Bitwa o Night Vale (MG: Rosja)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Bitwa o Night Vale (MG: Rosja)

Pisanie by Austria on Pią Maj 15, 2015 4:33 pm

(biorący udział - Nauru, Zimbabwe, Wyspy Alandzkie, San Marino, Włochy Północne, Niemcy, Słowacja, Transylwania, Syberia)

[You must be registered and logged in to see this image.]

[20:30:57] * Rosja MG mówi Widzicie dziwne drzwi, które pojawiły się w salonie na jednej ze ścian. Całe fioletowe, z namalowanym dużym okiem po środku, a z nich biła jakaś tajemnicza aura. Aczkolwiek, czujecie, że chcielibyście zajrzeć, co za nimi się kryje. Wszyscy.
[20:31:39] Wyspy Alandzkie : To głupie *podsumowała krótko długą wypowiedź San. I spojrzała na drzwi, które pojawiły się znikąd* Znowu magia?
[20:31:41] @ Nauru : ...to nie ja *tak odnośnie pojawienia się drzwi*
[20:31:56] @ Zimbabwe : Feliciano, ładne~ *zerknęła na drzwi i odsunęła się nieco, bo kie licho?* Tia.. Ja jestem Mwanyisa, jak coś *i dalej gap na drzwi*
[20:32:08] Niemcy : *zamyślił się* A z kim to podpisywałaś umowy? ... *zerka na drzwi a co tam i tak nie ma nic do stracenia. Wstaje i podchodzi patrząc na nie *
[20:32:43] Włochy Północne : *łzy w oczach. imię trudniejsze od nazwy kraju!!!* o! znowu arthur??
[20:33:07] Włochy Północne : *drepcze za niemcem w odpowiedniej odległości*
[20:34:15] San Marino : A jakieś dotyczące koncertu. Jeden artysta miał zdecydowanie za duże wymagania... Ale go przekonałam do mniejszej gaży... *podniosła się, założyła znowu buty i podeszła powoli do drzwi* Ciekawe, skąd się wzięły...
[20:34:35] @ Nauru : *podeszła za San* Hm, jak zajrzymy to się chyba nic nie stanie, eh?
[20:36:51] San Marino : Wolałabym baletki... I chyba nic się nie stanie... To tylko drzwi...
[20:36:52] Niemcy : Nie, raczej nie powinno... One z resztą wyglądają ciekawie... *Zaraz i tak się wnerwi na brązowowłosego z loczkiem*
[20:39:44] @ Nauru : *otworzyła ostrożnie drzwi*
[20:45:34] Włochy Północne : *idzie za niemcem w odleegłości dwóch metrów*
[20:45:38] Syberia : *Zerka na drzwi*
[20:45:41] San Marino : *stanęła za Nau i obserwuje, co się dzieje*
[20:45:59] Wyspy Alandzkie : I jak? Co tam jest za tymi drzwiami? *Zapytała z zaciekawieniem*
[20:47:12] Niemcy : *odwraca się na pięcie ze złością patrząc na włocha* Co ci znowu przyszło do głowy? Hmmm?
[20:47:25] @ Słowacja : *w poszukiwaniu darmowego wifi trafil do salonu. A tam zamiast wifi - drzwi. Z okiem. Ambitnie, trzeba zrobic zdjecie*
[20:48:05] @ Zimbabwe : *ona patrzy. Tylko patrzy. Jak kogoś coś zje, to nie ją*
[20:48:12] Włochy Północne : nic niemcy *aż mu loczek opadł ze smutku i tylko niechętnie powłóczy nogami.*
[20:48:58] @ Nauru : *otworzyli drzwi, co by Rosja nie musiał szukać*
[20:49:16] Niemcy : *podchodzi i ciągnie za loczek* Ty bo pizza u Ciebie wyginie
[20:50:42] Syberia : *otwiera se flaszkę i ogląda*
[20:51:38] Włochy Północne : *wzdryga się i po chwili robi czerwony* mhmm *usta w podkówkę i się odsuwa* Nie podchodź niemcy, bo znów się wszyscy rzucą jak wściekłe psy że im ciebie zabieram i psuję zabawę
[20:54:35] Niemcy : Ech Włochy... *kręci głową* W takim razie ja oglaszam strajk *siada na ziemi*
[20:57:16] Syberia : *Tyka Niemca* :P
[20:59:18] Niemcy : ??? *Zerka na Syberie* Ja? ... Włochy jeśli się nie opamiętasz posunę się do drastycznych środków
[20:59:29] Włochy Północne : *stoi dalej dwa metry od i stara się za często na blondyna nie patrzeć*
[21:00:38] Syberia : Czemu strajkujesz? :>
[21:04:16] Włochy Północne : *szuka wzrokiem nowej znajomej*
[21:04:35] Niemcy : Strajkuję bo ta istota *wskazuje na Włocha* Nie rozumie po niemiecku!
[21:04:53] Syberia : Keine probleme Italia? *zerka na Włochy*
[21:05:36] @ Słowacja : *wesolo randomi, spogladajac to na drzwi, to na szacownego, zalegajacego na ziemi pana Niemca*
[21:05:49] Włochy Północne : Żadnego Sybuś! *podchodzi bliżej i łaskocze dziewczynę* ładnie to tak tykać niemca??
[21:06:17] * Rosja MG mówi: Dobrze, zatem wszystkich obecnych w salonie drzwi dosłownie wessały do środka. I nastała ciemność.
[21:06:27] @ Zimbabwe : *nie widać jej :'D *
[21:06:28] Syberia : Ajajajaja D: *Wessana* :O
[21:06:48] Włochy Północne : *trzyma się syberi którą łaskotał*
[21:06:50] @ Nauru : *widać ją szczątkowo, idąc tym tropem xD*
[21:07:15] @ Słowacja : *i wszyscy pomarli, koniec*
[21:07:18] Wyspy Alandzkie : *jakaś siła ją pociągnęła, a potem nastała ciemność. To ją widać bo blada jak ściana :D*
[21:07:56] Niemcy : ... *zmarszczył brwi taki wessany. Ech...*
[21:08:17] @ Zimbabwe : *i koniec protestów, Niemcze. *
[21:08:55] San Marino : *ciemno... nieciekawie... *
[21:08:55] @ Słowacja : *mogl sie lancuchami do podlogi przykuc, to by mogl dalej protestowac*
[21:09:43] Włochy Północne : sybuś!?? Żyjesz? *sprawdza czy nie przytula trupa*
[21:10:18] Niemcy : *Tak się składa że łańcucha z samochodu zapomniał* ... *Nerwica go weźmie i wylezie zło*
[21:10:58] * Rosja MG mówi: Jak już wszystkich wessało, to w tych ciemnościach na chwilę zasnęliście. Budzicie się potem na pustyni. Gorąco, słońce was niemal oślepia… Lecz przed wami widać jakieś miasteczko. Czujecie, że to wcale nie jest fata morgana. Najpierw wita was tablica z napisem „Witamy w Night Vale, populacja : 0”. Choć miasteczko wcale nie wygląda na opuszczone. W miasteczku panuje cisza, przerywana jedynie muzyczką lecącą z głośników.
[21:12:50] Wyspy Alandzkie : *oh gad, mogła nie brać Alandki. Ellen tu sięrozpuści, gorąco D: Wcale jej się nie podoba. Niewiele myśląc rusza szybko w stronę miasta by schować się w jakimś cieniu, w tej chwili to najważniejsze*
[21:12:51] @ Nauru : ...*nieco jej klimaty, chociaż jest i tak ciepło. Zmrużyła oczy i podeszła do tablicy, przeczytać napis* Ej, ktoś wie, w jakim to państwie?
[21:13:14] @ Zimbabwe : *pustynia, to prawie jak w domu. Rozejrzała się, mrużąc oczy, a później spojrzała na tabliczkę* ...... tego nie znam. To gdzieś w Teksasie?
[21:13:37] Włochy Północne : *otwiera oczy mrużąc je przez oślepiające go światło. nagle zapragnął zdjąć z siebie wszystko i czujw się strasznie ciężki* Sybuś?? leżysz na mnie czy to ja przytyłem?
[21:13:39] Syberia : eeee? *zerka* ameryka?
[21:14:25] @ Słowacja : *cholerka, jak jest tak jasno, to w telefonie nic nie widac. Jak zyc?!* ... *zerka, zerka, co to w ogole za miejsce*
[21:14:50] Niemcy : *podnosi się i otrzepuje z piasku milcząc* Niestety nie mam pojęcia... *po tym ponownie zamyka paszczę ...
[21:15:15] Syberia : *wstaje trzepu trzepu*
[21:16:56] San Marino : *rozgląda się niepewnie* Angielska nazwa.... to na pewno nie umie...
[21:17:38] Syberia : Daj mi spokój Włoszek >.> nie leżę
[21:18:03] * Rosja MG mówi Ellen zauważa jakiś cień, przemykający gdzieś przy tabliczce ze znakiem wskazującym na jakiś "Park dla Psów".
[21:18:10] Włochy Północne : ale ciężko mi *umiera na piasku*
[21:18:33] @ Nauru : No u mnie na pewno nie...wejdziemy do miasta? Może ktoś tam jest.,,
[21:19:26] @ Zimbabwe : Dobra. *głośniej* Ja optuję za Rin, idziemy do miasta! *i idzie, zagarniając Nau chudym ramieniem*
[21:19:41] Niemcy : Syberio...Włoch raczej podszedł przyjaźnie, prawda? *poważnie* Proponuję iść do miasta bez wody na pustyni w końcu zginiemy.
[21:20:06] Syberia : pfff idziemy do miasta *rusza przodem*
[21:20:46] San Marino : *poszła za nimi pomału*
[21:21:00] @ Słowacja : *w miescie jest cien. Cien jest dobry. W cieniu widac ekran telefonu. Wiec drepcze czym predzej. Jeszcze mu sie piach do tenisowek nasypie, super*
[21:21:25] Wyspy Alandzkie : *coś jej mignęło gdzieś, zerknęła w tamtą stronę. A jak park to pewnie i dzewa? Jeśli tak to weszłą w jego cień*
[21:21:44] Niemcy : *podszedł do Wlocha* Chodź *Wyciąga ręce do niego*
[21:22:21] San Marino : *jako że piasek i szpilki to beznadziejne połączenie, ściągnęła buty i idzie na boso, trzymając buty w rękach*...
[21:22:27] * Rosja MG mówi: Artemie, ty widzisz to samo. Tylko więcej szczegółów. Cienista postać, ubrana w czarny płaszcz z kapturem przemknęła szybko i zniknęła gdzieś za jednym z pierwszych budynków.
[21:22:34] @ Nauru : *pociągnięto ją, to co ona może?* Em, tak, idziemy! *a co jej tam*
[21:24:31] @ Słowacja : ... *oh wait. Cos zauwazyl, zatrzymal sie. Czlowiek?* E... Ej! :o *podreptal w te strone* Prze pana, nie wie pan gdzie tu jest jakies darmowe wifi?
[21:26:07] * Rosja MG mówi: Artem - po postaci nie zostało ani śladu, więc odpowiedziała ci cisza.
[21:26:18] @ Zimbabwe : *idzie z Nau do miasteczka, być może teżzauważyła jakieś przemykające się cuś? Ale cusia już niet* o:
[21:26:46] Syberia : *rozgląda się*
[21:27:13] * Rosja MG mówi: Skoro wszyscy jesteście już w mieście, to spotykacie w nim tajemniczego jegomościa o ciemnej cerze i wspaniałych, brązowych włosach, ubranego w biały kitel. Wychodził on akurat z restauracji o nazwie „Arby’s”. „Kim jesteście?” spytał przyjaźnie brzmiącym głosem mężczyzna. Choć on już wiedział doskonale…
[21:28:07] San Marino : Dzień dobry. My... zabłądziliśmy, jesteśmy turystami. Em... Może nam pan powiedzieć, co to za miejsce? *słodki uśmiech*
[21:28:28] Wyspy Alandzkie : *stanie z dala od reszty nie było mądre w obcym miejscu, jakoś wytrzyma to słońce i podeszła do reszty* Ja jestem Ellen *przedstawiła się. i miała zapytać gdzie są, ale San była pierwsza*
[21:28:47] @ Nauru : ...*kitel jej się tak nieco dziwnie skojarzył* Em, Ekamawir Omo. Ja jestem Rinyalushin Seathorn.
[21:29:25] @ Słowacja : *przekonany, ze ludzie nie umieja rozplywac sie w powietrzu - a zatem ze ciemna postac gdzies ewidentnie musi byc, nawet jesli jej nie widac, dalej sie rozgladal w jej poszukiwaniu. A oto i czlowiek! Nie ten sam, co tamten, za ladny, ale moze on wiedzial cos o wifi. * ...Czy w tej restauracji jest wifi? :I
[21:29:38] @ Zimbabwe : A kim Ty jesteś? *patrzy na jegomościa, taki bezczel*
[21:30:02] Syberia : *Zerka na niego przyglądając się niech oni mówią*
[21:30:05] Niemcy : *Zarzuca sobie włocha na ramię i idzie za resztą musi ich dogonić*
[21:32:22] * Rosja MG mówi „Rinyalushin?” spytał i przyjrzał się Nau. „Ah, więc jesteście Świętymi Personifikacjami! Chodźcie ze mną, czekałem na was.” Zerknął na czarnoskórą dziewczynę.” Jestem Carlos, naukowiec. Zaraz wam wszystko wytłumaczę.”
[21:32:51] @ Nauru : ...ja nie święta...*pokręciła głową*..a gdzie konkretnie idziemy? *podeszłą do niego*
[21:33:15] * Rosja MG mówi: Naukowiec zerknął przelotnie na Artema. "Wifi? U nas używa się jedynie telepatii. I internetu w telefonie."
[21:33:43] Syberia : Szto on mówi O_o
[21:33:54] Wyspy Alandzkie : Świętymi? Nie sądze by ktoś z nas był święty *stwierdziła*
[21:34:36] Niemcy : ... Telepatia? Gdzie my jesteśmy? A do Świętego to mi tak ciut ciut daleko...
[21:34:39] @ Zimbabwe : ehe...Naukowiec. : | *trzepane naukowce, cholera* Po co mamy z Tobą iść?
[21:34:53] @ Słowacja : *ale zeby miec internet w telefonie, trzeba miec wifi...!* :I *przemilczal, bo jego telefon nie mial opcji telepatii i az sie nienowoczesny poczul*
[21:35:05] * Rosja MG mówi: Carlos do Ellen  i Niemca: "Tutaj w Night Vale wszystko jest możliwe. Nawet przepowiednie Św. Ulotek się sprawdzają."
[21:35:53] Syberia : Czyli,.... jak coś przepowiem to się sprawdzi?
[21:36:08] San Marino : *podeszła do Niemca i Włocha* Ej, skąd on wie, kim my jesteśmy? Nie lubię kiedy jesteśmy niedoinformowani...
[21:36:39] * Rosja MG mówi: "Wytłumaczę wam, jak ze mną pójdziecie. Uważajcie, tutaj lepiej nie zostawać samemu na zewnątrz... zbyt długo."
[21:37:22] * Rosja MG mówi: Carlos do Sybka : "Chyba nie jesteś św. Ulotką, więc nie." odparł z uśmiechem.

[21:37:28] @ Słowacja : *jak maja isc do srodka, do cienia, to on pierwszy w kolejce. Za goraco tu i za jasno*
[21:37:44] Syberia : Szkoda.... chciałam przewidzieć, że znajde zimną wódkę
[21:37:47] Niemcy : Nie mam pojęcia, ale wcale mi się to nie podoba ani trochę mu nie ufam *poprawia ulożenie Wlocha*
[21:37:58] Wyspy Alandzkie : No dobra, chodźmy. Gdziekolwiek. I mam nadzieję, że masz klimatyzację bo okropnie tu gorąco.
[21:39:08] San Marino : *westchnęła cicho i poszła za tym gościem*
[21:39:21] @ Nauru : Ja idę, tak jakby...*szła, nie chciała zostawać na zewnątrz*
[21:39:52] @ Zimbabwe : ... no dobra :/ *idzie za nim też*
[21:40:07] Syberia : *Leci za nim*
[21:40:48] Niemcy : *poszedł za resztą*
[21:42:52] * Rosja MG mówi: Naukowiec zaprowadził was do środka, do restauracji. W środku był już duży stół z rezerwacją. Usiadł i poczekał, aż wszyscy siądą. Kiedy to się stało, zaczął mówić : „Pradawne Święte Ulotki przepowiadają, że pewnego dnia w naszym mieście mają pojawić się pewne nadludzkie istoty, dzięki którym wygramy wojnę z okupującym nas Dessert Bluffs! Oni chcą zająć nasze Night Vale. Nie możemy na to pozwolić! Dessert Bluffs to okropna metropolia.” Skrzywił się na to ostatnie słowo. „Wyzyskuje swoich obywateli, zabija inne gatunki, niszczy ich piękno. Nie możemy pozwolić, by to samo stało się Night Vale.” Rzekł naukowiec.
[21:43:42] @ Nauru : *usiadłą w restauracji, przy okazji rozglądając się po wnętrzu. Zaraz też zaczęłą słuchać przemowy, marscząc nieco brwi* Do czego oni tak właściwie dążą?
[21:44:11] Syberia : *siad* że co?
[21:44:14] Włochy Północne : A pastę macie??
[21:45:00] Wyspy Alandzkie : *weszła do restauracji, tu przynajmniej było chłodniej. Wysłuchała mężcznyzny* I my jesteśmy tymi osobami? *chwila ciszy* JAką tu macie walutę? *kupiłaby sobie coś zimnego do picia*
[21:45:54] San Marino : Eee.... co?
[21:46:09] @ Słowacja : *zajal sie telefonem, ale jest grzeczny i przy okazji slucha pana naukowca*
[21:46:32] @ Zimbabwe : *usiadła i skrzyżowała ramiona na piersi* Skąd wiesz, że to my? I czym są te Święte Ulotki?
[21:47:23] Włochy Północne : to są ulotki wrzucone do wody święconej
[21:48:10] Niemcy : Skąd wnioski że jestesmy tymi nad Ludźmi i co dostaniemy za sojusz z wami?
[21:48:32] San Marino : Ulotki wrzucone do wody święconej to po prostu mokry papier... *westchnęła cicho, nie ogarnia o co chodzi*
[21:49:32] * Rosja MG mówi: Carlos zamyślił się. Jak tu przekonać bóstwa do współpracy? Zaczepił więc kelnera i po prosił o coś zimnego do picia dla Ellen i spaghetti dla Włocha. Zerknął na Mwanyisę. "Święte Ulotki są jak kalendarz. Przepowiadają wszystko, a to wszystko się sprawdza. Z wyjątkiem zajęcia Night Vale przez Dessert Bluffs!"
[21:50:07] Syberia : Kelner dla mnie wódka! *krzyczy za nim*
[21:50:09] Włochy Północne : niemcy!! ale oni nie mówili nic o ludożerstwie tylko o ...nadludziach...niemcy to brzmi znajomo!!
[21:50:46] @ Nauru : A mogła bym zobaczyć taką Ulotkę? *bo jej się to spodobało*
[21:50:55] Syberia : Tej Carlos słuchaj zapłacisz w dolarach dasz karabin to rozwalimy kogo chcesz! *triumfalny uśmiech*
[21:51:15] Wyspy Alandzkie : Zawsze wszystko się sprawdza? *jakoś ciężko było jej w to uwierzyć, nie wierzyłą w przepowiednie*
[21:51:16] * Rosja MG mówi: Carlos do Ludiego : „Jesteście bóstwami. Najwyższymi istotami."
[21:52:19] San Marino : *roześmiała się* bóstwami? dobry żart, signor.
[21:52:21] Niemcy : Ekhem... Włochy... Ja skończyłem po drugiej wojnie z podluźmi ja?
[21:53:04] * Rosja MG mówi: Zerknął na Syberię. "Powiadomię o tym Radę Miasta. O ile ich też nie przejęli. W takim wypadku jak najszybciej trzeba wypędzić nikczemnych korpoludzi z Night Vale!"
[21:53:28] @ Zimbabwe : *to określene zaczyna jej się podobać* hm~ I czego od nas wymagasz? Jak się mamy pozbyć tych z Dessert cośtam?
[21:54:05] @ Słowacja : *mrug mrug, o czym oni gadaja? ;-;*
[21:54:06] Włochy Północne : a teraz sami do ciebie przyszli *poważnie kręci głową* nie!cy bedzie czwarta rzesza!!
[21:54:14] * Rosja MG mówi: Carlos : "Stanąć do walki, rzecz jasna."
[21:54:48] Wyspy Alandzkie : *och, przeciwko walce nie miała nic choć to zależało od tego, z kim mają walczyć* Powiedz nam więcej o przeciwniku.
[21:55:21] @ Słowacja : *borze jaka czwarta rzesza jaka walka ;_;* :1 ...Ale ze co-
[21:55:22] @ Zimbabwe : I tak po prostu pozabijać ludzi, bo prosisz?
[21:56:04] Syberia : =o= za dolary!
[21:56:30] San Marino : Fratello, nie przesadzaj, jaka czwarta rzesza?
[21:56:30] * Rosja MG mówi: Agenci Dessert Bluffs są okropni. Mają okropne twarze. Takie... jasne... i okropne uśmiechy. Kochają pracę, są pracoholikami. Pracują całe życie... niektórzy nawet dłużej."
[21:56:30] Niemcy : Bóstwa? Zaraz czyli... Matko ale jakimi bóstwami co my niby potrafimy? Włochy czwarta Rzesza powiadasz? Tutaj to chyba nie wyjdzie ...
[21:56:56] @ Słowacja : *to chyba koledzy Niemca ;_;*
[21:57:16] Włochy Północne : niemcy!!! niemcy!!! on mówi o tobie!!
[21:57:18] @ Nauru : *chyba nie dostanie Ulotki*...ah...*pracoholik*
[21:58:14] Włochy Północne : niemcy!! *,ciągnie chłopaka * przenosimy się na stronętych złych!
[21:58:59] San Marino : Fratello, opanuj się, proszę...
[21:59:48] Włochy Północne : *fan nazizmu bo niemiecki. nie żeby miał obsesje.nieeee no skąd*
[22:00:27] @ Zimbabwe : *zerka tylko za Włoszkiem* Właśnie... co mamy dostać za pomoc?
[22:00:29] Niemcy : Włochy ale ja nie pracuję aż tyle T_T I wcale mój naród nie ma samych pracoholików i ... Italia ja zawsze i tak kończę bo złej stronie mocy
[22:00:52] * Rosja MG mówi: Carlos : "Mój..." chrząknął "Mój chłopak jest miejscowym prezenterem radiowym. Głosem Night Vale. Niepokoi mnie fakt, że radio ucichło, a on nie dzwoni..." Zerknął na Włocha. "Dessert Bluffs jest gorsze. Dużo gorsze. To wielka metropolio-korporacja, która szuka roboli."
[22:01:11] Wyspy Alandzkie : *nie chodziło jej o wygląd* JAkieś specjalne umiejętności? Wiesz, my się na magii nie znamy, zabić teżnas można.
[22:01:28] Włochy Północne : jeeeee!!! zło i tak wygra!! zaczniemy od zabrania wam całej pasty!! *celuje w nich patykiem*
[22:01:40] @ Nauru : Może przejdziemy się tam i zobaczymym, czy wszystko w porządku?
[22:01:44] Syberia : Tej zaraz.... przy wjeździe do miasta piszę że nikt tu nie mieszka a ty żądasz byśmy walczyli za to miasto?
[22:02:03] @ Słowacja : *zerka na Wlocha* :I *po co komu walczyc, yak milo i spokojnie sie zrobilo po ostatniej wojnie* Czyli tak... Pojawiamy sie znikad na pystyni i ot tak zgadzamy sie, by nas zwerbowano do nie wiadomo czyjej armii w nie wiadomo po co walce przeciw nie wiadomo komu? Khm. Da. *odkaszlnal* I nawet nie ma wifi. Bardzo mila sytuacja, nie ma co.
[22:03:12] @ Zimbabwe : *dalej nie odpowiedziano na ważną kwestię*
[22:04:39] * Rosja MG mówi: Carlos : westchnął na słowa Włocha. Cóż, biedak zginie, nie każde bóśtwo jest idealne. Wtem zaczął dzwonić telefon. Carlos włączył głośnik w nim oraz hologram i odebrał. Wtem w pomieszczeniu ukazała się hologramowa twarz blondyna o fioletowych oczach… z trzecim okiem. Wyglądał, jakby się gdzieś schował i był nieziemsko przerażony.„Carlos?” spytał drżącym głosem. „Tak?” „Kochanie, masz ich? Sytuacja robi się coraz gorsza. Weszli do siedziby radia. Zabarykadowałem się w swoim studiu.” Oświadczył głos.
[22:05:52] * Rosja MG mówi: jeszcze do Zimbabwe : "Nie wiem, w jakim stanie będą banki po tej bitwie, ale możecie być pewni, że nagrodę dostaniecie."

[22:05:57] @ Nauru : Powinniśmy ruszać natychmiast *tak, podniosła się*
[22:06:00] San Marino : T-to hologram... ma troje oczu... *przerażona* Ale co my mamy zrobić?
[22:06:06] Syberia : Tej... za chorych ludzi umierać nie mam zamiaru
[22:06:11] Wyspy Alandzkie : *zastanawia się od kiedy to Włoch chce walczyć, zabawny dzieciak.* *popatrzała na ten hologram i chłopaka z trzecim okiem.*
[22:06:24] @ Zimbabwe : *przymknęła się i patrzy na postać hologramową. Interesujące...*
[22:06:43] Niemcy : Tak, zjedzenie calej pasty na bank sprawi, że natychmiast się poddadzą ...
[22:07:30] @ Słowacja : *gdyby trojokiemu dodac wianek, nadawalby sie na Tumblera. Ale nie czas na to.* '-'
[22:07:38] * Rosja MG mówi: Hologram coś się zaciął. "Halo, Cecil? Coś cię przerywa." "Wiem..." i wtem obraz zanikł.
[22:08:19] Niemcy : Zaraz zaraz...Hologram? Skąd wy macie taką technologię? Jak wy to robicie? Czego używacie???
[22:09:16] San Marino : *podniosła się i podeszła do Nau*
[22:09:32] * Rosja MG mówi: Carlos wstał i rzucił jeszcze do Niemca. "Wybacz, ale myślę, że lepiej byłoby, gdybym ci to potem wytłumaczył."
[22:10:24] Wyspy Alandzkie : *podniosł się, zapewne gdzieś tam po drodze wypiła to zimne picia* No to chodźmy. Mam nadzieję, że nie pakujesz nas w walkę z jakimiś magicznymi istotami bo z takimi nie mamy szansy.
[22:11:16] Syberia : Hmmm
[22:11:24] @ Nauru : *...i weźcie mi wytłumaczcie, czemu większość gotowa na walkę to kobiety? xD*
[22:11:45] Niemcy : Alandko? Z każdym mamy szansę zakładając, że poznamy słabe punkty...
[22:11:48] San Marino : *dobre pytanie, Nau*
[22:12:10] @ Słowacja : *niech bedzie, tez wstal*
[22:13:02] * Rosja MG mówi: Carlos : "Te magiczne istoty są akurat po naszej stronie. Ludzi Dessert Bluffs jest więcej, ale z wami mamy przewagę..." przyznał z uśmiechem.
[22:13:37] @ Zimbabwe : *no dobra, wstała też*
[22:13:54] Niemcy : Macie warsztaty? Jakiekolwiek miejsca z bronią? Mając patyk to mogłem wkroczyć jedynie do Włoch...
[22:15:56] San Marino : Ja mogę komuś nadepnąc na stopę obcasem. Też boli~ Ale tak na poważnie to chociaż nie lubię broni, pójście bez niczego jest trochę niemądre...
[22:16:22] * Rosja MG mówi: "Tak, tak." pokiwał głową na słowa Niemca. "Wychodzimy zatem." oznajmił. "Dostaniecie broń w samochodzie."
[22:16:32] @ Nauru : Ok, broń się przyda...*wyszła*
[22:17:19] San Marino : *poszła też, trzyma się blisko Nau*
[22:18:33] @ Zimbabwe : *dajcie jej broń, a dowiecie się, gdzie się kończy przestrzeganie praw człowieka. Idzie.*
[22:18:55] Niemcy : *Idzie z Włochem*
[22:19:25] Syberia : *lezie* :P
[22:19:56] Wyspy Alandzkie : *poszła za mężczyzną. Tyle dobrego, że dostaną broń* Czyli Ci wrogowie nie mają jakichś dziwnych mocy?
[22:20:28] @ Słowacja : *dobra, czemu nie, fajnie czasem tak sobie do kogos postrzelac*
[22:21:56] * Rosja MG mówi: "Tego akurat nie wiemy..." rzekł Carlos, będąc już na zewnątrz. Nieopodal restauracji stał zielony jeep. "Chodzą plotki, że jak kogoś schwytają, to zamieniają w pracownika."
[22:22:31] @ Nauru : ...*pracować może, czemu nie. Gorzej, jak miałaby tu zostać*
[22:22:46] @ Słowacja : Praca. Brzmi groznie. I: *DADADA*
[22:22:55] Wyspy Alandzkie : Ot tak? Zmieniają jakąś magią? Czy po prostu zmuszają do pracy?
[22:23:24] San Marino : Ale ja chcę sjestę...
[22:23:54] Syberia : Pfff ja ciężej od nich pracuję
[22:24:04] @ Zimbabwe : Mhm~ *tak sobie słucha i idzie*
[22:24:21] * Rosja MG mówi: "Tak, zwłaszcza jak ci ich pracownicy mają po parę setek lat, nic nie jedzą, nie piją... i wszyscy wyglądają identycznie." zerknął na Alandkę. "Tego nie wiemy."
[22:25:11] @ Zimbabwe : Może to roboty?
[22:25:41] @ Nauru : *ej, poza piciem i jedzeniem to u Nau się zgadza xD* A jakie bronie?
[22:26:17] * Rosja MG mówi: Carlos do Zim : "Bardzo możliwe, że zamieniają ofiary w roboty" odparł i wreszcie wsiadł do jeepa, by wyciągać po kolei dziwne karabiny, jak z filmów science fiction.
[22:26:58] Wyspy Alandzkie : *dostała karabin. Dziwny karabin* Cóż, jeśli nie będzie jakoś mega silni i w ogóle to powinniśmy dać radę.
[22:27:22] @ Nauru : *nie ogląda filmów, nie jest pewna, co to* To strzela normalnie?
[22:27:29] San Marino : Em... nie macie może kusz? Albo szabli? Nie lubię karabinów...
[22:28:07] @ Zimbabwe : *a ona wzięła karabin i ogląda dokładne, sprawdza wszystkie przestawki*~
[22:28:11] @ Słowacja : *Ojacie bron*
[22:28:30] Syberia : Dziwne...
[22:29:17] * Rosja MG mówi: Carlos "Nic innego nie ma. To jest najskuteczniejsza broń." Wtem z radiowych głośników zaczęła na nowo grać muzyka. Tylko słychać w niej jakieś dziwne dźwięki. Czyżby alfabet Morse'a?
[22:29:56] Syberia : *Wzięła spluwę* Agon! *celuje w budynek i naciska spust*
[22:31:13] San Marino : *skrzywiła się, ale wzięła broń* Mam nadzieję, że nie będę musiała jej używać... *słucha muzyki*... coś mi się nie zgadza...
[22:31:57] @ Zimbabwe : Nie marnuj amunicji! *do Syb*
[22:32:46] * Rosja MG mówi: Carlos "A mówili, że bóstwa raczej są bardziej rozumne..." pomyślał. "To Cecil. Wzywa do ataku!" oznajmił głośno. Na horyzoncie zaś pojawiła się armia postaci w garniturach. A za państwami z Carlosem z domów zaczęło wychodzić mieszane towarzystwo : ludzie i różnego kształtu i rodzaju kreatury. Ale też mięli takie same karabiny.
[22:33:23] Syberia : Których atakujemy?
[22:33:35] @ Nauru : *ok, wystrzeliła w ziemię, tak na próbę*
[22:34:35] @ Słowacja : *o panie wiecej ludzi*
[22:35:02] Wyspy Alandzkie : O, to jednak tutaj są jacyś ludzie *spojrzała na tych co powychodzili z budynków*
[22:35:39] San Marino : O mamciu... przydałyby się białe flagi *mruknęła do siebie*
[22:35:40] Syberia : Na tych w garniturach!
[22:36:44] Syberia : ejjj zaraz ciężki lud pracy kontra nieroby? D:
[22:37:22] * Rosja MG mówi: "Garniaki były coraz bliżej, więc Carlos przystąpił do ataku. Wystrzelił wiązką zielonego światła i trafił w jednego. I jegomość... zniknął." "Tak działa ta broń!" krzyknął do państw.
[22:38:06] Wyspy Alandzkie : *wow, patrzy zaskoczona. I skoro tak to też atakuje bo robolem dla kogoś nie chce być. *
[22:38:34] Syberia : *Celuje i strzela*
[22:38:34] @ Nauru : *podniosła broń i wystrzeliła w stronę tłumu*
[22:39:09] @ Zimbabwe : *klęknęła dla lepszego ataku i zaczęła strzelać raz za razem. Fajna zabawa*
[22:39:27] @ Słowacja : Och. o: *jak w grach! Gry sa fajne. Wycelowal, strzelil*
[22:39:51] * Rosja MG mówi: Korpoludzie byli wkurzeni, zaczęli więc biec, a byli jakoś dziwnie szybcy.
[22:40:37] San Marino : *nie strzela, póki co patrzy co sie dzieje*
[22:40:43] Syberia : *Kuca i otwiera ogień jeden za drugim*
[22:41:16] @ Zimbabwe : *niech biegną, będą blizej, będzie łatwiej celować. Atakuje~*
[22:41:42] @ Nauru : *czyli tak stoją, strzelają oprócz San? xD*
[22:42:04] @ Zimbabwe : *ona kuca, tak gwoli ścisłości, Nau*
[22:42:21] @ Słowacja : *w sumie to troche ich duzo i troche sa szybcy... Gdzie tu sie zatrzymuje gre albo wpisuje kody? ;-; *
[22:42:58] * Rosja MG mówi: Jeden z korpoludków zauważył biernego żołnierza - San. Zamachnął się ręką, zaś na biedną San spadła wielka sieć i zaczęła ciągnąć ją w kierunku garniaków.
[22:44:14] Syberia : *Wyskoczyła na przód zdeptując linę i strzeliła w krpoluda co ją ciągnie*
[22:44:27] San Marino : *szarpie sie* Ładnie to tak z kobietami postępować?!
[22:44:31] @ Nauru : *rzuciła się, coby złapać jakoś San przez sieć*
[22:45:19] @ Słowacja : *uch, och! Zaraz rzucil sie na pomoc San, podobnie jak inni*
[22:45:26] * Rosja MG mówi: Szarpanie się nic nie daje. Nau tak samo nie daje rady.
[22:45:53] @ Zimbabwe : *atakuje inny front, nie pomaga San ^^" *
[22:45:56] * Rosja MG mówi: Słow też.
[22:46:42] Syberia : *Strzela w linę*
[22:47:04] San Marino : *w sumie po co jej pomagać? mogła coś robić, może teraz zacznie więcej pracować? XD* Ty podła, wstrętna kreaturo!
[22:47:07] @ Słowacja : *dziekuje za zauwazenie ;-;* *nadal probuje uwolnic dziewcze*
[22:47:47] * Rosja MG mówi: Syberio, brawo. Udało ci się przerwać linę, ale San jest trochę daleko.
[22:48:14] Syberia : ZA NARODI! *ruszyła strzelając przed siebie*
[22:48:19] @ Nauru : *strzela dalej*
[22:48:50] San Marino : Grazie! *próbuje sie z tej sieci jakoś wyplątać*
[22:48:54] @ Zimbabwe : *strzela na 30 stopni w prawo od tych ratujących San*
[22:49:18] @ Słowacja : *w sumie... nope. Cofnal sie nieco dalej, niech inni walcza ;_;*
[22:53:57] * Rosja MG mówi : I... koniec. Poczuliście, jak grunt pod waszymi stopami stał się dziwnie miękki, obraz zaczął się rozmywać. Wszyscy zemdleliście. A może to był tylko sen. Tak czy siak - obudziliście się w cb, ale w nieco dziwnych pozycjach. Jakby tamte drzwi was "wypluły" i rozrzuciły po salonie. I znikły."
[22:54:35] @ Zimbabwe : *wypluta D: Jak niefajnie, pewnie leży gdzieś pod ścianą*
[22:54:57] @ Nauru : *wypluło ją, to smutne! Uniosła głowę*...au
[22:55:09] Wyspy Alandzkie : *czyli koniec walki, obudziła się gdzieś na podłodze i zaraz podniosła do siadu* Uch... Co to było?
[22:55:57] San Marino : *poruszyła się* em...
[22:56:17] * Rosja MG mówi: Ale zaś na podłodze, prawie na środku cb leżała jakaś dziwna gazeta. "Głos Night Vale". Brzmi znajomo, co nie? Na pierwszej stronie był ogromny artykuł o "Bitwie o Night Vale", a na zdjęciu zaś Syberia, biegnąca w boju. Artykuł zachwalał zarówno dobrotliwe bóstwa, jak i mężnych mieszkańców Night Vale.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach