Skazani za niewinność (MG: Austria)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Skazani za niewinność (MG: Austria)

Pisanie by Austria on Sro Sie 26, 2015 6:24 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]

(Uczestnicy: Austria, Dania, Turcja, Gryzonia, Ameryka, Berlin, Finlandia, Irlandia, Transylwania.
Przeżyli wszyscy.)

[20:19:47] * Austria MG mówi: Niemiec wyszedł, minęły trzy sekundy i nagle zapadła ciemność. Straszliwa, nieprzenikniona ciemność, jakby ktoś Wam wszystkim wzrok odebrał*
[20:20:04] Dania : *podparł ścianę łbem i rozważa hodowlę grzybów. Klasyczne, ale przynajmniej się czymś zajmie*
[20:20:13] Dania : *fuck. To po mojej hodowli*
[20:20:28] Niemcy : *kiedy nie ma Luda, rodzą się demony*
[20:21:15] @ Turcja : *głośnie przekleństwa po turecku wydobywają się z kuchni* *CENZOR* I jak ja mam teraz pracować?!
[20:21:28] Gryzonia : *Ciemno wszędzie, głucho wszędzie...* ...Jak tu pracować?
[20:21:28] @ Austria : ....ahhhhha..... *wracają zdarzenia piątkowe? Aż przysunął bliżej kawę do siebie*
[20:21:31] @ Irlandia : *próbuje się rozejrzeć. Akurat nic z tego* E... To nie ja.
[20:21:54] Berlin : *Aż podskoczyła* Co, do cholery?...
[20:22:03] Ameryka : *wyciągnął smartfona i świeci* EI. Co to tak, elektryka wysiadła tu i na dworze?
[20:22:16] Transylwania : *nawet Transia nic nie widzi... Odruchowo chwyciła ramię Roda*
[20:22:18] * Austria MG mówi: Smartfon Ci nie działa, Amesiu.
[20:22:32] @ Austria : *drgnął aż*........!
[20:22:41] @ Irlandia : Jak nikt nic nie będzie robić, to może samo przejdzie?
[20:22:49] * Austria MG mówi: Powoli czujecie, jak Wasze ciała same pochylają się lekko w przód, a na Waszych nadgarstkach zawiązują się sznury. Coś Was pchnęło do przodu, a do Waszych uszu dobiegł gwar, właściwie gwizd. Ciemność się rozpierzchła, idziecie gęsiego, związane macie ręce i jesteście tymi pętami ze sobą połączeni. Idziecie między ludźmi, ubranymi w łachy i szmaty, średniowiecznymi wieśniakami, którzy z Was szydzą i gwiżdżą na Was, co niektórzy w Was czymś rzucają. Sami jesteście ubrani nie lepiej, w lniane szaty, jak właśnie z Wieków Średnich. Jesteście prowadzeni miedzy ludźmi, ze swojej pozycji nie widzicie, dokąd. Wśród Was jest też kilkoro mężczyzn, których nie znacie.
[20:23:49] Dania : *dostał starym ogórkiem w twarz* AŁ!
[20:24:04] @ Turcja : *Turek miał teraz wielkiego mdfk na twarzy* Ne tu się wyprawia, na Allaha?
[20:24:35] @ Irlandia : *oh, dostał fuchę lidera. A gdzie jego żółta koszulka?* Nie chcę być oczywisty, ale mnie się to jak najbardziej nie podoba...
[20:24:50] Transylwania : *jęknęła na to wszystko. Przymknęła oczy. Ostre światło i hałas. Nic nie rozumie*
[20:24:54] Ameryka : *gdzieś mu okulary zginęły, zamrugał parę razy, średnio widzi. Spojrzał się do tyłu, do przodu* Ei, co to ma być? *do prokuratury* To zgodne z prawem nie jest na sto procent!
[20:25:11] Dania : :c
[20:25:20] Dania : To nie ja! D:
[20:25:30] * Austria MG mówi: Przed Irkiem kroczy mężczyzna ubrany o wiele lepiej, od tych wieśniaków i od Was, dzierży tę linę i ciągnie Was. Za Wami zaś też idzie mężczyzna, ten ubrany od pasa w dół, świeci klatką piersiową i strzela nad Waszymi głowami pejczem. Obok niego idzie mężczyzna w masce kata.
[20:26:19] @ Irlandia : *obejrzał się przez ramię, przy okazji dostał czymś w łeb* ... *dalej się rozgląda* Oh, tatuś byłby zachwycony.
[20:26:19] Berlin : *Przymrużyła oczy i potrząsnęła głową. Bardzo nie ogarnia, bardzo jej się to nie podoba. Potknęła się i poleciała naprzód* ...!
[20:26:45] @ Austria : Na Boga......! *szarpie swoimi rękoma*
[20:26:55] Dania : *prawie się wyrąbał pociągnięty, ale zaraz spróbował złapać Berlin i ją podnieść* Nie pękaj! Będzie gorzej...
[20:26:56] @ Turcja : Czy... My idziemy na ścięcie? *ta świadomość gdy zobaczył kata*
[20:27:12] Transylwania : *drży, zaczyna być przerażona, szarpie ręce*
[20:27:23] @ Austria : *wait, to on też wstaje* Evo! Nie pogarszaj!
[20:27:31] Gryzonia : *Nie rozumiała, co się dzieje. Związanie? Czemu nagle była związana? Czemu otoczona nieznajomymi? O co chodziło? Czemu w nią rzucano? Znieogarniała*
[20:27:33] @ Irlandia : Na to wygląda... *szarpie się, próbując uwolnić ręce*
[20:28:07] Berlin : Że co?! *Podniosła się jakoś* Co się tu w ogóle dzieje? *próbuje wydostać ręce*
[20:28:33] Ameryka : Wat, wat? Jakie ścięcie, o co chodzi? Ja nie rozumiem- * no raczej* Czy to jakiś plan filmowy? Jakiś prank czy coś? Na pewno gdzieś są kamery.
[20:29:25] Dania : A- Ał- Ał, BER! Przestań! *jak tak szarpie to mu ciągnie za ręce* Tylko mocniej zaciskasz linę!
[20:30:00] * Austria MG mówi: Kolejny trzask bicza, tym razem oberwało się Transi po plecach. Gryzia dostała w głowę jajkiem. Amerykę ktoś pacnął kijem w przedramię. Mężczyzna na przedzie zachęcał ludzi do okazywania agresji. Widać już podest i na nim zawieszone pętle.
[20:30:15] @ Irlandia : *zastanowił się. Teoretycznie mógłby spróbować z magią, ale wtedy zetną go za wiedźmostwo* Cudnie.
[20:30:21] @ Turcja : Em... *spojrzał na kata* Mógłbym wiedzieć, za co niby mamy być skazani?
[20:30:58] Ameryka : *miał ochotę oddać, ale ręce związane. Wykrzywił się tylko i zdenerwował* Co to ma być za teatrzyk? * spojrzał za siebie i do przodu, zdezorientowany*
[20:31:02] Transylwania : *jęknęła i skuliła się, przestała się szarpać.*
[20:31:32] Berlin : Skąd tu ta lina? *Spojrzała do przodu, zauważyła pętle. Zatrzymała się nagle* Nie. Nie. Nie. Cokolwiek się tu dzieje, mnie się to nie podoba.
[20:32:01] Gryzonia : *Dostała jajkiem. Ostatnie, o czym marzyła. Spojrzała w stronę, z której to nadleciało. Patrzyła w szoku. Nic nie mówiła, tylko trzęsła jej się dolna warga.*
[20:32:17] @ Austria : *szedł, bo go poprzedzająca osoba ciągnęła. Ale jak Ber stanęła, to jego szarpnęło do tyłu. Utrzymał równowagę, ale też się zatrzymał, zdezorientowany*
[20:32:55] Transylwania : *błagam, idźcie, bo znowu dostanę;-;*
[20:32:56] Ameryka : A komu się podoba... *spogląda na Turka, bo ten jedyny był łaskaw zapytać się kata o to za co są ścinani* Ścięcie? Ja nawet nie wiem co to za czasy. Wygląda jak jakiś dziwny film o średniowieczu. Albo o tych, gladiatorach, tylko Rzymu brakuje. *skminił*
[20:33:16] @ Irlandia : *efekt łańcuchowy, jak ciągnęło, to się obejrzał*
[20:33:20] Dania : *zaczął popychać Ber* Pogarszasz sprawę...
[20:33:40] @ Turcja : *To ten stanął jak czuje, że z tyłu są problemy*
[20:34:01] * Austria MG mówi: Czyli w sumie cała kolumna się zatrzymała, jeśli dwie jednostki stanęły. Mężczyzna na przedzie spojrzał na Was i jak nie krzyknął "MARSZ!" - po czym pociągnął liną, aż Irek padł na twarz, ku śmiechom ludzi, którzy to widzieli. Pejcz strzelił nad głową Transi, a chłopak przed nią krzyknął "NO RUCHY!".
[20:34:59] Transylwania : *przerażona chce ruszyć i patrzy na ludzi przed nią*
[20:35:06] @ Austria : Chodź... *mówił cicho do Berlin* Może uda się to rozwiązać...
[20:35:11] @ Irlandia : *matka ziemia mu nie posmakowała. Splunął i spróbował zaraz się podnieść, bo gorzej się to może zaraz skończyć*
[20:35:12] Dania : No już- *podszedł przed Ber na ile lina mu pozwoliła, kucnął i wepchnął ją sobie na ramię* Mówiłem, że pogarszasz... No, ludu, ruchy! Zaraz coś ogarniemy!
[20:35:27] Berlin : Jaką sprawę? Mam zawisnąć? Niby za co? *Zaczyna panikować, więc nie myśli logicznie. Ale poszła znów naprzód, skoro ją ciągną*
[20:35:44] @ Turcja : *Turek nadal czeka na odpowiedź kata*
[20:36:01] * Austria MG pyta: Halo, przód, idziecie, czy tylko tył idzie?
[20:36:29] @ Turcja : *przód stoi i czeka na odpowiedź kata i się nie ruszy :<*
[20:36:35] Gryzonia : *Oglądała się na zamieszanie. Starała się nie panikować. Może zaraz się wszystko wyjaśni... miała nadzieję*
[20:36:43] Berlin : *Okej, więc w takim razie idzie z Duńcem* Co. Tu. Się. Dzieje.
[20:36:57] @ Irlandia : *jak już wstał, to i idzie, ciągnąć przy tym Turka* Zwariowałeś?
[20:37:17] Ameryka : *spogląda to na Turka, to na Kata* Ei, Panie, serio, czemu my tu jesteśmy? To jakieś przedstawienie? *uniósł lekko ręce i pomachał nimi gościowi prawie przed nosem, bo aż tam nie sięgał*
[20:37:20] * Austria MG mówi: Kat w odpowiedzi wskazał Turkowi palcem, by szedł.
[20:37:48] Ameryka : *nic się nie dowiedzieli, więc idą* Super. Jakaś banda debili sobie przedstawienie robi.
[20:38:01] Ameryka : Potem to na YouTube będzie, jak krzyczymy i płaczemy, co za debiliada.
[20:38:08] Transylwania : *Transia nieco się uspokoiła, idzie, dzięki bogu*
[20:38:49] @ Turcja : Chyba chcę wiedzieć, za co mam być niby powieszony... *zaczął powoli iść, ale nadal do kata* No możesz przecież powiedzieć. Zawsze mówi się skazanemu, za co jest skazany. Jak mi to powiesz zanim tam dotrzemy, to nic się nie stanie, nie?
[20:39:34] @ Irlandia : Dowiesz się, będą sobie gardło zdzierać, chwilę przed tym jak zawiśniesz. *a gdyby tak... podpalić liny? Pal sześć posądzenie o magię...*
[20:40:19] Transylwania : *zauważa liny.... Chyba przeżyje, w końcu wampirem jest...*
[20:40:39] Dania : Dobra, jakieś pomysły? *spytał Ber*
[20:41:01] * Austria MG mówi: Kat idzie w milczeniu. Mężczyzna za Ameryką splunął na ziemię. "Idioci" - zwrócił się do Turka i Ameryki - "Katom nie wolno rozmawiać ze skazańcami.". Irku, wchodzisz na stopnie podestu. Mężczyzna prowadzi Was gęsiego, by każdy ustawił się przy swojej pętli. Obok Was przemknął też mężczyzna w różowawym wdzianku, herold.
[20:41:02] @ Turcja : Szczerze mówiąc nie czułem, byśmy byli torturowani, więc... Na pewno nie jesteśmy skazani za czary, za szpiegostwo i nie jesteśmy jeńcami po bitwie. Czyli musieliśmy popełnić wykroczenie typu... złamaliśmy jakiś dekret, o którym nie wiemy.
[20:41:15] Gryzonia : *Popatrzyła na osoby z przodu. Ame młody, to rzeczywiście takiej rozmowy z katem się po nim można było spodziewać, ale po Turku?*
[20:41:47] Ameryka : ...Trzeba z tego wyjść bez szwanku. Ei, Turek. * pochylił się trochę nad jego uchem i mruknął do niego, że trzeba te liny jakoś poluźnić, to wtedy może ktoś z mniejszymi nadgarstkami się wyślizgnie*
[20:42:30] @ Irlandia : *trudno, poparzy sobie ręce, ale może to będzie lepsze... Próbuje nieco przepalić liny*
[20:42:33] @ Austria : *powarkuje cicho, pewnie też czymś oberwał. Kombinuje przy linach*
[20:42:41] Berlin : *Jest blada, jak ściana. Kiedyś udało jej się uwolnić z więzów, może teraz też wyjdzie? Chociaż ta lina trochę gruba... W każdym razie próbuje*
[20:42:50] @ Turcja : *Gryzonia... Zwal na to, że Turek był zbyt zdziwiony faktem, że nagle budzi się idąc na śmierć... Zawsze jakoś to inaczej wyglądało D8* *usłyszał cicho co Ameryka mówi i delikatnie kombinuje przy linach*
[20:43:58] Ameryka : *stara się iść gęsiego, aby lina się nie naciągała, więc też coś kombinuje*
[20:45:46] Dania : *on złapał stryczek w łapy i pociągnął. O ile solidnie trzyma (a powinien), to spróbował się na tym podciągnąć na rusztowanie szubienicy* *nie pytajcie*
[20:47:44] * Austria MG mówi: Iruś fajczył coś, nieco dymu poleciało, ale tylko sparzył sobie rękę, nie naruszając liny. Zarówno Austria jak i Ameryka próbowali się uwolnić, jednak nic nie uczynili. Berlin za to poluzowała sobie liny i mogłaby wyjąć ręce. Problem w tym, że wszyscy właśnie stanęliście na zapadniach i każdemu zaczęto zakładać linę na łeb. Tylko Duńczyk postanowił zrobić z siebie małpę, przez co szarpnął całym łańcuszkiem do góry, najbardziej osobami przy sobie. Zaraz dwójka strażników na niego ruszyła. Herold patrzy na to z niesmakiem. Z tyłu ludzi zaczęło robić się cicho.
[20:49:13] Transylwania : *drży i patrzy na pętlę*
[20:49:29] @ Irlandia : *zaklął pod nosem. Pięknie, strzeliłby kogoś choć z łokcia, ale to raczej nie pomoże, przeciwnie* No to może ktoś w końcu powie, za co nas chcą powiesić...? *dyplomatą to on był kiedyś, teraz bywa różnie*
[20:49:35] Dania : *miło. Dalej próbuje się wspiąć, ale bardziej się skupia na podchodzących strażnikach*
[20:49:38] Gryzonia : *Przełknęła ślinę. Ona dopiero teraz wpadła na pomysł o poluzowaniu pętli na rękach. Patrzyła przy tym przed siebie*
[20:49:56] * Austria MG mówi: Ten random, co był między Ameryką a Gryzonią, to okazał się Finkiem.
[20:50:27] Berlin : *Chciała go opieprzyć, ale jak Duniec się podciągnął, to szarpnął i tym sposobem uwolnił jej ręce... Fajnie. Ściągnęła pętlę z szyi i walnęła zapadnię z kopa. Jeżeli ustąpiła, to zeskoczyła na dół. *
[20:51:17] @ Turcja : *Turek aż przełknął... Nie to mu się kompletnie nie podobało. Kompletnie. Aż postarał się jakoś uwolnić z lin*
[20:51:43] Ameryka : *zirytował się, że mu nie wyszło, nawet bardzo, zaczął szamotać rękoma co by te więzy jakoś poluzować, ale to nic nie dało. Jakieś zamieszanie tam w tyle, więc zaglądnął. Jedna osoba się uwolniła to zaczął mocniej uwalniać się z lin*
[20:51:43] * Austria MG mówi: Łoł! Berlin faktycznie spadła w dół podestu, zaraz jeden strażnik za nią pobiegł. Drugi zaś wyciągnął miecz i idzie na Duńczyka.
[20:52:35] Dania : *na to czekał. Poczekał, aż strażnik podejdzie na tyle, żeby mógł na niego skoczyć i spróbować zalutować mu z pięści w twarz*
[20:52:49] Dania : *w sumie z dwóch pięści + całym ciężarem ciała*
[20:53:41] @ Austria : *pewnie Duńczyk nim nieźle szarpie, acz on musi się mocować, bowiem ma już linę na szyi. A ma tak ręce wyciągnięte, że nie da rady tego teraz zdjąć.* q.q
[20:53:48] @ Turcja : *on patrzył kątem oka na to wszystko i próbował się uwolnić*
[20:55:00] Berlin : *Udała, że ucieka, ale w pewnym momencie zatrzymała się gwałtownie, odwróciła i walnęła strażnika łokciem w splot słoneczny. Palce drugiej rączki wraziła mu w gałki oczne. Jeżeli się udało i się zakrztusił/złapał za gałki, wyrwała mu miecz*
[20:55:01] Gryzonia : *Kombinuje przy uwalnianiu siebie, póki zamieszanie D: *
[20:55:24] @ Turcja : *próbuje się uwalniać i mocniej szarpie*
[20:55:24] @ Irlandia : Małe zamieszanie? *zerknął w tę stronę. Dan jak zwykle coś odwala, ale tym razem może na plus. Może i jemu się uda jakoś uwolnić? Liny na rękach, na szyi, cokolwiek*
[20:56:01] Dania : *no tak trochę odwróciłem uwagę... kombinujcie :I *
[20:56:58] Ameryka : *to się szarpie z tym dalej, a to się powoli luzuje. W sumie dzięki Danii mają trochę czasu*
[20:59:47] Transylwania : *próbuje zdjąć więzy i wierci się*
[21:00:06] * Austria MG mówi: Dania tak fatalnie wylądował, że usiadł strażnikowi na ramionach. Ten jednak przysunął mu miecz tuż pod nos, w ramach groźby. Berlin faktycznie uderzyła strażnika, ale tylko na chwilę go wytrąciła z równowagi, daje jej to jednak czas na ucieczkę. Miecza nie zdobyła. Ameryka uwolnił ręce, choć lin jeszcze nie zrzucił, Turkowi zaś się zacieśniają więzy. Ludzie zamierają w przerażeniu, a na podest wbiegają kolejni dwaj strażnicy.
[21:01:05] @ Austria : *spróbował się cofnąć i zdjąć to z siebie*
[21:01:30] Gryzonia : *A ja? :c *
[21:01:30] Dania : *jak ma miecz pod nosem to znowu szarpnął łapami, złapał za ostrze (ał ;; ) i spróbował przeciąć tym linę*
[21:01:41] Finlandia : *zauważył, iż jego przyjaciel jest w tarapatach, ruszył więc ku strażnikowi, by uwolnić od niego Danię*
[21:02:25] Berlin : *Ludzie zamarli, strażnik się zwija. Więc hajda naprzód i w tłum, żeby się schować. Zgarbiła się i naciągnęła łachman na głowę, żeby wyglądać na garbusa, może nie zauważą.*
[21:02:55] * Austria MG mówi: Gryzonią szarpnęło, gdy Finlandia spróbował pobiec, jednak zaraz sznur na szyi przypomniał mu, że niezbyt może.
[21:03:10] Dania : *a jak trzyma to go raczej tak szybko nie zadźgają. Nie da się przynajmniej ;; *
[21:03:17] @ Turcja : *liny coraz bardziej się zaciskały, więc nadal próbował*
[21:03:29] @ Irlandia : *jak umrzeć, to po swojemu. Nadal próbuje się uwolnić, mrucząc coś pod nosem. Może strażnik choć trochę źle się poczuje, marzenia o tym, że padłby jak długi sobie Irek odpuścił*
[21:04:19] Ameryka : *zrzucił liny, ogarnął, że jest dwóch strażników nowych, ale nie bardzo wie co ma z nimi zrobić. Podbiegł w takim razie do Duńca i strażnika i kopnął go tak aby temu ugięły się nogi. Jest gotowy uciec jakby ci dwaj nowi strażnicy tu podlecieli*
[21:04:28] Finlandia : *postanowił zaatakować strażnika, męczącego Danię. Miał jednak jedynie możliwość użycia własnych pięści*
[21:06:32] Gryzonia : *Nie dość, że nie udało się uwolnić, to jeszcze nią szarpnięto* Ej, uważaj trochę. *nie krzyczała, ani nic. Upomniała tylko Finka*
[21:06:58] Austria : (Finku, nie możesz, masz pętlę na szyi.)
[21:07:30] @ Turcja : *próbuje nadal. KIEDYŚ się uda*
[21:08:35] Gryzonia : *Pewnie ponawia próby uwolnienia się. *
[21:09:02] Finlandia : *czyli jednak stoi i stara się uwolnić z liny*
[21:10:03] * Austria MG mówi: Berlin, pobiegłaś do tłumu, ale jakiś rosły mężczyzna złapał Cię za włosy i najwyraźniej nie chce puścić, za to patrzy na Ciebie ognistymi oczyma. Dania złapał za ostrze, co prawda mu liny przecięło, ale ręce krwawią. Tym samym poleciał w dół wraz ze strażnikiem i upadł, aż mu się ciemno przed oczyma zrobiło. Turkowi liny się jeszcze mocniej zacisnęły, teraz ręce bolą, tracisz w nich czucie. Transiu, nie uwalniasz się. Irek znów się poparzył, teraz w drugą rękę. Austrii nie udało się zdjąć sznura, a brak tlenu zamroczył go na chwilę.
[21:10:12] Ameryka : *w takim razie strażnik się ugiął, Dan masz szansę. Ame sięgnął łapą co by wyszarpnąć mu miecz, ale małe szanse na to*
[21:11:30] @ Turcja : *Ups.... * Niedobrze. Czucie tracę. *westchnął i próbuje nadal, ale rozgląda się kątem oka za czymś na tyle ostrym by przeciąć liny*
[21:12:09] Berlin : *Coś jej przyszło do głowy. Wbiła w mężczyznę spokojne spojrzenie pani i władczyni, w tym akurat jest dobra* Puść mnie, w imię Boga. Nie jestem tą, za którą mnie masz. *Będzie udawała wysłannika niebios P: *
[21:12:29] Transylwania : *to nadal próbuje poluźnić liny, spanikowana*
[21:12:38] Finlandia : *próbuje się schylić, mając nadzieję, że rozerwie liny tym sposobem, lub jakoś ich sięgnie*
[21:12:50] @ Irlandia : *westchnął i zaklął pod nosem. Co tym razem... A. Strażnik ma miecz. Warto spróbować go zabrać*
[21:14:16] Dania : *jęknął, ale chwiejnie wstał. Rzucił się od razu na strażnika, jedną łapą zaczął go po twarzy szarpać (niech się dupek męczy z krwią w oczach) i ogólnie próbuje mu zabrać miecz*
[21:14:20] Ameryka : * w takowym razie zeskoczył też na dół, pewnie niefortunnie, bo wadę ma małą, ale bez okularów to tak średnio*
[21:15:39] * Austria MG mówi: Nagle cały podest aż się zatrząsł, kiedy wbiegli zbrojni ludzie. Każdy chwycił po jednym więźniu, przystawiając mu nóż do gardła. Jeden fałszywy ruch i zabije Was. Duńczyka przytrzymało dwóch strażników, za Ameryką zbiegło trzech. Berlin, ten mężczyzna definitywnie nie przejął się tymi słowami, ale przerzucił Cię sobie przez ramię i zaczął przeciskać się w tłum.
[21:17:06] @ Turcja : *no to klapa* Eh....
[21:17:24] Berlin : *Ma wielką nadzieję, że uda jej się sprzedać mu kopa... Wiadomo gdzie. Albo w splot słoneczny. Więc próbuje, próbuje. A jeżeli się udało i rozluźnił uścisk, to sturla się i będzie uciekać dalej*
[21:17:30] @ Irlandia : *dobra, tym razem lekko spanikował. Na nieszczęście dla siebie, w jego przypadku panika potrafiła być opłakana w skutkach*
[21:17:44] Transylwania : *poczuła stal na gardle, tego chyba nie przeżyje ;-; Zerka kątem oka na żołnierza i próbuje urokiem zahipnotyzować*
[21:18:00] Gryzonia : ... *Przełknęła ślinę* Dlaczego...? *Spytała cicho, kiedy miała nóż przy gardle*
[21:18:01] Finlandia : *spojrzał na strażnika, czując bijącą od niego woń śmierci. Nie mógł ujrzeć jego oczu, lecz spodziewał się, że płoną, jakby spalały go od wewnątrz*
[21:18:18] Dania : ... *dobra, trochę się szarpie, udaje że trochę osłabł, po czym próbuje się mocniej wyszarpać. W końcu ma śliskie rączki :'D*
[21:18:20] Ameryka : *nie wie co ma robić, ratować ich czy spitalać, żeby ratować siebie. Cóż, wolał przeżyć, a strażnicy byli już blisko. Korzystając z tego, że był na ziemi, zgarnął rękoma ziemię i sypnął strażnikom po oczach. Tym od Duńca też >:c Nie będzie grał czysto jak go skazali za niewiadomo co*
[21:19:06] @ Austria : *on był oszołomiony, wzrok mu dopiero wracał, także czując nóż po prostu stał*
[21:23:15] Finlandia : *cofnął szybko głowę z nadzieja na uszkodzenie nosa strażnikowi*
[21:29:00] * Austria MG mówi: Irlandia przestraszył się dość, dość mocno. Mignęło Wam światło i każdemu ze strażników zaczęło się delikatnie kopcić ubranie. Strażnicy zaczęli się miotać i cudem nikomu gardła nie poderżnęli. Przy Turku oraz przy Transi liny Was łączące zostały zerwane. Danio, wyszarpnąłeś się jednemu ze strażników, drugi trzyma Cię bardziej, sycząc na płonący kawałek materiału. Ameryko - jednego strażnika faktycznie się pozbyłeś, drugiego spowolniłeś, ale trzeci wciąż Cię goni. Berciu, potłukłaś tego faceta, ale on wciąż Cię niesie między tłumem, zauważasz, że wchodzi w mniejszą uliczkę.
[21:30:39] @ Irlandia : *jeszcze mu za to podziękują!* *to co, może teraz ktoś mu w końcu pozwoli uciec...? A nie, moment. Lina na szyi. Przydałoby się ją jakoś ściągnąć...*
[21:31:11] Transylwania : *próbuje się uwolnić z obu lin*
[21:31:26] Gryzonia : ... *Okazja! Kolejny raz spróbowała się uwolnić, bo już miała dosyć! *
[21:31:51] Berlin : *Jak ten facet działa, skoro to go nie tyka? Znieruchomiała. Ale małe uliczki też niefajne. A poza tym, chciała jakoś jeszcze pomóc reszcie ;;*
[21:31:51] @ Turcja : *Turek jak poczuł, że nie ma na sobie lin, to ściągnął z szyi pętlę i zaczął po kolei ściągać liny z głów innych*
[21:32:57] Dania : *kopię tego drugiego w brzuch, bo w jaja mi nie wypada. Jeszcze. Poczekajmy na desperację*
[21:33:40] Ameryka : *Trochę pomysłu mu braknie, ale przynajmniej jeden koleś odpadł. Zawrócił gwałtownie, tak, że strażnicy się tego nie spodziewali i zabrał jednemu - temu "uszkodzonemu" - broń. Cóż, przynajmniej ją ma.*
[21:40:29] * Austria MG mówi: Teraz wszyscy, poza Finkiem (którego na chwilę oszołomiło) i Transią (która w coś się zaplątała) się uwolnili, oczywiście nie mają też już lin na szyjach, gdyż Turek im te liny pościągał. Zauważacie, że ludzie zaczynają się rozchodzić, zauważacie też teraz starszego mężczyznę, który coś przekazał jednemu młodzikowi. Tenże starszy mężczyzna jest bardzo bogato ubrany. Młodzik zaś krzyknął: "Jego Wysokość nakazuje strażnikom wyłapać uciekinierów, jednak nie odbierać im życia!". Oddalając się jednak od sytuacji, Ameryka gwizdnął miecz strażnikowi i nawet tego jednego wywrócił. Oczywiście też te słowa słyszał. Berciu, Ty zaś masz bardzo źle. Ten mężczyzna po prostu był silny i dlatego go to nie ruszyło, a teraz pchnął Cię na jakieś worki leżące na tyłach jednej chaty. jakiś szczur przemknął Ci po nodze.
[21:41:54] Dania : *jest szansa, że rozglądając się wypatrzę Bercię?*
[21:42:01] @ Austria : *zamrugał i spojrzał na sytuację. Odskoczył od strażników, mierząc ich spojrzeniem. Starając się trzymać z dala od tych brudnych ludzi, spróbował dostać się do Transi i pomóc jej z pętami*
[21:42:18] @ Irlandia : *zerknął na tegoż jegomościa, co pewnie było podstawowym błędem, bo będzie łatwiej go złapać. No ale zawsze był zbyt ciekawski, co poradzić* Tyle dobrego. *mruknął na oświadczenie. Trochę dłużej pożyją*
[21:42:23] * Austria MG mówi: Nie, Danio, ona jest między domostwami już, poza Waszym wzrokiem.
[21:42:44] Dania : *no to dupa*
[21:43:43] Dania : *jest wściekły, więc spróbował zabrać jednemu ze strażników broń. Szybko. Z zaskoczenia, póki tamci słuchali rozkazu*
[21:43:45] Gryzonia : *Wolność, nareszcie! Chciała jeszcze przed ucieczką spróbować zdobyć broń, bo cóż ona miała? Od biedy i spinką można było zabić, ale wolała spróbować zdobyć nóż/sztylet/miecz/cokolwiek, jest jakaś szansa ? D: *
[21:44:01] Ameryka : *usłyszał to co się mówi, to korzystając z tego, że jedyny strażnik, który tu został to słucha, to Ame spieprzył właśnie w stronę tych uliczek, a nóż widelec znajdzie Ber, a jak będzie miał mniej szczęścia, to strażnik za nim pobiegnie i to nie jeden*
[21:44:05] @ Turcja : *Turek wzrokiem poszukał gdzie może być Berlin i zeskoczył z..... słowa zapomniałam. Z tego czegoś. Akurat nie widział Berlin, ale rozgląda się i szuka strażnika na tyle oszołomionego, by zabrać miecz*
[21:44:16] Transylwania : *próbuje w panice rozplątać je, wzrokiem szuka innych*
[21:46:02] Finlandia : *ruszał dłońmi, mając nadzieję na obluzowanie więzów*
[21:49:45] Berlin : *Cofając się, szuka dłońmi czegoś ostrego pomiędzy workami. Szczur! Machnęła nogą, żeby go zrzucić, może przy okazji wyląduje na twarzy tego gościa?*
[21:50:01] * Austria MG mówi: Duńczyk dorwał miecz! Gryzia też chciała, ale tylko się skaleczyła w dłoń. Transia i Finlandia uwolnili się, ale zauważyli przed sobą po jednym strażniku, którzy jednak bez broni mają zamiar ich złapać. Austrię już złapano, więc ten szansy na ucieczkę nie ma, a już na pewno nie takiej, jak Ame, który pobiegł w uliczki, ciągnąc za sobą dwójkę strażników. Ame nie może oczywiście biec maksymalnie szybko, musi lawirować między ludźmi.
[21:50:25] * Austria MG mówi: A Turek, jak zeskoczyłeś, to zaraz za nadgarstek złapał Cię strażnik i trzyma.

[21:50:38] @ Irlandia : *to i jego pewno złapali*
[21:51:07] Finlandia : *cóż, stara się miziać więzami o drewno szubienicy, albo się rozerwą, albo będzie dym*
[21:51:27] Gryzonia : *Trudno, jak wcześniej było wspomniane, ma spinkę. Oblizała ranę i zaczęła uciekać*
[21:52:00] * Austria MG mówi: Niestety, Berlin, nie, szczurzysko nigdzie nie poleciało, a widząc Twoją agresję jeszcze Cię dziabnęło w nóżkę. Mężczyzna zaś chwycił Cię za nadgarstek. "Bądź grzeczna". - mruknął.
[21:52:00] Ameryka : *no to skoro biegnie między ludźmi, a momentami przeciska się, to stara się jakoś wtopić w tłum, a nuż widelec zgubi chociaż jednego strażnika? Wybiegł z tłumu, jak na razie sam i podbiegł w stronę uliczek*
[21:52:22] Transylwania : *cofnęła się, patrząc na strażnika*
[21:53:24] Dania : *okręcił strażnika i przyłożył mu miecz do gardła* Dobra, to teraz chciałbym wiedzieć o co tu chodzi... *ma zakładnika i żywą tarczę w jednym! \o/ *
[21:53:47] @ Turcja : *gdy poczuł uchwyt, zrobił odruchowy atak. Po prostu z całej siły walnął pięścią strażnika w jego piękną twarzyczkę z zamiarem rozwalenia mu noska~~ Plus po tym kopnął go w brzuch by się odsunął i spróbował zabrać broń*
[21:55:23] @ Irlandia : *no dobrze, a jak już ich złapią, to co dalej?*
[21:56:42] Finlandia : *atmosfera się nieco zaogniła, starał się rozerwać więzy*
[21:57:25] Berlin : *E-e ;_; Pisnęła cicho, głupie zwierzę, gryzie. Szuka drugą dłonią, a faceta morduje spojrzeniem*
[21:57:30] Transylwania : *skoczyła do tyłu, próbuje uciec*
[21:57:40] Ameryka : *no to się nie wtopił w tłum, wciąż go gonili, ale był już w uliczkach*
[21:58:26] * Austria MG mówi: Faktycznie, Austrię oraz Irka rzucono na ziemię tuż obok siebie, zaraz też złapano Gryzię i tam przelokowano. Finku, lina Ci pękła, a strażnik podchodzi. Transiu, cofasz się i dochodzisz do krawędzi podestu. Turek raz trafił strażnika, ale ten z automatu wyprowadził atak i trafił go w podbrzusze, ał. Amesu, strażnicy Cię idealnie widzieli i zbliżali się do Ciebie. Cóż. Jak Transia skoczyła do tyłu, to padła na plecy i ją zamroczyło z takiej wysokości, zaś Amerykę złapano za nadgarstek. Taka kara za nie czekanie na odpis MG.
[21:59:35] @ Irlandia : *zaklął, po czym zerknął kątem oka na Roda* Jakieś pomysły?
[21:59:43] Finlandia : *widząc zbliżającego się strażnika i widząc, jak skończyła się ucieczka bez unieszkodliwienia strażnika, postanowił go kopnąć w boczną ścianę brzucha, mając nadzieję na uszkodzenie narządów wewnętrznych i unieruchomienie przeciwnika*
[22:00:23] Transylwania : *zamrugała oczami, jak rypła plecami, to ją zamroczyło. Po chwili zamrugała oczkami*
[22:00:48] @ Turcja : *Ał... Widać, że ten strażnik to jednak strażnik, a nie byle chłop* Eh... Może załatwimy to pokojowo? *uśmiechnął się i próbował jakiś innym sposobem się wyrwać*
[22:00:56] Ameryka : *słyszy jakieś głosy i szamotanie w którejś uliczce, nie wie, w której, ale może tam jakieś przejść będzie? Albo schronienie? Prędzej Berlin i oprawca, ale idzie w tamtą stronę, a raczej biegnie, bardzo szybko, starając się teraz zgubić strażników w uliczkach i znaleźć źródło hałasów*
[22:01:26] Gryzonia : AJ! *czyli znowu została złapana. Spróbowała się wyszarpać, cokolwiek. Miała dosyć, nerwy też na wyczerpaniu*
[22:01:30] * Austria MG mówi: Mężczyzna pokręcił głową i wykręcił rękę Berlin. "Kobiecie nie przystoi tak patrzeć na mężczyznę..." - ale tak, masz pod ręką kamień wielkości dłoni.
[22:02:07] Transylwania : *otwarła oczy, chce wstać*
[22:02:43] @ Austria : Spróbujmy to wyjaśnić... Skoro nie chcą nas zabić, to może jest szansa...? *cicho do Irka*
[22:04:11] @ Irlandia : *kiwnął głową na te słowa i zerknął na starszego gościa* Przepraszam szanownego pana, mógłby pan wyświadczyć nam tę łaskę i powiedzieć, czemu zawdzięczamy swoje życia? *i o co tu, do ciężkiej cholery, chodzi. Ale tego głośno nie powie*
[22:04:39] Ameryka : *złapano go to jęknął niezadowolony, ale ciął mieczem, może na broni białej średnio się zna, ale jest dość duży i potrafi zrobić zamach. Wycelował w dłoń mężczyzny, jak mu nie utnie to chociaż uszkodzi*
[22:05:55] Berlin : *Patyk, plz. Plz. Skorzystała, że wykręcił jej rękę i obróciła się tak, żeby drugą dłonią szukać głębiej.* A kobietą to tak wolno rzucać?...
[22:08:59] * Austria MG mówi: Starszy mężczyzna wkroczył na podest i dłonią nakazał, by ich strażnicy zaprzestali walk i zaczęli się tylko bronić. "Zachowajcie spokój...!" - rzekł podniesionym tonem, spoglądając głownie na Duńczyka i swego strażnika, który znieruchomiał, obserwując sytuację. Gryzię i Transię przytrzymano, by nie uciekały. W tym czasie Finek pięknie kopnął strażnika aż ten się wywrócił, strażnik jednak posłuszny swemu Panu nie podjął walki. Turek wyrwał się z uścisku, strażnik tylko rozłożył ręce. Amesiu... No przykro mi bardzo ale to sobie rękę uciąłeś.
[22:10:08] * Austria MG mówi: Tu ten mężczyzna oparł się kolanem o Twoje plecy, skoro tak ładnie się ułożyłaś i zaczął analizować twoją sylwetkę oczyma.

[22:10:41] Transylwania : *patrzy i stara się uwolnić, ale przestaje.*
[22:10:43] Dania : O, tak. Spokój. W końcu chcieliście tylko nas powiesić.
[22:10:54] Dania : *nadal trzyma miecz na gardle tego jednego*
[22:11:42] Finlandia : *chwilę patrzył na strażników, nie rozumiejąc sytuacji* Panie strażniku, przepraszam, ale pan chciał mi zrobić krzywdę... *schylił się do uderzonego*
[22:11:54] Ameryka : *Zawył z bólu w takim razie, mocno zawył, krzyknął więc. Miecz był ostrzejszy niż się wydawał. Rąsia została przy strażniku, który pewnie od razu ją puścił. Najchętniej osunąłby się i płakał nad ręką, no ale, łzy mu poleciały, ale bez przesady, adrenalina te swoje zdziałała. Zaczął biec znów, bez jednej ręki. Myśli tylko o tym, aby zatamować czymś krwawienie, może urwie kawałek tej szaty czy czegoś. Na razie trzyma drugą ręką, a raczej paroma palcami wolnymi od miecza.*
[22:13:04] @ Irlandia : *skrzywił się na krzyk, spróbował spojrzeć w stronę Ame* No, to czekamy na wyrok od tego tu. *skinął na gościa, dość cicho porozumiewając się z Rodem*
[22:13:11] @ Austria : *on siedzi nieruchomo i obserwuje. Zawsze pertraktacje stawiał wyżej, niż gniew*
[22:13:17] @ Turcja : *trochę się zdziwił i szybko kątem oka przeanalizował czy nie ma gdzieś łuczników.* Może ty mi powiesz, za co chcieli nas skazać? *ta... LEPSZEGO MOMENTU nie było. Jednak też spojrzał okiem na starszego mężczyznę. Odsunął się trochę by jak coś szybko uciec*
[22:17:27] * Austria MG mówi: Turku, strażnik tylko wskazał dłonią, byś posłuchał swego władcy. Król zaś rozłożył ręce, mówiąc: "Każdy z was miał inny wyrok, ale wasza kreatywność i wola walki są zadziwiająco wysokie. Każdy z waszych wyroków może zostać cofnięty, jeśli okażecie mi poddaństwo, a być może stworzę dla was miejsce wśród moich wojów.
[22:17:37] Gryzonia : *Czemu nie była wstanie porządnie się obronić? Spojrzała na Transię czy ma jakiś pomysł, bo w tej samej sytuacji*
[22:18:22] Transylwania : *spojrzała na Gryzię. Nie wie, jej uroki nie działają*
[22:18:22] * Austria MG mówi: Niestety, Amesiu, ale tym razem to już Cię konkretnie złapali i prowadzą w stronę szubienic.
[22:18:24] @ Irlandia : *odchrząknął* Ja tam się do władzy nie pcham, ale jeśli taka wola szanownego pana, niech i tak będzie.
[22:18:41] @ Turcja : *Turek spojrzał na króla* .. .*ta chwila ciszy* Ciekawi mnie jaki ja miałem... Bo nawet go nie znam. *rzekł cicho*
[22:18:52] Ameryka : No zawiązalibyście chociaż czym te rękę. * trochę się poszarpał, ale powoli traci siły*
[22:19:25] Dania : Jassne *warknął* A na przykład ja, co niby zrobiłem?
[22:19:44] Berlin : *Szuka patyka, szuka, szuka, nieciekawie jest ;;;*
[22:19:56] Transylwania : *a, próbuje uroków na strażnikach trzymających ją*
[22:22:24] @ Austria : *obserwuje i tak. Taki nieruchomy*
[22:22:51] Gryzonia : *Czeka czy działania Transi podziałają*
[22:24:28] Finlandia : *skoro strażnik grzeczny to pogłaskał, bo lubi jak wszyscy są szczęśliwi*
[22:24:34] * Austria MG mówi: Zatem, Berciu, znalazłaś wreszcie pokaźnego kijaszka, czując nieprzyjemny, obleśny dotyk tam, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. I to nie były ręce. // Niestety, Amesiu, nie związali Ci od razu tych rąk. Dopiero, jak Cię posadzili obok Irka, to jeden się zlitował i podszedł, by Ci kawałkiem czystego materiału przewiązać ranę.
[22:25:30] @ Irlandia : *zerknął na Amerykę... Aż zbladł*
[22:25:46] Ameryka : Ta, dzięki. *stwierdził rozczochrany i fogle ubrudzona rana, a fe. Ręki brak, dziwne uczucie. Spojrzał na rudego i w sumie to zaraz spuścił łeb, marnie skończył trochę. A tak dobrze szło*
[22:26:57] * Austria MG mówi: "Jeśli zachowacie spokój, mój herold odczyta wam wasze wyroki." - odparł król, a chłopak w tym różowym wdzianku się wyprostował. Król zaś na Was spogląda, to przeniósł wzrok na Danię. - "Puść go." - nakazał Tobie. / Transiu, urok działa pozornie, mężczyzna puścił twoje nadgarstki, ale położył Ci dłonie na ramionach.
[22:27:08] Ameryka : *nie przyzna się, że sam sobie uciął XD NIGDY XD*
[22:28:06] @ Irlandia : *otworzył usta, chcąc coś powiedzieć. Nie, będzie siedział cicho i spokojnie, jak nie on*
[22:28:21] @ Turcja : *to on jest spokojny*
[22:28:28] @ Austria : *jego aż w sercu zabolało, jak zauważył ranę Ameryki. Siedzi. Słucha*
[22:28:28] Berlin : *Ryzykujemy, szczególnie, że nie jest qrwa dobrze. Złapała kija i odwróciła się nagłym szarpnięciem tak, żeby przy okazji wbić mu koniec tego patyczka w ucho. Rękę wykręconą czniać.*
[22:28:34] Dania : Miło mi się go trzyma. Wolę poczekać. Wiesz, takie zabezpieczenie jakbyś jednak zmienił zdanie.
[22:28:34] @ Turcja : *ale też ostrożny, gotowy do ucieczki*
[22:28:53] Transylwania : *westchnęła. Spojrzała na Gryzię*
[22:30:39] * Austria MG mówi: "Zmienię zdanie, jeśli nie uwolnisz jednego z moich gwardzistów." - odparł król i gestem nakazał, by dwóch innych strażników podeszło do Danii. Zostało czterech przy reszcie osób.
[22:31:08] @ Irlandia : ...Dan, zlituj się, tak dobrze idzie!
[22:31:15] Gryzonia : ... *Więc siedziała spokojnie. Może to jest myśl? Usłyszy zarzut i słownie może się obroni?*
[22:31:18] Finlandia : *kucnął przy strażniku* Przepraszam, że pana boli, ale musiałem... *miał zeszklone oczy*
[22:31:25] Ameryka : Co się... właściwie dzieje? *głos mu się trochę załamał, ale zacisnął usta w kreskę i zwrócił się do rudego kiedy ten już krzyknął*
[22:32:08] @ Irlandia : Jak ten debil się nie uspokoi, zginiemy. *mruknął do Ameryki*
[22:32:17] * Austria MG mówi: Ber, to szarpnięcie zdezorientowało mężczyznę, ale twój kijaszek przeciął powietrze. Twoja ręka jednak się uwolniła, gdyż i on stracił równowagę, lecąc nieco na bok. Może nie był do końca trzeźwy.
[22:32:17] Dania : *puścił wolno gostka w błoto* >:c *ale miecza nie oddał. Opuścił, ale nie oddał*
[22:32:22] @ Turcja : Dan... Opanuj się i go w końcu puść... *spojrzał dookoła* A gdzie Eva? *zapytał*
[22:33:31] Ameryka : No tak, ale kim jest ten stary koleś. *wskazał brodą* I czemu jeszcze nas nie pozabijali?
[22:33:57] @ Austria : To król. *mruknął do Ameryki* Nie patrz mu w oczy, by go nie obrazić.
[22:34:23] @ Irlandia : *skinął tylko na słowa Roda*
[22:35:11] Ameryka : Dziwne te ustroje kiedyś były, dobrze wam tak było jak takie bufony panowały? * zmarszczył trochę brwi, ale ściszonym głosem bardzo powiedział* Mm, no a czemu żyjemy?
[22:35:51] Gryzonia : *Starała się oddychać spokojnie i czekała na spełnienie obietnicy*
[22:43:44] Transylwania : *Trans nie podejmuje walki i milczy*
[22:44:12] * Austria MG mówi: Władca skinął na herolda, a ten zaczął po kolei na Was spoglądać, mówiąc każdego wyrok. "Liam Sucat O’Aidan - oskarżony o stosowanie zakazanej, czarnej magii. Sadık Adnan, oskarżony o porywanie kobiet i okradanie ich rodzin. Alfred F. Jones, oskarżony o pobicie urzędnika i kradzież broni. Detta Böhmer - oskarżona o szpiegostwo na dworze królewskim. Tino Väinämöinen, wielokrotnie przyłapany w zamkniętych częściach ogrodu królewskiego, oskarżony o konspirację. Roderich Edelstein, winny konszachtom z diabłem. Luka Tepes, wampiryzm. Mathias Køhler, wielokrotne rabunki i bójki w stanie upojenia." - tu się rozejrzał - "Eva Strauß, skazana za wielokrotne okazanie wyższości nad mężczyzną." Po tych słowach zawiało gęstą mgłą, Was oszołomiło, Bercię też. Obudziliście się na podłodze w salonie. Ame, masz obie ręce.

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
avatar
Austria

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 737

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach