Świat Dysku (MG: Celt)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Świat Dysku (MG: Celt)

Pisanie by Austria on Pią Kwi 10, 2015 5:49 pm



[20:43:55] * Ślepy Io ~Pamięci sir Terry’ego Pratchett’a, autora serii "Świat Dysku"~
[20:43:57] * Ślepy Io rzecze: W salonie pod sufitem gdzieś w jednym z rogów pomieszczenia nagle pojawiła się… lewitująca ludzka gałka oczna.

[20:44:25] @ Nauru : ...to znowu nie ja. *tak, lepiej to dopowiedzieć*
[20:44:33] Wyspy Alandzkie : *to ona przyszła i pierwsze co rzuciło jej się w oczy to oko <ahaha, suchar>* ...
[20:44:38] @ Austria : *zniesmaczyło go to* .....
[20:45:04] Wyspa Man : *żre tę tartę i aż się nią zachłysnął* Eghehke D:
[20:46:03] @ Turcja : *zobaczył to.... um... nie, nie zwrócił swojego obiadu, ale dawno już takiego czegoś nie widział i lekko krzywą minę miał*
[20:46:06] @ Słowacja : ... o: *zauważył oko* Co- *zatrzymał grę*
[20:46:30] Berlin : *Mrugu mrug. Oko? Okej... Okej.* :I Um... Czyje to?
[20:46:40] * Ślepy Io rzecze: Oko wisiało i obserwowało ludzi. Za oknem z kolei błysnęło, huknęło… i nagle wszystko ucichło, jakby nic się zupełnie nie stało. Do czasu. Nagle dało się słyszeć na górze jakieś dziwne dźwięki, jakby był tam ktoś jeszcze. Może jakiś złodziej? A może coś, do czego nawet nie warto się zbliżać?
[20:47:18] @ Nauru : ...ukhm. To chyba lepiej sprawdzić...*ruszyła w stronę schodów*
[20:47:43] Wyspy Alandzkie : *uniosła głowę do góry i rozejrzała się. Burza? Chyba nie.* Lepiej nie sprawdzać, moim zdaniem.
[20:48:02] @ Turcja : *spojrzał w górę* Co to? Bombardowanie ma niby być?
[20:48:13] Berlin : A jak to coś, co tam jest, postanowi sprawdzić pierwsze? Lepiej chyba pójść... *drepta pomału za Nau*
[20:48:20] @ Słowacja : I: *rozgląda się*
[20:48:22] Wyspa Man : Lepiej... Ekheehm... *odłożył talerz* Może pójść?
[20:48:25] @ Austria : *burza? Apokalipsa? Czy co DO DIABŁA?* .... Lepiej wysłać kogoś silnego do sprawdzenia. *oczy na Turka*
[20:49:29] @ Turcja : Mogę sprawdzić. *wstał i poszedł w kierunku schodów*
[20:51:15] * Ślepy Io rzecze: W korytarzu na piętrze stało łyse, człekokształtne, nietoperzowate stworzenie z wyraźnie ostrymi kłami. Otworzyło szeroko paszczę i wrzasnęło przeraźliwie… Tak, tak, krzyk banshee jest wyjątkowo przejmujący. Do tego słyszy się go raz w życiu – przed spotkaniem ze Śmiercią. Skoro o tym mowa – wszystkich obecnych otoczyła czerń absolutna, odbierająca nie tylko widzenie, ale też resztę zmysłów, nie wyłączając świadomości…
[20:51:48] @ Nauru : *wiecie, to ma też pozytywne strony - nie słyszą już tego krzyku*
[20:52:13] Berlin : *Zanim odebrało jej świadomość, zdążyła pomyśleć, że to stworzenie jest bardziej obrzydliwe od co poniektórych jej znajomych*
[20:52:27] @ Słowacja : *i znowu nie pobije rekordu* ... *ded*
[20:52:31] @ Turcja : *najpierw krzyk a potem cisza... wrzeszczał głośniej niż plączący Grek! NOWOŚĆ!*
[20:53:24] @ Austria : *umarliśmy. Choć Banshee znał z legend i przypowieści, to zareagować nie zdążył*
[20:53:32] Wyspa Man : *to najpewniej wszystko mu wyleciało z łap i se tak jakoś.. Umar?*
[20:53:50] Wyspy Alandzkie : *cóż, praktycznie nie ma co komentować, bo jak wszystkie zmysły straciła i świadomość, to jakby straciła przytomność*
[20:55:28] * Ślepy Io przedstawia uniwersum i problematyczną sytuację: Ankh-Morpork, miasto uchodzące za… no dobrze, powiedzmy sobie szczerze – rzeka Ankh śmierdzi niemiłosiernie, są dzielnice biedne i bogate – a różnice widać już na pierwszy rzut oka, co wcale nie jest takie nadzwyczajne – a tym wszystkim rządzi tyran… A skoro już o Jaśnie Patrycjuszu mowa. W jego pałacu ostatnio coś się dzieje – znikają różne rzeczy (najczęściej codziennego użytku), czasem gdzieś zapanuje całkowity bałagan, nie dający się logicznie wytłumaczyć, a (nieistniejące, oczywiście, oficjalnie) lochy chyba coś nawiedziło.
[20:55:37] * Ślepy Io przybliża szczegóły: Nikt nie wie i nie próbował się nawet dowiadywać, co to wszystko powodowało. Albo kto. Dość powiedzieć, że pałacowa służba zaczęła obawiać się o swoje bezpieczeństwo, więc z czasem zaczęła wyjątkowo unikać w budynku miejsc, w których coś, cokolwiek się działo. Ale oprócz strachliwych byli też ciekawscy, jednak nikt nie odkrył, o co tak naprawdę chodziło. Pozostawały tylko różnorodne domysły…
[20:55:48] * Ślepy Io dokładniej opisuje problem: Jakimś cudem to, co działo się w Pałacu, wyciekło do prasy, a stamtąd do reszty społeczeństwa, w tym do Patrycjusza, który, chcąc zatuszować sprawę, poprosił o pomoc Straż Miejską Ankh-Morpork – mają więc oni wstęp legalnie, reszta musi kombinować jak przejść koło służby i koło strażników prawa. Czasem jednak na korytarzu kręci się ktoś z pałacowej służby – no bo jak tak zostawić wszystko bez opieki? – oraz sam Patrycjusz, nadzorujący całe prowadzone śledztwo.
[20:55:56] * Ślepy Io podsumowuje wstęp: Sytuacja ma się tak: Straż od rana jest w pałacu, a reszta, jeśli chce się czegoś dowiedzieć – A’zeta sporo zapłaci każdemu za informacje dotyczące dziwnych zdarzeń! – musi się tam jakoś dopiero dostać. Warto więc mieć jakikolwiek plan działania. Szczęśliwie dla odważnych, którzy zdecydowali się na przeszpiegi w pałacu, czasem można gdzieś spotkać kogoś ze służby, kto mógłby wpuścić takich delikwentów. Ale uwaga na Strażników i Patrycjusza. Cała kwestia dostania się do wnętrza pałacu może być porównana do gry w "Baba Jaga patrzy", mówiąc najkrócej. Co nie znaczy, że ze Straży i samego Patrycjusza nie można próbować czegoś wyciągnąć.
[20:56:21] * Ślepy Io rzecze: Siedem osób znalazło się razem – zupełnym przypadkiem, oczywiście – w okolicach siedziby władzy głównej miasta.

[21:02:37] @ wampir/fotograf!Austria : *stoi sobie w cieniu i patrzy na pałac Patrycjusza z zamyśleniem*
[21:03:28] @ Kapłanka!Rin : *uniosła dłoń i przysłoniła nią oczy, by przyjrzeć się pałacowi. Wyszeptała jeszcze krótką modlitwę do swojej bogini*
[21:04:05] @ Skrytobójca!Turcja : *schowany w cieniu, ubrany w czerń przygląda się pałacowi, myśląc jak tu delikatnie się wkraść do środka*
[21:05:16] @ Kapłanka!Rin : *nie, nikt nie będzie zwracał uwagi na tłum stojący w cieniu*
[21:05:36] @ wampir/fotograf!Austria : *pomruknął cicho, idąc cieniem i zerkając na pałac co chwila. Przecież jest fotografem A’zety, no chyba mediów nie wygonią?*
[21:06:00] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Patrzy sobie to na pałac, to na stojących w cieniu osobników*
[21:07:28] @ Skrytobójca!Turcja : *patrząc na wszystkich zniknął z cienia - na czarno ubrany jest, to dał radę*
[21:07:47] Krasnolud!Man : *jest se niski. Na niskich nie zwracają uwagi :C*
[21:08:23] * Ślepy Io rzecze: Pod pałacem kręci się kilku Strażników, ale wyglądają na bardziej zajętych rozmowami między sobą niż pilnowaniem miejsca śledztwa.
[21:10:05] @ Kapłanka!Rin : *oparła się, myśląc, jakby tu wejść. Może ktoś ze służby potrzebuje kapłanki? Ostatniej szarlotki? Czegokolwiek?*
[21:10:20] zombie!Aland : *jest sobie razem z tą resztą i śmierdzi trupem rozgląda się*
[21:10:21] @ wampir/fotograf!Austria : *trzyma się w pewnej odległości od wilkołaka, wciąż zerka na pałac. Jak tu wykonywać swój zawód, gdy Straży tak dużo?*
[21:11:35] * Ślepy Io rzecze: Tymczasem gdzieś z bocznego wejścia wyszedł ktoś ze służby pałacowej. Tego wejścia, zdaje się, nikt za bardzo nie pilnuje.
[21:12:18] @ Skrytobójca!Turcja : *Gdy ujrzał Strażników, na chwilę przystanął, obserwując ich. Jednak po chwili usłyszał kroki za sobą i, widząc boczne wejście, skorzystał z niego po cichaczu by się przedostać do środka pałacu*
[21:12:40] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Kierunkuje się w stronę zombie. Kątem oka pilnuje wampira. Tak na wszelki wypadek.*
[21:12:54] zombie!Aland : *szturchnęła fotografa lekko* Ej, drzwi otwarte *pokazała mu* Swoją drogą to ciekawe, że wyznaczyliście nagrodę, a i tak wysłaliście swojego.
[21:13:01] @ wampir/fotograf!Austria : *o, wejście. Tak się przesuwa w jego stronę, niby szukając najlepszego kąta do strzelenia zdjęcia*
[21:13:32] zombie!Aland : *idź wilczku, zombie są niesmaczne D:*
[21:13:53] @ Kapłanka!Rin : *spróbowała dostać się do środka przez boczne drzwi*
[21:14:33] @ wampir/fotograf!Austria : *zerk na zombie, odsunął się lekko, bo jednak... zombie.* Cicho... Viesz, ktoś musi zrobić reportaż... *odparł i serio tam się skierował*
[21:14:54] * Ślepy Io rzecze: Przy wejściu od wewnątrz nikogo nie było, za to korytarz rozdzielał się zaraz na prawą i lewą odnogę. Dalej w każdej na razie cicho.
[21:15:33] @ mag!Słowacja : *jest. Gdzieś. Dajcie mi chwile, zaraz ogarnę życie*
[21:16:55] zombie!Aland : *ona mówi cicho, bo jest blisko wampira. I też idzie w stronę drzwi* Też racja.
[21:17:13] Krasnolud!Man : *se dalej obczaja, wybiera odpowiedni moment i próbuje tymi drzwiami*
[21:17:31] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Myknęła za wampirem, naturalnie w pewnej odległości - bo śmierdzi. A ona węch ma dobry.*
[21:17:51] @ Skrytobójca!Turcja : *po chwili namysłu poszedł w lewo*
[21:17:55] @ Kapłanka!Rin : *ostrożnie skierowała się w prawo, przybierając dostojny wyraz twarzy i składając ręce do modlitwy. Jednak patrzy po korytarzu, coby w razie czego się jakoś schować*
[21:19:23] * Ślepy Io rzecze: Z lewej strony stał Strażnik, najwyraźniej oddany swojemu zadaniu, bo się uważnie rozglądał. Natomiast kto poszedł w prawo, miał okazję natknąć się na Patrycjusza.
[21:19:54] @ mag!Słowacja : *majestatycznie, wypatrzył niestrzeżone wejście. Podreptał w tę stronę, zajrzał i... poszedł powoli w prawo, w myślach wertując wszystkie przydatne czary - tak na wszelki wypadek*
[21:20:31] zombie!Aland : *poszła w prawo, idąc z grupką osób, która też tam poszła. Patrzała uważnie*
[21:21:04] @ wampir/fotograf!Austria : *tak, poszedł w prawo. A widząc jegomościa, schował się za najbliższym rogiem* ...
[21:22:14] @ Skrytobójca!Turcja : *schował się i przyglądał się Strażnikowi, delikatnie się zbliżając by go zabić po cichu. Ale nadal jest ukryty*
[21:22:38] @ Kapłanka!Rin : *rozejrzała się, czy jest jakaś możliwość schowania się*
[21:22:57] zombie!Aland : *zatrzymała się, kiedy wampir przed nią się zatrzymał* Coś się stało? *wyjrzała zza rogu*
[21:22:59] Krasnolud!Man : *a se poszedł za Turkiem, to za niego robotę załatwi p:*
[21:23:05] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Lazła za wampirem, żeby w razie czego go powykorzystywać. Pan Patrycjusz - niespecjalnie dobra rzecz. Chcąc nie chcąc, schowała się razem z pijaweczką, chociaż śmierdziiii...*
[21:23:14] @ mag!Słowacja : *o, Patrycjusz! Szybko czmychnął za najbliższe, co mu mogło posłużyć za osłonę. I stamtąd spogląda*
[21:24:28] * Ślepy Io rzecze: Strażnikowi lepiej nic nie robić, bo wtedy dopiero będzie w pałacu zamieszanie. Natomiast Patrycjusz podszedł nieco do miejsca, gdzie część z "intruzów" się schowała. Vetinari: Jest tam ktoś?
[21:24:41] @ wampir/fotograf!Austria : *kurna, ten zombie go wrobi* Cicho, kobieto. *warknął po raz drugi*
[21:25:19] @ wampir/fotograf!Austria : *wypchnął zombie na Patrycjusza. Radź se :| *
[21:25:37] @ Skrytobójca!Turcja : *już chciał go zranić, ale w ostatnim momencie się opanował i po cichutku go wyminął, zostawiając Strażnika na pastwę losu krasnoluda*
[21:25:45] @ wampir/fotograf!Austria : *wypchnąłby wilkołaka, ale jest za daleko xD*
[21:25:57] Krasnolud!Man : *Dzięki, Turek : I*
[21:26:12] @ Kapłanka!Rin : *to wyszło na to, że się nie schowała. To powoli próbuje przemknąć się dalej. Z godnością, oczywiście*
[21:26:38] Krasnolud!Man : *no po cichutku go nie wyminie, bo ma za krótkie nóżki ;-;*
[21:26:40] @ mag!Słowacja : *zaraz, zaraz, na pewno był jakiś odpowiedni czar... Cholera, a mógł sobie je gdzieś zapisać*
[21:27:29] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Stoi sobie w dalszym ciągu spokojnie i czeka, co wymyśli zombie. Na wszelki wypadek przywołała firmowy uśmiech - zawsze można pogadać, czy coś...*
[21:29:03] * Ślepy Io rzecze: Strażnik chyba zauważył krasnoluda, bo podszedł. Marchewa: A pan co tu robi? // Vetinari: Widzę, że mamy tu kogoś, kto próbuje czegoś dowiedzieć się w pewnej sprawie, czyż nie?
[21:29:04] zombie!Aland : *popchnięta, już miała warknąć na wampira i go wrobić, ale pomyślała, że nie zniży się do jego poziomu. Więc spojrzała na Patrycjusza. I spuściła wzrok.* J-ja przepraszam. Wiem, że nie powinnam tu być i w ogóle. *niby się miesza w tym co mówi* A-ale moja mała siostrzyczka. Ona pana uwielbia. I chciałam zrobić jej prezent w postaci autografu. *userka nie wie co pisze XD*
[21:30:13] @ Skrytobójca!Turcja : *oddalił się znacznie od Strażnika. Bye bye, Krasnoludku!*
[21:31:56] @ wampir/fotograf!Austria : *odsunął się bardziej w cień, chowając aparat za plecami, jak tylko się da, jedną ręką*
[21:31:58] @ Kapłanka!Rin : *przemyka dalej, byle jak najdalej, jej tu nie było*
[21:32:08] @ mag!Słowacja : *nie znam się na mych ograniczeniach... Przymknął ślepia. Pomysł. Wyszeptał coś cichutko i puff, spróbował się teleportować na odleglejszą część korytarza, tak by znaleźć się juz za plecami Patrycjusza i tym samym go wyminąć*
[21:33:41] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Wycof pomalutku. I po cichutku*
[21:34:12] * Ślepy Io rzecze: Kapłanka na swojej drodze spotkała w niedalekiej odległości dziewczynę ze służby. // Magowi udało się teleportować, skrytobójca niezauważony. // Vetinari (do zombie): Autograf? Obawiam się, że nic z tego nie będzie.
[21:34:24] Krasnolud!Man : *wyprostował się i wciągnął brzuch* Ja? Co ja tu robię? Szukam... Człowieka takiego jak pan! Niech pan powie.. Jak się ma pana broń? : I
[21:36:06] zombie!Aland : *uniosła wzrok na mężczyznę* Nie? Ale... Dlaczego? To przecież nic wielkiego. Tylko nazwisko na jakiejś kartce chociaż. *przeszukuje kieszenie choć wie, że puste* ... Nic nie mam. *smuteczek*
[21:36:37] @ Kapłanka!Rin : *uśmiechnęła się do dziewczyny ze służby z dobrocią i łagodnością i wykonała nad nią znak* Witaj, dziewczę, błogosławię cię w imieniu bogini Libertiny – bogini morza, szarlotki, pewnych odmian lodów i krótkich kawałków sznurka, która czuwać nad tobą będzie i zamierza, a przyszłość twą w swej pieczy trzymać będzie, by nad nami dni szczęśliwe zapanowały i dały nam blask i radość *wzięła oddech* Którędy do pokojów służby?
[21:36:56] @ Skrytobójca!Turcja : (*kibicuje Manowi*) *Skrytobójca se idzie niezauważony dalej*
[21:37:49] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Nadal się wycofuje. Jak coś, to pierwszy oberwie wampir.*
[21:38:43] * Ślepy Io rzecze: Patrycjusz jest najwyraźniej zajęty dyskusją, a cienia w pałacu nie brakuje. Vetinari: Wydaje mi się, że najlepszym wyjściem w tej sytuacji będzie wyprowadzenie pani z pałacu przez jednego ze strażników. Zaraz kogoś o to poproszę. // Marchewa: Moja broń? Dlaczego pan pyta? Wszystko z nią w porządku. // Dziewczyna: N-nie powinnam tego pani mówić. Zwłaszcza przez to, co się ostatnio tu dzieje.
[21:38:43] @ mag!Słowacja : *zatem puff, fak je! Obejrzał się za siebie i mknie dalej. O, ciżba. Spróbował z gracją dorównać kroku kapłance i z poważną miną udawać jej towarzysza*
[21:39:41] @ wampir/fotograf!Austria : *okej, jako, że i tak pewnie jest ubrany na czarno w całości ze względu na słońce, to skrada się najciszej jak może, by przejść dalej*
[21:40:53] @ Kapłanka!Rin : *przybrała wyraz twarzy pełen ubolewania i troski* Moje dziecko, jestem tu tylko po to, żeby pomóc nam wszystkim. Nie zaszkodzę nikomu, a w tych mrocznych i niepewnych czasach, powinniśmy zwracać się ku bogom *położyła dłoń na ramieniu maga* Ja i brat Stefan dołożymy wszelkich sił, by wspomóc wasze biedne, udręczone dusze. A co konkretnie się dzieje, kwiatuszku?
[21:41:23] zombie!Aland : *ciesz się podły wampirze, że Cię nie wydałam >c* Ale naprawdę nie da rady takiego jednego małego autografu? Dzieciak będzie przeszczęśliwy i jeszcze bardziej będzie pana uwielbiać *nie leci na sławę? >c* A Strażnicy to pewnie i tak mają masę roboty?
[21:41:23] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Mykmykmykmykmyk, do wyjścia z korytarza. Jak najciszej.*
[21:42:13] @ wampir/fotograf!Austria : *jesteśmy Ci wdzięczni! Poza tym dokonałaś historycznego czynu, wampir i wilkołak chwilowo współpracują*
[21:42:31] @ mag!Słowacja : *JESTEM STEFANEM* *uśmiechnął się do dziewczęcia i skinął głową na potwierdzenie słów kapłanki*
[21:42:33] @ Skrytobójca!Turcja : *Zwiewa po cichu XD*
[21:42:57] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Nie współpracują, jedynie się nie zabijają, ehehe*
[21:44:06] * Ślepy Io rzecze: Dziewczyna: Coś dzieje się w pałacu i nikt nie wie, co ani kto to powoduje... Skoro jesteście państwo kapłanami, może wiecie, jak to rozwiązać? // Wampir i wilkołak mają drogę wolną // Patrycjusz poprosił do siebie przechodzącego obok Strażnika i polecił wyprowadzić Alandkę. // Natomiast skrytobójca natknął się na schody prowadzące w dół.
[21:44:20] Krasnolud!Man : A, w porządku? No nie wydaje mi się. Pan pokaże. Ja się znam na takich rzeczach. *uśmiech numer 45*
[21:45:26] @ wampir/fotograf!Austria : *odpłacimy Ci się! Ale sam Rod podążył szybko i tak, by zniknąć Patrycjuszowi z oczu czym prędzej*
[21:45:27] @ Skrytobójca!Turcja : *powoli zaczął schodzić jak kot, nie wydając żadnego dźwięku*
[21:45:35] * Ślepy Io rzecze: Marchewa: Nie wydaje mi się, żeby przegląd był potrzebny. Mogę natomiast poprosić pana o opuszczenie pałacu. Cywilom nie wolno tu przebywać.
[21:45:56] @ Kapłanka!Rin : Widzisz, moja duszyczko, dołożymy wszelakich sił i sposobów, aby ratować was i wasze jestestwa. Jednak musimy dokładniej zbadać miejsca, co pozwoli nam na stwierdzenie, z czym mamy do czynienia. *spojrzała na maga* Stefanie, zaintonuj pieśń do szarlotki.
[21:46:24] zombie!Aland : *podły Patrycjusz, autografu mu szkoda dać, Ellen powie jaki to paskuda z niego jest* Przepraszam za przeszkadzanie *ukłoniła się przed mężczyzną lekko i nie miała wyboru, wyprowadzana :c*
[21:48:04] @ mag!Słowacja : *spojrzał na kapłankę, potem na dziewczę. Następnie skinął głową i zaczął przeszukiwać kieszenie. W końcu wygrzebał z którejś drobną fujarkę, wetknął ją do ust i zagrał kilka dźwięków. Jedyny instrument, jaki ogarniał. Oby zabrzmiało to szarlotkowo*
[21:49:17] * Ślepy Io rzecze: Strażnik przyjrzał się Alandce i uśmiechnął pod nosem. // Dziewczyna: W takim razie... podobno to coś... lub ktoś... ma siedzibę w podziemiach pałacu. - po tych słowach szybko się oddaliła. // Schodząc ze schodów Turek natknął się na sekretarza Patrycjusza. // Wampir i wilkołak spotkali strażnika, ba, samego komendanta Vimesa!
[21:49:26] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Bardzo szybko znika Patrycjuszowi z oczu. Traf chciał, że za wampirem*
[21:50:22] Krasnolud!Man : *pokiwał palcem, żeby się jegomość pochylił* Produkuję najlepsze kusze jakie kiedykolwiek mieliście. Więc chyba możemy się dogadać?
[21:50:26] zombie!Aland : *zerk na Strażnika* C-coś nie tak?
[21:50:44] @ wampir/fotograf!Austria : *CZY MY MAMY PECHA?! Nie ma żadnego rogu, rozwidlenia ani nic?*
[21:50:45] @ Kapłanka!Rin : *zerknęła na maga i chrząknęła cicho. Chcielibyście tak wciskać kit!* Czyli teraz musimy znaleźć jakieś zejście do podziemi. *mruknęła nieco ciszej*
[21:50:54] @ mag!Słowacja : *takk, zagrał przekonującą odę do szarlotki. Usatysfakcjonowany, odłożył fujarkę do kieszeni i skinął kapłance głową*
[21:51:06] @ Skrytobójca!Turcja : *Turek przystanął i spojrzał na sekretarza. W myślach już przeklinał. Po cichu próbuje przejść*
[21:51:08] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Mogę się zamienić w wilka, ale będziesz musiał mi skombinować ubranka, Aus...*
[21:52:31] @ mag!Słowacja : *i ten tego, się rozejrzał* Raczej nie ma pani przy sobie mapy? *ahah, taki drobny żarcik*
[21:52:59] @ wampir/fotograf!Austria : *niech najpierw MG opisze dokładniej*
[21:53:37] @ Kapłanka!Rin : Nie, zostawiłam w Drugiej Księdze o Chwale Sznurków *burknęła i ruszyła w kierunku, z którego wydawało jej się, że nie dobiegają żadne odgłosy* Jak kogoś zauważysz, to szturchnij. *dalej idziemy z godnością*
[21:54:08] * Ślepy Io rzecze: Nobby (do Alandki): Nie, skąd. Ale chyba wiem, po co tu jesteś. // Marchewa: Nie, pan wybaczy... Chociaż... Nie. Proszę stąd iść. // Turek nie ma szczęścia. Sekretarz: Pan do Patrycjusza? // Można skręcić, ale wiąże się to z przejściem obok komendanta. Niestety. Plany pałacu robił Bezdennie Głupi Johnson. // Kapłanka i mag są niedaleko korytarza ze schodami w dół budynku.
[21:55:23] Krasnolud!Man : *wyczuł wahanie* Proszę pana. Jest pan rozsądnym człowiekiem i na pewno nie przegapi pan takiej okazji, czyż nie?
[21:55:27] zombie!Aland : *teraz już dokładniej spojrzała na strażnika* Nie słyszał pan mojej rozmowy z Patrycjuszem? *trzeba zobaczyć z kim ma do czynienia*
[21:55:58] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Ehm. A więc przybiera pewną siebie minę i rusza naprzód. Wzięła za łapę wampira(fu!), żeby wyglądać bardziej profesjonalnie i raźnym krokiem ruszyła w stronę korytarza.*
[21:56:02] @ mag!Słowacja : Mówi się trudno. *rozłożył bezradnie ręce i ruszył za nią, rozglądając się i co chwila przechodząc w tryb skradanki - co dość komicznie wyglądało w jego wykonaniu* Hm, a ten, tam... *pacnął ją w ramię i wskazał schody*
[21:56:38] @ Kapłanka!Rin : *pokiwała głową, zerkając na schody* Zajrzyj, czy nikogo nie ma.
[21:56:53] @ wampir/fotograf!Austria : *nie dał się wziąć za łapę i idzie obok w skupieniu, mentalnie przygotowując się na ewentualną konfrontację słowną*
[21:57:05] @ Skrytobójca!Turcja : Nie *ukłon* Chciałem z panem porozmawiać na chwilę. Czy mógłbym panu zając parę chwil?
[21:58:17] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *No to uj, idzie sobie dalej z podniesioną głową i pewną siebie miną. Wytarła rękę o kieckę przy okazji, fu.*
[21:58:26] @ mag!Słowacja : Ja? *pół sekundy wahania. Potem odezwała się w nim młodzieńcza pewność siebie. Wypiął dumnie pierś i ruszył ku schodom, ponownie poruszając się z gracją niskobudżetowego ninja*
[21:59:34] @ Kapłanka!Rin : Ta, ty, Stefanie *ruszyła ostrożnie za nim, w odpowiedniej odległości*
[21:59:49] * Ślepy Io rzecze: Nobby postukał się w bok nosa. Nobby: Możemy się dogadać. // Marchewa: Naprawdę, proszę stąd iść, inaczej osobiście pana wyprowadzę. // Vimes akurat odpalał cygaro, więc na tym się skupił, stojąc do przechodzących obok ludzi tyłem.
[22:00:17] * Ślepy Io rzecze: Sekretarz: O czym konkretnie chciałby pan porozmawiać?

[22:00:36] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Idzie dalej, tym samym tempem. Niech sobie kopci to cygarko.*
[22:01:01] @ wampir/fotograf!Austria : *a może jednak nie będzie tej konfrontacji? Idziem dalej, szukając miejsca znikania przedmiotów*
[22:02:16] zombie!Aland : Hmm? *mężczyzna wzbudził w niej zaciekawienie. Dobrze, że jest trupem, nie będzie chciał jej wykorzystać. Chyba, że nekrofil* A co dokładnie ma pan na myśli? *nadal grzecznie per pan*
[22:03:34] * Ślepy Io rzecze: Kapłanka i mag mogą usłyszeć i nawet zobaczyć rozmawiających na schodach sekretarza i skrytobójcę. // Wilkołak i wampir mają przed sobą kolejne rozwidlenie, na trzy strony. Prawo, lewo i na wprost. // Nobby: A'zeta wyznaczyła nagrodę za informacje. Komendant by zabił za zdradzenie szczegółów, a ja... mógłbym pomóc, za drobnym procentem od tego, co dostaniesz za informacje zdobyte w pałacu.
[22:04:22] @ Kapłanka!Rin : *zerknęła ostrożnie, tak, by się nadto nie wychylać* Masz jakieś zaklęcie na tego tam? *spytała cicho, wskazując sekretarza*
[22:04:31] @ wampir/fotograf!Austria : *ja idę na wprost, nie wiem, jak to, psiaczku*
[22:04:55] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Na wprost zawsze najlepiej, bo nie trzeba się specjalnie namyślać. Lezie też.*
[22:05:10] Krasnolud!Man : A jakby tak... Za tyle co nic? Pan nigdy nie znajdzie takiej okazji. Słowo krasnoluda. *panikuje w duszy*
[22:05:11] @ Skrytobójca!Turcja : O Patrycjuszu. Jestem sługą wielkiego pana Szela, władającego odległą krainą zza morzem. Wysłał mnie w świat bym opowiedział mu o świecie. Przybyłem tu, słysząc że ów panujący tu Patrycjusz jest wspaniałym władcą. Chciałbym zebrać o nim informacje, a potem, jeśli łaskawy władca niebios pozwoli, porozmawiać z samym Patrycjuszem. Mój władca chce mieć przyjaciół wśród władców tej krainy.
[22:05:44] zombie!Aland : *podobała jej się taka umowa, facet gadał do rzeczy* Myślę, że to bardzo dobre warunki. Ale sądziłam, że Strażnicy dobrze zarabiają?
[22:06:06] @ mag!Słowacja : *zajrzał na schody* Hm, no, na pewno... *podrapał się po głowie* Jakieś mam. *panuje nad sytuacją, zaufaj mi, jestem profesjonalistą* Mm... *wycelował w sekretarza dłoń, pełne skupienie... ZAŚNIJ PAN. Czy coś*
[22:08:08] * Ślepy Io rzecze: Przejście na wprost prowadzi do pomieszczenia dla służby, w którym siedzi kilka osób. // Marchewa: ...no zgoda. Nic nie powiem, ale proszę iść. Nie będę za panem szedł. // Sekretarz: Był niedaleko, powinien go pan spotkać, jeśli pójdzie na górę. // Nobby: Od czasu do czasu... To jak będzie? Da radę się dogadać? // Niestety, mag coś pomylił i nic się nie stało.
[22:08:24] @ Kapłanka!Rin : *rozejrzała się za czymś ciężkim*
[22:08:59] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Jest dobrze wychowana. Więc zapuka.*
[22:09:12] zombie!Aland : *skinęła lekko głową* Zawsze da radę się dogadać *odparła mu z uśmiechem. Nie była zachłanna i nie widziała problemu w podzieleniu się nagrodą*
[22:09:25] @ wampir/fotograf!Austria : *NIECH BEZDENNIE GŁUPI JOHNSON CIERPI MĘCZARNIE, GDZIEKOLWIEK JEST* ..... *splótł ręce z tyłu, skoro Ber puka. Skoro Ber puka, to on ma mówić? xD*
[22:09:36] @ mag!Słowacja : ... :c Khm. *udał ze to było zaplanowane*
[22:10:03] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Jak coś będzie źle, to powiedzą, że się pomylili w drodze do wychodka :I *
[22:10:23] Krasnolud!Man : *mina jakby wygrał kilka kolejek w barze* Odwdzięczę się panu. Słowo. Słowo krasnoluda. *pokiwał głową i w końcu polazł dalej. Jak miło ;-; *
[22:10:51] @ Skrytobójca!Turcja : Nie spotkałem go, panie. Pomógłbyś mi się z nim spotkać? Nie chciałbym przeszkadzać Panu Wielkiemu Patrycjuszowi kiedy jest zajęty swymi sprawami.
[22:10:59] @ wampir/fotograf!Austria : *zerk na Berlin* Masz koncepcję, czy idziesz na żyvioł? *mówi ciiiicho*
[22:12:08] * Ślepy Io rzecze: Drzwi się otworzyły i zza nich wychyliła się głowa mężczyzny. Służba: Zgubili się państwo? // Nobby: W porządku. Tam są schody na dół, ale uważaj, sporo tam naszych. - Nobby wskazał kierunek i obiecał, że ją później znajdzie, żeby upomnieć się o swoją działkę. // Marchewa tylko cicho westchnął. // Niedaleko kapłanki stoi waza, ale naprawdę ciężka, raczej jej nie podniesie.
[22:12:54] @ Kapłanka!Rin : *pacnęła Słowaka i wskazała na wazę* Może uniesiemy i na niego zrzucimy?
[22:12:58] @ wampir/fotograf!Austria : *wyprzedzi ją* Nie. Aczkolviek możemy z panem porozmaviać na osobności? Mamy spravę.
[22:13:03] zombie!Aland : *spojrzała w stronę schodów i znów na strażnika* A wiesz cokolwiek o tym co tu się dzieje?
[22:13:15] * Ślepy Io rzecze: Sekretarz: Mogę pana zaprowadzić do jego gabinetu.
[22:13:38] @ Skrytobójca!Turcja : Byłbym po stokroć wdzięczny.
[22:13:42] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *By odpowiedziała, ale drzwi były pierwsze. Kiwnęła więc tylko głową i uśmiechnęła się - tzw. firmowy uśmiech*
[22:14:38] @ mag!Słowacja : *obrócił się, spojrzał na wazę, na kapłankę i znów na wazę* Ha, zostaw to mnie. *pewnym siebie krokiem podszedł do wazy. Zakasał rękawy, wycelował dłońmi w wazę i użył Mocy, bo w nim silna magii, by poruszyć przedmiot*
[22:15:36] Krasnolud!Man : *a on odetchnął z ulgą i pognał dalej, bo chyba jest najdalej z nich wszystkich D:*
[22:16:25] @ Kapłanka!Rin : *odsuwa się, by przez przypadek nie dostać wazą*
[22:16:50] * Ślepy Io rzecze: Mężczyzna wyszedł i zamknął za sobą drzwi. Służba: Z tego co wiem, nie powinno być tu nikogo prócz Straży, spoza pałacu. // Sekretarz skinął głową i idzie na górę, oglądając się na skrytobójcę. Sekretarz: Idziemy więc? // Ruszanie wazy poskutkowało jej zrzuceniem i rozbiciem. // Nobby: Wiem tyle co ty. powodzenia. // Krasnolud ma szczęście, akurat nikogo po drodze nie spotkał.
[22:17:26] @ Kapłanka!Rin : *schowała się gdzieś, byle jej nie znaleźli*
[22:17:31] @ Skrytobójca!Turcja : Prowadź, panie *szedł za sekretarzem*
[22:17:47] zombie!Aland : Dzięki, miłego wieczoru *uśmiechnęła się jeszcze do niego i ruszyła. Zaraz się zatrzymała* Mogę wiedzieć jak masz na imię?
[22:17:59] @ mag!Słowacja : ... *wewnętrzna drama* Poddaje się. ; ; *czmychnął za kwiatek jakiś czy co*
[22:19:24] Wilkołak/Prawnik!Berlin : Ehm... Wie pan, ta sprawa jest dosyć delikatna. Nie chcielibyśmy wykrzykiwać jej na głos. Nie poświęciłby nam pan chwilki? *Prosząco - uprzejme spojrzenie*
[22:19:35] Krasnolud!Man : *supi, to szuka jakichś super przejść, czy czegoś ;-;*
[22:20:06] @ wampir/fotograf!Austria : *ściszył głos, po kwestii durnego wilczka* Oh, bo to tajne spravy. Jednak Pałac zaniepokojony ostatnimi dzivnymi zdarzeniami postanovił vszcząć postępovanie, miał nam dać pełnomocnika, ale tenże się nie pojawił. Szanovny Drumknott polecił poprosić jednego ze służby *wywrócił oczyma, jakby był tym faktem urażony* Czy możemy vięc prosić o vskazanie tego typu miejsc zaniknięć? Proszę pamiętać, że to tajne postępovanie i za vysypanie tych informacji grozi panu ścięcie głovy. v.v"
[22:21:49] * Ślepy Io rzecze: Sekretarz prowadzi Turka, ale zaraz jego uwagę skupiła rozbita waza. Sekretarz: ...Straż! // Nobby: Nobby Nobbs. Kapral Nobbs. - i zniknął za drzwiami, którymi tu wszyscy weszli. // Służba: Sprawa i tak przysparza nam samych problemów, państwo też będziecie je mieli, jeśli ktoś was tu znajdzie. I większość dzieje się na dole. Podobno coś tam straszy - i mężczyzna wrócił do pomieszczenia za sobą. // Krasnolud ma szczęście do Strażników, tym razem kobiety. Która nie wyglądała na zadowoloną jego widokiem.
[22:22:44] @ Kapłanka!Rin : *spróbowała przemknąć się do schodów. Jeśli przy okazji skrytobójca ją zauważył, pewnie zrobiła w jego stronę błagalne spojrzenie*
[22:23:00] @ Skrytobójca!Turcja : *szedł za sekretarzem Modlił się by nie jego wzięli D8*
[22:23:07] zombie!Aland : *wow, rozmawiała z kapralem. Aż ją zatkało na chwilkę. Zaraz jednak ruszyła tymi schodami w dół szybko, starając się być jak najciszej. Czy tam na dole schodów są jakieś drzwi czy korytarz po prostu?*
[22:23:30] @ wampir/fotograf!Austria : *zerk na Ber w stylu "wcięłaś mi się, to teraz szukaj drogi"*
[22:25:08] Krasnolud!Man : *no to pięknie. Teraz na broń wyrwać trzeba* Witam panią.
[22:25:17] @ mag!Słowacja : *jak tylko kapłanka wyszła, podążył za nią. Cholercia, Moc go dziś opuściła. Dobrze, że chociaż teleportował się w całości*
[22:25:55] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Wzrusza ramionami* No, to na dole chyba trzeba szukać. Wyglądam ci na mapę?
[22:26:37] @ wampir/fotograf!Austria : A viesz, gdzie jest zejście na dół?
[22:27:08] * Ślepy Io rzecze: Zawołani przez sekretarza Strażnicy zaraz się pojawili niedaleko. Kapłanka miała szansę uciec, natomiast Turek może czuć się bezpieczny, bo został odprowadzony z tego miejsca. // Aland wpadła w kłopoty, bo ma przed sobą rozbitą wazę i całe tamtejsze towarzystwo. Mag może zostać złapany, niech lepiej się pospieszy. // Wampir zaraz na lewo ma korytarz zakończony widocznymi z tej odległości schodami. // Strażniczka: Przegląd broni? Podziękuję.
[22:27:38] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Pokazuje palcem na schody* A może tam? C':
[22:28:01] @ wampir/fotograf!Austria : ... *syknął cicho i idzie, wkurzony, że mu pracować nie dają*
[22:28:09] @ Kapłanka!Rin : *chodu na dół, bieg na przełaj i wszystko, tylko w dół po schodach*
[22:28:22] @ Skrytobójca!Turcja : *odprowadzony. Najchętniej by westchnął z ulgą, ale tego nie zrobił i idzie spokojnie za sekretarzem, nie pokazując niczego po swojej twarzy*
[22:28:46] @ mag!Słowacja : *patataja za kapłanką D: *
[22:29:12] zombie!Aland : *oł, spojrzała na tych co tam byli. Ruszyła biegiem, zdjęła buty z nóg coby jej kroki nie hałasowały*
[22:29:40] Krasnolud!Man : A kupno broni? *wink wink*
[22:29:41] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Lezie za wampirem. W sumie zabawnie mu się przeszkadza, może przy okazji coś ułowi? A poza tym zawsze jest nadzieja, że jak coś zaatakuje, to jego jako pierwszego*
[22:30:31] @ wampir/fotograf!Austria : *o ile się nią nie zasłoni*
[22:30:57] @ wampir/fotograf!Austria : *i w sumie przyspieszył, bo kto wie, ile czasu trzeba, by Drumknott się o tym dowiedział?*
[22:31:18] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *One nie sięgają do tego poziomu inteligencji. Drepta za nim.*
[22:31:58] * Ślepy Io rzecze: Na dole panuje atmosfera lochów, choć nie do końca tak to wygląda. Łatwo się tam zgubić lub ukryć przed innymi. // Kolejne schody zaprowadziły wampira i wilkołaka do innej części podziemi. // Sekretarz: Dawno nie było tu gości z tak daleka. A i chyba wasza gildia nie prowadzi teraz żadnej wymiany uczniów, czyż nie? // Strażniczka: Wystarczy mi ta, którą mam. - podejrzliwie patrzy na krasnoluda i lekko się krzywi.
[22:32:29] @ Kapłanka!Rin : Przydaj się w końcu na coś i poświeć *mruknęła, idąc powoli przed siebie*
[22:32:33] @ wampir/fotograf!Austria : *idzie w sumie jak najniżej, bo zakłada, że im niżej, tym większe stężenie tego dziwactwa*
[22:33:06] Wilkołak/Prawnik!Berlin : Może to ma źródło w ziemi, czy coś... *myśli na głos*
[22:33:37] Krasnolud!Man : Pani, mam najlepszą broń. I tanio. Słowo.
[22:34:40] @ mag!Słowacja : *skrzywił się lekko. Czyli do tej pory był nieprzydatny? A przecież tak się starał! Mruknął coś cicho, unosząc dłoń. Oświetlanie to jedno z prostszych zaklęć, raczej nie powinien wysadzić wszystkiego w powietrze*
[22:34:51] @ wampir/fotograf!Austria : Spekuluję, że to ma źródło v ziemi róvnie mocne, co vłaścivy jest porządek w Poczcie *zakładając, że fabuła jest przed Piekłem Pocztowym*
[22:35:30] @ Kapłanka!Rin : *szybka modlitwa do bogini. Przydałaby się dobra droga, ale, kim ja jestem, żeby prosić o tak wiele, więc chociaż jakby lody, oprócz pistacji, bo pistacji nie lubi, więc tak, ale jednak ta pomoc*
[22:36:32] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka: Jak już, to pójdzie pan do komendanta, ja i tak nie mogę nic w tej sprawie zrobić. Więc żegnam. - czeka, aż krasnolud sobie pójdzie. // Faktycznie, im głębiej, tym można poczuć się dziwniej. // Tym razem zaklęcie oświetliło część korytarza bez zarzutu.
[22:37:37] @ mag!Słowacja : *odetchnął i posłał kapłance zadowolone spojrzenie. No, pochwal pani*
[22:37:37] Wilkołak/Prawnik!Berlin : ...Łopata by się przydała. Wiesz, słyszałam, że ziemia jest dobra. Może ją pogryziesz? *Złazi wciąż na dół*
[22:37:45] @ Skrytobójca!Turcja : *"Czemu powiedział GILDIA?!" To skrytobójcę zaniepokoiło i to mocno, jednak na twarzy nic nie pokazał* Jestem tylko sługą mego władcy, panie. Mój władca chce bym zebrał informacje o świecie i wrócił do niego, wychwalając ów świat daleki.
[22:37:54] zombie!Aland : *oddaliła się od dwójki, która wędrowała również na dole. Lepiej być samej. Rozgląda się dookoła*
[22:38:48] @ wampir/fotograf!Austria : A może ty vykopiesz sobie v niej norę? *schodzimy*
[22:40:01] @ Kapłanka!Rin : *poklepała maga po głowie* No, bardzo dobrze, może będzie z ciebie Stefan *rozejrzała się*
[22:40:19] * Ślepy Io rzecze: Na dole było wiele drzwi, większość zamknięta. // Sekretarz: Rozumiem... - zaprowadził skrytobójcę do gabinetu Patrycjusza i tam zostawił, polecając mu zaczekać. // Wilkołak mógłby wyczuć dziwną energię niedaleko, gdyby tylko się wysilił.
[22:41:10] zombie!Aland : *szuka jakichś otwartych drzwi, ciągle trafia na zamknięte :/ Przydałoby się coś wreszcie znaleźć*
[22:42:01] @ mag!Słowacja : To moje największe marzenie, stać się prawdziwym Stefanem. *odparł rozmarzony* No dobrze, co my tu mamy... *rozejrzał się i powoli zrobił parę kroków, by oświetlić dalszą część lokacji*
[22:42:05] @ Skrytobójca!Turcja : Dziękuję ci, panie, za okazaną pomoc *ukłon lekki i gdy go sekretarz zostawił, pomyślał teraz co robić! Nie spodziewał się takiego zwrotu akcji. Przysłuchując się uważnie, przeglądał gabinet szybko i sprawnie i przysłuchiwał się czy ktoś nadchodzi*
[22:42:39] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *No to się wysilił i wyczuwa* A potem cię w niej zakopię. Dobry pomysł... Czekaj. Coś tu nie tak. *zaczyna sobie węszyć, bo dlaczego nie?*
[22:43:35] @ wampir/fotograf!Austria : ... *tak zerka za nią* No, dobrze, użyj svojego nosa, bo to u ciebie ma najviększą vartość. *patrzy na nią*
[22:43:56] @ wampir/fotograf!Austria : *ironicznie oczywiście, jak do psa*
[22:44:09] * Ślepy Io rzecze: W końcu zamiast drzwi zombie natknęła się na schody w dół. // Światło pomogło dojrzeć wąskie przejście. // Skrytobójca był w gabinecie sam, do tego nikogo nie było w pobliżu. // Co wilkołak spróbuje wyczuć, energia zanika, a potem się pojawia i tak w kółko. Jakby nie chciała żeby ją ktoś wytropił.
[22:44:51] zombie!Aland : *o, to ostrożnie idzie schodami w dół, opierając się dłońmi o ścianę bo w końcu dosyć ciemno tam ma*
[22:45:22] Wilkołak/Prawnik!Berlin : Co za... *Przestaje węszyć, wyczuwa, zaczyna, to znika.* Pogryź tę ziemię, to może czegoś się dowiesz. To coś znika, jak zaczyna się go szukać...
[22:45:42] @ Skrytobójca!Turcja : *Uważnie nadal słuchał i przeglądał gabinet Patrycjusza, robiąc szybkie notatki wszystkiego co jest odnośnie sprawy. Tylko nie wiem co takiego mógł Turek zdobyć*
[22:45:50] @ Kapłanka!Rin : Powinniśmy się tam wcisnąć *zagląda w przejście* O bogini! *spojrzała przestraszona na maga*
[22:46:33] @ wampir/fotograf!Austria : Jeszcze tak zdesperowany nie jestem *bo chyba wciąż podłoże w miarę nie-ziemne, co nie?* Nie możesz chociaż ustalić jednego kierunku?
[22:46:54] * Ślepy Io rzecze: Zombie idzie, idzie... aż w końcu wpadła na wampira. // Przejść się w dwie osoby nie da, lepiej pojedynczo.
[22:47:44] @ wampir/fotograf!Austria : ...... >:| *patrzy niezadowolony na zombie*
[22:48:00] zombie!Aland : *userka była pewna, że jest niżej niż wampir i wilk XD No nic* O, hej ponownie *uroczy uśmiech*
[22:48:11] Wilkołak/Prawnik!Berlin : Pffff! *marszczy nos* Sam spróbuj, takiś mądry. To nie ma kieru... O, zombie!
[22:50:08] * Ślepy Io rzecze: Na biurku Patrycjusza leżały jego własne notatki a propos domysłów w sprawie dziwnych zdarzeń.
[22:50:32] @ mag!Słowacja : *podszedł do przejścia* Mam nadzieję, że nie masz klaustrofobii. c: Kto pierwszy?
[22:50:55] @ Kapłanka!Rin : Ty masz światło, więc może ty?
[22:51:04] @ wampir/fotograf!Austria : Pies tropiciel nie byłby z ciebie dobry... *idzie chyba dalej w dół*
[22:51:59] @ mag!Słowacja : Hm. Niech będzie. *skinął głową i odważnie pierwszy wpakował się do środka D:*
[22:52:28] zombie!Aland : *idzie za nimi w dół, bo się nie cofnie już przecież, oby szybko były jakieś rozwidlenia i korytarze*
[22:52:44] @ Skrytobójca!Turcja : *przeczytał dokładnie te notatki i je skopiował do swojego notatnika. Zostawił wszystko tak jak było. Uznał w końcu że zdobył już na razie wystarczająco rzeczy i pora się zmyć. Przysłuchał się czy ktoś idzie*
[22:52:53] @ Kapłanka!Rin : *ruszyła ostrożnie za nim*
[22:53:50] * Ślepy Io rzecze: Trójka w składzie wampir, wilkołak i zombie w końcu zatrzymują się... zaraz za grupką Strażników stojących przed wielkimi drzwiami. // Dobrze, że mag ma światło, inaczej miałby problem. W każdym razie będzie go miała kapłanka, bo chód wymagał częstych przystanków, a Rin została nieco w tyle. // Ktoś przeszedł obok gabinetu, ale zaraz poszedł dalej.
[22:53:54] Wilkołak/Prawnik!Berlin : Przynajmniej nie jestem pierścienicą... *lezie za nim, bo toto wydaje się być silniejsze, im niżej jest*
[22:53:58] Krasnolud!Man : *nie pójdzie* Masz taką okazję, a z niej nie korzystasz? Wiesz z kim rozmawiasz?
[22:54:42] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka: Wiem. Znam waszą gildię, terminy całościowego przeglądu broni Straży znam na pamięć.
[22:54:43] @ Skrytobójca!Turcja : *poczekał jak przejdzie owa osoba i cichutko ulotnił się z gabinetu, oddalając się od niego*
[22:54:47] zombie!Aland : *stop. Rozgląda się czy nie ma tu gdzieś jakiegoś zakrętu i modli się żeby Strażnicy nie spojrzeli w ich stronę*
[22:54:49] @ wampir/fotograf!Austria : k.... *zastygł i ostrożnie cofnął się*
[22:55:21] @ Kapłanka!Rin : Ekhem, możesz nieco poczekać? *rzuciła za nim*
[22:55:58] @ mag!Słowacja : *no masz ci los, kobitę zaraz zgubi* ... *przystanął na moment* Za szybko? *szepnął*
[22:56:40] * Ślepy Io rzecze: Obok przebiegł inny Strażnik i zawołał kilku spod drzwi na górę. Został tylko jeden. // Skrytobójca ma tymczasowo drogę pustą. Dobrze, jeśli pamięta którędy dostał się do gabinetu.
[22:57:25] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Poważnie zastanawia się nad przemianą w wilka*
[22:57:57] @ Skrytobójca!Turcja : *pamięta, spokojnie. Szedł dalej, myśląc gdzie jeszcze może powęszyć*
[22:58:31] zombie!Aland : *przyległa plackiem do ściany. Ale mają szczęście. Jeden Strażnik. Teraz coś trzeba z nim zrobić, żeby mogli pójść dalej*
[22:58:31] @ wampir/fotograf!Austria : *pociągnął ostrożnie obie dziewczyny ze sobą, tak z 10 schodów do góry, by ich nie widziano*
[22:58:39] @ Kapłanka!Rin : Trochę *odpowiedziała szeptem* Czy mogę cię złapać za ramię, żeby cię nie zgubić?
[22:58:51] zombie!Aland : *Ach, no to dała się pociągnąć, chyba wampir miał jakiś plan*
[22:59:02] Krasnolud!Man : No właśnie, no właśnie. Ze względu na sytuację, to potrzeba wam częściej tę broń sprawdzać. Co ty myślisz? Że to zabawka? *pokręcił głową* Ja tu muszę wszystkich oblecieć, pani. Nie ma wyjścia. Co wy sobie myślicie?
[22:59:34] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Dała się pociągnąć, ale toto jej dotknęło! Otrzepuje sukienkę. A może numer z "przepraszam, gdzie jest wychodek?"*
[23:00:37] * Ślepy Io rzecze: Do końca wąskiego przejścia już niedaleko. // Wampir i obie panie na razie mają tylko jeden problem - jak dowiedzieć się, co to za drzwi i dokąd prowadzą, na razie nikt ich nie zauważył. // Strażniczka: Myślę, że powinien pan się stąd zabierać i to zaraz - wyszczerzyła się w uśmiechu. Wampir, jak nic.
[23:01:01] @ mag!Słowacja : Jasne. *skinął głową i odczekał, a gdy kapłanka podeszła, jak gentleman pozwolił jej obłapić swe ramię* Wybacz, że tak szybko, ale lepiej załatwić to jak najszybciej. *ruszył dalej, już nieco wolniej*
[23:01:33] @ Kapłanka!Rin : Rozumiem i popieram *stwierdziła, łapiąc go za ramię*
[23:01:37] @ wampir/fotograf!Austria : kh. *znak, by byli jak najciszej, sam będzie bardzo cichym szeptem mówić* Mogę go oślepić na chwilę ,ale vy musicie go potem ogłuszyć. *przekazał ten jakże fajny pomysł i zerknął na nie, czy kiwną głowami na znak zgody, czy nie*
[23:01:57] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Kiwa łebkiem*
[23:02:09] * Ślepy Io rzecze: Skrytobójca miał okazję za to spotkać chłopaka ze służby.
[23:02:37] zombie!Aland : *spojrzała na drugą dziewczynę* Ja nie mogę *Szeptu szept. Jest zombie, jeszcze jej ręka odpadnie jak uderzy za mocno D:*
[23:03:01] @ Skrytobójca!Turcja : *zobaczył chłopaka ze służby i delikatnie do niego podszedł z lekkim ukłonem i znakiem by był cicho* Witaj, chłopcze *szepcze* Nie bój się mnie. Nie zamierzam ci nic złego zrobić.
[23:04:52] * Ślepy Io rzecze: Służba: Ee... ale czy aby na pewno? - chłopak cofnął się kilka kroków na widok dobrze znanej skrytobójczej czerni.
[23:05:31] Krasnolud!Man : *wciągnął powietrze* Bez nerwów, proszę. Mam dobre intencje.
[23:05:35] @ wampir/fotograf!Austria : *patrzy na Ber, może wreszcie się na co przyda?*
[23:05:55] Wilkołak/Prawnik!Berlin : No to idź żesz! *Szeptem, ale sprzedała wampirowi kopa w kostkę*
[23:06:12] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Ma plan*
[23:06:31] @ mag!Słowacja : *zmierzają ku końcowi, rozpędzeni prosto w stronę słońca, tak bez końca, nananana*
[23:06:47] @ Skrytobójca!Turcja : Na pewno, chłopcze. Masz moje słowo. Przyszedłem tylko się dowiedzieć, co się dzieje w pałacu. Pomożesz mi, chłopcze? Obiecuję, że ci włos z głowy nie spadnie.
[23:06:58] zombie!Aland : *no to ruszają do przodu powoli, tak? Fotograf niech robi swoje*
[23:07:28] @ wampir/fotograf!Austria : . . . Masz szczęście, że kobiet nie biję. *warknął i pokazał jeszcze, by zasłoniły same oczy. Sprintem ruszył w dół, na pewno ściągnie tym samym uwagę Strażnika, tak na chwilę. Tylko, by podbiec i strzelić mu tym fleszem bardzo blisko oczu. Cóż, sam przez to zostanie kupką popiołu. Brzdęk tłuczonego szkła też nastąpi, cichutki w miarę~*
[23:07:39] @ Kapłanka!Rin : *i wypadają w Krainie Czarów*
[23:08:11] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka: Policzę do trzech. Jeśli nadal pan tu będzie... - milczenie w tej kwestii było jakże sugestywne. // Mag i kapłanka wychodzą na szersze schody i widzą niedaleko biegnących na górę Strażników. // Służba: N-no dobrze. A-ale wie pan, ja w sumie nie mogę nic mówić...
[23:09:09] @ Skrytobójca!Turcja : Wiem, chłopcze. Nikomu nie powiem, że wiem to od ciebie.
[23:09:25] @ mag!Słowacja : Och. *przygasił nieco światło, coby och nie zauważono*
[23:09:40] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Jolo, czy coś, ściąga kieckę, zamienia się w wilka i biegnie na dół. Cel - powalić Strażnika i złamać mu kark, zanim zacznie krzyczeć*
[23:09:44] @ Kapłanka!Rin : *przyciągnęła maga do ściany i zakryła mu usta, by nic więcej nie powiedział. Może nie zauważą*
[23:10:10] zombie!Aland : *ruszyła tuż za wampirem i wilkołakiem, biegnąc za nimi. I złapała kieckę, wilk będzie wdzięczny :|**
[23:10:24] Krasnolud!Man : ... No pani kochana. Grozić tak krasnoludowi? : I *trzęsidupa*
[23:10:44] @ mag!Słowacja : *no przecież był cicho ;;;;;;* ... I:
[23:10:59] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Może nawet zdąży, zanim wampir spali się na popiół, bo jednak był przydatny*
[23:11:09] * Ślepy Io rzecze: Strażnik został oślepiony, a wampir zaraz znów odzyskał swą poprzednią postać. Zdjęcie wysunęło się z aparatu i spadło na ziemię. Strażnik na oślep broni się pięściami. // Służba: Coś dzieje się na dole pałacu. Tyle wiem, pan wybaczy. // Strażnicy pobiegli, mag i kapłanka bezpieczni. // Strażniczka: Raz...
[23:11:47] @ Kapłanka!Rin : *zabrała rękę* Hm, dokąd teraz?
[23:12:24] Krasnolud!Man : Ja pani dam karnet na zniżki : I
[23:12:27] @ Skrytobójca!Turcja : Na dole? A jak się tam dostać? Powiesz mi? Tylko tyle i już ci zniknę z oczu.
[23:12:46] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Skacze na Strażnika od tyłu i chaps zębami za kark. Ma nadzieję, że uda jej się złamać tych parę kręgów*
[23:12:46] @ wampir/fotograf!Austria : *spokooojnie. Wypił krew z tej rozbitej fiolki i po chwili znów stał przy nich. Spojrzał na starcie, jak idzie?*
[23:13:29] zombie!Aland : *trzyma się poza zasięgiem pięści, nie chce stracić części ciała*
[23:14:03] @ mag!Słowacja : No... *zmarszczył brwi, nieco urażony. Potem rozejrzał się i podrapał po głowie w zadumie* Można schodami za nimi albo... Albo... *rozgląd, rozgląd*
[23:14:07] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka: Dwa... // Służba: Tym korytarzem i na lewo. - strach swoje robi, chłopak wskazał kierunek i się ulotnił. // Strażnik padł po ugryzieniu wilka. Nie miał szans, ale lepiej, żeby Straż szybko nie wróciła na dół.
[23:14:57] @ Skrytobójca!Turcja : Dziękuję *szepnął do chłopaka i poszedł we wskazanym kierunku*
[23:16:01] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Wilk dobry, wilk przydatny, weź ją ktoś po głowie poklep chociaż, no! Patrzy na wampira, niech się ruszy.*
[23:16:07] zombie!Aland : *no to od razu rzuciła się do drzwi, oby były otwarte. A po drodze rzuciła wilkowi sukienkę*
[23:16:08] @ wampir/fotograf!Austria : *a zdjęcie samo w sobie, to schował, A'zeta może coś da. * Szybko. *sprawdza, czy Strażnik ma klucz do tych drzwi*
[23:16:44] @ Kapłanka!Rin : Nie, na górę lepiej nie...*ruszyła przed siebie, ciągle na poziomie lochów, o ile to możliwe*
[23:18:04] * Ślepy Io rzecze: Skrytobójca lepiej niech się schowa, bo schodami wychodzącymi na ten korytarz biegnie kilku Strażników. // Drzwi są zamknięte, a Strażnik kluczy nie ma. // Kapłanka z magiem niedługo spotkają się z wampirem i resztą.
[23:18:15] Krasnolud!Man : Broń za darmo załatwię : I *kroczek do tyłu*
[23:18:52] @ wampir/fotograf!Austria : *zerk na wilka* Czujesz stamtąd coś?
[23:19:03] @ wampir/fotograf!Austria : *klucza niet, gdzie klucz może być?*
[23:19:21] @ Skrytobójca!Turcja : *usłyszał kroki a raczej bieg Strażników i szybko schował się w zagłębieniu ściany*
[23:19:23] zombie!Aland : Zamknięte *westchnęła. Rozejrzała się czy nie ma gdzieś haczyka z kluczami*
[23:19:40] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka: Trzy. Nic z tego. - złapała go i skuła. Krasnolud będzie miał problem, bo został poprowadzony w kierunku wyjścia z pałacu. // Za drzwiami coś się działo.
[23:20:03] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Węszy. Coś czuje, coś słyszy. Pokiwała łbem*
[23:20:09] @ Kapłanka!Rin : *idzie, to się spotkają*
[23:20:14] @ mag!Słowacja : *drepcze obok kapłanki, grzebiąc mimochodem w kieszeniach. Może coś fajnego znajdzie? I się rozgląda, wszak on dobry szpieg i dziennikarz!*
[23:20:18] * Ślepy Io rzecze: Strażnicy byli zbyt zajęci, skrytobójca został niezauważony.
[23:20:32] @ Skrytobójca!Turcja : *poczekał jak przebiegną i poszedł dalej w dół*
[23:20:52] Krasnolud!Man : *ups, cosik nie wyszło* A może da się pani przekonać? : I
[23:20:54] @ wampir/fotograf!Austria : *też się rozgląda za haczykiem na klucz. I nasłuchuje, może coś wydedukuje z dźwięków, o ile słyszy?*
[23:21:46] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka: Nic z tego. // Haczyka nie ma, ale słychać za to szelest... kartek.
[23:22:09] zombie!Aland : Nie macie jakieś agrafki albo czegoś innego? Przydałoby się coś takiego do otwarcia drzwi.
[23:22:43] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Trąciła nosem leżącą na ziemi kieckę. Tam chyba powinna mieć w kieszeni spinki.*
[23:23:18] @ wampir/fotograf!Austria : *klęknął przy kiecce, szukając. Będziesz śmierdzieć, wilczku*
[23:23:30] Krasnolud!Man : Jest pani okropną kobietą : I
[23:24:24] zombie!Aland : I jak, panie fotografie? Coś tam jest?
[23:25:13] * Ślepy Io rzecze: Strażniczka nie odpowiedziała, tylko wyprowadziła go z pałacu i oddała w ręce swoich kolegów, którzy zapewne zaprowadzą krasnoluda na komendę Straży Miejskiej. // Otwieranie dość sporych, zaryglowanych drzwi spinkami to najpewniej zły pomysł, acz zamek jest, jak najbardziej.
[23:26:22] @ wampir/fotograf!Austria : *wyjął w końcu* Jest, ale nie viem, czy to da radę. Nie lepiej głupkovato zapukać? *jak Ber wcześniej C: *
[23:26:32] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Pacnęła ogonem w drzwi. A może by tak zapukać?*
[23:26:32] Krasnolud!Man : *sory, to było od początku skazane na porażkę xd*
[23:26:38] @ Skrytobójca!Turcja : *schodzi, schodzi, schodzi, schodzi i dochodzi?*
[23:27:20] @ wampir/fotograf!Austria : *ja się naprawdę boję o przyszłość rodu wampirów i wilków*
[23:28:24] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Schowajcie ciało, zapukajcie, a jak otworzą, to ona pogryzie! Tak! *
[23:28:51] * Ślepy Io rzecze: Skrytobójca wkrótce spotkał resztę towarzystwa pod drzwiami. // Wszelkie dźwięki za drzwiami nagle ucichły. // Mag i kapłanka też zapewne stoją obok.
[23:28:52] zombie!Aland : Spróbować można, a i można zapukać. Kto puka, a kto się chowa?
[23:29:21] @ wampir/fotograf!Austria : *dobra, on definitywnie przesunął ciało tak, by po otwarciu tych drzwi widać go nie było. I sam obok kucnął. Ber, teraz wszystko w Twoich.... zębach*
[23:30:10] * Ślepy Io rzecze: Krasnolud natomiast został przymknięty na trochę za szpiegowanie, i tu się dla niego nagroda za informacje kończy na marzeniach. // Drzwi są uparte. Pewnie nawet z Myślącej Gruszy, bo ani myślą ustąpić.
[23:30:37] @ wampir/fotograf!Austria : *to pacać w te drzwi bardziej XD*
[23:30:41] zombie!Aland : *o, wszyscy pod drzwiami? Dobra, to ona puka*
[23:31:00] @ Skrytobójca!Turcja : *doszedł do grupki osób... Pamiętał ich zanim wszedł do pałacu. Podszedł do cichu do nich i rzekł cicho* Próbujecie wejść przez te drzwi? Może pomogę? *coś pewnie mam jakiś sprzęt włamaniowy, nie?*
[23:31:16] @ Kapłanka!Rin : Hm *unosi ręce i mamrocze coś do duchów. Ruszyć się tam i do pomocy*
[23:31:48] @ mag!Słowacja : *o, czyżby dotarli na końcu? Chlip. Spojrzeniem przebiegł po reszcie* Co, nie możecie otworzyć? ;I *zostawta to mnie*
[23:32:04] * Ślepy Io rzecze: Nawet duchy i najlepszej jakości sprzęt skrytobójcy nie pomogą. Dobijanie się do wrót też nie ma większego sensu.
[23:32:28] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Drapie pazurami w drzwi* ;_____;
[23:32:39] @ Skrytobójca!Turcja : *próbuje ale drzwi ani drgną* Może same się otworzą...?
[23:33:19] @ Kapłanka!Rin : *zapukała do drzwi* Dzień dobry, my z wizytą. Zapewnimy szarlotkę, tylko proszę wpuścić.
[23:33:40] zombie!Aland : Kurde, może trzeba magią drzwi otworzyć?
[23:34:10] @ wampir/fotograf!Austria : *zerk na magików* ... Jedno pytanie, strażnikóv na drodze vciąż nie ma?
[23:34:37] @ Skrytobójca!Turcja : Nie ma. *odpowiedział on* Przed chwilką przyszedłem a oni biegli gdzieś.
[23:35:15] * Ślepy Io rzecze: Pobiegli, ale zaraz gdzieś w oddali dało się słyszeć czyjeś kroki.
[23:35:28] @ Kapłanka!Rin : Czy ma panie-tam-za-drzwiami chwilę na rozmowę o Libertinie?
[23:36:09] @ wampir/fotograf!Austria : *słysząc kroki teraz się wystraszył* ...... *i, jeśli to wykonalne, nawet mocniej zbladł*
[23:36:37] @ Skrytobójca!Turcja : *usłyszał kroki i..... schował się*
[23:37:06] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Chowa się za wampirem* ;_;
[23:37:23] @ wampir/fotograf!Austria : *teraz to Ci już nie śmierdzi, co? >:| *
[23:37:35] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Ne-e, dobra ściana*
[23:37:40] @ mag!Słowacja : Ja je otworzę! *zakasał rękawy i zaraz się cofnął, bo kroki* I:
[23:37:46] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Nawet podobnie blady*
[23:37:58] @ wampir/fotograf!Austria : To otvieraj! *ssssssyk*
[23:38:02] zombie!Aland : Szybko, walnij jakimś zaklęciem.
[23:38:17] @ Kapłanka!Rin : *chowa się za wilkołakiem, combo musi być. I kopnęła drzwi, bo może*
[23:38:24] * Ślepy Io rzecze: Schody są dość długie, można zyskać czas działaniem.
[23:38:28] zombie!Aland : *blada jak trup*
[23:38:47] @ mag!Słowacja : *błagam, niech tym razem zaklęcie zadziała! ;;*
[23:38:56] Krasnolud!Man : *gra na harmonijce :"D*
[23:39:43] * Ślepy Io rzecze: Zaklęcie podziałało, rygiel opadł i nawet skrzydła wrót się nieco uchyliły.
[23:40:02] @ Kapłanka!Rin : *rzuciła się na drzwi, by otworzyć je szerzej i wcisnąć się do środka*
[23:40:02] @ wampir/fotograf!Austria : *tum tum tum.... ale on pierwszy nie idzie*
[23:40:21] zombie!Aland : *pomaga z drzwiami*
[23:40:41] @ mag!Słowacja : *O TAAAK, Gandalf może mu naskoczyć! Zaraz wpadł do środka, potem mu pogratulują*
[23:41:05] @ Skrytobójca!Turcja : *przeszedł przez drzwi*
[23:41:37] @ wampir/fotograf!Austria : *dobra, ale za takim tłumkiem to już pójdzie*
[23:42:08] * Ślepy Io rzecze: Wnętrze za drzwiami okazało się być... biblioteką.
[23:42:26] @ wampir/fotograf!Austria : *tego to się można było domyślić............*
[23:42:56] @ mag!Słowacja : *przystanął* ... :o *zerka na tomiszcza* Hm. I:
[23:42:56] @ Skrytobójca!Turcja : *AŻ OTWORZYŁ USTA ZDZWIONY i szepcze* Mistrz nie uwierzy jak mu powiem że owa wielka tajemnica to... biblioteka?
[23:42:58] zombie!Aland : *zerka do tej biblioteki, stojąc przy drzwiach*
[23:43:29] Krasnolud!Man : *oho! Zafałszował :C*
[23:43:32] @ Kapłanka!Rin : ...no weźcie no...
[23:43:50] @ mag!Słowacja : *Man, zaczekaj, zaraz do Ciebie wpadnę z fujarką*
[23:44:29] * Ślepy Io rzecze: A między półkami można dostrzec mur ustawiony z wielu ułożonych na sobie książek a za nim fragment czegoś rudego, jakby futra.
[23:44:51] @ mag!Słowacja : *kto oskalpował Irka?*
[23:45:13] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Włazi do środka pomału i węszy. Niech ktoś zamknie i zarygluje drzwi, tak btw*
[23:45:31] @ wampir/fotograf!Austria : *on chyba wchodził jako ostatni, to tak, zamyka drzwi*
[23:45:43] zombie!Aland : *drzwi rozwalone to chyba średnio można je zamknąć* Jest tam coś?
[23:45:58] @ Kapłanka!Rin : Kici, kici...
[23:46:06] @ mag!Słowacja : *zajrzał za mur i sięga po futerko, rzecz jasna*
[23:46:16] @ Skrytobójca!Turcja : *idzie powoli i po cichu wśród książek i zobaczył coś rudego. "Zabić, oskalpować i zjeść* /
[23:46:34] @ wampir/fotograf!Austria : *pilnuje tych drzwi*
[23:47:18] * Ślepy Io rzecze: Futro poruszyło się... Na całą grupę chwilę później uważnie patrzył orangutan.
[23:47:39] @ mag!Słowacja : *eyftduruftr cofnął się* D:
[23:47:51] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Jak ktoś nie zamknie jej pyska, to zacznie szczekać >:I *
[23:47:55] @ Kapłanka!Rin : *pomachała do orangutana*
[23:48:04] @ Skrytobójca!Turcja : *"Orangutan? Nie no tego nie zjem..." Lekko się cofnął*
[23:48:28] zombie!Aland : *zerka od drzwi na małpę. Co to ma być?*
[23:48:46] Krasnolud!Man : *fiu fiu fiuuuu*
[23:49:20] @ wampir/fotograf!Austria : ... unieruchomcie to.
[23:49:58] @ mag!Słowacja : *wgap* ... :I
[23:50:28] * Ślepy Io rzecze: Mimo zamiłowania do Biblioteki NU, tamtejszy Bibliotekarz postanowił najwidoczniej sprawdzić, co zawierają zbiory biblioteki w pałacu. A jak już się zorientował, że ktoś na niego patrzy, rzucił w obserwatorów swojej osoby… bananem. Ale nie byle jakim – niepozorny owoc okazał się być całkiem skutecznym granatem – wybuchł, wypełniając całe pomieszczenie gęstym, gryzącym dymem.
[23:51:02] Wilkołak/Prawnik!Berlin : *Szczeka ;_______; Zdezorientowana.*
[23:51:18] @ wampir/fotograf!Austria : *na szczęście jest zbyt martwy, by to w pełni odczuwać. Zasłonił usta* >.<
[23:51:44] zombie!Aland : *całkiem martwa, odsuwa się dalej na korytarz*
[23:51:45] Krasnolud!Man : *nic nie czuje, bo go tam nie ma :"D*
[23:51:56] @ Kapłanka!Rin : *zasłoniła twarz*
[23:52:20] @ Skrytobójca!Turcja : *zasłonił twarz i próbuje uciec od dymu*
[23:53:58] * Ślepy Io rzecze: Krasnolud w celi poczuł się wyjątkowo senny i zaraz zasnął. // Niedługo później dym opadł i wszyscy znaleźli się znów w dobrze znanym sobie salonie. Mogli odczuwać lekkie zawroty głowy. Oko w rogu pod sufitem nadal tam było, ale ułamek sekundy później zniknęło.
[23:54:21] Berlin : *No to się... Obudziła. Pytanie do MG - czy w ubraniu? xD*
[23:54:47] Wyspa Man : *ma kajdanki? :"D*
[23:54:53] Wyspy Alandzkie : *jest z powrotem w salonie. Rozgląda się* ...
[23:55:13] * Ślepy Io rzecze: Wszyscy są w takim stanie, w jakim byli przed usłyszeniem banshee.
[23:55:18] @ Słowacja : *bananem tak w zacnego maga? D: Died* ... *obudził się*
[23:55:39] @ Austria : Na Stwórcę....Doh, przynajmniej mówię normalnie. *potrząsnął głową*
[23:56:14] * Ślepy Io rzecze: Koniec zdarzeń tego wieczoru.

_________________
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach