Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Sie 03, 2015 4:50 pm

Z cichym westchnięciem otworzył swoją puszkę i upił mały łyk piwa. Nie jest tak źle, zdarzały się gorsze warunki nocowania.
- Najchłodniej będzie pewnie nad ranem, ale wątpię, żebyśmy to jakoś mocno odczuli. - stwierdził, patrząc w ogień. Nawet jeśli ognisko przygaśnie, to i tak będzie emitować jakieś ciepło. Zaś najbardziej na negatywne odbieranie temperatury może wpłynąć zmęczenie.
Gdy Dania ponownie zaczął mówić, Norwegia w międzyczasie ruszył się i dołożył drewna do ognia.
- Myślę, że to, co dołożymy przed zaśnięciem, wystarczy. - stwierdził po chwili milczenia – Wstawisz tylko drzwi na miejsce, żeby żadne zwierzę nie postanowiło się nam w nocy tu dostać. - niby małe szanse, że trafią tu na cokolwiek żywego, ale mimo wszystko lepiej uważać – Uważasz, że lepiej na wszelki wypadek trzymać wartę? - ciężko stwierdzić, czy to było pytanie retoryczne.

avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Sie 03, 2015 8:22 pm

Uśmiechnął się i otworzył usta, jakby chciał stwierdzić coś w stylu "A co to dla mnie za problem nie przespać nocy?", po czym zapatrzył się w ogień i pomyślał, że musi wstać wstawić drzwi. Zrezygnował z udawania, bo nawet wstawać już nie miał siły.
- Lepiej chyba się wyspać i jutro zebrać do powrotu. I bez wart będzie upierdliwie. - stwierdził poważnie, z ociąganiem dźwigając tyłek z podłogi.
Stęknął schylając się po drzwi. Chyba w każdym pojedynczym stawie czuł dzisiejszą zdecydowanie za długą jazdę rowerem. Podniósł dechę, ale z miejsca jedna z desek skruszyła się pod duńskimi palcami i płyta znowu huknęła o podłogę. Zerknął spłoszony dookoła i jeszcze ostrożniej podniósł drzwi. Powoli, delikatnie wstawił je na miejsce. Tym razem odpadł przerdzewiały zawias.
Zerknął na Nora przepraszająco i po prostu położył drzwi w poprzek wejścia.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sro Sie 12, 2015 6:43 pm

Norweg podejrzewał, iż jego przyjaciel jest zmęczony tak bardzo, jak on sam. A jeśli nie było potrzeby pilnowania wejścia, to po co tracić czas i możliwość odpoczynku?
- Zgadza się. - przytaknął z nieznacznym skinieniem głowy. Zresztą, Duńczyk miał rację. Do wygód danych przez cywilizację człowiek bardzo łatwo się przyzwyczaja, a potem niesamowicie ciężko jest się mu przestawić z powrotem na trudniejsze warunki. Upił piwa, obserwując, jak Mathias próbuje wstawić drzwi na miejsce. No, tego, że jeszcze bardziej je uszkodzi, można się było spodziewać, w końcu to Dania. Teraz jednak Norwegii nawet nie chciało się rzucić jakimś złośliwym komentarzem. Na dźwięk, spowodowany odpadającym zawiasem, tylko westchnął cicho. Ruszył się, żeby dołożyć drewna do kominka.
- Nie ma co długo siedzieć. Jutro z rana powinniśmy wracać. - niby atmosfera nieco zelżała, dzięki znalezieniu schronienia, jednak Askel wciąż nie zapominał o tej dziwnej pustce w lesie. I dalej go to trochę niepokoiło, mimo że nie było praktycznie żadnych większych oznak niebezpieczeństwa.

avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Czw Sie 13, 2015 12:50 pm

Duńczyk uśmiechnął się błogo na myśl o spaniu. Nawet na tej skrzypiącej podłodze. Jako osoba raczej bezproblemowa, nie przejął się podejrzaną ciszą lasu dookoła. Był szczęśliwy, że mógł sobie znowu klapnąć na koc i dopić piwo.
- Prawie jak kiedyś, co? - zachichotał. - Nocowanie byle gdzie i na byle czym po męczącym dniu...
Szybko osuszył puszkę. Prawdę mówiąc był zmęczony nawet na to, żeby otworzyć następną. Pustą kopnął obok plecaka. Niech sobie leżą razem, jak się wyśpi to ją spakuje i grzecznie wyrzuci. Najpewniej.
Wyciągnął się na kocu. Obolałe plecy lekko protestowały, ale z ulgą przyjęły pozycję horyzontalną.
Znowu zaśmiał się do własnych myśli, po czym przysunął się bliżej siedzącego Norwega i oparł głowę o jego nogę. Jak przerośnięty szczęśliwy szczeniak.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Wto Sie 18, 2015 7:29 pm

Norweg wolałby co prawda od spróchniałej podłogi wygodne łóżko, ale też nie zamierzał narzekać. W końcu mogło być gorzej, mogli spędzić noc na ziemi, w lesie. Tu przynajmniej mają schronienie od deszczu i ewentualnych drapieżników (choć wątpliwe, żeby jakiekolwiek się tutaj znalazły).
- Mhm, prawie. - mruknął do Mathiasa. Jemu dopicie piwa zajęło trochę dłużej, niż Duńczykowi, który w międzyczasie postanowił sobie zrobić poduszkę z norweskiej nogi. Askelowi nie chciało się na razie ruszać, siedział więc sobie jeszcze chwilę, gapiąc się w ogień. Oczy jednak dość szybko zaczęły mu się kleić i stwierdził, że nie ma sensu dłużej siedzieć. Przesunął się, niezbyt przejmując się głową Mathiasa, po czym położył się na boku, zwrócony plecami do przyjaciela. Miał nadzieję, że trzask ognia zakłóci nienaturalną ciszę wystarczająco, żeby dało się zasnąć.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Sro Sie 19, 2015 10:08 am

Mathias nieszczególnie przejęty nienaturalną ciszą zdążył przysnąc, więc gdy Askel się poruszył, rąbnął głową o podłogę. Jęknął z wyrzutem, ale nie miał za bardzo siły nawet na narzekanie na okrutne traktowanie. Postękał chwilę dla zasady, po czym też przekręcił się na bok i znowu zasnął. Nie minęło dużo czasu, a zaczął chrapac. Jeszcze trochę później zaczął się też kręcic. Musiał byc bardzo zmęczony, bo zamiast jego zwykłego młyna rękoma i nogami na wszystkie strony, tylko nieznacznie się przesuwał i obracał z boku na bok. Człowiek-ADHD. Właściwie to człowiek-sprytna-ośmiorniczka-z-ADHD, bo swoim zwyczajem jak już natknął się przez sen łapą na coś ciepłego i względnie miękkiego, to się przysuwał, przyciągał owo coś i przytulał, mając kompletnie gdzieś zdanie ofiary. Najczęściej trafiał na poduszkę albo kołdrę, z rzadka przygruchaną na noc dziewczynę, ale tym razem żadnej z takich wygód nie było. Za to był Norweg.

(spij dobrze, Askel~ XDDD
sorka za "c", ale coś klawiatura jest tu zepsuta i udaje, że nie rozumie alt+c)
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sob Sie 29, 2015 2:00 pm

Chwilę zajęło Askelowi ułożenie się w miarę wygodnie na podłodze, co łatwe nie było. Nie przejmując się stękaniem Mathiasa, spróbował zasnąć. Po jakimś czasie dało się słyszeń chrapanie Duńczyka, a Norge zaczął się poważnie zastanawiać, czy nienaturalna cisza nie byłaby jednak mniej uciążliwym problemem. Nic dziwnego, że sen nie chciał przyjść. Może też, a nawet przede wszystkim, to była wina zmęczenia. Askel skulił się, spróbował zająć czymś myśli, gdy nagle capnęła go duńska łapa. Norweg pewnie podskoczyłby z zaskoczenia, gdyby było to możliwe, teraz natomiast jednak jedyną opcją była próba wyszarpnięcia się. Słaba, ze względu na zmęczenie. Nic jednak to nie dało i Askel został przyciągnięty i przytulony przez Mathiasa. Wyrwanie się z duńskiego uścisku się nie udało, ale w ramach protestu Larsen zaczął się wiercić, mamrocząc coś pod nosem. Może Dania w końcu go puści.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Nie Sie 30, 2015 9:16 pm

Po jakimś czasie puścił Norwega wolno, ale raczej jako efekt wędrówek wszędzie dookoła przez sen, niż Askelowego wiercenia. Jak się zaczął tyle kręcić, to i przestał tak straszliwie chrapać - teraz pochrapywał ciszej i tylko leżąc na plecach. Gorzej, że co go przywiało do Nora, to się znowu mniej lub bardziej przylepiał, aż do momentu, w którym znowu przekręcał się na drugi bok i przewędrowywał kawałek dalej.
W końcu musiał głębiej zasnąć, bo zaprzestał dzikich migracji. Znieruchomiał rozwalony na brzuchu z jedną ręką przerzuconą przez Norwega. Od biedy mógłby robić za trochę ciężki koc, gdyby był jeszcze ciut bliżej. Jednak jak na niego i tak była to chyba całkiem znośna wersja. Chyba.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Nie Sie 30, 2015 10:26 pm

W pewnym momencie Dania go puścił, można powiedzieć, że Norek w końcu się doczekał tej chwili. Chrapanie też osłabło i nie było tak głośne, więc Askel mógłby nawet w końcu zasnąć, gdyby nie wiercenie się Mathiasa na skrzypiącej podłodze. Tak, co by nie było, będzie to winą Duńczyka. Trzeba jednak pogratulować Norwegowi, że udało mu się chociaż wejść w coś w rodzaju półsnu, z którego nie wytrąciła go nawet przerzucona przez niego w pewnym momencie duńska łapa. Widocznie zmęczenie było na tyle mocne, że nie pozwoliło Askelowi na powrót się rozbudzić. Chociaż tyle. I nawet można by w takim stanie czekać końca tej męczącej nocy...
... gdyby nie krzyk.
Ciężko stwierdzić, czy słyszał go rzeczywiście, czy był to tylko element pojawiającego się właśnie snu, ważne jednak, że na Norwega dźwięk ten podziałał jak kubeł zimnej wody. Zerwał się przerażony, zrzucając z siebie rękę Mathiasa, co ten pewnie musiał jakoś odczuć. Askel natomiast wstrzymał oddech i, rozglądając się uważnie po pomieszczeniu, wsłuchiwał się w nienaturalną ciszę. Trochę czasu od momentu, gdy położyli się spać, musiało minąć, bowiem ogień w kominku zagasł niemal zupełnie, tylko trochę żaru tliło się wśród popiołów, nie dając jednak wystarczająco dużo światła w pomieszczeniu. Innymi słowy, widoczność była znikoma, Askel spojrzał jednak na kształt, będący Danią, starając w miarę uspokoić. Mathias też to słyszał, czy tamten dźwięk był jedynie wytworem wyobraźni Norwega?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pon Sie 31, 2015 3:12 pm

Zwykłym ludzkim odruchem jest zbudzenie się, gdy ktoś śpiący obok nagle się zrywa. Toteż Mathias się zbudził, ale w pierwszej chwili nie miał zielonego pojęcia dlaczego. Ogarnął tylko, że boli go ręka, którą musiał rąbnąć o podłogę. Uniósł się na łokciu i zerknął dość nieprzytomnie na Norwega.
- Coś się stało..? - wymamrotał, przecierając twarz dłonią. Był tak zaspany, że widział wszystko rozmazane i podwójne... Tyle, że ten drugi Askel stał w rogu pokoju, a ten właściwy siedział obok.
Przetarł oczy mocniej i na szczęście znowu widział tyle zarysów osób i przedmiotów ile powinien każdy zdrowy na umyśle.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pią Wrz 04, 2015 6:58 pm

Wytężył słuch, starając się ponownie wychwycić krzyk, który go zbudził, jednak nie usłyszał nic, poza dzwoniącą w uszach ciszą. Którą po chwili przerwało mamrotanie Duńczyka.
- ... nic nie słyszałeś? - zapytał go cicho Askel. Ponownie rozejrzał się wokół, ale nie dostrzegł żadnych zmian w otoczeniu. Zresztą, może mu się wydawało, może tylko coś mu się przyśniło. Pewnie to wina miejsca i zmęczenia. Tak, to na pewno to.
Jednakże ruszył się ze swojego miejsca i ostrożnie, starając się o nic nie potknąć, podszedł do postawionych w poprzek drzwi i wyjrzał na zewnątrz. Przez zakurzone okno i tak niewiele byłoby widać, a jednak lepiej zerknąć, czy coś się w pobliżu nie czai. Na dworze jednak panował taki sam spokój jak wewnątrz chatki. Askel nie wiedział, skąd miał przeczucie, że coś jest nie tak, ale nie dawało mu ono spokoju. Nie potrafił też określić, co, poza tą dziwną ciszą, mu tak przeszkadza. Odetchnął głęboko, już nieco spokojniejszy i zerknął w stronę Mathiasa.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pią Wrz 04, 2015 7:11 pm

- Niee... - odpowiedział ziewając. Obserwował poczynania Norwega, ale jakoś nie ruszył się dołączyć do oględzin chałupy. Patrzył tylko tępo i z każdą chwilą oczy coraz bardziej mu się zamykały.
- Nor, daj spokój i chodź spać - poprosił. - Nawet jeśli tam coś jest to i tak usłyszymy jak będzie właziło.
Chyba, że będzie dobrze wygimnastykowane i przelezie nad drzwiami. Ale tego Duńczyk nie brał pod uwagę. Poklepał zachęcająco kawałek przetartego koca obok siebie i opadł z powrotem na swój przydział.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pią Wrz 04, 2015 7:35 pm

Zaprzeczenie Mathiasa tylko upewniło Askela, że najprawdopodobniej miał tylko zły sen. Nie było powodu, żeby się niepotrzebnie denerwować. Jak raz, Dania miał chyba rację. Nie pozostawało więc nic innego, jak przejść z powrotem po skrzypiącej podłodze i wrócić na swoje miejsce na kocu. Tak też Norweg zrobił.
- Z samego rana się stąd wynosimy. - oznajmił jeszcze Mathiasowi, zanim położył się na boku i spróbował ponownie jakoś wygodnie się ułożyć. Może uda się dotrwać do rana bez koszmarów i tym podobnych.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Pią Wrz 04, 2015 7:57 pm

- Mhm - potwierdził Matthias, zasadniczo znowu przysypiając. Tym razem już się nie wiercił i nie kleił. Po prostu znieruchomiał i odpoczywał. Tyle, że śnił mu się ten upierdliwy stary dom i ciche kroki na skrzypiącej podłodze. No i klucz. Nie wiedzieć czemu musiał ten klucz znaleźć, ale nie pamiętał co Nor z nim zrobił. Tak więc szukał, ale ogień z kominka dawał zdecydowanie za mało światła, żeby coś znaleźć. Szukał i szukał, a kroki podążały wszędzie gdzie śmiał przejść odcinając go tym samym od reszty domu. Musiał się pospieszyć z tym cholernym kluczem, bo kroki się powolnie zbliżały, a on nie miał przy sobie swojego ukochanego topora.
Upierdliwy sen.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sob Wrz 05, 2015 4:34 pm

Klucz sobie spoczywał w norweskiej kieszeni, o czym sam Norwegia zdążył już zapomnieć. Ot, szczegół, którym nie zawracał sobie głowy w momencie, w którym priorytetem był odpoczynek i ewentualne problemy ze spokojnym zaśnięciem. Nieświadomy snu przyjaciela, skulił się i starał się skupić myśli na czymś, co pomoże mu zasnąć. Po niezbyt krótkim czasie wreszcie udało się to osiągnąć, choć Askel nie miał pewności, czy i skąd dochodzą go jakieś szepty. Szczerze mówiąc, było dość męczące, bo tylko wzmagało niepokój. Zaś pojawiające się senne obrazy były zbyt rozmazane, żeby dało się w nich rozpoznać jakieś istotne szczegóły. Jedna tylko rzecz przykuła uwagę Askela: coś, co raczej trudno było określić słowami, jakaś bezkształtna masa, która jednak wydawała się cały czas go obserwować. Jednakże kiedy Norweg starał się skupić na tym wzrok, rozmywało się to, niczym mgła. Nawet we śnie było to dość irytujące. Szepty nieco przytłumiło narastające skrzypienie desek, jakby ktoś się zbliżał...
Sen był dość płytki, a dźwięk skrzypiących starych desek obudził Larsena. A może spowodował to nagły ciężar, który Askel poczuł na klatce piersiowej, a znacznie utrudniał złapanie oddechu? Spróbował się poruszyć, lecz nie był w stanie. Serce skoczyło mu do gardła, a on usiłował chociaż wydać jakikolwiek dźwięk, by zaalarmować Mathiasa. Nie wiedział za bardzo, co się dzieje, ale poczucie zagrożenia stało się w tym momencie jak najbardziej uzasadnione.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Sob Wrz 05, 2015 7:50 pm

Cholernego klucza nigdzie nie było, a po dłuższym czasie kroki zatrzymały się o niecały metr od niego. Nie miał pojęcia co to jest, ale wiedział, że nie ma kompletnie nic, żeby to powstrzymać, czegokolwiek od niego chciało. Patrzył wciąż na podłogę modląc się nie wiedzieć do czego z rozpaczliwą nadzieją, że klucz jakoś magicznie się tam pojawi. W końcu tak zazwyczaj działały sny, prawda? Ale klucza nie było, a istota przed nim czekała. Wiedział, że nie będzie tak czekać w nieskończoność. Musiał coś zrobić. Ostrożnie podniósł głowę
i zerwał się z krzykiem, zalany zimnym potem. Nie miał pojęcia co go tak wystraszyło, bo pamiętał tylko blade, spuchnięte stopy na spękanych deskach. Rozejrzał się po kocu i wygasłym kominku, ale wcale go to nie uspokoiło. Znieruchomiały Nor, też wcale nie wyglądał pocieszająco, więc chcąc nie chcąc Duńczyk złapał go za ramię i zaczął potrząsać.
- Askel? Askel? - naiwny, prawie dziecięcy odruch sprawdzenia, że budzona osoba na pewno żyje i ma się dobrze. Względnie dobrze. W końcu kto lubi być budzony w środku nocy.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sob Wrz 05, 2015 8:33 pm

Askel miał wrażenie, że za chwilę się udusi. Spróbował złapać oddech, ale niekoniecznie mu to wyszło, zapewne przez strach. Atak trwał co prawda od jakiejś niezbyt długiej chwili, ale jemu wydawała się ta chwila wiecznością. Dopiero głos Mathiasa i to, że nim potrząsnął, sprawiło, że dziwny ciężar zniknął. Norweg, jak tylko odzyskał możliwość poruszania się, poderwał się do siadu, łapiąc powietrze, jakby właśnie wynurzył się spod wody. Serce mu łomotało jak szalone i dobrą chwilę zajęło mu uspokojenie oddechu na tyle, by być w stanie coś powiedzieć. Spojrzał niepewnie na Mathiasa.
- ... w-widziałeś coś? - starał się, żeby nie było po nim widać ani słychać strachu, ale w obecnym stanie niestety nie bardzo mógł zapanować nad drżeniem głosu. Jeszcze nie zaczął się zastanawiać, dlaczego Duńczyk właściwie nim potrząsnął, ale i o to pewnie zaraz zapyta, jak trochę się uspokoi.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Sob Wrz 05, 2015 8:55 pm

Cóż... Duńczyk miał wiele bardzo opiekuńczych odruchów, więc jak tylko zobaczył roztrzęsienie Nora, to od razu zapomniał o swoim strachu, objął kumpla i mocno go do siebie przycisnął. Od zawsze za bardzo poczuwał się do roli ojca, obrońcy, dowódcy, wybawiciela i matki na raz.
- N-nie - odbąknął zaskoczony tym, że Norweg też miał koszmary. - Znaczy, ten- złe sny i chciałem... Nieważne. Wszystko w porządku? Jesteś zimny i strasznie się trzęsiesz... - zmartwienie zwyczajnie się z niego wylewało, że dziwne, że nie ciekło uszami.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pią Wrz 18, 2015 9:32 pm

Nawet nie walczył z przytuleniem przez Duńczyka, przynajmniej na razie. Pewnie nigdy by tego nie przyznał, nawet przed samym sobą, ale trochę mu ten gest dodał otuchy.
Co jednak nie znaczyło, że poczucie zagrożenia, wciąż czającego się w pobliżu i ich obserwującego, zniknęło choćby na chwilę.
- ... koszmary? - zapytał bardzo cicho, że Mathias musiał solidnie wytężyć słuch, by zrozumieć, co Askel mówi. Uwaga przyjaciela sprawiła, że spróbował się wziąć w garść i chociaż opanować drgawki. Łatwe to nie było, bo faktycznie czuł się, jakby siedział przed chwilą w jakimś chłodnym miejscu.
- Nic mi nie jest. - mruknął, nieco głośniej, jednak wciąż dość cicho. Ogarnął, że wtedy nie słychać w jego głosie aż tak niepewności czy strachu – Masz przy sobie latarkę?
Pamiętał, że Mathias świecił wcześniej latarką rowerową, a dobrze by było mieć jednak jakieś źródło światła przy sobie.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Nie Wrz 20, 2015 6:19 pm

Duńczyk się rozejrzał, ale i tak niewiele wypatrzył w ciemnościach. Nie puścił Askela; nawet pewnie trochę go ogrzewał jak tak ciasno do siebie tulił.
- Ee... Nie. - Zaprzeczył po chwili wahania. - Chyba wrzuciłem ją do plecaka jak sięgałem piwo. Wiesz, było jasno i nie sądziłem, że będzie potrzebna! - Usprawiedliwiał się szybko.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Pon Wrz 21, 2015 1:23 pm

Poruszył się nieco, jakby sprawdzając, jak mocno tuli go Duńczyk, po czym spróbował się z tego objęcia wydostać. Trzeba sprawdzić, gdzie jest to coś. Albo się stąd wynieść jak najszybciej. Czasem Norwegowi zdarzało się mieć przeczucie, któremu zazwyczaj ufał. I rzadko kiedy źle na tym wychodził.
- Weź tę latarkę i sprawdźmy, czy na pewno niczego tu nie ma. - powiedział, gdy Mathias skończył się tłumaczyć. Starał się przy tym brzmieć spokojnie i sprawiać wrażenie opanowanego. Tamto przerażenie było tylko chwilą słabości, właściwie w ogóle nie powinno mieć miejsca. No bo jak to wyglądało?
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Wto Wrz 22, 2015 10:38 am

Wyglądało, tak że Askel się bał. Więc Duńczyk nie zamierzał go za szybko puszczać. Tym bardziej, że rzadko kiedy nie obrywał przy takiej okazji.
- Dobra. - Powiedział i ani drgnął. Widać wcale mu się tak nie spieszyło do macania w ciemności za plecakiem. Za dobrze pamiętał to łażące za nim we śnie coś. Miał wrażenie, że to dalej czai się gdzieś w mroku i tylko czeka na okazję.
- Nor. - Nagle uderzyła go pewna myśl. - Czy tu powinno być aż tak ciemno? Położyłem drzwi w poprzek - nie powinniśmy widzieć trochę nieba, światła gwiazd, księżyca, czy coś?
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sob Wrz 26, 2015 7:02 pm

Gdyby ktoś zapytał Askela, czy się boi, z całą pewnością by zaprzeczył. Nawet jeśli była to prawda. Najwidoczniej jednak Mathias wyczuwał i bez pytania, że Norweg się czegoś obawia. W sumie to żadna filozofia, w końcu jeszcze przed chwilą było to bardzo dobrze widać.
Chwilę odczekał, aż Duńczyk się ruszy po tę latarkę, jednak na to się jakoś nie zanosiło. Już miał go ponaglić, kiedy przyjaciel odezwał się ponownie. I o dziwo miał rację. Norweg, tak przejęty tym, co się działo we śnie, dopiero teraz zwrócił uwagę na to, że na jawie wcale nie jest jaśniej. A powinno być. Rozejrzał się, nieco nerwowo, próbując wstać.
- Bierz tę latarkę, idziemy stąd. - lepiej nie czekać, aż rzeczywiście coś na nich wyskoczy.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Dania on Wto Wrz 29, 2015 7:45 pm

- Już! - Tym razem od razu poderwał się, żeby jak najszybciej dopaść plecaka, znaleźć co trzeba i się stąd zmyć. Nawet trochę za szybko się zerwał.
Trzasnęło sucho i nagle noga zapadła mu się po kostkę między połamanymi deskami. I utknęła. Stłumił jęknięcie i jako tako wyhamował upadek, więc nie wyrżnął twarzą o podłogę. Burknął poirytowany coś, co chyba nawet żadnym słowem nie było i spróbował wyciągnąć nogę. Szarpnięcie było złym pomysłem, ze względu na drzazgi oraz ostre końce spękanych desek. Syknął i znowu szarpnął, ale to też było jeszcze gorszym pomysłem. Próby wykręcenia jakoś bokiem, ominięcia raniącego kostkę drewna, też nie były lepsze. Nie po dzikim szamotaniu się w uwięzi.
Ostatecznie ostrożnie usadził tyłek na podłodze starając się bardziej nie uszkodzić nogi. Próbował obmacać deski i odkryć jakąś drogę ratunku, ale w takich ciemnościach niewiele mu to dawało.
- Norge... - Po samym żałosnym i przepraszającym tonie oczywistym było, że latarkę Norweg będzie musiał znaleźć sam. Co było całkiem logiczne, bo Den nawet nie dosięgał do plecaka.
avatar
Dania

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 79
Skąd : Z północy

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Norwegia on Sro Paź 07, 2015 6:49 pm

Może nie było tego tak po nim widać (w ogóle mało co widać w tych ciemnościach), ale trzask spróchniałych desek nieco go wystraszył. Dopiero po chwili ogarnął, że to jego przyjaciel najzwyczajniej w świecie się zapadł jedną nogą w uszkodzonym drewnie, a nie coś próbuje go zaatakować.
- Nie szarp się tak, krzywdę sobie zrobisz. - powiedział cicho, po czym ostrożnie ruszył się z miejsca. Wolał nie ulec takiemu samemu wypadkowi jak Dania. Tutaj miał trochę większe szczęście ze względu na to, że był lżejszy od Mathiasa, co jednak nie znaczyło, że nie może trafić na na tyle słaby punkt w podłodze, że zapadłaby się i pod nim.
Dotarł do miejsca, gdzie znajdował się plecak, spróbował wymacać latarkę. Nienormalne, paskudnie lepkie zimno sprawiało, że miał gęsią skórkę. Umysł, pozbawiony przez ciemności bodźców ze strony wzroku, zaczynał podsyłać nieco niepokojące obrazy. W sumie dłoń Askela nie natrafiła na nic niezwykłego, po prostu wyobraźnia zaczęła szaleć i mieszać się z jawą. Po, wydawałoby się, niewiarygodnie długiej chwili znalazł w końcu rzeczoną latarkę i spróbował ją włączyć. Małe blade światełko wydawało się mieć trudności z rozproszeniem ciemności, jakby ta była bardzo gęstą mgłą. Poświecił na Mathiasa, by sprawdzić, co z nim.
avatar
Norwegia

Rodzina : Skandynawowie
Liczba postów : 129

Zobacz profil autora

Powrót do góry Go down

Re: Prawie jak urlop, czyli las, zadupie, dno, glony i 5 metrów mułu

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach