O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Pisanie by Somalia on Sro Gru 16, 2015 12:17 am


Imię i Nazwisko: Abdullahi Dalmar. Dla przyjaciół Abdi.
Dzień i miesiąc urodzenia:
1 lipca - data odzyskania niepodległości.

Wygląd:
Somalijczyk jest wyjątkowo szczupłym mężczyzną o ciemnej skórze. Przy jego 183cm wzrostu zdecydowanie można go uznać za wysokiego. Łatwo go rozpoznać przez bardzo charakterystyczne (i zdaniem niektórych niewystarczająco "czarne") rysy twarzy. Nie wygląda na typowego murzyna i tyle. Otóż prawie połowę jego twarzy zajmuje czoło. Niektórzy się z tego śmieją, ale z drugiej strony mówi się też o tym, że wysokie czoło świadczy o wysokiej inteligencji, więc równie dobrze można by je uznać za powód do dumy.
Gdyby samo czoło nie czyniło proporcji jego twarzy dziwnymi, Abdi ma dość wąską szczękę, cofnięty podbródek i wystające kości policzkowe. Może nie wygląda to źle, ale na pewno specyficznie. Wyróżnia się. Nos ma wąski, jak na mieszkańca Sub-saharyjskiej Afryki. Odrobinę zakrzywiony ku dołowi. Włosy i oczy ma czarne.
Jeśli chodzi o ubiór, Somalijczyk nie jest wybredny. Prosty T-shirt i pierwsze lepsze spodnie jak najbardziej mu wystarczą. Jeśli już ma wybór, stawia na wygodę. Nie przykłada wagi do wyglądu, w końcu nie musi się podobać nikomu poza sobą samym.

Charakter:
Somalijczyk w niektórych kręgach (na przykład w najbliższym sąsiedztwie) uchodzi za wariata. Śpieszę z wyjaśnieniem:
Abdullahi zachowuje się bardzo chaotycznie. Często zmienia zdanie. Potrafi zacząć coś, by po chwili to porzucić i zająć się czymś innym. Czasem zachowuje się, jakby miał ADHD.
Choć z natury jest pogodną osobą, zdarzają mu się gwałtowne zmiany nastrojów. Nie było tak jednak zawsze. Przed wojną domową był pod tym względem bardzo stabilny. Co te wojny robią z ludźmi...
Wypada jednak zaznaczyć, że nawet jeśli z powodu swoich humorów zdarzy mu się kogoś źle potraktować, gdy tylko ochłonie, będzie starał się jakoś naprawić sytuację, albo przynajmniej przeprosić.
Abdi nie znosi, jak się nim dyryguje. Potrafi się dostosować do czyichś poleceń jeśli tego wymaga jego przetrwanie, ale w każdym innym wypadku będzie stawiał stanowczy opór, zapierał się rękoma i nogami, ale polecenia nie wykona. Jest na to zbyt kapryśny a może też zbyt dumny. Żeby nie było, nie spieszno mu też, by dyrygować innymi. Szanuje ich niezależność.
Co ciekawe, nie lubi też, jak mu się pomaga, o ile sam o to nie poprosi. Wręcz nienawidzi, kiedy ktoś próbuje wtrącać się w jego sprawy. Nie ważne, co sobie ten ktoś myślał. Jeśli Abdi sam nie poprosił go o pomoc, to znaczy, że jego pomoc nie była mile widziana. Z resztą bądźmy szczerzy, w ostatnich dwóch dekadach ta pomoc bardziej mu zaszkodziła niż pomogła.
Jest bardzo zaradny i samodzielny, co bardzo sobie ceni. Można go określić jako indywidualistę. Przy tym jednak jest też lojalny wobec przyjaciół i zawsze oczekuje tego samego w zamian. W przypadku konfliktów woli się dogadać, niż przejść od razu do rękoczynów.
Ma poczucie humoru, bujną wyobraźnię i dystans do siebie.


Relacje z innymi:
Pewien drobiazg wypada zaznaczyć na wstępie: Abdullahi ma żal do całego świata o swoją obecną sytuację. Nie jest to jego typowa cecha charakteru, ale raczej złe doświadczenia z ostatnich kilkudziesięciu lat. Po prostu nawet ci, których uważa za przyjaciół zamiast pomóc mu zebrać się jakoś do kupy i stworzyć rząd który będzie stabilny, sprawny i będzie mu dobrze służył, wydają się być bardziej zainteresowani upewnieniem się, że nowy rząd będzie odpowiadał im. Somalia jest przekonany, że gdyby nie ich "pomoc" już dawno sam stanąłby na nogi. To tak słowem wstępu.

Starożytny Punt - Papa. Niestety przepadł tak dawno, że nawet Abdi pamięta go jedynie jak przez mgłę.
Dżibuti - Siostra*. Uważa ją za swoją, za Somalijkę, ale nie przeszkadza mu, że ma własny, osobny rząd. Sam jest przecież w kawałkach. Martwi go co najwyżej to, czy jej rząd nie jest dla niej zbyt uciążliwy. Był pierwszym, który uznał jej niepodległość. Jedyne co mu ewentualnie przeszkadza w jej osobie, to jej nadmiernie spoufalanie się z Etiopią.
*Jak będzie brat to poprawię. Nie jestem w stanie zmienić tego opisu na neutralny płciowo.
Etiopia - Kolejne rodzeństwo. Tu niestety relacje nie są aż tak dobre. Od dawna się nienawidzą i nawet teraz, gdy oficjalnie Etiopia próbuje mu pomóc, Abdi pozostaje bardzo nieufny.
Kenia - Tak jak w przypadku Etiopii, nie ma tu mowy o przyjaźni. Choć oficjalnie nie ma między nimi wojny, oboje mają się na baczności.
Etiopia i Kenia w 1970 roku podpisały specjalny traktat "obronny" na wypadek konfliktu z Somalią.
Egipt - Znają się od czasów kolonialnych i są zaprzyjaźnieni.
Francja - Ma o nim słabe zdanie. Na pewno by z nim nie zadzierał bez potrzeby, ale o przyjaźni też ciężko mówić.
Włochy - Nie przepada za nim. Kto to widział, żeby się tak komuś na chatę zwalać bez zaproszenia?
Portugalia - Somalii nie tylko udało się nie zostać kolonią Portugalii, ale i podjudzał jego kolonie w Afryce Wschodniej do buntu. Poza tym starał się trzymać Portugalię z dala od Oceanu Indyjskiego z lepszym lub gorszym skutkiem. To jednak nie znaczy, że Somalia Portugalii nie lubi. Właściwie nie za wiele ani nie często o nim myśli.
Rosja - Bardzo się na nim zawiódł. Somalia był swojego czasu komunistą i przyjaźnił się z ZSRR. Wszystko było dobrze, dopóki Rosjanin nie zaprzyjaźnił się także z Etiopią. W wojnie między Etiopią a Somalią, Somalia miał wyraźne prowadzenie, dopóki ZSRR niespodziewanie nie stanął po stronie Etiopii. Abdullahi uważa, że było to nie w porządku. Nadal nie lubi Rosji.
Turcja - Bro. Znają się od średniowiecza. Razem walczyli przeciwko Etiopii a także dali popalić Portugalii na oceanie Indyjskim. Wie, że może na nim polegać.
Anglia - Nie znosi go jeszcze bardziej niż Włoch. Nie dość, że odebrał mu niepodległość, to jeszcze oddał jego ziemie Etiopii. Jak śmiał...
Chiny - A jego lubi. Zna go od tak dawna, jak tylko sięga pamięcią. Już w średniowieczu intensywny handel sprawił, że w języku chińskim można odnaleźć somalijskie wpływy, to samo w drugą stronę. Podczas zimnej wojny ZSRR i Chiny konkurowali o przyjaźń Somalii i po tym, jak Abdullahi zerwał sojusz z Rosją, Chiny zgodziły się go zastąpić i przejąć inicjatywy które Ivan przedsięwziął. Później rząd Somalii zabiegał o zakończenie izolacji Chin ze strony innych państw a także o przyjęcie Chin do ONZ.
Korea Północna - Somalia przez kilka dekad był Marksistą i przez ten czas zdążył zakumplować się z Koreą. Tą lepszą Koreą, ma się rozumieć. Przez kilka lat byli dobrymi przyjaciółmi, dopóki Koreańczyk nie zaczął wspierać Etiopii w wojnie z Somalią. Tu można spekulować na temat tego, na ile to faktycznie była jego decyzja a na ile presja ze strony ZSRR. Nie mniej, Somalii się to nie spodobało. Nadal jednak utrzymują relacje.
Korea Południowa - Z nim również zdążył się zapoznać. Jako że Korea Płd. również doświadczył wojny domowej, zaoferował się pomóc Somalii w jego rekonwalescencji. Abdi uważa, że to miło z jego strony.
Jemen - Znają się od zawsze a ich relacje można określić jako bardzo dobre. Somalijscy sułtani często właśnie z Jemenu brali ochotników do wojska. W XX w. Somalia przyjęła uchodźców z Jemenu, na co Jemen odwdzięczył się przyjmując uchodźców z Somalii po wybuchu wojny domowej w 1991 r.
Stany Zjednoczone - Kiedy Abdullahi "zerwał" z Rosją i bardzo potrzebował sojuszników, wątpił, że znajdzie jakichkolwiek chętnych. Tym większe było jego zdziwienie, gdy Alfred ZGODZIŁ SIĘ udzielić Somalii wsparcia. Abdi zdaje sobie sprawę z tego, że raczej nie wynikało to z czystej sympatii, ale i tak uważa to za miły gest. Przyjacielem jednak by go nie nazwał.

Ciekawostki, dodatkowe informacje:
- Dominującą religią w Somalii jest Islam. Somalia jest jednym z tych niewielu krajów, które nawróciły się na Islam pokojowo i z własnej woli.
- Nazwa "Somalia" wywodzi się od słów "soo" i "maal" oznaczających mniej więcej tyle co "idź dój".
- Poza tym Somalia zwana jest "krajem poetów".
- Wciąż powszechną, choć nielegalną, używką w Somalii jest khat (po polsku czuwaliczka jadalna). Wywołuje euforię, ekscytację i obniżenie apetytu. Nie powoduje jednak poważnego uzależnienia.
- Somalijczycy niegdyś sporo pływali. Sporo też handlowali i robili to z głową. Dogadali się na przykład z Arabami, że nie będą przepuszczać handlarzy z Indii i Sri Lanki do Europy, zmuszając ich, by wszystkie swoje towary sprzedawali na Półwyspie Arabskim i w Afryce dzięki czemu mogli sami sprzedać je w Europie dodając do wcześniejszej ceny swoją marżę. Ale to nie wszystko. Somalijczycy i Arabowie byli bardziej cwani. Nie chcieli, żeby Europejczycy zaczęli kupować chociażby cynamon bezpośrednio od Hindusów... dlatego wmówili wszystkim, że cynamon pochodzi z Somalii, dzięki czemu mieli de facto monopol. Interes życia.
- Wielu Somalia kojarzy się z piratami. Mało kto jednak wie, że ta działalność miała bardzo szlachetne początki. Po upadku rządu w Somalii, nie było komu pilnować wód terytorialnych, przez co inne państwa urządzały sobie na nich nielegalne połowy ryb, co negatywnie wpływało na ich populację, a także powodowali większe zanieczyszczenie. Z tego powodu młodzi mężczyźni zorganizowali się, by porywać łodzie, wymuszać okup i w ten sposób zniechęcić załogę do ponownego przypływania w te rejony. Kilka razy udało im się jednak porwać większy statek i gdy połapali się, że na takich dorobią się więcej niż na łodziach rybackich, zmienili swoją strategię. Dziś porywają głównie większe statki pasażerskie lub towarowe. Prawie wszyscy przestrzegają jednej podstawowej zasady - nie krzywdzą zakładników. Poza tym nie można nie zauważyć, że działalność piratów ma swoje pozytywne efekty, przynajmniej dla Somalii. Zła sława piratów skutecznie zniechęciła nielegalnych rybaków do zapuszczania się w te rejony. Pozwoliło to populacji ryb powrócić do normy, dzięki czemu lokalni rybacy są w stanie sami spokojnie utrzymać się ze swoich połowów. Do tego wpływy z okupów rozruszały Somalii ekonomię. Ba, rozrosło się to w całkiem niezły biznes a zainteresowani mogą wykupywać od piratów akcje, by w przypadku udanego porwania dostać z niego część zysków.
- W języku somalijskim nie ma słowa "pirat" najbliższym odpowiednikiem byłby "morski złodziej", ale sami zainteresowani wolą określenie "zbawcy morza". Zdecydowanie wolą widzieć siebie jako aktywistów niż jako kryminalistów.
- Sam Abdullahi radzi sobie ze statkami, gorzej mu jednak idzie z samodzielnym pływaniem. Generalnie woli przebywać na lądzie.
- Społeczeństwo somalijskie jest społeczeństwem klanowym. Każdy klan żyje wedle trochę innych zasad, jednak xeer pozostaje uniwersalnym punktem odniesienia. Zdaniem niektórych to właśnie wspólne stosowanie się do xeer (a nie używanie wspólnego języka) zapoczątkowało istnienie narodu somalijskiego.
- Xeer to somalijskie prawo zwyczajowe oparte na prawach własności. Wedle tego prawa zbrodnie wymagają przede wszystkim spłacenia swojej winy a nie wymierzenia bolesnej kary. Istnieją nawet ubezpieczenia od popełnienia zbrodni, w końcu nie każdy musi być w stanie wypłacić od razu z własnej kieszeni daną sumę pieniędzy. Jeśli ktoś popełni zbyt wiele przestępstw, stosuje się wobec niego ostracyzm. Taka osoba jest wówczas poza prawem, za zabicie jej nie grozi żadna kara.
- Co ciekawe, podatki są niezgodne z xeer. Sam Abdullahi mógłby jednak pójść na kompromis w tej kwestii w zamian za bezpieczeństwo...
- ...ale dopiero za chwilkę. Za momencik. Jak tylko zbierze jakoś do kupy to, co zepsuł poprzedni rząd.
- Wewnętrzny konflikt w Somalii nie pozostał bez wpływu na Abdullahiego. Nieszczęśnik miewa migreny. Przypadłość ta jest dla niego nie tylko bolesna ale i wstydliwa. No i bywają też tacy, którzy z jej powodu robią sobie z Somalijczyka żarty.
- Argumentum ad Somalium to zjawisko występujące czasem w debatach politycznych i ekonomicznych - gdy ktoś sugeruje iż rząd powinien robić mniej albo nie wtrącać się w pewne kwestie, jego oponenci nie raz proponują mu wycieczkę do Somalii (najlepiej bezpowrotną), żeby zobaczył na własne oczy jak wspaniały jest brak działalności rządu. Argument ten jest o tyle nietrafiony, że winę za konflikt i głód w Somalii ponosi głównie właśnie poprzedni rząd jak i to co go poprzedzało. Dopiero bez niego kraj zaczął powoli stawać na nogi. Z resztą nie ma co gdybać, gdy demokracja zawodzi, ludzie głosują nogami. Upadek rządu był tak fatalnym wydarzeniem, że 400.000 Somalijczyków natychmiast powróciło do Somalii z uchodźstwa w Etiopii.
- Abdullahi panicznie boi się psów.
- Kiedyś Somalijczyk był dobry w walce wręcz, również w sztukach walki. Niestety obecnie jest niedożywiony, często chodzi głodny i zwyczajnie nie miałby siły podjąć się takiej walki.


Ostatnio zmieniony przez Somalia dnia Sro Gru 16, 2015 6:31 pm, w całości zmieniany 4 razy
avatar
Somalia

Rodzina : Afrykańczycy
Liczba postów : 12

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Pisanie by Austria on Sro Gru 16, 2015 12:29 pm

Jest mój akcept, ale muszę poprosić o kilka kosmetycznych względów:
- Wygląd: ile dokładnie ma wzrostu i w co się ta postać ubiera?
- Relacja z Dżibuti - a co, jeśli na forum przyjdzie user z tą nacją w personie męskiej? Uogólniłabym.
- Relacja z Włochem - którym? Czy to obu się tyczy?

_________________
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Pisanie by Somalia on Sro Gru 16, 2015 3:13 pm

Wzrost dodany. Co do Dżibuti, Kage zamierza pisać tą postacią i jej Dżibuti to dziewczyna. Jeśli chodzi o Włochów, to muszę ustalić to z userami grającymi jako Włochy, ale do tej pory ich tu nie widziałem, więc nie mam jak tego z nimi uzgodnić. W anime (o ile dobrze pamiętam) kolonizowaniem zajmował się Feliciano dlatego w moim opisie jest liczba pojedyncza, ale jak mówię, wolałbym to obgadać.
avatar
Somalia

Rodzina : Afrykańczycy
Liczba postów : 12

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Pisanie by Grenlandia on Sro Gru 16, 2015 5:13 pm

Ja nie wiem czy mi pozwolą grać tu Dżibuti. Dopiero co zrobiłam Falklandy, a tylko ona mogłaby być usunięta *Grenlandii i Cypru nigdy nie usunie*. Admini pewnie mają dość mojego zmieniania postaci D:
avatar
Grenlandia

Rodzina : Inuici
Liczba postów : 33
Skąd : Nuuk

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Pisanie by Somalia on Sro Gru 16, 2015 6:02 pm

...Ups. Poprawiłem. Tak jakby.
avatar
Somalia

Rodzina : Afrykańczycy
Liczba postów : 12

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: O państwie zmontowanym na ślinę i taśmę.

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach