Ucieczka na czterech łapach (MG: Austria)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Ucieczka na czterech łapach (MG: Austria)

Pisanie by Austria on Nie Gru 13, 2015 12:22 am

[You must be registered and logged in to see this image.]

Udział wzięli: Berlin, Celt, Finlandia, Grenlandia, Kanada, Kornwalia, Liechtenstein, Meksyk, San Marino, Syberia
Przeżyli wszyscy

[20:05:38] * Austria MG mówi: Miau... miau... miau... Słyszycie miauczenie dochodzące ze strony kuchni.
[20:05:50] Kanada : Kotek? *podniósł się i idzie w tamtą stronę*
[20:06:15] San Marino : *przyszła więc* Buonasera tutti~
[20:06:51] Berlin : O, Rod, wyglądasz normalnie c: *I zaraz się wychyliła w stronę kuchni, bo coś tak miauczy.* ...Kto zostawił kota?
[20:07:32] @ Celt : Kot...? *może to Starożytka?*
[20:07:42] @ Meksyk : *zerknął na Roda* Buenos dias. Chcesz z nami zapewnić oparcie ścianie?
[20:08:07] Kornwalia : *i się w sumie nie dowiedział, czy Kanada pytał na serio. Czyli pewnie nie. I wydaje mu się, czy jakiegoś kota przywiało? Odruchowo rozejrzał się za wrończykiem, ale ten przecież z nim nie przyleciał* Chyba tak, chłodno to przyszedł do ciepłego.
[20:08:22] Berlin : Stanowimy ścienną grupę wsparcia. *Dorzuciła z baardzo poważną miną*
[20:09:55] @ Austria : Przed chwilą ja jej dawałem swoje diabelskie wsparcie. *zerknął w kierunku kuchni* U. Znowu jakieś kocisko nam przywiało? Och... Marie, servus.
[20:11:05] * Austria MG mówi: Kanado, widzisz grupkę kociąt pozostawionych pod drzwiami od ogrodu. Od strony dworu, więc pewnie im zimno, a drzwi otworzyć nie umieją, są tylko kotami.
[20:11:29] @ Meksyk : Dobrze, że ktoś o ją dba, gdy mnie nie ma, si. Przypomnij mi, żebym ci za troskę dał order z ziemniaka, si? *dopiero jakoś zwrócił uwagę na kota, jak tak wszyscy się jarają*
[20:11:44] @ Celt : *zerknął w stronę San* Haló. *bo refleks i własne przemyślenia o kotach*
[20:12:12] Kanada : O nie! *przerażony tym bestialstwem zaraz otwiera by wytulić koteły*
[20:12:16] San Marino : *klapła w fotelu i ogarnia, co się dzieje*
[20:13:13] Kornwalia : *lekko się uśmiechnął do San po czym spojrzał w stronę kuchni, bo Kanada tak krzyknął, może wypadałoby podejść... To i wstał z tym zamiarem*
[20:13:32] Grenlandia : *i dotarł pod budynek, słyszy miauczenie. Poszedł więc tam i zobaczył Kanadę.* Aluu, Matthew. Twoje kotki?
[20:14:22] Berlin : Z ziemniaka? :|
[20:14:25] * Austria MG mówi: Kicie zaraz wbiegły do kuchni i okrążyły Kanadę. Miau, miau, miau~ Przylgnęły do niego, on ciepły jest.
[20:14:48] @ Austria : ...szanuj ziemniaki, Ed. *powiedział to śmiertelnie poważnie!*
[20:15:54] @ Celt : *upił herbaty. W końcu co złego może być w kotach?*
[20:17:11] Kanada : *zaraz ukląkł i wszystkie ultulił. Jak są jeszcze małe* Zaraz dam wam mleczka. *jak już duże* Och, zaraz was nakarmię.
[20:17:40] * Austria MG mówi: To kocięta, prawdopodobnie porzucone przez matkę, Mat.
[20:18:24] Kornwalia : *zerknął do kuchni* Ale ich tutaj, okociło się kilka kotek na raz…? *skinął głową Grenkowi i podszedł do nich*
[20:19:44] Kanada : *O BIEDACTWA!* Zaraz wam dam... o, Kornwalio, mógłbyś podgrzać trochę mleka?
[20:20:17] San Marino : *rozejrzała się, szuka źródła tego miauczenia*
[20:20:57] Kornwalia : Ym, wątpię by takie powinny pić. Prędzej kotka by się przydała... *pogłaskał jednego* Nie było żadnej na dworze?
[20:21:25] * Austria MG mówi: Nie było... a kotki tak na Was dziwnie patrzą. Część pobiegła do salonu i rozgląda się z zaciekawieniem.
[20:22:17] @ Celt : *zerknął na kociaki, które tak nagle pojawiły się w salonie*
[20:22:41] Grenlandia : *odskinął Kornowi i patrzy na kocięta. Urocze maluchy*
[20:22:53] Berlin : *Spojrzała na zwierzątka* ...Ojej. Kotki ;u;
[20:22:59] Berlin : *Odkrywczo*
[20:23:53] @ Meksyk : Na ciebie mogę się wykosztować i poświęcić jednego. *wzruszył ramionami i zerknął ku drzwiom*
[20:24:56] Kanada : *głaska kotki, a te uciekają* Może tylko potrzebowały ciepła?
[20:24:57] @ Austria : Nie poświęcaj, świadomość by mnie zabiła. *patrzy na koty, szczerze zdziwiony*
[20:25:20] San Marino : Kotki~ *podeszła do nich ostrożnie* Skąd one tutaj?
[20:25:23] * Austria MG mówi: Miau, miau... To miauczenie jest hipnotyzujące. Aż się od tego kręci w głowie!
[20:26:21] Kanada : *Kanada nie ma silnej woli przy tej puchatej słodkości. Opada mu głowa na pierś*
[20:27:26] Kornwalia : Raczej na pewno go potrzebowały, może nawet by koc przynieść? *przysiadł, bo tak jakoś dziwnie mu się zrobiło i raczej po ten koc nie dojdzie. Głaska jedną kulkę dalej.*
[20:27:54] @ Celt : *odstawił herbatę na bok. Tak... na wszelki wypadek*
[20:28:18] Grenlandia : *wziął jednego kociaka na ręce i usiadł* No już, nie miaucz tyle. *głasia*
[20:29:03] San Marino : *uklękła przy zwierzakach* Jakie wy słodkie~
[20:29:49] @ Austria : Mhh… za głośno. *zmrużył oczy i zasłonił uszy, kucając*
[20:30:28] Berlin : Koty z Czarnobyla, czy co?... *mruknęła i zasłoniła uszy. W łebku się kręci, to usiadła*
[20:30:46] @ Meksyk : To już wiem czym cię w razie czego szantażować. .>. *mruknął do siebie i zamrugał kilkakroć* Eh? *zerka zdezorientowany na koty*
[20:34:45] * Austria MG mówi: Na chwilę odebrało Wam ostrość widzenia, po barwach jednak zauważacie, że świat się zmienia.
[20:34:50] * Austria MG mówi dalej: Znajdujecie się w pokoju... Wydaje się on Wam duży, jakby był zamieszkiwany przez giganta jakiegoś. Jest tu proste łóżko w kącie, po drugiej stronie pokoju regał, na półkach którego stoi wiele figurek. Na środku stoi stolik z nęcąco pachnącym pieczonym kurczakiem. Z tego pokoju jest jedno wyjście, jedne drzwi, zamknięte na klamkę. Przy drzwiach stoi fotel. W czas, gdy się rozglądacie, każdy zauważa pozostałych. Nie są ludźmi. Mają uszy, łapki, błyszczące futerko i ruchliwy ogon. Każdy jest kotem. Każdy może wybrać kocią rasę dla siebie.

[20:37:05] Grenlandia : *Grenlandia nie ma własnych kotów, więc Nanoq jest podobny do norweskiego leśnego. Jest cały brązowy i tylko prawe uszko ma czarne. Rozgląda się i widzi, że wszędzie są tylko koty. A co z państwami?* ... *zerknął w dół na siebie. Podniósł łapkę do góry. Pisnął i odskoczył* Co to ma być?!
[20:37:20] @ Celt : *w takim razie został rudym - oczywiście - dachowcem z nieco dłuższym futrem* *rozgląda się, coś by chciał powiedzieć, tylko... I dlaczego zawsze co najmniej raz w tygodniu musi dziać się coś dziwnego?!*
[20:37:57] Kanada : *Kanada jest tym przeuroczym kotkiem na swoim avku. Miauknął zdziwiony i zaczął mruczeć, podziwiając się* Jaki ja jestem śliczny!
[20:38:54] San Marino : *rozejrzała się z nieogarem* Co tu robi tyle kotów? *sama przypomina dachowca, rudo-biały mały kotek*
[20:39:48] @ Austria : *Rod jest kotem europejskim długowłosym maści jasnobrązowej. Ale jeszcze o tym nie wie. Otworzył ślepia leniwie i rozejrzał się. Koty... tak dużo kotów, cóż to jest?*
[20:40:05] Kanada : *obraca się i cóż, kotki z natury są śliczne!*
[20:40:27] Berlin : *Panie, panowie, przed Wami rasowa kotka rasy german rex. Bielutka, oczka niebieskie, figurka modeleczki. Spróbowała poprawić okulary... Ale nie ma okularów! @.@ pacnęła się tylko łapką w nos. Na szyi ma wstążeczkę, białą z czerwonymi paskami u góry i dołu oraz przywieszką w kształcie niedźwiedzia.* ...Ktoś mi coś wrzucił dzisiaj do kawy?
[20:40:53] Kornwalia : *to został rudym cornish rexem~* ... *rozgląda się, coś... duży ten pokój, rozejrzał się po innych. Koty? Cooo... Siedzi i próbuje też siebie ogarnąć. Został również kotem? Jak to...? I się dziwić, że uciekał przed Rodem przebranym za tego diabła, skoro tu się takie rzeczy dzieją!*
[20:41:33] @ Meksyk : *Meks nie ma błyszczącego futerka, bo ewoluował w sfinksa* *rozejrzał się. Spojrzał na innych. Potem w dół* Dios! *miauknął i z wrażenia przysiadł na tyłku*
[20:42:21] Grenlandia : Nie podoba mi się to. *potrząsnął łepkiem. Spojrzał na Kanadę. Ten jak zwykle w swoim świecie. Przecież to tragedia, że są kotami*
[20:43:38] @ Austria : Eva...? Ed...? Marie…? *czyż to kraje? Aż położył uszy po sobie*
[20:44:19] Kanada : Gren! Czy jestem śliczny? *podbiegł do niego z uradowanym pyszczkiem. Kocha wszystkie futerkowe, nic nie poradzisz!*
[20:45:44] San Marino : *zaśmiała się, choć to nie był wesoły śmiech* Stwierdzam oficjalnie, że mamy przechlapane. *podeszła ostrożnie do Roda, testując chodzenie na czterech łapach*
[20:45:48] @ Celt : *zerk po towarzystwie, a następnie po otoczeniu* Jak się dobrze postaramy, może stąd wyjdziemy i najdziemy coś lub kogoś, żeby nas przywrócił do poprzednich postaci...
[20:47:08] @ Meksyk : *przestępuje z łapy na łapę* Czuję się nagi. 8C
[20:47:14] * Austria MG mówi: Finek jest z Wami i też jest kotem. Właśnie się obudził pod tym stolikiem. Finku, jakiej rasy jesteś? c:
[20:47:19] Kornwalia : *nie, tu chyba nie da się nic logicznie wyjaśnić i powiedzieć.* Wyjść? *zerk na ojca i na drzwi...* Zamknięte chyba s-… *urwał, bo… on czuje mięsko? Jeszcze tak ładnie nic nie czuł D: *
[20:48:04] @ Austria : … *dzięki, Meksiu. teraz i on się czuje nagi :c Przeszedł pod stolik i usiadł, patrząc w kierunku blatu. Jedzenie...* ...Panie Ranaldzie, a jak pan zamierza tego dokonać?
[20:48:04] @ Celt : *podreptał do drzwi* ... *zerk na fotel*
[20:48:30] Grenlandia : Emh... *popatrzył na Kanadę* Chyba tak, jak to kot, nie? *rozgląda się dookoła* Ważniejsze raczej dlaczego jesteśmy kotami.
[20:48:31] Finlandia : *ma białe futerko i przyklapnięte uszki, oczy zaś są ogromne, przypomina nieco szkockiego zwisłouchego z jego charakterystyczną miną "zjem Twoją duszę", jednakże ma dłuższe włoski, jest zwisłouchy, ale chyba nie szkocki...*
[20:48:34] Berlin : *Poruszyła uszkami. Ale fajnie! I ma ogon! Chociaż w tym momencie jest bez ubranka i nie czuje się dobrze ;_; *
[20:50:10] Berlin : ...Ja to głodna jestem. *Bo strasznie wyraźnie teraz czuje wszystkie zapachy. I coś jej pachnie jedzeniem. Z kuchni pachnie :<*
[20:50:25] Kanada : Och... racja! *usiadł, zastanawiając się. Nagi? On może być! Nie widzieliście co robił jak był mały!*
[20:50:32] San Marino : *zupełnie odruchowo polizała łapkę i "myje się" za uchem* ...O mamciu...
[20:51:26] Kornwalia : *drepta za tatem... Tyle, że pierwszy wskoczył na fotel, a raczej... spróbował, bo by na niego wejść to ostatecznie się podciągnął. W sumie... Z tej wysokości lepiej widać mięsko na talerzu, korci to i to bardzo, ale... drzwi obok też są i na czym teraz bardziej skupić uwagę...? trudne.*
[20:52:15] @ Meksyk : *nie ma futra, jest w gorszym położeniu*
[20:52:18] @ Celt : *brak ubrania to ostatnia rzecz, z której byłby niezadowolony. Przeciwnie* Choćby tak, że mam zamiar jakoś te drzwi otworzyć. *hyc na fotel za Kornem. Miał ochotę dać mu łapą w łeb, ale jak chłopak głodny... Idzie dalej, bliżej klamki* [20:52:22] * Austria MG mówi: Nie, Berciu, nie z kuchni, ze stołu. Nawet nie wiesz, gdzie tu jest kuchnia c:
[20:53:07] Kanada : *spojrzał w górę* W sumie, Gren, może coś zjemy?
[20:53:21] * Austria MG mówi: Kornuś, Celtuś, aby dostać się do klamki z fotela, trzeba skoczyć.
[20:53:36] Grenlandia : Chodź, trzeba stąd jakoś wyjść. *miauknął do Kanady, ale sam zaraz spojrzał do góry* Zjeść? *poniuchał* W sumie, czemu nie.
[20:54:37] San Marino : *niucha* Jedzonko... Nyaaa~ *potrząsnęła główką i podbiegła do Roda* Uda nam się zmienić, prawda?
[20:55:03] @ Celt : *idzie tak, żeby z dobrego miejsca się na tę klamkę zasadzić. Najwyżej wyrżnie pyskiem o nią albo o podłogę ostatecznie* Raz się żyje. *przeprowadził "kocie obliczenia odległości", po czym skoczył, mając nadzieje, że mu się uda*
[20:55:57] Kornwalia : *przecież mają kudełki, jedni więcej, inni mniej ale zawsze, więc po co ubranie... no, może nie licząc Meksyku, on ni ma futerka* ... *spojrzał na ojca i trochę się ogarnął, idzie za nim, ale na samej górze, przy krawędzi, to już usiadł. A tete skoczył... Nu. On poczeka* ... *patrzy na efekty*
[20:57:08] @ Meksyk : *machnął nerwowo ogonem, podniósł się i poczłapał tam gdzie pozostali*
[20:57:58] Finlandia : *zaczął iść w stronę stoliczka, pomyślał, że może ściągnąć obrus i wszystko spadnie na nich, a jak spadnie jedzenie, to można dorwać*
[20:58:32] Kanada : *rozmyśla* Może przez krzesło? Ja podsadzę ciebie na krzesło, a potem jakoś wejdziemy na stół!
[20:59:43] * Austria MG mówi: Ale na stoliczku nie ma obrusa właśnie :c A zapach nęci. Poza tym Celt skoczył tak, że złapał się co najwyżej przednimi łapami tej klamki.
[20:59:44] Grenlandia : Skoro jesteśmy kotami, to spróbujemy się wdrapać *machnął ogonkiem i podszedł do krzesła, spojrzał w górę* Strasznie duże. *zauważył jeszcze jakiegoś kota*
[21:00:17] @ Celt : *znaczy, zawisł na tej klamce?*
[21:00:20] Berlin : *Ale żarcie :< Zaczęła się rozglądać* Wie ktoś, co tak pachnie? *oblizała pyszczek odruchowo*
[21:00:41] @ Austria : Km... tak. Z pewnością... *rzekł ostrożnie, chciałby pocieszyć Sani, ale sam wątpi we własne słowa. * Wskakujemy, pani? *patrzy na blat cały czas, głodny jest :v *
[21:01:15] Berlin : *A po nodze od stołu da się wdrapać, jak pazurki się wbije?*
[21:01:17] * Austria MG mówi: Dokładnie, Celtu. Choć zaraz zjechałeś po niej, naciskając ją. Jaką minę ma kot, który doznaje poślizgu?
[21:01:47] * Austria MG mówi: na siłę się da, Berciu, ale, hej, jesteście kotami. Potraficie wskakiwać na stoły~

[21:02:15] Kanada : Ej! Może razem spróbujemy? *spojrzał po kotach... mogą zrobić most! A ten kto wejdzie na krzesło, wskoczy na stół i zepchnie jedzonko...*
[21:02:44] @ Celt : *...jak kot sr***cy, ale bardziej*
[21:03:17] Grenlandia : *pazurki na wierzch i próbuje wdrapać się na krzesło* Chodź, Matthew.
[21:03:50] Finlandia : *a on zaś przypuszcza kicający atak na stół, tylko czemu on musi być kotem niskopodłogowym?!*
[21:03:58] Berlin : ...Ktoś też wskakuje na ten stół? *Naszykowała się do skoku*
[21:04:40] Kanada : *Kandzia ma zgrabne nogi i sprężysty koteł. Cofnął się trochę, namierzył odległość i... szczęściu nie szkodzi pomagać! Skoczył!*
[21:05:04] Kornwalia : ...Udało się? *wgap na ojca z góry po czym sięga łapą do drzwi też, trochę się kiwając, bo jednak musiał się wychylić*
[21:05:30] @ Meksyk : *mury graniczne przekracza, to i na stół wskoczy*
[21:06:36] @ Celt : *skoro ją nacisnął, to pewnie i otworzył, ale kto wie* Nie wiem...
[21:07:37] San Marino : Możemy spróbować... *nie dość, ze kot, to jeszcze mały kot. Szanse ma bardzo małe*
[21:07:53] Grenlandia : *a on się wdrapuje na krzesło, a z krzesła już próbuje wskoczyć na stół*
[21:07:55] Kornwalia : ... *dlatego też tak sięga łapą do nich. Jakby to jeszcze miało coś dać, ale może jak się lekko otworzyły, to otworzy jakimś cudem bardziej? Jednak za mocno się wychylił i majestatycznie zleciał*
[21:08:09] Berlin : * >:| Zaryzykowała i fru, skoczyła na ten stół.*
[21:09:46] * Austria MG mówi: To Lili jest też z Wami, też jest kotem, rasę może sobie wybrać. Zaiste, Celt drzwi otworzył, lekko uchylił. Uderzyło w niego chłodne powietrze, tak samo w Kornwalię. Kto zaś próbuje wskoczyć na stół, temu się udaje.
[21:11:00] San Marino : *odwróciła się do drzwi* Ej, a co tam jest? *podbiegła i zerka za drzwi*
[21:11:04] @ Celt : *spadł na podłogę ostatecznie. I Korn też. Podszedł do niego, tycnął lekko łapą* W porządku?
[21:11:40] @ Austria : *skoro inni wskakiwali, to on też. I podszedł do tego kurczaka. Ach, pachnie wybornie~*
[21:11:49] Kanada : HA! *szczęśliwy podchodzi* Ale... czy powinniśmy go jeść?
[21:12:08] Liechtenstein : *mały kotek puchaty i kremowy rasy munchkin <rasa kotków o krótkich łapkach, puchate> z wstążeczką różową na szyi wszedł cichutko do salonu i rozejrzał się. Usiadła sobie i miauknęła cicho*
[21:12:17] Grenlandia : *podszedł do jedzonka i poniuchał* Znalezione nie kradzione. *odparł Kanadzie*
[21:12:33] Kanada : Nie, a co jak nam zaszkodzi?
[21:13:00] @ Meksyk : *O kurczę! Też podbiegł bliżej* Dios, wygląda przeapetycznie.
[21:14:33] Kornwalia : *w sumie w pierwszym momencie to się zdziwił, bo co się stało, ale... wylądował na tych tak zwanych czterech łapach. Spojrzał na ojca* Ayse, w porządku. *wstał i otrzepał się, poczuł powietrze* Udało ci się...! *mimo wszystko entuzjazm i wciska nos w szczelinę*
[21:14:48] Grenlandia : Pachnie dobrze, nie powinno zaszkodzić. *g prawda, może* *polizał kurczaka*
[21:15:44] Kanada : *wolał jednak zejść i nie jeść. Może znajdzie coś bardziej odpowiedniego dla kota. Zeskoczył i idzie do drzwi*
[21:16:33] @ Celt : *tym razem pacnął Korna po łbie* Przytniesz sobie jeszcze ten nos. *i sam próbuje łapą bardziej te drzwi uchylić, zaczepiając też pazurami*
[21:16:54] Berlin : CCCCCC: *żarcieżarcieżarcieżarcieżarcie*
[21:18:24] Grenlandia : *a on ugryzł i zjadł kawałek. Po czym spojrzał za Kanadą* Gdzie idziesz, Matthew?
[21:18:49] Kornwalia : *odsunął się zaraz skoro został pacnięty* ...Jak się głowa by zmieściła, to reszta też. *zaśmiał się cicho, ale teraz daje działać tacie*
[21:19:05] Kanada : Nie ufam temu jedzeniu! *krzyknął z ziemi*
[21:20:19] Grenlandia : *w sumie zjadł kawałek, to zeskoczył sobie na dół i dołączył do Kanady* Innego nie ma.
[21:20:31] Kanada : Są drzwi. Może za nimi coś jest?
[21:20:43] Liechtenstein : *wstała i zaczęła szukać innych kotków*
[21:22:53] * Austria MG mówi: Za drzwiami jest ciemny korytarz, jakby przedpokój, do którego wbiegła właśnie Lili. Widzicie poza Waszymi jeszcze dwa inne drzwi, jedne uchylone. Widać też trzecie drzwi, ewidentnie wyjściowe.
[21:23:25] @ Meksyk : *omnomnom*
[21:23:36] * Austria MG mówi: Grenku, ten kurczak jest bardzo ostry, teraz bardzo pilnie byś się czegoś napił :c
[21:24:41] * Austria MG mówi: Jeśli Meksiu go je, to też ma ostrość w pyszczku.

[21:24:43] @ Celt : *zerk na Korna* Idziemy dalej?
[21:24:53] @ Meksyk : *żre papryczki codziennie, plis*
[21:24:58] @ Austria : *widzi po mince Grenka, że chyba tego lepiej nie ruszać. Ale poniucha jeszcze* ...jak to smakuje?
[21:25:02] Liechtenstein : *biegła na krótkich łapkach, rozglądając się po pomieszczeniu* Miau~?
[21:25:14] * Austria MG mówi: To jest gorsze od papryczek w Twoim obecnym mniemaniu.
[21:25:28] Kanada : *biegnie do drzwi… i włącza mu się zmysł eksploratora! Musi badać! Idzie do drzwi po lewej*
[21:25:29] @ Meksyk : *To tak się da?*
[21:25:37] Grenlandia : *oblizuje się po pyszczku ciągle i idzie za Kanadą.* Oby było. Chciałbym coś do picia.
[21:26:37] Finlandia : *idzie razem ze wszystkimi, bo, niestety, jest kotem niskich lotów*
[21:26:54] Kornwalia : *spojrzał za kotką, która poleciała, a później zerknął na innych, którzy też ruszyli.* Jasne. Tak swoją drogą, to ciekawe, gdzie jesteśmy… *ruszył, oglądając się za ojcem*
[21:28:20] San Marino : *pobiegła do tych uchylonych drzwi* ....
[21:28:59] @ Celt : *poszedł za Kornem i resztą* Mnie nie pytaj, chociaż też chciałbym wiedzieć.
[21:29:36] * Austria MG mówi: Kandziu, to były właśnie jedyne uchylone drzwi. Zauważasz tutaj zaś puste pomieszczenie, jedynie jest tu jedno okno i również uchylone. A przy nim od zewnętrznej strony znajduje się deska, jakby gdzieś prowadziła. Aha, Austria Wam zniknął.
[21:30:15] Kanada : *nie zauważył tego (zemsta!) i drepta do okna. Musi to sprawdzić!*
[21:30:26] @ Meksyk : *zmarszczył nosek w konfrontacji ze smakiem ostrzejszym, niż do jakiego przywykł. Nie chcąc jednak wyjść na słabeusza - wszakże ostry smak był jego wizytówką - udał, że po prostu mu nie smakuje* No, mamy inne rzeczy do roboty. *odsunął się, zeskoczył ze stołu, zerknął na drzwi*
[21:30:26] Finlandia : *zauważył brak charakterystycznego ślicznego futerka i nieco spanikował, zaczął biegać w kółko i potykać się o łapki*
[21:31:09] Kornwalia : *patrzy, kto gdzie pobiegł. Od jednych drzwi było czuć powietrzem, czyli wyjściowe. Podbiegł do nich i oparł się o nie łapkami. Tylko zamknięte* Wyjście, ale zamknięte... :c
[21:31:29] Liechtenstein : *wystraszona kotka zaczęła biec przed siebie by znaleźć jakieś inne kotki*
[21:32:17] @ Celt : *zerk na drzwi. Do klamki nie doskoczy raczej* A gdzieś nie było uchylonych innych? *chyba widział po drodze* Może tam pójdziemy?
[21:32:40] Grenlandia : *spojrzał za Matthew. On chciał tylko pić. Idzie jedyną drugą, czyli za nim. Może chociaż kałuża się znajdzie* Czekaj *do Matthew*
[21:33:24] Kornwalia : *spojrzał jeszcze na drzwi. Tak przykro* …No trudno. Były, to chodźmy. *zostawił drzwi w spokoju*
[21:34:40] @ Celt : *idzie więc do tamtych drzwi. Cóż, pokój jak pokój, ale okno wygląda zachęcająco, da się pewnie tamtędy wyjść*
[21:36:25] Kornwalia : *idzie i... o, okno. Nareszcie. Może uda się zorientować gdzie są? Ruszył spokojnie do tego okna~*
[21:37:30] @ Meksyk : *toczy się za Kanadą*
[21:37:38] Kanada : Okej... *poczekał i wolniej idzie*
[21:38:32] * Austria MG mówi: Zaiste, drzwi wyjściowe (na prawo) jak i drzwi na wprost były zamknięte. Okno w tym drugim pomieszczeniu było osadzone nad wyraz wysoko, a jak na złość nie było tu żadnych mebli. I co teraz?
[21:38:36] @ Celt : *próbuje wskoczyć jakoś na parapet* Może jak wyjdziemy, to się dowiemy, gdzie jesteśmy...
[21:38:49] * Austria MG mówi: Celtu obił się o ścianę P:
[21:40:31] Grenlandia : *dogonił go* Myślisz, że jest tam jakieś picie?
[21:41:08] Finlandia : *podtuptał do Lili, żeby być na podobnym poziomie*
[21:41:13] @ Celt : *dobra, trudno. To spadł, jakoś tak mu teraz dziwnie świat wygląda...*
[21:42:00] Kornwalia : Też myślę, że uda się dowiedzieć jak- *urwał, bo ojca poniosło trochę. Podszedł i przycupnął obok* W porządku..?
[21:42:03] Kanada : *raz się udało... teraz też da radę. Naprężył się i skok. Jest dużym kotem na długich nogach powinien dać radę!*
[21:42:21] @ Meksyk : *zerka na Kanadę, przystanął*
[21:42:44] Grenlandia : *próbuje skoczyć za Kanadą*
[21:43:26] @ Celt : Chyba tak... *aż przysiadł, macha lekko ogonem*
[21:43:59] Liechtenstein : *popatrzyła na Finka*
[21:44:45] @ Meksyk : *nie wiem gdzie skaczecie, ale ja też chcę*
[21:46:16] Finlandia : Chyba musimy wymyślić co innego niż skakanie... *podreptał z nóżki na nóżkę*
[21:46:19] Kornwalia : Mam nadzieję.. *patrzy na niego uważnie. Po czym krótko zerknął na poczynania innych. Westchnął w duchu* To bycie kotem na swój jakiś plus, wiesz? *tak trochę zagadnie póki inni próbują*
[21:47:14] @ Celt : Niby jaki? *trochę mu szumi we łbie, taki ma lekki nieogar na otoczenie*
[21:48:44] Kornwalia : Bo słabo pamiętam sytuacje, w których razem coś robiliśmy. A tu jednak trzeba pokombinować.
[21:49:49] @ Celt : *zerk na Korna z lekką konsternacją. A potem na okno* Jaka strategia?
[21:49:58] * Austria MG mówi: Sani Wam też zniknęła. Kanada również. Nikt, kto próbował doskoczyć do okna, nie dał rady. Wszyscy wciąż pod nim siedzicie.
[21:50:31] Liechtenstein : A jest coś ciekawego tam na górę? *spytała i usiadła sobie na podłodze*
[21:52:57] Kornwalia : *no co, on tak ma, czasem mu się na takie coś zbierze* ... *rozejrzał się, trochę daleko meble, a firany przy oknie nie ma? xD* ... *myśli i macha lekko ogonem* Na razie taka, że trzeba coś innego niż skok wymyślić. Bo raczej nikt nikomu z grzbietu nie skoczy… Albo przysunąć coś. *co by było naprawdę trudne, więc to i tak odpada. Takim to nawet tonem powiedział. Rozkminia dalej*
[21:53:13] Finlandia : Nie wiem, wygląda jakby skakali przez okno... *też usiadł, do podłogi ma bliżej*
[21:53:36] * Austria MG mówi: Nie ma właśnie, Kornuś. Mebli w tym pokoju też nie ma. Może to z poprzedniego pokoju jest coś do użytku?
[21:53:57] Liechtenstein : Ale tu jest ciepło i miło, a dywan jest puchaty. *powiedziała i podrapała się po uszku*
[21:54:44] @ Celt : Raczej nie przyniesiemy nic z innego pomieszczenia. *koty mało raczej mogą. Krzesła ni fotela nie przytargają*
[21:54:45] * Austria MG mówi: Zatem Syberia budzi się w tym pustym pomieszczeniu w ciele kota. Są tu wszyscy i wszyscy są kotami. Jest tu tylko okno i jest ono osadzone bardzo wysoko, za oknem o parapet oparto jakąś deskę.
[21:55:33] Syberia : *Zerka, na początku nie wie co się dzieje dopiero po chwili* Miau... aha.
[21:55:54] @ Meksyk : *Zgubiłam się*
[21:57:40] Grenlandia : *klapnął tyłkiem na podłogę* Za wysoko. *miauknął żałośnie*
[21:58:41] Liechtenstein : Mamy za małe łapki. *posmutniała trochę i położyła się na brzuchu*
[21:59:18] Syberia : *leży sobie leniwie* Jak bym miała wódki, to bym pomyślała...
[21:59:51] Kornwalia : Wiem, tato.. *wstał i krąży pod oknem. Za wysoko, zdecydowanie.. Ale... może z rozbiegu? Nikt nie próbował…* Są ewentualnie jeszcze inne drzwi. *odszedł kawałek, podbiegł i hops, bo z miejsca to słaby wyskok, a z rozbiegu...? :<*
[22:00:54] @ Celt : *podrapał się za uchem* ... *nawet nie skomentuje poczynań Korna, bo nie zdążył go powstrzymać*
[22:01:33] Finlandia : *zaczął jej po kociemu czyścić futerko*
[22:02:16] Liechtenstein : Głodna jestem. *powiedziała i spojrzała na niego*
[22:02:52] Syberia : *Zerka jak jest wysoki i zerka na deskę czy uda się jej wskoczyć*
[22:04:29] * Austria MG mówi: Syb, już z miejsca oceniasz, że się nie uda. A Korn tylko wrypał się na ścianę jakieś 20 cm poniżej parapetu. Cóż.
[22:04:46] Grenlandia : Inne drzwi są pozamykane. Jak je otworzymy?
[22:06:01] Kornwalia : *prawie, prawie o 20cm! Gren niech próbuje, jest większy xD* ... *spadł i tak siedzi. Trochę nieogarnia teraz, aż się musiał trochę otrzepać. Tak dziwnie.*
[22:08:05] Syberia : *Inaczej, idzie sobie powoli, szukając czegoś, gdzie może wskoczyć*
[22:08:19] @ Celt : *podszedł do Korna* Żyjesz? *przysiadł i zamiata ogonem podłogę*
[22:09:16] Grenlandia : *Gren już próbował i nie udało mu się. Nie wie co zrobić*
[22:09:18] Kornwalia : Ayse... Ale prawie się udało...! *mruży lekko oczy i ucho przekrzywione. W trakcie ogarniania się*
[22:09:58] Kornwalia : *z rozbiegu większego chyba nie próbował~*
[22:10:33] @ Celt : Może tam gdzie byliśmy jednak coś się tu da przynieść? *przechylił łeb, zastanawia się nad tym*
[22:11:31] Kornwalia : *podrapał się za uchem i myśli* Spróbować nie zaszkodzi.
[22:11:52] Grenlandia : Jesteśmy tylko kotami, jak mamy coś przynieść? *myśli co tam było* Może książki?
[22:12:25] * Austria MG mówi: Powiedzmy, Sybciu, że w przedsionku jest jakaś komoda oraz szafka na buty. To jest pierwsza rzecz, na którą możesz wskoczyć. Szkoda, że jest w innym pomieszczeniu, hm?
[22:13:18] @ Celt : *będzie przewodnikiem tej wyprawy* Chodźmy, przynajmniej spróbujemy.
[22:13:20] Syberia : *idzie sobie do tego pomieszczenia i przymierza, i wskakuje*
[22:14:50] Kornwalia : Można przesunąć? *przechylił głowę patrząc na Grenka, ale zaraz się zerwał na słowa ojca* Jasne...! *i pohopsiał do drzwi. Trochę go poniosło, ale cóż, taki urok kotów jednak*
[22:15:55] Grenlandia : *to idzie za dwoma kotami* Z książkami nie powinno być problemów.
[22:16:41] * Austria MG mówi: No, Sybciu, wskoczyłaś. Nie ma na tej szafce nic, ale sięga ona do klamki drzwi wyjściowych. Od razu Ci powiem, że są one zamknięte na klucz. Widzisz na przeciwległej ścianie lustro, widzisz w nim siebie i swoje błyszczące futerko.
[22:16:57] @ Celt : *to sobie tak idą, idą do tamtego pomieszczenia...* No dobrze. I co teraz? *gap na książki*
[22:17:47] @ Meksyk : *żyje*
[22:17:55] Syberia : *przysiadła, liżąc swoją łapkę* ^L^
[22:19:15] Kornwalia : *wskoczył w sumie pierwszy chyba do pomieszczenia, ale jak już przyszło szukanie rzeczy, która ma pomóc, to się uspokoił i usiadł.*
[22:19:39] * Austria MG mówi: Na tym regale jest dokładnie trzydzieści sześć książek na trzech półkach. Obok regału niech stoi szafka nocna, by Wam było łatwiej, wcześniej jakoś jej nie dostrzegliście. Jeszcze zauważacie na łóżku, że jest tam poza dużą poduszką też mały jasiek.
[22:20:02] Liechtenstein : *leżała sobie na podłodze i patrzyła się za innymi kotkami*
[22:20:41] Syberia : *krąży po tej komodzie*
[22:20:48] @ Celt : *o, poduszki* Hm. To też może się przydać... *poszedł z zamiarem ściągnięcia jaśka z łóżka*
[22:21:11] Grenlandia : Musimy jakąś wyjąć i zanieść tam. Razem damy radę.
[22:22:35] Kornwalia : *spojrzał na jednego i drugiego. Tate się zajął poduszkami* To... my książki? *spojrzał na Grenka, po czym hops na szafkę i na najbliższą jej półkę*
[22:23:13] Finlandia : Może inni coś wymyślą, a my poczekamy aż wymyślą?
[22:24:59] Grenlandia : *spojrzał za Celtem, a potem na Korna* We dwójkę chyba damy radę. *skoczył za Kornem i próbuje jakoś łapkami wysunąć książkę*
[22:25:16] Syberia : *zerka po innych*
[22:25:18] Liechtenstein : Tak, poczekamy. *powiedziała i przeturlała się na plecki, i leżała sobie bez większego celu*
[22:25:31] * Austria MG mówi: Sybciu, możesz spróbować odsunąć szufladę, jeśli chcesz. Celtu ściągnął podsuszki, a Kornijczyk wskoczył na półkę. Książki nie są ciasto poukładane, da się zrzucić. A zrzucanie wszak jest kocią zabawą, czyż nie?
[22:27:10] Kornwalia : Sądzę, że tak. *patrzy jak to robi Grenek. Yh... książki... literatura... Tak brutalnie będzie ściągana, to boli. Ale zaczął pomagać Grenkowi. Zwłaszcza, że były luźno powsadzane to... w końcu jakąś na pewno poleciała*
[22:27:47] Finlandia : Oni chcą chyba zrobić drabinę z książek... Jak będą książki na dole, to pomożemy przenosić, o!
[22:28:14] Grenlandia : *machnął ogonem z zadowoleniem, kiedy książka spadła na podłogę i skoczył za nią* A teraz do tamtego pokoju.
[22:28:46] Liechtenstein : Dobra, pobawimy się nimi. *od razu wstała i popatrzyła na niego* Chodźmy tam.
[22:29:14] @ Celt : *z dumą na pysku trzyma jaśka za róg i czeka na pozostałych*
[22:30:40] Kornwalia : *spojrzał w dół za książką i Grenkiem.* Ayse... To czekaj... *kombinacje by zrzucić drugą po czym też zeskoczył. Pac książkę łapą, w pysk w sumie jej nie weźmie. To przesuwa łapą w bliżej nieokreślone kierunki, w sumie fajnie*
[22:30:56] Syberia : *macha łapką by otworzyć*
[22:31:50] Grenlandia : *zaczął pchać swoją książkę. To łapką, to łebkiem na zmianę. Trafił w ścianę. Potrząsnął łebkiem i książka w bok, i dalej*
[22:33:15] @ Celt : *idzie z nimi, ciągnąc swoją zdobycz*
[22:33:44] * Austria MG mówi: Otworzyłaś bez problemu, bowiem szuflada była pusta.
[22:34:45] Kornwalia : *paca i pcha książkę dalej, nawet jeśli to literatura to… miał jednak ubaw :c*
[22:36:31] Syberia : *wchodzi do szuflady*
[22:37:12] * Austria MG mówi: Kotki nie mają z tym problemu, pchają książki bardzo skutecznie. Syb weszła do szuflady, zauważa, że w jej zacienionym obszarze, tj na tyłach, znajduje się jednak coś.
[22:38:53] Syberia : *niuch, niuch* : o
[22:39:21] * Austria MG mówi: Plastik, Sybciu. To pachnie plastikiem.
[22:39:56] Grenlandia : *koci curling. Tak jest. Zawzięcie pcha tą książkę do sąsiedniego pokoju*
[22:40:35] Syberia : *Ble... ale mimo to podchodzi*
[22:42:01] @ Celt : *idzie z poduszką, po czym zostawia ją pod oknem* I co teraz?
[22:42:15] Liechtenstein : *podeszła ciekawo do miejsca, gdzie zauważyła książki i usiadła niedaleko, patrząc na resztę*
[22:43:24] Kornwalia : *dotarł z książką też pod okno i siadł przed nią, zadowolony z siebie*…Położyć je na siebie? I skoczyć na górę? *się uparł ze skakaniem*
[22:43:47] Grenlandia : *pokiwał łepkiem gdy już stanął obok Korna* Popieram ten pomysł.
[22:45:18] @ Celt : *nie on będzie pierwszy skakał, już wyrżnął raz nosem w ścianę*
[22:45:56] Finlandia : *poszedł za nią, a potem też zaczął toczyć książki*
[22:46:26] Liechtenstein : *trącała noskiem ksiązki i układała je w jednym miejscu*
[22:47:22] Kornwalia : To układamy~ *w sumie on może pierwszy skakać, żaden kłopot. To podsunął książkę mniej więcej na odpowiednią, według niego, odległość od okna. I na to dał poduszkę* c:
[22:47:50] Grenlandia : *on swoją książkę też dał skoro wszystko leżało już razem* To kto pierwszy próbuje?
[22:48:09] * Austria MG mówi: Sybciu, pachnie jak plastik, w dotyku jak plastik, ale za ciemno, by dowidzieć, co to jest. Ma to gładką strukturę, jak pudełko.
[22:51:12] Kornwalia : *pacnął "konstrukcję" łapką by sprawdzić czy się nie przewali od tego* Mogę ja, żaden kłopot. Chyba, że kto inny chce pierwszy? *patrzy na Grenka i na ojca*
[22:52:18] Grenlandia : No to spróbuj, ja będę za tobą. *poczeka aż Korn skoczy*
[22:56:02] @ Celt : Proszę bardzo, skaczcie. *mach, mach ogonem*
[22:56:43] Kornwalia : Dobra..~ *to się wycofał, musi mieć jednak jakiś rozbieg. Pobiegł, odbił się najmocniej jak umiał i hoops?*
[22:58:16] Grenlandia : *paczy*
[23:00:05] * Austria MG mówi: Widzicie, jak Korni zawisł przednimi łapkami na parapecie. Może da radę się wciągnąć? P:
[23:00:50] Liechtenstein : *usiadła obok jednej z książek i starała się ją otworzyć łapką*
[23:02:35] Kornwalia : *złapał się parapetu pazurkami, co z tego, że nic mu to prawie nie daje. Ale... tak wisi.* ...Prawie... Prawie! D: *drap, drap tylnymi nogami po ścianie, próbuje się tym wspomóc podczas podciągania, się stara!*
[23:02:42] Grenlandia : No dalej, dasz radę! *kibicuje Kornowi*
[23:03:20] Kornwalia : *Simba xD*
[23:03:48] Finlandia : *stara się podejść i podepchnąć go łebkiem*
[23:05:30] * Austria MG mówi: Finku, Korn jest za wysoko, nie sięgniesz. Ach, ten dźwięk pazurów o ścianę jest okrrrrrrrrropny! Ale jakoś... Hej, dało radę! Korni, widzisz za oknem, że jesteście na drugim piętrze, a decha prowadzi do jakiegoś domku na drzewie.
[23:05:54] * Austria MG mówi: Lili, to książka z nauką Freuda.

[23:07:35] Kornwalia : *wlazł, w pierwszej chwili nieogarnął. Tyle stresu!* …Udało się! *hops po parapecie, ale nie spadł...!* Tato, udało się! Gren, chodźcie...! *tyle entuzjazmu się włączyło*
[23:07:58] Grenlandia : No, to zrób mi miejsce. *większy to i on powinien doskoczyć. Zrobił więc rozbieg, i odbił się od podwyższenia*
[23:08:13] @ Celt : *powiedziałby "moja krew", ale... jednak nie* Brawo. *poczeka, aż Gren wskoczy*
[23:09:11] Kornwalia : *to i zaraz odsunął się by zrobić miejsce i czeka na nich~*
[23:09:33] Liechtenstein : *zaczęła sobie czytać książkę i machała co jakiś czas uszkami *
[23:09:44] * Austria MG mówi: Owszem, Grenku, było Ci łatwiej doskoczyć.
[23:15:03] Grenlandia : *to i wskoczył bez problemu. Zrobił miejsce Celtowi i zerknął za okno* Co to?
[23:15:17] @ Celt : *skoczył za Grenkiem*
[23:16:52] Kornwalia : *spojrzał również za okno* Domek? *wychylił się trochę i przystanął na desce* I trochę wysoko.
[23:19:14] * Austria MG mówi: Pozostałą Was piątka, w tym trójka byłą już na parapecie. Jak pisane było, okno jest uchylone, można wyjść. Jest piękna, słoneczna pogoda.
[23:20:21] @ Celt : *wychyl, niucha* Trzeba spróbować. *idzie powoli po desce*
[23:23:26] Kornwalia : *to ruszył powoli i ostrożnie w ślad za ojcem*
[23:24:27] Liechtenstein : *położyła się na książce i patrzyła na te duże koty*
[23:24:32] * Austria MG mówi: Choć deska na taką nie wyglądała, to jest bardzo stabilna. Idziecie w spokoju, możecie nawet iść jednocześnie, choć gęsiego.
[23:25:22] @ Celt : *zatrzymał się na chwilę, czekając na Korna. Rozgląda się w międzyczasie*
[23:26:00] * Austria MG mówi: Pod Wami, dwa piętra w dół, znajduje się dziecięcy plac zabaw. Piaskownica, zjeżdżalnia, huśtawki~
[23:28:08] Grenlandia : *idzie za nimi, zerkając w dół*
[23:28:36] Liechtenstein : *podeszła do okna i oparła się łapkami o ścianę patrząc na nie. Była za mała by wyskoczyć*
[23:29:14] * Austria MG mówi: Lili, jakbyś się rozpędziła i skorzystała z wyskoczni, którą tu zmontowano, to dałabyś radę.
[23:29:37] Kornwalia : *idzie spokojnie za ojcem, ale mimo wszystko mały dystans utrzymuje, bo jednak jest ich trzech.*
[23:30:45] Liechtenstein : *odeszła kawałek i spojrzała na wyskocznię. Przygotowała się i pobiegła na nią, starając się wyskoczyć*
[23:31:26] @ Celt : *to idzie dalej, jak już sobie popodziwiał okolicę. Długa ta deska?*
[23:32:53] * Austria MG mówi: Lili doskoczyła. Niedługa, Celtu, Ty już wchodzisz do domku. A w domku widzisz tylko coś w rodzaju kominka, ale ucharakteryzowanego na koci pysk. Otwarty, można do niego wejść.
[23:33:49] Liechtenstein : *złapała się parapetu małymi pazurkami i wdrapała się na niego. Widząc jak jest wysoko, usiadła sobie tylko na nim*
[23:35:18] @ Celt : *wlazł do domu... i aż przysiadł na widok kominka. Położył uszy po sobie i syknął na niego. Nie spodobał mu się projekt*
[23:35:47] Kornwalia : *wszedł do domku za ojcem i zerknął jeszcze za Grenkiem, tak dla pewności. I zaraz w oczy mu się rzuciło kominko-coś… Siadł obok i tak patrzy* ...
[23:36:27] Grenlandia : *wczłapał za nimi. Rozgląda się po domku* Dziwne to to.
[23:41:37] * Austria MG mówi: Drewniane toto, figura kociego pyska wyrzeźbiona w drewnie. Nic się nie dzieje kompletnie.
[23:42:35] @ Celt : *podszedł powoli do tego kociego pyska, usiadł przed i tycnął go łapą*
[23:43:54] Kornwalia : *został w tyle i bacznie obserwuje z tego małego dystansu*
[23:44:05] * Austria MG mówi: Dalej nic się nie dzieje.
[23:44:28] Finlandia : *stara się robić to, co wszyscy inni*
[23:45:17] Grenlandia : To rzeźba na naszą cześć. Znaczy, kotów. *myśli po kociemu*
[23:47:43] @ Celt : *raz się żyje* Myślisz? *wlazł do kominka*
[23:47:49] Kornwalia : *wyrwany z obserwowania, jeden radar, tzn ucho powędrowało w stronę Grenka, a później dopiero Korn odwrócił głowę* W domku na drzewie?
[23:47:57] * Austria MG mówi: PUF! Nie ma Celta.
[23:49:11] @ Celt : *o, zniknął!*
[23:49:29] Kornwalia : *jak ojciec nagle zniknął, to aż Korn podskoczył do góry.* Co? Co za magia? Gdzie on? D:
[23:51:16] Grenlandia : *nastroszył ogon i podszedł do kominka, powąchać go* Teleportacja?
[23:52:46] Kornwalia : *niepewnie, niemal szorując brzuchem po podłodze, podszedł i pacnął kominek* Myślisz? Do domu?
[23:58:54] Grenlandia : *pokiwał łepkiem i wszedł p: *
[23:59:48] Kornwalia : *sam pewno znów odskoczy, jak Grenek zniknie, więc... wcisnął się zaraz do niego, będzie raźniej i w ogóle*
[00:02:18] * Austria MG mówi: Jak się czujecie z faktem wychodzenia na czworakach spod akwarium?

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach