Spaz!Meksyk : *turla się wokół Seba* >C
[23:44:51] * Austria MG mówi: Pum! Na Transię spadło sześć małych, błyszczących, czerwonawych diamentów~~
[23:45:58] Lori!Transylwania : ... *łapie parę kawałków* ...zawsze to coś~
[23:46:14] * Austria MG mówi: I tak oto jaszczura pokrył mróz. Zamarł, bidulek. Drugi się zakłopotał, poprawiając kapelusz i też chlapnął w kierunku Irka kwasem.
[23:46:41] @ Jazz!Irlandia : *próbuje uniknąć kwasu i w drugiego też strzela*
[23:46:56] @ Jazz!Turcja : *próbuje zabrać diament*
[23:47:06] * Austria MG mówi: Co nie złapała Transia, to inni mogą wziąć oczywiście. I też macie wejście do jaskini.
[23:47:37] * Austria MG mówi: Bez problemu, Irku, drugiego też zamroziłeś.

[23:47:41] Lori!Transylwania : *spakowała co mogła, strzeliła znów, wzięła garść i poszła w kierunku jaskini*
[23:48:28] @ Jazz!Irlandia : *spierdziela jak najdalej od jaszczurek*
[23:48:37] @ Spaz!Meksyk : *przetoczył się po diamencikach. Hajs hajs hajs*
[23:49:06] @ Jazz!Turcja : *ale Turek chce zabrać ten piękny wielki biały diament ;-;*
[23:49:08] Spaz!Sebo : *Czeka na Meksia, żeby tak sam na tej łące nie został*
[23:49:51] * Austria MG mówi: Irku, dalej ścieżka lekko jeszcze opadła w dół i prowadzi już w jaskini. Jakimś cudem w niej widzisz. Tutaj wędrują trzy żółte, dość wesołe i przede wszystkim gołe jaszczurki.
[23:50:06] @ Spaz!Meksyk : *Seb go kocha, więc wciągnął diaxy jak odkurzacz, powstał i podreptał do niego*
[23:50:34] Lori!Transylwania : * hajs hajs bejbe~ i idzie do zejścia do jaskini*
[23:50:42] @ Jazz!Irlandia : *gołe czy nie, nie chce mieć z nimi nic wspólnego*
[23:51:05] * Austria MG mówi: Transiu, Twoja żółta jaszczurka aż się szerzej uśmiechnęła, jak Cię ujrzała. Zatarła łapki, machając ogonem.
[23:52:12] * Austria MG mówi: To może być trudne, Irku. Zaś jak spojrzałeś za siebie, zauważyłeś w skałę wmontowany szary blok z gwiazdką.

[23:52:13] Spaz!Sebo : *To idą z Meksiem w stronę jaskini*
[23:52:15] Lori!Transylwania : *podniosła broń* Cofnij się.
[23:52:37] @ Jazz!Irlandia : *podlazł do tego z gwiazdką i pacnął go łapką*
[23:53:03] @ Jazz!Turcja : *to dorwał część kryształków i podbiegł do reszty*
[23:53:04] @ Spaz!Meksyk : *pod rękę, jak zakochane nastolatki*
[23:53:24] * Austria MG mówi: Od pacania łapką nic się nie stanie, Irku. // Jaszczur ani myśli się cofnąć. Wręcz idzie do Ciebie.
[23:53:28] Spaz!Sebo : *A mogą i tak*
[23:53:44] @ Jazz!Turcja : *czyli do Transi. Stanął obok* Jaszczurka tutaj idzie...
[23:54:06] Lori!Transylwania : *to strzeliła. nie podejdzie blisko. Strzela bez przerwy*
[23:54:30] @ Jazz!Turcja : *to strzela w jaszczura też.*
[23:54:58] @ Spaz!Meksyk : *to bierze Seba pod łapę i sruuu, leci do jaskini jak Cullen po moczopędnym piwie*
[23:56:11] Spaz!Sebo : *Są barykadą biegnącą z prędkością światła XD*
[23:56:23] * Austria MG mówi: BUM! Jaszczur się spalił w miejscu. Wchodzicie, a tuż po wejściu widzicie drewnianą skrzynkę. Znaczy ci spokojniejsi widzą, bo para Spazów pobiegła do środka i wpadła od razu na platformę, co ich wyrzuciła 15 metrów do góry. Wskoczyli w ten sposób na most linowy.
[23:57:19] @ Spaz!Meksyk : *LECĘ TAK NICZYM PTAK*
[23:57:24] @ Jazz!Irlandia : Znowu mam strzelić? *wsteczny i strzela z jakiejś odległości*
[23:57:59] @ Spaz!Meksyk : *gotta go fast*
[23:58:23] * Austria MG mówi: Sople nic nie robią, Irku. A tylko jeden z jaszczurów Cię zauważył i idzie wesoło do Ciebie.
[23:58:35] @ Jazz!Turcja : *spojrzał na skrzynkę* Kto otwiera?
[23:58:39] Spaz!Sebo : *No i są na moście*
[23:59:03] Lori!Transylwania : Ja. *otwarła oczywiście skrzynię*
[23:59:14] @ Spaz!Meksyk : *leci jak Batman*
[23:59:27] * Austria MG mówi: Widzisz czerwoną nakładę na swój pistolet, Transiu i również instrukcję, jak to zamontować.
[23:59:34] @ Spaz!Meksyk : Sonic może się schować. XD
[23:59:45] * Austria MG mówi: Meksiu, Sebciu, stoicie na moście linowym. W lewo, czy w prawo?
[00:00:09] Spaz!Sebo : Tak, my jesteśmy lepsi~ *Zaciesz*
[00:00:17] @ Jazz!Irlandia : Stój cholero! *do jaszczurki* Stój, bo strzelę!
[00:00:29] @ Spaz!Meksyk : *zerka w dół* Ej, bo tam coś było. :C
[00:01:02] Lori!Transylwania : …Ou niezłe, ładne~ *nałożyła i próbuje*
[00:01:16] * Austria MG mówi: Jaszczur się zaśmiał i biegnie w Twoją stronę, szykując swoje gadzie łapki do walki.
[00:01:26] Spaz!Sebo : To już nieważne, nie mamy jak wrócić. W lewo, czy w prawo?
[00:01:35] * Austria MG mówi: Oby Transia strzeliła w kierunku innym, niż Turek, bo właśnie ma w rękach miotacz ognia.
[00:02:10] @ Jazz!Turcja : *odsuw* Uważaj z tym ogniem.
[00:02:56] @ Jazz!Irlandia : *ostrzegał! Strzelił w jaszczurkę*
[00:03:12] Lori!Transylwania : ...Ale bajer. Podoba mi się. *spoko, w braciszka by nie celowała~* Chodźmy dalej.
[00:03:39] * Austria MG mówi: No i masz lodową rzeźbę z jaszczurki podczas biegu.
[00:03:53] @ Jazz!Turcja : Evet. *idzie za nią*
[00:04:04] @ Spaz!Meksyk : *idzie jak Korwin przykazał*
[00:04:18] @ Jazz!Irlandia : *zdjął na chwilę tę nakładkę i w gwiazdę znów strzelił, ale teraz normalniej*
[00:04:58] * Austria MG mówi: Więc tak, Turku, Transiu, widzicie przed sobą niebieską trampolinę, a po lewej szary blok z gwiazdką wmontowany w ścianę skalną.
[00:05:22] Lori!Transylwania : ...Ja bym skoczyła. *zerk na Sadıka*
[00:05:27] @ Jazz!Turcja : Ja to rozwalę. *i strzelił w blok z gwiazdą*
[00:06:14] * Austria MG mówi: Meksiu, Sebciu, idziecie w prawo i wchodzicie na ścieżkę skalną znowu. Widzicie tabliczkę z napisem "EXIT", za Wami na wysokości dwóch metrów jest jaskinia, a obok Was biały królik przy ladzie, podrzucający monetę.
[00:06:44] Lori!Transylwania : *patrzy co uzyska Sadık* ...wiesz, braciszku, i tak spotkamy się później. *uśmiech i wskoczyła na trampolinę*
[00:06:52] * Austria MG mówi: Zarówno Irek jak i Turek rozwalili bloki. Irku, coś się błyszczy na ziemi. Turku, widzisz lewitujący... kawałek tortu. A wróć, dwa kawałki tortu.
[00:07:12] Spaz!Sebo : *Poszedłby do wyjścia, ale zastanawia go ten królik*
[00:07:16] * Austria MG mówi: Transiu, poleciałaś wysoko, wskoczyłaś na most linowy. W lewo, czy w prawo?
[00:07:16] @ Jazz!Turcja : Tort... *jak zaczarowany idzie do tortu*
[00:07:19] @ Jazz!Irlandia : *zerka na błyszczące* Znowu monety?
[00:08:00] * Austria MG mówi: Proszę, Turku, tort jakby dla Ciebie~ Irku, tak, dwie monety o wartości jeden.
[00:08:18] @ Jazz!Turcja : *no to zaczął jeść <333333*
[00:08:44] @ Spaz!Meksyk : O, więcej hajsu. *skwitował obecność białego królika, drapiąc się po głowie* Bierzemy po dobroci czy od razu strzelać?
[00:08:59] Lori!Transylwania : *Prawo, prawo*
[00:09:02] @ Jazz!Irlandia : Może nie złoto, ale co ja wybredzam... *schował monety do plecaka*
[00:09:03] * Austria MG mówi: Ten biały królik ma przy sobie tabliczkę z liczbą "10". Turciu, tort czekoladowy, smacznego~
[00:09:20] * Austria MG mówi: Transiu, dołączasz do Meksia i Sebcia.

[00:09:53] @ Jazz!Turcja : *je <3333333333333333333333333333333 Musicie dać Turkowi radość*
[00:10:22] Lori!Transylwania : ...O, hej. *uśmiech do Meksia i Sebcia i zerka na królika* A ten tu czego?
[00:10:32] * Austria MG mówi: Iru, nic więcej tu nie ma. Tylko ścieżka, gdzie ten żółty jaszczur już się rozmroził i dołączył do pozostałej dwójki jaszczurów.
[00:10:41] @ Spaz!Meksyk : Dobry. *oparł się o ladę* Fajny masz hajs. C^:
[00:11:13] * Austria MG mówi: Królik złapał monetę i spojrzał na Meksia. "Witaj. Chciałbyś kupić tajne przejście?"
[00:11:13] Spaz!Sebo : *Obserwuje poczynania Meksia*
[00:12:21] @ Jazz!Irlandia : *szkoda. No a skoro się roztopił, a nie ma innej drogi, to trzeba było założyć nakładkę, strzelać do jaszczurek i przejść między nimi jak będą zamrożone*
[00:12:23] @ Spaz!Meksyk : Tak na własność? ;0 Mógłbym organizować tam wycieczki i zdzierać hajsy ze zwiedzających. Mów dalej.
[00:13:06] Lori!Transylwania : ....Eee, to ja podziękuję. *cofnęła się*
[00:13:26] @ Jazz!Turcja : *zjadł.... szczęśliwy poszedł na trampolinę, mając całą buzię w czekoladzie*
[00:14:20] * Austria MG mówi: "Jednorazowe przejście, oczywiście." - odparł królikowaty. Irku, przeszedłeś bez problemu i widzisz koniec ścieżki. Możesz zeskoczyć dwa metry w dół, tam stoi sobie Sebcio i Transia. Turku, wskoczyłeś na most linowy. Lewo, czy prawo?
[00:14:57] @ Jazz!Irlandia : *idzie do krewnych i znajomych królika*
[00:15:00] @ Jazz!Turcja : *wszyscy szli w prawo, to ja idę w lewo*
[00:15:10] @ Spaz!Meksyk : D: To ja miałem zdzierać hajs! I; Ile bierzesz?
[00:15:41] Lori!Transylwania : *mogę się wrócić?*
[00:16:13] * Austria MG mówi: Turku idziesz dłuższą chwilę, aż odnajdujesz... Jeden niebieski diament~ // "Dziesięć monet srebrnych lub dwie złote." - królik rzekł i spojrzał na Irka.
[00:16:33] @ Jazz!Turcja : * *^* strzelił w diament*
[00:16:52] * Austria MG mówi: Jeden mały diament, Turku, więc go tylko przesunąłeś. Możesz go zabrać~
[00:17:11] Lori!Transylwania : *cofie się i idzie w kierunku, gdzie poszedł Turek*
[00:17:16] @ Jazz!Turcja : *zabrał! Coś jeszcze tutaj jest? Patrzy*
[00:17:20] @ Spaz!Meksyk : ... *sprawdza kieszenie, których nie ma* A co powiesz na mój autograf?
[00:17:40] @ Jazz!Irlandia : *jakiś biały królik się na niego gapi* Co jest?
[00:17:51] Spaz!Sebo : *Rozbawiony tą całą sytuacją*
[00:18:45] * Austria MG mówi: Nie, nic więcej. Transia do Ciebie przyszła, Turku. // "Nie. Nie wyraziłem się jasno?" - królik wrócił do Meksa.
[00:19:02] @ Spaz!Meksyk : *NIE POMAGASZ, SEBCIU XD Bo zaraz przerobię cię na pasztet i sprzedam za dziesięć hajsów*
[00:19:28] @ Jazz!Turcja : *spojrzał na Transię* Tu nic nie ma... To chyba pójdę w prawo.
[00:19:43] Lori!Transylwania : …żadnego przejścia?
[00:19:53] @ Spaz!Meksyk : *zerknął na Irka* Yy... E... Da pan dziesięć monet potrzebującemu? D:
[00:20:05] Spaz!Sebo : *Trzeba było nie jeść tych diamentów*
[00:20:12] @ Jazz!Turcja : Nie.
[00:21:02] @ Spaz!Meksyk : *toć nie jadł, do plecaka wsadził za pomocą minecraftowej magii zbierania rzeczy poprzez wchodzenie na nie!*
[00:21:15] @ Jazz!Irlandia : *próbuje policzyć, ile miał* Dziesięciu nie mam na pewno...
[00:21:25] Lori!Transylwania : ....To chodźmy. *westchnęła*
[00:21:42] * Austria MG mówi: Królik ziewnął i się przeciągnął.
[00:22:41] @ Spaz!Meksyk : No to trochę słabo. D: Nie spuści pan trochę z ceny, panie biały? Pan spojrzy, jakaś zniżka na niepełnosprawnego umysłowo? *zgarnął Seba ramieniem*
[00:22:54] @ Jazz!Turcja : *idzie do reszty* Co się dzieje?
[00:23:30] @ Spaz!Meksyk : *cojapiszę.jpg*
[00:24:13] Spaz!Sebo : Ej! *Nazwano go niepełnosprawnym umysłowo*
[00:25:33] * Austria MG mówi: Turku, Transiu, widzicie zgromadzenie koło białego królika, a obok ścieżkę, przy której jest tabliczka z napisem "Exit" // "Żadnych zniżek. Dziesięć monet albo spadajcie." - odparł królik i odsunął Meksa od siebie.
[00:26:14] Lori!Transylwania : ..... *to Transia poszła prosto na ścieżkę*
[00:26:38] @ Spaz!Meksyk : *podrapał się po lbie* Uwaga, ludu, zbiórka na mistyczne wrota do Narni. Dawać hajs.
[00:26:56] @ Jazz!Irlandia : Tobie? Chyba żartujesz...
[00:27:26] @ Jazz!Turcja : Em... A mogą być diamenty>?
[00:27:52] @ Spaz!Meksyk : Wątpisz w moje czyste intencje? Są czyste jak hera, koka, hasz, LSD łza!
[00:28:16] * Austria MG mówi: "Nie mogą być" - oparł królik.
[00:29:09] @ Jazz!Turcja : Czyli niebieski diament się nie przyda. Ani czerwony. Eh...
[00:29:16] @ Jazz!Irlandia : Skąd pewność, że wyjdzie?
[00:29:20] * Austria MG mówi: Transiu, podeszłaś do ściany na końcu tej jaskini. Spojrzałaś w górę w tym samym momencie świat Ci zafalował. Ty już się obudzisz normalna w salonie. Reszta zauważa, że na końcu ścieżki Transia się rozpłynęła w powietrzu.
[00:29:59] @ Spaz!Meksyk : Kijowe diamentasy, nie ma z nich hajsu.
[00:30:07] @ Jazz!Turcja : Trans? *podszedł do miejsca gdzie stała Trans*
[00:30:26] @ Jazz!Irlandia : *zerk w stronę Transiowego miejsca pobytu* Hę?
[00:31:02] * Austria MG mówi: Gratulacje dla Turka, też rozpłynął się w powietrzu, obudzi się w salonie.
[00:31:26] @ Jazz!Turcja : *A mam diamencik? ;-; * *budzi się w końcu*
[00:31:34] Spaz!Sebo : *Też poszedł za nimi, bo tak jakoś dziwnie znikają*
[00:31:38] @ Jazz!Irlandia : *polazł za nimi, może nic mu nie będzie*
[00:31:51] Transylwania : *otwarła oczka i zamrugała. Nie rozumie, o co chodzi* ....
[00:32:03] @ Spaz!Meksyk : Dobra, kij, wykopię sobie własne tajne przejście. *machnął łapskiem na białasa*
[00:32:15] @ Spaz!Meksyk : Zdzierca. :c
[00:33:07] @ Spaz!Meksyk : *a on jest Sonic zmutowany z Need for speed, więc wleciał do tej jaskini na pełnym gazie : D*
[00:33:29] * Austria MG mówi: A zatem... wszyscy się budzicie cali i zdrowi w salonie. Brawo.
[00:34:15] Spaz!Sebo : *I nagle jest w salonie. Sprawdza łapkami, czy ma królicze uszy*
[00:34:32] * Austria MG mówi: Transiu, masz na szyi rzemyk, a na nim uwiązany czerwony diamencik. Turku, Ty trzymasz w dłoni niebieski diament. Niestety, w tym świecie są one ze szkła.
[00:35:31] @ Jazz!Turcja : *ma diamencik... co z tego, że ze szkła?*
[00:35:56] Transylwania : *pomacała, coś ma na szyi, to zerknęła* ... ee, ładne toto nawet~
[00:38:04] @ Spaz!Meksyk : *TEŻ CHCE COŚ DOSTAĆ D8*
[00:38:19] * Austria MG mówi: Meks, dostałeś marchewkę.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach