Konduktorze łaskawy, byle nie do Warszawy - na bazie Incepcji (MG: Celt)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Konduktorze łaskawy, byle nie do Warszawy - na bazie Incepcji (MG: Celt)

Pisanie by Austria on Czw Maj 21, 2015 8:54 pm



(biorący udział: Wyspy Alandzkie, Nauru, Słowacja, San Marino, Turcja, Germania, Walia, Wyspa Man)

[20:13:00] * Celt MG mówi: A gdzieś tam za oknem słychać coś jakby burzę...
[20:13:28] Wyspy Alandzkie : *spojrzała w stronę okna* Chyba zanosi się na burzę.
[20:13:46] @ Nauru : *zmarszczyła brwi* Eh... szkoda.
[20:14:18] @ Słowacja : *burze są fajne, również przeniósł spojrzenie na okno*
[20:14:26] San Marino : Uhh... nie lubię burzy... *skrzywiła się lekko*
[20:15:19] Wyspa Man : Em, okay. c: *skomentował i se usiadł gdzieś*
[20:15:25] Wyspy Alandzkie : Też nie lubię, ogólnie nie lubię jak pada na dworze.
[20:15:25] @ Turcja : *spojrzał na okno i westchnął* Idealnie jak dziś nie wziąłem ze sobą zapasowych świec.
[20:15:39] @ Słowacja : *chociaż właściwie nie powinien tego usłyszeć w słuchawkach, nevermind ;_;*
[20:16:33] * Celt MG mówi: Macie wśród Was proroka, bo zgodnie ze słowami Turka siadło niedługo później światło i całe zasilanie. Cóż, zamrażarka popłynie, trudno.
[20:16:57] Walia : *Zerknął na Turka.* Tak kiepsko tutaj z prądem, że może od razu wysiąść? *I jak to powiedział, tak nagle wszystko zgasło. Cóż.*
[20:17:09] @ Nauru : ...to nie ja *taka tradycja, żeby mówić to za każdym razem, jak coś się dzieje* Dzięki, Walio, masz odpowiedź.
[20:17:28] San Marino : Serio? Cudownie po prostu...
[20:17:50] Wyspy Alandzkie : Wykrakałeś *Stwierdziła na słowa Sadıka, gdy światło zgasło*
[20:18:15] Wyspa Man : ... Znowu? :I *jęknął pod nosem i wyjął telefon, żeby poświecić*
[20:18:47] @ Słowacja : *ojej, ciemność spłynęła na świat. Gdyby miał telefon, mógłby chociaż poświecić. Zdjął słuchawki, zamrugał* Ej, co jest?
[20:19:10] Walia : Chyba ktoś kiedyś powinien coś z tym zrobić. *Bo coś musi być naprawdę tutaj kiepsko zrobione, no ale nieważne, ciemność też nie bardzo mu pasowała i skoro niektórzy wyciągnęli już telefony, to on się nie fatygował.*
[20:19:29] @ Turcja : No i teraz wszystko na mnie? U mnie padnięcie prądu to norma i nawet w Stambule się zdarza. Normalnie zawsze w domu mam zapasowe świece i baterie, ale no... Gdy tego nie wziąłem, musiała przyjść burza. *normalnie ma*
[20:19:55] * Celt MG mówi: Coś huknęło, ale coś jakby za głośno na burzę. A gdyby ktoś wyjrzał za okno, zobaczyłby... tornado.
[20:20:23] @ Germania : *tak, on właśnie wyjrzał za okno. A widząc to... skomentował krótko* Schodźcie do piwnicy.
[20:20:41] @ Nauru : Tutaj to nie Stambuł... *zerknęła w kierunku, gdzie chyba był Germania* Eh? Czemu?
[20:21:06] @ Słowacja : *odpowiedzią na jego pytanie był huk. Przekonany, że to wyjątkowo wkurzony piorun, wyjrzał przez okno. A tam dzikie wiatry ;_;* :|
[20:21:24] Wyspy Alandzkie : Do piwnicy? Dlaczego? *podeszła do mężczyzny i sama spojrzała w okno* Dobra, gdzie jest wejście do piwnicy?
[20:21:43] San Marino : Piwnicy? Mamma mia... A mogłam zostać w domu... *westchnęła ciężko*
[20:22:25] Walia : *Zerknął na Germanię, ale coś przeczuwał, że ten by raczej nie mówił czegoś takiego bez powodu. Dlatego i od razu wstał, zaraz też spoglądając w stronę okna. Tak, piwnica to dobry wybór!*
[20:22:49] @ Słowacja : Ten dom jest nawiedzony. Jak nie piły w pieniądzach, jak nie strzelanie do dziwnych ludzi, to tornado. :'|
[20:22:50] @ Turcja : *spojrzał na Germanię* Piwnicy? Zaraz... Chyba nie mówisz że mamy... *myśli, bo do piwnicy się schodzi tylko z jednego powodu...* Nie jesteśmy w Ameryce by mieć tornado, nie?
[20:23:35] * Celt MG mówi: Zapewne zanim zdążyliście się choćby ruszyć do tej piwnicy, całym budynkiem zatrzęsło i to porządnie. Jak ktoś utrzymał równowagę, to chyba tylko cudem.
[20:24:21] @ Nauru : *ona poleciała na ziemię i przy okazji na ścianę. Syknęła w momencie, gdy uderzyła głową, ale nic nie powiedziała* Co do...
[20:24:23] @ Germania : Chyba jednak jest... *no i się wywrócił, jako ten najwyższy. Oby nie na Aland* Jesteśmy. *podnosi się, niech ktoś z młodszych krajów włączy światło w telefonie, by mogli zejść*
[20:24:26] Wyspa Man : *zerknął w stronę okna i aż upuścił telefon. Ups. I chwilę później też spadł. Znaczy, upadł* ...bogowie się wkurzyli.
[20:24:26] Wyspy Alandzkie : *jako, że była blisko Germanina to wpadła na niego przez ten wstrząs*
[20:24:42] @ Słowacja : *nopeh, poleciał jak długi na parkiet. :D*
[20:25:36] @ Turcja : *no i leży jak długi na ziemi* Dobra... Zwiewajmy do tej piwnicy na serio.
[20:26:24] Wyspa Man : Umrzemy. Piwnica nic nie da. v.v *za dużo filmów i gier, żeby zachować spokój*
[20:27:01] * Celt MG mówi: Jak się wszystko nagle zaczęło, tak i zaraz się w sumie skończyło. Ale za spokojnie było, a to mogło wydać się podejrzane. A za oknami śladu po anomaliach nie było. Przy okazji - nie możecie zmienić piętra, drzwi do piwnicy zamknięte, wejście na górę też niemożliwe. Ot, anomalie w sumie są, ale wewnątrz.
[20:27:36] San Marino : *zanim się zorientowała, leżała na ziemi* To chyba żarty jakieś... *rozgląda się i próbuje ogarnąć sytuację*
[20:27:48] Walia : *Ma się to szczęście, że ledwo co się wstaje, by zaraz z powrotem wrócić do pozycji siedzącej. Plusem było tylko to, że nie poleciał na twarz i zaraz mógł szybko się podnieść.* Fakt, nie ma co zwlekać. *Zanim jednak szybko skierował się do piwnicy, to złapał Mana za koszulkę, by ten wstał, a nie tutaj gadał takie rzeczy. Rodziny trzeba pilnować. I nagle zrobiło się za spokojnie.* ...?
[20:27:59] @ Turcja : *wstał i poszedł do piwnicy ale.... próbuje raz. Drugi, trzeci* Em... Nie mogę drzwi otworzyć.
[20:28:21] @ Nauru : *podniosła się powoli, pocierając głowę* Ee... kto to zrobił? *rozejrzała się po obecnych. Spróbowała wejść na piętro, ale nie da się* Ej, na górę wejść nie można.
[20:29:04] * Celt MG mówi: No i oczywiście tym bardziej mowy nie ma o opuszczeniu budynku.
[20:29:08] @ Słowacja : *podniósł się i otrzepał ubranie* Co to niby było? v.v' *wygląda przez okno*
[20:29:38] Wyspy Alandzkie : Przepraszam. *odsunęła się mężczyzny, na którego wpadła przez te wstrząsy i rozejrzała się* Chyba się uspokoiło.
[20:30:17] Wyspa Man : Zginiemy. Oni nas zabiją, braar. *podniósł się z małą pomocą* >;c
[20:30:51] San Marino : Na bank nie ja... *podniosła się i spróbowała okno otworzyć.... i znowu* Hahahhh.... Wiecie, chyba okno się zepsuło...
[20:31:59] @ Germania : *zerknął tylko na Aland i ją delikatnie popacał po głowie. Sam przykucnął i nasłuchuje, myśli*
[20:32:09] Walia : Jak zabiją, to po prostu się odrodzimy. *Tak więc nie widział osobiście większego problemu- No ale skoro Man już się podniósł, to go puścił i rozejrzał się. Po czym podszedł do głównych drzwi i te również ani drgnęły.* Chyba jesteśmy wtedy tutaj uwięzieni?
[20:33:13] @ Nauru : Ja tam wolę nie ginąć wcale. *zawołała za Walią. Takie tam preferencje. Wróciła do salonu, rozglądając się uważnie*
[20:33:42] Wyspa Man : Skończymy jako ofiara. Nie odrodzimy się. :I *oparł się o parapet, żeby się uspokoić*
[20:33:47] * Celt MG mówi: Germania dobrze kombinuje. Gdyby tak się dobrze zastanowić i wczuć, to dałoby się wywnioskować, ze cały budynek... w jakiś sposób się przemieszcza. Problem polega na tym, że za oknami ten sam widok co zawsze. Nawet w kuchni, gdyby ktoś tam próbował sprawdzać.
[20:34:16] Wyspy Alandzkie : *zdziwiona tym pacaniem po głowie, nic na to nie powiedziała* Ja na pewno nie dam się zabić.
[20:34:34] @ Turcja : *wrócił do salonu i usiadł na fotelu, bo nie wiedział co zrobić*
[20:34:43] Walia : Tak to nie działa, nawet w naszym przypadku. I cóż, nikt by pewnie wolał nie ginąć. *To w końcu tylko ostateczność, po czym już zamilknął i ponownie się rozejrzał. No coś tutaj było nie tak.*
[20:34:56] @ Słowacja : *przemknął spojrzeniem po reszcie, analizując ich poczynania* ... *czyżby nie dało się wyjść? Znowu dom oszalał. Wspaniale. Czy to już ten moment, gdy może zacząć panikować?*
[20:35:15] @ Germania : .......lecimy gdzieś...? *może to płat ziemi w promieniu kilometra wraz z domem został oderwany? A to tornado działało jak nóż?*
[20:36:08] San Marino : *podeszła do Sadıka* Jak myślisz, na długo tak będziemy zamknięci?
[20:36:16] @ Słowacja : *aż mi się przypomniało jak Polska chciał wystrzelić swój kraj w powietrze, żeby go nie mogli zaatakować ;-;*
[20:37:06] @ Turcja : *westchnął* Nie mam pojęcia, kochanie. Jednak trzeba coś wymyślić. *spojrzał na Germanię i spojrzał przez okno* Nie lecimy nigdzie. Obraz za oknem jest taki sam jak zwykle.
[20:37:07] @ Nauru : Nie wiem, czy lecimy *a widok za oknem się nie zmienia. Nie ogarnia tej magii, to pewnie jakaś europejska*
[20:38:19] @ Germania : Posłuchaj trochę.
[20:38:36] @ Słowacja : *przycupnął w fotelu, bo dopadło go dziwne uczucie, jakby grawitacja też zaczęła szaleć*
[20:38:44] Wyspa Man : *rozgląda się. Ciężki oddech* >:I
[20:39:10] * Celt MG mówi: A odgłos, bardzo cichy, ale do silników niepodobny. Bardziej jak pociąg na torach...
[20:39:58] @ Nauru : *zerknęła na Mana* Będzie dobrze. *uśmiechnęła się do niego pocieszająco*
[20:40:15] San Marino : *wsłuchuje się* Pociąg zmierzający na kraniec świata? Ej... Ale ja w poniedziałek mam ważne spotkanie, nie może mnie na nim nie być.
[20:40:21] Wyspy Alandzkie : Te odgłosy są bez sensu. Nie widać żeby budynek się ruszał. *spojrzała znowu za okno*
[20:40:58] Walia : *To on tutaj wziął pod uwagę słowa Germanii i faktycznie się wsłuchał, zaraz słysząc ten podejrzany dźwięk.* Faktycznie jak pociąg. *Czyli pewnie będzie jeszcze dziwniej.*
[20:41:27] @ Turcja : *wsłuchał się* Pociąg... Brzmi jak pociąg.
[20:41:43] @ Słowacja : Huh? *podłapał temat, też nasłuchuje*
[20:41:44] @ Germania : *pociąg, czymkolwiek to jest... chociaż chyba wiedział, pewnie nie raz widział gdzieś z boku. No to lecimy~*
[20:42:36] Wyspa Man : *nie wsłuchał się, bo reszta się wsłuchuje. To bez sensu, żeby on też się wsłuchiwał* Dzięki, Rin. Pocieszające. :"I
[20:43:38] @ Nauru : A co mam ci zrobić? *uniosła brwi. Nie ma biletu do pociągu. Ciekawe, jakie tu są mandaty za brak ważnego biletu. I jaką ma ulgę. 70 plus?*
[20:46:41] * Celt MG mówi: Przez jakiś czas nic się nie zmieniało, ale... ostatecznie odgłosy ucichły i dało się wyczuć, kiedy to "coś" co Was wiozło, zahamowało. Nie było to silne szarpnięcie, ale dostatecznie mocne by je wyczuć.
[20:47:41] @ Germania : *przytrzymał się tylko. Następnie wstał i wyjrzał za okno. Jesteśmy w skandynawskiej Valhalli?*
[20:47:59] @ Nauru : *poczuła hamowanie. Problem w tym, czy to oznacza - coś dobrego czy wręcz przeciwnie*
[20:48:08] * Celt MG mówi: O dziwo, widoki za oknem się nie zmieniły ani trochę.
[20:48:36] @ Turcja : *wyczuł zahamowanie i spojrzał przez okno* A za oknem bez zmian.
[20:48:41] Wyspa Man : ... *trzymał parapet* Teraz nas zabiją? :I
[20:48:58] Walia : *Zanim jednak się to wszystko zatrzymało, powędrował jeszcze do kuchni i wziął nóż. Na wszelki wypadek, w końcu nigdy nie wiadomo, co może się dziać, prawda? Schował go już jednak za pasek i wrócił do pozostałych.* Zobaczymy, brawd.
[20:49:25] @ Nauru : *pociągnęła Mana za ucho* Skończ już z gadaniem o zabijaniu.
[20:49:50] @ Słowacja : *przejmujemy ten ciapong* :'I *w fotelu i foch*
[20:49:57] San Marino : Yay, stoimy! *ta udawana radość*
[20:50:13] Wyspa Man : Auuu :I *pogładził czule parapet i dopiero wtedy puścił* Dobrze, mamo.
[20:51:08] @ Nauru : Z siostry awansowałam na mamę? *uniosła brwi. Zerknęła też na Walię, co on tam w kuchni kombinował*
[20:52:28] Wyspy Alandzkie : Dobra, ciągle wygląda jakbyśmy byli tam gdzie byliśmy wcześniej. O co chodzi?
[20:52:33] @ Germania : *podszedł do drzwi wyjściowych i nacisnął klamkę, sprawdza*
[20:52:42] Wyspa Man : ...lepiej nie. Zostańmy przy siostrze. :I
[20:53:07] * Celt MG mówi: Nope, nawet Germanii klamka nie słucha.
[20:53:46] Walia : *Nau zerknęła na niego, to on na Nau, nic jednak nie mówiąc. I nie komentując tych wszystkich podobno więzów rodzinnych. A skoro drzwi nadal się nie słuchały, to już dla pewności spróbował otworzyć okno.*
[20:54:42] @ Germania : *rozważał wyjęcie topora i wyjścia w bardziej radykalny sposób, ale ostatecznie zrezygnował. Oparł się o drzwi i spojrzał po wszystkich* ....
[20:55:48] @ Turcja : Czyli nadal jesteśmy uwięzieni?
[20:56:04] San Marino : Przejechaliśmy się na wycieczkę krajoznawczą, no powiedzmy... I nie możemy wyjść? Ten wieczór staje się coraz lepszy.
[20:56:14] @ Nauru : *zerknęła w dół* Możesz spróbować się przekopać, ale chyba się nie da.
[20:56:46] @ Słowacja : *żyje*
[20:57:05] * Celt MG mówi: German lepiej żeby się odsunął, bo ktoś najwyraźniej od zewnątrz kombinuje coś przy zamku w drzwiach.
[20:57:50] @ Germania : *jasne, że się odsunął, jak tylko usłyszał. Ale topora dobył, choć odszedł znaczny kawałek od drzwi*
[20:58:07] Wyspa Man : Yhhhh, idą... D: *taki dzielny, że aż się brata złapał. Bo obroni*
[20:58:28] @ Słowacja : Co, przyszli nas uwolnić? :0 *zerka*
[20:58:45] Wyspy Alandzkie : Albo zaatakować? *patrzy na drzwi uważnie*
[20:58:48] @ Nauru : *i ty, Man, chcesz bronić mnie przed Liamem? Chyba będę polegać tylko na Cianie*
[20:59:16] Walia : *Słysząc to grzebanie przy zamku, sam szybko się odsunął, tak dla pewności, bo nigdy nie wiadomo co zaraz im tutaj wyskoczy. Jakby co, to jeszcze miał nóż, ale na razie go nie wyciągał i zerknął tylko na Mana.* Spokojnie.
[20:59:34] @ Turcja : *zobaczył topór w rękach Germanii. Instynktownie wbił się mocniej w fotel*
[20:59:55] @ Turcja : *i pociągnął San za fotel*
[21:00:13] @ Nauru : *stoi se na środku, a co*
[21:00:16] San Marino : *o, pociągnięta* ...grazie?
[21:00:20] Wyspa Man : *Liam to ciota. Na jednego strzała pójdzie*
[21:00:38] * Celt MG mówi: Drzwi powoli się otworzyły, ukazując całkiem normalnie wyglądającą postać w białym lekarskim kitlu*
[21:00:54] @ Germania : *no chodźcie, potworki, do papci Germanii~ A tu doktorek* .......Heil?
[21:01:30] @ Słowacja : *wzroczy z fotela, względnie bezpiecznego i wygodnego całkiem miejsca*
[21:01:35] San Marino : *wyjrzała zza fotela* Buonasera?
[21:01:58] Walia : *Całkiem normalne, z której ciekawe strony- Zrobił jeszcze jeden krok do tyłu, przy okazji też popychając odrobinę Man, bo na pewno lepiej nie być zbyt blisko tej postaci.*
[21:02:05] @ Turcja : *spojrzał na doktora... "Nie... WON STĄD!" Co jak co, ale nie cierpi lekarzy*
[21:03:06] Wyspy Alandzkie : *przechyliła głowę. Doktor? Na co im tu doktor? Byli zdrowi*
[21:03:08] Wyspa Man : Aye, aye, aye... *obserwuje z niepokojem* ...Falit? :I *podlazł jeszcze do Rin i odciągnął, bo siostra tylko jedna*
[21:03:33] @ Nauru : *o, też odciągnięta* Ekamawir Omo. Ja na wizytę dopiero pojutrze, dziękuję, mam umówione.
[21:04:20] * Celt MG mówi: Doktorek popatrzył po obecnych, zapisał coś w notesie, który następnie schował do fartucha. "Witam. A teraz uprzejmie proszę o opuszczenie tego... miejsca." Przy okazji, wydawał się zupełnie nie zwracać na uwagi krajów.
[21:04:51] @ Turcja : *wzrok morderczy na doktorka* Nie możemy, a po drugie czemu mamy to zrobić?
[21:04:56] @ Słowacja : *to powinien być doktor Hiszpan. Gdyż nikt się nie spodziewał Hiszpańskiej Inkwizycji*
[21:04:59] @ Nauru : ...a jeśli odmówimy? *jak się prosi "nieuprzejmie"?*
[21:05:42] Wyspy Alandzkie : Dlaczego mamy opuścić miejsce, w którym czujemy się bezpiecznie?
[21:06:27] Wyspa Man : Ehehehe... *złapał się za poliki i szepnął do siebie* Zabierze nam nerki.
[21:06:55] @ Nauru : *zerknęła na Mana z niezrozumieniem* To nie ma własnych?
[21:07:14] Walia : Robart. *Chyba to była taka niewypowiedziana prośba, by ten już przestał mówić tego typu rzeczy i tylko czekał, aż ten cały lekarz coś więcej powie.*
[21:07:24] @ Słowacja : Przed chwilą sami chcieliście wyjść, nie? *wstał z fotela, koszulę poprawił i się do doktorka zbliżył*
[21:08:09] Wyspa Man : Wiesz, ile kasy za taką nerkę? :I *spojrzał na brata i już zamilkł*
[21:08:20] * Celt MG mówi: Doktor westchnął. "Wyglądacie na inteligentnych, poza tym skoro jeszcze uprzejmie się was o to prosi... I tak mamy przerwę, a do tego mamy dla was propozycję nie do odrzucenia."
[21:08:50] @ Germania : *zerknął na resztę* Chodźmy, co nam szkodzi?
[21:09:21] San Marino : Propozycja nie do odrzucenia... Ktoś tu chyba lubi "Ojca Chrzestnego" *ale podeszła do doktora*
[21:09:25] @ Nauru : Em... chętnie bym najpierw posłuchała propozycji...
[21:09:40] @ Słowacja : *jeśli to propozycja okazyjnego oddania nerek na rzecz potrzebujących handlarzy narządami, będzie fajnie*
[21:10:09] Walia : Raczej nic nam nie da pozostanie w tym domu. *Sam był gotowy już tutaj wyjść, ale fakt, na początku propozycja.* Rin ma rację, jaka to propozycja?
[21:11:42] @ Turcja : Najpierw powiedz, co to za propozycja... Potem się zastanowimy czy jej wysłuchać.
[21:12:12] * Celt MG mówi: "Zatrzymaliśmy się akurat przy sklepie. Każde z was może nabyć jedną rzecz. Bez broni, bardzo bym prosił." Zaraz też doktor się odsunął, żebyście mogli wyjść. A tam tylko kilka schodków i już poziom gruntu. Otoczenie w zasadzie zwyczajne a i sklep nie taki najmniejszy, choć na zupełnym odludziu.
[21:12:47] Wyspy Alandzkie : *Wyjrzała na zewnątrz kiedy lekarz odsunął się na bok* Wygląda normalnie...
[21:13:24] @ Słowacja : Eh? :0 *a czemu nie, wyjrzał na dwór*
[21:13:24] @ Nauru : Ale... ja nawet nie wiem, gdzie jesteśmy, co tu robimy, po co tu jesteśmy. Mam lepsze rzeczy do robienia niż wyjście na zakupy... *a zresztą to takie kobiece*
[21:13:59] @ Turcja : *wstał z tego fotela i podszedł do doktorka. Ujrzał sklep* A po co? I za co?
[21:14:10] Wyspa Man : ...nie wziąłem pieniędzy. *patrzy na drzwi* :I
[21:14:45] * Celt MG mówi: "A, zapomniałbym. Towarzyszyć wam będzie kilkuosobowa obstawa, mam nadzieję, że to nie jest wielki problem..." Tak, obstawa w kitlach. Ciekawie to wygląda. "To jeśli nie na zakupy, to choć odetchnąć świeżym powietrzem? I jestem pewien, że coś jednak macie." Man, nie kombinuj.
[21:15:30] Walia : *Czy nóż zalicza się do broni? Bo jakoś nie uśmiechało mu się go zostawiać, a w końcu to nie taki do zabijania, a po prostu krojenia chleba!* Myślę, że możemy po prostu wyjść, co wy na to? *Zerk na Nau i Man.*
[21:15:53] Wyspa Man : *nóż do masła ;-;*
[21:16:03] Wyspy Alandzkie : Ja tam mogę wyjść, jak któryś mnie dotknie to oberwie w nos i tyle. *zeszła po schodkach*
[21:16:14] @ Nauru : ...no nie wiem. *obstawa jej się nie podoba. No dobra, widzi duchy, ale to chyba za wcześnie na psychiatryk* Ale sama tu nie chcę zostać...
[21:16:17] San Marino : *wyszła od razu* Obstawa lekarzy... Nie, wcale się nie czuję dziwnie... Brakuje tylko tych koszul wiązanych...
[21:16:47] @ Turcja : *Turek na to samo wpadł, Walia XD Przyda mu się nowy nóż do zabijania baran.... Znaczy nóż do smarowania masła, tak. Westchnął* Tylko niech nie przeszkadzają, bo inaczej pobiję. *podszedł od razu do San*
[21:17:19] Wyspa Man : Ale... Ale... *już nie miał wymówki* No niby można. Mhm.
[21:18:05] @ Germania : *wyszedł za nimi. On nie ma pieniędzy, więc do sklepu ani myśli iść*
[21:18:06] * Celt MG mówi: "Nie będzie takiej potrzeby, przynajmniej dopóki wszystko będzie przebiegało bez problemów..." Czyli lepiej nie rozrabiajcie za bardzo.
[21:18:40] @ Słowacja : *niech będzie, wyszedł, może kupi sobie coś ładnego*
[21:18:56] @ Nauru : To idziemy? *złapała Man lekko za rękaw*
[21:19:05] @ Turcja : Kochanie? *szepnął jej cicho do ucha* To co robimy?
[21:19:25] Walia : *Będzie bardziej boleśnie, Man :< * To chodźmy. *I sam powoli skierował się do wyjścia, zerkając jeszcze czy Manu z Nau idą.*
[21:19:26] * Celt MG mówi: Kwestia obstawy ma się w proporcjach 1:1
[21:19:41] San Marino : *zanuciła główną melodię z "Ojca Chrzestnego"* Możemy zajrzeć do tego sklepu, co nam szkodzi...
[21:20:53] Wyspa Man : ...aye. Idziemy. *złapał ją za nadgarstek, żeby pilnować. Żeby się nie zgubiła. I polazł za Walią*
[21:20:59] @ Germania : *on się akurat rozejrzał po tym pustkowiu, jak wygląda?*
[21:21:18] @ Nauru : *to lezie za nimi. Ma większą obstawę xD*
[21:21:20] @ Turcja : Tamam. *to poszedł z San do sklepu i spojrzał kątem oka za siebie na obstawę. Dobrze że ma maskę na twarzy*
[21:21:28] @ Słowacja : *przypuszczam, że dość pustawo*
[21:22:14] * Celt MG mówi: Dokładnie. W zasadzie szczere pole, na horyzoncie tylko majaczy jakiś niewielki las. Kwestia sklepu - średniej wielkości supermarket.
[21:23:00] Wyspy Alandzkie : *rozejrzała się po czym podeszła bliżej sklepu i spojrzała na niego*
[21:23:30] @ Germania : *to on się oparł o ścianę i czeka na nich. Nie ma zamiaru wchodzić*
[21:23:31] Walia : *Czyli Man pilnuje Nau, a on Mana, taki sznureczek. I się rozejrzał po okolicy, w sumie nic zbytnio zachwycającego.* Zastanawiam się, czy by jednak nie zobaczyć tego sklepu.
[21:24:30] San Marino : *weszła do sklepu* Czemu możemy kupić tylko jedną rzecz? Co mamy nagle wybrać?
[21:25:07] @ Nauru : *to ona popilnuje Walii, tak dla zrobienia koła* Em, no chyba, poza tym to mało co tu jest.
[21:25:20] * Celt MG mówi: "Cokolwiek, co wyda się wam odpowiednie. Ale żadnej broni." - taka drobna uwaga od obstawy koło San.
[21:26:03] @ Germania : *jakby miał pieniądze, kupiłby butelkę zwykłej wody*
[21:26:14] Wyspy Alandzkie : *Wchodzi do sklepu bo czemu nie* I z czego mamy wybierać? Hmm?
[21:26:35] @ Turcja : No dobra.... *wszedł do sklepu i.... CO TAM JEST TAK OGÓLNIE?*
[21:26:46] @ Słowacja : *wpełzł do środeczka i przygląda się przedmiotom, które mógłby potencjalnie nabyć. Może krówki? Czy są tu krówki? Gdzie jest dział spożywczy?*
[21:27:00] Wyspa Man : Zwiedzanie sklepu. Super. *uśmiechnął się trochę sztucznie. Ale jak brat pójdzie, to on też pójdzie :c*
[21:28:00] * Celt MG mówi: W sumie sklep jak sklep. Wszystkiego po trochu.
[21:28:28] San Marino : Coś odpowiedniego... ważnego... Och, jaki cudowny sweterek! Nie, Maria, może sweter to niekoniecznie to, co się kupuje w takich sytuacjach *tak, gada do siebie*
[21:28:43] Walia : Nie wiadomo co się stanie, więc lepiej coś jednak wziąć. *Wodę czy jedzenie, chyba nie byłoby zatrute-*
[21:29:34] @ Turcja : *To szuka... najlepiej noża*
[21:30:32] @ Germania : *czeka na nich, zerka w stronę pustkowia... koło niego jest doktor, tak?*
[21:30:36] @ Nauru : Zobaczymy, co będzie. *pociągnęła Man do środka* Spodziewałam się czegoś... groźniejszego?
[21:31:02] * Celt MG mówi: Ano, jest. Przegląda swój notes.
[21:31:21] Wyspa Man : A jaką walutę przyjmują? *zapytał, zanim został pociągnięty* ...na gumę mnie stać. :I
[21:31:27] Wyspy Alandzkie : *to idzie wzdłuż półek i patrzy co tam jest* Cokolwiek, tak?
[21:31:46] @ Germania : *trącił go dłonią* Gdzie my się znajdujemy?
[21:31:48] @ Turcja : *patrzy po półkach* Eh... Co tu wybrać?
[21:32:27] @ Słowacja : *zaraz... torba krówek liczy się jako jedna rzecz? ;-;*
[21:32:36] San Marino : *minęła sweter i idzie gdzieś dalej* Fratello by pewnie kupił makaron...
[21:32:59] * Celt MG mówi: Alandce przytaknięto, a Mana poinformowano, że każdą. Zupełnie jakby wiedzieli na czym cały myk z personifikacjami może polegać. // "Niestety, nie mogę odpowiedzieć na to pytanie. Polecenie odgórne, rozumie pan..." - do Germanii.
[21:33:14] Walia : Nie mów hop, dopóki nie przeskoczysz, Rin. *To i sam polazł do tego sklepu.* Widzisz, coś jednak damy radę kupić.
[21:33:16] @ Germania : Odgórne, czyli od kogo?
[21:33:45] @ Nauru : Lepiej zapałki czy zapalniczkę, brother... *stwierdziła, rozglądając się po wnętrzu* ...dobra, fakt, coś może wyskoczyć. *mniej lub bardziej metaforycznie*
[21:33:58] * Celt MG mówi: "Tego też nie mogę zdradzić."
[21:34:55] @ Słowacja : *chociaż... byłoby fajnie kupić nowego kwiotka do salonu, skoro juz jest okazja* Kwiatek czy krówki? *rozkminia*
[21:35:41] @ Nauru : Albo latarkę...*zastanowiła się* A ktoś baterie zapasowe...
[21:35:42] Wyspy Alandzkie : Dobra, a jak wybierzemy, to gdzie są kasy?
[21:35:51] @ Turcja : Vikol nie... Świece... Nie, mam jeszcze w domu... Papier toaletowy nie... Cukier nie... O! GRY! *no to Turka nie ma*
[21:36:23] * Celt MG mówi: Ktoś przy Alandce wskazał odpowiedni kierunek do kas.
[21:36:45] @ Germania : .........pozbywacie się nas? *brew do góry*
[21:37:28] Walia : Zapaliczka czy zapałki to też nie taki zły pomysł. *Spalą doktorów żywcem- Khm, znaczy, nieważne.*
[21:37:44] San Marino : *wzięła apteczkę i z nią pokierowała do kas* Znając życie, to może się przydać... Ale tamten sweterek i tak kusi...
[21:37:59] Wyspa Man : Em... *wyciągnął pieniądze z kieszeni i liczy* ...mam funta. :I
[21:38:18] * Celt MG mówi: "Nie, skąd. To by było zbyt... problematyczne. A im mniej problemów, tym lepiej. A skoro już o tym mowa... powinniśmy się chyba zbierać." Krótkie zerknięcie na zegarek i doktorek polecił zabierać już powoli towarzystwo ze sklepu.
[21:38:45] @ Nauru : *chwyciła zapalniczkę i poleciała z nią do kasy*
[21:39:00] Walia : *Wyciągnął portfel i popatrzył tylko na Mana.* Mogę ci pożyczyć albo ogólnie coś kupić. I decydujmy się w końcu, co bierzemy. *Bo Nau już poleciała.*
[21:39:13] @ Turcja : *trzyma nowego Wiedźmina - PRZEDPREMIEROWO! 8'D I radosny idzie do kas*
[21:39:26] @ Germania : Nie powiesz mi nawet, gdzie idziemy?
[21:39:30] Wyspy Alandzkie : *skoro już wie, gdzie są kasy, to wzięła sobie pudełeczko lukrecji i idzie zapłacić.*
[21:40:57] * Celt MG mówi: Obstawa informuje o konieczności wyjścia ze sklepu każdego po kolei. Ale spokojnie, zdążycie zapłacić. // "No tego to na pewno nie mogę zdradzić. To by wszystko zepsuło."
[21:41:39] Wyspy Alandzkie : *zapłaciła za lukrecje i wyszła za sklepu, oparła się o ścianę, stając na zewnątrz*
[21:41:56] Wyspa Man : ... *poczuł presję. Pod presją ciężko wybrać* Ty jedzenie, a ja wodę. :I ...a może latarkę? A ja baterie? *nerwowo bardzo*
[21:41:57] @ Turcja : *Turek zapłacił i już wyszedł ze sklepu... Poczekał jeszcze na San*
[21:42:26] San Marino : *zapłaciła i podeszła do Sadıka*
[21:42:45] @ Nauru : *zapłaciła i czeka na Mana i Walię*
[21:43:02] @ Germania : Jeśli to ma być żart, to niezbyt wesoły. *bo inaczej słowa "zepsuło" odebrać się nie da. Poza tym żaden żart by Germanii nie rozbawił. Patrzy na dzieciaki, jak wychodzą*
[21:43:10] Walia : Weź wodę, a ja coś do zjedzenia. *I jak powiedział, tak chwycił pierwsze lepsze opakowanie z jakimiś bułeczkami, po czym skierował się do kasy.*
[21:43:51] Wyspa Man : *pobiegł po wodę i czym prędzej do kasy. Uf. Zdążyli*
[21:44:13] * Celt MG mówi: "Nie, temu daleko do żartu, to na pewno." Tylko ten ton jakiś podejrzany. "Możecie już wracać do środka, skoro już jesteście po zakupach."
[21:44:50] @ Turcja : *to poszedł wraz z San w kierunku lekarza, gdy nagle w połowie drogi się zatrzymał... I nawet się nie mógł ruszyć. Jak posąg. I nie da rady go przesunąć...*
[21:45:43] San Marino : Pan lubi nami dyrygować, hm? *zatrzymała się i zerknęła na Sadıka* Coś się stało?
[21:46:00] @ Germania : *zerk na Sadıka* ?
[21:46:11] @ Nauru : *znów złapała Mana za rękaw* Pewnie nikt nie wziął świeczek, eh?
[21:46:26] * Celt MG mówi: Doktor też spojrzał na Turka. "Co się dzieje?"
[21:46:59] Walia : *To i za wszystko zapłacił, więc skoro jest i Nau, to mogą wracać.* Myślę, że światło w telefonie jakby co wystarczy. Ewentualnie zapalniczka.
[21:47:00] Wyspy Alandzkie : *czeka na zewnątrz*
[21:47:16] @ Słowacja : *ok, poleciał z paczką krówek do kasy*
[21:47:39] @ Słowacja : *i wyszedł. i tak dalej, zgubiłam fabułę xD*
[21:47:43] @ Turcja : *spojrzał błagalnie na lekarza* Czy mogę na szybko wrócić do sklepu? Szybciutko. Bo mój poziom cukru mi spadł i jeśli szybko nie wezmę dawki cukru to... Nie będzie dobrze. *wtedy wróci Osman i Was wszystkich zamorduje mhahahaha* Błagam... Na szybko.
[21:48:52] * Celt MG mówi: "...no dobrze, niech będzie. Ale naprawdę szybko. Resztę proszę o powrót do środka." Wskazał drzwi do "cb".
[21:49:08] Wyspa Man : *wylazł zaraz za bratem* Świeczek? Po co świeczek? *zacisnął usta i ruszył do środka. Z Nau przy ramieniu*
[21:49:31] @ Nauru : *eskorta dla Mana* No, zapalniczka nie pali się przecież wiecznie.
[21:49:45] San Marino : *westchnęła cicho* Ty i te twoje słodycze... *poszła do środka*
[21:49:50] @ Turcja : *pobiegł, jakby go piorun gonił, do sklepu! SŁODYCZE, SŁODYCZE!*
[21:50:18] Walia : Damy jakoś radę. *Chyba, na razie to po prostu również polazł do środka.*
[21:50:25] Wyspy Alandzkie : *wróciła do środka budynku i usiadła sobie na kanapie, otworzyła pudełko lukrecji zaraz*
[21:51:38] @ Słowacja : *wszedł do środka, klapnął pod ścianą i z miną usatysfakcjonowanego dzieciątka wcina krówki*
[21:51:55] * Celt MG mówi: Dobrze, wracacie, a tam warunki nadal te same. Co się tyczy Turka, nagle obraz mu się zamazał, aby następnie się wyostrzyć w... normalnym salonie. A tam wszyscy śpią.
[21:52:16] @ Germania : *dzieciaki kupiły słodycze? Serio? On wrócił wraz z resztą, tak.*
[21:52:48] @ Nauru : *nie, ona ma zapaliczkę. Którą teraz zapaliła, by poszukać świeczek w salonie. Może są?*
[21:52:50] @ Turcja : *Turek się nagle obudził w salonie... I tak patrzy po ludziach* Co jest....?
[21:53:59] * Celt MG mówi: Kiedy wszyscy już wrócili, drzwi znowu się zamknęły, a całość ruszyła z miejsca. // Turek, musisz ich jakoś obudzić, ale to nie jest takie proste.
[21:55:08] Wyspy Alandzkie : *poczuła drgnięcie* Czyżbyśmy wracali z powrotem już? *wcina lukrecje powoli*
[21:55:09] Walia : Ciekawe, gdzie tak właściwie jedziemy. *Ale widząc, że Nau szuka tych świeczek, postanowił jej pomóc.*
[21:55:22] @ Germania : Gdzie jest Sadık?
[21:55:28] @ Germania : *bo my go nie widzimy, nie?*
[21:55:31] San Marino : Ej... gdzie jest Sadık? Przepraszam, brakuje nam kraju!
[21:55:47] @ Słowacja : *nic mu do szczęścia nie potrzeba, wcina krówki*
[21:55:58] * Celt MG mówi: Nie, nie widzicie. Jesteście przekonani, że został w tym sklepie.
[21:56:09] @ Turcja : *popatrzył po ludziach i stara się ich obudzić*
[21:56:28] Wyspa Man : Kogo brakuje? :"o
[21:56:52] * Celt MG mówi: A tym, że Turka brakuje, jakoś nikt się nie przejmuje... Najpewniej nikt Was nie słyszy.
[21:57:42] San Marino : Sadıka. *podenerwowana* Co z nim teraz będzie?
[21:57:49] @ Germania : *pod nosem cicho zaklął* ....
[21:57:54] @ Nauru : ...może go wyślą za nami. *nic nie znalazła*
[21:58:45] Wyspa Man : W sklepie został? *rozejrzał się*
[21:58:52] Walia : ...Albo może jeszcze będziemy wracać? *Albo i nie.*
[21:59:07] Wyspy Alandzkie : Sadık? *rozejrzała się dookoła* Musiał nie zdążyć.
[21:59:29] @ Turcja : Nie mogli się obudzić, więc spróbuję inaczej. *poszedł po wiadro*
[22:00:15] San Marino : Buu...
[22:00:28] @ Germania : Da sobie radę. *próba podniesienia na duchu młodszych nr 1*
[22:01:10] @ Słowacja : *omnomnom*
[22:01:27] @ Nauru : Właśnie, to w końcu dorosły mężczyzna, nie jest dzieckiem *i mógł kupić coś lepszego niż grę*
[22:01:43] Wyspy Alandzkie : *je powoli lukrecję* No właśnie. *poparła słowa Rin*
[22:02:26] @ Germania : *dla niego Sadık jest dzieckiem, ale przemilczy to*
[22:03:31] San Marino : Ale ja go chcę tutaj... *mruknęła cicho*
[22:03:56] @ Turcja : *znalazł wiadro i wrócił do salonu z wiadrem lodowatej wody >D*
[22:04:35] @ Słowacja : *NIE OBLEWAJ SŁOWAKA, MATKO BOSKA*
[22:04:50] @ Nauru : *kogoś musi*
[22:05:02] Walia : Poza tym, nic z tym już raczej nie zrobimy. *Więc lepiej się pomartwić o siebie i co ich tutaj czeka.*
[22:05:59] Wyspa Man : *usiadł pod ścianą. Przytulając do siebie wodę*
[22:06:32] @ Turcja : *i całą zawartość wody wylał na... rzut kostką... NAURU*
[22:07:00] * Celt MG mówi: Nau wody ma pod dostatkiem, pewnie dlatego nawet jej to nie ruszyło.
[22:07:05] Walia : *Zerknął na Mana, po czym do niego podszedł, by bez słowa podać mu jedną z bułeczek.*
[22:07:50] @ Nauru : *oj to się zdziwi po obudzeniu*
[22:07:51] @ Turcja : *aż ściągnął maskę, nie wierząc, że nadal śpi...*
[22:08:40] @ Turcja : *no wziął to wiadro i spróbował teraz z Walią*
[22:09:13] * Celt MG mówi: Oblewanie Walii ma jeszcze mniejszy sens niż oblewanie Nauru.
[22:09:17] @ Germania : *MG, a co z nami?*
[22:10:04] * Celt MG mówi: A u Was sytuacja się trochę zmieniła, bo transport nieco przyspieszył.
[22:10:19] @ Turcja : *spojrzał po ludziach i no... wziął telefon i dzwoni do Słowacji... Ma nadzieję, że telefon go obudzi*
[22:10:21] Wyspa Man : :"o *wziął bułeczkę* Dzięki. Może to ostatnia bułeczka jaką zjem.
[22:10:29] Wyspy Alandzkie : *poczuła jakby szarpnięcie* Oho, lecimy czy tam jedziemy szybciej.
[22:10:42] San Marino : *usiadła na podłodze i sprawdza, co się w apteczce znajduje*
[22:11:05] Walia : *Zdziwi się razem z Nau, jak się już obudzi!* Nie wydaje mi się, na pewno jeszcze sporo będziesz miał okazji do zjedzenia. *O ile gdzieś w końcu dojadą.*
[22:11:12] * Celt MG mówi: A Słow nie miał telefonu, o ile pamiętam. Peszek.
[22:11:32] @ Germania : ..... *nasłuchuje znowu*
[22:11:46] @ Nauru : Nie wiem, czy w ogóle chcę lecieć. *ale zgasiła zapalniczkę*
[22:12:08] @ Turcja : *to wybiera numer do San. I kopie butem Mana w nogę... Może się obudzi*
[22:13:07] * Celt MG mówi: Nie lecicie, nadal ten sam stukot po torach. // Zasięgu na takie coś nie ma, nie dodzwonisz się. Do tego wątpię, że Mana coś takiego ruszy.
[22:13:14] @ Słowacja : *nie ma telefonu xD Ale ma mp3, więc go nie top*
[22:13:22] Wyspa Man : *musiałbyś kopnąć wszystkie trzy*
[22:14:57] @ Turcja : *to podszedł do kuchni i szybko włączył mikrofalówkę by upiec babeczki czekoladowe... Jak to nie obudzi kogoś... To trzeba będzie zastosować ciężką artylerię*
[22:15:30] Wyspa Man : *wcisnął się mocniej w ścianę* A jeśli to były nasze ostatnie życzenia? >:c *wcina*
[22:15:59] Wyspy Alandzkie : *spojrzała na Robyna* Przecież zabić nas nikt nie może. *zajada się lukrecją*
[22:16:27] * Celt MG mówi: To już jest coś. Man chyba lubi czekoladowe babeczki, co? Mógłby mieć jakieś przebłyski, że mu pachnie czekoladą, a tu czekolady nikt nie miał.
[22:16:51] @ Nauru : Man, proszę. Trzeba się jakoś zebrać, a nie smęcić...
[22:17:00] @ Słowacja : *nomnom, i tak nie utyje ani krztyny, he*
[22:17:21] @ Germania : *w sumie, spojrzał za okno*...
[22:17:28] Walia : To dzięki temu możesz coś zjeść. I mają rację, nie ma co się tak przejmować.
[22:17:30] @ Turcja : *wziął te babeczki do salonu i podstawił każdemu pod nos*
[22:17:31] San Marino : *podeszła do Mana i przytuliła*
[22:17:53] * Celt MG mówi: Germania, że też Ci się nie znudził cały czas ten sam widok...
[22:18:19] @ Germania : *on się tylko upewnia. Usiadł pod ścianą*
[22:18:31] Wyspa Man : Mhm... Tak tylko mówię. *nawet odtulił San*
[22:18:32] Wyspy Alandzkie : Jakieś zmiany? *zapytała Germanina*
[22:19:07] @ Turcja : *podkłada babeczkę pod nos MAN*
[22:19:41] @ Germania : Nic.
[22:21:29] @ Turcja : Nie no... * babeczka pachnąca pyszniutką czekoladką stoi pod nosem Mana i każdego, a Turek załamany usiadł... Ale zamiast na fotelu to na Germanii*
[22:22:18] @ Słowacja : *Turek, to dobry moment na rozpoczęcie działalności jako handlarz narządami, nie zwlekaj*
[22:22:33] * Celt MG mówi: Biedny German... Ale może to w jakiś sposób poskutkować.
[22:22:53] @ Germania : *czekaj, czym? Ma się gorzej poczuć?*
[22:23:44] Walia : *A co do babeczek, jak Turek tak przystawiał im do nosa, to zapewne Walia mimo wszystko coś poczuł. Co go nawet zdziwiło, bo przecież nie ma tutaj żadnych tego typu słodyczy.* ...?
[22:23:45] * Celt MG mówi: Może lepiej nie, i tak już mamy dwójkę utopioną... Ale ciekawa musiałaby być mina Germana na widok siedzącego na nim Turka.
[22:23:49] Wyspa Man : ... Ktoś je coś czekoladowego? *zmrużył oczy i spojrzał na bułkę* Hm.
[22:24:15] @ Nauru : Chyba nie, nie widziałam, żeby ktoś kupił...
[22:24:44] @ Słowacja : *on je krówki, ale one aż tak nie pachną*
[22:24:57] San Marino : Nie, może ci się zapach myli? W tej bułce chyba nie ma czekolady, co?
[22:25:02] Wyspy Alandzkie : Raczej nikt nie brał czekolady.
[22:25:29] @ Germania : *powiedzmy, że po prostu czuje się bardziej zmęczony* ..........
[22:26:13] @ Turcja : *Turek postawił każdemu przed nosem babeczkę i teraz wgniata się swoim ciężarem w Germanię i patrzy czy się budzi by jak coś szybko zejść...*
[22:26:22] Wyspa Man : Nie czujecie? *ciąga noskiem* Jakby ktoś coś piekł?
[22:26:30] Walia : Dziwne, też poczułem coś czekoladowego. *Przyznał tylko, ale ta bułeczka na pewno nie miała takiego nadzienia.*
[22:26:47] * Celt MG mówi: A w tym czasie transport powoli zaczyna zwalniać...
[22:26:56] @ Słowacja : *zerknął na Man, na krówki, znów na Man i wzruszył ramionami*
[22:27:11] Wyspy Alandzkie : *ona zupełnie nic nie czuje* Ja tam nie czuję żadnej czekolady.
[22:27:13] @ Nauru : ...fakt, chyba coś czuć...*pewnie rozmięknie jej*
[22:29:07] @ Germania : Ufh.... *wstał i przeszedł się, może mu przejdzie samo to coś?*
[22:29:18] @ Turcja : *no zaczyna walić w brzuch Germanii pięściami*
[22:29:43] * Celt MG mówi: No, Ger, tego chyba już płazem nie puścisz?
[22:29:56] Wyspy Alandzkie : *spojrzała na Germana* Coś się stało?
[22:30:27] @ Germania : *ale on chyba nie wie co się dzieje, nie rozumie, co nie?*
[22:30:27] Wyspa Man : Babeczki... *aż mu ślina napłynęła do ryjka*
[22:30:58] @ Nauru : Tu nie ma babeczek...
[22:31:03] San Marino : Ej... czy my nie zwalniamy znowu?
[22:31:40] @ Słowacja : Może Turek gdzieś się schował i robi babeczki? *rzucił i wrócił do zajadania*
[22:32:53] * Celt MG mówi: No to skoro to mogło mieć podstawy magiczne, to może zapytacie fachowców?
[22:32:53] Walia : Nie, raczej to nie on, bo w kuchni go przecież nie ma, prawda? Ani kogoś innego. *Ale dla pewności zerknął w tamtą stronę.* I tak, zwalniamy.
[22:33:22] @ Germania : *zerk na Aland* Nic się nie dzieje. *odparł i po prostu się oparł o ścianę, przymykając oczy. Coś go jakby pacało....*
[22:33:32] @ Turcja : *przestał bić i zaczął siedzeniem skakać po Germanii* OBUDŹ SIĘ W KOŃCU, DO CHOLERY JASNEJ!....
[22:33:37] @ Nauru : *bawi się zapalniczką*
[22:34:29] * Celt MG mówi: Tak sobie zwalniacie, zwalniacie... I w końcu znowu przystanek.
[22:35:24] Wyspa Man : No nie czujecie?! No ewidentnie babeczki... *szuka babeczek* Znowu stoimy? D:
[22:35:47] * Celt MG mówi: Zdecydowanie, na takie poczynania Germania powinien się obudzić. To już mamy dwóch w normalnym świecie. Albo jednego, zależy kto przeżyje, Turek czy German.
[22:35:57] @ Słowacja : o: *schował resztę krówek do kieszeni i wstał*
[22:36:25] Wyspy Alandzkie : Czyżbyśmy wrócili na miejsce? *poczuła jak się zatrzymują. Spojrzała za Germanem* Może połóż się.
[22:36:26] @ Turcja : *Turek wyczuł że Germania się budzi, więc szybko zszedł z niego*
[22:36:42] Walia : Chwilę je czułem, ale to raczej niezbyt realne. *Zaraz jednak zainteresował się, gdzie tym razem się zatrzymali.*
[22:37:45] @ Germania : *okej, obudził się, to chyba w tamtym świecie zniknął* ....co się dzieje? *spojrzał na Turka i ściągnął brwi, podnosząc się*
[22:38:19] @ Nauru : *i nagle zniknął im Germania* Teraz to tak co przystanek?
[22:38:19] * Celt MG mówi: Tam zniknął, tu się obudził. Tak. // Tym razem na postoju jakoś nikt nie kwapił się od razu im otworzyć.
[22:38:48] @ Turcja : No nareszcie ktoś się obudził! *radosny uśmiech i ta mina niewiniątka* Zasnęliście jakimś dziwnym snem i nie można was obudzić.
[22:39:08] Wyspy Alandzkie : *zamrugała, kiedy nagle German zniknął* Co to ma znaczyć?
[22:40:10] @ Germania : ........ciekawe. *spojrzał po reszcie. Kucnął koło Słowaka, bo jest chyba najbardziej delikatny z nich wszystkich i chwycił prawy jego nadgarstek, zaciskając dość... mocno. Ale połamać nie chce.*
[22:40:43] @ Turcja : *to on podszedł do San i stara się ją delikatnie obudzić*
[22:40:45] San Marino : Ej... gdzie się podział Germania?
[22:40:54] @ Słowacja : *zostaw, toż to droga porcelana ;-;*
[22:41:19] * Celt MG mówi: Delikatnie to se wiesz... A jeśli German szukał pulsu, to był, nawet stabilny.
[22:41:30] Walia : ... *Dziwne, popatrzył tak na to miejsce, gdzie przed chwilą stał Germania, a teraz go nie było.* Czy tylko mi się wydaje, czy ten świat po prostu jest, hm, nieprawdziwy? *Tylko to dość podejrzane, no bo jak to działa. Ale skoro ludzie znikają to raczej ciężko brać to za rzeczywistość.*
[22:41:46] @ Turcja : *no to pocałował San w usta! :< Co jak co, ale to San*
[22:42:40] Wyspy Alandzkie : Albo znowu jakaś magia się nami bawi.
[22:42:53] Wyspa Man : ...a w prawdziwym świecie budynki jeżdżą po torach? *spojrzał dziwnie na brata*
[22:43:01] @ Słowacja : *cos nie tak z jego łapką. Zerknął na nią, obejrzał z każdej strony. Cosik nieprzyjemne uczucie*
[22:43:30] @ Nauru : Wiesz, to akurat nietrudno stwierdzić. *mruknęła do Walii*
[22:43:47] @ Germania : *nie, on nie szuka pulsu. Słowaka ma boleć*
[22:43:47] * Celt MG mówi: Przyłóż się, to może poskutkuje, Turek. A do Słowaka też jakoś inaczej chyba trzeba. // Coś słychać od strony drzwi, tym razem tych w kuchni.
[22:44:45] @ Słowacja : *sadysto ;-;* I": *potarł nadgarstek, bo boli, jakże by inaczej, jego każde tyknięcie boli*
[22:44:50] @ Turcja : *Huh?! Postarać się?! To całuje teraz najlepiej jak potrafi! Nigdy tak jeszcze nie całował. Całą siłę włożył w pocałunek*
[22:45:40] Walia : Różnie może być, wystarczyłoby właśnie trochę magii i kto wie, co mogłoby się dziać w domu. *I zerknął w stronę kuchni.*
[22:45:54] * Celt MG mówi: San, ja to zazdroszczę takiej pobudki, naprawdę~
[22:46:29] @ Nauru : *przy okazji, spróbowała wyczarować iskierkę i sprawdzić, czy działa tu magia*
[22:46:32] @ Germania : *na Słowaka to nie działało... Ale zaraz. Słowak, ten prawdziwy, ma telefon?*
[22:46:59] @ Słowacja : *nie, ma tylko mp3. Nie ma telefonu. DADADA*
[22:47:30] * Celt MG mówi: Słow nie ma telefonu. // Z iskry wyszedł tylko mały pyłek. I tyle z tej magii.
[22:48:12] Wyspa Man : *patrzy na wejście do kuchni. Może to babeczki?*
[22:48:20] @ Germania : *dobra, to sam przykrył Aland czterema kocami*
[22:48:45] * Celt MG mówi: A San nie zrozumiała aluzji xd Ale miała się obudzić.
[22:48:51] San Marino : *bardzo miła pobudka* S-sadık~
[22:49:12] @ Turcja : *uśmiechnął się i powoli przestał całować* No nareszcie. Obudziłaś się.
[22:49:24] @ Nauru : *San zniknęła* Eee... nie wiem, co lepsze...
[22:49:31] Wyspy Alandzkie : *spojrzała w stronę kuchni, teraz tam co się działa. I nagle jej się zrobiło ciepło, dużo za ciepło. Pomachała dłonią* Otworzy okno ktoś?
[22:50:25] @ Turcja : *Spojrzał na Germana* Alandka nie lubi ciepła... Przykryj ją większą ilością koców. Może się obudzi.
[22:50:26] Walia : Z tym może być problem, ostatnio ani drgnęły. *Zerknął na Alandkę, bo w sumie nie było aż tak ciepło. Mu tam wręcz chłodno, ciekawe dlaczego i jak bardzo pewna woda miała na to wpływ.*
[22:50:55] San Marino : To ja spałam? *podniosła się* Emm... Czemu Nau i Walia są mokrzy?
[22:51:13] @ Nauru : *no właśnie San, no właśnie :I*
[22:51:19] @ Germania : Jak mi znajdziesz. *dorzucił jej jakąś poduszkę*
[22:51:55] @ Turcja : Bo próbowałem ich obudzić... I bezskutecznie. *zauważył mp3 Słowaka* Mam pomysł, jak obudzić Słowację... Zabije mnie, ale co tam... *zakłada mu słuchawki na uszy*
[22:52:00] * Celt MG mówi: W kuchni pohałasowało i przestało. Drzwi jednak zostały zamknięte. // A Aland, żeby się nie udusić, to raczej powinna się obudzić.
[22:52:08] @ Słowacja : *łazi po salonie, wydeptując sobie kolistą ścieżkę w dywanie*
[22:52:50] Wyspy Alandzkie : *no to obudziła się w końcu. Zamrugała, trochę oszołomiona i zaraz odsunęła na bok te koce* Ktoś mnie próbował zabić? *tyle koców D:*
[22:53:17] @ Nauru : *zastanawia się, czy ludzi tak znika według jakiś preferencji czy coś*
[22:53:26] @ Germania : Ja. *przyznał ze stoickim spokojem. Spojrzał na Nau i Walijczyka* ....
[22:53:29] Walia : *I kolejna zniknęła.* ...no to coraz nas mniej.
[22:53:55] San Marino : Ale oni się przeziębią teraz... *podeszła do Nau i potrząsła jej ramieniem* Em... Nau?
[22:54:02] Wyspa Man : Aye... *podszedł trochę bliżej tych co zostali*
[22:54:09] @ Turcja : *odsunął się od Słowaka i włączył mocnego rocka... Zaczyna podgłaśniać*
[22:54:37] Wyspy Alandzkie : *spojrzała na Germana* A ja się o ciebie martwiłam, bo źle wyglądałeś. *ale zaraz ogarnęła, że niektórzy śpią* Co jest?
[22:55:13] @ Turcja : Nie chciałaś się obudzić, więc wiesz. *podgłaśnia muzykę nadal*
[22:55:21] @ Nauru : *otrzepała ramię, bo miała jakieś dziwne uczucie.* Ciekawe, gdzie znikają...
[22:55:22] * Celt MG mówi: Tym razem ktoś najwidoczniej próbuje otworzyć główne drzwi.
[22:55:52] San Marino : *pochyliła się i mówi do ucha* Nau, Irek założył kieckę z trawy. Musisz to zobaczyć.
[22:55:56] @ Słowacja : ... *zatrzymał się. Muzyka? Coraz głośniejsza. Rozejrzał się, potem przyłożył dłoń do skroni* Co jest...? *za głośno, za głośno*
[22:56:26] * Celt MG mówi: No i kolejny zniknął, tym razem Słowak. I radzę zdjąć te słuchawki.
[22:56:29] @ Nauru : *dzięki San, już widziałam XD Spojrzała na drzwi* ...co znowu?
[22:56:35] Walia : Hm, może wracają do normalności, o ile można tak to nazwać. *Zgadywał, zaraz patrząc na główne drzwi, ale podziękuje, woli nie otwierać.*
[22:56:39] @ Turcja : Każdy z was zasnął tak, że nie mógł się obudzić. Jakimś cudem obudziłem Germana i tak wyszło. *wytłumaczył Alandce*
[22:56:40] Wyspy Alandzkie : Obudzić? *czyli tamto było snem? I musieli coś takiego zrobić* Och... *to ona poszła na chwilę do kuchni i wróciła z herbatą. Podstawia Walii pod nos*
[22:57:05] @ Germania : Musimy ich jakoś obudzić. *podszedł do Walijczyka, rozważając drobne użycie pogańskiej magii. Zaraz widząc Aland, odsunął się*
[22:57:30] Wyspa Man : *trzyma się blisko, żeby też mu nie zniknęli* ...To teraz nas zabiją. c:
[22:58:03] San Marino : *okay... to poklepała ją po policzku* No weź, obudź się, zrobisz te swoje czary-mary i resztę obudzisz.
[22:58:42] @ Nauru : *jak San ma jej gadać nad uchem, to woli spać xD* No, em... może przeżyjemy...
[22:58:54] * Celt MG: Tak, straszą Was chyba tylko tymi próbami otwierania drzwi.
[22:59:19] Walia : Od razu zabiją, nie masz pewności. *I dziwne, teraz poczuł zapach herbaty.* Czujecie herbatę?
[23:00:13] @ Germania : *podszedł do Nau i położył jej palce na czole. Nau może poczuć ból głowy....*
[23:00:17] Wyspy Alandzkie : No, Walio, budź się. Bo herbata ci wystygnie, a zimna nie jest dobra *macha lekko ręką żeby zapach i para leciały bardziej na Walijczyka*
[23:00:38] @ Turcja : Walia i Man... Jaki alkohol lubią?
[23:00:56] @ Nauru : Nie to... au...*złapała się za głowę* Khhh, przestań...
[23:01:11] San Marino : Nau, Francis chce znowu testować coś przy twoich terenach!
[23:01:25] @ Turcja : *Słow, obudź się :< Bo teraz Turek idzie popełnić samobójstwo*
[23:01:25] Wyspa Man : ...nie. Czuję tylko niepokój. *patrzy to na Nau, to na Walię* D:
[23:01:33] @ Nauru : *nie testował przy moich, San xD*
[23:02:28] Wyspy Alandzkie : *nie działa zapach na Walijczyka?* Przepraszam. *mruknęła i przytknęła gorący kubek do jego dłoni*
[23:02:30] @ Germania : *nasila ten ból~*
[23:02:36] @ Słowacja : *dobra, to się obudził, poderwał przerażony, rzucił jakieś majestatyczne przekleństwo po węgiersku, chwilę próbował ogarnąć, co się dzieje i skąd ten szatański huk. Dopiero potem zorientował się, że ma słuchawki i szybko je ściągnął* Cholera, co to ma być? D": *spojrzał na słuchawki, potem przyłożył dłoń do ucha, bo nadal mu brzęczało we łbie* ; ;
[23:03:11] @ Turcja : Nie chciałeś się obudzić... Wybacz, ale to był jedyny sposób. *i poszedł do kuchni*
[23:03:18] @ Nauru : *aż usiadła, jak stała* ...to boli!
[23:04:15] Walia : *Lekko się skrzywił, bo coś mu tutaj wybitnie nie pasowało, a zapach raczej nie bardzo, za to nagłe poczucie gorąca już o wiele to lepiej.*
[23:04:20] * Celt MG mówi: Ponieważ oddziaływanie jedną magią na, teoretycznie, drugą, zazwyczaj się dobrze nie kończy... to i Nau się obudziła. Cała mokra i z lekkimi zawrotami głowy zapewne. Albo nadal bólem...
[23:04:34] @ Słowacja : C-co? *no nie żeby po tym ataku na jego uszy słyszał co Sadık do niego mówi. v: Dajcie mu chwilę na dojście do siebie*
[23:04:35] @ Turcja : *wrócił do salonu z... całym wyspiarskim alkoholem* Nie wiem kto co lubi, więc wylejemy wszystko na nich.
[23:04:46] @ Nauru : ... *obudziła się* Co do....
[23:05:33] * Celt MG mówi: A Walijczykowi dacie potem najwyżej lód na tę łapę, bo póki co nic z tego.
[23:05:46] Wyspa Man : ...Rin? *i zaraz spojrzał na brata* Co jest? >:"c
[23:05:48] San Marino : Nau~ *przytuliła ją*
[23:06:13] @ Nauru : ...czemu jestem mokra? *najważniejsze pytanie*
[23:06:23] @ Germania : *machnął ręką, by ten ból ustąpił. Spojrzał na Mana i Walię. Że też smoka nie hoduje....*
[23:06:44] @ Turcja : *na pytanie Nauru tak bardziej się schował w kładzionym alkoholu na podłodze przed Manem*
[23:06:45] Wyspy Alandzkie : *odsunęła kubek na bok* Dobra, dawaj ten alkohol.
[23:06:59] San Marino : To nie moja wina, jakby co...
[23:06:59] Walia : *Syknął cicho, zaraz łapiąc się za rękę, bo bolało.* Jakby ktoś mi coś gorącego przyłożył-
[23:07:01] @ Turcja : To który wylewamy na Walię, a który na Man?
[23:07:35] Wyspy Alandzkie : *przysunęła Walijczyka żeby był obok Man* Dawaj razem na obu.
[23:08:06] @ Turcja : Tak jest! *wyciągnął korek z dwóch butelek whisky i whiskey* No to wpierw te.
[23:08:37] San Marino : Sadık... Życie ci chyba niemiłe...
[23:08:45] @ Słowacja : ... *nie ogarnia, wyłączył tylko mp3*
[23:09:00] Wyspa Man : Ale co? Herbatę? D: *przyjrzał się jego dłoni* Nic nie masz.
[23:09:08] @ Turcja : Nie ma Irka tutaj, więc mam szansę przeżycia.
[23:09:41] Wyspy Alandzkie : Myślę, że oni też będą źli na marnowanie alkoholu, ale co tam. *sama złapała butelkę jedną i bez zabaw chlusnęła im po twarzach*
[23:09:46] @ Turcja : Dla ich dobra. *wziął butelkę i wylał na nich*
[23:09:54] @ Germania : *odsunął się*
[23:10:11] Walia : Nie wiem, ale już odrobinę przestało. *I tutaj zapewne znowu poczuł jakby coś ktoś na niego wylał. I jakby to był alkohol. Na bogato.*
[23:10:55] * Celt MG mówi: Tyle zmarnowanego alkoholu... wstyd i kara Boska by się należała. Ale, cóż... Podziałało. Na Man.
[23:11:13] San Marino : Ludzie ich będą szerokim łukiem omijać, jak poczują tak intensywny zapach...
[23:11:33] @ Słowacja : Powie mi ktoś co się dzieje? ...I gdzie moje krówki? *sprawdza kieszenie. MG, kupione rzeczy zostały w limbo? :v*
[23:11:40] @ Turcja : Nie będą... *otworzył kolejną i leje na Walię*
[23:12:11] * Celt MG mówi: Jedna krówka ostała się w Artemowej kieszeni.
[23:12:36] Wyspa Man : *wciągnął powietrze i podniósł się nagle do siadu* Aua... Aua... Co to jest? God, jak to ca- Whisky? *potarł oczy i otworzył* D:
[23:13:10] @ Nauru : *zerka na to, co robią z Man i Walią* Wyobrażam sobie minę Liama.
[23:13:42] @ Słowacja : *wyciągnął samotną krówkę* ...:c *zachowa na później, zerknął na Sadıka* Kto mi zabrał krówki?! ;__;
[23:13:45] @ Turcja : No to został ostatni do pobudki. I, Nauru, nic mu nie mów! Trzeba jakoś ich obudzić!
[23:13:47] Wyspy Alandzkie : Krówki? *spojrzała na Słowa. Racja. Ona miała lukrecję. Tyle, że nie ma już. Eh*
[23:13:59] * Celt MG mówi: I tak Arwyn został sam. Akurat w momencie, kiedy ktoś otworzył drzwi...
[23:14:15] San Marino : No... ja niestety też... oby się tu dzisiaj nie zjawiał.
[23:14:32] @ Turcja : *spojrzał na Słowaka* Nie jadłem jeszcze swojej dawki słodyczy, więc mi nie wspominaj o słodyczach... Plus KAŻDY ma babeczkę czekoladową jak coś.
[23:14:51] @ Turcja : *Turek zły bo przypomniał sobie o czekoladzie*
[23:14:57] Walia : *Pewnie w nagrodę, że został najdłużej w tej rzeczywistości, to dowie się jakiejś tajemnicy świata, plot twistu albo coś innego.* ...? *Popatrzył w stronę drzwi.*
[23:15:05] Wyspa Man : Co się stało? O co chodzi? CO WY ROBICIE? *patrzy na butelki po alkoholu* >c
[23:15:43] @ Słowacja : Zjadłeś moje krówki? :| *ojej, jednak nawet Słow umie zrobić złą minę*
[23:16:22] * Celt MG mówi: A przez te drzwi wszedł ten sam doktorek, ale tak jakoś już mniej przyjaźnie wygląda.
[23:16:48] @ Turcja : A masz krówki w ogóle? Jakbym wiedział wcześniej... Szlag. *spojrzał na Walie* Może ktoś ma jakąś owcę? Może tak się go obudzi.
[23:16:49] @ Nauru : *wzruszyła ramionami* A czemu Walia też jest mokry?
[23:17:05] @ Nauru : *w sensie wody, nie alkoholu*
[23:17:43] Wyspy Alandzkie : *zrobi z siebie idiotkę, ale zabeczała Walii do ucha XD*
[23:18:14] @ Słowacja : Miałem torbę krówek, gdzie one są? *wstał, odruchem otrzepał ubranie i idzie wydrzeć Turkowi swoje krówki z gardła choćby i*
[23:18:31] Wyspa Man : Ej! *pomachał rękoma* Ktoś mi wytłumaczy? :I
[23:18:32] @ Turcja : *spojrzał na Nauru* Wiesz... Lodowatą wodą nie chcieliście się obudzić, więc sobie darowałem i szukałem innych sposobów by was obudzić.
[23:18:36] Walia : *No tak, doktorkowi zapewne nie spodoba się, że tylko on został, jednak ma się pecha w życiu. I już miał coś powiedzieć, ale miał wrażenie, że nagle usłyszał beczenie.*
[23:19:28] @ Turcja : Nie mam twoich krówek. Jedyne co zrobiłem tobie, to dałem tobie pod nos babeczkę czekoladową i włączyłem ci muzykę z mp3, by cię obudzić.
[23:19:59] @ Germania : *kucnął obok Walijczyka i przygląda mu się jeszcze*
[23:20:46] @ Słowacja : ...oddawaj krówki, nie po to jechałem domem do sklepu i je kupowałem żebyś ty je zjadł i próbował rozsadzić mi czaszkę moją empetrojką. I: *pacnął Turka w ramię. Och, jak męsko i odważnie, och, ach*
[23:20:46] * Celt MG mówi: Beczenie musisz dopracować, Aland. // "No cóż, wygląda na to, że lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu, co?"
[23:21:35] Wyspy Alandzkie : *nie ma więcej pomysłów* Poddaję się, nie znam Walijczyka. Robyn, zastanów się co lubi twój brat i spróbuj go obudzić. Ja idę, dobranoc. *i poszła*
[23:22:11] @ Germania : *tak zerknął na Nauru* Nie dasz rady nic wyczarować dla niego?
[23:22:30] @ Turcja : *spojrzał na Mana* Wszyscy zasnęliście dziwnym snem, że nie mogliście się obudzić. Ja się obudziłem przez to że wtedy poszedłem do sklepu. No i tak od tego czasu próbuje was obudzić, a że normalne budzenie was nie budziło, trzeba było wymyślać... *spojrzał wkurzony na Słowaka. Wstał i chwycił go za ubranie i podniósł* Nie zeżarłem twoich krówek. Zrozum! *Turek nie jadł słodyczy już od dawna D8 Uwaga... Turek powoli zmienia się w złego Osmana*
[23:22:35] @ Nauru : ...*podeszła do Walii i spróbowała użyć magii, coby go wybudzić*
[23:23:36] @ Słowacja : *matko boska, zniszczy mu koszulę* D': *majta nóżkami* Przecież nie mogły zniknąć!
[23:23:55] Walia : Może i masz rację, chociaż i z tym różnie bywa. *Zawsze może spróbować coś doktorkowi zrobić, jak ten będzie miał niezbyt miłe zamiary. Albo jakoś się wybudzi, kto wie!*
[23:23:55] * Celt MG mówi: Chyba z Walią nie będzie tak łatwo, Nau.
[23:24:32] @ Nauru : ...co lubi Walia oprócz alkoholu?
[23:24:34] @ Turcja : Nie wiem, co się z nimi stało! Zrozum! *Turek robi się czerwony*
[23:24:52] @ Germania : Smoki. Nie ma ktoś jaszczurki? *bo może jednak xD*
[23:25:29] Wyspa Man : Eh? Eh?! *słuchał uważnie Turka, spojrzał na brata* I teraz mamy go obudzić? ...Boże, co za patola. Spokój! >c *krzyknął do Sadıka* ...owce, smoki i siedzenie w domu :I Możemy go połaskotać?
[23:26:03] @ Słowacja : *MEJDEJ, MEJDEJ* D": Postaw mnie, postaw, zniszczysz koszulę! ;;;;;
[23:26:11] * Celt MG mówi: "Jakże dyplomatycznie. No cóż, ale wydaje mi się że nie zostało mi nic innego jak poprosić pana na zewnątrz."
[23:26:30] Wyspa Man : *Brat, noża użyj! :C*
[23:27:11] @ Nauru : ... *podniosła się i zniknęła na chwilę, by zaraz wrócić z wełnianą narzutą. Obtuliła nią Walię*
[23:27:31] Walia : Raczej też nie mam większego wyboru, ale pan może pójść pierwszy. *Ma w pogotowiu, Man :< Bo i powoli podszedł. I jakoś mu milusio i cieplusio.*
[23:27:46] @ Turcja : *uspokoił się i puścił Słowaka... z wysokości... * Muszę zjeść coś słodkiego... Bo dłużej nie zapanuję. * poszedł do kuchni*
[23:28:55] * Celt MG mówi: Może i miło i ciepło, ale to już jakiś postęp. "W porządku." Doktorek się nieco odsunął, żeby dało się obok przejść.
[23:29:33] @ Nauru : *dobra, jak tak, to przyniosła całą stertę wełnianych rzeczy i rzuciła je na Walię. Najwyżej się udusi*
[23:30:14] @ Turcja : *wrócił po chwili już jedząc czekoladę jak chleb, a w ręku trzymał kawałek świeżego baraniego mięsa* Nie obudził się nadal?
[23:30:53] Wyspa Man : ...co ty robisz? Chcesz go w owcę zmienić? *wgapił się w Walię* Beee :I
[23:31:05] Walia : *I tak ostatecznie był już niedaleko doktorka, więc się zatrzymał, zerkając na drzwi.* Proszę, niech pan pierwszy wychodzi. Będę tuż za panem. *I teraz to mu już się gorzej oddychało- i znowu beczenie!*
[23:31:11] @ Germania : *chyba inni dość się dokładają, poza tym on go aż ta dobrze nie zna*
[23:32:28] @ Turcja : *podniósł ten kawałek świeżej baraniny pod nos Walii. Świeże mięsko z barana, może obudzi go!*
[23:32:39] @ Słowacja : *oesu to ofc poleciał na podłogę*
[23:32:48] * Celt MG mówi: Brawo. Większa ilość najwyraźniej podziałała, Walia się obudził. Wszyscy już są w tej "prawdziwej" rzeczywistości. Dziękuję za uwagę.

_________________
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach