Zamek królewski

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Czw Lip 17, 2014 6:39 pm

-Dziękuję pani za pomoc.
Podążył za nią i przyglądał się przez chwilę jej niezwykłym uszom. Kiedy zauważył, że zachowuje się niegrzecznie, a także wykazuje zbytnią ciekawość, nieco opuścił głowę i zarumienił się. Nawet gdy spuścił wzrok dostrzegał wokół siebie niespotykane zjawiska. Latające książki? Ta umiejętność przydałaby się Serafinom. Chociaż oni i inni ich pokroju i tak mają wieczność do dyspozycji. Gdy tak myślał dotarli do komnaty. Przypomniał sobie nagle o czymś.
-Bardzo przepraszam, że nie spytałem o to na początku naszej konwersacji, ale jak brzmi pani godność?

Zastanawiało go jeszcze jedno. Kim byli Ci "my"?Czyżby król wezwał więcej osób?
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Pią Lip 18, 2014 11:49 am

Zaśmiała się, widząc, jak spuszcza wzrok.
-Może się pan patrzeć ile pan chce, tylko tym mi pan pochlebia - uśmiechając się, poleciała do komnaty, a książki za nią. Nie latały same z siebie,lecz była to tekineza. Otworzyła drzwi w chwili, gdy spytał ją o imię. Flügelowe łamańce czas zacząć!
-Jestem Rinyalushin. A to Kiku i Mei. A jak panu na imię? - spytała, a książki miękko wylądowały na podłodze.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Pią Lip 18, 2014 4:01 pm

-Rin-ya-lu-shin – cicho podzielił imię na sylaby. Będzie pamiętał, chociaż nie wypowie tego wyrazu tak umiejętnie jak jego właścicielka. Ciekawe jakie znaczenie skrywa – wyszeptał do siebie zanim spostrzegł innych. Ukłonił się im uprzejmie i odpowiedział na pytanie.-Nazywam się Otto, proszę pani.
Aniołowie opiekunowie mówili mu zawsze, że ludzie środkową część tego imienia wymawiają tak, jakby chcieli naśladować chłodne, ale zarazem przyjemne i kojące powietrze towarzyszące zachodzącemu Słońcu.
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Pią Lip 18, 2014 6:21 pm

- W porządku - skinął Mei.
Nie zamierzał zdradzać sekretów. To nie w jego stylu. Gdyby afiszowal się ze wszystkim, co mu mówią, to pozylby raczej niedługo. Tak czy siak, uznał, że lepiej będzie się ta sprawą delikatnie zająć.
Skinął głową do anioła.
- Czyli... Stanęliśmy na tym, że w sprawę zamieszani są mieszkańcy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Sro Lip 23, 2014 1:26 pm

Na obecność niebiańskiej istoty nerwowo pomachała skrzydełkami i ogonem. Nawet pomimo tego, że sama była osobą neturalną, to jej rasa pochodziła z tych gorszych stron, jeśli można tak powiedzieć.
-Witam...
Skinęła głową i wzięła kilka oddechów próbując pozbierać myśli.
-Zamieszani są mieszkańcy i coś złego dzieje się w lesie. Ja bym spróbowała pomyśleć jak przestrzec innych przed wciskaniem nosa w nie swoje sprawy.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Sro Lip 23, 2014 9:35 pm

Spojrzał na panienkę, która próbowała mu wytłumaczyć sytuację i znów się zarumienił. Widywał ludzi z góry, ale rozmawiał jedynie z niematerialnymi istotami. Rysy ciała go onieśmielały(co było już widać przy spotkaniu z Rinyalushin i właściwościach jej uszu), zwłaszcza odsłoniętego. W sumie też był ucieleśniony, ale w ferworze pomocy mieszkańcom tego nie zauważył. Po chwili zauważył jeszcze rogi i ogon, ale przecież nie powinien nikogo oceniać po pozorach. Każdy ma prawo do poprawy. W leksykonach znajdywał takie istoty pod nazwą „demony”, ale przecież panienka nawet nie próbowała go zaatakować. Czyżby się…speszyła? Normalnie, poplecznicy jej pokroju, próbowaliby go unieszkodliwić. Ocknął się ze swoich przemyśleń. Zaczął słuchać tego, co miała do powiedzenia.
- Zauważyłem to kiedy tylko postawiłem stopy na ziemi. Kilku z nich przychodziło prosić mnie o uleczenie swoich ran i pociechę. Tak...-zamyślił się-można by ostrzec mieszkańców i rozstawić patrole wokół lasu, które by ich ostrzegały przed niebezpieczeństwem, próbowały przekonać do powrotu. Oczywiście, ludzie będą próbowali dociec co tam jest, taką ciekawością wykazują się od zarania dziejów.-W tej chwili pomyślał o początkach świata, o mężczyźnie, o niewieście - Ale w tym wypadku to pragnienie poznania może być śmiertelne w skutkach. Następnie można by było spróbować ukoić i uśmierzyć zło, które czai się między drzewami.
Spojrzał po wszystkich.
-Proszę mi wybaczyć mój monolog…-skłonił głowę
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Czw Lip 24, 2014 4:54 pm

Gdyby wiedziała o tym, że rysy ciała onieśmielały Otto, może by coś zrobiła. Ale tak to, biedy anioł był rozpraszany zarówno przez kapłankę, jak i przez Flügela. Jej nogi było widać idealnie od ud, a jej przednie okrycie ledwo zakrywało klatkę piersiową. Na domiar złego ona ani myślała zakrywać się bardziej.
-Nie mam nic przeciwko propozycjom i chęciom pomocy mieszkańcom, jednak nie jest to moje zadanie. Nie mam cierpliwości i posłuchu wśród mieszkańców, nie zamierzam więc angażować się w pomoc żyjącym tutaj ludziom i nieludziom. Ja jestem tutaj, by dociec, co mogło zaatakować innych i dlaczego to zrobiło - a inni, niestety, nie bardzo ułatwiali jej zadanie. Usiadła sobie wygodnie w powietrzu i nagle kilkanaście książek uniosło się w powietrze, otwierając się na różnych stronach.
-Czy ktoś wie coś jeszcze?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Czw Lip 24, 2014 10:30 pm

Spuścił wzrok, bo nie widział nigdy takiej ilości piękna i wdzięku w jednym miejscu. Ze strony przedstawicielki Flügelów biło także potężne źródło mądrości. Już wcześniej zdawał sobie sprawę z tego, że jest niezwykła, spoglądając na jej skrzydła, ale skoro tylko znalazła się przy kapłance zwrócił uwagę również na jej strój. Wspaniałe formy migotały mu przed oczyma niczym kunsztowny obraz. Tak, to przed tym ostrzegali go aniołowie, przed pięknem cielesnym. Zdarzało się, że harmonizowało ono z pięknem duchowym, ale zawsze niezależnie co pod sobą kryło - najpiękniejsze intencje czy też nie - zwodziło. Ten świat był pełen pokus. Powinien nosić przepaskę na oczy by nie dać się oszołomić tymi wszystkimi wrażeniami. Jednak pomimo braku wzroku nadal czułby słodkie zapachy albo słyszał piękno głosów, nie przyniosłoby mu to wolności od zmysłów, którą miał w swoim naturalnym środowisku. Nie.-potrząsnął nagle głową.-Musi wykonać zadanie i trzymać takie emocje na wodzy. Przecież tyle zła czai się na świecie, a jemu jest trudno poskromić własne uczucia i bronić się przed kuszeniem. W tej chwili próbował się skupić na tym co powiedzą inni i zebrać siły do działania.
-Mnie również to interesuje, ale moim zadaniem jest właśnie pomoc ludziom, więc możemy podzielić się obowiązkami. Myślę, że tak spełnimy swoje cele i przy okazji przekażemy sobie informacje dotyczące naszych funkcji.
Zastanawiało go także stanowisko króla w tej sprawie. Miał nadzieję, że to sprawiedliwy i wrażliwy na krzywdę innych władca.
Aniołowie zawsze stali u boku takich i choć niewidoczni - wspierali ich.
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Pią Lip 25, 2014 11:50 am

Ha. Może to i lepiej, że on na takie rzeczy nie zwracał uwagi. A nawet jeśli zwracał, to tego po sobie nie okazywał. Maska wypracowana przez niego przez tyle lat dobrze się spisywała.
Usłyszawszy słowa Rinyalushin, poruszył się niespokojnie. On w sumie miał lekceważące podejście do ludzi. Ale... to nie znaczy, że przyjemność sprawiały mu ich nieszczęścia. Od biedy mógł pomóc, zwłaszcza, że po to został wezwany. Uznał jednak, że lepiej będzie w miarę zignorować wypowiedzi Flugelki i Anioła, nie wysuwając się z własnym stanowiskiem.
- O więcej informacji można byłoby powęszyć w samym lesie. Nie powinniśmy opierać się wyłącznie na atakach i rannych - skwitował.
Teraz wiedzieli niewiele. Przyjdą kolejne ataki. Za każdym razem zacznie się kawalątek odsłaniać, ale czym to przypłacą? Oczywiście pozostawała kwestia świadków. Czy będą w stanie racjonalnie podejść do tematu i go nieco rozjaśnić?

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Pią Lip 25, 2014 7:49 pm

-Podobno już król wysłał ludzi do lasu, aby poszukali.
Pierwsze, na co zwróciła uwagę odnosiło się do ostatniej, powiedzianej przez Kiku rzeczy.
-...znaczy.. Tak podsłuchałam... W karczmie mojego brata naprawdę wiele można usłyszeć. A co do podziału ról... Ja ze swojej strony powiem tylko, że to nic związanego ze świątynią, żaden z naszych kapłanów nic nie zauważył... Jedynie udzielamy pomocy.
Mówiła już spokojnie, choć ogonem wciąż poruszała nerwowo, zerkając co jakiś czas na anioła. Może i była wychowana wśród 'normalnych' i przyzwyczajona do życia w neutralności, to jednak obecność kogoś... z przeciwnej strony działała nawet nieświadomie na jej ciało.
-...Sądzę też, że patrole wokół lasu nie są dobrym pomysłem.... Raczej lepiej po prostu nauczać ludzi, żeby się tam nie pchali...

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Sob Lip 26, 2014 1:20 am

Nastał dzień 3.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Święte Cesarstwo Rzymskie on Nie Lip 27, 2014 6:34 pm

[Poprzedni dzień]-Mamy podobne choć inaczej wyrażone intencje, więc niedługo się spotkamy.Myślę, że każdy z nas pomoże zgodnie ze swoim planem i uda nam się wspólnie opanować sytuację. Powinienem się teraz zająć cierpiącymi. O tej porze król tej ziemi rezyduje już w prywatnych komnatach i nie powinienem go niepokoić. Dziękuję Wam za informacje.
Ukłonił się, wyszedł i wrócił do obowiązków.


Ostatnio zmieniony przez Święte Cesarstwo Rzymskie dnia Nie Sie 03, 2014 3:34 pm, w całości zmieniany 3 razy
avatar
Święte Cesarstwo Rzymskie

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 36

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Germania on Pon Lip 28, 2014 1:19 am

Nie został przydzielony do straży, co przyjął z lekkim smutkiem. Z jeszcze większym rozczarowaniem przyjął wieść, ze miał od Sylvariańskiej starszyzny zrobić za posłańca i się udać do króla, by mu całą koncepcję przekazać. Był niezadowolony dlatego, że sam nie lubi mówić za dużo. A wobec Władcy zwrócić się w trzech słowach po prostu nie wypada...
Przyszedł więc do sali audiencyjnej, poczekał na "swoją kolej", po czym wszedł i przyklęknął na jedno kolano, oddając królowi tego miasta godne mu honory.
- Bądź pozdrowiony, Władco tego miasta, Królu wybrany z rasy Ludzkiej, niech Twoi Kapłani oraz nasze Święte Drzewo mają Cię w opiece. Przychodzę tutaj w imieniu Starszyzny mojego ludu.
Podniósł głowę, by na chwilę spojrzeć na Władcę, ale zaraz spuścił troszkę wzrok, zbierając myśli.
- Od dni kilku już obserwuje się przypadki, których obserwować się nie powinno. Widzimy, że ktoś lub coś bawi się mocą, która u Was nazywana jest Czarną lub Nieumarłą Magią, zaś u nas nazywana jest Trucizną Snów. Choć podobnież bywają wśród Was osoby parające się tym w dobrej intencji, przez ilość rannych choćby można wywnioskować, że teraz intencje dobre nie są. Każdy Sylvari, którego umysł nie został zaciemniony, potrafi Truciznę wyczuć na odległość, a Świętym Przyrzeczeniem każdego z naszych braci, czy sióstr, jest eliminacja tej formy magii. Dlatego Starszyzna na czele z naszą drogą Avatar - czyli uduchowieniem leśnym, przywódczynią Sylvari -składa propozycję, by las oraz miasto zostały przeszukane przez naszych magów oraz wojowników, by wszelkich Trucicieli Snów wyplenić.
Serce mu zatłukło, gdy oczekiwał odpowiedzi króla. Choć powtórzył wszystko to, co sama Avatar o imieniu Kelia mu powiedziała i prawdopodobnie powiedział dziś więcej, niż w ciągu ostatniego tygodnia, to teraz poczuł ukłucie niepewności...
avatar
Germania

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 59
Skąd : Z gaju

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Pon Lip 28, 2014 2:10 am

A mówią, że życie króla jest proste, lekkie i przyjemne... Owszem, proste jest - każdy Ci daje zadania do wykonania i praktycznie sam nie musisz się bać, że coś przeoczysz. Lekkie? Może troszkę, do póki obowiązki kończą się na papierkowej robocie i wysłuchiwaniu ludu. Ale przyjemne? Nie, zdecydowanie nie jest rzeczą przyjemną siedzenie kilka godzin na zdobionym krzesełku i wysłuchiwanie krzyczących przekupek, znużonych życiem ludzi czy nazbyt podekscytowanych dziwaków. Bo na palcach można by policzyć osoby, które na audiencje przychodziły w sprawach WAŻNYCH. Jeszcze gdyby ten dzień był łaskawy... Ale nie, od rana miał same problemy, wszak OKRADZIONO GO! JEGO! GŁOWĘ KRÓLESTWA! Oczywiście starano się zachować fakt kradzieży w tajemnicy, ale jak można zachować COKOLWIEK w tajemnicy, gdy mieszka się w królestwie, gdzie nawet najdurniejsza z durnot jest podnoszona do rangi tak wielkiej informacji, że pół miasta o tym plotkuje! A co dopiero nowina o okradzeniu królewskiego skarbca! ...Czemu on nie mógł być władcą jakiegoś spokojnego, pięknego miasteczka? Nie, przyszło mu się użerać z bandą wiecznie plotkujących przekupek! Jeszcze trochę, a król nie będzie mógł spokojnie iść tam, gdzie chodzi piechotą, bo CAŁE MIASTO będzie musiało o tym wiedzieć!
Tak czy inaczej.. Stało się. Króla okradli. Co ukradli? Ano to, co król miał najważniejsze, czyli symbol władzy - koronę. Dlatego też teraz, na audiencjach, musiał przesiadywać w pozłacanej, metalowej podróbce z kilkoma błyszczącymi kamyczkami licząc, że nikt się nie zorientuje, iż to, co nosi na głowie to sztuczydło warte tyle, co średni obiad w miejscowej karczmie, a prawdziwa korona zginęła. Zresztą i tak się zorientują... Plotki w tym mieście SIĘ TAK SZYBKO ROZCHODZĄ, ze nie zdziwiłby się nikt, gdyby już każdy wiedział co zginęło, kiedy, jak i jaki kolor piżamy nosił król, gdy skradziono mu koronę!
Tak czy inaczej, z powodu natłoku osób, które zawracały jego królewską głowę tak zwanymi 'pierdołami', naprawdę zdziwił się widząc kogoś, kto po pierwsze nie traktował sali tronowej jak targowisko do plotkowania, a po drugie przyszedł z czymś bardziej sensownym niż nazbyt przerośnięty syn kowala, donos na sąsiadkę czy kradzież pięciu główek sałaty.
Podparł rękę o tron, zaś na dłoni oparł głowę i wbił wzrok w swojego poddanego. Co jakiś czas, podczas wysłuchiwania, kiwał głową, jakby chciał dać do zrozumienia, że cały czas rozważa jego słowa. Gdy zaś skończył mówić machnął ręką na jednego ze swoich ludzi, który wymienił z nim kilka zdań na ucho, szeptem. Następnie odesłał go, wyprostował się i dopiero odezwał.
-Rozumiem Twoje... Wasze obawy przed ciemną magią, sam słyszałem niejedne opowieści o tych, co gładzili za jej pomocą całe królestwa... Jednakże... -Urwał robiąc kilkusekundowe napięcie -...W tym mieście była ona od dawna, ciągle jest i pewnie będzie jeszcze przez kolejne stulecia. Nawet nasi przodkowie nie mogli jej wyplewić... A i nic dziwnego, że przedostała się do lasu.. Jeśli do tego dodać, iż nasza ukochana kapłanka uparcie głosi teorię, jakoby w sprawę zamieszani byli mieszkańcy to mogę ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że problem nie leży tam, w krzakach... -Wskazał rękę w kierunek, gdzie znajduje się las -...lecz tutaj, między naszymi ulicami, w podziemiu. Dlatego nie mogę pozwolić na sprawdzanie lasu - tylko zrobicie przysługę naszym wrogom, pokazując, że coś działacie. Co zaś się tyczy miasta... Ulice możecie przetrząsnąć, mieszkania również, zamek też udostępnię tym, którym będziemy mogli zaufać, iż nic nie ukradną... -odruchowo poprawił fałszywą koronę -...jednak od razu muszę dodać, że do niektórych budynków łatwo nie wejdziecie. Aby przeszukać strażników i ich siedziby potrzeba zgody naczelnego dowódcy gwardii królewskiej, sami musicie go odnaleźć i poprosić opierając się na dokumencie, który ja Wam wydam... Cóż dalej... radzę nie drażnić druidów, podobnie jak i wszelkich przedstawicieli mniejszości religijnych. No i magowie... Nie jest mi wiadome na ile odróżnicie tych 'dobrych' od 'złych' jednak jeżeli ktokolwiek prawy zgłosi mi zażalenie, to Wy przypłacicie za to... Oh i należy pamiętać, iż niektórych istot nie wolno nadto urazić lub trzeba im oddać odpowiednią cześć i szacunek... Wszak każdy jest równy w naszej stolicy. A z takich pojedynczych przypadków... Miejscowy medyk ostatnim razem oszalał i każdego osądza o czarnoksięstwo, trzeba go dobrze podejść. Szlachcic z północnego krańca jest właścicielem połowy ziemi tutaj, też nie pozwoli się 'od tak' przeszukać... Właściciel tutejszego przybytku... ekhem.. 'rozkoszy' - człowiek silny, też będziecie mieli problem... No i na koniec karczmarz, nawet jak mu zapłacicie, to może Was nie wpuścić, lub po prostu zmanipuluje... -podrapał się palcem po brodzie -T-Tak, to chyba wszyscy... I oczywiście należy pamiętać o jednym - nigdy, pod żadnym pozorem nie wolno Wam wejść do świątyni bez zgody kapłanki.
O ile cała jego wypowiedź była w miarę spokojna i nawet z nutką lekkiej swawolności, z której król słynął, tak ostatnie zdanie wypowiedziane zostało srogim, ostrym tonem, po którym zapadła cisza i oczekiwanie na odpowiedź.

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Germania on Pon Lip 28, 2014 3:26 pm

Nie, królu, nie rozumiesz w ogóle naszych obaw przed Trucizną Snów. - odpowiedział mu w myśli, nie spodziewając się jednak, że, nawet jakby magią tę myśl odczytał, Wszechmocny Władca podjąłby temat...
Kolejne rzeczy słuchał i starał się zapamiętać. Żałował, że w świetle tak zwanych dobrych manier, o których mu powtarzano przed tą audiencją, nie może już w trakcie mówienia króla notować sobie tego wszystkiego na kawałku pergaminu. Obiecał sobie to wszystko zapisać tuż po wyjściu.
- Dziękuję w imieniu całego ludu Sylvari. - skłonił się jeszcze i wstał ostrożnie z klęczek - Przekażę te wieści Starszyźnie jeszcze dziś. Nasza avatar podejmie decyzję o działaniu w ciągu dni najbliższych.
Spojrzał na króla, jakby przez chwilę się zastanawiając, jednak ostatecznie przyłożył dłoń do serca (a przynajmniej do miejsca, gdzie ludzie serce mieli)
- Niech Sny Was nigdy nie opuszczą... - z tymi słowy pozdrowienia skłonił się i wycofał ku drzwiom, by następnie wyjść. Gdy opuścił salę audiencyjną i miał chwilę, zaczął notować słowa króla.
avatar
Germania

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 59
Skąd : Z gaju

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Gość on Pon Lip 28, 2014 4:57 pm

-Jeżeli byłyby jakiekolwiek problemy, wówczas zwracaj się już bezpośrednio do mojej straży, oni będą wiedzieli co przekazać..
Król zajęty sprawami, że nie może sam tego robić? Nieee, raczej król zbyt leniwy, aby cokolwiek robić. No i zdający się nie zdawać sprawy z powagi sytuacji.
Ostatnich słów nie zrozumiał, jednak sam skinął głową na nie, jakby dziękując, gdyż wydawały się one mieć pozytywny wydźwięk.
-Powodzenia życzę w waszej misji..

Gość
Gość


Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Germania on Wto Lip 29, 2014 1:38 pm

Ogarnąwszy wszystko i zerknąwszy jeszcze w kierunku światła, które dawało wejście do sali audiencyjnej, poprawił tylko miecz i wyszedł z zamku. Dręczyło go trochę myśli, jednak zachowywał je dla siebie. Podejrzewał, że będzie musiał wypytać Avatar o nie. Ona jedna mogła mu pomóc w rozwiązaniu komplikacji, jakie przynosiło serce Sylvari.

[z/t -> Uliczki]
avatar
Germania

Rodzina : Germanie
Liczba postów : 59
Skąd : Z gaju

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Zamek królewski

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 2 Previous  1, 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach