Garfield! (MG: Austria)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Garfield! (MG: Austria)

Pisanie by Admin główny on Pią Sty 04, 2013 10:17 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]

Są: Rosja, Nauru, Święte Cesarstwo Rzymskie, Austria, Prusy, Polska.
Nie było krwawej jatki. :c


[20:17:25] * Austria MG mówi: Diabełek zjawia się... zacieszony jak zwykle! Siada na lampie i obserwuje was
[20:17:50] @ Austria : Ja zawsze jestem kulturalny v.v" *zerk tylko na diabełka*
[20:18:03] @ Nauru : *też zerknęła na diabełka*
[20:18:41] Prusy : *spojrzał na lampę* ... Tylko nie znowu to cholerstwo. -.-
[20:19:18] Rosja : *wszedł* Privet ~
[20:19:54] Święte Cesarstwo Rzymskie : *patrzy na diabełka i zastanawia się jakich pan Roderich niecodziennych gości zaprasza*
[20:19:54] @ Austria : *zerk na Ruska... pobielał* Drugi diabeł... ._."
[20:20:18] Polska : *śpi*
[20:23:40] * Austria MG mówi: Diabełek klasnął w dłonie. Wszystko pociemniało. Budzicie się w normalnym salonie z normalną kanapą, dwoma poduszkami na niej, telewizorem, gazetnikiem, akwarium w środku... Połączony jest on z kuchnią... I tak dalej, normalny dom. I tak: Rosja jest Garfieldem, Prusy jest Jonem, Nauru została Arlene, Polska Nermalem, HRE Odim, a Austria Doc Arbucklem!
[20:25:52] @ Arbuckle!Austria : *dobra... on siedzi i coś czyta, brata mu wcięło..*
[20:26:39] @ Arlene!Nauru : *rozgląda się po pomieszczeniu...z kociej perspektywy*
[20:27:24] Garfield!Rosja : *budzi się, przeciąga i ziewa, na swym kocim wyrku* Uaaaaaaaa
[20:27:55] Nermal!Polska : *najsłodszy kociak na świecie! C;* jestem taki uroczy!
[20:28:02] Odie!Świętek : *sapie szczęśliwy i obserwuje wszystkich z naiwną radością*
[20:28:13] @ Arlene!Nauru : *spojrzała na Nermala*
[20:28:59] Garfield!Rosja : Wstać... czy nie wstać... o to jest pytanie. *rozkmina*
[20:29:02] @ Arbuckle!Austria : *zerk na Odiego* ... *podszedł i go pogłaskał* Tak tak... Dobry psiak, dobry... :I
[20:29:47] @ Arbuckle!Austria : {Dobra, Kieliszku, ja nie mam nic przeciwko}
[20:30:47] @ Arlene!Nauru : Przestań być taki leniwy, Garfield.
[20:30:55] Jon!Prusy : *obudził się... jako jakiś brzydki facet D:*
[20:31:16] Nermal!Polska : *podbiegł do Garfielda* cześć! Kto jest najsłodszym kociakiem na świecie?! *trzepocze rzęsami* ja!
[20:31:20] Odie!Świętek : Hau hau!* szczęśliwy macha ogonem i łasi się do nogi*
[20:31:38] Garfield!Rosja : Ktoś musi być C: *w końcu się zwlókł z wyrka*
[20:32:29] @ Arbuckle!Austria : ... *głask głask. Poważnym Doktor nie ma prawa bawićsiez psem*...
[20:33:26] @ Arlene!Nauru : *przeciagnęła się*
[20:33:43] Odie!Świętek : *ciągnie kompana zabaw za rękaw i chce się z nim bawić*Hau hau hau!
[20:33:43] Garfield!Rosja : *drepcze do kuchni* Lazaniooo ~
[20:35:07] Jon!Prusy : *poszedł za Garfieldem i jakimś dziwnym przyzwyczajeniem go upomniał* Garfield, jadłeś już dzisiaj. :I
[20:35:15] * Arbuckle!Austria MG mówi: Do domu Arbuckle'ów przychodzi Anglia - Doktor Elisabeth Wilson, weterynarz. Umówiła się na dziś, co by rutynowo przebadać zameldowane tu zwierzaki: Garfielda i Odiego.
[20:35:32] Nermal!Polska : *przechadza się po pokoju. W końcu wszyscy muszą dostrzec jego piękno*
[20:35:49] Garfield!Rosja : *woła* Przekładana przepysznym, delikatnym ciastem z wyśmienitym nadzieniem... gdzie jesteeeś? O... *Spojrzał na Jona* Eheheh.. "D Dzień dobry ~
[20:35:51] @ Arbuckle!Austria : Nie, nie będę sięz tobą bawił. Idź poręcz Jona :I
[20:36:19] @ Arlene!Nauru : *macha ogonem* Nermal...
[20:36:37] Odie!Świętek : uuu* zawył smutno ale potem znów szczęśliwy wybrał się do swojego pana* Hau hau hau!
[20:37:19] Jon!Prusy : Garfield, jesteś już strasznie gruby od tej lazanii. :I *'' Co tu się w ogóle dzieje... x.x''*
[20:37:37] Nermal!Polska : Tak? *podbiegł do niej* jestem taki słodki!
[20:37:52] Odie!Świętek : *wdrapał się na łóżko i zaczął lizać Jona po twarzy* Hau!
[20:38:18] @ Arbuckle!Austria : *wrócił czytać* ...
[20:38:37] Elizabeth Wilson!Anglia : * wchodzi * patrzy na Odiego i Garfielda* ...dziwić się że po mnie wydzwaniali...
[20:38:47] @ Arbuckle!Austria : *może i doktor jakiśtam, ale ze wsi... to siedzi jak chce XD*
[20:38:52] Garfield!Rosja : *macha ogonem* Muszę coś jeść, by mieć siłę... na spanie, na wylegiwanie się, na kolejne jedzenie *wylicza xD*
[20:39:01] @ Arlene!Nauru : Oczywiście, że jesteś słodki.
[20:39:10] Elizabeth Wilson!Anglia : ....i to jeszcze gadający
[20:39:24] @ Arbuckle!Austria : *spojrzał na Panią Doktor* A witomy witomy!
[20:39:40] Jon!Prusy : *usłyszał głos Elizabeth i wyjrzał z kuchni* L-liz... Naprawdę, dobrze, że przyszłaś. *.*
[20:40:44] Nermal!Polska : *skacze w miejscu* jejku, jejku~ Jak bym miał kłębek wełny to bym był jeszcze bardziej uroczy i słodziutki!
[20:40:56] Odie!Świętek : *idzie za panem* Hau hau! *cieszy się na widok pani weterynarz i macha ogonem*
[20:41:07] Elizabeth Wilson!Anglia : hm? a więc?
[20:41:07] @ Arlene!Nauru : Oczywiście!
[20:41:21] Garfield!Rosja : *spojrzał tylko przelotnie na Liz, a potem czmychnął do kuchni*
[20:41:42] Elizabeth Wilson!Anglia : * zerknęła za znikającym kotem* ... nie zeby coś ale grubas z niego
[20:42:01] Odie!Świętek : *łasi się do Elizabeth*
[20:42:14] Garfield!Rosja : *szpera w lodówce*
[20:42:18] Jon!Prusy : *spojrzał na Garfielda, który uciekł* To, ten.. Właśnie, możesz coś z tym zrobić? D: Jakąś dietę, przygotować? *uśmiechnął sie*
[20:42:51] Garfield!Rosja : *znalazł lazanię i szczerzy się do siebie*
[20:43:33] @ Arbuckle!Austria : *poszedł też do lekarki, chociaż nic nie mówi*...
[20:43:38] Elizabeth Wilson!Anglia : nigdy nie przygotowywałam diety dla gadającego kota * głaszcze Odiego* a psiaka masz uroczego <3
[20:44:06] Nermal!Polska : *siedzi spokojnie*
[20:44:23] Odie!Świętek : Hau hau!* jest w siódmym niebie, szczęśliwie szczeka i domaga się głaskania*
[20:44:49] @ Arlene!Nauru : *ziewnęła, ale żeby nie pokazywać swoich zębów*
[20:45:21] Jon!Prusy : Oh, Odie jest naprawdę słodki. I grzeczny *tak głośno, aby Garfield usłyszał* A możesz to zrobić? Rozumiem, że wtedy musiałbym pojechać do kliniki ze trzy razy co najmniej...
[20:46:14] @ Arbuckle!Austria : *zerk na brata* Jon, to normolne, że u ciobie sedzą inne nie-twoje kocoki? :I *kij, że się miesza w rozmowę*
[20:46:48] Nermal!Polska : *wkurzony trochę, że nikt nie podziwia jego piękna* ja tu jestem! Czyli najsłodszy kociak na świecie!
[20:46:50] Elizabeth Wilson!Anglia : Hmmm * paczy na kota* na pewno nie możesz mu pozwolić żeby właził i żarł jakieś śmieci od żabojadów :'I * zabiera kotu lazanie*
[20:48:03] @ Arlene!Nauru : Wiem, wiem. *zwróciła się do Nermala*
[20:48:37] Jon!Prusy : O-oh *jakie to ciało miało beznadziejne reakcje D:* Dokuś, a co z ego, czy są tu inne koty? :I
[20:48:39] Garfield!Rosja : *widząc przez okno w kuchni, że jest ładna pogoda w sumie, a po jedzeniu trzeba odpocząć, toteż wgramolił się jakoś na parapet i po prostu wylazł powylegiwać się na słońcu*
[20:49:06] Odie!Świętek : *idzie na parapet do Garfielda i liże go po łbie*
[20:49:13] Elizabeth Wilson!Anglia : ....
[20:49:18] Nermal!Polska : To wiem, że ty wiesz! Reszta chyba nie wie! *robi słodkie minki*
[20:49:31] @ Arbuckle!Austria : >.<""" nie. Jestem. Dokuś DDD:< *zacisnął pięść*
[20:50:05] Elizabeth Wilson!Anglia : wie pan * do Jona* ja myśle że kot jest po prostu rozpieszczony * jak się jej wcięto to i ona sie wetnie*
[20:50:19] Garfield!Rosja : O-Odie D": *zaskoczony*
[20:50:28] @ Arlene!Nauru : Oczywiście, że reszta wie. Jak można nie wiedzieć?
[20:51:25] Odie!Świętek : Hau hau!* liże dalej i obraca się na plecy, co jak co ale on chce się bawić*
[20:51:36] Jon!Prusy : Tylko ja nic nie mogę z nim zrobić! Nie działają na niego żadne sposoby. Może jakby go oddać gdzieś na jakiś czas... D:
[20:51:59] Garfield!Rosja : Ooodiee, nie mam siły na zabawę.. *XD*
[20:52:16] Nermal!Polska : Och tak, tak! *dopadł lusterko i się w nim przegląda* jestem najlepszy.
[20:52:51] Odie!Świętek : Hauuuuu* wyje po czym skoro widocznie przeszkadza temu leniuchowi to cóż idzie w stronę Nermala*
[20:53:04] @ Arbuckle!Austria : ... *poszedł do Nermala i Arlene* Jok wysce tu włosciwie wleźli...? *"czemu ja właściwie tak mówię? :I To takie proletariackie..."*
[20:53:04] Elizabeth Wilson!Anglia : dlatego należy zastosować diete. Koniec z serowym smrodem
[20:53:39] @ Arlene!Nauru : *spojrzała na Arbuckle* Drzwiami...
[20:54:02] Garfield!Rosja : *leży sobie na parapecie z drugiej strony* ~
[20:54:13] Jon!Prusy : To ja go może zawołam, huh? *''te kretyńskie niezdecydowanie D:<''* Garfield! Złaź stamtąd i chodź tu! :I
[20:54:29] Nermal!Polska : On chyba nie wie, że jestem kotem jego rodziców! *znowu robi słodkie minki*
[20:54:36] Garfield!Rosja : Niet o: *kot mówiący po rusku xDD*
[20:54:40] Odie!Świętek : *liże Nermala i naskakuje na niego radośnie*
[20:54:41] Elizabeth Wilson!Anglia : * trzyma stoper* i zawołaj swojego psa przy okazji
[20:56:08] @ Arbuckle!Austria : *zerk na Arle* ... Ale kto wos wpuścił tu? *zerk na Nermala* ...? *Doc nie wie nic o tym kocie, bo tego kota nigdy na farmien ie było. Co poradzić?*
[20:56:11] Nermal!Polska : Odie! Wiem, że jestem słodki *poklepał go po łebku* ale, żeby tak od razu próbować.
[20:57:04] Jon!Prusy : Odie, pieseczku! Do mnie, noga~! c: Garfield, natychmiast! D:<
[20:57:18] @ Arlene!Nauru : Było otwarte.
[20:57:20] Elizabeth Wilson!Anglia : *włącza stoper* :'I
[20:57:21] Nermal!Polska : *od kiedy on rozumie co mówi kot? Był tylko on nie widział xD*
[20:57:35] Odie!Świętek : Hau hau hau!* kręci łebkiem*HAUU! *błyskawicznie zjawia się obok pana*
[20:58:05] Garfield!Rosja : *rozkminia, co by było, jakby go tu nie było.* :I
[20:58:11] Elizabeth Wilson!Anglia : * zapisuje wynik psa i czeka na kota*
[20:58:18] Jon!Prusy : Dobry pies, dobry *głaszcze Odiego po łbie*
[20:58:20] @ Arbuckle!Austria : *on nie rozumie, on sam rozkminia*
[20:58:39] Jon!Prusy : Garfield, nie zmuszaj mnie, abym do ciebie podszedł! D:<
[20:58:43] @ Arbuckle!Austria : *wzdych* chcecie jeść? :I
[20:58:55] Odie!Świętek : *cieszy się,liże rękę Jona i jest cały szczęśliwy*
[20:59:30] Nermal!Polska : Jestem słodki prawda? *trzepocze rzęsami* mów człowieku, że tak!
[20:59:41] Elizabeth Wilson!Anglia : * patrzy na trzęsącego się psa* ... a temu pan nie dodaje jakiś energetyków do żarcia?
[21:00:39] @ Arlene!Nauru : O, to bardzo dobry pomysł. *zamachała ogonem*
[21:00:47] @ Arbuckle!Austria : *przygląda się Nermalowi* ... uroczy z ciebie zwierzak... *skomentował i lekko go pogłaskał*
[21:00:51] Garfield!Rosja : *a może.. to jest dobry pomysł? czemu nie. zeskoczył z parapetu po drugiej stronie i idzie sobie*
[21:01:08] Jon!Prusy : Nein, nein *to on może po niemiecku xD* On po prostu tyle energii ma. Kochany *głaszcze dalej* Garfield, pośpiesz się. :I
[21:01:17] @ Arbuckle!Austria : *zerk na ogon Nau* Zaraz ci przynosę... *tyk Nermala w głowkę* Głodny, cy ni?
[21:01:50] Nermal!Polska : *zadowolony łasi się do niego* miau, miau~ Tak poproszę mleczka.
[21:01:58] Odie!Świętek : Hau hau!*tak jakby potwierdza i daje się głaskać*
[21:02:30] Elizabeth Wilson!Anglia : raczej wątpie żeby pana kotek się pofatygował
[21:02:45] @ Arbuckle!Austria : *idzie do kuchni i zagląda do lodówki, szukając jakiegoś jedzenia dla nich...*
[21:02:58] Elizabeth Wilson!Anglia : w takim razie trzeba inaczej.... prosze wymienic wszystkie tuczące smakołyki którymi żywi się pana kot :'|
[21:03:14] Garfield!Rosja : *już nawet zdążył wyjść z podwórka o:* Gdzie by tu iść...
[21:03:37] Odie!Świętek : *ma pomysł*Hau hau!*szybko pobiegł szukać Garfielda na podwórko*
[21:04:08] Jon!Prusy : O-odie..? Odie? o:
[21:04:38] Garfield!Rosja : :I *zobaczył w dali Odie'go*
[21:04:41] * Arbuckle!Austria MG mówi: Domki jednorodzinne wokół. typowa dzielnica gdzieś w Anglii. Hej, niedaleko jest drzewo, gdzie ukochana Arlene ma swój domek!
[21:04:41] @ Arlene!Nauru : *przeciągnęła się*
[21:04:44] Elizabeth Wilson!Anglia : * idzie za psem. Nie śpieszy jej się, damą nie wypada :'D*
[21:05:00] Odie!Świętek : *znalazł go na podwórku i zaczął ciągnąć chwytając nieszkodliwie za zatłuszczony kark*Hau hau hau!
[21:05:12] Garfield!Rosja : *spieprza do domku Arlene*
[21:05:31] Odie!Świętek : Hauuuuu*wyje zawiedziony*
[21:05:53] @ Arbuckle!Austria : *przynosi dwie miski mleka, w obu zamoczona bułka. Zdrowie, mości państwo, zdrowie przede wszystkim!*
[21:06:07] Elizabeth Wilson!Anglia : .... przynajmniej widac że ten kot umie biegać. Ale i tak pokracznie.... a więc? * do Jona*
[21:06:10] @ Arbuckle!Austria : *stawia przed kotami* Jedzcie syćko....
[21:06:22] @ Arlene!Nauru : *pije mleko*
[21:06:44] Garfield!Rosja : *schował się tam*
[21:06:45] Odie!Świętek : *łasi się do nogi pani weterynarz i znów jest szczęśliwy*
[21:06:50] Nermal!Polska : *przestał skakać i patrzy ma mleko* blee *nie chce pić*
[21:07:49] Elizabeth Wilson!Anglia : * głaszcze pieska* .....
[21:08:16] Elizabeth Wilson!Anglia : no... moze to dzięki tobie ten kot sie jeszcze rusza
[21:08:27] @ Arbuckle!Austria : A ty cu? *zerk na Nermala* Miastowy kocuch, to i mleka pić nie chco? :I
[21:08:49] Jon!Prusy : *obok Liz* I-i tak należy wprowadzić mu dietę. Już nie wiem, jak mam do niego mówić. :I
[21:09:09] Odie!Świętek : Hau hau!*cieszy się nadal i ociera się o nogi Liz i Jona*
[21:09:40] Nermal!Polska : *bułka mu nie przypasowała. Patrzy na niego z wyrzutem* ja chcę czyste mleko.
[21:10:24] Elizabeth Wilson!Anglia : zadałam panu pytanie :'I, czym ten KOCUR się na codzień żywi?
[21:11:08] @ Arlene!Nauru : *a jej tam smakuje*
[21:11:16] @ Arbuckle!Austria : *nie rozumie go* Ech, z tobą ne pogodosz, zwierzaku. Zdrową rzecz dostaje nu i gordzi jak... jak Paniczyk :I *poszedł na kanapę znów*
[21:12:01] Jon!Prusy : Zazwyczaj lazanią... Tylko lazanią...
[21:12:13] Elizabeth Wilson!Anglia : ._.
[21:12:36] Elizabeth Wilson!Anglia : pan mu robi tą lazanie?
[21:12:52] Odie!Świętek : *przyniósł im leżącą nieopodal piłkę od tenisa*Hau?
[21:12:55] Nermal!Polska : *nie zadowolony, wącha bułkę. Zaczyna głośno miauczeć*
[21:13:27] Elizabeth Wilson!Anglia : * wzięła piłeczke i rzuciła
[21:13:32] Elizabeth Wilson!Anglia : * aport piesek!
[21:14:37] Odie!Świętek : Hauuu1*rzucił się na piłkę, popodrzucał żeby pokazać jaki jest sprawny i przyniósł z powrotem, dysząc z językiem na wierzchu*
[21:14:39] @ Arbuckle!Austria : Nosz kurde cicho kocie :I *stara się czytać*
[21:15:09] Jon!Prusy : Nein, po prostu... On nie je nic innego i żeby nie głodował, t-to ze sklepu kupuję... *głupio mu*
[21:15:46] Nermal!Polska : *to idzie mu poprzeszkadzać w czytaniu* miau, miau! *tak uroczo miauczy i tak się słodko na niego patrzy*
[21:16:08] Elizabeth Wilson!Anglia : Dobry piesek <3 * kuca i pieści po łebku* Ojjjj to jest żarłok mój drogi panie. Jak nie poje jakiś czas to i w koncu zdecyduje się na coś innego i schudnie :'D
[21:16:17] @ Arbuckle!Austria : Nu cu? :I *bierze go na kolana i głaszcze*
[21:16:26] Elizabeth Wilson!Anglia : zdecydowanie koniec z tym smrodem od żabojadów!
[21:17:10] Odie!Świętek : *liże po dłoniach i zamyka oczka ze szczęścia*
[21:17:50] Nermal!Polska : *łasi sie zadowolony robiąc przy tym słodkie minki* miau~
[21:17:55] Jon!Prusy : L-lazania nie jest włoska..?
[21:18:02] Elizabeth Wilson!Anglia : zamiast mleka mógłby mu pan dawać no nie wiem.... herbaty :'D
[21:18:27] Elizabeth Wilson!Anglia : .... niech bedzie i włoska :'I, ale śmierdzi jak francuska
[21:18:45] Jon!Prusy : Herbaty? Ale on nie lubi.. o: A co pani ma do Francji? o:
[21:19:31] @ Arbuckle!Austria : *głask głask* Ehh....
[21:19:46] @ Arlene!Nauru : *zwinęła się w kłębek*
[21:19:52] Odie!Świętek : *daje się głaskać po grzbiecie i ciągnie Jona za nogawkę od spodni*
[21:19:59] Elizabeth Wilson!Anglia : chyba czego nie mam do Francji. Łatwiej wyliczyć :'D. Pan chce tej diety dla niego? Bo ja średnio widze diete tego kocura
[21:20:15] Elizabeth Wilson!Anglia : z lazanią i mlekiem
[21:20:24] Garfield!Rosja : *cały czas ukrywa się u Arlene, znalazł sobie kryjówkę pod postacią..kredensu :'D*
[21:20:29] Nermal!Polska : A teraz daj mleka człowieku! W końcu jestem tak słodziutki więc mi się należy.
[21:21:21] Jon!Prusy : Ja, chcę... To.. Co ma jeść?
[21:21:40] @ Arbuckle!Austria : *jak on miał to zrozumieć? :I Ale dobra... Odstawił jego obok, wstał, wziął miskę i po chwili przyniósł z czystym mlekiem. DOMYŚLIŁ SIĘ :I *
[21:22:28] Odie!Świętek : *szarpie nogawkę mocniej i powoli przyciąga Jona do Liz*
[21:22:44] Elizabeth Wilson!Anglia : na pewno nie pizze,popcorn. Najlepiej jakby jadł zwykłas rybe jak to koty mają w tradycji :'D
[21:22:47] Elizabeth Wilson!Anglia : i pił herbate~~
[21:23:03] Nermal!Polska : *a jak on miał to przekazać?* nioo *pije mleko. Skończył* miau *miauczy jeszcze bardziej niż wcześniej*
[21:23:12] Elizabeth Wilson!Anglia : * patrzy na pieska* a co ty robisz? <3
[21:23:31] @ Arlene!Nauru : *mruczy*
[21:23:34] @ Arbuckle!Austria : *stara się czytać* >:/
[21:24:02] Odie!Świętek : Hau!Hau!*ucieszony zaszczekał i przysuwał Jona jeszcze bliżej*
[21:24:28] Garfield!Rosja : *wyjada smakołyki. ale smutny, bo Jon go już chyba... nie kocha... :c*
[21:25:30] Jon!Prusy : E-eh... ^//^''' *uśmiechnął się zakłopotany O-odie...
[21:25:45] Nermal!Polska : *zaczął się bawić kartkami z książki. Przewraca je. Jest coraz bardziej uroczy xD*
[21:26:35] @ Arbuckle!Austria : Kococh D:< *zabiera mu ksiązkę* Dajta mię spokój D:<
[21:27:01] Odie!Świętek : Hau!*teraz pobiegł i stanął za Liz po czym pchnął ją lekko do przodu*
[21:27:29] Elizabeth Wilson!Anglia : * spogląda na czerwoną twarz Jon'ego i też mimowolnie isę czerwieni* >///< to ten... niech kotek albo ograniczy ilość... ten, spożywane...* leci na Jona* 0///0 o rety... ja ...
[21:28:20] Odie!Świętek : Hau!*szczęśliwy bo jego plan się udał*
[21:28:37] Nermal!Polska : *dlaczego on nie mówi mu, że jest uroczy? D;* nie, chcę paluszki! *patrzy w stronę kuchni i miauczy*
[21:29:51] Jon!Prusy : *złapał ją odruchowo. Te ciało miało jakieś głupie upodobania* Huh... ^///^
[21:30:30] Garfield!Rosja : *czas rozprostować kości, toteż opuścił domek Arlene.. i wleciał w kosz na śmieci* uuhhh
[21:30:38] Elizabeth Wilson!Anglia : 0////0 .... * zatkało* ...
[21:31:43] Garfield!Rosja : *wygramolił się stamtąd i człapie teraz w stronę miasta*
[21:31:54] Jon!Prusy : L-liz... *pogładził ją po włosach ''przez przypadek''*
[21:32:23] Odie!Świętek : *przypatruje się merdając ogonem*
[21:32:49] * Arbuckle!Austria MG mówi: Garfield jednak szybko się męczy, a to peryferia. To też... Przyszła myśl co by zawrócić.
[21:33:05] Elizabeth Wilson!Anglia : * patrzy na mężczyzne szeroko otwartymi oczami*..... J-Jon
[21:34:49] Jon!Prusy : Tak, Elizabeth...? c//: *zaraz dostanie po ryjcu. Wie o tym xD*
[21:35:13] Elizabeth Wilson!Anglia : ......... co ty robisz?
[21:35:15] Garfield!Rosja : *zmęczony i padnięty wraca do domu*
[21:35:42] Jon!Prusy : T-tak samo jakoś.. c//"
[21:35:47] Jon!Prusy : * c//:
[21:36:22] Odie!Świętek : *liże Garfielda na przywitanie*
[21:36:44] @ Arbuckle!Austria : *podchodzi do Nauru i drapie za uszkiem*
[21:36:54] Elizabeth Wilson!Anglia : * odsunęła by sie i trzasnęła go... ale jakoś tak...* ... ten...tego 0///0
[21:37:05] Garfield!Rosja : Oodie, daj spokój.. Idź do Jona, on się z tobą pobawi
popchnął ją ku przodowi*
[21:37:30] Jon!Prusy : *zajęty Liz nie zauważył Garfielda* *trzaśnięty* ... x.x
[21:38:03] Odie!Świętek : Hau hau hauuu!*chce powiedzieć że John ma teraz inne ciekawe sprawy no ale nie może nic powiedzieć więc trąca łebkiem Garfielda zeby spojrzał w ich stronę*Hau!
[21:39:02] Garfield!Rosja : Wieem, widzę.. flirtuje sobie, a swojego kota ma gdzieś :< i pewnie ciebie też, Odie
[21:40:07] Odie!Świętek : Hau hau!*kręci łebkiem i przynosi Garfieldowi pilkę od tenisa*
[21:44:29] Garfield!Rosja : *wzdycha i rzuca nią gdzieś daleko*
[21:44:56] Odie!Świętek : *biegnie za nią niczym wariat*
[21:48:12] Elizabeth Wilson!Anglia : ...^////^ gdzie ten kot...
[21:49:21] Jon!Prusy : E-eh... *dotknął policzka* Garfield...?! *rozejrzał się*
[21:49:38] Odie!Świętek : *wraca z piłką i łapie kłębek włóczki walający się po domu*
[21:49:38] @ Arbuckle!Austria : *A jednak czyta w spokoju...*
[21:50:04] Elizabeth Wilson!Anglia : sorki za to ^///^ po prostu... jakoś tak
[21:50:27] Elizabeth Wilson!Anglia : * zakłada kosmyk włosów za ucho i rozgląda się*...
[21:51:13] Odie!Świętek : *bierze koniec włóczki i obwija nim stopy Jona i Liz, po czym szczeka by Garfield przyszedł i mu pomógł*
[21:51:22] Garfield!Rosja : *chowa się w schowku na miotły, jedząc cukierka* :<
[21:51:52] Elizabeth Wilson!Anglia : * mruga zaskoczona* na pewno mu nic nie dodajesz do karmy O.o
[21:54:00] Jon!Prusy : *nagle byli związani i tak jakoś średnio mogli się przemieszczać. Złapał ją lekko za ramię, żeby się nie przewrócić* Może Garfield... Garfield?! D:< *nagle znowu sa blisko o: *
[21:54:36] Garfield!Rosja : *udaje, że go nie ma*
[21:54:51] Elizabeth Wilson!Anglia : 0////0 d-dziękuje.... .///.
[21:57:02] Elizabeth Wilson!Anglia : *złapała go lekko za koszule* ...
[21:57:57] Jon!Prusy : *zaryzykował, scheisse. I tak jak elizabeth wykona jakiś gwałtowny ruch, to się oboje przewrócą... Pocałował ją*
[21:58:48] @ Arbuckle!Austria : *poszedł szukać kota* Garfie...?
[21:58:55] Elizabeth Wilson!Anglia : 0////////0
[21:59:12] Odie!Świętek : *przygląda się dumny z tego co zrobił*
[21:59:41] Jon!Prusy : ... ^////^ *zadowolony z siebie*
[21:59:49] Elizabeth Wilson!Anglia : * zacisnęła dłoń na koszuli i lekko odwzajemniła. Pies jeszcze pożałuje kurna XD*
[22:01:17] Garfield!Rosja : *dalej udaje, że go nie ma*
[22:01:35] Jon!Prusy : *wsadził dłoń w jej włosy*
[22:02:05] Jon!Prusy : *Odie będę się z tobą bawił piłką przez godzinę! :D *
[22:03:17] @ Arbuckle!Austria : Garfie... znowu gdzes zasnołeś? :i *pomysł* to jo mom tę lazagnę zjosć? :I
[22:03:32] Odie!Świętek : *odszczekuje szczęśliwie do Jona*
[22:03:50] Odie!Świętek : *bo wie że zabawa z Jonem i Liz to super sprawa*
[22:04:10] Elizabeth Wilson!Anglia : * przymkneła oczy i lekko głaszcze Jona po policzku. Ale jest zła XD*
[22:04:16] Garfield!Rosja : *wystawia łepek zza drzwi schowka* lasagnę.. ? o:
[22:05:23] @ Arbuckle!Austria : *zerk* Nu tu josteś, kocaku ty... :i *idzie i go bierze na ręce* Gott, mógłbyś ciut schudnąć :I
[22:06:55] Garfield!Rosja : No, przynajmniej jeden się mną zajmuje :<
[22:07:46] @ Arbuckle!Austria : *i tak nie ma jak rozumieć, wszak jest człowwiekiem. Ale go posadził na blacie, wziął miskę mleka i mu dał*....
[22:08:59] Garfield!Rosja : C: *będzie za to wdzięczny Dokusiowi. pije*
[22:09:25] Jon!Prusy : *ale Jon o tym nie wie~ c: Błoga niewiedza* Elizabeth... c//: Wiesz, b-bo jak już mam okazję, to... Pójdziesz ze mną na randkę?
[22:10:26] @ Arbuckle!Austria : *Nie jest dokusiem! DDDDD:< *
[22:10:40] @ Arbuckle!Austria : *ale go głaska*
[22:10:55] Garfield!Rosja : *mruczy* ~
[22:11:01] Elizabeth Wilson!Anglia : ...... 0////0 ....
[22:11:20] Elizabeth Wilson!Anglia : d-dobrze O.o
[22:11:23] Odie!Świętek : *czeka na rozwój sytuacji czająć się w trawie*
[22:12:48] Elizabeth Wilson!Anglia : * zachwiała się*
[22:12:52] @ Arbuckle!Austria : Kocuchu kocuchu... może jo cię no wieś zabioro, toć tam ciut schudniesz, ha?
[22:12:52] Jon!Prusy : *uśmiechnął się szczerze* Znaczy, heh, jak się odwiążemy, bo jak na razie nie ma mowy o jakimś chodzeniu, heh... *a to suchar*
[22:13:57] Garfield!Rosja : o: a będzie tam lasagne?
[22:14:36] Elizabeth Wilson!Anglia : * łapie bluzke Jonego nie chcac polecieć na ziemie*
[22:15:14] @ Arbuckle!Austria : *małe połączenie mentalne?* Mama bydzie ci cuś gotować tyż, to ne zgoniesz.. Możu cuś mniej śieciowego, jak lasagna, ale pewnu równe pysznogo...
[22:18:07] Garfield!Rosja : ooo: haraszo!
[22:18:26] Jon!Prusy : *wypiął dumnie pierś. Jest taki męski~* T-to może dziś wieczorem? Tylko ktoś mógłby nas rozwiązać... *rozejrzał się* Ale nikogo nie ma w pobliżu.
[22:19:42] Elizabeth Wilson!Anglia : Kurde! Idioto! * bluzka napięła się i wyślizgnęła z ręki Liz. Runęła na ziemie ciągnąc za sobą Jonego*
[22:19:46] Odie!Świętek : *pojawił się koło nich jakby nigdy nic i zaczął merdać ogonem*
[22:21:04] Jon!Prusy : *postarał się jej zbytnio nie przygnieść* Liz! J-ja cię przepraszam! >.<
[22:21:39] @ Arbuckle!Austria : *głaska go dalej* Tylko Jon musi cie do mie puścić :I
[22:21:53] Elizabeth Wilson!Anglia : ...... ._. nie szkodzi
[22:22:04] Garfield!Rosja : .___. to nie pojadę *smutna minka*
[22:22:44] Elizabeth Wilson!Anglia : może być ale wiesz..... ni dotykaj mnie prawą ręką. Odie chyba z tego szczęścia sie skupciał
[22:22:48] Jon!Prusy : *ta perspektywa miała coś w sobie... Tak, jakby bliżej, aby patrzyć w jej dekolt... :''''D Starał się tam zbyt często nie zerkać*
[22:22:59] Jon!Prusy : Was? D:
[22:23:42] Odie!Świętek : *z tego szczęścia faktycznie nie zauważył że coś mu poleciało ale no nic nadal się cieszy i merda ogonem*
[22:23:57] Elizabeth Wilson!Anglia : no....
[22:24:28] Elizabeth Wilson!Anglia : czekaj * obejmuje ręką Jonego żeby się podnieść do siadu i próbuje rozwiązać liny*
[22:24:40] Odie!Świętek : *biega sobie wokół nich*
[22:24:57] @ Arbuckle!Austria : *nie rozumie, co on mówi. Wygląda czasem przez okno i stwierdza, co by lepiej chwilowo nie wychodzić*...
[22:25:06] Jon!Prusy : *w jakiejś dziwnej pozycji >D* Dasz radę?
[22:25:56] Elizabeth Wilson!Anglia : nie wiem nie wierć się.... i nie gap sie na cycki D<
[22:27:32] Odie!Świętek : *zerwał z pobliskiego krzaczka kwiatka i podszedł do Jona*
[22:30:30] @ Arbuckle!Austria : *dźg garfa w nos* ^^
[22:30:32] Jon!Prusy : Śliczny kwiatek, Odie.. *nie miał, jak go zabrać. Nie ruszał się, ale kątem oka dalej patrzył~*
[22:31:29] Elizabeth Wilson!Anglia : ...... kur...de... D< Damn... * szarpie się ze sznurkiem który zaatakował jej ręke*
[22:31:30] Garfield!Rosja : *paczy na Doc'a* Hmm ?
[22:31:49] Odie!Świętek : Hmfau hmfau*szczeka szczęśliwie z kwiatuszkiem w pysku*
[22:33:12] @ Arbuckle!Austria : *siada obok kota* Twój Pan se dziewkę znalazł... zostolismy somi, kocaku...
[22:33:33] Jon!Prusy : M-może zawołam Doc'a z domu? :I *nie chce tego robić, ale >:I* Chyba mnie usłyszy..
[22:34:52] Elizabeth Wilson!Anglia : * wyplątuje się z lin i z tryumfem staje na nogach* :'D
[22:35:08] Elizabeth Wilson!Anglia : wstawaj :'I *podaje ręke leżącemu*
[22:36:19] Odie!Świętek : *podaje kwiatek Liz, merdając ogonkiem*
[22:36:33] Garfield!Rosja : Daaa... i zapomniał o bożym świecie :< *przeżywa*
[22:36:55] Elizabeth Wilson!Anglia : ah dziękuje <3 *głaszcze pieska*
[22:37:16] @ Arbuckle!Austria : *wyjął sobie wino, nalał kieliszek i popija* Durny mieszczuch :I
[22:37:57] Garfield!Rosja : *przygląda się Doc'owi, machając ogonem*
[22:38:09] Odie!Świętek : Hau!hau!*cieszy się z takiego obrotu sprawy i cieszy się głaskaniem*
[22:39:10] @ Arbuckle!Austria : ... *głaska go*
[22:39:26] * Arbuckle!Austria MG mówi: Diabełek robi obchód po tym domu
[22:39:38] Garfield!Rosja : Może pójdziemy do niego?
[22:40:09] @ Arbuckle!Austria : Miaucz miaucz, kocoku :I *nie rozumie. Zerknął tylko za diabełkiem*....
[22:42:24] Garfield!Rosja : *wzdycha i zeskakuje stamtąd, po czym prowadzi go do Jona i Liz*
[22:42:49] @ Arbuckle!Austria : o: *idzie za nim* ...?
[22:44:31] Jon!Prusy : *podniósł się z jej pomocą* c//:
[22:45:38] Elizabeth Wilson!Anglia : to teraz idź umyć łapy :'I, nie pójde na randke z gościem śmierdzącym kupą :'I
[22:46:32] Odie!Świętek : *szczeka cały czas z radości*
[22:46:37] Jon!Prusy : F-fuj.. *poszedł szybko umyś ręce. Wyszorował je dokładnie o:*
[22:47:39] Garfield!Rosja : *staje obok Liz, chcąc być teraz niewidzialnym*:I
[22:47:43] Elizabeth Wilson!Anglia : :')
[22:47:47] * Arbuckle!Austria MG mówi: I tutaj nastąpiła całkowita ciemność. Po chwili budzicie się na klasycznym już CB jako... normalne osoby. Siedzący na dywanie w kółku, jak małe dzieci grające w "podaj dalej"...

Admin główny
Admin

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 637

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach