W domu Feliciano

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Nie Sty 27, 2013 9:29 pm

Rozdzielam te dwa tematy. Po ustaleniu wszystkiego przeniesiemy się do Tyrolu C: ~Austria
Uczestnicy: Austria, Włochy Północne, San Marino, Hiszpania, Prusy
Rodzaj: zamknięta


Maria się nudziła. I to ogromnie. Nowa rada regencyjna została wybrana, więc miała teraz trochę wolnego. Tylko co tu robić? Zadzwoniła do Feliciano w nadziei, że może on będzie miał pomysł, czym się zająć.
- Ciao, fratello~ Co u ciebie? Mam nadzieję, że wszystko w porządku. Słuchaj... Co teraz robisz? Bo mi się nudzi i dawno się nie widzieliśmy i ten... Może jakoś się spotkamy? Chociaż może nie tylko we dwójkę? W sumie ostatnio nikogo nie widziałam, bo miałam trochę zajęć na głowie... Co proponujesz? - tak, powiedziała to szybko, nie dając bratu możliwości przerwania jej potoku słów. Jak się łatwo domyśleć, bardzo przy tym gestykulowała i chodziła po pokoju, nawet udało jej się potknąć o małą skrzynkę...
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Nie Sty 27, 2013 9:42 pm

Odebrał telefon i słysząc głos siostry bardzo się ucieszył. Słuchając jej słów chodził po pokoju co raz się o coś potykając. Każde jej słowo przetwarzał w głowie.
- Ciao sorella~! U mnie ? Vabene, jak zawsze. Teraz? Miałem brać się za robienie obiadu, ale ty ważniejsza. Nudzi Ci się ? To zaraz przyjeżdżaj ! Jak przyjedziesz to coś wymyślimy, we dwoje. Ooo to jeszcze zrobię obiad. Lubisz moją pastę, prawda ? Uśmiechnął się do słuchawki. Podczas swojej przemowy machał wolną ręką, kręcił loczkiem i latał szybkim krokiem po pokoju.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Nie Sty 27, 2013 10:24 pm

- Cieszę się, że jestem ważniejsza od un pranzo - zachichotała - to już naprawdę coś, grazie! I mogę przyjechać? No to chwila-moment i się zjawię. Nie ma to jak autostrada~ (userka nie ma pojęcia, czy akurat na tamtej trasie jakaś jest, ale nie chce jej się sprawdzać, zresztą wiadomo, że Włosi lubią prędkość, więc ewentualny brak nie będzie przeszkodą) A twoją pastę uwielbiam! Nikt nie potrafi jej lepiej przygotować, nawet ja! Dobra, do zobaczenia, fratello~ - rozłączyła się i od razu zabrała za pakowanie. Rzeczy dużo nie brała, bo nie było potrzeby, zresztą na pewno coś by się u brata znalazło. Spakowała do małej walizki trochę ubrań, kosmetyki. Włożyła tam też butelkę dobrego, czerwonego wina, idealnego do obiadu.

Niebawem wsiadła do auta i ruszyła przed siebie. Jechała wmiarę szybko, ale nie przesadzała i nie wygłupiała się. Po drodze obserwowała widoczki, słuchała dobrej muzyki z radia.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Nie Sty 27, 2013 10:38 pm

- Si , Si przyjeżdżaj czym prędzej. Nie mogę się już doczekać~! Jest moja to musi być pyszna ! Odłożył słuchawkę i zabrał się za szybkie robienie porządków. Dziwnym sposobem migusiem ogarną cały dom i wziął się za gotowanie wody na makaron i robienie mięsa do sosu. Wszystkie te czynności wykonywał nucąc jedną z ulubionych piosenek, tupając nóżką w podłogę i kręcąc się. Bardzo go ucieszyła ta rozmowa przez telefon a jeszcze bardziej wieści, że niedługo zobaczy swoją sorellę. Tyle czasu jej nie widziałem.. Ciekawe czy coś się zmieniła.. Niedługo się przekonam, Ve~!

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Nie Sty 27, 2013 11:11 pm

Minęły niecałe dwie godziny i była na miejscu. Zaparkowała, wyjęła rzeczy z samochodu i poszła do domu. Zadzwoniła do drzwi i czekała, nucąc jakąś tarantellę. Przypomniało jej się o winie, wyjęła je z torby, bo przecież od razu przekaże je bratu. Spakowała je tylko wcześniej, aby na pewno o nim nie zapomnieć. Hmm... dawno u niego nie byłam. Ciekawe, czy coś się pozmieniało i czy może sam fratello się trochę zmienił... Ale chyba raczej nie~
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Nie Sty 27, 2013 11:22 pm

Danie obiadowe stało od niedługiej chwili na stole czekając na spożycie. Usłyszawszy drzwonek podniegł do drzwi. Zanim jednak je otworzył przejrzał się w lustrze czyo dobrze wygląda. Otworzył zdrzwi z szerokim uśmiechem. Sorella~! Tak miło Cię widzieć Odsunął się w bok by umożliwić siostrze wejście do środka. W jego domku były małe zmiany więc nie musiały być wykrywalne. W pełni radości podksakiwał w miejscu. Jak Ci minęła podróż? Cieplek jest u ciebie czy u mnie i powiedz mi czy nie było problemów na drodze ? Wszystko mi zaraz opowiesz W prawdzie to tylko kilka zdań, ale ruchów dłoni zostało wykonanych milion.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Pon Sty 28, 2013 5:50 am

Na widok brata uśmiechnęła się szeroko i od razu przytuliła na powitanie.
- Dzięki, ciebie też~ - wpakowała się do środka, winko podała, a torbę postawiła w korytarzu. - Podróż minęła ciekawie, sporo ładnych widoków, fantastica musica i na szczęście żadnych kłopotów~ A temperatura mniej więcej taka sama, może jest u ciebie chłodniej o dwa stopnie - dla innych Włochów to zachowanie było naturalne, ale ciekawe, jak inni by zareagowali na widok dwóch mówiących dużo i gestykulujących jeszcze więcej ludzi, którzy mają najwyraźniej zbyt dużo cukru we krwi od urodzenia.
- Fratello, ja już tutaj czuję cudowne zapachy, więc może zabierzemy się za jedzenie, żeby nie wystygło? I jak będziemy jedli, postanowimy co robimy dalej, bene?
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Pon Sty 28, 2013 8:52 am

Wziął wino i położył je na półce, spojrzał na Marię i mocno ją przytulił. Wewnętrzna radość wprost go rozsadzała. Cieszę się, że podróż dobrze przebiegła. Si, Si Ujął siostrzane dłonie i lekko nimi kiwał na boki z szerokim uśmiechem. Sorella, więc zapraszam do stołu~! Puścił jedną z jej dłoni i wziął zieloną butlę do ręki. Podprowadził w podskokach siostrzyczkę do stołu i grzecznie odsunął jej krzesło w tym samym czasie otwierając wino i rozlewając je do kieliszków stojących obok talerzy z obiadem.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Wto Sty 29, 2013 6:38 am

Usiadła więc i tylko czekała jak brat dołączy, by móc się zabrać do jedzenia. Przyglądała się przy okazji jego poczynaniom i uśmiechała widząc, jak dobrze sobie radzi.
Kiedy wino zostało rozlane, Feliciano nie zostało się już chyba nic innego jak tylko usiąść i zabrać się do jedzenia, dlatego też, nim jeszcze zdążył usiaść, powiedziała "Buon appetito* i spróbowała swojej pasty.
- Mmm, buono~ Nie rozumiem, jak można nie lubić twojego gotowania... Fratello, a mam pyatnie. Co będziemy robić po obiedzie? Może wybralibyśmy się do kogoś i wspólnie cieszyli się z ładnego dnia? Tylko kto by miał czas? - zastanowiła się. Tak się pytała o to spotkanie, bo przez ostatni nawał pracy nie widziała się z nikim i stęskniła się trochę.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Wto Sty 29, 2013 5:21 pm

Gdy już usiadł do stołu chwycił widelec w dłoń i rzuciwszy siostrze milusie spojrzenie powiedział:
Buon appetito~ Zaczął spożywać pastę, którą tak bardzo uwielbiał. Też tego nie wiem moja droga.. Bene idea~! Właśnie.. tylko kto by miał dla nas czas? Może Hiszpania ? Szczerze to sam od dosyć długiego czasu nie opuszczał swojego domu i to nie do końca wina pracy. Wrócił do makaronu czekając na odpowiedź Marii. W pewnym momencie ujął w dłoń kieliszek z winem i upił łyczka [b]Molto bene vino ~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Nie Lut 10, 2013 10:13 am

Zastanawiała się chwilkę. W końcu nawet jak ktoś nie ma czasu, to mógłby ten czas znaleźć, prawda? Rodzeństwu Vargas nie można odmówić!
- Antonio powinien się zgodzić~ I jeszcze kogoś się znajdzie! Im nas będzie więcej, tym weselej! O, wiem! Do Austrii się zadzwoni, albo do Ludwiga - pokiwała głową. Zjadała pastę, myśląc jednak nie nad tym, jaka jest dobra, a jak tu zaproponować spotkanie. Na uwagę fratello dotyczącą wina uśmiechnęła się promiennie.
- Miałam nadzieję, że będzie dobre~
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Nie Lut 10, 2013 10:17 pm

Nie można ? Nie da się odmówić !
Do Austrii, Niemcy jest ostatnio chyba czymś zajęty. Szepnął ukrywając, że się martwił o Niemca..No ale cóż mógł zrobić. Zaczął się zastanawiać.. skoro nie Niemcy to.. ? Prusy~! On ma zawsze czas. Spojrzał się na sorellę, sam już nie myślał o smaku swojej pasty, bardziej zaangażował się w myślenie o spotkaniu... o dacie a przede wszystkim o miejscu. Czekał teraz tylko na akceptacje Marii w sprawie Gilberta... Posłał jej szeroki uśmiech, który mógł wyrazić więcej niż tysiąc słów.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Pon Lut 11, 2013 5:43 am

- No to do Roda i Gilberta. A do Niemiec można zadzwonić i zapytać co słychać - wstała od stołu i podeszła do torebki i wyjęła z niej telefon. - Do kogo najpierw dzwonimy? Do Antonia~ Tylko gdzie się spotkamy? - zadawała pytania i sama na niektóre odpowiadała, ale to nie znaczyło wcale, że jej brat nie może nic powiedzieć. Maria po prostu sobie myślała na głos.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Sro Lut 13, 2013 8:11 pm

Mówisz, że chcesz do Niemiec dzwonić ? Patrzył się na nią.. Nie za bardzo chciał mu przeszkadzać no ale skoro siostra się już uparła to trudno. Słysząc to pytanie był gotów odpowiedzieć, że do Antonia, ale Maria go wyprzedziła, cóż miał zrobić ? Myślał teraz tylko nad sensownym miejscem spotkania dla nich.. Nie wiem.. Może niech Hiszpania do nas dojedzie, a potem do Austrii we trójkę ? Co ty na to, sorella ? Często zdarzało mu się myśleć na głos, w tej rodzinie to chyba jest normalne, prawda ?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Czw Lut 14, 2013 6:04 am

Przyglądała mu się uśmiechnięta. Widać już wszystko było ustalone i ogromnie jej się to spodobało.
- Tak, chyba że ty nie chcesz... Twoja decyzja. W końcu to wy jesteście przyjaciółmi, my raczej mało się do siebie odzywamy - pokiwała głową. Maria nigdy nie ukrywała tego, że lubi Ludwiga głównie dlatego, że lubi go jej brat i rozmawia z nim tylko jeśli akurat się spotkają przypadkowo lub wymaga tego sytuacja.
- Doskonały pomysł~ U Roda jest teraz na pewno bardzo ładnie! - zadzwoniła do Hiszpani, by wszystko ustalić.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Wto Lut 19, 2013 7:04 pm

Siedząc na krześle zaczął machać nóżkami z bananem na ustach. Bardzo się cieszył z ich ustaleń, ale co jeśli ktoś z wymienionych się nie zgodzi ? Będzie płakać, o tak. Mógłbym, ale jednak boję się mu przeszkadzać. Czasami jest naprawdę straszny, ve. Ale i tak molto go lubię~ Nie lubicie się tak molto , molto ? No, No.. Tak nie może być ! Przejął się tym stanem i to na prawdę. Kiedy będzie miał okazję spróbuje coś z tym zrobić. U Austrii zawsze jest ładnie. Nasłuchując jak rozmawia z Antonim oparł główkę na dłoń, którą wcześniej oparł na stole i spojrzał się na nią posyłając jej totalnie urocze spojrzenie.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Wto Mar 12, 2013 6:57 am

- Wystarczy, że wy się lubicie, naprawdę. A może kiedyś mnie i Ludwiga też będzie łączyła jakaś przyjaźń... Nie mam zamiaru robić nic na siłę, nawet jeśli ty byś o to prosił - rodzinie łatwiej wybaczyć niektóre sprawy i problemy niż obcym mimo wszystko ludziom. Mimo że na co dzień dużo się uśmiechała i rozmawiała z każdym normalnie, to i tak dobrze pamiętała każdego, kto atakował ją, albo podejmował różne decyzje bez pytania jej o to. Ale przyszłość zawsze będzie zagadką i kto wie, może Ludwig będzie niebawem słuchał non-stop o paście, lodach, dobrym winie i kawie :D

Nie było szans, by ktoś miał odmówić, albo że nie podobałoby mu się to. Przecież nikt nie odważyłby się sprzeciwić rodzeństwu Vargas, choćby dlatego, żeby właśnie ich nie zasmucić. Z Hiszpanią ustaliła, że spotkają się już u Roda i nie trzeba go zbytnio informować o tej niezapowiedzianej wizycie, bo na pewno siedzi teraz w domu i się smuci, że jest sam.
- No, fratello, zbieramy się~ W końcu podróż zajmie troszkę czasu i trzeba się pewnie chociaż odrobinę przygotować - podeszła do lustra i zaczęła poprawiać fryzurę, która i tak była ładna, ale wiadomo, dodatkowe zadbanie nawet o takie szczegóły nie zaszkodzi ^^.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Pią Mar 15, 2013 7:48 pm

Nie mógł bym Cię o to prosić przecież to by było dziwne ~ Może kiedyś, nawet miło by było gdyby tak się stało Szeroki uśmiech posłał w stronę siostrzyczki. Ludwig to już to miał podczas II WŚ więc raczej powtórki nie będzie chciał xD

Znaczy się zależy którędy byśmy jechali , jakim wozem, i o której.. Równie dobrze możemy jechać za godzinkę muszę się do porządku doprowadzić. I spakować się muszę.. Wymieniał licząc na paluszkach jednej dłoni drugą oczywiście gestykulując.. To jest jak choroba wrodzona, której się nie pozbędziesz. Dopił swoje wino i podniósł cztery litery z krzesła. Zaczął ogarniać jadalnię i chować naczynia do zmywarki. Chcesz jeszcze wina ? Spytał chwytając za jej kieliszek z drobnym uśmiechem na twarzy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by San Marino on Pią Kwi 12, 2013 5:12 am

Może... Tak, to było dobre słowo.
- Zgoda, jedziemy za godzinę. Droga... byle być jak najszybciej. I obojętne mi jest, którym autem - pokiwała głową. Ona sama nie miała aż tyle do szykowania, wystarczyło chwycić torbę, ale pewnie i tak ta godzinka przerwy nie byłaby złym pomysłem.
- No, grazie. Musimy być jak najbardziej wypoczęci chociaż na początku odwiedzin - uśmiechnęła się od ucha do ucha. Zaraz też podeszła do brata i pomogła mu trochę ogarnać kuchnię.
avatar
San Marino

Rodzina : Ludy Romańskie
Liczba postów : 188
Skąd : Z niewielkiej enklawy ukrytej wśród wzgórz

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Gość on Sob Kwi 27, 2013 11:36 am

Pojedziemy twoim, bene ? Cały czas się do niej uśmiechał. Posprzątał wraz z jej pomocą kuchnię/jadalnię. Per favore, poczekaj w salonie.. kupiłem nową sofę~ . Ucałował jej policzek na odchodne i poszedł do siebie i zaczął pakować najpotrzebniejsze rzeczy.. Nie miał zbyt dużej torby.. miał taką najzwyczajniejszą torbę , którą można było sobie przewiesić przez ramię. Poszedł do łazienki i się szybciutko ogarnął.. Jeszcze raz spojrzał czy wszystko zabrał.. Chyba tak.. ale jest duże prawdopodobieństwo , że o czymś zapomni~

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: W domu Feliciano

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach